I ACA 424/22

Sąd Apelacyjny w SzczecinieSzczecin2022-09-13
SAOSCywilneprawo umówWysokaapelacyjny
kredyt frankowyabuzywnośćklauzula niedozwolonaprawo bankoweochrona konsumentazarzut zatrzymanianieważność umowyzwrot świadczenia

Sąd Apelacyjny częściowo zmienił wyrok Sądu Okręgowego, zasądzając na rzecz powodów kwotę 44018,96 zł z odsetkami, ale uzależnił jej wypłatę od zaoferowania przez powodów zwrotu otrzymanego kapitału kredytu.

Powodowie domagali się ustalenia nieważności umowy kredytu budowlano-hipotecznego i zapłaty kwoty 44014,96 zł. Sąd Okręgowy uznał umowę za nieważną i zasądził część dochodzonej kwoty. Sąd Apelacyjny, uwzględniając zarzut zatrzymania podniesiony przez bank, zmienił wyrok, zasądzając na rzecz powodów 44018,96 zł, ale uzależnił jej wypłatę od zwrotu przez powodów otrzymanego kapitału kredytu (171592,22 zł) lub zabezpieczenia tego zwrotu.

Sprawa dotyczyła umowy kredytu budowlano-hipotecznego zaciągniętego przez powodów A. i G. M. w Banku (...) S.A. w 2004 roku. Powodowie domagali się ustalenia nieważności umowy i zwrotu części wpłaconych rat jako świadczenia nienależnego. Sąd Okręgowy uznał umowę za nieważną z powodu abuzywności klauzul waloryzacyjnych, które pozwalały bankowi jednostronnie ustalać kurs waluty, co naruszało dobre obyczaje i rażąco naruszało interesy konsumentów. Zasądził na rzecz powodów kwotę 44018,96 zł. Pozwany bank wniósł apelację, zarzucając m.in. naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, w tym błędne uznanie umowy za nieważną. Sąd Apelacyjny, rozpoznając apelację, uwzględnił zarzut zatrzymania podniesiony przez bank. Zmienił zaskarżony wyrok w punkcie dotyczącym zapłaty, zasądzając na rzecz powodów kwotę 44018,96 zł, ale uzależnił jej wypłatę od jednoczesnego zaoferowania przez powodów zwrotu otrzymanego kapitału kredytu w kwocie 171592,22 zł lub zabezpieczenia tego zwrotu. W pozostałej części powództwo o zapłatę oraz apelacja zostały oddalone.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, klauzule te są abuzywne, ponieważ naruszają dobre obyczaje i rażąco naruszają interesy konsumenta, a w konsekwencji prowadzą do nieważności umowy.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że bank jednostronnie ustalał kurs waluty w sposób nieprzejrzysty i niezweryfikowalny, co narusza równowagę kontraktową i interesy konsumenta. Brak indywidualnego uzgodnienia tych klauzul oraz ich sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta skutkuje ich abuzywnością i nieważnością umowy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku i oddalenie apelacji w pozostałej części

Strona wygrywająca

częściowo powodowie, częściowo pozwany

Strony

NazwaTypRola
A. M.osoba_fizycznapowód
G. M.osoba_fizycznapowód
Bank (...) spółka akcyjna w G.spółkapozwany

Przepisy (9)

Główne

k.c. art. 385¹ § § 1

Kodeks cywilny

Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).

k.c. art. 385¹ § § 2

Kodeks cywilny

Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie.

k.c. art. 353¹

Kodeks cywilny

Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

k.c. art. 58 § § 1

Kodeks cywilny

Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.

Pr. bank. art. 69 § ust. 1-2

Prawo bankowe

Określa wymogi umowy kredytu bankowego, w tym obowiązek wskazania kwoty i waluty kredytu oraz sposobu jego zwrotu.

Pomocnicze

k.c. art. 410 § § 1-2

Kodeks cywilny

Reguluje świadczenie nienależne.

k.p.c. art. 189

Kodeks postępowania cywilnego

Określa przesłanki powództwa o ustalenie.

k.c. art. 455

Kodeks cywilny

Określa termin spełnienia świadczenia bezterminowego.

k.c. art. 118

Kodeks cywilny

Określa termin przedawnienia roszczeń.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Abuzywność klauzul waloryzacyjnych pozwalających bankowi na jednostronne ustalanie kursu waluty. Nieważność umowy kredytu z powodu abuzywności klauzul. Zasądzenie zwrotu części wpłaconych rat jako świadczenia nienależnego. Zasadność zarzutu zatrzymania podniesionego przez bank w postępowaniu apelacyjnym.

Odrzucone argumenty

Umowa kredytu denominowanego do waluty obcej jest ważna i zgodna z prawem. Klauzule waloryzacyjne nie są abuzywne, ponieważ zostały indywidualnie uzgodnione lub są jednoznaczne. Sąd nie powinien badać abuzywności klauzul dotyczących głównych świadczeń stron. Brak interesu prawnego powodów w ustaleniu nieważności umowy. Zastosowanie ustawy antyspreadowej lub aneksów do umowy konwaliduje ewentualne wady umowy. Zarzut przedawnienia roszczeń powodów.

Godne uwagi sformułowania

klauzule waloryzacyjne pozwalające bankowi na jednostronne ustalanie kursu waluty są abuzywne zarzut zatrzymania uzależnia spełnienie zasądzonego świadczenia od jednoczesnego zaoferowania przez powodów zwrotu otrzymanego kapitału kredytu

Skład orzekający

Tomasz Sobieraj

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Uzasadnienie nieważności umów kredytowych z powodu abuzywności klauzul waloryzacyjnych oraz zastosowanie zarzutu zatrzymania w postępowaniu apelacyjnym."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji umownej i zarzutu zatrzymania, co może ograniczać jego bezpośrednie zastosowanie w innych sprawach bez analizy indywidualnych okoliczności.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy popularnego problemu kredytów frankowych i pokazuje, jak sąd drugiej instancji modyfikuje rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji, uwzględniając zarzut zatrzymania, co ma istotne implikacje praktyczne dla stron.

Kredyt frankowy: Sąd Apelacyjny zmienia wyrok, ale bank może wstrzymać wypłatę pieniędzy!

Dane finansowe

WPS: 44 014,96 PLN

kwota zasądzona z odsetkami, uzależniona od zwrotu kapitału: 44 018,96 PLN

Sektor

bankowość

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I ACa 424/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 września 2022 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Tomasz Sobieraj Protokolant: st. sekr. sąd. Magdalena Goltsche po rozpoznaniu w dniu 7 września 2022 roku na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa A. M. i G. M. przeciwko Bankowi (...) spółce akcyjnej w G. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 18 stycznia 2022 roku, sygn. akt I C 1187/20 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie drugim w ten sposób, że zasądza od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej w G. na rzecz powodów A. M. i G. M. łącznie do ich majątku wspólnego objętego ustawową wspólnością majątkową małżeńską kwotę 44018,96 zł [czterdziestu czterech tysięcy osiemnastu złotych dziewięćdziesięciu sześciu groszy] z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 października 2020 roku do dnia 17 sierpnia 2022 roku - z tym, że uzależnia spełnienie zasądzonego świadczenia od jednoczesnego zaoferowania przez któregokolwiek z powodów zwrotu na rzecz pozwanego świadczenia pieniężnego w kwocie 171592,22 zł [stu siedemdziesięciu jeden tysięcy pięciuset dziewięćdziesięciu dwóch złotych dwudziestu dwóch groszy] otrzymanego przez powodów na podstawie umowy kredytu z dnia 12 sierpnia 2004 roku albo zabezpieczenia przez któregokolwiek z powodów roszczenia o zwrot oznaczonego wyżej świadczenia pieniężnego; i oddala w pozostałej części powództwo o zapłatę objęte zakresem punktu drugiego zaskarżonego wyroku; II. oddala apelację w pozostałej części; III. zasądza od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej w G. na rzecz powódki A. M. kwotę 2025 zł [dwóch tysięcy dwudziestu pięciu złotych] tytułem kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia; IV. zasądza od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej w G. na rzecz powoda G. M. kwotę 2025 zł [dwóch tysięcy dwudziestu pięciu złotych] tytułem kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia. SSA Tomasz Sobieraj Sygn. akt I ACa 424/22 UZASADNIENIE Powodowie A. M. i G. M. wnieśli pozew przeciwko Bankowi (...) spółce akcyjnej w G. , domagając się: 1. ustalenia, że umowa kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 12 sierpnia 2004 roku jest nieważna „ex tunc”, 2. zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kwoty 44014,96 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w płatności od dnia 22 października 2020roku do dnia zapłaty z uwagi na nieważność ex tunc umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 12 sierpnia 2004 roku. 3. ewentualnie się zasądzenia od pozwanego banku na rzecz powodów kwoty 36.257,54 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu korzyści majątkowej uzyskanej przez pozwanego kosztem powodów bez podstawy prawnej w okresie od dnia 6 listopada 2010 roku do dnia 8 września 2020 roku z uwagi na niewiążący powodów charakter zapisów klauzul waloryzacyjnych zawartych w § 2 ust.1 umowy kredytu budowlano – hipotecznego numer (...)- (...) w zw. z ust. 2 pkt 2 i 4 załącznika numer 7 do umowy. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania. Sąd Okręgowy w Koszalinie wyrokiem z dnia 18 stycznia 2022 roku: - w punkcie pierwszym ustalił, iż ustala, że umowa kredytu budowlano-hipotecznego numer (...)- (...) z dnia 12 sierpnia 2004 roku jest nieważna ex tunc; - w punkcie drugim zasądza od pozwanego Banku (...) S.A. w G. na rzecz powodów A. M. i G. M. łącznie do ich majątku wspólnego objętego ustawową wspólnością majątkową małżeńską kwotę 44.018,96 złotych (czterdzieści cztery tysiące osiemnaście złotych 96/100) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 października 2020 roku do dnia zapłaty; - w punkcie trzecim oddalił powództwo w pozostałym zakresie co do odsetek; - w punkcie czwartym zasądził od pozwanego na rzecz powodów łącznie do ich majątku wspólnego objętego ustawową wspólnością majątkową małżeńską kwotę 6434 złotych z tytułu zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5400 złotych z tytułu kosztów zastępstwa procesowego z dalszymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty. Sąd Okręgowy w Koszalinie powyższe rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach faktycznych: We wrześniu 2004 roku powodowie małżonkowie A. M. i G. M. w celu otrzymania kredytu na budowę domu zgłosili się do Banku (...) S.A. Oddział w G. , którego dyrektorem był w tym czasie H. W. . Umowy kredytowe zawierane przez klientów z bankiem były podpisywane przez niego i doradcę kredytowego ze strony pozwanego banku. Całością spraw związanych z udzielaniem informacji, gromadzeniem dokumentacji i podpisaniem umowy zajmował się doradca kredytowy. H. W. nie rozmawiał z powodami, otrzymywał przygotowaną wcześniej umowę kredytową i asygnował ją swoim podpisem obok doradcy kredytowego. Pracownik banku – doradca klienta J. N. poinformowała powodów, że nie mają zdolności kredytowej, by wziąć kredyt w złotówkach na oczekiwaną kwotę, ale mają zdolność kredytową, by wziąć taki kredyt we frankach. Zapewniała, że frank to stabilna waluta, wahania kursu są nieduże – mówiła, że będą one miały wpływ na wysokość raty, ale nie informowała, że będzie to miało również wpływ na wysokość salda. Wskazywała, że pracownicy banku również mają kredyty we frankach. Wyjaśniała, że kredyt zostanie wypłacony w złotówkach po przeliczeniu według aktualnego kursu CHF obowiązującego w banku. W momencie podpisywania umowy powodowie nie mogli wiedzieć jakie będzie saldo kredytu wyrażone w złotówkach na dzień uruchomienia kredytu. Kredyt był uruchamiany nie w dniu podpisania umowy lecz po spełnieniu przez powodów dodatkowych warunków związanych z jego zabezpieczeniem. Powodowie nie mogli negocjować kursu kupna i sprzedaży CHF. Po otrzymaniu umowy z centrali banku nie można było wprowadzać do niej żadnych zmian. Powodowie nie mieli wpływu na ustalenia i wyliczenia wysokości kursu CHF w tabeli banku. Powodowie nie rozumieli w jaki sposób będą przeliczane ich raty kredytowe na złotówki. W tym czasie kredyty waloryzowane do CHF były uważane na rynku bankowym za najkorzystniejszy produkt w zakresie kredytów hipotecznych. Były najniżej oprocentowane i dzięki temu można było uzyskać wyższą kwotę kredytu i dłuższy okres spłaty, co było szczególnie korzystne dla osób młodych lub z niższymi dochodami, którzy nie mieli zdolności kredytowej, by uzyskać kredyt złotówkowy, który był wyżej oprocentowany. Spłacając kredyt frankowy należało zakupić walutę w pozwanym banku, nie można było zapłacić własnymi walutami zakupionymi w kantorze. Kredyt frankowy wypłacany był w złotówkach i spłacany w PLN. Końcowym efektem waloryzacji była ruchoma wartość kredytu. Waluta CHF była w tym czasie bezpieczna i istniało absolutne zaufanie rynków finansowych do tej waluty. Wydawało się, że to stała tendencja i banki na tym zarobią. Kredyty frankowe sprzedawały się świetnie i udzielano ich w setkach tysięcy. W kredytach konsumenckich nie było możliwości negocjacji kursu sprzedaży i zakupu CHF, takie negocjacje były niekiedy prowadzone z dużymi klientami banku. Ingerencja konsumenta w treść umowy kredytowej była niemożliwa. Przed podpisaniem umowy kredytowej konsument musiał podpisać wszelkie oświadczenia stanowiące załączniki do umowy. Nie zostały przedstawione powodom wykresy dotyczące historycznych notowań kursu CHF, nie zostało wyjaśnione w sposób rzetelny i jasny jak zmiana kursu CHF będzie wpływała na wysokość salda zadłużenia i wysokość raty kredytu. Na pierwszym spotkaniu strony dopytywały o możliwości zaciągnięcia kredytu, na drugim spotkaniu dostarczyły niezbędne dokumenty, na trzecim spotkaniu została podpisana umowa kredytowa. Nie było możliwości wcześniejszego zapoznania się z umową ani negocjowania jej warunków. Poinformowano powodów, że w umowie są zawarte standardowe warunki. Powodowie nie rozumieli dlaczego w umowie był zapisany kredyt w CHF, skoro kredyt został im wypłacony w złotówkach i raty kredytowe miały być spłacane w złotówkach. Podczas wizyty w banku mieli poczucie presji czasu, gdyż za nimi inne osoby stały do podpisania umowy kredytu. W dniu 12 września 2004roku powodowie zawarli z bankiem (...) S.A. w K. umowę kredytu budowlano – hipotecznego nr (...)- (...) na kwotę 60.352,17 CHF z przeznaczeniem na budowę domu jednorodzinnego położonego w miejscowości J. , gmina S. , działka nr (...) (§ 2 ust. 1 i 2 umowy). Kredyt udzielony został na 336 miesięcy. Spłacany jest w ratach równych. Spłata zadłużenia z tytułu kapitału i odsetek następuje w złotych. Kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w pozwanym banku zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie banku na koniec dnia spłaty (ust. 2 pkt 4 załącznika nr 7 do umowy). Zgodnie z § 9 ust. 4 umowy harmonogram spłat miał zostać przesłany kredytobiorcy w terminie 14 dni od dnia uruchomienia kredytu. Zmiana harmonogramu spłaty nie wymagała zawarcia aneksu do umowy. O wysokości pierwszej raty powodowie mieli zostać poinformowani po uruchomieniu kredytu. Kredyt został wypłacony w trzech transzach: 13 sierpnia 2004 roku w wysokości 24.850,89 CHF; 27 września 2004 roku w kwocie 17750,64 CHF przy kursie 2,7681, co stanowiło równowartość 49135,55 złotych; 9 listopada 2004 roku w kwocie 17.750,64 CHF przy kursie 2,7473, co stanowiło równowartość 48.766,33 złotych. Saldo zadłużenia na dzień 8 września 2020 roku wynosiło: kapitał 32.343,85 CHF, odsetki 11,79 CHF, naliczone opłaty 76,00 CHF, prowizja 970,32 CHF, razem 33.401,96 CHF. Wyżej wymieniona kwota przeliczona według kursu sprzedaży waluty Banku (...) SA z dnia 8 września 2020roku, gdzie 1 CHF = 4,1518 złotych wynosi 138.678,26 złotych. Dnia 11 lipca 2006roku strony zawarły aneks nr (...) , na mocy którego ustaliły, że oprocentowanie w całym okresie kredytowania stanowi sumę stawki LIBOR dla terminów 6 – miesięcznych i marży w wysokości 1,25 %, która będzie stała w całym okresie kredytowania. Dnia 19 października 2018roku strony zawarły aneks, na mocy którego postanowiły zrestrukturyzować zobowiązanie wynikające z udzielonego kredytu poprzez zmianę sposobu spłaty rat kredytowych, polegającą między innymi na spłacie w miesiącach od października 2018 roku do września 2019 roku wyłącznie odsetek od naliczonych rat. Pismem z dnia 19 października 2020 roku powodowie wezwali pozwanego do ustalenia, że zawarta umowa kredytu budowlano – hipotecznego nr (...) jest nieważna ex tunc oraz do zwrotu kwoty 44.018,96 złotych uiszczonych na rzecz banku bez podstawy prawnej. Pismo doręczono pozwanemu w dniu 22 października 2020 roku. Pozwany nie zwrócił powodom żadnej kwoty, nie odpowiedział również na ich pismo. Sąd Okręgowy na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego uznał, że powództwo główne po jego ostatecznej modyfikacji zasługiwało na uwzględnienie niemal w całości. Sąd Okręgowy przywołał treść art. 69 ust. 1 – 2 Prawa bankowego i wskazał, że na mocy umowy zawartej między stronami ustalono, że bank udziela kredytu w kwocie 60.352,17 CHF denominowanego do złotych polskich. Kredyt przeznaczony był na budowę domu, w którym zamieszkali powodowie. Zgodnie z § 2 ust. 1 umowy stron bank udziela kredytobiorcy na warunkach określonych w umowie oraz regulaminie kredytowania osób fizycznych w Banku (...) S.A. kredytu w wysokości 60.352,17 CHF, a kredytobiorca zobowiązuje się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami niniejszej umowy. Zgodnie z § 24 umowy integralną częścią umowy były załączniki, w tym załącznik numer 7, według którego – pkt 2 ppkt 2 - kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w banku, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu. Natomiast według pkt 2 ppkt 4 załącznika numer 7 kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w banku zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie banku na koniec dnia spłaty. Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie jako osoby fizyczne dokonywały budowy domu za kredyt zaciągnięty od pozwanego, na cele niezwiązane z prowadzoną działalnością zawodową lub gospodarczą, co każe traktować umowę kredytu jako zawartą w obrocie konsumenckim. Sąd Okręgowy wskazał, że z utrwalonego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, że sąd krajowy jest zobowiązany podjąć z urzędu czynności dochodzeniowe w celu ustalenia, czy postanowienie umowne zamieszczone w umowie, która jest przedmiotem toczącego się przed nim sporu i która została zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem, jest objęte zakresem stosowania dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE 1993, L 95, s. 29), a jeżeli tak - sąd zobowiązany jest z urzędu zbadać, czy postanowienie to ewentualnie ma nieuczciwy charakter. Przy braku skutecznej kontroli potencjalnie nieuczciwego charakteru warunków danej umowy nie można bowiem zagwarantować przestrzegania praw przyznanych w drodze dyrektywy 93/13/EWG. Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG sądy odsyłające są zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwych warunków umownych, aby nie wywierały one w braku sprzeciwu konsumenta, wiążących wobec niego skutków. Powyższe wymaga respektowania przede wszystkim zasady skuteczności prawa europejskiego. Z uwagi na słabszą pozycję konsumenta, dyrektywa 93/13/EWG zobowiązała państwa członkowskie Unii Europejskiej do ustanowienia mechanizmu zapewniającego, że wszelkie warunki umowne, które nie były indywidualnie z nim negocjowane, mogą zostać poddane kontroli w celu oceny ich nieuczciwego charakteru. Zasada zgodnej wykładni wymaga, by sądy krajowe czyniły wszystko, co leży w zakresie ich kompetencji, uwzględniając wszystkie przepisy prawa krajowego i stosując uznane w porządku krajowym metody wykładni, by zapewnić pełną skuteczność rozpatrywanej dyrektywy i dokonać rozstrzygnięcia zgodnego z realizowanymi przez nią celami. Nawet normy wspólnotowe, które same w sobie nie nadają się do bezpośredniego stosowania stanowią punkt odniesienia i obowiązkowe kryterium osiągnięcia zgodnej interpretacji. Zasada interpretacji prawa wewnętrznego w sposób przyjazny prawu europejskiemu oparta jest na art. 91 ust. 1 Konstytucji RP . Sąd Okręgowy wskazał, że banki w umowach kredytowych, w tym także w umowie rozpatrywanej w tej sprawie, posługują się wzorcami umownymi, a umowy przybierają postać czynności prawnych powstających w sposób adhezyjny. Wzorce te podlegają kontroli w toku rozpoznawania spraw spornych jako ogólne warunki umów lub wzory umów. Sąd Okręgowy przywołał treść art. 385 1 § 1 – 4 k.c. i wskazał, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Sąd Okręgowy uznał, że materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie pozwala na takie stwierdzenie. Z okoliczności podanych przez powodów wynika, że nic nie było z nimi indywidualnie negocjowane. Powodowie otrzymali gotowy druk do podpisu. Umowa nie była z nimi szczegółowo omawiana, wskazywano powodom, gdzie mają złożyć podpisy. Powodowie podpisali wszelkie załączniki i oświadczenia dołączone do umowy, których nie mogli nie podpisać, jeśli chcieli otrzymać kredyt. Sąd Okręgowy wskazał, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć głównie pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym mających charakter dyspozytywny. Sąd Okręgowy wskazał, że postanowienie umowne rażąco narusza interesy konsumenta, gdy przewiduje nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Wątpliwości budzą postanowienia, które tylko „dotyczą” głównych świadczeń stron lub są z nimi „związane”, w szczególności wpływają na ich zakres. Taki charakter będzie mieć na przykład klauzula waloryzacyjna, dostosowująca wysokość czynszu do zmian w sile nabywczej pieniądza (przez odwołanie się do wskaźnika zmiany cen w określonym czasie). Przeważa pogląd, że nie określa ona głównego świadczenia. Rzeczywiście należy ograniczyć zakres tej negatywnej przesłanki kontroli umów do klauzul, które „określają” świadczenie główne. Jednakże, w ocenie Sądu Okręgowego, nie należy wprowadzać dodatkowych kryteriów o charakterze ogólnym. Jego zdaniem - co do klauzul waloryzacyjnych, trudno zgodzić się ze stanowiskiem, że wielkość świadczenia nie mieści się w „określeniu świadczenia”. Poza ustaleniem, że podmiot ma dostarczyć pieniądze lub rzeczy, całkiem istotna dla stron jest ich liczba lub ilość. Jeżeli cena określona jest wyłącznie przez wskazanie innego niż pieniądz (polski) miernika wartości ( art. 358 1 § 2 k.c. ), na przykład jako odpowiednik w złotych określonej liczby obcych walut według kursu NBP, to taka klauzula waloryzacyjna określa główne świadczenie strony. Należy także zauważyć, że głównym świadczeniem stron mogą być odsetki (kapitałowe, np. w umowie lokaty), chociaż nie dotyczy to odsetek za opóźnienie. Ustalenie postanowień określających główne świadczenia stron dokonywane jest ad casu . Sąd Okręgowy wskazał, że przepis art. 385 1 § 1 k.c. nie dopuszcza możliwości uznania za klauzulę niedozwoloną postanowień określających główne świadczenia stron tylko wówczas, gdy zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. W zgodzie z zasadą transparentności i przy poszanowaniu zasady autonomii woli stron, ustawodawca uznaje, że reguły ochrony interesów konsumenta powinny ustąpić wobec jednoznacznie określonego zamiaru stron co do ukształtowania tych podstawowych elementów zobowiązania. Ograniczenie zakresu zastosowania tej przesłanki negatywnej odpowiada przekonaniu, że każdy podmiot zawierający umowę (także konsument) powinien mieć świadomość wiążącego charakteru takiej przedmiotowo istotnej klauzuli (nawet, gdy ta jest dla niego rażąco niekorzystna), jeżeli brak wątpliwości co do skutku prawnego zamierzonego przez strony. Ocena ich skuteczności będzie więc dokonywana na podstawie ogólnej regulacji. Jeżeli natomiast postanowienia określające główne świadczenia stron są sformułowane niejednoznacznie, to po dokonaniu ich interpretacji zgodnie z dyrektywą contra proferentem ( art. 385 § 2 zdanie drugie k.c. ) mogą okazać się wiążące dla stron. Jednak zachodzi możliwość uznania ich za postanowienia niedozwolone na podstawie art. 385 1 k.c. Sąd Okręgowy wskazał, że skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Brak mocy wiążącej dotyczy w całości klauzuli niedozwolonej, nie jest więc dopuszczalne uznanie, że jest ona skuteczna w zakresie, w jakim nie naruszałaby kryterium określonego w przepisie 385 1 k.c. W przepisach 385 1 § 1 i 2 k.c. ustawodawca określił sankcję w postaci częściowej bezskuteczności czynności prawnej, przy czym jej treść jest odmienna od regulacji ogólnej ujętej w przepisie art. 58 § 3 k.c. Przepis art. 385 1 § 2 k.c. stanowi bowiem, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Oznacza to, że niedozwolone postanowienia umowne są nieskuteczne, przy czym ich brak mocy wiążącej z reguły nie ma wpływu na skuteczność umowy (lub wzorca), gdyż szczególna regulacja dla umów konsumenckich nie przewiduje możliwości oceny, czy bez tych postanowień strony zawarłyby umowę ( art. 58 § 3 k.c. nie znajduje zastosowania). Sąd Okręgowy zauważył jednak, że umowa może w całości okazać się nieskuteczna, jeżeli klauzula niedozwolona określa główne świadczenie strony (co w praktyce nastąpi zupełnie wyjątkowo) i jednocześnie nie da się ustalić jego treści na podstawie art. 56 k.c. W rozpoznawanej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu Okręgowego, że klauzule umowne zawarte w załączniku numer 7 pkt 2 ppkt 2 i 4 stanowiącym integralną część umowy stron powinny być uznane za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Jest tak dlatego, że klauzule te kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Odwołanie do kursów walut zawartych w tabeli kursowej pozwanego banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. W konsekwencji pozwany bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania - na gruncie zawartej umowy - wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Rozwiązanie to Sąd Okręgowy uznał za przejaw nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzącego do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie przypisał wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne. Sąd Okręgowy wskazał, że sytuacji tej nie zmienia odebranie od kredytobiorcy – powodów oświadczenia dotyczącego pouczenia o ryzyku walutowym. Nieakceptowany zapis umowy dotyczy bowiem nie tego, że wysokość raty kredytu powiązana jest z kursem franka (to jest oczywiste i normalne w przypadku stosowania klauzuli waloryzacyjnej do waluty obcej), ale tego, że ów kurs jest dowolnie ustalany przez pozwany bank. Tym samym wysokość raty kredytu jest dowolnie ustalana przez bank. Sąd Okręgowy wskazał, że pozwany nie przedstawił materiału dowodowego, który pozwoliłby na ustalenie, że przejrzysty i zrozumiały dla powodów był mechanizm stosowany przez bank dotyczący ustalania kursu walut. Zauważył, że być może gdyby nie doszło do wzrostu kursu CHF problem „kredytów frankowych” w ogóle by się nie pojawił (umowy byłyby realizowane do końca niezależnie od ich ważności), jednak jak już się pojawił, to nie dotyczy on tego, że CHF podrożał, tylko tego, że w umowach znalazły się niedozwolone klauzule powodujące ich nieskuteczność lub nawet nieważność całej umowy. Z kolei gdyby banki nie stosowały w umowach klauzul abuzywnych lub zapisów powodujących nieważność umowy, to sama zmiana kursu CHF nie rodziłaby negatywnych skutków dla banków. Sąd Okręgowy wskazał, że należy wyraźnie odróżnić samą możliwość dokonywania waloryzacji świadczenia w oparciu o kurs waluty obcej, która jest dopuszczalna (wraz z ryzykiem kursowym, jakie może ponosić konsument, a właściwie obie strony umowy), od zastosowania wadliwego mechanizmu waloryzacji, gdzie wadliwość ta polega na pozostawieniu możliwości ustalania kursu waluty, a przez to wysokości raty, w rękach jednej strony umowy – banku. Wadliwość powiązania kwoty kredytu z kursem waluty obcej powoduje, jak to ma miejsce w rozpoznawanej sprawie, że na gruncie każdej zawartej umowy kredytu hipotecznego nie można już mówić o spełnieniu wymagań umowy kredytu zawartych w art. 69 ust. 2 pkt 2 prawa bankowego w sytuacji, gdy w umowie takiej, jako nazwanej, należy wskazać kwotę kredytu, należącą do jej elementów przedmiotowo istotnych ( essentialia negotii ). W analizowanej umowie zwraca uwagę to, że poza wskazaniem w niej franków szwajcarskich jako miernika waloryzacji, więcej się o nich nie wspomina. Całe postępowanie związane z zawarciem oraz zrealizowaniem umowy ze strony kredytodawcy oraz świadczenie zapłaty kredytobiorcy stanowiące zwrot kredytu w ciągu lat obowiązywania umowy miało nastąpić w złotych (mowa o uzgodnieniu na chwilę zawarcia umowy). Umowa nie przewidywała możliwości oddania do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu wskazanej w umowie we frankach szwajcarskich. W ocenie Sądu Okręgowego oznaczenie kwoty i waluty kredytu wymagalne w art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego powinno oznaczać nie tylko wielkość kwoty kredytu wypłaconego kredytobiorcy (ta była oznaczona w CHF z denominacją do złotych), ale też wielkość kwoty podlegającej zwrotowi. Przy tym w niniejszej sprawie kredytobiorca w umowie zobowiązuje się do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, opłatami, prowizjami i innymi kosztami w terminach spłat określonych w umowie. Raty kredytu podlegające spłacie wyrażone były w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane były według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w pozwanym banku. I to na etapie zwrotu kredytu pojawia się problem. Uzależnienie kwoty zwrotu kredytu od zachowań i decyzji tylko jednej ze stron umowy (tutaj banku), w dodatku strony silniejszej względem konsumenta, prowadzi do wniosku, że od samego początku nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorcy w sposób niezależny od decyzji banku. Nie da się tego pogodzić z ogólnymi zasadami prawa cywilnego zakładającymi w stosunkach zobowiązaniowych równowagę prawną stron umowy oraz określoność i przewidywalność ich wzajemnych świadczeń. Zgodnie z art. 354 § 1 i 2 k.c. strony stosunku zobowiązaniowego powinny ze sobą współdziałać przy jego realizacji. Sąd Okręgowy wskazał, że kolejna kwestia to ustalenie skutków prawnych abuzywnego charakteru elementu umowy. W tym miejscu podkreślił pierwszeństwo prawa unijnego i prounijnej wykładni obowiązujących przepisów. Art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on działaniom sądu, który stwierdzi nieuczciwy charakter postanowienia umownego, zmierzającego do uzupełnienia umowy przez zmianę jej treści. Z uwagi na charakter i znaczenie ochrony konsumenta jako słabszej od przedsiębiorcy strony umowy, dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie (art. 7 ust. 1 w zw. z pkt 24 motywów) do zapewnienia stosownych i skutecznych środków, mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych z konsumentami. Zakres możliwej ingerencji sądu wyznaczony jest przez możliwość zastosowania w konkretnej sprawie właściwego przepisu dyspozytywnego. Tłumaczy się to potrzebą zastąpienia nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, ponieważ zabieg ten zmierza do zastąpienia ustanowionej w umowie równowagi formalnej między prawami i obowiązkami stron równowagą rzeczywistą, pozwalającą na przywrócenie równości stron i jest uważane za zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Sąd Okręgowy wskazał, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18 wyrok zawierający istotne wskazówki interpretacyjne, dotyczące art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, zresztą na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego (Dziubak, Dziubak p-ko Raiffeisen Bank International AG). Kolejny raz podkreślono w nim, że celem art. 6 ust. 1 dyrektywy jest ochrona konsumenta przez przywrócenie równości między nim a przedsiębiorcą, przy założeniu iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, zarówno pod względem siły negocjacyjnej, jak i ze względu na stopień poinformowania, przez co godzi się on na postanowienia umowne sformułowane wcześniej przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść. Trybunał stwierdził, że powołany art. 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały unieważnione (uznane za nieważne). W takim przypadku, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Jednocześnie po raz kolejny wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Trybunał wyraźnie stwierdził, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, jak się twierdzi tak, że zostałby tym ukarany. W związku z tym Sąd Okręgowy nie zastępował automatycznie samej klauzuli waloryzacyjnej uznaniem, że mamy do czynienia z kredytem złotowym pozbawionym tylko tej klauzuli, z ewentualną modyfikacją w zakresie wysokości oprocentowania (stawka LIBOR zastąpiona stawką WIBOR). Sąd Okręgowy wskazał, że należało natomiast, zapewniając, by konsument mógł podjąć świadomą decyzję w zakresie pozostawienia umowy w mocy lub jej unieważnienia – upewnić się, czy powodom w pierwszym rzędzie zależy na nieważności całej umowy, czy też jako korzystniejsze dla siebie uznają utrzymanie umowy bez klauzuli abuzywnych. Powodowie konsekwentnie wnosili o uznanie nieważności umowy i zasądzenie żądanych kwot. Powodowie wyrazili takie żądania w sposób wyraźny na rozprawie sądowej, oświadczając że zdają sobie sprawę z konsekwencji nieważności umowy i konieczności wzajemnych rozliczeń stron. Działali także przez profesjonalnego pełnomocnika. Sąd Okręgowy powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników umowy nazwanej kredytu bankowego. Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Po ustaleniu okoliczności rozpoznawanej konkretnie sprawy konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. Abuzywność klauzuli waloryzacyjnej (indeksacyjnej, denominacyjnej) nie wyklucza możliwości stwierdzenia nieważności całej umowy. Istotne jest też określenie momentu oceny interesu konsumenta (który nie musi pokrywać się z momentem oceny przesłanek ważności umowy lub klauzul umownych). Ochrona konsumenta w postaci możliwości zastąpienia niedozwolonych postanowień umowy przepisami prawa w celu zabezpieczenia jego interesów przed szkodliwymi konsekwencjami, które mogą wynikać z unieważnienia umowy w całości, wymaga oceny tych konsekwencji w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili wystąpienia sporu między stronami, a nawet orzekania. Jak wyjaśnił Trybunał w wyroku w sprawie C-260/18 (pkt 51 motywów), ochrona konsumenta może być zapewniona jedynie wtedy, gdy uwzględnione zostaną jego rzeczywiste i tym samym bieżące interesy, a nie interesy, jakie miał w okolicznościach istniejących w chwili zawierania umowy. Odnosi się to także do skutków, przed którymi interesy te powinny być chronione, a więc takich, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili wystąpienia sporu, gdyby sąd rozpoznający sprawę unieważnił umowę, a nie skutków, które w dniu zawarcia umowy wynikałyby z jej unieważnienia. Nie podważa tego (pkt 52 motywów) norma wyrażona w art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13, która łączy ocenę nieuczciwego charakteru postanowienia umowy „w momencie zawarcia umowy” ze wszystkimi okolicznościami towarzyszącymi jej zawarciu, przy czym należy zgodzić się ze stanowiskiem Trybunału, że cel takiej oceny zasadniczo różni się od celu oceny skutków wynikających z unieważnienia umowy. Akceptując stanowisko powodów Sąd Okręgowy uznał z co najmniej dwóch względów, że istnieją podstawy do uznania umowy za nieważną. Po pierwsze, umowa pozwala jednej ze stron (bankowi) kształtować wielkość zobowiązania drugiej strony (powodów) za pomocą „Tabeli”, w oparciu o którą ustalany jest przelicznik wartości CHF na PLN, zaś kursy w tej „Tabeli” ustala jednostronnie bank w sposób obiektywnie nieweryfikowalny. Posłużenie się przez strony konstrukcją klauzuli denominacyjnej (waloryzacyjnej), w tym walutowej, pozostaje dopuszczalne i jest szeroko stosowane w praktyce banków ze względu przede wszystkim na potrzebę ograniczenia niekorzystnych dla obu strony skutków zmiany wartości pieniądza, w którym kredyt zostaje udzielony, a nawet bywa spłacany w ratach przeliczanych przy wykorzystaniu bieżącego notowania złotego do innej waluty. Wykorzystywane są zwykle w tym celu waluty stabilniejsze niż złoty, mniej podatne na trendy występujące w koniunkturze gospodarczej, wpływające na procesy inflacyjne pojawiające się od wielu lat w gospodarce krajowej. Kredyty bankowe udzielane konsumentom ukierunkowanym na pozyskanie środków pieniężnych na sfinansowanie zakupu dóbr zaspakajających podstawowe potrzeby człowieka nie powinny przybierać postaci spekulacyjnej, umożliwiającej bankom większe znacznie zyski niż to wynika z ryzyka zmienności kursów walut stosowanych w różnych odmianach waloryzowania ich wysokości, w tym ich denominacji (czy też indeksacji) do franka szwajcarskiego. Przeciwko spekulacyjnemu charakterowi tych kredytów zostały w szczególności wprowadzone postanowienia dyrektywy 93/13, obowiązek respektowania których spoczywa też na bankach i przejawia się w konieczności zapewnienia konsumentom ochrony co najmniej w zakresie, który w tej dyrektywie został przewidziany i jest egzekwowany przez TSUE oraz sądy państw członkowskich. Zastosowanie walutowych klauzul denominacyjnych (czy też indeksacyjnych) powinno więc opierać się na takim ich zapisaniu, by zmienność kursu waluty obcej została wyznaczona przez element zewnętrzny i możliwie obiektywny w stosunku do stron umowy tego rodzaju, określany przez instytucje finansowe spełniające kryteria bezstronnego działania w stosunku do banku udzielającego takiego kredytu. Nie podważając więc zastosowania tego rodzaju klauzul waloryzacyjnych w umowach kredytu, za zgodne z ich przeznaczeniem i naturą stosunków obligacyjnych można uznać zastosowanie średnich kursów ogłaszanych przez niezależne instytucje, w tym przez Narodowy Bank Polski, albo stanowiący uśrednione notowanie czołowych banków lub innych podobnych instytucji rynku finansowego. Za sprzeczne zaś z istotą stosunków umownych, a tym samym niepodlegające prawnej ochronie, należy natomiast uznać zapisy umowy, w której strona ekonomicznie silniejsza, czyli kredytodawca, byłby upoważniony do jednostronnego określenia kursu tej waluty, która została określona jako właściwa dla oznaczenia wysokości rat obciążających kredytobiorcę. Zamieszczenie w umowie takiej klauzuli nie może zostać uznane za działanie pozostające w granicach swobody umów z art. 353 ( 1) k.c. , lecz za rażące przekroczenie tej granicy. Główne zobowiązanie strony zobowiązanej do spłacenia kredytu, obliczane poprzez zastosowanie klauzuli jego denominacji lub indeksacji, nie może zostać określone przez drugą stronę tej samej umowy jednostronnym oświadczeniem, wykraczającym poza konsensus, który oddaje istotę stosunku umownego. Umowa zawierająca tego rodzaju klauzule a limine powinna zostać uznana za nieważną z powodu jej sprzeczności z normą zawartą w powołanym przepisie ze skutkiem ex tunc , czyli od daty jej zawarcia i bez względu na sposób jej wykonywania przez stronę upoważnioną do tego, aby z tego uprawnienia skorzystać w okresie jej obowiązywania. Przy ocenie samej ważności takiej umowy, możliwej do przeprowadzenia już w dniu jej podpisania oraz w późniejszym okresie, nie może więc mieć istotnego znaczenia to, w jaki sposób wskazana strona, w tym bank, korzysta z tego rodzaju klauzuli, zwykle zresztą reagując na konkretne uwarunkowania rynkowe oraz konkurencyjne. W prawnym znaczeniu nie może bowiem w ogóle dojść do wykonania nieważnej umowy, nawet jeżeli żadna ze stron nie powoływałaby się na jej wadę prawną tego rodzaju. Bez znaczenia w tym zakresie pozostaje także wypełnienie przez strony konkretnych obowiązków zapisanych w umowie, która nie prowadzi do ich powstania. Ustalenie nieważności takiej umowy jest możliwe w każdym też czasie i we wszelkich postępowaniach jej dotyczących, w tym przede wszystkim w sprawach o zasądzenie świadczenia. Nawet jeśli bank faktycznie ustalając kurs franka kieruje się sytuacją na rynku, czy średnim kursem NBP, to istotne jest w tej sprawie to, że w umowie nie zamieszczono żadnych gwarancji prawnych obiektywnego sposobu ustalania kursów, które byłyby skuteczne prawnie w stosunkach między stronami. Zgodnie z art. 353 ( 1) k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Sprzeciwia się zaś naturze zobowiązania kreowanie stosunku prawnego, którego treść mogłaby być następnie dowolnie kształtowana przez jedną ze stron. Po drugie, Sąd Okręgowy wskazał, że unieważnienie klauzuli zakwestionowanych w pozwie prowadzi nie tylko do zniesienia mechanizmu denominacji, ale również de facto w ogóle do zniknięcia (całkowitego zniesienia) ryzyka kursowego, które jest przecież bezpośrednio związane z denominacją kredytu do określonej waluty. Tymczasem klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy, w związku z czym nie ma możliwości utrzymania przedmiotowej umowy kredytu (zob. motyw 44 i 45 wyroku TSUE C-260/18). Przypomniał, że na gruncie prawa polskiego i wykładni art. 385 ( 1) § 1 i 2 k.c. słusznie wskazuje się, że co do klauzul waloryzacyjnych, trudno zgodzić się ze stanowiskiem, że wielkość świadczenia nie mieści się w „określeniu świadczenia”. Poza ustaleniem, że podmiot ma dostarczyć pieniądze lub rzeczy, całkiem istotna dla stron jest ich liczba lub ilość. Jeżeli cena określona jest wyłącznie przez wskazanie innego niż pieniądz (polski) miernika wartości ( art. 358 ( 1) § 2 k.c. ), na przykład jako odpowiednik w złotych określonej liczby obcych walut według kursu NBP, to taka klauzula waloryzacyjna określa główne świadczenie strony (A. Olejniczak [w:] Kodeks cywilny, Komentarz pod red. A. Kidyby, Lex/el. komentarz do art. 3851 k.c.). Przykładowo odsetki za opóźnienie zapłaty ceny nie dotyczą świadczenia głównego, lecz ubocznego, ale w przypadku np. klauzul waloryzacyjnych, których zastosowanie wpływa na wysokość świadczenia głównego, formułowanie podobnego wniosku nie wydaje się zasadne. Klauzule waloryzacyjne nie zawierają samoistnych treści, ale są instrumentem, który pozwala na ostateczne ustalenie rozmiaru świadczenia, w tym świadczenia głównego. O ile więc wiązanie postanowień określających główne świadczenia stron z e ssentialia negotii nie powinno wzbudzać zastrzeżeń, to już wprowadzanie dalszych kryteriów o charakterze ogólnym może okazać się zawodne. Stanowisko, że kwestionowane zapisy regulaminu dotyczą głównego świadczenia stron dominuje też w najnowszym orzecznictwie Trudno byłoby wyjaśnić, że zastosowanie klauzuli waloryzacyjnej i sposobu przeliczenia wartości CHF na PLN nie stanowi głównego świadczenia stron, skoro nawet gdyby kredytobiorca w dniu otrzymania (uruchomienia) kredytu chciał spłacić od razu cały kredyt, to musiałby uiścić inną kwotę w złotówkach niż otrzymał. W sposób oczywisty przesądza to o tym, że klauzula waloryzacyjna jest postanowieniem określającym główne świadczenie strony, tj. określającym wysokość spłacanego kredytu. Skoro tak, to brak określenia w umowach wielkości zobowiązania pozwanego przesądza o naruszeniu art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego . Sąd Okręgowy podkreślił, że nie chodzi tutaj o samo zastosowanie waloryzacji do CHF, które jest dopuszczalne ani też o sam fakt zobowiązania się do dokonania spłaty kwoty innej niż pobrana (co jest oczywistym skutkiem waloryzacji), tylko o to, że mechanizm waloryzacji, przejawiający się w stosowaniu „Tabeli” z kursami ustalanymi jednostronnie w nieweryfikowalny obiektywnie sposób przez pozwany bank, nie pozwala ani na ustalenie konkretnej kwoty kredytu, jakie będzie miał do spłacenia klient banku, ani – co istotne w tej sprawie - sposobu ustalenia tej kwoty. Sąd Okręgowy stwierdził zatem, że umowa zawarta przez bank z powodami jest nieważna zarówno na podstawie art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 353 1 k.c. jak i na podstawie art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe . Zdaniem sądu pierwszej instancji dalsze funkcjonowanie umowy tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiają się właściwości (naturze) stosunku, ustawie jak i zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów ( art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. ). Sąd Okręgowy wskazał, że dla sprawy nie ma znaczenia wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej, czy zawarcie aneksów do umowy, gdyż mogą one odnieść skutek tylko wobec ważnych umów, ale nie mogą spowodować konwalidacji (sprawić, że staną się ważne) umów, które są od początku nieważne. Ponadto sam fakt wykonywania umowy przez jedną lub obie strony umowy nie powoduje, że nieważna umowa staje się ważna, tylko że świadczenia dokonywane na poczet tej umowy (nieważnej) stanowią świadczenie nienależne w rozumieniu przepisu art. 410 § 1 i 2 k.c. Uznanie nieważności umowy z opisanych powodów pociąga za sobą również taki skutek, że rozważania dotyczące zastosowania oprocentowania kredytu stają się po prostu bezprzedmiotowe. Podsumowując Sąd Okręgowy uznał nieważność umowy kredytu hipotecznego zawartej przez strony, której utrzymanie z pominięciem niedozwolonych klauzul umownych byłoby możliwe tylko na wyraźne życzenie konsumenta, który uznałby taki skutek klauzul za korzystny dla siebie, co w tej sprawie nie miało miejsca. Sąd Okręgowy wskazał, że oświadczenia powodów, że znane jest im ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej w stosunku do złotych polskich i że o istnieniu tego ryzyka zostali poinformowani przez pracownika banku w trakcie procedury udzielania kredytu (załącznik numer 7 do umowy) są niewystarczające, by uznać, że pozwany bank w sposób rzetelny i jasny wyjaśnił powodom ryzyko zmiany kursu waluty i tego konsekwencje związane ze zmianą wysokości salda i raty kredytowej. Powodowie na podstawie takich zapisów umowy nie byli w stanie samodzielnie wyliczyć, nawet w minimalnym stopniu, ile będą musieli spłacić kredytu w przypadku zmiany kursu CHF. Obowiązek informacyjny banku w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznaczny i zrozumiały tak aby konsument, który z reguły posiada elementarną wiedzę z dziedziny finansów wiedział, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu może spowodować, że będzie zmuszony zwrócić kwotę wielokrotnie wyższą od tej, którą pożyczył mimo regularnych comiesięcznych spłat. Umowa o kredyt hipoteczny jest umową wieloletnią i obarczoną ogromnym ryzykiem dla konsumenta. Zgoda na takie ryzyko jest możliwa tylko wtedy, gdy konsument uzyskuje pełny obraz konsekwencji, jakie może dostarczyć przedmiotowa umowa. Nie ulega wątpliwości, że powodowie zostali pozbawieni przez bank możliwości racjonalnego i świadomego podjęcia decyzji o zawarciu umowy. Przesłuchanie powodów potwierdziło okoliczność, że przed zawarciem umowy powodowie uzyskali jedynie informacje, że waluta CHF jest stabilna, pewna, bezpieczna i korzystniejsza jako waluta kredytu aniżeli złoty. Nie mieli jednocześnie żadnej możliwości, na podstawie treści umowy samodzielnie określić tego, w jaki sposób i w jakiej wysokości kurs CHF zostanie w konkretnym momencie trwania umowy ustalony i jaka będzie wysokość raty kredytu. Powodowie ufali osobie, z którą zawierali umowę kredytu w banku, bank był dla nich instytucją zaufania publicznego, nie spodziewali się, że mogą zostać wykorzystani lub wprowadzeni w błąd. Te wszystkie okoliczności uzasadniały uwzględnienie na podstawie art. 189 k.p.c. żądania ustalenia nieważności umowy kredytowej łączącej strony, o czym orzeczono w punkcie pierwszym wyroku. Sąd Okręgowy wskazał, że przyjęcie nieważności umowy kredytu powoduje, że powodowie mogą skutecznie domagać się zwrotu zapłaconych na rzecz banku rat kredytowych jako świadczenia nienależnego w rozumieniu przepisu art. 410 § 1 i 2 k.c. – świadczenia, które powodowie dokonali na poczet nieważnej umowy. Uznał, że nienależne świadczenie wobec uznania umowy za nieważną wystąpiło niewątpliwie po obu stronach. Pozwany przekazał bowiem powodom kwotę wynikającą z udzielonego im kredytu, a powodowie dokonywali spłaty kredytu. W takiej sytuacji rozwiązania dotyczące zwrotu nienależnych świadczeń mogą być dwojakie – według teorii salda albo teorii dwóch kondykcji. Stosownie do teorii salda świadczenie wzajemne stanowi pozycję, którą od razu należy odjąć od wzbogacenia, a w rezultacie obowiązek zwrotu obciąża tylko tę stronę, która uzyskała większą korzyść i ogranicza się do zwrotu nadwyżki wartości. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem do rozliczeń w przypadku tzw. umów frankowych należy przyjąć teorię dwóch kondykcji, według której każde roszczenie o wydanie korzyści należy traktować niezależnie, a ich kompensacja jest możliwa tylko w ramach instytucji potrącenia. Sąd w niniejszej sprawie uwzględnił żądanie powodów z zastosowaniem teorii dwóch kondykcji. Sąd Okręgowy wskazał, że powodowie żądali zwrotu części zapłaconych przez siebie kwot na rzecz banku. Jak wynika z historii spłaty kredytu wystawionej w zaświadczeniu pozwanego banku – powodowie spłacili do dnia 17 sierpnia 2020 roku łącznie kwotę 141.920,84 złotych. Tę sumę powodowie pomniejszyli o kwoty wypłaconych przez bank dwóch transzy z dnia 27 września 2004 roku oraz z dnia 9 listopada 2004 roku w łącznej kwocie 97901,88 złotych, co wynika w sposób oczywisty z zaświadczenia wydanego powodom przez pozwanego. Kwota dochodzona pozwem stanowi różnicę pomiędzy kwotą spłaconą przez powodów na rzecz pozwanego – 141920,84 złotych a kwotą uzyskaną od pozwanego na podstawie dwóch transz wypłaconych w złotych – 97901,88 złotych. Powodowie mogli żądać części należnego im świadczenia, gdyż świadczenie o zapłatę jest podzielne. Ich żądanie było zatem w pełni uzasadnione co do wysokości i dlatego zostało zasądzone w punkcie drugim wyroku na podstawie powołanych przepisów ustawy. O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 455 k.c. i art. 481 § 1 i 2 k.c. Odsetki ustawowe za opóźnienie zostały zasądzone od dnia 30 października 2020 roku do dnia zapłaty, czyli po upływie siedmiu dni od dnia doręczenia pozwanemu pisma wzywającego do rozliczenia się z umowy kredytu, co nastąpiło w dniu 22 października 2020 roku. W pozostałej części żądanie odsetek jako nieuzasadnione zostało oddalone w kolejnym punkcie wyroku. Powodowie żądali bowiem zasądzenia odsetek od dnia doręczenia wezwania pozwanemu, czyli od 22 października 2020 roku. W ocenie sądu pierwszej instancji niezwłoczna zapłata winna nastąpić po upływie przynajmniej siedmiu dni od wezwania, by pozwany mógł w tym czasie przygotować wystarczające środki na spełnienie świadczenia. W związku z uwzględnieniem żądania głównego nie było potrzeby rozpoznania żądania ewentualnego zgłoszonego przez powodów. Nie istniała zatem konieczność przeliczania wpłaconych przez nich kwot i zasięgnięcia w tym celu opinii biegłego sądowego, o co wnosili powodowie w przypadku nieuwzględnienia ich żądania głównego. Sąd Okręgowy wskazał, że nieuzasadniony okazał się zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego.. Roszczenie pieniężne dochodzone przez powodów wynika z bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia) pozwanego, a zatem nie stanowi świadczenia okresowego i dlatego nie znajduje do niego zastosowania trzyletni termin przedawnienia. W tym stanie rzeczy za uzasadniony uznać należy pogląd, że zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Oznacza to, że termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c. , a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego. Czas opóźnienia w spełnieniu świadczenia (w tym przypadku zwrot przez pozwany bank części nadpłaconych przez powodów rat kredytu) nie może być liczony od chwili, w której dokonywane były poszczególne nadpłaty. Ugruntowany jest pogląd, że roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia) co do zasady przedawnia się z upływem 10 lat, o czym stanowi przepis art. 118 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 9 lipca 2018 roku. Rezultatem uznania postanowień umowy kredytowej za niedozwolone – co ma miejsce w przedmiotowej sprawie – jest to, że postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nie ma zatem podstawy do uiszczania na rzecz pozwanego banku rat kapitałowo-odsetkowych w dotychczasowej wysokości. Jak przyjmuje doktryna klauzule niedozwolone cechuje brak mocy wiążącej od chwili zawarcia umowy lub związania stron wzorcem umownym (dla klauzul z wzorca) W związku z tym skoro dochodzone przez powodów świadczenie jest nienależne, a nie okresowe, to termin przedawnienia według przepisów ogólnych wynosi 10 lat. Powodowie dochodzili zwrotu części zapłaconych świadczeń. Z tych względów zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego jest nieuzasadniony. Stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, zeznań świadków oraz przesłuchania powodów. Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne wszelkie dokumenty, z których dopuszczono dowody w sprawie. Były to dokumenty złożone przez strony, które nie kwestionowały ich prawdziwości, a sąd nie znalazł podstaw, by czynić to z urzędu. Powołane dokumenty to w większości dokumenty pochodzące od pozwanego banku – wniosek kredytowy, decyzja banku o przydzieleniu kredytu, sporządzona przez pozwanego umowa kredytu, regulamin, oświadczenia powodów, aneksy do umowy. Ponadto istotne okazały się zaświadczenie pozwanego banku dotyczące historii spłaty kredytu przez powodów, wezwanie do rozliczenia kredytu z dnia 19 października 2020 roku skierowane do pozwanego banku i dowód doręczenia tego wezwania. Te wszystkie dokumenty pozwoliły na ustalenie stanu faktycznego i zweryfikowanie zasadności żądania powodów. Szczególnie istotne okazało się zaświadczenie banku, dotyczące historii spłaty kredytu przez powodów, na które powołali się powodowie i zgodnie z którym dokonali swych wyliczeń. Sąd Okręgowy zweryfikował te wyliczenia i dlatego nie było potrzeby zasięgania wiedzy specjalnej i dopuszczania dowodu z opinii biegłego sądowego. Z dokumentu tego wynika wprost wysokość spłaconych przez powodów rat kredytowych od początku umowy do dnia 17 sierpnia 2020 roku. Jest to dokument wystawiony przez pozwanego, a zatem nie sposób twierdzić, że powodowie nie wykazali swego roszczenia co do wysokości, gdyż stanowi ono część spłaconych przez powodów rat kredytowych. Sąd Okręgowy wskazał, że zeznania świadków H. W. i J. N. również okazały się istotne dla rozpoznania istoty sprawy. Świadek H. W. – ówczesny dyrektor pozwanego banku co prawda nie rozmawiał z powodami i nie pamiętał ich umowy kredytowej, jednak przekazał wiele informacji dotyczących specyfiki umów frankowych, zasad zawierania takich umów, ustalania kursu waluty CHF przez bank. Świadek zeznał, że w czasie zawierania umowy przez powodów kredyty waloryzowane do CHF były uważane na rynku bankowym za najkorzystniejszy produkt w zakresie kredytów hipotecznych. Były bowiem najniżej oprocentowane i dzięki temu można było uzyskać wyższą kwotę kredytu i dłuższy okres spłaty, co było szczególnie korzystne dla osób młodych lub z niższymi dochodami, którzy nie mieli zdolności kredytowej, by uzyskać kredyt złotówkowy, ten był bowiem wyżej oprocentowany, a zatem droższy. Spłacając kredyt frankowy należało zakupić walutę w pozwanym banku, nie można było zapłacić własnymi walutami zakupionymi w kantorze. Kredyt frankowy wypłacany był w złotówkach i spłacany w PLN. Końcowym efektem waloryzacji była ruchoma wartość kredytu. Świadek przyznał, że waluta CHF była w tym czasie bezpieczna i istniało absolutne zaufanie rynków finansowych do niej. Wydawało się, że to stała tendencja i banki na tym zarobią. Kredyty frankowe sprzedawały się świetnie i udzielano ich w setkach tysięcy. Te zeznania potwierdzają powodowie, którzy zeznali, że doradca kredytowy zapewniał ich o całkowitym bezpieczeństwie i stabilności waluty CHF. Świadek wyraźnie przyznał, że w kredytach konsumenckich nie było możliwości negocjacji kursu sprzedaży i zakupu CHF, takie negocjacje były niekiedy prowadzone z dużymi klientami banku. Ingerencja konsumenta w treść umowy kredytowej była również niemożliwa. Przed podpisaniem umowy kredytowej konsument musiał podpisać wszelkie oświadczenia stanowiące załączniki do umowy. Te zeznania znajdują całkowite potwierdzenie w zeznaniach samych stron, a zatem należy uznać je w pełni za wiarygodne. Podobnie zeznania świadka J. N. potwierdziły, że powodowie nie mogli negocjować warunków umowy, która była ustalana i sporządzana przez centralę banku. Powodowie nie mieli też żadnego wpływu na ustalanie i wysokość kursów zakupu i sprzedaży CHF. Potwierdziła, że bank stosował własną tabelę kursów walut. Świadek co prawda zeznała, że pamięta powodów, jednak nie przypominała sobie obsługi ich umowy kredytowej. Zeznawała zatem o tym, co zazwyczaj wyjaśniała stronom przy zawieraniu i podpisywaniu umowy. Nie pamiętała w szczególności tego, czy przekazywała powodom dane dotyczące historycznych kursów CHF. Informowała o ryzyku zmiany kursu waluty, stopy procentowej, że rata będzie w każdym miesiąca przeliczana na złotówki i może mieć inną wysokość. Przyznała, że w momencie podpisywania umowy powodowie nie mogli wiedzieć jakie będzie saldo kredytu wyrażone w złotówkach na dzień uruchomienia kredytu, a zatem potwierdziła że powodowie nie znali wysokości salda (a zatem swego zobowiązania wobec banku) w przeliczeniu na złotówki w dniu podpisywania umowy. W ocenie sądu zeznania świadka zasługiwały na wiarę. Sąd Okręgowy wskazał, że istotne okazały się także zeznania powodów. Wynika z nich, że powodowie zaciągnęli kredyt na budowę swego domu jednorodzinnego, byli zatem konsumentami. Pozwany bank kojarzył się im z solidnością, mieli do jego pracowników całkowite zaufanie. Powodowie ubiegali się o kredyt w złotówkach, ale usłyszeli w pozwanym banku, że nie mają zdolności kredytowej na taki kredyt, który jest droższy, mają natomiast zdolność kredytową na tzw. „kredyt frankowy”. Byli przy tym zapewniani, że CHF to stabilna, bezpieczna waluta. Raty miały się różnić niewiele. Były trzy spotkania w banku, na których powodowie dowiedzieli się jakie dokumenty i zaświadczenia mają złożyć. Kredyt został uruchomiony w złotówkach, podobnie raty kredytowe były spłacane przez powodów w złotówkach. Powodowie nie negocjowali z bankiem żadnych postanowień umowy, umowa była przygotowana według wzoru pozwanego. Powodowie mogli ją podpisać w całości lub nie. Przed podpisaniem umowy nie pokazywano im żadnych symulacji dotyczących historycznego kursu CHF, nie otrzymali żadnych broszur wyjaśniających zasady kredytu frankowego. Nie informowano powodów o spreadzie walutowym, nie wyjaśniano im mechanizmu denominacji, nie proponowano im żadnych zabezpieczeń przed ryzykiem zmiany kursu waluty. W dniu zawierania umowy nikt nie tłumaczył powodom zasad spłaty rat kredytowych. Do spłaty pozostało im jeszcze około 33.000 CHF. Sąd Okręgowy dał w pełni wiarę powodom. Zdaniem Sądu Okręgowego szczerze przedstawili okoliczności zawierania umowy o kredyt oraz okoliczności jej realizacji. Przesłuchanie powodów potwierdziło, że nie mieli oni żadnego realnego wpływu na treść umowy, otrzymali gotowy wzorzec umowy do podpisu i jak twierdzono w banku – była to jedyna opcja kredytu dla nich. Postanowienia umowy nie były zatem indywidualnie uzgadniane z powodami w żadnym zakresie. Trudno w tej sytuacji mówić o równości kontraktowej stron i zgodności umowy z zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy pominął na podstawie przepisu art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. pozostałe wnioski dowodowe, uznając że nie miały one znaczenia dla rozpoznania sprawy i jedynie powodowałyby przedłużanie postępowania. Opinie biegłych sądowych były zbędne, skoro powodowie jako żądania głównego domagali się zwrotu części zapłaconych na rzecz banku rat kredytowych, co wynikało ze złożonego zaświadczenia pozwanego banku. Nie było więc potrzeby zasięgania wiedzy specjalistycznej, którą dysponują biegli sądowi. Pozostałe dokumenty dołączone przez pozwanego nie miały znaczenia dla rozpoznania istoty sporu i dlatego dowód z nich został również pominięty na podstawie powołanego przepisu ustawy. Komunikat Urzędu KNF w związku z orzeczeniem TSUE, raport ryzyka Banku (...) S.A. za rok 2019 i pozostałe dokumenty dotyczące okresu po zawarciu umowy kredytowej – opisywały fakty powstałe już po zawarciu spornej umowy kredytowej i nieistniejące w momencie jej zawierania, dlatego nie miały znaczenia przy badaniu abuzywności postanowień umownych. Zdaniem sądu wszystkie te dokumenty o znaczeniu ogólnym, powstałe po zawarciu umowy kredytu i nie mające wpływu na ocenę indywidualnego roszczenia powodów w przedmiotowej sprawie. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 roku (Dz. U. poz. 1800 ze zmianami) mając na względzie jego wynik. Powodowie wygrali proces w całości. Stąd Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 6.434 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty. Na koszty procesu złożyła się opłata od pozwu uiszczona przez powodów w wysokości 000 złotych oraz kwota 5400 złotych z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z opłatą od pełnomocnictwa w wysokości 34 złotych – łącznie 6434 złotych. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w części - tj. co do ustalenia, że umowa kredytu jest nieważna (punkt I. wyroku), co do zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów 44018,96 złotych wraz z odsetkami (punkt II. wyroku) oraz co do związanego z nimi rozstrzygnięcia o kosztach procesu (punkt IV. wyroku). Zaskarżonemu wyrokowi zarzucano: 1. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 189 k.p.c. w związku z art. 321 § 1 k.p.c. a contrario poprzez przyjęcie, że: (i) powód ma interes prawny w dochodzeniu powództwa o ustalenie, że umowa kredytu jest nieważna - pomimo, iż wyrok ustalający nie rozstrzygnie ostatecznie sporu między stronami co do przyszłych świadczeń, (ii) nawet hipotetyczne uznanie kwestionowanych postanowień za abuzywne nie powoduje, że skutkiem jest nieważność umowy (a co najwyżej bezskuteczność postanowień), Sąd jest zaś związany żądaniem pozwu sformułowanym przez powoda - a także przepisu art. 327 1 § 1 pkt 1) i 2) k.p.c. poprzez nie wyjaśnienie w uzasadnieniu podstaw uznania, że powód ma interes prawny w roszczeniu o ustalenie; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 58 § 1 i § 3 k.c. oraz w związku z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe) poprzez ich błędną wykładnię, art. 69 ust. 2 pkt. 4a Prawa bankowego poprzez jego zastosowanie, oraz art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego poprzez jego niezastosowanie i nieprawidłowe przyjęcie, że umowa kredytu denominowanego w której wprost wskazano kwotę kredytu jako 60.352,17 CHF jest nieważna z uwagi na: (i) zapisy umowy, w której strona ekonomicznie silniejsza, czyli kredytodawca, byłby upoważniony do jednostronnego ustalania kursu waluty (str. 20 uzasadnienia wyroku) kształtując wielkość zobowiązania drugiej strony (powodów) za pomocą „Tabeli" (...) zaś kursy w tej „Tabeli" ustala jednostronnie bank w sposób obiektywnie nieweryfikowalny (stroku 19 uzasadnienia wyroku); (ii) unieważnienie klauzuli zakwestionowanych w pozwie prowadzi nie tylko do zniesienia mechanizmu denominacji, ale również de facto w ogóle do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest przecież bezpośrednio związane z denominacją kredytu do określonej waluty. Tymczasem klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy, w związku z czym nie ma możliwości utrzymania przedmiotowej umowy kredytu (stroku 21 uzasadnienia wyroku) (iii) brak określenia w umowach wielkości zobowiązania pozwanego przesądza o naruszeniu art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (str. 22 uzasadnienia wyroku); (iv) niewłaściwe poinformowanie konsumenta o ryzyku związanym z umową (str. 23 uzasadnienia wyroku); - mimo, że umowa kredytu jest denominowana, konstrukcja ta została zaakceptowana przez ustawodawcę, a umowa czyniła zadość wszelkim wymogom ustawowym w dacie jej zawarcia; umowa bez postanowień uznanych za nieważne może obowiązywać i być wykonywana, a o nieważności czynność prawnej przesądza jej treść lub cel, a nie sposób wykonania obowiązków przedkontraktowych, które mogą być jedynie podstawą innych roszczeń; 3. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 385 1 § 1 i § 3 k.c. w związku z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich polegające na jego błędnej wykładni i 69 ust. 1 i 2 ustawy - Prawo bankowe (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe) w związku z art. 58 § 1 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu oraz art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego poprzez jego niezastosowanie i błędnym przyjęciu, że: (i) klauzula denominacyjna (§ 2 ust. 1) może być badana pod kątem abuzywności z powołaniem na abuzywność postanowień pomocniczych dotycząca Tabeli Kursów Walut Obcych (Załącznik nr 7) - mimo, iż określa ona główne świadczenie stron i jest ona jednoznaczna, jako że powód na podstawie udzielonych mu informacji był w stanie oszacować istotne konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy, a nadto sama klauzula denominacyjna i waluta kredytu zostały indywidualnie uzgodnione, (ii) prawo Banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi kryteriami świadczy o braku przejrzystości warunku dot. denominacji (klauzuli ryzyka) - a tym samym nieuwzględnieniu charakteru umowy o kredyt powiązany z walutą obcą oraz kryteriów wskazanych w ust. 2 Załącznika do Dyrektywy 93/13, a także tego, że polski ustawodawca przewidział w art. 11 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego , że banki mogą posługiwać się własnymi Tabelami Kursowymi, (iii) klauzula denominacyjna pozostawiała Bankowi całkowitą swobodę w ustalaniu wysokości zobowiązania kredytobiorcy - mimo, że umowa wprost wskazuje kwotę kredytu jako 60.352,17 CHF (denominacja), zatem umowa jest wykonalna nawet bez postanowień dot. kursu wymiany, zaś ewentualna wypłata / spłata kredytu dot. wyłącznie etapu wykonania umowy, (iv) postanowienia dotyczące Tabeli Kursów Walut rażąco naruszają interes powoda, mimo braku dokonania odrębnej oceny tej przesłanki względem powoda - a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu (§ 2 ust. 1 i Załącznik nr 7) kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając jego interesy i to w sposób rażący - mimo że postanowienia te oceniane na dzień zawarcia umowy kredytu przesłanek tych nie spełniają, a nadto sąd zaniechał wyczerpującego poinformowania konsumenta o konsekwencjach abuzywności; 4. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 65 § 1 i § 2 k.c. i art. 385 1 § 2 k.c. w związku art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe) oraz art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie - w związku z art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, polegające na zaniechaniu dokonania wykładni oświadczeń woli stron i błędnym przyjęciu przez Sąd, że bez postanowień dotyczących Tabeli Kursów Walut nie istnieje możliwość wykonania umowy kredytu i prowadzi to do jej nieważności, mimo, iż: (i) istnieje możliwość zastosowania kursu NBP na podstawie wykładni oświadczeń woli, (ii) wykonanie umowy jest możliwe w oparciu o art. 69 ust. 3 Prawa bankowego , obowiązującego „na dzień zaistnienia sporu" - a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż umowa kredytu jest niewykonalna (a w związku z tym nieważna); 5. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 358 § 2 k.c. w związku z art. 3 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez ich niezastosowanie i nieuzupełnienie luki powstałej wskutek uznania postanowień za abuzywne za pomocą: (i) przepisów dyspozytywnych, mimo że kurs wymiany walut PLN/CHF może zostać ustalony również w oparciu o przepis dyspozytywny obowiązujący w dniu orzekania - art. 358 § 2 k.c. , a który to przepis może znaleźć również zastosowanie z uwagi na fakt, że umowa kredytu jest zobowiązaniem o charakterze trwałym, a także nieuzupełnienia luki za pomocą: (ii) wskaźnika o charakterze dyspozytywnym, jakim jest zwyczajowo przyjęty kurs średni NBP - a w konsekwencji stwierdzenie, że skutkiem abuzywności jest nieważność całej umowy; 6. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 58 § 1 i § 3 k.c. w związku z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. i w związku z art. 5 k.c. i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez ich błędne zastosowanie i zaniechanie dokonania oceny: (i) czy przyjęcie nieważności umowy kredytu z uwagi na abuzywność niektórych jej postanowień jest zgodne z zasadą proporcjonalności oraz odpowiada sankcji bezskuteczności (niezwiązania postanowieniem) z art. 385 1 § 2 k.c. , (ii) jakie skutki pociąga za sobą uznanie umowy kredytu za nieważną wobec konsumenta i Banku, i to na dzień orzekania, (iii) czy orzeczenie nieważności całej umowy kredytu jest dla konsumenta korzystne - a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż abuzywność postanowień dotyczących Tabeli Kursów Walut powinna pociągać za sobą nieważność całej umowy, a także błędne przyjęcie, że powód jest świadomy realnych skutków nieważności umowy; 7. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy - Prawo bankowe w związku z art. 385 2 k.c. oraz art. 316 § 1 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie stanu wprowadzonego ustawą antyspreadowa przy ocenie celowości stosowania przez Sąd sankcji (i to nieważności) dla zachęcenia banków do umieszczania w umowach kredytu postanowień dotyczących kursów walut w sytuacji, gdy obowiązek taki wynika już z wyżej wymienionej ustawy, wypełniając cele Dyrektywy 93/13 - a w konsekwencji błędne przyjęcie, że nie została uchylona ewentualna abuzywność postanowień kwestionowanych przez powoda; 8. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy: a) art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. i art. 231 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego i dowolną ocenę dowodów polegającego na: (i) wybiórczym traktowaniu zeznań świadka J. N. ; (ii) nienadaniu należytej wagi dokumentom złożonym do akt sprawy przez pozwanego - i poczynieniu ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią wyżej wymienionych zeznań oraz sprzecznych z treścią wyżej wymienionych dokumentów, przy jednoczesnym daniu wiary powodom, mimo, że to zeznania powodów są niewiarygodne i sprzeczne wewnętrznie (iii) dokonanie ustaleń sprzecznych z zeznaniami świadka J. N. , przedłożonymi przez pozwanego dokumentami, które nie były kwestionowane przez żadną ze stron i doświadczeniem życiowym, (iv) wyciągnięciu przez Sąd błędnych i sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym konkluzji b) (i) art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. polegające na pominięciu postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 21 grudnia 2021 roku dowodu z dokumentów (ii) art. 235 2 § 1 pkt. 2 w związku z art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 205 12 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. polegające na pominięciu postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 21 grudnia 2021 roku wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego - w szczególności na okoliczności dotyczące przeliczenia kredytu po kursie średnim NBP oraz ustalenia skutków dla powoda uznania umowy kredytu za nieważną i tego czy będą one dla niego dotkliwe; - co w konsekwencji doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, iż: (i) Z okoliczności podanych przez powodów wynika, że nic nie było z nimi indywidualnie negocjowane. Powodowie otrzymali gotowy druk do podpisu. Umowa nie była z nimi szczegółowo omawiana, wskazywano powodom, gdzie mają złożyć podpisy (str. 9,10 uzasadnienia); Nie było możliwości wcześniejszego zapoznania się z umową ani negocjowania jej warunków (str. 4 uzasadnienia); Ingerencja konsumenta w treść umowy kredytowej była niemożliwa (str. 4 uzasadnienia) Powodowie nie mogli negocjować kursu kupna i sprzedaży CHF; Spłacając kredyt frankowy należało zakupić walutę w pozwanym banku, nie można było zapłacić własnymi walutami zakupionymi w kantorze (stroku 4 uzasadnienia); (ii) J. N. zapewniała, że frank to stabilna waluta, wahania kursu są nieduże - mówiła, że będą one miały wpływ na wysokość raty, ale nie informowała, że będzie to miało również wpływ na wysokość salda (str. 2,3 uzasadnienia); Powodowie nie rozumieli w jaki sposób będą przeliczane ich raty kredytowe na złotówki (str. 4 uzasadnienia); Nie zostały przedstawione powodom wykresy dotyczące historycznych notowań kursu CHF, nie zostało wyjaśnione w sposób rzetelny i jasny jak zmiana kursu CHF będzie wpływała na wysokość salda zadłużenia i wysokość raty kredytu (stroku 4 uzasadnienia); Obowiązek informacyjny banku w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznaczny i zrozumiały (str. 23 uzasadnienia); Nie ulega wątpliwości, że powodowie zostali pozbawieni przez bank możliwości racjonalnego i świadomego podjęcia decyzji o zawarciu umowy (str. 23 uzasadnienia); Pozwany nie przedstawił materiału dowodowego, który pozwoliłby na ustalenie, że przejrzysty i zrozumiały dla powodów był mechanizm stosowany przez bank dotyczący ustalania kursu walut (str. 13 uzasadnienia); (iii) Powodowie nie mieli jednocześnie żadnej możliwości, na podstawie treści umowy samodzielnie określić tego, w jaki sposób i w jakiej wysokości kurs CHF zostanie w konkretnym momencie trwania umowy ustalony i jaka będzie wysokość raty kredytu (stroku 24 uzasadnienia) (iv) kwestionowane postanowienia umowy kredytu rażąco naruszają interesy powoda oraz dobre obyczaje; które to naruszenia miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w tym w szczególności dla dokonania prawidłowej oceny, czy kwestionowane przez powoda klauzule mogą zostać uznane za postanowienia niedozwolone, a w dalszej kolejności - do błędnego wniosku, że umowa kredytu jest nieważna; (v) niepoczynienia istotnych ustaleń faktycznych, m.in. co do: (a) wyliczenia wysokości ewentualnych nadpłat powoda w PLN przy rozliczeniu kredytu wg kursu średniego NBP; (b) skutków dla powoda uznania umowy kredytu za nieważną i tego, czy będą one dla niego dotkliwe; (c) braku naruszenia interesów powoda kwestionowanymi postanowieniami umownym; - które to naruszenia miały istotny wpływ na wynik sprawy, w tym w szczególności dla dokonania prawidłowej oceny, czy kwestionowane przez powoda klauzule mogą zostać uznane za postanowienia niedozwolone i w jakiej części, a w dalszej kolejności - do błędnego wniosku, że umowa kredytu jest nieważna; Wskazując na powyższe zarzuty strona pozwana wniosła ouchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim w zaskarżonej części i przekazanie temu Sądowi sprawy do ponownego rozpoznania w zaskarżonej części, wraz z pozostawieniem temu Sądowi orzeczenia co do kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego - o zasądzenie, których według norm przepisanych w postępowaniu apelacyjnym od powodów solidarnie na rzecz pozwanego; ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim w zaskarżonej części, poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych; W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji pozwanego w całości jako bezzasadnej i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów łącznie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. W toku postępowania apelacyjnego w piśmie procesowym z dnia 29 sierpnia 2022 roku strona pozwana podniosła ewentualny zarzut zatrzymania świadczenia. Strona powodowa na rozprawie wniosła o nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania. Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo: Pozwany (...) spółka akcyjna w G. w pismach z dnia 26 lipca 2022 roku złożył oświadczenie o skorzystaniu przez bank z prawa zatrzymania świadczenia pieniężnego, do której zwrotu bank może zostać zobowiązany w przypadku prawomocnego zakończenia postępowania do czasu zaoferowania przez kredytobiorców zwrotu świadczenia w postaci kwoty 171592,22 złotych tytułem środków udostępnionych przez bank na podstawie umowy lub zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot. Powyższe pisma zostały wysłane przesyłką poleconą i doręczone powodom w dniu 17 sierpnia 2022 roku. Bezsporne, a nadto dowody: - pisma z dnia 26 lipca 2022 roku wraz z załącznikami – k. 968 – 969, k. 971 – 972 akt; - wydruki śledzenia przesyłek – k. 970, k. 973 akt. Pozwany (...) spółka akcyjna w G. wypłaciła na rzecz powodów całość kredytu w walucie polskiej stanowiącej łącznie kwotę 171592,22 złotych. Bezsporne Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja wywiedziona przez pozwanego okazała się co do istoty bezzasadna, skutkując zmianą zaskarżonego wyroku jedynie na skutek uwzględnienia podniesionego w postępowaniu apelacyjnym zarzutu zatrzymania. Przed szczegółową analizą zarzutów apelacji zaznaczyć trzeba, że obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, określony w art. 378 § 1 k.p.c. , obejmuje zakaz wykraczania poza wyznaczone w tym przepisie granice oraz nakaz rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania [vide mająca moc zasady prawnej uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. akt III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55], która jednak w badanej sprawie nie zaistniała. W ocenie sądu odwoławczego nie doszło także do naruszeń wyartykułowanych w apelacji przepisów postępowania mających wpływ na wynik niniejszego procesu. Po pierwsze, wprawdzie częściowo zasadny okazał się zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z części dokumentów, jednak uchybienie to nie wpłynęło ostatecznie na wynik sprawy. Zaznaczyć trzeba, że aby pominąć dowody art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. konieczne byłoby stwierdzenie, że okoliczności, na które powyższe zostały zawnioskowane, są pomiędzy stronami bezsporne, nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy lub udowodnione zgodnie z twierdzeniami wnioskodawcy. W tym zakresie należało dokonać analizy treści wniosków dowodowych. Ta analiza nie uzasadnia a priori wniosku, że dowody z dokumentów pominiętych przez sąd pierwszej instancji dotyczą okoliczności objętych dyspozycją art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. . Z tego względu sąd odwoławczy uwzględnił ponowny wniosek pozwanego o przeprowadzenie powyższych dokumentów, co nie wymagało już wydania odrębnego postanowienia. Odmienną kwestią jest natomiast ocena przydatności powyższych dowodów oraz ocena ich mocy dowodowej i wiarygodności. Zdaniem Sądu Apelacyjnego – treść tych dokumentów, których autentyczność nie była kwestionowana przez powoda, nie uzasadnia poczynienia odmiennych niż sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych co do okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, co zostanie wyjaśniona w dalszej części uzasadnienia.. Po drugie, za chybiony uznać trzeba zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 278 k.p.c. w związku z art. 205 12 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. Skarżący formułując powyższy zarzut dopatrywał się naruszenia wymienionych przepisów w pominięciu dowodu z opinii biegłego sądowego zawnioskowanego na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew. Analiza akt sprawy wskazuje, że wnioskowany w odpowiedzi na pozew wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego miał na celu: wykazanie charakteru udzielonego powodowi kredytu; wykazanie braku rażącego naruszenia interesów powoda; możliwości rozliczenia kredytu po kursie średnim NBP zgodnie z wytycznymi wynikającymi z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-19/20 i wreszcie ustalenie skutków, jakie wiążą się dla kredytobiorcy ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytu. Sąd odwoławczy podzielił jednak pogląd sądu pierwszej instancji, że dowód ten był nieprzydatny do wykazania faktów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a jego przeprowadzenie doprowadziłoby jedynie do przedłużenia postępowania. Antycypując dalsze wywody wskazać trzeba, że ocena, czy sporne postanowienia umowy rażąco naruszają interesy powodów jest zastrzeżona do wyłącznej kompetencji sądu orzekającego. Opinie biegłych nie przesądzają kwestii materialnoprawnych, również wtedy, gdy się do nich odwołają lub używają pojęć prawnych [vide postanowienie Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2021 roku, II PSK 4/21, LEX nr 3114663]. Rozstrzyganie zagadnień prawnych nie jest bowiem rolą biegłego [vide postanowienie Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2020 roku, II UK 161/19, LEX nr 3187478] . Sąd odwoławczy zgodził się ze stanowiskiem sądu pierwszej instancji, że dla oceny zaistnienia przesłanek przewidzianych w art. 385 1 k.c. nie miały w szczególności znaczenia - mające stanowić przedmiot opinii biegłego okoliczności dotyczące sposobu finansowania przez pozwanego kredytów powiązanych z kursem waluty obcej czy stosowanego przez pozwanego systemu zabezpieczeń ryzyka. Nie jest także istotne to, jakie marże stosowały inne banki; czy też jakie zwyczaje panowały w zakresie dopasowania stopy referencyjnej do waluty zobowiązania. Bez znaczenia pozostaje również praktyka pozwanego w zakresie sposobu ustalenia kursów walut dla potrzeb wykonywania umów kredytowych. Wiąże się to bowiem z wykonywaniem przez pozwanego przewidzianego w umowie uprawnienia do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, natomiast w świetle art. 385 2 k.c. decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według stanu z chwili zawarcia umowy. W tym zakresie trafne są zaś wnioski Sądu Okręgowego, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania marży kursowej bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Sąd pierwszej instancji zasadnie także uznał, że w rozpoznawanej sprawie zbędne było także dokonywanie hipotetycznych przeliczeń świadczeń spełnianych przez powoda przy założeniu zastosowaniu określonych kursów waluty objętej klauzulą waloryzacyjną w sytuacji uznania przez sąd, że postanowienia umowne miały charakter abuzywny, zaś konsekwencją takiej kwalifikacji prawnej powyższych postanowień była nieważność całej umowy kredytu. W świetle oświadczeń strony powodowej nie budzi również wątpliwości, że strona powodowa jest świadoma konsekwencji uznania abuzywności postanowień umownych i tym samym nieważności umowy, zwłaszcza w zakresie konieczności dokonania pomiędzy stronami rozliczeń świadczeń uzyskanych w wyniku umowy, a także potencjalnego ryzyka wystąpienia przez pozwanego z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału; i pomimo tej świadomości podtrzymała wolę stwierdzenia nieważności umowy. W tym stanie rzeczy zbędne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego celem ustalenia wysokości ewentualnych roszczeń przysługujących stronom umowy na wypadek ustalenia jej nieważności, w szczególności roszczeń o tak kontrowersyjnym charakterze jak żądanie zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kwoty nienależnego świadczenia pieniężnego. W ocenie sądu odwoławczego nie zasługiwał na uwzględnienie także zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 231 k.p.c. oraz art. 6 k.c. Wstępnie wskazać należy, że pozwany nie wskazał, w czym upatruje naruszenia art. 6 k.c. Zaznaczyć jednak trzeba, że z dyspozycji powyższego przepisu wynika, że to na banku ciąży obowiązek wykazania, że udzielił on powodom odpowiednich informacji o treści i skutkach zawieranej umowy, w szczególności w zakresie związanego z tą czynnością ryzyka walutowego. Wbrew zarzutom skarżącego – sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że w świetle zgromadzonego materiału dowodowego pozwany z tej powinności się nie wywiązał. Przeprowadzona w tej mierze ocena dowodów nie narusza dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598] , jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji dokonał analizy wszystkich dowodów, w tym wskazanych w apelacji dowodów z dokumentów oraz zeznań świadków, dokonując ich oceny w kontekście całokształtu materiału dowodowego. Wyprowadzone na ich podstawie ustalenia faktyczne nie mogą zostać uznane za dowolne i sprzeczne z doświadczeniem oraz zasadami logiki. Po pierwsze, brak podstaw do negowania ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji o zakresie informacji udzielonej kredytobiorcom co do treści zawieranej przez strony umowy kredytu. Podkreślić trzeba, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym banku, przy czym wbrew zarzutom skarżącego wystarczającego waloru dowodowego nie można przypisać treści dokumentów w postaci oświadczeń kredytobiorcy zawartych w załączniku numer 7 do umowy kredytu. Z osnowy powyższego dokumentu wynika wprawdzie, że kredytobiorcy zostali pouczeni o ryzyku walutowym, jednak nie jest to tożsame z wykazaniem, że zostały spełnione wymogi co do zakresu powyższego pouczenia. Podkreślić trzeba, że poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca jest świadomy ryzyka kursowego nie spełnia kryterium rzetelności ze strony przedsiębiorcy – tym bardziej, gdy to oświadczenie nie precyzuje zakresu udzielonych informacji [vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 czerwca 2021 roku, I ACa 35/21, LEX nr 3224412]. Dodać należy, że na podstawie dowodów zawnioskowanych przez pozwanego nie można ustalić dokładnego zakresu informacji przekazanych powodom dotyczących ryzyka walutowego. W tym stanie rzeczy należy dać wiarę powodom, że nie otrzymali odpowiedniej informacji ze strony pracowników pozwanego banku dotyczących ryzyka walutowego związanego z zawarciem umowy kredytu i tym samym nie były w pełni świadome konsekwencji ekonomicznych związanych z powyższą czynnością prawną. Nawet założenie, że powodowie – jak każda przeciętna dorosła osoba – powinni być świadomi, że kurs walut podlega wahaniom, nie oznacza, że można im przypisać powinność liczenia z nieograniczonym ryzykiem walutowym towarzyszącym umowom kredytowym powiązanym z kursem waluty obcej, albowiem wymaga to wiedzy specjalistycznej, którą dysponował pozwany bank i to bank powinien przedstawić kredytobiorcom następstwa dokonanych czynności w sposób prosty i zrozumiały dla kredytobiorców. Nie wystarcza w tej mierze pouczenie, że kurs waluty obcej może ulegać wahaniom, ani nawet przedstawienie historycznych kursów tejże waluty. Do odmiennego wniosku nie może prowadzić wzgląd na zeznania świadka J. N. . Sąd odwoławczy dostrzegł, że świadek ten uczestniczył jako pełnomocnika pozwanego banku w zawarciu umowy z powodami, jednak z jego zeznań wynika, że nie pamiętał on okoliczności związanych z powyższą czynnością prawną. Z tego względu, jakkolwiek świadek ten wskazał, że z reguły informował kredytobiorców o ryzyku walutowym oraz przedstawiał im informacje o historycznych kursach walut, a także dokonywał symulacji wysokości rat przy różnych kursach walut, to na tej podstawie nie można stwierdzić, jakie w istocie informacje dotyczące ryzyka walutowego zostały udzielone powodom. Po drugie, nie można zgodzić się z zarzutem, że sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, że uznane za niedozwolone postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową. Antycypując w tym zakresie dalsze wywody wskazać trzeba, że w świetle art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, „warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej”. Podkreślić trzeba także, że to na pozwanym spoczywa ciężar dowodu, że doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy stanowiących przedmiot sporu w niniejszej sprawie, albowiem strona powodowa stanowczo temu zaprzeczyła i w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak podstaw do zanegowania wiarygodności twierdzeń powodów w tym zakresie. Pozwany zwalczając powyższe ustalenia sądu pierwszej instancji odwołał się do treści dowodów z dokumentów, przede wszystkim umowy kredytu i załączników do wniosku. Tymczasem z powyższych dokumentów nie wynika, aby powodowie mieli realną możliwość negocjowania zakwestionowanych postanowień umownych, w szczególności sposobu przeliczenia świadczeń stron z waluty obcej na walutą polską. Nawet doświadczenie życiowe i zawodowe sądu orzekającego w niniejszej sprawie wskazuje, że w tym zakresie umowa stron recypowała standardowe postanowienia zawarte w przygotowanym przez pozwanego wzorcu umownym. Brak podstaw do wyprowadzenia odmiennych wniosków na podstawie dowodu z dokumentów wskazanych przez skarżącego. W ocenie sądu można jedynie przyjąć, że powodowie mieli one możliwość wyboru określonego produktu bankowego [to jest kredytu udzielonego w walucie polskiej, kredytu denominowanego do waluty obcej lub kredytu indeksowanego kursem waluty obcej], nie zaś, że miały realny wpływ na treść umowy kredytowej odpowiadającej wybranej opcji. Z tego względu okoliczność, że powodowie mogli zawrzeć umowy kredytu w walucie polskiej, nie uzasadnia wniosku, że w przypadku wyboru rodzaju ostatecznie zawartej umowy kredytu mieli wpływ na treść zakwestionowanych postanowień umownych w postaci klauzuli indeksacyjnej i klauzuli spreadowej. Do odmiennego wniosku nie mogą prowadzić dowody z zeznań świadków H. W. i J. N. , z których wynika jedynie możliwość negocjowania takich postanowień umowy, jak dotyczące wysokości prowizji za udzielenie kredytu lub wysokości marży banku w zakresie oprocentowania kredytu. W przypadku listy pytań i odpowiedzi M. C. , wskazać trzeba, że dowód ten nie może być traktowany jako zeznania świadka, lecz wyłącznie jako dokument zawierający oświadczenia wiedzy osób, które podpisały te dokumenty. Z kolei podnoszona przez pozwanego w apelacji kwestia możliwości negocjacji postanowień umowy w ogóle nie została objęta wnioskiem o przeprowadzenie dowodu z powyższego dokumentu. Dowód ten został zawnioskowany na okoliczność:; sposobu ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty dla pary walut CHF/PLN, dysponowania przez Bank walutą CHF do udzielania kredytów walutowych indeksowanych kursem CHF; zasad i zwyczajów związanych z dostosowywaniem stopy referencyjnej do waluty zobowiązania; konsekwencji niedostosowania stopy referencyjnej do waluty zobowiązania i ich wpływu na umowę kredytu indeksowanego kursem CHF; sposobu księgowania kredytów walutowych w Banku, w tym kredytu indeksowanego kursem CHF udzielonego powodowi; możliwości spłaty kredytu powoda bezpośrednio w CHF. Tym samym powyższe dokumenty dotyczyły faktów natury ogólnej, nie zaś dotyczących okoliczności związanych z zawarciem analizowanej umowy kredytu. Z powyższych przyczyn brak podstaw do oceny wiarygodności dowodu z przesłuchania strony powodowej w opisanym wyżej zakresie. Nie można się również zgodzić z zarzutem, że sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, że postanowienia umowy kredytu są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażącą naruszają interesy powoda z uwagi na niedokonanie przez sąd pierwszej instancji porównania sytuacji powodów z tą, która wynikałaby z przepisów dyspozytywnych. Przede wszystkim wskazać należy, że tak sformułowany zarzut wiąże się w istocie z kwestią subsumcji ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego wynikających z art. 385 1 k.p.c. , zostanie on więc omówiony w dalszej części uzasadnienia. Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w pełni prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. Wobec powyższego należało przejść do analizy zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego. Na wstępie wskazać trzeba, że nie był zasadny zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. w związku z art. 321 § 1 k.p.c. Wprawdzie skarżący trafnie zauważył, że Sąd Okręgowy z naruszeniem art. 327 1 § 1 k.p.c. nie wyjaśnił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, na czym polegał interes prawny powodów w żądaniu ustalenia nieważności umowy, jednak powyższe uchybienie może zostać konwalidowane przez sąd odwoławczy. Wbrew stanowisku apelującego Sąd Apelacyjny uznał bowiem, że strona powodowa ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu, mimo że jednocześnie wystąpiła odpowiednio z roszczeniem o zapłatę należności wynikających z tej umowy jako świadczeń nienależnych. Argumentacja przeciwna strony pozwanej zawarta w apelacji jest nieuzasadniona, albowiem sprowadza się do formalistycznego pojmowania interesu prawnego i wąskiego rozumienia stanowiska, że zawsze jeżeli strona może wystąpić z roszczeniem o zasądzenie świadczenia, to przesądza to o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia prawa lub stosunku prawnego. Zgodnie przyjmuje się obecnie w nauce i orzecznictwie, że norma art. 189 k.p.c. kreuje szczególną (niewynikającą z przepisów prawa materialnego) formę ochrony prawnej praw podmiotowych. Jako przyznającej prawo do żądania szczególnej ochrony prawnej, normie tej przypisuje się charakter materialnoprawny. Interes prawny jest zazwyczaj pojmowany jako przesłanka materialnoprawna powództwa o ustalenie [vide np. T Ereciński (red.), Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego , Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze, tom I, Warszawa 2004, s 402 - 403 i tam cytowane orzecznictwo]. Co do zasady strona powodowa ma zatem procesowoprawny obowiązek przytoczenia (a następnie materialnoprawny obowiązek udowodnienia) okoliczności faktycznych uzasadniających istnienie po jego stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia (prawa do żądania ochrony przez uzyskanie wyroku ustalającego). Interes prawny postrzega się z jednej strony jako przesłankę, która musi istnieć obiektywnie. Z drugiej zaś strony interes jest przesłanką warunkującą dopiero możliwość dalszego badania w procesie twierdzeń stron co do istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku prawnego. Innymi słowy w przypadku stwierdzenia przez sąd braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia (lub nieistnienia) prawa lub stosunku prawnego, powództwo musi ulec oddaleniu bez oceny zasadności twierdzeń stron procesu co do istnienia prawa objętego żądaniami pozwu. Co do zasady Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie zgadza się z wykładnią potwierdzaną wielokrotnie w judykaturze, że interes prawny istnieje wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocni

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI