I ACa 498/13
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanej, potwierdzając zasadność zasądzenia od niej na rzecz powódki kwoty 100.001 zł z tytułu kary umownej za przedterminowe rozwiązanie umowy o druk gazety.
Sprawa dotyczyła roszczenia o zapłatę kary umownej w wysokości 100.001 zł, wynikającej z umowy o druk gazety zawartej w 1994 roku. Pozwana wypowiedziała umowę, twierdząc, że powódka nie wywiązała się z modernizacji maszyn drukarskich, co miało spowodować utratę mocy aneksu przedłużającego umowę do 2012 roku. Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione, stwierdzając, że umowa nadal obowiązywała do 2012 roku, a pozwana nie wykazała ważnych powodów do jej wypowiedzenia. Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanej, podzielając ustalenia i wnioski sądu pierwszej instancji.
Sprawa dotyczyła sporu między drukarnią (powódką) a wydawcą gazety (pozwana) o zapłatę kary umownej w wysokości 100.001 zł. Strony zawarły w 1994 roku umowę o druk gazety, która była wielokrotnie aneksowana, przedłużając jej obowiązywanie. Ostatni aneks nr 6 z 2001 roku przedłużył umowę do 31 grudnia 2012 roku, pod warunkiem modernizacji przez powódkę ciągów technologicznych. Pozwana wypowiedziała umowę w 2010 roku, twierdząc, że powódka nie dokonała modernizacji, co spowodowało utratę mocy aneksu nr 6 i przekształcenie umowy w bezterminową, podlegającą wypowiedzeniu bez konsekwencji finansowych. Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione, stwierdzając, że powódka dokonała wystarczającej modernizacji, a pozwana nie wykazała ważnych powodów do wypowiedzenia umowy. Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanej, podzielając ustalenia sądu pierwszej instancji co do charakteru umowy, jej przedłużenia do 2012 roku oraz zasadności naliczenia kary umownej za przedterminowe rozwiązanie umowy. Sąd podkreślił, że zastrzeżenie kary umownej za odstąpienie od umowy, nawet jeśli nie stanowi kary w rozumieniu art. 483 § 1 k.c., jest dopuszczalne w ramach zasady swobody umów (art. 353¹ k.c.) i pełni funkcję gwarancyjną.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, takie zastrzeżenie, nawet jeśli nie stanowi kary umownej w ścisłym tego słowa znaczeniu, jest dopuszczalne w ramach zasady swobody umów (art. 353¹ k.c.) i pełni funkcję gwarancyjną, zabezpieczając interesy stron na wypadek przedterminowego rozwiązania umowy.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że strony, zawierając umowę o wieloletniej współpracy, miały prawo przewidzieć konsekwencje jej wcześniejszego rozwiązania. Zastrzeżenie kary umownej za odstąpienie od umowy, nawet jeśli nie spełnia wszystkich wymogów formalnych kary umownej z art. 483 § 1 k.c., jest dopuszczalne jako element umowy kształtujący stosunek prawny zgodnie z wolą stron, o ile nie narusza przepisów prawa ani zasad współżycia społecznego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
powódka
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. | spółka | powódka |
| (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. | spółka | pozwana |
Przepisy (8)
Główne
k.c. art. 353¹
Kodeks cywilny
Zasada swobody umów, pozwalająca stronom na kształtowanie stosunku prawnego według własnego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
k.c. art. 65 § § 1 i 2
Kodeks cywilny
Zasady wykładni oświadczeń woli, nakazujące badać zgodny zamiar stron i cel umowy, a nie tylko jej dosłowne brzmienie.
Pomocnicze
k.c. art. 483 § § 1
Kodeks cywilny
Definicja kary umownej, która może być zastrzeżona na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego.
k.c. art. 395 § § 2
Kodeks cywilny
Przepis dotyczący umownego prawa odstąpienia, wymagający oznaczenia terminu, po upływie którego prawo to wygasa.
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zasady oceny dowodów przez sąd.
k.p.c. art. 328 § § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Wymogi dotyczące uzasadnienia orzeczenia sądu.
k.p.c. art. 108
Kodeks postępowania cywilnego
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.
k.p.c. art. 98
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada odpowiedzialności za wynik procesu w zakresie kosztów.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowa o współpracy zawarta w 1994 roku, wielokrotnie aneksowana, obowiązywała do 31 grudnia 2012 roku. Powódka dokonała wystarczającej modernizacji maszyn drukarskich zgodnie z aneksem nr 6. Wady druku nie były na tyle istotne, aby uzasadniać wypowiedzenie umowy. Zastrzeżenie kary umownej za odstąpienie od umowy jest dopuszczalne w ramach swobody umów.
Odrzucone argumenty
Powódka nie dokonała wymaganej modernizacji maszyn drukarskich, co spowodowało utratę mocy aneksu nr 6. Wady druku były na tyle istotne, że uzasadniały wypowiedzenie umowy. Zapis o karze umownej w § 9 ust. 2 umowy jest nieważny jako sprzeczny z przepisami o karze umownej lub umownym prawie odstąpienia.
Godne uwagi sformułowania
zastrzeżenie świadczenie zbliżone do kary umownej, za wcześniejsze rozwiązanie umowy przed terminem co stanowi zryczałtowaną rekompensatę za rezygnację z kontraktowania i tak zastrzeżone świadczenie pełni niewątpliwie funkcję gwarancyjną nie można z cechą trwałości pogodzić swobodnego prawa wypowiedzenia umowy, ponieważ wyłącza ono trwałość pacta sunt servanda (łac. umów należy dotrzymywać)
Skład orzekający
Iwona Wiszniewska
przewodniczący
Maria Iwankiewicz
sprawozdawca
Dariusz Rystał
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja klauzul umownych dotyczących kar umownych za odstąpienie od umowy, ocena wywiązania się z zobowiązań modernizacyjnych w umowach długoterminowych, ocena wadliwego wykonania usług drukarskich."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznej umowy o współpracę w branży poligraficznej, ale zasady wykładni umów i odpowiedzialności kontraktowej mają szersze zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest precyzyjne formułowanie umów i jak złożone mogą być spory dotyczące ich interpretacji i wykonania, szczególnie w kontekście długoterminowych kontraktów biznesowych.
“Druk gazety za 100 tys. zł kary: Sąd rozstrzygnął spór o modernizację i "wady druku".”
Dane finansowe
WPS: 100 001 PLN
kara umowna: 100 001 PLN
koszty zastępstwa procesowego: 2700 PLN
Sektor
media
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 498/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Iwona Wiszniewska Sędziowie: SA Dariusz Rystał SA Maria Iwankiewicz (spr.) Protokolant: sekr. sądowy Magdalena Goltsche po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2013 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 25 marca 2013 r., sygn. akt VIII GC 314/10 I. oddala apelację, II. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.700 zł (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Maria Iwankiewicz Iwona Wiszniewska Dariusz Rystał Sygn. akt I ACa 498/13 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 11 października 2010 r. powódka (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. wniosła o zasądzenie od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwoty 100 001 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa oraz kosztami procesu według spisu kosztów, a w razie jego braku według norm przepisanych. W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 25 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. na rzecz powódki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwotę 100.001 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 21 października 2010 roku, oraz rozstrzygnął, że koszty procesu w całości ponosi pozwana i pozostawia ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się orzeczenia. Powyższe orzeczenie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach i wnioskach: W dniu 20 stycznia 1994 r. strony w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zawarły umowę, której przedmiotem było drukowanie przez powódkę dla pozwanej gazety codziennej (...) , pięć wydań w tygodniu, zwane w dalszej części umowy przedmiotem umowy. W ramach umowy powódka miała fotografować materiały wydawnicze, montować diapozytywy lub materiały polimerowe, kopiować płyty offsetowe oraz drukować gazetę (§1). Pozwana zobowiązała się dostarczać powódce materiały wydawnicze w postaci diapozytywów lub gotowych wydruków na papierze polimerowym. W przypadku papieru polimerowego wydruki miały być w postaci lustrzanego odbicia. Materiały wydawnicze miały być dostarczane powódce według odrębnego harmonogramu stanowiącego załącznik nr 1 do niniejszej umowy oraz miały odpowiadać należytej jakości (§3). Powódka zobowiązała się do wykonania przedmiotu umowy zgodnie z harmonogramem stanowiącym załącznik nr 2 do umowy (§ 5 ust. 1). Papier w ilościach i rozmiarach niezbędnych do wykonania przedmiotu umowy zamawiany miał być przez powódkę i na jej koszt. Papier zakupiony przez powódkę do wykonania przedmiotu umowy rozliczany był według wagi netto, powiększonej o 6% z tytułu ubytków produkcyjnych i składowania (§ 6 ust. 1 i 2). Należna dla powódki cena była ceną umowną. Wysokość ceny jednostkowej dla poszczególnych egzemplarzy była skalkulowana na bazie kosztów istniejących u powódki w dniu 30 grudnia 1993 r. Ceny jednostkowe wykazane zostały w załączniku nr 3 do umowy stanowiącym cennik obejmujący należności z tytułu usług drukarskich. Wysokość cen jednostkowych miała być stała przez okres pierwszych dwóch lat obowiązywania umowy. Powódce służyło prawo podwyższania cen w przypadku wzrostu na rynku wartości elementów kalkulacyjnych ceny, wynikających wyłącznie z inflacji według wskaźnika publikowanego przez GUS (§ 7 ust. 1,2,3,4,5). Sąd Okręgowy ustalił, że umowę zawarto na czas określony do dnia 31 grudnia 2000r. Wskazano, że przypadku odstąpienia od umowy, strona odstępująca zapłacić miała drugiej stronie karę umowną w wysokości odpowiadającej 3 – miesięcznej wartości przedmiotu umowy według cen obowiązujących w dniu odstąpienia od umowy (§ 9 ust. 1 i 2). Jak ustalił Sąd, intencją stron było trwanie przez dłuższy czas. Wobec zawarcia umowy na czas oznaczony postanowiono do umowy wprowadzić zapisy o karze umownej w § 9 ust 2, traktując ten zapis jako dyscyplinujący. Pomysłodawcą zapisu o karach umownych byli współwłaściciele (...) , traktowali to jako zabezpieczenie zakupu przed nagłym nieprzemyślanym odstąpieniem od umowy. Zapis stanowił zabezpieczenie także dla (...) przed nieprzemyślaną rezygnacją z umowy. Postanowiono, że kara obejmować będzie 3 miesięczną wartość umowy, gdyż jest to termin adekwatny do terminów wypowiedzenia umowy z prawa pracy i jest to niezbędny okres dla zwinięcia produkcji. Strony umowy nie odnosiły zapisu o karach umownych do kodeksu cywilnego miał to być jedynie środek dyscyplinujący strony przed przedwczesnym rozwiązaniem umowy. Powódka w umowie zobowiązała się, że w ciągu sześciu miesięcy od daty podpisania umowy, uruchomi drugą maszynę drukarską o parametrach analogicznych jak obecnie pracująca maszyna (...) (§ 10 ust.1).Umowa weszła w życie w dniu 1 marca 1994 r. i w tym dniu pozwana miała zlecić wydrukowanie pierwszego nakładu przedmiotu umowy. Umowa ze strony pozwanej została podpisana przez (...) w S. – poprzednika prawnego pozwanej, reprezentowaną przez A. M. oraz S. S. . Powódkę reprezentował A. G. oraz E. S. . Sąd Okręgowy ustalił też, że umowa była zmieniana była 11 aneksami. W dniu 11 grudnia 1998 r. strony zawarły aneks nr 5 do umowy, w którym wyraziły zgodę na przedłużenie umowy do dnia 31 grudnia 2005 r. Poza tym strony przyjęły nowe załączniki określające warunki techniczne i cenowe tj. nr 1 cennik za druk 100 egzemplarzy w zestawieniu tabelarycznym, nr 2 cennik za wykonywanie usług nie będących składnikami kalkulacji, nr 3 zestawienie tabelaryczne możliwości druku (...) z jednym kolorem dodatkowym, nr 4 zestawienie tabelaryczne możliwości druku (...) w pełnym kolorze, nr 5 harmonogram dostarczenia materiałów do druku gazety codziennej dla mutacji terenowej, nr 6 warianty rozmieszczenia kolorów na obu stronach arkuszy przy druku 28 kolumn, nr 7 warianty rozmieszczenia kolorów na obu stronach arkuszy przy druku 32 kolumn. Strony zmieniły brzmienie § 7 ust. 5 umowy w ten sposób, że zmiana cen za druk gazet miała odbywać się na drodze negocjacji 2 razy w roku, tj. w miesiącach czerwiec i grudzień, tak aby zmiany te wprowadzane były w życie z dniem 1 lipca oraz 1 stycznia. Do § 6 umowy dodano ust. 3 w brzmieniu „Strony akceptują utrzymanie wskaźnika papieru dla druku 32 kolumn w jednym grzbiecie na poziomie 7,0%, 36 i 40 kolumn na poziomie 8,0% a dla gazet drukowanych w pełnym kolorze niezależnie od ilości kolumn 9,0%. Zgodnie z postanowieniami aneksu powódka w ciągu 6 miesięcy od daty podpisania niniejszego aneksu miała umożliwić pozwanej drukowanie przedmiotu umowy – gazety kolorowej z 32 stronami w jednym grzbiecie. Do § 10 umowy dodano ust. 1 b zgodnie, z którym powódka zagwarantowała pozwanej druk sobotniego wydania gazety w nakładzie do 50 000 egzemplarzy oraz wszystkich mutacji na warunkach umowy z dnia 20 stycznia 1994 r. i późniejszych aneksów. Anulowano postanowienie § 7 ust. 6 umowy oraz postanowienia zawarte w aneksach nr 1,2 i 4 z wyjątkiem załączników nr 1 i 2. Ustalenia aneksu nr 5 weszły w życie 1 stycznia 1999 r. Aneks w imieniu pozwanej podpisał A. Ł. (prezes zarządu) oraz G. D. (wiceprezes zarządu), zaś w imieniu powódki A. G. i E. S. . Sąd Okręgowy podał, że pozwana zgłosiła zapotrzebowanie na druk wydania magazynowego gazety w pełnym kolorze o objętości 44 kolumn w jednym grzbiecie. Powódka zadeklarowała gotowość zainstalowania niezbędnych do wykonania tej czynności modułów bezpośrednio po rozbudowie hali przy ul. (...) bądź po wybudowaniu nowej w innej części miasta. Powódka zadeklarowała, że wszystkie wydania gazety do końca 1998 r. będą pełnokolorowe i zgłosiła gotowość druku w 1999 r. wszystkich wydań gazety w pełnym kolorze. Poinformowała jednocześnie o potrzebie utrzymania w całym 1999 r. ceny gazety na dotychczasowym poziomie. Aneksem nr 6 zawartym w dniu 20 marca 2001 r. strony rozszerzyły zakres swoich zobowiązań umownych z uwagi na potrzebę pozwanej stworzenia możliwości technicznych drukowania gazety w obrębie kolorów w większym niż dotychczas rozmiarze ośmiu do dwunastu w jednym grzbiecie składającym się maksymalnie z 40 stron (pkt 1). Powódka przyjęła tak określoną potrzebę pozwanej do realizacji poprzez modernizację dwóch istniejących ciągów technologicznych (maszyn drukarskich) dostawiając dwa moduły 2+1 oraz dwa moduły 1+1 wraz z linią do zmiany biegu wstęgi papieru umożliwiającą druk kolorowy na dowolnych stronach gazety, w terminie czterech miesięcy od dnia otrzymania pozwolenia na użytkowanie nowo wybudowanej hali drukarni (pkt 2). Aneks numer 6 wiązał się z inwestycją w nową halę drukarni. W momencie zawierania aneksu numer 6 w dalszym ciągu obowiązywał aneks numer 5. Wedle ustaleń Sądu Okręgowego, dla spełnienia w ramach realizowanej współpracy zadań określonych w niniejszym aneksie strony przedłużyły określony w § 9 ust. 1 umowy czas trwania umowy do dnia 31 grudnia 2012 r. (pkt 3.1). Od dnia podpisania niniejszego aneksu powódce nie służyły przez okres jednego roku wynikające z umowy uprawnienia podwyższania cen za druk gazety (...) ( pkt 3.2). Pozwana w okresie trwania umowy zobowiązała się do dołożenia należytej staranności w utrzymaniu wielkości druku nakładu gazety na poziomie nie mniejszym od poziomu 2000 roku (pkt 3.3). Strony postanowiły, że w przypadku niewykonania przez powódkę obowiązku określonego pkt 3.2 nie będzie mogła ona skorzystać z umownego uprawnienia do podwyższenia ceny przez kolejny rok, który nastąpi po roku określonym w pkt 3.2 niniejszego aneksu. W przypadku niewykonania przez powódkę obowiązku określonego w pkt 2 aneksu w ciągu dwóch lat, stracić miał moc pkt 3.1. aneksu przedłużający obowiązywanie umowy. Aneks powyższy wszedł w życie w dniu 20 marca 2001 r. a został podpisany w imieniu pozwanej przez A. Ł. (prezes zarządu) oraz G. D. (wiceprezes zarządu), zaś w imieniu powódki przez E. S. (prezes zarządu). Ustalił Sąd Okręgowy, że strony zmieniały umowę kolejnymi aneksami, przy czym ostatni aneks nr 11 zawarto w dniu 30 czerwca 2009 r., a dotyczył on wzrostu ceny za druk gazety (...) spowodowany wzrostem ceny materiałów poligraficznych. Powódka nie zrealizowała swojego zobowiązania, co do linii zmiany biegu wstęgi papieru umożliwiający druk kolorowy na dowolnych stronach gazety co było spowodowane znaczącym spadkiem wielkości druku nakładu gazety (...) , w kolejnych latach po podpisaniu aneksu nr 6. Strata powoda z uwagi na zmniejszenie wielkości druku wyniosła w 2002 r. 7,98% zwiększając się w kolejnych latach by w 2009 r. osiągnąć wartość 32% Powódka w dniu 20 marca 2001 r. zawarła z pozwaną umowę pożyczki na podstawie, której pożyczyła od pozwanej kwotę 700 000 zł celem modernizacji linii technologicznej. Powyższa pożyczka została przez powódkę spłacona. W piśmie z dnia 15 maja 2002 r. powódka potwierdziła możliwość drukowania (...) w jednym grzbiecie według wariantów: do 40 stron z 8 stronami w pełnym kolorze; do 32 stron z 12 stronami w pełnym kolorze. Jednocześnie wskazała, że w proces technologiczny związany z drukiem gazet o zwiększonej ilości kolorów powoduje zwiększenie strat produkcyjnych, wobec tego powódka zawnioskowała o podniesienie limitu strat na papierze do 11%. Z kolei w piśmie z dnia 12 września 2005 r. powódka poinformowała pozwaną o spadku obrotów w wysokości 35 % w porównaniu z okresem sprzed pięciu lat, jakie powódka zanotowała na świadczonych usługach poligraficznych. Wskazała jednocześnie, że spadek sprzedaży i brak środków spowodowały problemy ze spłatą rat leasingowych. W roku 2004 dotychczasowi wydawcy w tym również pozwana potwierdzili fachowość i rzetelność powódki, wyrażając także aprobatę w zakresie jakości świadczonych przez powódkę usług, w tym jakości druku. W dniu 23 listopada 2005 r. powódka ponownie zawarła z pozwaną umowę pożyczki kwoty 200 000 zł, która miała zostać wykorzystana przez powódkę na remont maszyn drukarskich gwarantujących utrzymanie dotychczasowego poziomu jakości druku (...) . Pożyczka miała zostać spłacona w 12 miesięcznych ratach. Powódka spłaciła wszystkie pożyczki. Sąd Okręgowy podał, że lata 2000 do 2007-2008 to okres wznoszący w rozwoju dzienników w tym także lokalnych. Od 2008 roku obserwuje się następuje zmniejszenie nakładu prasy codziennej oraz periodyków, co spowodowane jest rozwojem Internetu. Wówczas rynek wymusił także zmiany jakościowe w technologii druku. Zaczynają się także na początku lat 2000 rozwijać nowoczesne drukarnie. W 2001 roku (...) otwiera nowoczesną drukarnię w P. . W piśmie z dnia 18 kwietnia 2008 r. dyrektor R. T. wskazał, że właściciele (...) chcą się wycofać z działalności w Polsce, zwłaszcza, że powódka przestała spłacać leasing i nie przynosi zysków. Przedstawiono cztery warianty współpracy gwarantującej świadczenie usługi druku (...) tj.: sprzedaż przez właścicieli udziałów drukarni zewnętrznemu kontrahentowi; w przypadku ogłoszenia upadłości przez właścicieli spółki (...) od syndyka upadłego i kontynuowanie produkcji; postawienie przez pozwaną własnej drukarni; założenie spółki przez osoby cywilne, która wybudowałaby drukarnię dla potrzeb pozwanej, ale wówczas pozwana musiałaby udzielić pożyczki w wysokości 1 mln złotych, która spółka w trakcie współpracy spłacałaby w ratach miesięcznych. Powódka w piśmie z dnia 5 maja 2008 r. poinformowała pozwaną o trudnej sytuacji w związku z odejściem trzech tytułów jednego wydawcy ( (...) , (...) , (...) ) wskazując jednocześnie, że nie jest w stanie utrzymać dalej cen za druk, których nie zmieniała od dwóch lat. W piśmie tym powódka zwróciła się także do pozwanej o pożyczkę. Pozwana udzieliła po raz kolejny powódce pożyczki w kwocie 100 000 zł. Jak ustalił Sąd pierwszej instancji, w piśmie z dnia 8 maja 2008 r. pełnomocnik pozwanej zwrócił się do A. G. i E. S. (udziałowców powodowej spółki) o potwierdzenie dalszej współpracy stron, wobec przewidywanej sprzedaży przez nich udziałów w spółce bądź sprzedaży przedsiębiorstwa spółki. W odpowiedzi na to pismo powódka poinformowała, że współwłaściciel spółki (...) E. S. nie zamierza wycofywać się z żadnych zobowiązań wynikających z łączącej strony umowy. W piśmie z dnia 5 września 2008 r. powódka przedstawiła pozwanej ofertę kupna (...) będącego własnością pozwanej. W odpowiedzi na powyższa ofertę pozwana stwierdziła, że 80% usług powódki stanowi współpraca z (...) , z tego względu nie akceptuje przedstawionej przez powódkę ceny kupna i wynajmu. Na zlecenie pozwanej biegły rewident L. G. sporządził w dnu 30 września 2008 roku sprawozdanie z analizy finansowej drukarni (...) . Wartość księgową drukarni określił na kwotę ujemną. W piśmie z dnia 13 stycznia 2009 r. powódka poinformowała pozwaną, że podjęta została decyzja o sprzedaży obiektu przy ul. (...) , jednocześnie powódka podtrzymała swoje stanowisko o dotrzymaniu terminów wynikających z łączącej strony umowy oraz zaproponowała pozwanej prawo pierwokupu udziałów w powodowej spółce. W dniu 26 lutego 2009 r. pozwana zawarła umowę leasingu operacyjnego, którego przedmiotem była linia do wkładkowania off-line (...) . Wartość netto przedmiotu leasingu ustalona została na kwotę 83 000 EUR. Następnie strony zwarły w dniu (...) r. umowę najmu nr (...) , której przedmiotem był najem przez pozwaną niezbędnej powierzchni budynku drukarni (hali produkcyjnej) umożliwiającej eksploatację linii do wkładkowania na terenie powódki. Na wynajmowanej od powódki powierzchni prowadzone było wkładkowanie mechaniczne wydrukowanych przez powódkę grzbietów gazety (...) oraz wkładek zewnętrznych za pomocą linii do wkładkowania, o której mowa w § 1 ust. 4. Strony zawarły w dniu (...) r. również umowę nr (...) , której przedmiotem był najem linii wkładkowania off-line, o której mowa w umowie z dnia (...) r. nr (...) . Jak ustalił Sąd, w obu powyższych umowach strony zgodnie oświadczyły, że łączy je umowa nr (...) z dnia 20 stycznia 1994 r. zmieniona aneksami od nr 1 do nr 9, na mocy której powódka świadczy na rzecz pozwanej usługi drukowania gazety codziennej (...) przez czas określony do dnia 31 grudnia 2012 r. Zawierając powyższe umowy stronę powodową reprezentował R. T. , zaś pozwaną A. L. oraz T. K. . W piśmie z dnia 12 lutego 2010 r. powódka poinformowała pozwaną, że A. G. i E. S. przewidują prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce tylko do końca okresu objętego dotychczasowymi umowami, jakie powodowa spółka zawarła, przy założeniu, że nie będzie ona generowała strat. W piśmie z dnia 1 czerwca 2010 r. powódka ponownie złożyła pozwanej ofertę sprzedaży majątku spółki, jednak pozwana uznała, że zaproponowana przez powódkę cena jest za wysoka. Jednocześnie wskazała, że jeśli powódka chce przed czasem zakończyć realizację umowy, to musi zgodnie z umową zapłacić rekompensatę. Sąd Okręgowy ustalił, że kontrahenci pozwanej zgłaszali reklamacje zarzucając złą jakość drukowanych ogłoszeń polegającą m.in. na nieodpowiedniej kolorystyce, „rozjeżdżaniu” się kolorów, niewłaściwej ostrości wydrukowanych materiałów, zamazaniu zdjęć, mechanicznych uszkodzeniach gazet, niekompletności egzemplarzy gazet przekazywanych do dystrybucji. Pracownicy powódki wskazywali pozwanej, że kwestia papieru ma ogromne znaczenia dla jakości druku. Wskazywano, że papier z K. posiada lepsze parametry i co za tym idzie jakość druku będzie lepsza, podkreślano także, że ten papier jest droższy niż papier z M. , na którym przeważnie drukowano (...) , ale posiadał on gorsze właściwości. Zdaniem pracowników powódki, zastosowanie inserciarki powodowało powstawanie mechanicznych uszkodzeń gazet, które przed zakupem nie miały miejsca. Pozwana szukała alternatywnych możliwości druku gazety. Brano pod uwagę różne opcje: druk w Niemczech, zorganizowanie własnej drukarni, tworzenia drukarni z udziałem dotychczasowego dyrektora (...) R. T. . Sprawdzano także możliwości druku (...) w P. i B. . Sąd Okręgowy ustalił tez, że pozwana w piśmie z dnia 23 czerwca 2010 r. poinformowała powódkę o reklamacjach dotyczących jakości druków ogłoszeń w gazecie (...) . Powódka wszczęła procedurę wyjaśniającą. W dniu 6 lipca 2010 r. pozwana przesłała powódce fakturę VAT nr (...) na kwotę 1 772,83 zł wskazując, że jest to należność za ogłoszenie reklamowe – protokół nr (...) Zarządu z dnia 23 czerwca 2010 r. W odpowiedzi pismem z dnia 8 lipca 2010 r. powódka odmówiła zapłaty za powyższą fakturę informując, że nie zamawiała u pozwanej żadnej reklamy ani nie uczestniczyła w posiedzeniu zarządu w dniu 26 czerwca 2010 r. Obie strony podtrzymywały swoje dotychczasowe stanowisko w kwestii zgłaszanych reklamacji. Pozwana w piśmie z dnia 6 sierpnia 2010 r. podtrzymała swoje stanowisko w sprawie reklamacji. Ponadto pozwana wezwała powódkę do wywiązania się z postanowień aneksu nr 6 z dnia 20 marca 2001 r. w terminie 14 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma. Powódka odniosła się do stanowiska pozwanej w piśmie z dnia 23 sierpnia 2010 r. podnosząc, że umowa łącząca strony ma charakter wzajemny i ekwiwalenty, zaś ekwiwalentem modernizacji dwóch ciągów technologicznych było zobowiązanie do utrzymania wielkości druku gazety na poziomie nie mniejszym, czego nie dotrzymano. Sąd Okręgowy ustalił, że w piśmie z dnia 3 września 2010 r. pozwana złożyła powódce oświadczenie o wypowiedzeniu zlecenia druku gazety codziennej (...) oraz wszystkich innych usług z tym związanych. Wyznaczono tygodniowy okres wypowiedzenia ze skutkiem na dzień 10 września 2010 r. Jako powód wypowiedzenia umowy pozwana wskazała, że powódka nie wywiązała się z obowiązku modernizacji ciągów technologicznych zatem postanowienie 3.1. aneksu nr 6 dotyczące przedłużenia okresu związania umową utraciło moc. Zgodnie z postanowieniem aneksu nr 5 z 11 grudnia 1998 r. terminowa umowa zlecenia druku wygasła w ocenie pozwanej z dniem 31 grudnia 2005 r. Pozwana uznała, że strony od dnia 1 stycznia 2006 r. związane były umową zawartą na czas nieokreślony, a umowa taka podlega wypowiedzeniu. Ponadto podjęcie decyzji o wypowiedzeniu umowy motywowane było tym, że powódka nie miała zamiaru w najbliższej przyszłości podjąć jakichkolwiek działań w celu modernizacji przestarzałych maszyn. Pozwana twierdziła także, że powódka nienależycie wywiązywała się z obowiązków umownych, czego przejawem były m.in. wielokrotne przypadki mechanicznych uszkodzeń gazet, zła jakość druku, nieregularność w prawidłowym obłożeniu paczek z gazetami, niekompletność egzemplarzy gazety. Ważnym powodem wypowiedzenia była także informacja o planowanym zakończeniu działalności w przypadku, gdy spółka (...) generować będzie straty, o tym, że właściciele chcą się wycofać z interesów w Polsce, o zaprzestaniu spłaty zobowiązań leasingowych, brak płynności finansowej, konieczność udzielenia przez pozwaną zaliczek na zakup papieru, planowana sprzedaż hali druku. Powódka nie zgodziła się z argumentami przedstawionymi przez pozwaną dając temu wyraz w piśmie z dnia 6 września 2010 r., w którym podniosła, że strony wielokrotnie potwierdzały obowiązywanie umowy do końca 2012 r. Ponadto powódka wezwała pozwaną do wykonywania umowy. Sąd Okręgowy ustalił, że powódka używała maszyn drukarskich typu (...) . Ich budowa umożliwia dowolną konfigurację w zespoły 2 + 1 i 1+1. W (...) były 52 zespoły drukujące. Ustawienia maszyn z aneksu numer 6 pozwalały na druk 12 stron w kolorze przy 32 stronach jednego grzbietu gazety, a aneks nr 5 pozwalał na druk 8 stron w kolorze przy 24 stronach gazety. Linia do zmiany wstęgi papieru nie zwiększa liczby zespołów drukujących, zmienia jedynie kierunek biegu, stronę zadruku gazety. Park maszynowy powódki przed odstąpieniem pozwanej od umowy umożliwiał druk gazety w kolorze na dowolnie wybranej stronie przy 40 lub 32 stronach w jednym grzbiecie. Wedle Sądu park maszynowy umożliwiał dowolne przestawienia, konfiguracje maszyn, choć wiązało się to z wysiłkiem organizacyjnym, aby kolor był na każdej stronie gazety ale w jednym grzbiecie, przy określonej ilość stron. Ustalił Sąd, że powódka prowadziła dobrą gospodarkę częściami zapasowymi, maszyny drukarskie były utrzymywane w dobrym stanie. (...) stosowała najlepsze farby, najnowsze komponenty niezbędne do procesu druku. konstrukcja powoduje, że można je eksploatować przez dłuższy czas, a dotychczasową jakość produkcji mogą jeszcze utrzymywać przez 6-12 lat. Do konserwacji i serwisu nie używa się także żadnych wyspecjalizowanych firm, wystarcza bieżące i okresowe czynności wykonywane przez obsługę maszyn. Istnieje dostrzegalna różnica jakościowa gazet drukowanych na papierze z M. oraz K. w postaci intensywności kolorów, pasowania, rozmycia punktu rastrowego. Jakość druku na papierze z K. znacznie poprawi się i prawdopodobnie będzie zbliżona do jakości druku na maszynach o konstrukcji wieżowej. Wady egzemplarzy gazet znajdujące się w aktach sprawy spowodowane mogą być błędem operatora lub zachowaniem papieru. Wadliwe gazety w aktach sprawy stanowią jedynie ułamek nakładu i te wadliwości nie dyskwalifikują całej produkcji. Podał Sąd, że technologia stosowana przez drukarnię (...) przy zastosowaniu maszyn drukarskich typu (...) to technologia przestarzała. Obecnie są stosowane w nowoczesnych drukarniach maszyny o konstrukcji wieżowej co powoduje, że wymagania jakościowe rynku w przedmiocie druku prasy codziennej są zdecydowanie wyższe. Stan techniczny maszyn u powódki jest odpowiedni do wieku, natomiast drukarnia (...) w P. posiada urządzenia drukarskie nowej generacji. Po dokonaniu powyższych ustaleń Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione. Sąd ten wskazał, że bezsporna w sprawie była okoliczność związania stron umową o współpracy zawartą w dniu 20 stycznia 1994 roku. Celem umowy było drukowanie dla wydawcy gazety codziennej, co obejmowało nie tylko sam druk ale także przygotowanie procesu druku gazety. Umowa ustalała warunki druku każdego z nakładów gazety, cenę jednostkową za wykonanie usługi druku, kwestie dotyczące rozliczania papieru użytego do druku, zasady płatności, maksymalną wielkość nakładów, zasady i harmonogram przyjmowania zleceń w postaci dostarczania materiałów wydawniczych. Strona powodowa utrzymywała, że zawarta umowa powinna być kwalifikowana nie jako umowa zlecenia a raczej jako umowa dostawy lub dzieła, strona pozwana zaś wskazywała, że zawarta umowa spełnia wymagania stawiane kontraktom ramowym, określa bowiem warunki dokonywania przez strony czynności w przyszłości, lecz jako umowa starannego działania powinna być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług. W ocenie Sądu Okręgowego zawarta umowa jest zobowiązaniem nie uregulowanym odrębnie w kodeksie cywilnym i niewątpliwie stanowi zobowiązania o charakterze ciągłym. Podał Sąd, że istota zobowiązań ciągłych polega na tym, że ich konstytutywnym elementem jest czynnik czasu, czynnik ten niejednokrotnie przesądza o treści zobowiązania oraz o rozmiarze świadczenia. Zawarta umowa nie jest typową umową zdefiniowaną w kodeksie cywilnym . Należy ją określić jako wieloletnią umowę o współpracy. Cechą zobowiązań trwałych jest to, że pozwalają podejmować działania w zaufaniu, że wynikające z nich prawa i obowiązku nie wygasną przedwcześnie. Wyjaśnił Sąd, że utrwalają one stosunek prawny na pewien określony czas, utrwalają więź między stronami w ten sposób, że będzie ona istniała niezależnie od mogącej się zmienić woli stron. W doktrynie akcentuje się, że stosunek trwały oznacza stabilizacje więzi prawnej między stronami, która nie może być absolutna. Strony mogą na zasadzie swobody kontraktowania zastrzec prawo wypowiedzenia także w umowie zawartej na czas oznaczony, w szczególności gdy umowa zawarta została pomiędzy profesjonalistami oraz przewidziano długi okres wypowiedzenia. Nie jest jednakże z cechą trwałości do pogodzenia swobodne prawo wypowiedzenia umowy, ponieważ wyłącza ono trwałość. Przy ocenie charakteru prawnego umowy należy również mieć na uwadze naturę zobowiązania, o charakterze umowy musi bowiem decydować jej treść a nie jedno postanowienie. Przypomniał Sąd, że w § 9 ust. 2 wskazano, że umowę zawarto na czas określony prawie siedmiu lat oraz zastrzeżono, że w przypadku odstąpienia od umowy odstępujący zapłaci karę umową w wysokości 3 miesięcznej wartości przedmiotu umowy określonego w § 1 . Powyższy zapis wskazuje, że strony przewidziały możliwość wcześniejszego wywikłania się ze stosunku obligacyjnego, jednakże obwarowane to było obowiązkiem uiszczenia świadczenia nazwanego karą umowną. Sąd uznał, że w § 9 ust. 2 niewątpliwie strony zastrzegły świadczenie zbliżone do kary umownej, za wcześniejsze rozwiązanie umowy przed terminem co stanowi zryczałtowaną rekompensatę za rezygnację z kontraktowania i tak zastrzeżone świadczenie pełni niewątpliwie funkcję gwarancyjną. W orzecznictwie podkreśla się, że zastrzeżenie kary umownej na wypadek odstąpienia czy wypowiedzenia umowy jest dopuszczalne i takie zastrzeżenie niebędące karą umowną w rozumieniu przepisu art. 483 § 1 k.c. , ale bez wątpienia mające charakter represyjny, jest dopuszczalne w świetle zasady swobodnego kontraktowania stosunku prawnego – art. 353 1 kc (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 roku, I CSK 240/08). Sąd Okręgowy ocenił umowę wedle normy art. 65 § 1 i 2 k.c. Kluczowe dla oceny woli i zamiaru stron pozostają zeznania tych świadków, którzy brali udział w negocjacjach i zawieraniu umowy z dnia 20 stycznia 1994 roku. Sąd oceniając zeznania świadków podał, że z zeznań świadka W. R. wynika, że strony zapisu o karach umownych nie odnosiły do kodeksu cywilnego , zatem w § 9 jest zastrzeżone dodatkowe świadczenie zbliżone do kary umownej, stanowiące zryczałtowaną rekompensatę za odstąpienie, czyli rezygnację z umowy, oraz, że stanowiło to zabezpieczenie trwania umowy. Świadek R. T. zeznał także, że z inicjatywą tego zapisu wystąpili właściciele (...) , oraz, że był on jasny i jednoznaczny. Zauważył Sąd, że zawierająca umowę ze strony (...) S. S. wskazała, że zapis § 9 ust. 2 był zabezpieczeniem przed nagłym nieprzemyślanym odstąpieniem - rezygnacją z umowy, co stanowiło zabezpieczenie zarówno dla drukarni jak i wydawcy aby zabezpieczyć druk gazety przed nieprzemyślaną rezygnacją z umowy. Z powyższego wynika, że skoro intencją stron była współpraca, to ustanowione zabezpieczenie na wypadek rozwiązania umowy przez jedną ze stron miało wzmocnić trwałość umowy oraz dodatkowo zdyscyplinować strony. Świadczenie określone w § 9 ust. 2 stanowi dodatkowe zastrzeżenie umowne dopuszczalne w ramach swobody kontraktowania, zabezpieczające jedną stronę przez rozwiązaniem umowy przez druga stronę przed upływem terminu jej obowiązywania. Wbrew wyartykułowanym w odpowiedzi na pozew argumentom zastrzeżenie z § 9 ust. 2 umowy nie stanowi prawa odstąpienia z art. 395 § 2 k.c. , pomimo użycia w tym zapisie sformułowania „odstąpienie”. Wyjaśnił Sąd, że odstąpienie z art. 395 k.c. dotyczy sytuacji, gdyż do elementów obligatoryjnych zastrzeżenia prawa odstąpienia należy termin, po upływie którego prawo odstąpienia wygasa. Nie jest możliwe wyłączenie przez strony obowiązku oznaczenia terminu. Ponadto prawo odstąpienia prowadzi do wygaśnięcia stosunku prawnego ex tunc, a w przypadku zobowiązań ciągłych i realizacji umowy jak w niniejszej sprawie przez wiele lat, nie ma możliwości zwrotu świadczeń. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że strony w niniejszym procesie odmiennie wskazywały na to czy zawarta umowa aneksowana następnie wielokrotnie była umową zawartą na czas oznaczony, czy też bezterminowo. Zdaniem Sądu z okoliczności sprawy wynika, że strony dążyły do osiągnięcia wzajemnych korzyści, już w 1998 roku pojawiają się pierwsze deklaracje co do modernizacji drukarni i możliwości druku (...) w kolorze. Uznał Sąd, że świadczą o tym dodatkowe ustalenia z dnia 11 grudnia 1998 roku (karta 46), gdzie wskazano, że pozwana zgłasza zapotrzebowanie na druk wydania magazynowego w kolorze, a powódka deklaruje gotowość zainstalowania niezbędnych do wykonania tej czynności modułów bezpośrednio po rozbudowie hali. Powyższe oczekiwania i deklaracje stały się powodem do dalszego zacieśnienia współpracy i jeszcze przed upływem terminu obowiązywania umowy z dnia 20 stycznia 1994 roku, w dniu 11 grudnia 1998 roku zawarto aneks numer 5, przedłużający termin trwania umowy do dnia 31 grudnia 2005 roku, co wiązało się z modernizacją maszyn drukarskich. Z opinii biegłego sądowego W. C. wynika, że ustalenia aneksu numer 5 umożliwiały druk 8 stron gazety w kolorze przy 24 stronach wydania. Jednocześnie w załączniku numer 4 i 6 do aneksu numer 5 zawarto techniczne możliwości druku (...) w kolorze. W owych załącznikach są warianty rozmieszczenia kolorów, co wymagało jak wynika z opinii biegłego odpowiedniego ustawienia maszyn drukarskich w odpowiedniej konfiguracji. Sąd zwrócił uwagę, że strony procesu na cztery lata przed upływem terminu związania umową w dniu 20 marca 2001 roku zawarły kolejny aneks numer 6, przedłużający termin związania umową na ponad 10 lat to jest do dnia 31 grudnia 2012 roku. W ocenie Sądu powyższe jednoznacznie świadczy o tym, że pozwana zadowolona była z dotychczasowej współpracy z powodową drukarnią. Aneks numer 6 wiązał się z jednej strony z obowiązkiem dokonania modernizacji przez (...) istniejących ciągów technologicznych, z drugiej strony (...) zobowiązał się do dołożenia należytej staranności w dotrzymaniu wielkości druku nakładu gazety na poziomie nie mniejszym niż w 2000 roku. Jednocześnie w pkt 3.5 aneksu numer 6, wskazano, że w przypadku nie wykonania przez powoda obowiązku modernizacji określonego w punkcie 2 w ciągu dwóch lat od zawarcia aneksu, traci moc postanowienie przedłużające termin związania umowa do 31 grudnia 2012 roku. Strona pozwana koncentrując się na twierdzeniu o niewykonaniu przez powoda modernizacji maszyn drukarskich, wywodziła, że straciło moc przedłużenie trwania umowy do dnia 31 grudnia 2012 roku i tym samym umowa po upływie terminu wynikającego z aneksu numer 5 to jest po dacie 31 grudnia 2005 roku, przekształciła się w zobowiązanie bezterminowe i jako takie mogło być swobodnie rozwiązane, bez żadnych konsekwencji finansowych. Sąd Okręgowy z powyższą argumentacją się nie zgodził. Sąd odwołał się do literalnych zapisów punktu 2 aneksu numer 6, gdzie strony przewidziały realizację potrzeby wydawcy określonej w pkt 1 aneksu, jako stworzenie technicznych możliwości drukowania gazety w obrębie kolorów, w większym niż dotychczas rozmiarze z ośmiu do dwunastu w jednym grzbiecie, poprzez modernizację istniejących ciągów technologicznych dostawiając dwa moduły 2+ 1 i 1+ 1 wraz z linią do zmiany biegu wstęgi papieru umożliwiając druk kolorowy na dowolnych stronach gazety. W ocenie Sądu wbrew argumentom strony pozwanej z literalnego brzmienia przytoczonych wyżej zapisów w żaden sposób nie wynika, że gazeta miała być drukowana w tzw. full kolorze na każdej dowolnej stronie gazety. Wyjaśnił Sąd, że tezie formułowanej przez pozwaną przeczy przede wszystkim odwołanie się w pkt 2 aneksu numer 6 do pkt 1, gdzie mowa o zwiększeniu możliwości druku w kolorze w jednym grzbiecie z ośmiu do dwunastu stron. Choć samo sformułowanie „druk kolorowy na dowolnych stronach gazety” jest nieprecyzyjny, na co zwrócił uwagę biegły sądowy W. C. , to nie można go rozpatrywać bez odwołania się do pkt 1 aneksu, gdzie mowa o obrębie kolorów w większym niż dotychczas rozmiarze (na dwunastu stronach gazety, w miejsce dotychczasowych ośmiu). Ów druk kolorowy na dowolnych stronach gazety miał odbywać się jedynie w obrębie 12 stron kolorowych. Zapisy aneksu numer 6 zatem miały doprowadzić do tego, że gazeta miała być kolorowa na niektórych stronach gazety w ilości większej aniżeli, dotychczasowy stan rzeczy. Nie ma przy tym racji świadek strony pozwanej A. Ł. podając, że dodatkowe ustalenia do aneksu numer 5 dawały większe możliwości druku w kolorze niż aneks numer 6. Przeczy temu w szczególności opinia biegłego sądowego, który jednoznacznie wskazał, że ustawienia z aneksu numer 6 pozwalały na druk 12 stron w kolorze przy 32 stronach w jednym grzbiecie, a aneks numer 5 pozwalał na druk 8 stron w kolorze przy 24 stronach. O tym, że stronom zawierając aneks numer 6 chodziło o to aby druk kolorowy gazety osiągnąć na niektórych a nie wszystkich stronach wynika, także z tego, na co wskazuje biegły sądowy, że przewidziano zamontowanie urządzenia do zmiany biegu wstęgi papieru. Sąd Okręgowy, a co jednoznacznie wynika z opinii biegłego, że zastany w drukarni powodowej park maszynowy był taki, że można było tak skonfigurować maszyny, że kolor byłby na każdej stronie gazety, lecz przy określonej objętości stron w jednym wydaniu dziennika. W drukarni było w sumie 52 zespoły drukujące i choć wymagało to istotnych zabiegów organizacyjnych można było odpowiednio konfigurować maszyny, tak aby kolor występował na każdej stronie gazety. Zaistniała więc techniczna możliwość druku w kolorze na wszystkich stronach gazety, z ograniczeniem do ilości stron w jednym grzbiecie. Wskazał Sąd, że choć powódka bezspornie nie zamontowała urządzenia do zmiany biegu wstęgi papieru, to z opinii biegłego sądowego wynika, że urządzenie to nie zwiększa ilości stron kolorowych, nie zwiększa ilości zespołów drukujących, a jedynie umożliwia położenie jednego lub dwóch kolorów na odwróconej stronie arkusza. Cel aneksu numer 6 został osiągnięty bez konieczności zamontowania urządzenia do zmiany biegu wstęgi papieru. W ocenie Sądu strona pozwana akceptowała taki stan rzeczy, że druk gazety w tzw. full kolorze może odbywać się na niektórych, dowolnych stronach w zależności od ustawień maszyn, ale nie na wszystkich oraz, że to przy odpowiednim ustawieniu i konfiguracji maszyn drukarskich drukarnia posiadała możliwość druku gazety przy odpowiedniej objętości gazety w jednym grzbiecie w kolorze na każdej stronie i nie było konieczne użycie do osiągnięcia tego celu urządzenia do zamiany wstęgi papieru. Sąd Okręgowy podał, że jest o tyle istotne, iż przeprowadzenie modernizacji wskazanej w aneksie numer 6 przedłużało związanie umową do końca 2012 roku. Dodał Sąd, że pozwana nie tylko akceptowała zaistniały stan rzeczy, ale wręcz potwierdzała, że strony związane są umową do końca 2012 roku. Powyższe wynika z faktów zaistniałych po upływie dwóch lat od zawarcia aneksu numer 6. Przede wszystko zawarto kolejne aneksy (numer 7,8,9,10 i 11 do umowy ), zawsze wskazując, że aneksy dotyczą umowy z dnia 20 stycznia 1994 roku, przy czym aneksy numer 10 i 11 pochodzą odpowiednio z 2008 i 2009 roku. Za powyższym przemawiają także pisma pozwanej z dnia 8 maja 2008 roku (karta 72), pismo powoda z dnia 13 stycznia 2009 (karta 74), 11 czerwca 2008 (karta 73), ponadto pismo ówczesnego prezesa zarządu pozwanej A. L. z dnia 1 października 2008 roku (karta) 76, , pismo powoda z dnia 12 lutego 2010 roku (karta 90), a także pismo podpisane przez byłego prezesa zarządu pozwanej A. L. , oraz obecnego prezesa zarządu T. K. z dnia 16 marca 2010 roku o karach umownych (karta 92—93). Sąd Okręgowy podał, że ze wskazanej korespondencji jednoznacznie wynika, że reprezentanci pozwanej spółki zdawali sobie sprawę z kar za odstąpienie, rozwiązanie umowy, za czym przemawia także przesłane faksem pismo pozwanej z dnia 29 czerwca 2010 roku mówiące o rekompensacie za odejście. Jako niewiarygodne uznał Sąd wyartykułowane w toku procesu twierdzenie strony pozwanej, że pisma te były sporządzane pod dyktando R. T. , brak jest jakichkolwiek dowodów na tą tezę poza zeznaniami obecnego Prezesa Zarządu (...) . Ponadto argument taki nie został podniesiony w odpowiedzi na pozew, choć do pozwu dołączone zostały wszystkie wymienione wyżej pisma przedprocesowe. Także z zeznań radcy prawnego W. R. prowadzącego obsługę prawą powoda wynika, że strony po zawarciu aneksu numer 6 spotykały się wielokrotnie i nie było wątpliwości, że umowa obowiązuje do 31 grudnia 2012 roku. Sąd nie znalazł podstaw aby zakwestionować prawdziwość zeznań świadka W. R. , który obecnie jako emerytowany radca prawny, nie prowadzący obsługi prawnej na rzecz powoda nie ma żadnych powodów aby zeznawać na korzyść którejkolwiek ze stron. Za powyższym świadczą także umowy najmu z dnia (...) roku (karta 78-83) dotyczące linii do wkładkowania. Sąd Okręgowy zauważył, że dopiero w piśmie z dnia 6 sierpnia 2010 roku, sporządzonym przed wypowiedzeniem umowy znalazło się po raz pierwszy stwierdzenie pozwanej, że (...) nie dokonała modernizacji maszyn. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że pozwana udzielała powódce pożyczek na modernizację drukarni: w dniu 20 marca 2001 roku (...) udzielił (...) pożyczki na modernizację polegającą na dostawieniu modułów 2 + 1 i 1+ 1 (karta 788-790), ponadto zawarto umowę pożyczki w dniu 23 listopada 2005 roku (karta 799- 800) na remont maszyn drukarskich. W świetle powyższych wywodów, stwierdził Sąd, że zawarta umowa wielokrotnie zmieniana aneksami, przedłużała termin obowiązywania umowy do dnia 31 grudnia 2012 roku, zaś wcześniejsza rezygnacja z umowy przez którąkolwiek ze stron obwarowana było koniecznością zapłaty świadczenia w wysokości opisanej w § 9 ust. 2 umowy z dnia 20 stycznia 1994 roku. Przypomniał Sąd, że w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy z dnia 3 września 2010 roku (karta 117) wskazano, że powódka nie dokonała modernizacji, a za tym punkt 3.1 , aneksu numer 6 stracił moc, umowę należy traktować jako bezterminowa, i może ona być rozwiązana. Dla uzasadnienia wypowiedzenia powołano się także na niewłaściwe wykonywanie umowy przez powódkę. W ocenie Sądu, choć niewątpliwie (...) odbiegał szatą graficzną od druku gazet w nowoczesnych drukarniach, to ten argument sam w sobie, nie może przemawiać za stwierdzeniem, że jest to ważny powód uprawniający pozwaną do rozwiązania umowy bez uiszczenia wskazanego w § 9 ust. 2 dodatkowego zastrzeżenia umownego. Sąd uznał, że żądanie świadczenia z § 9 ust. 2 umowy z dnia 20 stycznia 1994 roku, w sytuacji, gdyby odstąpienie od umowy nastąpiłoby przez jedną ze stron z powodu zawinionego nie wykonywania zobowiązania przez drugą stronę (żądającą zapłaty), należało by uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jednakże w realiach niniejszej sprawy taka sytuacja nie zachodzi. Odnosząc się do wskazywanej przez pozwaną okoliczności złej jakości druku podkreślił Sąd, że choć pozwany przywołał wielu świadków- wskazanych przez Sąd Okręgowy - wskazujących, że poziom i jakość druku nie był zadawalający, to w aktach sprawy znajdują się – Sąd Okręgowy szczegółowo jej wskazał w treści uzasadnienia- pojedyńcze dokumenty wskazujące na istnienie wad. Pozwany do odpowiedzi na pozew także przedłożył reklamacje oraz wadliwe w jego ocenie egzemplarze gazety, które Sąd szczegółowo wymienił. Sąd podał, że jak wynika z przedłożonych przez pozwaną egzemplarzy (...) gazeta ta wydawana było codziennie w dni powszednie w nakładach od ok. 15.000- do 19.000 egzemplarzy każdego dnia. Zdaniem Sądu z opinii biegłego sądowego wady polegające na braku pasowania kolorów mogą być spowodowane jakością papieru lub powstać przy rozruchu maszyny, gdy maszynista nieprawidłowo spasował kolor, co nie oznacza, że cały nakład jest wadliwy, choć obecnie trudno jest to stwierdzić. Biegły wskazał także, że maszynista ręcznie ustawiając kolory, mógł je także nieprawidłowo spasować co jest właściwością tych maszyn. Sąd wskazał również, że z zeznań świadka S. D. - maszynisty, a następnie kierownika zmiany wynika, że (...) zgłaszał uwagi odnośnie wartości tonalnej kolorów, lecz usterki te nie mogły pojawiać się w całym wydaniu gazety, gdyż druk był na bieżąco monitorowany. Biegły wskazał, że w technologii druku offsetowego realizowanego za pomocą maszyn solna dla prawidłowości druku istotna jest jakość papieru, umiejętności maszynisty, oraz stan techniczny maszyn, gdyż te składniki wpływają na efekt końcowy. Zwrócił także uwagę na papier z M. , który wpływa na zachowanie farby, gdyż źle chłonie wodę. Większe zaś zużycie wody w procesie druku na tym papierze skutkuje mniejszą intensywnością kolorów i rozmywaniem punktu rastrowego. Poza tym, użycie większej ilości wody w procesie druku offsetowego istotnie zmienia parametry fizyczne tego rodzaju papieru (wymiar- co wpływa na jakość pasowania kolorów, samorozerwalność- utrudnienia w druku , przerwy i większe zużycie papieru). Biegły podniósł także, że istnieje dostrzegalna różnica gazet drukowanych na papierze z M. oraz K. w postaci intensywności kolorów, pasowania, rozmycia punktu rastrowego, oraz, że jakość druku na papierze z K. znacznie poprawi się i prawdopodobnie będzie zbliżona do jakości druku na maszynach o konstrukcji wieżowej. Cena za druk gazety była tak skalkulowana, że do cen jednostkowych samej usługi druku skalkulowanej na bazie kosztów istniejących w drukarni doliczano cenę papieru. Z zeznań świadków także strony pozwanej wynika, że przedstawiciele (...) wskazywali pozwanej, że na papierze z K. można osiągnąć lepsze parametry druku. Jak wyjaśnił Sąd zeznała o tym świadek S. S. wskazując, że (...) zawsze twierdziła, że papier z K. jest lepszy, że jest to istotne dla jakości druku, lecz papier ten był droższy. Także świadek A. Ł. zeznał, że (...) twierdziła, że jakość papieru ma wpływ na jakość druku, lecz w ocenie świadka nie może to mieć decydującego wpływu. Na kwestie jakość papieru zwracali także uwagę pracownicy drukarni, co wynika z zeznań R. T. , W. L. , która dodatkowo podniosła, że nie było dużo reklamacji co do jakości druku. Niezasadne były uwagi pełnomocnika strony pozwanej, aby okazywać biegłemu na rozprawie wszystkie pojedyncze egzemplarze (...) , aby ten oceniał na podstawie załączonych do odpowiedzi na pozew, konkretne wady w druku, skoro biegły stwierdził, że na podstawie jednostkowego egzemplarza gazety trudno jednoznacznie wskazać przyczynę wadliwości, z dwóch możliwych przez niego wskazanych przyczyn: jakości papieru, czy błędów operatora. Należy także odnotować zeznania świadka W. L. , która wskazała, że reklamacje dotyczące uszkodzeń gazet i niekompletności wydań pojawiły się po zakupie inserciarki przez pozwaną. W istocie brak jest dowodów, że przed zawarciem umów najmu z dnia (...) roku występowały reklamacje związane z uszkodzeniem i niekompletności gazet, ponadto poza zeznaniami świadków strony pozwanej, brak jest dowodów pozwalających stwierdzić na skalę tych nieprawidłowości w relacji do kompleksowej usługi druku. Sąd Okręgowy reasumując wskazał, że zdarzały się nieprawidłowości przy druku gazety w postaci: braku nasycenia kolorów, rozmytego punktu rastrowego, niestabilności druku –różne nasycenie skali barw, a także pogniecione gazety, czy też niekompletne wydania. Wpływ na omówione wady może mieć używanie papieru z M. . W ocenie Sądu postępowanie dowodowe wykazało, że powódka zwracała uwagę pozwanej, że zastosowanie droższego papieru z K. , może poprawić parametry druku, na co pozwana nie wyrażała zgody ze względu na wyższą cenę papieru, która doliczana była do usługi druku. Z zeznań świadka A. Ł. byłego członka zarządu pozwanej wynika, że cenę papieru wyznaczały papiernie, oraz, że cena papieru była dla (...) najważniejsza. Także wady w postaci niestaranności w druku mogły powodować błędy operatora (co przy nie w pełni zautomatyzowanej technologii odmiennie przy maszynach typu wieża, może się zdarzyć). Wskazane okoliczności, oraz ilość reklamacji, czy też załączone wadliwe egzemplarze gazet stanowi nieznaczny promil dziennego nakładu gazety i nie może być uznany za niewykonanie zobowiązania, a jedynie za nieprawidłości, które w tej technologii druku mogą się pojawiać. Zatem powyższe nie uprawniało wydawcy do wypowiedzenia umowy o wykonywanie usługi druku z ważnych powodów. W ocenie Sądu Okręgowego przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, aby powoływana przez pozwaną okoliczność zagrożenia druku gazety była uzasadniona i aby stanowiła ważną przyczynę rozwiązania umowy. Pierwsze pismo dyrektora drukarni R. T. , o tym, że właściciele zamierzają sprzedać drukarnie pochodzi z dnia 19 kwietnia 2008 roku (karta 806-808), ponadto z dnia 5 maja 2008 roku pochodzi pismo z (...) o trudnej sytuacji po odejściu (...) , (...) i (...) wraz z prośbą o pożyczkę (karta 810). Sąd Okręgowy dostrzegł też, że w roku 2008 roku na co wskazują także świadkowie zawnioskowani przez stronę pozwaną M. H. oraz M. K. nastąpiło zmniejszenie nakładu prasy codziennej. Uznał Sąd, że spadek nakładu gazet, odejście innego wydawcy spowodować musiało pogorszenie sytuacji drukarni, lecz powyższe nie przesądza o braku możliwości druku. Zauważył tez Sąd, że powódka poprosiła pozwana o pożyczkę, co nie było niczym nadzwyczajnym , skoro w przeszłości pozwana udzielała drukarni pożyczek na kwoty 700 tys. złotych w dniu 20 marca 2001 roku na modernizacje poprzez dostawienie dodatkowych modułów oraz 200 tyś złotych w dniu 23 listopada 2005 roku na remont maszyn drukarskich, a wszystkie te pożyczki jak wynika z zeznań świadka S. S. zostały spłacone. Uznał Sąd, że pożyczki udzielane pomiędzy podmiotami gospodarczymi współpracującymi ze sobą nie są niczym nadzwyczajnym i nie świadczą o groźbie zaprzestania świadczenia usług. Także udzielona w dniu 12 maja 2008 roku pożyczka w kwocie 100 tyś złotych została udzielona na remont maszyn drukarskich (karta 799-800) i z okoliczności sprawy wynika, że została spłacona. Zagrożenia dla bytu gazety nie może także potwierdzać przywoływane przez pozwaną pismo podpisane przez dyrektora drukarni R. T. z dnia 18 kwietnia 2008 roku (karta 806-809). Wskazano tam co prawda, że właściciele (...) planują wycofanie swoich interesów z Polski oraz przedstawiono cztery warianty współpracy gwarantującej świadczenie usługi druku (...) i – jak ocenił Sąd- nie sposób twierdzić, że pismo to stanowiło poważny sygnał, o tym, że właściciele (...) zechcą nie wykonywać umowy, wiążącej strony do końca 201 roku. Tym bardziej, że w piśmie z dnia 8 maja 2008 r. pełnomocnik pozwanej zwrócił się do właścicieli powodowej spółki o potwierdzenie dalszej współpracy stron, wobec przewidywanej sprzedaży przez nich udziałów w spółce bądź sprzedaży przedsiębiorstwa spółki. W odpowiedzi na to pismo powódka poinformowała, że współwłaściciel spółki (...) E. S. nie zamierza wycofywać się z żadnych zobowiązań wynikających z łączącej strony umowy. Obawy związanej z zagrożeniem druku nie może też stanowić pismo powoda z dnia 5 września 2008 r. przedstawiające pozwanej ofertę kupna know-how. Także opinia biegłego rewident L. G. z dnia 30 września 2008 roku, gdzie wartość księgową drukarni określono na kwotę ujemną ze stwierdzeniem, że zakup drukarni jest nieracjonalny, nie potwierdza obiektywnego zagrożenia dla druku gazety. Zauważył Sąd, że celem opinii była ocena opłacalności ewentualnego nabycia przedsiębiorstwa powoda i negatywna ocena nie może być uznana za wskazywany przez pozwaną fakt braku zapewnienia płynności druku. W piśmie z dnia 13 stycznia 2009 r. powódka poinformowała pozwaną, że podjęta została decyzja o sprzedaży drukarni, lecz jednocześnie deklarowała dotrzymanie terminów wynikających z łączącej strony umowy oraz zaproponowała pozwanej prawo pierwokupu udziałów w powodowej spółce. O tym, że obawy pozwanej nie były tak istotne jak przedstawia to w obecnym procesie świadczy, to, że w marcu 2009 roku zawarła umowę leasingu operacyjnego, którego przedmiotem była linia do wkładkowania off-line (...) , oraz umowę najmu z pozwaną której przedmiotem był najem przez pozwaną niezbędnej powierzchni budynku drukarni (hali produkcyjnej) umożliwiającej eksploatację linii do wkładkowania na terenie powódki, a także umowę najmu linii wkładkowania off-line. Sąd Okręgowy podał, że wskazywane przez pozwaną prowadzenie z dyrektorem R. T. , czy też współwłaścicielami (...) rozmów odnośnie wspólnych przedsięwzięć gospodarczych, nie może być poczytywane jako obawa zagrożenia druku gazety, tym bardziej, że gazeta (...) zawsze się ukazywała i nie było ani jednej sytuacji rzeczywistego zagrożenia ukazania się wydania gazety. Uprzedzanie kontrahenta o dalekosiężnych zamierzeniach biznesowych z jednoczesną deklaracją o wypełnianiu zobowiązań umownych do końca związania umową należy potraktować jako lojalne uprzedzanie partnera z wyprzedzeniem nawet kilkuletnim o planach. O powyższym nie może także świadczyć pomoc dyrektora drukarni R. T. w poszukiwaniu alternatywnych możliwości druku gazety w Niemczech, czy też rozmowy o tworzeniu drukarni z udziałem dotychczasowego dyrektora (...) R. T. . Sąd zwrócił uwagę, że w toku 16 letniej współpracy stron, każde wcześniejsze przedłużanie terminu obowiązywania umowy odbywało się z kilkuletnim wyprzedzeniem przed upływem terminu dotychczasowej umowy (aneks numer 5 –przedłużający termin obowiązywania umowy na dalsze pięć lat, zawarto 2 lata przed upływem terminu obowiązywania umowy, aneks numer 6 zawarto na 4 lata przed upływem terminu obowiązywania umowy). Świadczy to o tym, że na kilka lat przed upływem terminu związania umową strony prowadziły rozmowy, przedstawiały własne pomysły, strategię na przyszłość, po upływie okresu obowiązywania umowy. Sąd za niezasadny uznał trzeci argument, w ocenie pozwanej upoważniający ją do wypowiedzenia umowy przed terminem jej obowiązywania w postaci braku modernizacji drukarni.Pozwana dopiero w piśmie z dnia 6 sierpnia 2010 r. podniosła, że powódka nie dokonała modernizacji maszyn. Jak wynika z wyjaśnień reprezentanta pozwanej J. S. w 2010 roku pozwana w momencie gdy zaczęła sprawdzać możliwości druku gazety w P. i w B. , zaczęła bacznie przyglądać się umowom zawartym z (...) . Stwierdzono wówczas, że (...) nie wykonała postanowień aneksu numer 6. Sąd Okręgowy odwołał się do obowiązków aneksu numer 6 do umowy z dnia 20 stycznia 1994 roku, gdzie stwierdzono, że modernizacja ma obejmować istniejące ciągi technologiczne. Obowiązkiem powódki nie było zorganizowanie nowoczesnej drukarni a jedynie zmodernizowanie istniejących ciągów technologicznych, które obecnie są jak wyraził się biegły sądowy „moralnie przestarzałe”. Postępowanie dowodowe wykazało, że powódka dokonywała modernizacji posiadanej technologii. Świadczą o tym zeznania świadków strony powodowej: R. T. , W. L. , S. D. , R. K. . O fakcie modernizacji świadczą też pismo powoda z dnia 12 września 2005 roku (karta 88-89), fakt udzielania (...) przez (...) pożyczek na cele modernizacyjne i nigdy nie kwestionowanie faktu, że cel pożyczek został zrealizowany. Ponadto z opinii biegłego sądowego wynika, że stan maszyn drukarskich używanych przez powódkę jest odpowiedni do ich wieku, powódka prowadziła prawidłową gospodarkę częściami zamiennymi, używała najlepszych materiałów do druku w postaci farb, filmów do drukarni rolkowych. Biegły sądowy a także świadkowie A. G. , A. B. (1) , M. K. zwracali uwagę na nowoczesność drukarni w P. , z której obecnie korzysta pozwana. Jest to inna technologia druku aniżeli maszyny drukarskie stosowane przez powódkę, które stanowią urządzenia o przestarzałej technologii , choć sprawne i jak wskazał biegły można jeszcze długo osiągnąć na nich dotychczasową jakość druku. Taka jakościowa różnica technologiczna obu drukarni i konstatacja, że drukarnia powódki jest technologicznie niewątpliwie starsza aniżeli technologia stosowana w P. , obecnie nienadążąjąca za wymogi rynku prasy codziennej, nie może w ocenie Sądu automatycznie pociągać za sobą prawa pozwanej do wypowiedzenia umowy bez uiszczenia zastrzeżenia umownego przewidzianego w § 9 ust. 2 umowy łączącej strony. Sąd Okręgowy zaakcentował, że strona pozwana dobrowolnie zawarła aneks numer 6 przedłużający termin trwania umowy na okres ponad 10 lat, nie przewidując być może, że postęp technologiczny w Polsce także w zakresie nowoczesnych drukarni dokona się szybciej, niż to zakładała. Także przejście w 2008 roku konkurencyjnej gazety na lokalnym rynku - (...) do nowoczesnej drukarni, czy też drukowanie lokalnych dodatków (...) w nowoczesnej drukarni koncernu (...) i tym samym przywoływany argument mniejszej konkurencyjności (...) na rynku lokalnej prasy, nie może prowadzić do dowolnego rozwiązania umowy. Subiektywne aczkolwiek usprawiedliwione interesy pozwanej nie mogą prowadzić do złamania zasady pacta sunt servanda (łac. umów należy dotrzymywać), wyrażającej się w tym, że podmiot, który zawarł w sposób ważny umowę, musi ją wykonać. Sąd wskazując na usprawiedliwione interesy wydawcy w zakresie konieczności stawienia czoła konkurencji, co wymusza druk w nowoczesnej drukarni, wspomniał o usprawiedliwionych interesach drukarni w postaci własnych zobowiązań wobec pracowników, dostawców. Sąd Okręgowy w oparciu o powyższą argumentację, wobec wypowiedzenia umowy przez pozwaną uznał, że pomimo jej obowiązywania do końca 2012 zaktualizował się obowiązek zapłaty dodatkowego zastrzeżenia umownego wskazanego w § 9 ust. 2 umowy. Zapis wskazuje, że dodatkowe zastrzeżenie umowne w przypadku rozwiązania umowy wynosi 3 miesięczną wartość umowy określoną w § 1 według cen obowiązujących w dniu rozwiązania umowy. W ocenie sądu wartość przedmiotu umowy odnosić należy do obrotu, gdyż o czym mowa była wcześniej stanowi dodatkowe zastrzeżenie umowne. Stanowić miało rekompensatę za wcześniejsze rozwiązanie stosunku umownego, zatem powinno być liczone od obrotu z ostatnich trzech miesięcy sprzed rozwiązania umowy. Jak wynika z dołączonych do pozwu obrotów z (...) obrót netto za czerwiec 2010 roku wyniósł kwotę 257.749,27 złotych, za lipiec 2010- kwotę 282.737,30 złotych, za sierpień 2010 roku- kwotę 255.845,68 złotych. Żądana w pozwie kwota 100001 złotych jest niższą kwotą. Gdyby nawet zaaprobować twierdzenia pozwanej, że do kwoty dodatkowego zastrzeżenia umownego za rozwiązania umowy, nie należy doliczać ceny papieru, to i tak porównując dołączone do odpowiedzi na pozew kalkulację za miesiąc sierpień 2010 roku wskazał Sąd, że sama kwota za druk bez ceny papieru przekracza kwotę 100001 złotych, którą to kwotę zasądzono w punkcie I wyroku wraz z ustawowymi odsetkami do dnia 21 października 2010 roku to jest od dnia wytoczenia powództwa. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że ustalając stan faktyczny oparł się przede wszystkim na dowodach z dokumentów, sporządzonych przez strony procesu i przez nie kwestionowanych. Odnosząc się do zeznań świadków wskazał Sąd, że zeznania te są wiarygodne, omówione zostały w rozważaniach, dla rozstrzygnięcia faktów istotnych dla niniejszej sprawy i Sąd uznał, że nie było potrzeby odnoszenia się do wszystkich kwestii wskazywanych przez świadków strony pozwanej. Sąd nie dał wiary jedynie Prezesowi Zarządu pozwanej w miejscach, gdzie wskazywał na oferowaniu mu korzyści majątkowych przez przedstawicieli powódki za nakłonienie udziałowców kuriera do wspólnego przedsięwzięcia z (...) , oraz w miejscach gdzie wskazywał, że pisma sporządzane przez pozwaną były pisane pod dyktando dyrektora T. . Sąd uwzględnił także opinię biegłego sądowego W. C. , albowiem jest ona spójna, kompleksowa wydana w oparciu o całokształt dowodów znajdujących się w aktach sprawy, oraz oględziny maszyn drukarskich. Orzeczenie o kosztach oparto na treści art. 108 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego orzeczenia wywiodła strona pozwana i zaskarżyła wyrok ten w całości zarzucając: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a w szczególności: - art. 483 k.c. w związku z art. 471 k.c. oraz 353 1 k.c. poprzez uznanie, że jeżeli umowne odszkodowanie nie stanowi kary umownej, wierzyciela nie obciąża obowiązek wykazania wysokości szkody i związku przyczynowego pomiędzy niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania a szkodą; - art. 65 k.c. w zw. art. 353 1 k.c. oraz art.483 k.c. poprzez uznanie, iż świadczenie wskazane w § 9.2 umowy zawartej pomiędzy stronami w roku 1994 stanowi dodatkowe zastrzeżenie umowne zbliżone do kary umownej dopuszczalne na zasadzie swobody umów, do którego nie stosuje się przepisów o karze umownej; - art. 65 k.c. w zw. z art. 395 § 2 k.c. oraz 353 1 k.c. art. 58 k.c. poprzez uznanie, iż skoro strony nie zastrzegły terminu w umownym prawie odstąpienia, oznacza to iż strony nie zastrzegły umownego prawa odstąpienia a inne dodatkowe zastrzeżenie umowne dopuszczalne na zasadzie swobody umów; - art. 65 k.c. w związku z art.473 k.c. poprzez uznanie, iż strony mogą przyjąć odpowiedzialność za niewykonanie zobowiązania z przyczyn niezawinionych przez dłużnika bez wyraźnego oznaczenia w umowie okoliczności zaostrzających odpowiedzialność dłużnika, a wola stron w tym przedmiocie nie musi wynikać z umowy w sposób niewątpliwy; - art. 65 k.c. w związku z art. 750 k.c. poprzez uznanie, iż do umowy zawartej pomiędzy stronami w roku 1994 nie należy stosować reżimu prawnego przewidzianego dla umów o świadczenie usług; . - art. 65 k.c. poprzez uznanie, iż wysokość świadczenia wskazanego w § 9.2 umowy zawartej pomiędzy stronami w roku 1994 obejmuje należność nie tylko za usługi poligraficzne, ale wliczać należy do niego także koszt papieru oraz że spełnione zostały cele odnośnie druku gazety w kolorze i w jednym grzbiecie wskazane w Aneksie Nr 5 i Aneksie Nr 6 do umowy zawartej pomiędzy stronami; - art. 65 k.c. w związku z art. 354 k.c. 355 k.c. oraz 471 k.c. poprzez uznanie, iż powódka w sposób należyty wykonywała zobowiązania z łączącej strony umowy; - art. 65 k.c. poprzez uznanie, iż umowa ramowa z 1994 r. wiązała strony do 31 grudnia 2012 r. 2) naruszenie przepisów prawa procesowego a w szczególności: - art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie podstawy prawnej i faktycznej rozstrzygnięcia, w szczególności poprzez brak wskazania charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy stronami oraz charakteru prawnego zastrzeżenia umownego wskazanego w § 9.2 umowy zawartej pomiędzy stronami oraz uznania za wiarygodne zeznań wszystkich świadków podczas, gdy zeznania świadków były sprzeczne; - art. 6 k.c. poprzez uznanie, iż powód wykazał, iż fakt zmodernizowania drukarni zgodnie z zawartą przez strony umową; - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie swobodnej oceny oraz niezgodność ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym w sprawie, a w szczególności poprzez ustalenie, że: • jakość druku w powodowej drukarni nie uzasadniała wypowiedzenia umowy z dnia 20 stycznia 1994 r., bowiem wady druku nie miały istotnego charakteru, a nieprawidłowości w stosowanej technologii druku były dopuszczalne; • nie istniało zagrożenie dla utrzymania ciągłości druku związane z sygnalizowanym przez powódkę zamiarem zakończenia działalności; • powódka dokonała modernizacji parku maszynowego zgodnie ze zobowiązaniem przyjętym na siebie w aneksie nr 6, co skutkowało przedłużeniem umowy z dnia 20 stycznia 1994 r. do końca roku 2012; • określony w § 1 przedmiot umowy z dnia z dnia 20 stycznia 1994 r. obejmował również wartość papieru, a co za tym idzie, iż świadczenie wskazane w § 9.2 umowy obejmowało również jego wartość; • ustaleniu istotnych dla sprawy okoliczności w oparciu o zeznania świadków, których wiarygodność budziła istotne wątpliwości. • ustaleniu stanu faktycznego sprawy w oparciu o odpowiedzi biegłego na hipotetyczne pytania powódki odnośnie stanu maszyn drukarskich i ich modernizacji, w sytuacji gdy fakty te nie zostały wykazane - naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 236 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c. oraz 479 12 k.p.c. poprzez sformułowanie tezy dowodowej zawartej w postanowieniu z dnia 31 stycznia 2012 r. o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego w sposób, który sugerował biegłemu istnienie określonego stanu rzeczy, a który nie został wykazany w postępowaniu dowodowym. W oparciu o powyższe zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, przyznanie pozwanej od powódki zwrotu kosztów postępowania za obydwie instancje wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powódka postulowała jej oddalenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanej nie mogła skutkować wydaniem rozstrzygnięcia w postulowanym kierunku. Sąd Apelacyjny niemalże w całości podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji w niniejszej sprawie w oparciu o przeprowadzone dowody, jako że są one na tyle prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, że należy je uznać za poczynione w granicach oceny dowodów zakreślonych przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Umożliwiły one Sądowi Orzekającemu wydanie rozstrzygnięcia w sprawie, a Sądowi Odwoławczemu dokonanie kontroli instancyjnej wyroku. Z uwagi na powyższe niecelowym jest ponowne przytaczanie w tym miejscu tych ustaleń (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 sierpnia 2001 roku, V CKN 348/00, LEX nr 52761, Prok.i Pr. 2002/6/40), a jedynie we fragmentach, koniecznych dla analizy zarzutów pozwanej zostaną one wskazane w dalszej części tych rozważań. Sąd drugiej instancji w pełni akceptuje także rozważania prawne zaprezentowane w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, które legły u podstaw oddalenia powództwa. W ocenie Sądu Apelacyjnego żaden z zarzutów apelacji i użytych w jej uzasadnieniu argumentów nie mógł wywrzeć zamierzonego przez skarżącą skutku w postaci zmiany wyroku i oddalenia powództwa jako niezasadnego. Na wstępie należy mieć na uwadze, że w myśl art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Materiałem zebranym w rozumieniu tego przepisu są twierdzenia, wnioski i zarzuty stron oraz przeprowadzone dowody. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (uchwała SN z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, Lex nr 341125). Pozwana nieważności postępowania nie zarzucała, a tutejszy Sąd z urzędu jej nie stwierdził. Tytułem wstępu Sąd Odwoławczy stwierdza, że syntetycznie rzecz ujmując przedmiotem niniejszego postępowania jest roszczenie wierzyciela (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. wobec (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o zapłatę kwoty 100.001 zł wywodzone z treści § 9 ust. 2 umowy łączącej strony, a zawartej przez nie w dniu 20 stycznia 1994 r. której przedmiotem było drukowanie gazety codziennej (...) . Strona pozwana kwestionowała obowiązek zapłaty tej kwoty wskazując, że w dniu wypowiedzenia umowy tj. 3 września 2010 r. ta umowa już nie łączyła stron, bowiem powódka nie wykonała zobowiązania wynikającego dla niej z treści zawartego aneksu nr 6, w którym przewidziano jako warunek konieczny modernizację ciągów technologicznych. Pozwana wywodziła zatem, że nie jest związana umową tą do dnia 31 grudnia 2012 r., o czym stanowił aneks nr 6, w związku z czym była związana z powódką umową na czas nieokreślony. Zatem w jej ocenie mogła wypowiedzieć umowę i to bez konsekwencji finansowych określonych w punkcie 3.1 rzeczonego aneksu. Sąd Okręgowy rozstrzygając ten spór uznał, że strony były związane umową z dnia 20 stycznia 1994 r. do dnia 31 grudnia 2012 r., a zawarty do niej aneks nr 6 z dnia 20 marca 2001 r. nadal je obowiązywał. Sąd ten uznał, że po stronie pozwanej istnieje zatem obowiązek spełnienia dochodzonego przez powódkę roszczenia w oparciu o treść § 9 ust. 2 umowy stron. Apelująca, kwestionując możliwość oparcia rozstrzygnięcia w sprawie na stosunku umownym łączącym strony, a ściślej na § 9 ust. 2 umowy z dnia 20 stycznia 1994 r. sformułowała w apelacji szereg zarzutów co do naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów prawa zarówno materialnego jak i procesowego. Choć nie wszystkie zarzuty uznać można za wadliwe, to i tak nie mogły one w ocenie Sądu Apelacyjnego stanowić podstawy do zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia w sprawie w postulowanym przez apelującą kierunku. Sąd Odwoławczy w pierwszej kolejności Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego uznał, ze nie jest zasadne twierdzenie skarżącej, jakoby Sąd Okręgowy naruszył przepis art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie podstawy prawnej i faktycznej swojego rozstrzygnięcia; w szczególności poprzez brak wskazania charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy stronami oraz charakteru zastrzeżenia umownego wskazanego w jej § 9.2 a także uznania zeznań wszystkich świadków za wiarygodne, podczas gdy tylko niektórym z nich dał wiarę, a nadto zeznania świadków były sprzeczne. O ile rację należy przyznać skarżącej, że w argumentacji Sądu Okręgowego występuje pewna nieścisłość odnośnie ogólnie wyrażonej oceny zeznań świadków, to okoliczność ta nie oznacza automatyzmu z przyjęciu, że zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. jest zasadny i winien prowadzić do oddalenia powództwa w tej sprawie. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie sądowi odwoławczemu dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 stycznia 2013 r. o sygn.. akt III APa 63/12, opubl. LEX nr 1254543). O tym zaś, że uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego nie zawiera na tyle istotnych braków, które uniemożliwiałyby prześledzenie toku jego rozumowania i odniesienie się do motywów rozstrzygnięcia, świadczy samoistnie choćby fakt, że pozwana wniosła apelację, sformułowała szereg zarzutów oraz je uzasadniła odnosząc się właśnie do zaprezentowanej przez Sąd Orzekający argumentacji. Z treści samego uzasadnienia wyroku wynika zaś, którym świadkom Sąd Okręgowy dał wiarę i na jakich dowodach się oparł ustalając stan faktyczny sprawy. Stąd wywód tego Sądu, co do motywów jakimi się kierował wydając orzeczenie w tej sprawie, pozwala na ocenę tego rozstrzygnięcia. Wbrew stanowisku skarżącej Sąd Okręgowy wyjaśnił przy tym, że w jego ocenie strony były związane umową, która stanowiła zobowiązanie o charakterze ciągłym. Podstawa rozstrzygnięcia również została wskazana w uzasadnieniu (k. 2149). Sąd Okręgowy wyjaśnił również swoje stanowisko co do uznania, że żądanie zapłaty w oparciu o postanowienia umowy z dnia 20 stycznia 1994 r. jest zasadne. Odnośnie charakteru łączącej strony umowy, wyraźnie wyartykułował swoją ocenę, że umowa stron nie należy do umów typowych, a stanowi zobowiązanie nieuregulowane odrębnie w kodeksie cywilnym . Sąd ten uznał także wyraźnie, że treść tej umowy wskazuje, że stanowi ona o zobowiązaniu o charakterze ciągłym. Natomiast co do samego charakteru zastrzeżenia umownego wskazanego w § 9.2 tej umowy, Sąd meritii wskazał na stronie 20 uzasadnienia (k. 2150), że niewątpliwie strony w tym zapisie zastrzegły świadczenie zbliżone do kary umownej za wcześniejsze rozwiązanie umowy, co w ocenie tego Sądu stanowiło zryczałtowaną rekompensatę za rezygnację z kontraktowania i uznać należy, że zastrzeżone świadczenie pełni funkcję gwarancyjną. Sąd pierwszej instancji odnotował, że w orzecznictwie podkreśla się, że zastrzeżenie kary umownej na wypadek odstąpienia czy wypowiedzenia umowy jest dopuszczalne i takie zastrzeżenie niebędące w istocie karą umowną w rozumieniu przepisu art. 483 § 1 k.c. ale mające charakter represyjny - jest dopuszczalne w świetle zasady swobodnego kształtowania treści stosunku prawnego – art. 353 1 k.c. Zresztą sama pozwana w dalszej części uzasadnienia apelacji zauważyła, że Sąd Okręgowy dokonując ustaleń faktycznych oparł się na zeznaniach świadków strony powodowej (dostrzec należy, że Sąd ten powołał się także na zeznania świadków pozwanej – np. S. S. , czego nie dostrzega skarżąca), a dotyczyło to ustalenia tak istotnych okoliczności jak charakter umowy łączącej strony oraz charakter kary umownej zapisanej przez strony w jej § 9.2 (vide: uzasadnienie apelacji na k. 2199 akapit pierwszy). Zatem w ocenie Sądu Odwoławczego nie może być mowy o brakach uzasadnienia wyroku uniemożliwiających dokonanie kontroli instancyjnej, a tym samym zarzut naruszenia art. 328 k.p.c. okazał się ostatecznie niezasadny. Sad Apelacyjny zauważa, że skarżąca próbując podważyć stanowisko Sądu Okręgowego co do charakteru łączącej strony umowy z 20 stycznia 1994 r. zmienianej aneksami nr od 1 do 11 oraz co do charakteru zastrzeżenia zawartego w treści § 9 ust. 2 tej umowy o obowiązku zapłaty kary umownej w wysokości odpowiadającej 3-miesięcznej wartości przedmiotu umowy (k. 31) - sformułowała szereg zarzutów naruszenia prawa materialnego, a w szczególności art. 65 k.c. odnoszącego się do wykładni oświadczeń woli. Tymczasem analiza tej sprawy wskazuje, że Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia przepisu art. 65 k.c. Dokonana zaś przez ten Sąd ocena charakteru umowy stron oraz zastrzeżenia umownego z jej §9.2 jest w pełni prawidłowa i Sąd Apelacyjny podziela ją w całości. Przypomnieć trzeba w tym miejscu, że celem procesu wykładni jest - w wypadku umów - odtworzenie znaczenia, jakie obie strony nadawały składanemu przez siebie oświadczeniu woli w momencie jego wyrażania (subiektywny wzorzec wykładni). To, że pomiędzy stronami powstał później spór co do rozumienia zapisów ich umowy i to nie tyle w kwestii możliwości jej wcześniejszego rozwiązania, co odnośnie zapłaty kary umownej - nie ulegało wątpliwości. Pozwana już w odpowiedzi na pozew podnosiła, że nie można obciążyć jej karą jakiej domaga się powódka z tego powodu, że zastrzeżenia z § 9 ust. 2 umowy stanowiło według niej umowne prawo odstąpienia, a wobec braku terminu, w ciągu którego może zostać wykonane, jako sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem art. 395 § 1 k.c. - postanowienie to stron nie wiązało (k.267). Natomiast wedle stanowiska nie tylko powódki, lecz również przedstawicieli pozwanej przejawianego przed Sądem, o czym już nie wspomina skarżąca w swojej apelacji, analizowany zapis umowy miał stanowić rodzaj zabezpieczenia finansowego dla obydwu jej stron, na wypadek odstąpienia od niej przez którąkolwiek stronę. Ustalenie tej kary stanowiło „amortyzowanie finansowe” umożliwiające płynne zakończenie współpracy i uwzględniające interesy obu kontrahentek. Zatem konieczne było dokonanie wykładni oświadczeń woli stron, zawartych w § 9 ust. 2 umowy, co prawidłowo przeprowadził i należycie uzasadnił Sąd Okręgowy. Sąd Apelacyjny wskazuje, że wedle art. 65 § 1 i 2 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, a w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Proces interpretacji umowy nie może ograniczać się jedynie do badania jej tekstu lecz musi objąć wszystkie okoliczności umożliwiające ocenę, jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów i powinien przebiegać według reguł wykładni kombinowanej, dającej pierwszeństwo ustaleniu znaczenia spornych postanowień umowy według wzorca subiektywnego. Gdyby się okazało, że nie da się stwierdzić, jak strony rozumiały sporne postanowienia umowy w chwili jej zawarcia, Sąd powinien ustalić ich znaczenie według wzorca obiektywnego, opartego na założeniu, że zastosowanie reguł z art. 65 § 1 k.c. nakazuje otoczyć ochroną adresata oświadczenia woli, który przyjął je określając jego treść przy zastosowaniu starannych zabiegów interpretacyjnych ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r. w sprawie o sygn. akt I CSK 193/10, opubl. LEX nr 784895). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 stycznia 2011 r. (w sprawie o sygn. akt I CSK 173/10 opubl. LEX nr 738379) wyjaśnił, że sąd, kierując się wynikającymi z art. 65 k.c. dyrektywami wykładni umowy, powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny, w którym projekt umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano. Wynikająca z art. 65 k.c. tzw. kombinowana metoda wykładni oświadczeń woli wymaga od sądu, przy dokonywaniu wykładni umowy, w pierwszej kolejności ustalenia znaczenia słów użytych w umowie przez strony dokonujące tej czynności prawnej. Dopiero w przypadku braku porozumienia stron co do rozumienia treści złożonych przez nie oświadczeń woli, do dokonania ich wykładni zastosowanie ma wynikająca z art. 65 k.c. dyrektywa interpretacyjna nakazująca tłumaczyć oświadczenia woli tak, jak wymagają tego ze względu na okoliczności, w których zostały złożone, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje - tzw. obiektywny wzorzec wykładni oświadczeń woli (por. np. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1998 r., sygn. akt III CZP 66/95; publ. OSNC 1995, nr 12, poz. 16., wyrok z dnia 4 października 2004 r., sygn. akt V CK 670/03, publ. OSNC 2005, nr 9, poz. 162). Przede wszystkim nie ulega wątpliwości, że podstawową rolę przy dokonywaniu wykładni oświadczeń woli złożonych w formie pisemnej stanowi dokument, w którym nadano określone brzmienie interpretowanym oświadczeniom woli. W procesie dokonywania wykładni zawartych w nim postanowień zasadnicze znaczenie należy nadać językowym regułom znaczeniowym. Odwołanie się do reguł językowych, ze względu na brzmienie art. 65 § 2 k.c. , nie może jednak stanowić wyłącznej podstawy ustalenia sensu złożonych przez strony oświadczeń woli. Wykładnia umowy wymaga bowiem także analizy zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Oznacza to zatem, że sąd, kierując się wynikającymi z art. 65 k.c. dyrektywami wykładni umowy, powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny w którym projekt umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego umowę zawierano (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2004 r., w sprawie o sygn. akt IV CK 582/03, niepubl.). W przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy, opierając się na brzmieniu § 9 ust.2 umowy zawartej przez strony dnia 20 stycznia 1994 r. oraz zeznaniach świadków – osób uczestniczących w formułowaniu treści tej umowy: ze strony powódki – R. T. (k. 1173) oraz ze strony pozwanego - S. S. (k. 1584) prawidłowo przyjął, że strony w przedmiotowym zapisie w ramach swobody kontraktowej wyrażonej w treści art. 353 ( 1) k.c. uregulowały konsekwencje wcześniejszego zerwania współpracy. Wbrew stanowisku skarżącego, Sąd dokonując wykładni oświadczenia woli stron zawartego w umowie nie naruszył treści art. 65 k.c. w zw. art. 353 ( 1) k.c. oraz art.483 k.c. poprzez uznanie, że świadczenie wskazane w § 9 ust. 2 umowy zawartej pomiędzy stronami w roku 1994 stanowi dodatkowe zastrzeżenie umowne zbliżone do kary umownej, co jest dopuszczalne na zasadzie swobody umów, a do którego nie stosuje się przepisów o karze umownej. Przypomnieć wypada, że w § 9 ust. 1 tej umowy wskazano, że umowę zawarto na czas określony tj. do dnia 31 grudnia 2000 r. a w ust. 2 tego paragrafu zastrzeżono, że w przypadku odstąpienia od umowy odstępujący zapłaci karę umowną w wysokości 3 miesięcznej wartości przedmiotu umowy, określonego w § 1. Powyższy zapis wskazuje wprost, że strony przewidziały możliwość wcześniejszego rozwiązania stosunku obligacyjnego, a w razie skorzystania z takiej możliwości każda ze stron wyraziła zgodę na obciążenie jej obowiązkiem uiszczenia świadczenia nazwanego w tej umowie „karą umowną”. Takie brzmienie zapisu umowy pozwala na przyjęcie, że w § 9 ust. 2 strony zastrzegły świadczenie zbliżone do kary umownej, za wcześniejsze rozwiązanie umowy (przed ustalonym w niej końcowym terminem), co miało stanowić zryczałtowaną rekompensatę za rezygnację z kontraktowania i tak zastrzeżone świadczenie miało spełniać funkcję gwarancyjną. Świadkowie: zarówno R. T. jak też i S. S. (ze strony pozwanej) nie mieli wątpliwości co do brzmienia tego zapisu umowy, jako zabezpieczającego interesy obu stron. Należy zwłaszcza zwrócić uwagę na zeznania świadka S. S. , która była główną księgową oraz członkiem zarządu (...) i brała udział w zawieraniu przez strony przedmiotowej umowy o usługi drukarskie w 1994 r. Potwierdziła ona, że brała udział przy zawieraniu pierwszej umowy. Wyjaśniła, że „w 1994 r. pozwana była spółdzielnią wydawniczą i usługi druku wykonywały dla nas Państwowe Zakłady (...) na ul. (...) . Zakłady (...) były wówczas niewydolne technicznie, nie wykazywały woli modernizacji i była potrzeba znalezienia drukarni, która by wykonywała te usługi w sposób lepszy. Stąd została nawiązana współpraca z (...) . W końcu doszło do podpisania umowy 20 stycznia 1994 r. w kształcie wynegocjowanym przez obie strony. Umowę zawarto na czas określony, 6-letni” ( vide: zeznania na k. 1584-1585). Świadek wyjaśniła też, że paragraf 9 ustęp 2 umowy został wprowadzony przez strony do jej treści po to, aby zabezpieczyć się przed nagłym, nieprzemyślanym odstąpieniem od umowy, co – jak zeznała S. S. – rozumiała ona jako zaprzestanie druku gazety, jako zaprzestanie usług drukarskich, czy też wystąpienie braku możliwości świadczenia tych usług. W jej ocenie ten zapis był także zabezpieczeniem dla drukarni, gdyż dla (...) po wycofaniu druku (...) (...) był pierwszą gazetą wielkonakładową, codzienną. Biorąc pod uwagę te okoliczności strona pozwana wybrała drukarnię (...) , która zadowalała ją wówczas jakościowo i na ten czas była to jedyna drukarnia w S. . Zeznania tego świadka są w pełni wiarygodne. Nie sposób zarzucić S. S. stronniczości, skoro na chwilę składania zeznań przed Sądem Okręgowym nie była ona związana z którąkolwiek ze stron procesu - w (...) pracowała do 31 maja 2009 r., a obecnie pozostaje na emeryturze. Zaprezentowanemu rozumieniu analizowanego zapisu § 9 ust. 2 umowy nie sprzeciwia się również kontekst sytuacyjny, w którym strony zawierały tę umowę oraz zawarte do niej aneksy. Sama pozwana akcentowała w apelacji, że strony były niejako na siebie skazane, a pozwana mimo deklarowania obecnie takiej woli, nie mogła drukować gazety w innym miejscu, choć poszukiwała takiego nawet po podpisaniu umowy w 1994 r. Z materiału dowodowego wynika zatem bez wątpienia fakt, że współpraca z drukarnią (...) była według ówczesnej oceny reprezentantów pozwanej najkorzystniejsza dla druku (...) , a strony dla złagodzenia skutków ewentualnego wcześniejszego zerwania współpracy zdecydowały się na zawarcie zapisu o karze umownej w § 9 ust. 2 umowy. Trafnie wyjaśnił Sąd Okręgowy, że zastrzeżenie kary umownej na wypadek odstąpienia czy wypowiedzenia umowy jest dopuszczalne i takie zastrzeżenie niebędące stricte karą umowną w rozumieniu przepisu art. 483 § 1 k.c. ale mające charakter represyjny - jest dopuszczalne w świetle zasady swobodnego kontraktowania stosunku prawnego ( art. 353 1 k.c. ). W powyższej kwestii wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 2008 roku (w sprawie o sygn. akt I CSK 240/08 opubl. LEX nr 484667 o zbliżonym stanie faktycznym). Sąd ten przypomniał, że zgodnie z art. 483 § 1 k.c. można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Strony ustalają w ten sposób, że naprawienie szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy. De lege lata zastrzeżenie kary umownej może odnosić się wyłącznie do niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania o charakterze niepieniężnym. Postanowienia kontraktu łączące obowiązek zapłaty kary umownej z brakiem lub nieterminowym spełnieniem świadczenia pieniężnego powinny być traktowane jako poczynione contra legem ( art. 58 § 3 k.c. ). Sąd Najwyższy w cytowanym orzeczeniu wyjaśnił, że do przedmiotowo istotnych elementów zastrzeżenia kary umownej zalicza się określenie zobowiązania (albo pojedynczego obowiązku), którego niewykonanie lub nienależyte wykonanie rodzi obowiązek zapłaty kary. Karę umowną strony mogą bowiem zastrzec na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania w ogólności (zobowiązania obligującego dłużnika do świadczenia polegającego na daniu, czynieniu, zaniechaniu lub znoszeniu); mogą też powiązać karę z poszczególnymi przejawami niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (np. zwłoką dłużnika, spełnieniem świadczenia niewłaściwej jakości). Sąd Najwyższy zwrócił przy tym uwagę, że w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11.04.2003r. (III CZP 61/03; OSNC 2004, nr 5, poz. 69) podkreślono, że kategorię zobowiązania niepieniężnego w rozumieniu art. 483 § 1 k.c. należy rozumieć szeroko. Obejmuje ono z pewnością zobowiązania niepieniężne przewidujące świadczenia o charakterze majątkowym np. zawarcie umowy przyrzeczonej oraz niemajątkowym np. powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej. Podkreślono jednak, że w praktyce kontraktowej można zaobserwować zastrzeganie kar umownych także na wypadek skorzystania przez jednego z kontrahentów z uprawnienia kształtującego np. wypowiedzenia umowy lub odstąpienia od niej, przy czym jako jedną z przesłanek dochodzenia kary przewiduje się niekiedy wyrządzenie określonej szkody. Także w ocenie Sądu Apelacyjnego, który podziela stanowisko Sądu Okręgowego w mierze - takie rozwiązanie zastosowano w niniejszej sprawie w § 9 ust. 2 umowy z 20 stycznia 1994 r. Strony zobowiązały się zapłacić karę umowną w razie odstąpienia od umowy, bez względu na przyczyny takiego odstąpienia. Stwierdzić więc należy, że zastrzeżenie kary umownej nastąpiło nie na wypadek niezapłacenia lub zwłoki w uiszczeniu wynagrodzenia przez pozwaną - jako niewątpliwie świadczenia pieniężnego, lecz na wypadek odstąpienia od umowy, czyli uprawnienia kształtującego - jako świadczenia niepieniężnego. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 grudnia 2008 roku potwierdził też dopuszczalność takiej praktyki w orzecznictwie, choć podnosi się, że nie jest ona karą umowną, ale ma charakter represyjny i jest dopuszczalna w ramach art. 353 ( 1) k.c. Stanowisko powyższe podziela w pełni Sąd Apelacyjny podkreślając, że same strony oderwały wysokość tego świadczenia od rozmiaru ewentualnej szkody jakiej mogłyby doznać w wypadku wcześniejszego zaprzestania współpracy przez którąkolwiek z nich, ustalając w umowie obowiązek zapłaty zryczałtowanej kwoty o wskazanej wielkości. Przypomnieć wypada, że zgodnie z przepisem art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Nie sposób mówić, że analizowany zapis umowy stron sprzeciwiał się naturze stosunku bądź zasadom współżycia społecznego, skoro chodziło o długoletnią współpracę, a zapis miał niejako zrekompensować każdej ze stron wcześniejsze zerwanie tej współpracy. Tak jak pozwana obawiała się możliwości zerwania umowy przez powódkę, co akcentowała w apelacji, tak samo powódka obawiała się zakończenia współpracy wbrew regulacji umownej, tym bardziej, że generalnie pozwana była strategicznym kontrahentem powódki, z czego obie strony zdawały sobie sprawę. Przyczyną wprowadzenia do umowy postanowienia o karze umownej był zamiar zabezpieczenia interesów obu stron przez zryczałtowane świadczenie dla powódki w razie utraty dochodów, jakie mogłaby osiągnąć, gdyby umowa nie została wcześniej rozwiązana, a pozwanej ustalona ryczałtowo kwota miała zrekompensować pozostawienie bez możliwości realizacji druku gazety codziennej. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20.10.2006 r. (w sprawie o sygn. akt IV CSK 178/06; OSNC 2007, nr 7-8, poz. 118) dokonując oceny prawnej podobnego zastrzeżenia stwierdził, że tego rodzaju zastrzeżenie niebędące karą umowną w rozumieniu art. 483 § 1 k.c. , ale bez wątpienia mające charakter represyjny, dopuszczalne jest w świetle zasady swobodnego kształtowania stosunku prawnego ( art. 353 1 k.c. ), choć nie jest charakterystyczne dla danego stosunku. Sąd ten wyjaśnił nadto, że może ono „być elementem każdej innej umowy, której rozwiązanie w drodze wypowiedzenia skutkuje powstaniem szkody, ale nie tylko, bowiem również wtedy gdy stawia stronę dotkniętą wypowiedzeniem w innej niekorzystnej sytuacji. Roszczenie z niego wynikające staje się wymagalne z chwilą wystąpienia umówionego zdarzenia, które nie należy do zdarzeń objętych odpowiedzialnością typową dla danej umowy i nie pozostaje w żadnym związku z kwestią spełnienia świadczenia będącego przedmiotem umowy. W ten sposób powyższe zastrzeżenie odrywa się od rodzaju umowy (...)”. Sąd Odwoławczy podkreśla, że zastrzeżenia kary umownej w § 9 ust. 2 umowy z 20 stycznia 1994 r. dokonano na wypadek odstąpienia od tej umowy przez którąkolwiek ze stron. Niewątpliwie zatem stronom służyło prawo wcześniejszego zakończenia realizowania umowy, skoro wprost przewidziały powyższe w umowie, a więc uznawały, że stosunek je łączący takie odstąpienie przewiduje, jednakże zagwarantowały sobie na taka okoliczność rekompensatę finansową wskazaną w § 9 ust. 2 ich umowy. Sąd Apelacyjny podziela przy tym rozważania Sądu Okręgowego w zakresie wskazania rodzaju stosunku łączącego strony. Umowa łącząca powodową i pozwaną spółkę była umową o wieloletniej współpracy. Zapis § 1 tej umowy, określającego jej przedmiot wskazuje, że jej istotą było zobowiązanie się drukarni do drukowania gazety, a zamawiającego- (...) do zapłaty wynagrodzenia (k. 30). Strony wskazały podstawy do zapłaty wynagrodzenia w § 7 umowy. Zamawiający zaś, który złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy, był zobowiązany do spełnienia świadczenia pieniężnego (zapłaty wynagrodzenia). Umowa ta została zawarta na wiele lat (§ 9 ust. 1 umowy). W takich okolicznościach słusznie uznał Sąd Okręgowy, że zawarta umowa jest zobowiązaniem nie uregulowanym odrębnie w kodeksie cywilnym i stanowi zobowiązanie o charakterze ciągłym, którego konstytutywnym elementem jest czynnik czasu, czynnik ten niejednokrotnie przesądza o treści zobowiązania oraz o rozmiarze świadczenia. Zwrócić należy uwagę na treść aneksów, które również przedłużały umowę na dłuższe okresy (kilka, kilkanaście lat). Świadczy o tym choćby aneks nr 6 z dnia 20 marca 2001 r. który przedłużał umowę do dnia 31 grudnia 2012 r.(na ponad 11 lat) Zatem trafnie uznał Sąd Okręgowy, że czynnik czasu trwania umowy był także jednym z decydujących dla stron. Zawarta umowa nie jest typową umową zdefiniowaną w kodeksie cywilnym , o czym świadczy również stanowisko samej pozwanej, która typizuje ją jako umowę zlecenia, o świadczenie usług, o dzieło. Niewątpliwie zaś, jak trafnie wskazał to Sąd pierwszej instancji, należy ją określić jako wieloletnią umowę o współpracy. Współdziałanie gospodarcze jest taką kooperacją wówczas, gdy ma charakter trwały oraz prowadzi do powstania określonej wspólnoty interesów współpracujących partnerów. Na gruncie niniejszej sprawy taka wspólnota interesów miała niewątpliwie miejsce z uwagi na to, że pozwana nie miała możliwości drukowania gazety w innym miejscu, a z drugiej strony była strategicznym kontrahentem dla powódki. Pozwana udzielała też pożyczek powódce w znacznych wysokościach, zakupiła inserciarkę dla uatrakcyjnienia wydania, strony zawarły umowy najmu m.in. linii wkładkowania (umowa najmu z dnia (...) nr (...) ) co świadczy o takiej wspólnocie interesów realizowanych w dłuższym czasie. Umowa o współpracy łącząca strony stanowi także zobowiązanie trwałe, w tym znaczeniu, że przez trwałość umowy należy rozumieć jej stabilność, nieprzerwane obowiązywanie w ustalonym kształcie przez określony czas. Jak celnie zauważył Sąd Okręgowy, cechą zobowiązań trwałych jest to, że pozwalają podejmować działania w zaufaniu, że wynikające z nich prawa i obowiązki nie wygasną przedwcześnie. Utrwalają one stosunek prawny na pewien określony czas, utrwalają więź między stronami w ten sposób, że będzie ona istniała niezależnie od mogącej się zmienić woli stron. Zobowiązanie trwałe oznacza stabilizacje więzi prawnej między stronami, która jednakże nie może być absolutna, strony mogą na zasadzie swobody kontraktowania zastrzec prawo wypowiedzenia także w umowie zawartej na czas oznaczony, w szczególności gdy umowa zawarta została pomiędzy profesjonalistami oraz przewidziano długi okres wypowiedzenia. Jednakże nie można z cechą trwałości pogodzić swobodnego prawa wypowiedzenia umowy, ponieważ wyłącza ono trwałość. Sama pozwana w odpowiedzi na pozew podała, że analiza treści poszczególnych postanowień umowy wskazuje, że należy ją zaliczyć do zobowiązań o charakterze ciągłym, o skutku trwałym (str. 22 odpowiedzi na pozew). W ocenie Sądu Apelacyjnego wadliwie podnosi skarżąca, że do tej umowy należy stosować reżim odnoszący się do umów o świadczenie usług wedle art. 750 k.c. Wyjaśnić wypada, że przepisy art. 535 - 921 k.c. wymieniają i regulują szereg typowych umów jakie spotyka się w obrocie prawnym. Umowy te określa się mianem umów nazwanych, gdyż są one właśnie wyszczególnione i zdefiniowane w kodeksie cywilnym . Zgodnie natomiast z przepisem art. 353 1 k.c. w Rzeczypospolitej Polskiej obowiązuje swoboda umów. Zgodnie z tą zasadą podmioty prawa cywilnego mogą zawierać umowy o dowolnej treści, której granice są jasno wskazane przez ustawodawcę i nie podlegają dodatkowym ograniczeniom. Dlatego też katalog umów przewidzianych w kodeksie cywilnym nie jest zamknięty. Zgodnie zaś z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, które na gruncie niniejszej sprawy nie znajdą zastosowania. W tej sprawie istotą umowy stron nie było wszak wyłącznie dokonywanie określonych czynności przez powódkę, na co wprost wskazuje treść tej umowy. Powracając do kwestii zawarowania przez strony w umowie kary umownej należy zauważyć, że jej zastrzeżenie w wypadku odstąpienia od umowy przez zamawiającego w istocie miało zabezpieczyć interes powódki, w postaci niejako zryczałtowania przychodów jaki mogła osiągnąć, gdyby umowa została zrealizowana. Ta klauzula nie dotyczy wykonania umowy co do sposobu i terminu, nie dotyczy obowiązków stron, w tym zapłaty wynagrodzenia, lecz ma zabezpieczać interesy stron, które w razie odstąpienia od umowy mogą (ale nie muszą) doznać uszczerbku. Intencja zapisu wskazuje też, że nie bez znaczenia były przyczyny zakończenia współpracy. Wolą stron jest zaś, czy przyjmą odpowiedzialność za niewykonanie zobowiązania z przyczyn niezawinionych przez dłużnika bez wyraźnego oznaczenia w umowie okoliczności zaostrzających odpowiedzialność dłużnika. Jednakże nie wymaga szerszego uzasadnienia, że na gruncie niniejszej sprawy zapis umowy nie był bezwzględny w tym znaczeniu, że każdorazowo prawo do uzyskania kary umownej nabyłaby strona, w wyniku której działań, czy też zaniechań w wykonywaniu umowy doszłoby do wypowiedzenia. Wszak chodziło o to, aby zabezpieczyć drugą stronę przed niespodziewanym rozwiązaniem umowy, a więc wynikłym mimo braku do tego podstaw. Zapis § 9 ust. 2 umowy przewidujący karę umowną dla obu stron, jest dopuszczalny w ramach art. 353 1 k.c. Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela w tym względzie stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20.10.2006 r. (IV CSK 178/06). Tym samym nie można przyjąć, aby w sprawie doszło do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów art. 483 § 1 k.p.c. , 353 1 k.p.c. i 58 k.c. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 395 k.c. Sąd Apelacyjny zauważa, że nie ten przepis był podstawą odstąpienia od umowy przez zamawiającego. Nie sposób uznać też za uzasadniony zarzut apelującej, jakoby doszło do naruszenia art. 471 k.c. Rzecz bowiem w tym, że klauzula o karze umownej została przez strony wprowadzona w celu zabezpieczenia ich interesów na wypadek odstąpienia od umowy, bez potrzeby wykazania szkody na co wprost wskazuje choćby jej treść podając sposób jej naliczenia. W ocenie Sądu Odwoławczego, wbrew wyartykułowanym w odpowiedzi na pozew argumentom, zastrzeżenie z § 9 ust. 2 umowy nie stanowi prawa odstąpienia z art. 395 § 2 k.c. pomimo użycia w tym zapisie sformułowania „odstąpienie”. Odstąpienie z art. 395 k.c. dotyczy sytuacji, gdyż do elementów obligatoryjnych zastrzeżenia prawa odstąpienia należy termin, po upływie którego prawo odstąpienia wygasa. Nie jest możliwe wyłączenie przez strony obowiązku oznaczenia terminu. Ponadto prawo odstąpienia prowadzi do wygaśnięcia stosunku prawnego ex tunc, a co oczywiste w przypadku zobowiązań ciągłych i realizacji umowy jak w niniejszej sprawie przez wiele lat, nie ma możliwości zwrotu wzajemnie spełnionych świadczeń. Przechodząc do analizy zarzutów ogniskujących się wokół naruszenia prawa procesowego Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że twierdzenie skarżącego o niezgodności ustaleń Sądu pierwszej instancji z zebranym w sprawie materiałem dowodowym stanowi zarzut przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, które to granice wyznacza art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z nim sąd pierwszej instancji ma obowiązek wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, wskazania kryterium oraz argumentacji pozwalającej sądowi wyższej instancji oraz skarżącemu na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie, przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności. Nie można mówić o naruszeniu reguł swobodnej oceny dowodów w przypadku, gdy z oceny dowodów sąd wyprowadził poprawne logicznie wnioski, zgodne z doświadczeniem życiowym. Jedynie w przypadku braku logiki w wyprowadzaniu wniosków z zebranymi dowodami bądź, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważana (vide: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27.09.2002 r. II CKN 817/00, system informacji prawnej LEX nr 56906). Aby zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. okazał się skuteczny skarżący winien wskazać jakie kryteria naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (vide: orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r. IV CKN 970/00, LEX nr 52753, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/909, LEX nr 53136). Podkreślenia przy tym wymaga, że w przypadku dokonania przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych w oparciu o jedną grupę dowodów i wskazania przyczyn, racjonalizujących ten wybór, nie jest możliwe sformułowanie skutecznego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. , choćby na płaszczyźnie tego przepisu równie logiczne i racjonalne były ustalenia odwołujące się do pozostałych, przeprowadzonych w sprawie dowodów. Sąd Okręgowy choć w sposób ogólny w uzasadnieniu (na k.2164) wskazał, że dał wiarę wszystkim świadkom, to wyjaśnił przy tym, że chodzi o tych świadków, których zeznania zostały omówione w uzasadnieniu. Skoro tak, oczywistym jest, że pozostałym świadkom odmówił wiarygodności, jako że nie współgrały z zeznaniami, które uznał za wiarygodne i nie korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym w postaci dokumentów czy opinii biegłego, na których Sąd ten się oparł. Wyjaśnić wypada, że sąd, uprawniony jest do dokonania oceny zeznań przesłuchanych świadków i uczynienia na ich podstawie własnych ustaleń (postanowienie SN z dnia 7 października 1998 r. I CKN 529/98 OSNC 1999/4 poz. 74). Jak słusznie zaś zauważyła powódka - postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać jak uczyniła to pozwana - na negowaniu zrekonstruowanego przez sąd stanu faktycznego, wyłącznie na tej podstawie, że ocena dowodów wyrażana przez pozwaną jest odmienna od oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy w skarżonym wyroku. Odnosząc się kolejno do zarzutów pozwanej, jakoby doszło do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny przypomina, że pozwana zarzuciła wadliwe ustalenie przez Sąd Okręgowy, że jakość druku w powodowej drukarni nie uzasadniała wypowiedzenia umowy z dnia 20 stycznia 1994r. bowiem wady druku nie miały istotnego charakteru, a nieprawidłowości w stosowanej technologii druku były dopuszczalne. Pozwana podnosiła, że zeznania świadków - pracowników obu stron, jak i osób niepowiązanych ze stronami - jednoznacznie wskazują na istnienie wad druku, będących wynikiem złego stanu maszyn drukarskich. Stanowisko prezentowane przez pozwaną go na stronach 14-19 uzasadnienia apelacji wskazuje, że w istocie wadliwości rozstrzygnięcia Sądu w tym zakresie, skarżąca upatruje nie tyle w wadach druku, co samej technologii druku. Abstrahując już od samej możliwości dokonania oceny przyczyn wady druku przez osoby nieposiadające wiadomości specjalnych, W ocenie Sądu Odwoławczego nie można wad druku wyprowadzać z rodzaju używanych przez powoda maszyn; tego mianowicie czy były to maszyny nowej, czy też starej generacji. Okoliczność, że biegły sądowy w swojej opinii stwierdził, że istniejąca przepaść między współczesnymi maszynami drukarskimi, a maszynami typu (...) , jakimi dysponowała powódka, wyklucza nawet możliwość ich porównywania, nie oznacza samoistnie, że druk był wadliwy. Należało ocenić, że był on prawidłowy na miarę zastosowanych urządzeń, których stan i możliwości były doskonale znane obu stronom. W swojej opinii biegły W. C. wyjaśnił, że jakość druku odpowiada tego typu maszynom, a stan maszyn powódki był odpowiedni do ich wieku (k. 1955). Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma też decydującego znaczenia ilość wadliwych egzemplarzy gazety przedłożonych przez stronę pozwaną. Sąd Okręgowy w pełni prawidłowo uznał, że pozwana powinna w celu wykazania złej jakości druku przedstawić większą liczbę wadliwych egzemplarzy danego nakładu, a skoro tego nie uczyniła, to w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy zebrany w sprawie Sąd ten miał podstawy do przyjęcia, że wady dotyczyły zaledwie promila danego nakładu. Trudno z tego materiału dowodowego wywodzić - jak chciałaby skarżąca - przeciwne domniemanie [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI