I ACa 2284/23

Sąd Apelacyjny w SzczecinieSzczecin2024-08-30
SAOSCywilnezobowiązaniaWysokaapelacyjny
kredyt CHFabuzywnośćklauzule niedozwoloneochrona konsumentanieważność umowyryzyko walutowedenominacjaspread walutowy

Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku, utrzymując w mocy wyrok Sądu Okręgowego stwierdzający nieważność umowy kredytu hipotecznego denominowanego we frankach szwajcarskich z powodu abuzywności klauzul przeliczeniowych.

Powód dochodził ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego i zapłaty kwoty 337.731,55 zł. Sąd Okręgowy uznał umowę za nieważną z powodu abuzywności klauzul waloryzacyjnych i zasądził żądaną kwotę. Pozwany bank złożył apelację, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego. Sąd Apelacyjny oddalił apelację, podzielając ustalenia i wnioski Sądu Okręgowego co do nieważności umowy z powodu abuzywności klauzul.

Powód R. W. domagał się od (...) Banku (...) S.A. w W. ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 25 lipca 2008 r. oraz zasądzenia kwoty 337.731,55 zł tytułem zwrotu świadczeń. Sąd Okręgowy w Koszalinie wyrokiem z 11 sierpnia 2023 r. uwzględnił powództwo w całości, uznając umowę za nieważną z powodu abuzywności klauzul waloryzacyjnych. Sąd Okręgowy ustalił, że powód nie został należycie poinformowany o ryzyku walutowym, a postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji nie były indywidualnie uzgodnione i rażąco naruszały interesy konsumenta. Pozwany bank wniósł apelację, zarzucając m.in. naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i błędną wykładnię przepisów prawa materialnego. Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił apelację, uznając ją za niezasadną. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne i wnioski Sądu Okręgowego co do nieważności umowy. Stwierdzono, że klauzule dotyczące mechanizmu waloryzacji (tzw. klauzule spreadowe) są abuzywne, ponieważ nie zostały indywidualnie uzgodnione, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Sąd Apelacyjny podkreślił, że usunięcie abuzywnych postanowień prowadzi do nieważności całej umowy, zgodnie z orzecznictwem TSUE i SN, a sąd nie może zastępować abuzywnych klauzul innymi przepisami. O kosztach postępowania orzeczono na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, postanowienia umowy kredytu hipotecznego dotyczące mechanizmu waloryzacji (klauzule spreadowe) mogą być uznane za niedozwolone postanowienia umowne, jeśli nie zostały indywidualnie uzgodnione, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że klauzule spreadowe, które nie były indywidualnie negocjowane i pozwalały bankowi na jednostronne ustalanie kursów walut, naruszają dobre obyczaje i rażąco interes konsumenta, ponieważ nie zapewniają transparentności i możliwości oszacowania przez konsumenta wysokości zobowiązania.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

powód

Strony

NazwaTypRola
R. W.osoba_fizycznapowód
(...) Bank (...) spółce akcyjnejspółkapozwany

Przepisy (6)

Główne

k.c. art. 385¹

Kodeks cywilny

Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).

k.c. art. 58 § 1-3

Kodeks cywilny

Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności może orzec o związaniu stron umową w pozostałym zakresie.

pr. bank. art. 69 § 1-2

Prawo bankowe

Przez umowę kredytu bankowego bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie środki pieniężne z przeznaczeniem na ustalony cel oraz zobowiązuje się do zwrotu przez kredytobiorcę wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonej wysokości. Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać m.in. strony umowy, kwotę i cel kredytu, termin jego spłaty, oprocentowanie i warunki spłaty.

Pomocnicze

k.c. art. 410 § 1-2

Kodeks cywilny

Przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w zakresie, w jakim przepisy o zobowiązaniach z umów wzajemnych nie stanowią inaczej.

k.c. art. 405

Kodeks cywilny

Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do jej wydania w zakresie istniejącego wzbogacenia.

k.c. art. 481 § 1

Kodeks cywilny

Jeżeli dłużnik opóźni się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Naruszenie przez bank obowiązków informacyjnych wobec konsumenta. Abuzywność klauzul waloryzacyjnych (spreadowych) w umowie kredytu. Brak indywidualnego uzgodnienia klauzul umownych. Nieważność umowy kredytu w całości z powodu abuzywności klauzul stanowiących główne świadczenie stron.

Odrzucone argumenty

Umowa zawierała jasno określone świadczenia i nie była sprzeczna z prawem. Powód został poinformowany o ryzyku walutowym i dobrowolnie przyjął warunki umowy. Kwestionowane postanowienia nie spełniają przesłanek abuzywności. Sąd Okręgowy błędnie ocenił dowody i naruszył przepisy postępowania. Możliwość zastąpienia abuzywnych klauzul przepisami dyspozytywnymi (np. kurs średni NBP).

Godne uwagi sformułowania

klauzule spreadowe uważane są za abuzywne nie można zastąpić abuzywnych klauzul innymi przepisami brak możliwości negocjowania warunków umowy nie został poinformowany o ryzyku walutowym umowa jest nieważna w całości

Skład orzekający

Edyta Buczkowska-Żuk

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Potwierdzenie nieważności umów kredytów frankowych z powodu abuzywności klauzul waloryzacyjnych i braku należytego poinformowania konsumenta."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy konkretnych okoliczności faktycznych i treści umowy, ale stanowi ważny głos w utrwalającej się linii orzeczniczej dotyczącej kredytów walutowych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu kredytów frankowych i ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami bankowymi, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie.

Bank przegrywa w sądzie apelacyjnym: umowa kredytu CHF nieważna przez abuzywne klauzule!

Dane finansowe

WPS: 337 731,55 PLN

zwrot świadczeń: 337 731,55 PLN

koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym: 8100 PLN

Sektor

bankowość

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I ACa 2284/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 sierpnia 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk Protokolant: po rozpoznaniu w dniu 30 sierpnia 2024 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa R. W. przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej w W. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 11 sierpnia 2023 r. sygn. akt I C 499/22 I. oddala apelację, II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwoty 8100 (osiem tysięcy sto) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty. Edyta Buczkowska-Żuk Sygn. akt I ACa 2284/23 UZASADNIENIE Powód R. W. domagał się od pozwanego (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) zawarta pomiędzy powodem a pozwanym jest nieważna oraz zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kwoty 337.731,55 zł tytułem zwrotu świadczeń uiszczonych przez powoda na poczet ww. umowy kredytu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 20.05.2022 r. do dnia zapłaty. Ponadto, wniósł o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, a także opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wg norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. W odpowiedzi na pozew, pozwany (...) Bank (...) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości. Nadto domagał się zasądzenia od powoda na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w płatności liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Wyrokiem z 11 sierpnia 2023 r, Sąd Okręgowy w Koszalinie ustalił, że umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) z dnia 25 lipca 2008 roku zawarta przez (...) Bank (...) Spółkę Akcyjną w W. oraz R. W. – jest czynnością prawną nieważną (pkt I); zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 337.731,55 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 20 maja 2022 r. do dnia zapłaty (pkt II); tytułem zwrotu kosztów procesu zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 11.817 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (pkt III). Wydanie wyroku Sąd Okręgowy poprzedził ustaleniami faktycznymi, z których wynikało, że powód celem uzyskania środków na spłatę zobowiązań zaciągniętych w związku z zakupem nieruchomości udał się do banku (...) SA , w którym miał konto osobiste. Powód potrzebował kredytu w wysokości około 330.000 zł. Doradca kredytowy zaproponował powodowi kredyt w walucie CHF, zapewniając go, że frank jest walutą stabilną. Powoda interesowała przede wszystkim wysokość miesięcznej raty. Doradczyni wyliczyła ratę na kwotę satysfakcjonującą powoda. W czasie przedstawiania oferty nie było mowy o ryzyku walutowym, nie został poinformowany, że wysokość rat będzie uzależniona od kursu CHF. Powód nie miał możliwości negocjowania warunków umowy. Wobec uznania przedstawionej oferty za satysfakcjonującą, powód w dniu 11 lipca 2008 r. złożył w banku (...) SA wniosek o udzielenie kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny, w którym jako kwotę wnioskowaną o udzielenie wskazał 330.000 zł. We wniosku zakreślił jako walutę wnioskowanego kredytu "CHF". Kredyt miał być przeznaczony na sfinansowanie zakupu nieruchomości. Powód we wniosku wskazał również, że wartość kredytowanej inwestycji wynosiła 332.661,29 zł, zaś wysokość środków własnych – 20.000,38 zł. W dniu 25 lipca 2008 r. powód oraz pozwany (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. zawarły umowę nr (...) kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny. Umowa składała się z Części Szczegółowej Umowy (CSU) oraz Części Ogólnej Umowy (COU), które w sposób łączny określały strony, przedmiot umowy oraz prawa i obowiązki stron. Strony zawarły umowę na warunkach w nich określonych i zobowiązały się do wykonania wszystkich jej postanowień (§ 1 umowy). W części szczegółowej umowy (CSU) w § 2 wskazano, że kwota udzielonego kredytu wynosi 169.138,34 CHF i jest przeznaczona na zakup nieruchomości, położonej przy ul. (...) w K. , dla której nie ma założonej odrębnej księgi wieczystej przez Sąd Rejonowy w Kołobrzegu. Kredyt został udzielony na 479 miesięcy – do 10.07.2048 r. Stawka referencyjna w dniu sporządzenia umowy wynosiła 2,7767 p.p., marża Banku 2,75 p.p., a oprocentowanie na dzień sporządzenia umowy w stosunku rocznym 6,4267 p.p. Rzeczywista roczna stopa procentowa wyniosła 6,9386 p.p. Całkowity szacunkowy koszt kredytu w dniu sporządzenia Umowy określono na 625.362,40 zł. Prowizja od udzielonego kredytu została ustalona jako 0,8% kwoty kredytu, tj. 1.353,11 (§ 3 ust. 2 CSU). Zabezpieczeniem spłaty kredytu była hipoteka zwykła na finansowanej nieruchomości w kwocie 169.138,34 CHF, hipoteka kaucyjna na tej nieruchomości do kwoty 50.750,00 CHF, przelew wierzytelności z umowy ubezpieczenia nieruchomości oraz weksel własny in blanco (§ 4 ust. 1-3 CSU). Strony ustaliły, że kredyt zostanie wypłacony jednorazowo do dnia 10 sierpnia 2008 r. na rachunek zbywcy nieruchomości (§ 6 CSU). Spłata kredytu miała następować przez pobranie środków pieniężnych z prowadzonego w PLN rachunku o nr (...) , do 10. dnia każdego miesiąca. (§ 7 CSU). W § 10 CSU w pkt 1 i 2 wskazano, że kredytobiorca został poinformowany, iż ponosi ryzyko: 1) zmiany kursów waluty, polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursów waluty kredytu; 2) stopy procentowej, polegające na wzroście raty spłaty przy wzroście stawki referencyjnej. Zgodnie z § 1 pkt 14 części ogólnej umowy (COU) zdefiniowano pojęcie Tabeli kursów, jako (...) SA obowiązującej w chwili dokonywania przez (...) SA określonych w umowie przeliczeń kursowych, dostępną w tym Banku oraz na jego stronie internetowej. W myśl § 2 COU kredyt mógł zostać wykorzystany wyłącznie na cel określony w § 2 ust. 2 CSU. Według § 4 ust. 1 pkt. 1 i 2 COU, kredyt był wypłacany w walucie wymienialnej na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego, a w walucie polskiej na sfinansowanie zobowiązań w kraju. W tym drugim przypadku, zgodnie z § 4 ust. 2 COU, miał zastosowanie „kurs kupna dla dewiz obowiązujący w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej Tabeli kursów. W § 16 ust. 1 COU ustalono, że prowizja od udzielonego kredytu będzie płatna w dniu zawarcia, będzie przeliczana na walutę polską przy zastosowaniu wynikającego z aktualnej Tabeli kursów kursu sprzedaży dla: 1) dewiz – w przypadku wpłaty w formie przelewu środków; 2) pieniędzy – w przypadku wpłaty w formie gotówkowej. Kredytobiorca zobowiązany był do spłaty całości kredytu w terminie wynikającym z § 7 ust. 1 CSU w ratach kapitałowo-odsetkowych, płatnych w terminie, o którym mowa w § 7 ust. 5 CSU, w wysokości określonej w zawiadomieniach. (§ 18 ust. 1 i 2 COU). W przypadku karencji kredytobiorca zobowiązany był do spłacania miesięcznie należnych (...) SA odsetek, naliczanych od dnia wypłaty kredytu albo pierwszej transzy do dnia poprzedzającego dzień, o którym mowa w § 7 ust. 2 CSU. Spłata kredytu następowała przez pobieranie należnych środków z rachunku technicznego (§ 21 ust. 1-3 COU). Kredytobiorca zobowiązany był do zapewnienia w dniu płatności do posiadania na rachunku przeznaczonym do spłaty środków pieniężnych w wysokości co najmniej równej spłacie kredytu. W przypadku dokonywania spłat zadłużenia Kredytobiorcy z: 1) ROR – środki z rachunku pobierano w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielany jest kredyt, przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz, obowiązującego w (...) SA w dniu, o którym mowa w § 7 ust. 5 CSU, według aktualnej Tabeli kursów; 2) rachunku walutowego – środki z rachunku pobierane mogły być: a) w walucie kredytu, w wysokości stanowiącej kwotę kredytu lub ratę spłaty kredytu; b) w walucie innej niż waluta kredytu, w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielany jest kredyt, przy zastosowaniu kursu kupna/sprzedaży dla dewiz, obowiązującego w (...) SA w dniu, o którym mowa w § 7 ust. 5 CSU, według aktualnej Tabeli kursów; 3) rachunku technicznego – środki z rachunku miały być pobierane w walucie kredytu w wysokości stanowiącej kwotę kredytu lub raty. Wpłaty dokonywane na rachunek techniczny w walucie innej niż waluta kredytu, miały być przeliczane na walutę kredytu przy zastosowaniu kursów kupna/sprzedaży dla walut, obowiązujących w (...) SA według aktualnej Tabeli kursów. W sprawach nieuregulowanych umową odsyłano do przepisów kodeksu cywilnego oraz innych powszechnie obowiązujących przepisów prawa (§ 55 COU). R. W. w dniu 11 lipca 2008 r. złożył podpisane przez niego oświadczenie, iż nie skorzystał z przedstawionej mu oferty kredytu w walucie polskiej i dokonał wyboru oferty w walucie wymienialnej, oraz że ma świadomość ryzyka stóp procentowych w przypadku wzrostu stawki referencyjnej oraz że poniesie ryzyko zmiany kursów walutowych oraz zmiany stóp procentowych. W dniu 2 września 2008 r. powód złożył oświadczenie o ustanowieniu hipoteki wskazujące na walutę kredytu (CHF). Umowa o kredyt hipoteczny została zawarta przez strony według standardowego wzorca umownego stosowanego przez pozwanego. Postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji nie były indywidualnie uzgodnione między stronami. Nie było możliwości negocjacji ceny kursu CHF obowiązującego w pozwanym Banku. Negocjacjom podlegał jedynie okres kredytowania oraz kwota kredytu wyrażona w CHF. Powód spłacał raty kredytu w PLN, przy czym spłata następowała w ten sposób, że bank pobierał z rachunku bankowego powoda określoną kwotę pieniężną, mającą odzwierciedlać równowartość w złotych raty kredytu wyrażonej wcześniej przez bank w CHF. Zlecenie było realizowane automatycznie, tj. bez udziału kredytobiorcy – nie miał wpływu na to, jaką kwotę bank pobiera z rachunku. Pomiędzy stronami nie dochodziło do transakcji dewizowych, tj. żadna ze stron nie nabywała od drugiej wartości dewizowych w walucie CHF. Stosowane przeliczenia „walutowe” miały charakter wirtualny, czysto księgowy. Zgodnie z procedurą obowiązującą w Banku zasadą było przekazywanie informacji o tym, że kredyt będzie spłacany po przeliczeniu franków według kursów z tabeli (...) . O tym jak ten kurs był ustalany klienci nie byli informowali. Była możliwość zapoznania się z projektem umowy. Negocjacjom podlegało oprocentowanie w zakresie marży, zaś warunki części ogólnej umowy nie podlegały negocjacji. W okresie od 10.09.2008 r. do 10.03.2022 r. powód dokonał spłaty kredytu w postaci rat kapitałowo-odsetkowych w wysokości 337.731,55 zł, w tym jako kapitał – 150.226,22 zł, odsetki od kapitału – 187.371,52 zł i spłacone odsetki karne 133,81 zł. Powołując się na nieważność postanowień waloryzacyjnych w Umowie kredytu oraz na błąd co do treści czynności prawnej, w wyniku której została ona zawarta, pismem z 9 maja 2022 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 337.731,55 zł wyznaczając pozwanemu termin do 19 maja 2022 r. Na wezwanie Bank nie udzielił odpowiedzi. Pozew w sprawie został wniesiony w dniu 23 czerwca 2022 r. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny, Sąd Okręgowy w Szczecinie uwzględnił roszczenie główne w całości. Wyjaśnił, że okoliczności faktyczne stanowiące podstawę orzeczenia, ustalił w oparciu o przedłożone przez strony dokumenty, a także zeznania powoda, oraz częściowo zeznania świadka M. K. i J. N. . Wiarygodność tych dowodów nie była w toku procesu kwestionowania przez strony, jak również Sąd nie dopatrzył się uzasadnionych podstaw do ich kwestionowania. Sąd I instancji dał wiarę w całości dowodom z dokumentów stanowiącym podstawę ustaleń faktycznych, gdyż w sposób przekonujący, rzeczowy dostarczyły okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia i w swojej treści nie budziły wątpliwości Sądu. Uznał za wiarygodne zeznania powoda dotyczące zaciągnięcia przez niego przedmiotowego kredytu, okoliczności zawierania umowy kredytu, braku możliwości negocjacji szczegółowych warunków umowy, w tym zwłaszcza postanowień określających zasady ustalania kursów, oraz zawarcia umowy przy wykorzystaniu wzorca stosowanego przez bank. Jego wyjaśnienia były zgodne z dowodami z dokumentów i doświadczeniem życiowym (co do braku możliwości negocjacji tego rodzaju umów z bankiem), a co istotne strona pozwana nie zaoferowała dowodów zmierzających do poczynienia odmiennych ustaleń faktycznych w tym zakresie. Stosownie do wniosków dowodowych strony pozwanej w sprawie został przeprowadzony dowód z zeznań świadków – pracowników banku - M. K. i J. N. . Zwrócił uwagę, że nie pamiętali oni okoliczności negocjowania i zawierania umowy z powodem. Jako, że wskazany materiał dowodowy okazał się wystarczający do rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy w zakresie powództwa głównego wnioskowany przez stronę powodową oraz pozwaną dowód z opinii biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości - został na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominięty jako zbędny dla ustalenia istotnych okoliczności sprawy. Za podstawę wywiedzionego powództwa, w zakresie żądania głównego, wskazano art. 189 k.p.c. Zdaniem Sądu wskazano, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytowej zawartej z pozwanym, gdyż skutki tak ukształtowanego żądania wyeliminują stan niepewności, co do wszystkich zobowiązań już spełnionych, jak i tych wymagalnych w przyszłości na tle tego stosunku. Dalej Sąd I instancji stwierdził, że umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) z dnia 25 lipca 2008 r. zawarta przez (...) Bank (...) Spółkę Akcyjną w W. oraz R. W. jest nazwaną umową kredytu bankowego, regulowaną przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe . W tym zakresie Sąd odwołał się do treści art. 69 ust. 1 prawa bankowego . Następnie Sąd wskazał, że kredyt ten nie jest kredytem walutowym, ale klasycznym przykładem kredytu denominowanego. W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości prawna dopuszczalność, co do zasady, konstrukcji kredytu zarówno indeksowanego, jak również denominowanego z perspektywy art. 69 Prawa bankowego . W zakresie oceny charakteru takiej umowy Sąd podzielił pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, w którym stwierdzono, że "umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną ( art. 69 Prawa bankowego ). Umowa kredytu denominowanego mieści się jednak w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego ( art. 69 ust. 1 pr. bank.) i stanowi jej możliwy wariant ( art. 353 1 KC )”. Sąd Okręgowy wskazał także na treść art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw tzw. antyspreadowej (Dz. U. Nr 165, poz. 984), która weszła w życie dnia 26 sierpnia 2011 r., zgodnie z którym "w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego , w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki". Przepis ten reguluje kwestie intertemporalne związane z jej stosowaniem i wprost potwierdza, że co do zasady zawieranie umów kredytu indeksowanego było przed wprowadzeniem ww. ustawy dopuszczalne. Następnie Sąd odwołał się do treści art. 58 § 1-3 k.c. Ocenił, że nie zachodzi podstawa do uznania umowy kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) z dnia 25 lipca 2008 r. za nieważną z uwagi na nieokreślenie kwoty kredytu. Ta bowiem wyraźnie została wskazana w umowie, na konkretną kwotę 169 138,34 CHF. W tym zakresie nie ma niejasności, wątpliwości pozostają jednak co do sposobu przeliczenia /denominacji/ tej kwoty i ustalenia wysokości świadczenia banku w złotych, co jednak nie przesądza o wadliwości samej konstrukcji i istoty tego rodzaju umowy, a wyłącznie sposobu w jaki zostało to sformułowane. Nieważności analizowanej umowy nie można było uznać także na podstawie jej sprzeczności z zasadą walutowości, wyrażonej w art. 358 § 1 k.c. , w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia. Wprowadzała ona wprawdzie wymóg wyrażania zobowiązań pieniężnych na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej w pieniądzu polskim, niemniej z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych. Kredyt zawarty pomiędzy stronami nie był kredytem walutowym, a kredytem w denominowanym. Za najistotniejsze dla oceny skuteczności stanowiącej przedmiot rozważań umowy kredytu Sąd Okręgowy uznał ocenę, czy faktycznie zawarte w niej warunki przeliczeniowe stanowią klauzule abuzywne w świetle art. 385 1 i nast. k.c. oraz ewentualne konsekwencje prawne takiej oceny warunków umownych. Zasadnicze zarzuty strony powodowej koncentrowały się na wskazywaniu, że klauzule mające określać warunki wypłaty kredytu oraz ratalną jego spłatę, uzależniające określenie zasady przeliczenia /waloryzowania/ kwoty kredytu na zobowiązanie w CHF i zasady realizacji czynności spłaty kredytu, mają charakter niedozwolony. Zarzuty te dotyczyły w szczególności: postanowień umowy kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) z dnia 25 lipca 2008 r. tj.: § 4 ust. 1 pkt 2; § 4 ust. 2; § 4 ust. 3; § 16 ust. 1; § 22 ust. 2 pkt 1; § 32 ust. 1. Następnie Sąd zwrócił uwagę, że w myśl art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak wynika z § 2 tego przepisu, jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zgodnie natomiast z § 3, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4 tej regulacji), a zatem na kanwie niniejszej sprawie na pozwanym. Sąd Okręgowy nie stwierdził, aby kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne wykluczały przeprowadzenie kontroli w trybie indywidualnym na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. in fine. Dalej Sąd odwołał się do treści art. 22 1 k.c. i wskazał, że mimo prowadzenia działalności gospodarczej przez powoda, nie dopatrzył się uzasadnionych podstaw dla zakwestionowania konsumenckiego statusu powoda. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego niewątpliwie wynika, że powód zaciągnął kredyt w celu zabezpieczenia potrzeb mieszkaniowych, a zatem niewątpliwie na cel niezwiązany z działalnością zawodową. W ocenie Sądu Okręgowego, powód niewątpliwie w świetle wskazanych okoliczności i przesłanek posiadał przymiot konsumenta, tj. jako osoba fizyczna, dokonał czynności prawnej polegającej na zawarciu umowy kredytu z przedsiębiorcą, niezwiązanej bezpośrednio z prowadzaną przez siebie działalnością zawodową, gdyż jej celem było zaspokojenie prywatnych potrzeb mieszkaniowych. W konsekwencji powyższych rozważań nie można skutecznie zakwestionować faktu, że w chwili zawarcia umowy powód działał jako konsument wobec czego w zakresie statusu kredytobiorcy, jako strony umowy przesłankę stosowania zasad z art. 385 1 § 1 k.c. należało uznać za spełnioną. Dalej Sąd wskazał, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Kwestia ta powinna zostać rozpatrzona w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu. Zdaniem Sądu Okręgowego w okolicznościach niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, aby powód został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu związanego z denominacją i waloryzacją świadczenia z umowy kredytu. Pozwany nie przedstawił w tym zakresie przekonujących dowodów, mimo, że to na stronie pozwanej spoczywał ciężar dowodowy w tym względzie. Brak należytej informacji w przedmiocie ryzyka kursowego wynika przede wszystkim z zeznań powoda, którzy przekonująco opisał okoliczności zawierania umowy i brak po stronie banku, należytej informacji, co do możliwego ryzyka wiążącego się z oferowanym im produktem bankowym. Jednocześnie trudno uznać za dostateczną informację w tym zakresie wskazywane przez pozwanego: zapisy oświadczenia zawartego we wniosku podpisanym przez powoda w dniu 11 lipca 2008 r. (k. 184), czy ogólnikowy zapis zawarty w § 11 ust. 2 CSU umowy zgodnie z którym kredytobiorca podpisując umowę oświadczał, iż poniesie ryzyko zmiany kursów walutowych. Zdaniem Sądu także zapis § 11 ust. 2 CSU umowy w istocie nie zawierał istotnej merytorycznie treści wobec braku wyjaśnienia na czym to ryzyko zmiany kursów walutowych w odniesieniu do warunków umowy może polegać. Przedłożenie tego zapisu umowy do podpisania nie może być ocenione za wypełnienie istniejących po stronie instytucji finansowych obowiązków informacyjnych. Sąd zgodził się z argumentacją powoda, że przedstawienie konsumentowi informacji tego rodzaju i o takim znaczeniu, musi się odbywać w warunkach umożliwiających spokojne, niezakłócone zapoznanie się z nimi oraz swobodne ich przeanalizowanie. Nie spełnia tego wymogu przedłożenie konsumentowi do podpisu oświadczenia, zawartego w treści obszernej umowy, bez umożliwienia swobodnej analizy jego treści przed podpisaniem umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego materiału procesowego mogącego przemawiać za należytym wypełnieniem przez bank ciążących na nim, jako przedsiębiorcy, obowiązków informacyjnych, nie dostarczyły zeznania świadków M. K. i J. N. ograniczone były w istocie do przywołania ogólnych zasad praktyki zawierania umów obowiązujących w banku w owym czasie. Nie sposób, zdaniem Sądu, w zeznaniach tych doszukać się podstaw do przyjęcia, aby powód miał realny wpływ na postanowienia umowy zwłaszcza w sytuacji, gdy został im przedstawiony gotowy wzorzec umowy, stosowany przez pozwanego wobec wszystkich kredytobiorców uzupełniony jedynie o dane osobowe powoda a także o ustalone przez strony postanowienia dotyczące sumy kredytu i jego przeznaczenia, sposobu zabezpieczenia oraz czasu trwania umowy. Natomiast postanowienia dotyczące klauzul przeliczenia walutowego nie były przedmiotem negocjacji. Dodatkowo Sąd wskazał, że istotnym dla ustalenia, czy dane zapisy były uzgodnione indywidualnie było tylko to, czy powód miał rzeczywisty wpływ na ich treść. Przyjęcie przez ustawodawcę, że za uzgodnione można uznać jedynie te klauzule, na które konsument miał rzeczywisty wpływ, oznacza, że w każdym przypadku należy wykazać, że ich brzmienie było wynikiem aktywnego udziału kontrahenta przedsiębiorcy. Nie może stanowić o indywidualnych uzgodnieniach jedynie potencjalna możliwość negocjowania treści postanowień, w szczególności, gdy zawarte są we wzorcu zaproponowanym stronie umowy. Podobnie, nie stanowi indywidualnego uzgodnienia możliwość wyboru jednej z kilku opcji przedstawionych kontrahentowi, gdyż w takim przypadku ma on co prawda możliwość wyboru jednego z postanowień, jednakże w dalszym ciągu nie ma żadnego wpływu na treść tego, które wybierze. Istotna dla przyjęcia, że dane postanowienia były uzgodnione indywidualnie, jest więc tylko sytuacja, w której konsument rzeczywiście brał udział w jego powstaniu. Sama możliwość negocjacji nie odpowiada treści art. 385 1 § 3 k.c. W konsekwencji powyższych rozważań nie można skutecznie odeprzeć zarzutów powoda, że bank nienależycie wypełnił obciążające go obowiązki informacyjne, aby powód został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji oraz, że konsument nie miał realnego wpływu na treść istotnych w kontekście ich interesów, postanowień umowy. W ocenie Sądu Okręgowego, ocena zgormadzonego materiału dowodowego wykazała rację powoda co do uznaniu wskazanych postanowień, odnoszących się do waloryzacji kredytu, za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. i przez to niewiążące z mocą wsteczną, przy związaniu stron postanowieniami tej umowy w pozostałym zakresie. W świetle tego przepisu oceny zgodności treści danego postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę treść umowy, okoliczności jej zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową, której elementem jest kontrolowana klauzula. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta należy uznać takie ukształtowanie stosunku prawnego z konsumentem, w ramach którego kwota należności głównej i zasady spłaty zaciąganego zobowiązania nie zostaną sprecyzowane w sposób jasny i czytelny dla niego. Zatem niepewnym i uzależnionym wyłącznie od proponenta będzie wysokość spłaty tego zobowiązania. W przypadku konstrukcji umowy kredytowej nominowanej do waluty obcej będą to zatem niewyraźnie określone zasady waloryzacji zarówno kwoty głównej, jak i poszczególnych rat kredytowych, w szczególności uzależnione od samodzielnego w tym zakresie działania banku. Nie oznacza to jednak całkowitej niemożności wprowadzania tego typu rozwiązań, lecz obowiązek takiego ich ukształtowania, który będzie odpowiadał przepisom prawa, w tym będą one indywidualnie z nim uzgodnione. Za niedopuszczalną uznać należało sytuację, w której jedna ze stron wykorzystując swoją pozycję, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia drugiej strony stosunku prawnego, w tym wypadku konsumenta. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie potwierdził, że umowę zawarto z wykorzystaniem wzorca umownego banku, a sporne klauzule zostały przyjęte bez modyfikacji i, co kluczowe, które to zapisy nie podlegały negocjacjom. Przyjęcie odpowiednio przelicznika kursu kupna (do wypłaty kredytu) i sprzedaży (do spłaty kredytu) CHF – które to kursy, co nie mniej istotne, ustalał bank, jednoznacznie wskazuje o arbitralności i jednostronności tego rozwiązania, z pominięciem konsumenta – czyli powoda, wysokość zobowiązania której uzależnione było od swobodnej woli kredytodawcy. Tym bardziej, że w treści umowy, jak i innych dokumentów jej dotyczących brak jest zapisów określających sposób ustalania wskazanych kursów walut. Zdaniem Sądu uprawnionym zatem jest twierdzenie, że powód pozbawiony był jakiegokolwiek wpływu na ukształtowanie treści wskazanych postanowień i zastosowania jakiegokolwiek innego miernika wykorzystywanego do waloryzacji kredytu. Pozwany w żadnym zakresie nie wykazał, aby zapisy umowy mogły podlegać jakimkolwiek zmianom, a zwłaszcza wskutek negocjacji z kredytobiorcą. Dlatego zasadne jest przyjęcie, że powód nie miał żadnego wpływu na ich ukształtowanie, co miało szczególne znaczenie odnośnie do kwestionowanego przez powoda miernika, w oparciu o który bank ustalał wysokość ich zobowiązania – kapitału kredytu do wypłaty i spłaty poszczególnych rat. Art. 385 1 § 3 k.c. wymaga, aby konsument miał rzeczywisty wpływ na treść postanowienia. W jego myśl, nieuzgodnionym postanowieniem zawartym w umowie będzie takie, które nie były przedmiotem negocjacji stron, zostały przedstawione jako jedyne rozwiązanie. Treść zawartej przez powoda umowy kredytowej, stanowił wzorzec umowny stosowany przez Bank, który nie podlegał żadnym zmianom w kontekście zakwestionowanych w nim postanowień, nie był efektem wypracowania przez strony konsensualnego rozwiązania. Natomiast z brzmienia zapisów umowy wprost wynika, jednostronne i arbitralne przyznanie pozwanemu możliwości ustalania wartości kursu waluty, wykorzystywanej do określania wysokości zobowiązania powodów. Brak było bowiem jakichkolwiek doprecyzowań sposobu, w jaki czynił to bank. Na ich podstawie mógł przyjąć każdą ewentualność jej zmiany, czy to jej obniżenia, czy wzrostu. W żadnym razie nie wynika z nich wykluczenie jego dowolności w tym zakresie. Zdaniem Sądu, sporne klauzule kształtowały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Pozwany na gruncie kwestionowanych postanowień nie zachował wymaganej transparentności. Brak było bowiem wskazań i to w sposób przejrzysty co do sposobu funkcjonowania mechanizmu przeliczeniowego kwoty kredytu. Treść umowy, nie pozwalała powodowi na samodzielne ustalanie tych parametrów, co więcej nie zawierała nawet kryteriów według których mógłby on dokonać tych przeliczeń, czy je weryfikować. Na tej podstawie Sąd uznał, że kwestionowane postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszały interesy powoda. Dalej Sąd wskazał, że stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, a na podstawie art. 385 1 § 2 in fine k.c. , strony są związane umową w pozostałym zakresie. Mając jednakże na uwadze ich zakres, który dotyczył świadczenia głównego i sposobu wykonania zobowiązania, należało ich skutki przeanalizować pod kątem możliwości utrzymania tej umowy, bądź stwierdzenia jej nieważności w całości. W konsekwencji powyższego, zachodziła konieczność stwierdzenia nieważności zawartej przez strony umowy kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) z dnia 25 lipca 2008 r. - w całości. Dalej Sąd odwołał się do treści orzeczeń TSUE i SN, w tym wyrok TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20; wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 oraz m.in. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; wyrok SA w Krakowie z dnia 30 lipca 2020 r., I ACa 99/19, LEX nr 3054130; wyrok SA w Warszawie z dnia 28 listopada 2019 r., V ACa 490/18, LEX nr 2767463; wyrok SA w Warszawie z dnia 20 grudnia 2019 r., XXV C 2120/19, LEX nr 2774422). Następnie Sąd zwrócił uwagę, że zgodny z tym orzecznictwem kierunek wyraża art. 58 § 3 k.c. W przekonaniu Sądu, strony nie zawarłyby przedmiotowej umowy bez postanowień przewidujących denominację kredytu wraz z charakterystycznym, korzystnym oprocentowaniem w oparciu o stawkę referencyjną LIBOR. Zdaniem Sądu Okręgowego dla oceny kwestii ważności umowy nie ma znaczenia wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw , która przyznała kredytobiorcom m.in. uprawnienie do spłaty rat kapitałowo-odsetkowych bezpośrednio w walucie obcej. Sąd nie znalazł także podstaw do przyjęcia, że powód wskutek stwierdzenia nieważności umowy miałby ponieść jakiekolwiek negatywne tego konsekwencje, na które nie wyrażałby zgody, lub których nie były świadomy. Wręcz przeciwnie, na rozprawie w dniu 31 lipca 2023 r. powód oświadczył, że jest świadomy konsekwencji unieważnienia umowy, w szczególności tej, że takie orzeczenie będzie łączyło się z obowiązkiem zwrotu wzajemnych świadczeń i możliwością wystąpienia przez bank z roszczeniami zmierzającymi do ustalenia wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Mimo uwzględniania takiej możliwości powód stanowczo podtrzymał żądanie ustalenia nieważności umowy kredytu. Sąd Okręgowy zgodził się również z argumentacją strony powodowej, że umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) z dnia 25 lipca 2008 r. może być negatywnie oceniana z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, albowiem po pierwsze prowadzi do nieuzasadnionego prawnie i ekonomicznie naruszenia ekwiwalentności świadczeń kredytodawcy i kredytobiorcy, a ponadto została zawarta z pominięciem zasad lojalności i uczciwości w obrocie z konsumentem. W ocenie Sądu, nie można sankcjonować uzależnienia wysokości oraz zwrotu zobowiązania wyłącznie od strony dysponującej kapitałem według jej własnych kryteriów. Godzi to w zasady równowagi kontraktowej oraz przyzwoitości. Przyjęcie takiej formuły umożliwia bowiem pozwanemu dowolną modyfikację wysokości zobowiązania powodów, którzy są konsumentami w tym stosunku, a zatem słabszą stroną zasługującą na większą ochronę ich prawnych interesów. Dalej Sąd zwrócił uwagę, że poprzez umowę kredytodawca zapewniał sobie po pierwsze - możliwość dowolnego i jednostronnego z korzyścią dla siebie kształtowania kursów kupna i sprzedaży oraz, po drugie - na kredytobiorców zostało przerzucone ryzyko zmiennej stopy procentowej oraz ryzyko walutowe. Zasadne jest zatem twierdzenie, że umowa została ukształtowana w sposób asymetryczny. Naganna ocena banku kredytodawcy w kontekście zasad współżycia społecznego wyraża się w tym, że wykorzystał on przewagę wiedzy i możliwości finansowych do wykreowania naruszającego zasadę ekwiwalentności świadczeń stosunku prawnego, w którym możliwe ryzyka kontraktowe zostały przerzucone na konsumenta, słabszą ekonomicznie stronę umowy. W rezultacie stwierdzenia nieważności umowy przesądzona została zasada umożliwiająca dokonanie rozliczenia – zwrotu spełnionego świadczenia zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Za pozbawiony zasadności Sąd uznał podniesiony przez pozwanego zarzut bezzasadności roszczenia o zapłatę z racji niewykazania przesłanek świadczenia nienależnego. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. zasądzając je od dnia 20 maja 2022 r. do dnia zapłaty, który to termin został wyznaczony doręczeniem pozwanemu pisma z dnia 9 maja 2022 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty będącego wezwaniem pozwanego do zapłaty kwoty 337.731,55 zł tytułem zwrotu nienależnego świadczenia wykonaniu umowy wyznaczając termin zapłaty do dnia 19 maja 2022 r. Skoro, mimo doręczenia wezwania, zapłata nie nastąpiła od dnia 20 maja 2022 r. pozwany Bank jest w opóźnieniu uzasadniającym naliczanie odsetek ustawowych. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 108 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Apelację od wyroku wniósł pozwany bank, który zaskarżył wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. 
        Naruszenie przepisów postępowania: 1. art. 233 § 1 k.p.c. - poprzez: 1) 
        naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz nieuzasadnione przyjęcie, że pozwanej przysługiwała możliwość jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania powoda, podczas gdy w treści umowy literalnie określono wysokość ich zobowiązania, a zgromadzony materiał dowodowy w sprawie nie wykazał możliwości dowolnego kształtowania czynników wywierających wpływ na wysokość zobowiązania powoda; 2) 
        przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i odmówienie wiary zeznaniom świadków w zakresie w jakim świadkowie wskazali, że wszyscy klienci, w tym powód, byli uprzedzeni o możliwej zmianie kursu i wzroście zadłużenia z uwagi na to, że - zdaniem Sądu - pozwana nie przedstawiła wystarczających dowodów w postaci dokumentów, w tym oświadczeń o stosownej treści, które by przemawiały za powyższym, w sytuacji, gdy z dokumentów przedłożonych przez pozwaną - które Sąd uznał w całości za wiarygodne - wynika, że powód podpisał stosowne oświadczenia w zakresie zapoznania się z treścią umowy, ogólnymi warunkami udzielania kredytu oraz wyciągiem z Tabeli opłat i prowizji, z których to dokumentów wprost wynika, że powód w pełni dobrowolnie przyjął na siebie ryzyko związane ze zmianą kursu waluty i konsekwencjami z tego wynikającymi; 3) 
        przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i przyznanie zeznaniom powoda waloru wiarygodności, w szczególności w zakresie w jakim zeznania te dotyczyły przebiegu procedury zawarcia umowy kredytu i przekazywanych mu informacji, i przyjęcie, że powód: a. 
        nie mógł negocjować warunków umowy i jej treść została mu narzucona przez pozwaną; b. 
        działania pozwanej nie zapewniły powodowi informacji wystarczających do podjęcia przez niego świadomej decyzji, a umowa zawarta została przy wykorzystaniu wzorca stosowanego przez bank; w sytuacji, gdy: a. 
        zeznania powoda nie korespondują z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności oświadczeniami podpisanymi przez powoda własnoręcznie (dowód z dokumentów - które Sąd uznał za wiarygodne i przydatne dla rozstrzygnięcia) oraz zeznaniami świadków, z których jednoznacznie wynika, że powód podpisał oświadczenia, w których pozwana przedstawiła możliwe do wystąpienia skutki wzrostu kursu franka szwajcarskiego i wzrost stopy procentowej, a powód miał możliwość wcześniejszego przeanalizowania warunków umowy przed jej podpisaniem, wobec czego brak jest jakichkolwiek podstaw do traktowania kredytobiorcy jako osoby nieświadomej, nierozsądnej i niezapoznanej z treścią dokumentów, dotyczących zobowiązania, które zaciąga na kilkadziesiąt lat, a takiego zachowania wymaga prawo od konsumenta; b. 
        powód jako strona postępowania, ma interes w składaniu zeznań określonej treści; podczas gdy prawidłowe przeprowadzenie postępowania dowodowego winno doprowadzić Sąd I instancji do przekonania, że powód został poinformowany w sposób odpowiedni o ryzyku walutowym, zaś kwestionowane postanowienia umowne nie spełniają przesłanek abuzywności; 4) 
        nieuzasadnione przyjęcie, że pozwanej przysługiwała możliwość jednostronnego, nieograniczonego i uznaniowego uprawnienia do ustalania kursu waluty, według którego ustalana miała być każdorazowa wysokość zobowiązania powoda, podczas gdy w treści umowy literalnie określono wysokość jego zobowiązania, a zgromadzony materiał dowodowy w sprawie nie wykazał możliwości dowolnego kształtowania czynników wywierających wpływ na wysokość zobowiązania powoda; - które to naruszenia doprowadziły do ustalenia stanu faktycznego sprzecznego z rzeczywistym i przyjęcia a priori twierdzeń powoda za wykazane, podczas gdy prawidłowe przeprowadzenie postępowania dowodowego winno doprowadzić Sąd I instancji do przekonania, że kwestionowane postanowienia umowne nie spełniają przesłanek abuzywności. II. 
        Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.: 1) art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, w sytuacji gdy z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że przepisy o ochronie konsumentów mają pierwszeństwo względem norm ogólnych i w sytuacjach gdy postanowienie umowne można jednocześnie zakwalifikować jako niedozwolone postanowienie umowne (jak w niniejszej sprawie), to nie jest ono bezwzględnie nieważna, ale nie wiąże konsumenta w rozumienia art. 385 1 § 1 k.c. ; 2) art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w zw. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że umowa kredytu jest nieważna, gdyż nie określała w sposób kategoryczny kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorcy, podczas gdy kwota kredytu została wskazana wprost w umowie w walucie CHF, wypłacona w walucie polskiej przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązującego w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego (na wybór tego konkretnego dnia powód miał wpływ), a określenie przez strony kwot kredytu bezpośrednio w walucie CHF stanowiło wyraz realizacji zasady swobody umów, w myśl której strony ustaliły walutę i wysokość zobowiązania oraz sposób wykonania zobowiązania (spłata w PLN), przy czym takie ułożenie stosunku prawnego realizuje obowiązek określenia essentialia negotii umowy kredytu przewidziane regulacjami prawa bankowego ; 3) art. 58 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na - po pierwsze, pominięciu, że przepis szczególny wskazuje skutek w postaci bezskuteczności określonego postanowienia umownego wobec strony umowy ( art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. i art. 385 1 § 2 k.c. , które literalnie wskazują skutki prawne abuzywności postanowienia umownego) - po drugie, nawet gdyby uznać, że umowa kredytu została zawarta z bezskutecznymi klauzulami dot. samego przewalutowania kredytu, to powyższe jest niewystarczające do uznania, że taka umowa miałaby być w całości nieważna jako sprzeczna z ustawą, a dodatkowo wobec faktu, że sankcja nieważności jest najdalej idącą sankcją wobec czynności prawnej, jej zastosowanie powinno w pierwszej kolejności uwzględniać możliwość kwalifikowania podjętej przez strony innej ważnej czynności prawnej, choćby jako umowy nienazwanej; 4) art. 385 1 § 1 i 3 k.c. poprzez błędną wykładnię tego przepisu polegającą na uznaniu, że postanowienia umowy kredytu stanowią niedozwolone klauzule umowne, wskutek: a) 
        nieprawidłowej interpretacji przesłanki abuzywności w postaci głównych świadczeń stron, a w konsekwencji uznanie, że klauzule przeliczeniowe określają świadczenie główne stron w sytuacji, gdy pełniły one jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych; b) 
        braku dokonania rzetelnej i pełnej interpretacji przesłanki abuzywności w postaci ukształtowania praw i obowiązków konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesów konsumentów, poprzez bezpodstawne uznanie, że klauzule przeliczeniowe kwestionowane przez powoda rażąco naruszały jego interes oraz kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, 5) art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. przepisy wprowadzające kodeks cywilny , poprzez przyjęcie, że wobec uznania zakwestionowanych postanowień umownych za abuzywne brak jest możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami wynikającymi z przepisów dyspozytywnych, podczas gdy z treści przytoczonych przepisów wynika, iż postanowienia abuzywne nie wiążą konsumenta, zaś strony są związane umową w pozostałym zakresie, co winno skutkować wypełnieniem powstałej luki poprzez zastosowanie przepisów dyspozytywnych, z których wynika możliwość zastosowania w takiej sytuacji kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski, przy zachowaniu walutowego charakteru zobowiązania kredytowego; 6) art. 5 ust. 2 pkt 7 w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe , poprzez ich niezastosowanie w sytuacji, gdy z treści przedmiotowych przepisów wynika upoważnienie Banku do stosowania i ogłaszania kursów walut stosowanych w rozliczeniach z klientami, wobec czego stosowanie Tabeli kursów Banku w rozliczeniach wynikających z Umowy Kredytu nie może być kwalifikowane jako przyznanie sobie przez Bank prawa jednostronnego regulowania wysokości zobowiązań stron Umowy Kredytu. 7) art. 58 § 3 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że poprzez rzekomą abuzywność kwestionowanych przez powoda postanowień cała umowa była nieważna, ponieważ strony nie zawarłyby spornej umowy bez kwestionowanych postanowień, podczas gdy: a. 
        skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego jest jego bezskuteczność, a nie nieważność w rozumieniu art. 58 k.c. ; b. 
        umowa nawet bez tych postanowień może dalej funkcjonować w obrocie, jako że kwestionowane przez powoda postanowienia umowne nie uniemożliwiały i nie uniemożliwiają mu spełnienia świadczenia w postaci raty kapitałowo-odsetkowej w walucie, w której powód zaciągnął kredyt; 8) art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez błędną wykładnię tych przepisów i uznanie, że roszczenia powoda stały się wymagalne 19 maja 2022 r. w sytuacji, gdy roszczenia te stały się wymagalne dopiero w dniu 11 sierpnia 2023 r. czyli od daty wyroku stwierdzającego nieważność umowy kredytu - ewentualnie od dnia złożenia przez powoda oświadczenia o odmowie potwierdzenia klauzuli abuzywnej po tym jak został on poinformowany przez Sąd o konsekwencjach tej abuzywności; a w przypadku podzielenia przez Sąd II instancji poglądu o nieważności spornej umowy: 9) art. 405 k.c. i 410 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu wzajemne rozliczenia stron tego stosunku prawnego powinny polegać na zwrocie zapłaconych wzajemnie kwot w ich wysokości nominalnej i pominięciu, że strona, która dała w całości swoje świadczenie wzajemne nie jest bezpodstawnie wzbogacona o świadczenia drugiej strony zmierzające do zwrotu tego świadczenia, a w warunkach niniejszej sprawy, że kredytodawca z unieważnionej umowy kredytu pozostaje bezpodstawnie wzbogacony o świadczenia kredytobiorcy z tytułu zwrotu rat kredytowo-odsetkowych do wysokości kwoty udostępnionego kapitału. Wobec powyższego apelujący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W apelacji pozwany bank oświadczył, że wraz z wniesieniem apelacji do powoda wysłane zostało również oświadczenie o skorzystaniu przez Bank z prawa zatrzymania. W związku z tym, na wypadek oddalenia apelacji, pozwany wniósł o dodanie do wyroku punktu stwierdzającego uprawnienie pozwanej do powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia wynikającego z unieważnienia umowy kredytu do czasu otrzymania świadczenia wynikającego ze zwrotu całego udostępnionego powodowi kapitału tytułem przedmiotowej umowy kredytowej. W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na rzecz powoda od pozwanego kosztów postepowania odwoławczego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się niezasadna. Wstępnie zaznaczenia wymaga, że Sąd I instancji w sposób prawidłowy zgromadził w sprawie materiał dowodowy i w dalszej kolejności dokonał właściwej jego oceny. W konsekwencji ustalił stan faktyczny odpowiadający treści tych dowodów. Stąd też Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. Obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji ( art. 378 § 1 k.p.c. ), oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07), za wyjątkiem tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Nie dostrzegając ich wystąpienia w niniejszej sprawie, a nadto akceptując argumentację materialnoprawną Sądu I instancji, w tych wszystkich jej aspektach, które nie zostały objęte zarzutami apelacyjnymi, jak również poczynione przez ten Sąd ustalenia faktyczne (w oparciu o przeprowadzone w sprawie dowody), zadość wymogowi konstrukcyjnemu niniejszego uzasadnienia czyni odwołanie się do tej argumentacji, bez potrzeby jej powielania. Jak słusznie bowiem wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 września 2015 r., I UK 431/14, niepubl., zakres odpowiedniego zastosowania art. 327 1 § 1 k.p.c. w postępowaniu przed sądem drugiej instancji ( art. 391 § 1 k.p.c. ) zależy od treści wydanego orzeczenia oraz, w dużym stopniu, od przebiegu postępowania apelacyjnego (np. tego, czy przed sądem apelacyjnym były przeprowadzane dowody), a także od działań procesowych podjętych przez sąd odwoławczy, dyktowanych rodzajem zarzutów apelacyjnych oraz limitowanych granicami wniosków apelacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2005 r., IV CK 202/05, LEX nr 173639). W przypadku, gdy sąd odwoławczy, oddalając apelację, orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. Wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. Przechodząc do rozważenia apelacji, należy generalnie wskazać, że zarzuty podniesione przez skarżącego nie stanowiły podstaw do zmiany wyroku. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, w tym w szczególności zasadniczy dla sprawy ostateczny wniosek, że zawarta przez strony umowa jest nieważna. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu uchybienia przepisowi art. 233 § 1 k.p.c. , przypomnieć należy, że zgodnie z tym przepisem, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych (por. przykładowo postanowienia SN: z dnia 11 stycznia 2001 roku, sygn. akt I CKN 1072/99; z dnia 17 maja 2000 roku, sygn. akt I CKN 1114/99; wyrok SN z dnia 14 stycznia 2000 roku, sygn. akt I CKN 1169/99). Podkreślić też trzeba, że w ramach swobody oceny dowodów, mieści się też wybór określonych dowodów spośród dowodów zgromadzonych, pozwalających na rekonstrukcję istotnych w sprawie faktów. Sytuacja, w której w sprawie pozostają zgromadzone dowody mogące prowadzić do wzajemnie wykluczających się wniosków, jest sytuacją immanentnie związaną z kontradyktoryjnym procesem sądowym. Weryfikacja zatem dowodów i wybór przez Sąd orzekający w pierwszej instancji określonej grupy dowodów, na podstawie których Sąd odtwarza okoliczności, które w świetle przepisów prawa materialnego stanowią o istotnych w sprawie faktach stanowi realizację jednej z płaszczyzn swobodnej oceny dowodów. Powiązanie przy tym wynikających z dowodów tych wniosków w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wyklucza możliwość skutecznego zdyskwalifikowania dokonanej przez Sąd oceny, tylko z tej przyczyny, że w procesie zgromadzono też dowody, prowadzące do innych, niż wyprowadzone przez Sąd pierwszej instancji, wniosków. Nadto należy zwrócić uwagę, że brak jest podstaw aby a priori przesądzać o pozbawieniu mocy dowodowej lub wiarygodności dowodu z przesłuchania strony. W każdej sprawie strona jest zainteresowana korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem, zatem tylko zdyskredytowanie zeznań strony w powiązaniu z pozostałym materiałem dowodowym, wskazuje na brak podstaw do oparcia się na tym dowodzie. Godzi się też przypomnieć, co wielokrotnie było już przedmiotem orzecznictwa, że kontrola instancyjna w ramach art. 233 § 1 k.p.c. może być dokonana wyłącznie w wyniku prawidłowego postawienia zarzutu. Skarżący powinien precyzyjnie wskazać, który konkretnie dowód jest przedmiotem zarzutu. Następnym elementem postawienia zarzutu jest przedstawienie skonkretyzowanej i zindywidualizowanej argumentacji, uzasadniającej tezę o wadliwości procedowania Sądu w tym zakresie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego strona skarżąca nie udźwignęła przedstawionego powyżej ciężaru skutecznego postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zarzuty apelacji nie podważają skutecznie ustalonych przez Sąd Okręgowy faktów, w rzeczywistości są one w stosunku do nich wyłącznie polemiczne, będące wyrazem bardzo subiektywnej oceny wyselekcjonowanej przez skarżącego części zebranego i przeprowadzonego w sprawie materiału dowodowego, które w założeniu miały wykazać zasadność jego procesowego stanowiska, tj. żądania oddalenia pozwu – praktycznie skarżący ograniczył się jedynie do przedstawienia swojego punku widzenia, starając się go ze wszelkich sił dopasować do przyjętej przez siebie strategii prowadzenia postępowania w niniejszej sprawie ukierunkowanej na wykazanie zaistnienia braku podstaw do uwzględnienia przedmiotowego roszczenia powoda. Co więcej analiza podniesionych w tym zakresie zarzutów wskazuje, że apelujący w przeważającym zakresie nie kwestionuje dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, wyodrębnionych w pierwszej części uzasadnienia, choćby poprzez wskazanie błędów w ocenie materiału procesowego, stanowiącego kanwę tych ustaleń, a wyłącznie poprzestaje na kwestionowaniu uprawnienia tego Sądu do wyprowadzenia – w uwarunkowaniach przedmiotowej sprawy – wniosków opisanych w zarzutach apelacji. Tego rodzaju sposób argumentacji, kwalifikowany być winien jako zarzut obrazy prawa materialnego albowiem wbrew błędnemu przekonaniu pozwanego, to czy umowa łącząca strony była nieważna z uwagi na dowolność w kształtowaniu przez bank tabeli kursowej, do której to konkluzji ostatecznie doszedł Sąd Okręgowy, czy też kwestia jednostronnego kształtowania kursu waluty, nie dotyczą wadliwych ustaleń faktycznych, będących konsekwencją oceny dowodów, dokonanej z przekroczeniem art. 233 § 1 k.p.c. , lecz obejmuje zagadnienia sui generis materialnoprawne – i w powiązaniu z nimi zostaną omówione w dalszej części uzasadnienia. Wyczerpując jednak argumentację skarżącego, Sąd odniesie się pokrótce do argumentów sformułowanych w ramach rozważanego zarzutu. Należy generalnie wskazać, że sam fakt zainteresowania strony korzystnym dla niej rozstrzygnięciem nie oznacza, aby a priori należało negować znaczenie dowodowe przesłuchania stron przy przewidywaniu ich subiektywnego nastawienia (por. wyrok SN z dnia 22 sierpnia 1950 roku, sygn. akt C 147/50; w nowszym orzecznictwie – wyrok SA w Łodzi z dnia 23 kwietnia 2013 roku, sygn. akt III AUa 1272/12). Dowód z przesłuchania strony, tak jak i inne dowody, podlega ocenie co do wiarygodności, która powinna nastąpić zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. Nie może oznaczać jej naruszenia jedynie to, iż określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego. W sytuacji, w której sąd dysponuje dwiema przeciwstawnymi grupami dowodów, musi dokonać wyboru tej, na podstawie której dokona ustaleń faktycznych. O ile wybór ten zostanie dokonany w sposób swobodny, a więc odpowiadający art. 233 § 1 k.p.c. , to nawet wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji nie uzasadniają skutecznego zarzutu naruszenia tego przepisu. W judykaturze podkreśla się, że zeznania stron muszą być dokładnie weryfikowane, np. poprzez ich konfrontację z innymi dowodami oraz zasadami wiedzy i doświadczenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zeznania powoda – w przedstawionej wyżej kwestii, jak i w pozostałych istotnych w sprawie - zostały ocenione przez Sąd I instancji właściwie, a nadto korespondowały z pozostałymi zebranymi w sprawie dowodami, co czyni niezasadnym zarzut skarżącego odnoszący się do dania wiary zeznaniom powodowi, który pamięta okoliczności zawierania umowy kredytowej (już tylko z tej przyczyn, że było to ważne wydarzenie w jego życiu), a nienadania wysokiego waloru dowodowego zeznaniom pracowników banku, którzy nawet nie kojarzyli powoda. Dodać przy tym należy, że Sąd Okręgowy zasadnie wskazał, że zeznania świadków, którzy są pracownikami pozwanego banku należało ocenić ostrożnie, z uwagi na ich potencjalny interes w wygranej banku, czy też konieczność przyznania, że nie dochowywali procedur. Jednak podstawowe znaczenie ma tutaj to, że świadkowie M. K. i J. N. nie pamiętali okoliczności związanych z zawarciem pomiędzy stronami umowy kredytowej, a przedstawiali jedynie ogólne zasady jakie ich obowiązywały przy oferowaniu spornego produktu walutowego i podejmowanych przez nich standardowych procedur. Świadkowie ci byli wprawdzie wymienieni w treści umowy jako osoba uprawniona do działania w imieniu banku, natomiast nie pamiętali oni sytuacji zawarcia umowy z powodem. Zatem wbrew podniesionemu zarzutowi zeznania tych świadków w nieniniejszej sprawie nie mają odpowiedniej mocy dowodowej. Nie można przyjąć, że z ogólnikowych relacji na temat praktyk przedstawiania w banku kredytującym informacji w sprawie szczegółów oraz ryzyk związanych z zaciąganiem kredytów indeksowanych do walut obcych, można dokonywać ustaleń faktycznych, na podstawie art. 231 k.p.c. , w sprawie konkretnych czynności dotyczących wskazanych osób, zaciągających wszak indywidualny kredyt. Pozwany Bank zarzucił ponadto Sądowi I instancji nieprawidłowe przyjęcie, że klient nie miał możliwości negocjacji postanowień umowy. Ustalenie dotyczące braku możności negocjowania poszczególnych postanowień umowy odnosić jednak należy (wobec stanowiska strony powodowej, o które opiera się żądanie pozwu) do treści art. 385 1 § 3 i 4 k.c. , odczytanych w kontekście jurydycznej treści normy art. 3 ust. 2 zdanie trzecie dyrektywy 93/13, zgodnie z którym jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim. Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art. 385 1 k.c. interpretowany w kontekście art. 3 – 6 dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania powinien przedstawić fakt i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul. Przypomnieć też należy, że zgodnie z art. 3 ust. 2 zdanie drugie Dyrektywy 93/13, fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Tak jest niewątpliwie w niniejszej sprawie, która dotyczy umowy kredytu hipotecznego adresowanego do nieokreślonego kręgu konsumentów i opartej o sformatowane wcześniej postanowienia. Dokonując interpretacji normy art. 3 dyrektywy 93/13, w judykaturze TSUE wyjaśniono też, że jej brzmienie powoduje, iż sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie stanowiącej, iż na jej mocy tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane (por. np. postanowienie TSUE z 24 października 2019 roku, C-211/17). W kontekście omawianego zarzutu zatem nie będzie wystarczające dla wzruszenia opisanego domniemania i doprowadzenie do wyłączenia możliwości kontroli abuzywności poszczególnych klauzul samo powołanie się na to, że konsument miał możność wyboru produktu (np. kredytu denominowanego kursem CHF albo kredytu „złotówkowego”, czy też waluty, do której denominacja miałaby następować). Wykazać należy więc, że indywidualnym negocjacjom podlegała cała treść klauzuli (a zatem przyjęty przez przedsiębiorcę „mechanizm” indeksacji (w tym zwłaszcza mierniki, według których ustalać miano kurs waluty, sposób ustalania wartości tzw. spreadu itp.). W realiach sprawy skarżący bank nie prezentuje nawet twierdzeń, z których wynikałoby że powód posiadał rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych, co czyni omawiany zarzut bezzasadnym. Podobnie, za negocjacje treści umowy nie może być uznana czynność złożenia wniosku o wypłatę kredytu, która w istocie jest czynnością czysto techniczną i mającą na celu fizyczne pozyskanie zaciągniętych środków kredytu. Wbrew twierdzeniom skarżącego banku ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika również, aby bank, przed zawarciem umowy, rzetelnie uprzedził powoda o możliwych, znacznych wahaniach kursu waluty przyjętej za podstawę przeliczenia świadczenia, pomimo, że umowa została zawarta na okres 40 lat. W sprawie nie przedstawiono wiarygodnych dowodów, które obrazowałyby treść, sposób przekazania informacji i możliwość jej właściwego zrozumienia przez powoda. Nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie może zostać uznana za powszechną, ale w żadnym wypadku taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania – a więc głównego świadczenia kredytobiorcy. Nie sposób zatem przyjąć, by powodowie mogli zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał. Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w istotnym zakresie prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. Wobec powyższego należało przejść do analizy zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego. Sąd Okręgowy prawidłowo dokonał wykładni normy art. 385 1 k.c. , którą szeroko umotywował, odwołując się do najnowszej linii orzeczniczej, a następnie słusznie uznając, że taki właśnie charakter mają postanowienia zawartej umowy kredytowej. Sąd a quo w pełni zasadnie ocenił te postanowienia umowy, które dotyczyły ryzyka walutowego (klauzula przeliczeniowa dotycząca denominacji kredytu do CHF) oraz mechanizmu ustalania wartości świadczenia kredytobiorców (klauzula spreadowa – odwołanie do kursu kupna i kursu sprzedaży CHF ustalanego arbitralnie przez bank) jako sprzeczne z naturą stosunku obligacyjnego unormowaną w art. 353 1 k.c. Należy zgodzić się z konkluzją Sądu I instancji, że bank narzucił sposób ustalania wysokości kwoty wypłaconej kredytobiorcy w momencie uruchomienia kredytu oraz kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokość odsetek. Sąd Okręgowy słusznie dostrzegł, że sposób ten sprowadzał się do odwołania się do kursów walut ustalanych jednostronnie przez bank w tabeli kursów. Tak ukształtowane zobowiązanie burzyło zasadę równorzędności stron, gdyż jedna z nich posiadała uprawnienie do dowolnego kształtowania kwoty kredytów podlegających spłacie. Tak ukształtowane zobowiązanie nie może zasługiwać na aprobatę. Jest ono sprzeczne także z wymogami art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank. Postanowienia kształtujące sposób obliczania kwoty kredytu i rat stanowią tzw. klauzule spreadowe. Należy uznać, że obecnie stanowisko judykatury dotyczące ich oceny wyklarowało się. Powszechnie przyjmuje się, że postanowienia zakładające władcze kształtowanie wysokości zobowiązania przez odwołanie się do kursu waluty bez wskazania w umowie dokładnych zasad jego ustalania, a odsyłające do tabel ustalanych jednostronnie przez kredytujący bank, uważane są za abuzywne. Sąd Najwyższy, odwołując się do orzecznictwa TSUE, wielokrotnie wyjaśniał w ostatnich latach, że klauzule spreadowe powinny być traktowane jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające jego interesy (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17; z dnia 9 maja 2019 roku, sygn. akt I CSK 242/18; z dnia 7 listopada 2019 roku, sygn. akt IV CSK 13/19; z dnia 27 listopada 2019 roku, sygn. akt II CSK 483/18 czy z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18). Skarżący Bank nie ma racji wywodząc, że nie wystąpiły przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umowy kredytu za abuzywne, albowiem wbrew twierdzeniom pozwanego, kwestionowane postanowienia naruszają dobre obyczaje i rażąco naruszają interesy strony. Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się - uwzględniając dorobek Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - co do sposobu rozumienia kryteriów zastosowanych w art. 385 1 k.c. O naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga praw i obowiązków stron wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta, nieusprawiedliwiona dysproporcja, skutkująca niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Badając, czy klauzula narusza interesy konsumenta należy rozważyć, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do przepisów prawa. Rzeczą sądu jest ocena, czy nierównowaga jest „istotna”, czyli „rażąca” w rozumieniu odpowiedniego przepisu prawa polskiego. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018, III CZP 29/17). Sąd Okręgowy prawidłowo stwierdził, że do spornej umowy wprowadzono element nierównowagi stron, która polegała na tym, że bank w istocie uzyskał możliwość jednostronnego, swobodnego kształtowania sytuacji powoda. Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że w drodze negocjacji żaden rozsądny, należycie poinformowany konsument nie przyjąłby na siebie tak skonstruowanego zobowiązania. Konkluzja o rażącym naruszeniu interesu kredytobiorcy jest zatem słuszna. Kolejnym etapem rozważenia abuzywności postanowień umownych jest ustalenie rzeczywistego wpływu konsumenta na ich ukształtowanie. Powszechnie w orzecznictwie przyjmuje się, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta ( art. 385 1 § 3 k.c. ). Wskazuje się również, że nie sposób utożsamiać indywidualnej negocjacji umowy z wyborem przez powoda waluty kredytu, czy celu kredytowania, ale również indywidualnym ustaleniem postanowienia nie jest podpisanie umowy, wypełnienie wniosku kredytowego czy oświadczenia co do świadomości ryzyka kursowego. Podpisanie tych dokumentów słusznie traktuje się jedynie jako konieczne warunki formalne w procedurze udzielenia kredytu. Nie można podzielić argumentacji, że postanowienia umowy zostały ustalone przez strony oraz podlegały negocjacjom, albowiem to powód dokonał wyboru waluty kredytu, gdyż mógł wnioskować o kredyt w złotych, decydował o celu kredytowania oraz dokonywali wyboru rachunku, z którego kredyt będzie spłacany. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy trafnie uznał, że bank nie wykazał, by postanowienia te zostały indywidualnie uzgodnione. Jak już podnoszono w kontekście zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. , dotyczących tejże kwestii, w orzecznictwie wskazuje się, że sama akceptacja umowy przez kredytobiorcę nie może być uznana za równoważną z indywidualnym uzgodnieniem postanowienia. Za abuzywną nie została też uznana cała umowa, lecz jedynie poszczególne jej postanowienia, które kształtowały mechanizm ustalania kursu. Pozwany miał zatem obowiązek wykazania, że właśnie te postanowienia zostały indywidualnie z powodem uzgodnione. W ocenie Sądu Apelacyjnego należy odróżnić chęć i wolę powoda co do wprowadzenia ogólnie mechanizmu denominacji od (braku) uzgodnienia przez strony sposobu jego działania. Zarzuty podnoszone w tym zakresie w apelacji nie podważyły prawidłowych ustaleń i wniosków Sądu I instancji. Nie sposób również przychylić się do stanowiska, że kredytobiorca na etapie przedstawiania oferty miał możliwość dokonania wyboru czy będzie chciał spłacać kredyt w złotówkach czy bezpośrednio w CHF. Rzeczywisty wpływ konsumenta nie zachodzi, jeżeli wpływ ten polega na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę (por. m.in. M. Bednarek, N. Mikłaszewicz [w:] System prawa prywatnego, Warszawa 2019, tom 5, s. 811; M. Jagielska, Nowelizacja kodeksu cywilnego: kontrola umów i wzorców umownych, MoP 2000, Nr 11). Kolejnym elementem podlegającym badaniu jest określenie, czy główne świadczenia stron zostały sformułowanie jednoznacznie. Gdyby takie postanowienie było niezrozumiałe, może zostać uznane za niedozwolone. W ramach umowy o kredyt hipoteczny warunek określający główny przedmiot umowy powinien nie tylko być zrozumiały pod względem formalnym i gramatycznym, ale również umożliwiać, by właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie zrozumieć konkretne działanie metody obliczania świadczenia i oszacować tym samym w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria potencjalnie istotne konsekwencje gospodarcze takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. na tle warunków dotyczących zmiennej stopy procentowej - wyrok z 3 marca 2020, Gómez del Moral Guasch, C-125/18, EU:C:2020:138). Sąd Najwyższy wskazał, że oceniając postanowienie spreadowe (jako określające główny przedmiot umowy) należy zbadać, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości. W realiach niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że takie oszacowanie nie było możliwe. Wbrew stanowisku skarżącej, w analizowanej umowie nie przedstawiono mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe poczynienie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości czy też weryfikacji zgodności z umową sposobu ustalenia kursu (a w konsekwencji ustalenia wartości świadczenia obciążającego kredytobiorców). Z zakwestionowanych postanowień wynika, że konsumenci takiego oszacowania nie mogli dokonać. Poszczególne postanowienia umowy odwołują się do tabeli kursów (...) SA , przez którą należy rozumień tabelę kursów obowiązującą w chwili dokonywania przez bank określonych w umowie przeliczeń kursowych. To na ich podstawie bank dokonywał przeliczenia do CHF i ustalał wysokość zobowiązania. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest transparentności w przypadku tak sformułowanych postanowień. Jednoznaczności tego postanowienia umownego sprzeciwia się już tylko określenie, że sporządzenie tabeli kursowej następuje przez bank, bez podania kryteriów. Tym samym bowiem wyłącznie jedna strona umowy zarezerwowała sobie prawo do ustalenia kursu walut, a w konsekwencji i wysokości zarówno uruchomionego kredytu, jak i wysokości poszczególnych rat kredytowych w całym okresie trwania umowy. Jednocześnie ta samodzielność i jednostronność w świetle przytoczonej definicji, wbrew stanowisku pozwanego, nie poddaje się jakiejkolwiek weryfikacji przez konsumenta. Sąd II instancji podziela wniosek Sądu Okręgowego, że w zakresie w jakim postanowienia umowy przewidują przeliczenie kwoty wypłaconego kredytu albo jego transzy, jak również poszczególnych rat kredytu tytułem spłaty, nie są jednoznaczne. Przytoczone powyżej okoliczności wskazują wprost, że powód w chwili zawierania umowy nie był w stanie ustalić ostatecznej wysokości zobowiązania w stosunku do banku. Nie był też w stanie zweryfikować prawidłowości jego naliczenia przez bank, jako że brak było w umowie wyznaczników ustalania wysokości poszczególnych rat, a tym samym całości swojego zobowiązania. Stąd też, Sąd I instancji prawidłowo ocenił sporne postanowienia umowy jako abuzywne ze względu na swój niejednoznaczny charakter. Do odmiennego wniosku nie może prowadzić przywołany przez skarżącego art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe , albowiem przepis ten reguluje jedynie zasady ogłaszania przez banki informacji o stosowanych kursach walut, natomiast nie normuje zasad tworzenia tabel kursowych, a tym bardziej nie reguluje zasad stosowania kursów walut w ramach dokonywanych przez banki czynności prawnych. Warto zaznaczyć, że abuzywne jest nie tyle odwołanie się w umowie kredytu do kursów tabelarycznych ogłaszanych przez bank, lecz takie sformułowanie postanowień umowy, które nie zawierają obiektywnych i zrozumiałych dla przeciętnego konsumenta kryteriów ustalania kursów walut. W tym miejscu wskazać należy na art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Zgodnie z jego treścią na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 dyrektywy 93/13/EWG. Ze względu na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30 z późn. zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, Sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w tych rozstrzygnięciach. Normę art. 6 dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że nie stoi ona na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (tak: wyrok TSUE z 3 października 2019, C-260/18 Kamil i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG). Zwrócić należy uwagę, że sądowi krajowemu pozostawiono ustalenie kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Warto zwrócić również uwagę na stanowisko Trybunału wyrażone w jednym z orzeczeń, a mianowicie, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (wyrok TSUE z 14 marca 2019, Dunai v. Erste Bank Hungary ZRT., C 118/17, EU:C:2019:207, pkt 48, 52 prezentując tam także wcześniejsze orzecznictwo). Wydanie przez TSUE rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18 skutkowało weryfikacją dotychczasowego stanowiska przez Sąd Najwyższy, w konsekwencji doprowadziło do wydania szeregu pogłębionych analiz wtórujących linii prezentowanej przez Trybunał. W wyroku z 11 grudnia 2019, V CSK 382/18, Sąd Najwyższy zauważył zatem, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Wyeliminowanie tego rodzaju klauzul oznacza, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością/bezskutecznością (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019, III CSK 159/17, z 27 listopada 2019, II CSK 483/18, z 11 grudnia 2019, V CSK 382/18, uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021, III CZP 6/21). Sąd Najwyższy wyraził stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego . Wskazano w tym zakresie na dwie możliwości rozstrzygnięcia: stwierdzenia nieważności umowy lub przyjęcia że umowa jest ważna, przy czym w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Sąd Najwyższy odrzucił możliwość zastąpienia klauzul niedozwolonych innym mechanizmem waloryzacji. Co do wyboru pomiędzy dwoma dopuszczalnymi rozstrzygnięciami, Sąd powinien zobowiązać kredytobiorcę do zajęcia stanowiska, informując go o skutkach wydania każdego z rozstrzygnięć, a konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 lutego 2013, C 472/11, Banif Plus Bank Zrt przeciwko Csabie Csipailowi, pkt 31, 35, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018, III CZP 27/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017, II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79; z 29 października 2019, IV CSK 308/18; z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). W niniejszej sprawie powód w toku całego procesu przedstawiał stanowisko co do woli uznania umowy kredytowej za nieważną, czyniąc to podstawą swojego powództwa o ustalenie. Nadto w czasie przeprowadzenia dowodu z jego przesłuchania oświadczył, że ma świadomość skutków uznania nieważności umowy kredytowej i w dalszym ciągu domaga się takiego ustalenia. Posiadając zatem wymagane stanowisko strony powodowej, Sąd Okręgowy słusznie przeszedł do oceny wpływu abuzywności klauzuli na dalsze utrzymanie kwestionowanej umowy, zasadnie uznając, że umowa ta w takim kształcie nie mogła być uznane za ważną oraz że brak jest podstaw do zastąpienia postanowień abuzywnych innymi klauzami. Wbrew woli konsumenta Sąd nie może zastępować klauzuli inną czy modyfikować treści postanowienia abuzywnego. Sąd Apelacyjny (obowiązany brać pod uwagę stosowne przepisy prawa materialnego z urzędu) nie podziela spotykanej niekiedy argumentacji co do tego, że poszczególne postanowienia mogłyby zostać zastąpione wskazanym w apelacji przepisem art. 358 § 2 k.c. Brak jest przepisów dyspozytywnych, które taką możliwość by przewidywały (por. zwłaszcza wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021, C-19/20, I.W. I R.W. przeciwko Bank BPH S.A). W ocenie Sądu Apelacyjnego, przedmiotowa umowa, bez postanowień kształtujących główne świadczenia kredytobiorców, nie może funkcjonować. Wbrew błędnym supozycjom skarżącego nie jest możliwe uzupełnienie umowy innymi postanowieniami z uwagi na brak przepisów dyspozytywnych w prawie krajowym w tym zakresie. Pozwany zakłada, że umowa powinna być uznana za ważną po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej, a wartość świadczenia powoda obliczana przy uwzględnieniu kursu ustalanego przez bank centralny. Jak już wskazano powyżej, należy odrzucić dopuszczalną w dawniejszym orzecznictwie możliwość zastąpienia przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez Narodowy Bank Polski. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu przywoływanego już wyroku w sprawie II CSK 483/18 wyjaśnił, że ryzyko przedsiębiorcy, stosującego abuzywne klauzule, byłoby w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. W judykaturze akcentuje się natomiast, że w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej działania sądu krajowego mają mieć charakter sankcyjny, zniechęcający profesjonalnych kontrahentów do zawierania we wzorcach umów zawieranych z konsumentami nieuczciwych postanowień. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona przez sąd krajowy poprzez wprowadzenie do niej warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (por. wyrok SA w Katowicach z 24 listopada 2020 r., I ACa 49/19, LEX nr 3120065 oraz wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159, a także powołane tam orzecznictwo). Sąd Apelacyjny wskazuje, że przepis art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu, według którego wartość waluty obcej określa się co do zasady według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, wszedł w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 r. Nawet przyjmując, że art. 358 § 2 k.c. w nowym brzmieniu znajdował zastosowanie do spornych umów od tej daty (per analogiam art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające kodeks cywilny, za wyrokiem SN z 14.12.2004 r., II CK 235/04, LEX nr 512048), żaden przepis prawa nie umożliwia wprowadzenia do umów kursu średniego NBP okresie pomiędzy ich zawarciem a dniem 24 stycznia 2009 r. Ponadto, nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, że po eliminacji postanowień uznanych za abuzywne umowa mogłaby być wykonywana na podstawie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez spłatę bezpośrednio we franku szwajcarskim. Sąd Apelacyjny przypomina, że inkryminowane klauzule waloryzacyjne dotyczą głównego przedmiotu umowy. Klauzula denominacyjna w swej istocie stanowi element konstrukcyjny umowy, który decydował o ukształtowaniu innych jej istotnych elementów (zwłaszcza wyborze mechanizmu ustalania zmiennego oprocentowania). Kwestia ta z kolei odróżniała istotnie kredyt zawarty według wzorca objętego sporem od innych ofert rynkowych pozwanego banku i decydowała o jego atrakcyjności dla konsumentów. Eliminacja klauzuli określającej główne świadczenie stron wpływa istotnie na treść stosunku prawnego, co powoduje konieczność oceny następstw prawnych utrzymania w mocy umowy w pozostałej części (w szczególności możności zachowania tzw. równowagi kontraktowej stron, o którą w swojej apelacji zabiega pozwany bank). Zdaniem Sądu odwoławczego, akceptacja stanowiska apelującego skutkowałaby bowiem przyjęciem, iż strony zawarły umowę kredytu walutowego, co w sposób oczywisty pozostawałoby w sprzeczności z jednoznaczną wolą stron. Co więcej, dostrzeżona przez Sąd Okręgowy wadliwość mechanizmu waloryzacji, powodująca niemożność określenia wysokości zadłużenia, również wyklucza spłatę kredytu we CHF. Ponadto, jak wyjaśniono w wyroku TSUE z 18 listopada 2021 r. (C-212/20, LEX nr 3256973), w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów. Przedsiębiorcy nadal mogliby bowiem dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy. Tym samym, również TSUE zwrócił uwagę na wskazaną już wyżej przez Sąd Apelacyjny konieczność uzyskania efektu zniechęcającego banki do stosowania klauzul niedozwolonych. Nie dostrzegając zatem podstaw do zastąpienia spornej klauzuli jakimikolwiek przepisami o charakterze ogólnym, Sąd Apelacyjny uznał zarzuty pozwanego za chybione. Uwzględniając zatem przedstawione wyżej wywody dla wykładni przepisów prawa krajowego, Sąd Apelacyjny podobnie jak Sąd Okręgowy stanął zatem na stanowisku, że wobec uznania spornych postanowień za abuzywne (i opisanego ich znaczenia dla określenia świadczeń stron wynikających z umowy) oraz oświadczenia konsumentów poddanego ocenie według opisanych wzorców, konieczne stało się przesądzenie na podstawie art. 58 § 1 i § 3 k.c. w zw. z art. 385 1 k.c. (interpretowanych w zgodzie z postanowieniami art. 6 dyrektywy 93/13), że umowa kredytowa poddana pod osąd jest nieważna w całości. Dodać przy tym należy, że umowę kredytu należy także uznać za nieważną również na podstawie art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank. Konsekwencją przedstawionej powyżej argumentacji, która przesądza o abuzywności postanowień umownych, które po wyłączeniu ich z umowy powodują jej nieważność (wskutek niemożności prawnej zastąpienia ich odpowiednimi przepisami czy postanowieniami o charakterze dyspozytywnymi), powodują zarazem, samoistnie, iż umowa kredytu jest o tyle nieważna, że pozbawiona jest jednego z fundamentalnych elementów konstytuujących, tę umowę jako umowę nazwaną podlegającą odrębnej, szczegółowej regulacji Prawa bankowego – a więc określoności kwoty kredytu. Stronie, która w wykonaniu dotkniętej nieważnością umowy spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego ( art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. ) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (tak uchwały Sądu Najwyższego z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40, Prok.i Pr.-wkł. 2021/11/39 oraz z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, Prok.i Pr.-wkł. 2022/2/46). Uwzględnieniu powyższego żądania, wbrew zarzutom wskazanym przez pozwany bank w apelacji, nie stały na przeszkodzie żadne z przepisów wyłączających możliwość dochodzenia zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia). Z art. 411 pkt 1 k.c. in fine wprost wynika, że zwrotu świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej czynności prawnej można żądać niezależnie od tego, czy spełniający świadczenie wiedział o braku zobowiązania. Nie ma też wątpliwości, że spłacanie przez powoda rat kredytu nie czyniło zadość zasadom współżycia społecznego ( art. 411 pkt 2 k.c. ). Zgodnie z tzw. zasadą czystych rąk na naruszenie zasad współżycia społecznego nie może się zresztą powoływać osoba, która sama je narusza (zob. wyrok SA w Krakowie z 17.02.2020 r., I ACa 670/19; postanowienie SN z 26.05.2020 r., I PK 145/19; wyrok SN z 11.05.2016 r., I PK 134/15 czy wyrok SA w Szczecinie z 10.06.2015 r., I ACa 148/15). Pozwany bank tymczasem rażąco nadużył pozycji dominującej, najpierw nienależycie pouczając powoda o ryzyku walutowym, a następnie narzucając mu zawierający postanowienia abuzywne wzorzec umowy. Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut skarżącego podniesiony w zakresie sposobu naliczania odsetek ( art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. ). Biorąc pod uwagę, że termin spełnienia świadczenia dochodzonego przez powoda nie jest oznaczony, ani nie wynika z istoty zobowiązania, przyjąć trzeba – stosowanie do treści art. 455 k.c. – że obowiązek zapłaty powstaje niezwłocznie po wezwaniu. Zarówno natomiast treść żądania pozwu, jak i treść uprzedniego wezwania do zapłaty, nie pozostawiały żadnych wątpliwości co do tego, że powód upatruje nieważności umowy, która wynika m.in. z bezskuteczności zawartych w niej klauzul abuzywnych. Stanowisko strony powodowej było zatem czytelne dla pozwanego. Pozwany już z chwilą otrzymania wezwania do zapłaty miał jasność co do kierowanych wobec niego żądań. Tym samym należy przyjąć, że umowa stała się trwale bezskuteczna (w rozumieniu przyjętym w sentencji uchwały składu 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21) w dniu doręczenia pozwanemu wezwania do zapłaty. Od tego dnia obie strony mogły żądać zwrotu swoich świadczeń. Termin 20 maja 2022 r. został wyznaczony doręczeniem pozwanemu pisma z dnia 9 maja 2022 r., w którym powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty, wyznaczając termin zapłaty do dnia 19 maja 2022 r. Nie zasługiwał także na uwzględnienie podniesiony przez Bank zarzut zatrzymania. Co do prawa zatrzymania, jest ono kwalifikowane w nauce prawa cywilnego jako środek zabezpieczenia roszczenia. W przypadku norm art. 461 i 496 k.c. uprawnienie do kreacji takiego zabezpieczenia wynika z ustawy i wymaga (jednostronnego) oświadczenia woli dłużnika posiadającego zarazem wierzytelność w stosunku do osoby, na rzecz której ma spełnić świadczenie. Dłużnik składając takie oświadczenie może zatem odmówić spełnienia świadczenia do czasu zaspokojenia lub zabezpieczenia własnego roszczenia (roszczenia zabezpieczanego). Wykonanie tego uprawnienia przez pozwanego w procesie stanowi zarzut dylatoryjny. W przypadku skutecznego powołania się na zarzut zatrzymania sąd uwzględniając powództwo uzależnia wykonanie wyroku od zabezpieczenia lub zaspokojenia roszczenia pozwanego zabezpieczanego retencyjnie. Celem tego uprawnienia jest umocnienie własnej wierzytelności dłużnika (uzyskanie swoistego zabezpieczenia tej wierzytelności). W przypadku normy art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. uprawnienie to ma zabezpieczyć wykonanie obowiązku zwrotu co do zasady różnorodzajowych świadczeń w przypadku odstąpienia, rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. W judykaturze dostrzega się zatem, że zarzut zatrzymania w procesie ma podwójny (materialnoprawny i procesowy) charakter. Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Retencjonista podnosząc w procesie zarzut zatrzymania jest zobowiązany do wykazania przesłanek uprawniających go do odmowy spełnienia dochodzonego pozwem roszczenia do czasu uzyskania zabezpieczenia lub zaspokojenia własnej pretensji. Zatem wykazać musi nie tylko istnienie obowiązku zwrotu świadczenia wynikającego z umowy wzajemnej, ale także zindywidualizować własne (zabezpieczane) roszczenie. Wykazać powinien więc w procesie jego istnienie (w przypadku roszczeń pieniężnych także wysokość). Sąd dokonuje oceny istnienia tego prawa w granicach wytyczanych przez zarzut podniesiony przez stronę. Jak wskazano, w wyroku uzależnia się obowiązek spełnienia zasądzonego świadczenia od zabezpieczenia lub zaspokojenia zindywidualizowanego roszczenia pozwanego. Roszczenie to musi być zatem w wyroku opisane w sposób umożliwiający ocenę na etapie postępowania egzekucyjnego spełnienia przesłanki wykonalności wyroku ( art. 786 k.p.c. ). Skorzystanie z prawa zatrzymania zmierzać ma do zachowania faktycznej równowagi (jeśli chodzi o zabezpieczenie słusznych interesów) między osobami zobowiązanymi nawzajem do spełnienia świadczenia. Wykonanie uprawnienia retencyjnego jako prawa podmiotowego podlega niewątpliwie ocenie w kontekście normy art. 5 k.c. , w specyfice tej instytucji - co do zgodności z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Przy tej ocenie należy brać pod uwagę opisane argumenty aksjologiczne, które uzasadniają wprowadzenie uprawnienia retencyjnego do systemu prawa cywilnego. Nie będzie więc zgodne z społeczno-gospodarczym celem tego prawa zwłaszcza jego wykorzystanie w celu jedynie nieuzasadnionego, istotnego odwleczenia w czasie spełnienia świadczenia przez dłużnika (retencjonistę), czy wręcz doprowadzenia do sytuacji gdy wierzyciel będzie musiał ponosić dodatkowe (zbędne z perspektywy ochrony wierzytelności należnej retencjoniście) koszty związane z uzyskaniem zaspokojenia roszczenia. W obecnym stanie prawnym w sprawach konsumenckich ocena zarzutu retencyjnego wymaga także uwzględnienia wzorców wykładni opartych o normę art. 7 dyrektywy 93/13 i wywodzonego stąd obowiązku zapewnienia efektywności ochrony praw konsumenta. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na przyjęty w nauce pogląd, w myśl którego prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji, gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Istnienie prawa do dokonania potrącenia uznaje się bowiem za wykluczające ze swej istoty potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis (por. np. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Warszawa 1999, s. 86). Pogląd taki wyrażano także pod rządami analogicznej regulacji Kodeksu zobowiązań (por. np. L. Peiper, Kodeks zobowiązań, Komentarz, Kraków 1934, s. 273). Jak widać, konstrukcyjnie ustawowe prawo zatrzymania postrzegane jest jako instrument prawny posiadający swoiste funkcje, które muszą być lokowane w kontekście całości systemu prawnego. Jako takie nie powinno być wykorzystywane wówczas, gdy dłużnikowi zobowiązanemu do świadczenia przysługuje inny efektywny środek prawny w całości zabezpieczający możliwość zachowania faktycznej równowagi między stronami wzajemnie zobowiązanymi do świadczenia. Takim środkiem niewątpliwie jest istnienie możliwości wykonania prawa potrącenie, które spowoduje skutek egzekucyjny w stosunku do roszczenia retencjonisty ( zgodnie z art. 498 § 2 k.c. umorzy obie wierzytelności do wartości wierzytelności niższej). Skutek prawny jest w tym przypadku dalej idący, niż mający jedynie walor zabezpieczający skutek wykonania uprawnienia retencyjnego. Pozwala bowiem na uzyskanie zaspokojenia roszczenia, a nie tylko jego zabezpieczenia. Ze względu na specyfikę roszczeń kondycyjnych przysługujących nawzajem powodowi i pozwanemu (ich jednorodzajowość), pozwany ma możliwość doprowadzenia do umorzenia wzajemnych zobowiązań przez wykorzystanie instytucji potrącenia. Nie rozstrzygając zatem spornej w nauce kwestii, czy umowa kredytu jest umową wzajemną, wziąć należy przede wszystkim pod uwagę możliwość uzyskania przez pozwanego zaspokojenia swoich roszczeń w wyniku złożenia oświadczenia o potrąceniu bez potrzeby stosowania prawa retencyjnego. Istnienie takiej możliwości w kontekście przedstawionych wyżej uwag wyłącza celowość wykonywania uprawnienia retencyjnego, uzasadniając stanowisko o sprzeczności zarzutu ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa ( art. 5 k.c. ). Po wtóre, jak wskazano wyżej, zwrócić należy także uwagę na kontekst prawny tworzony przez normę art. 7 dyrektywy 93/13/EWG. Wymaganie zgodnie z tym przepisem zapewnienia skutecznego środka ochrony TSUE wiąże się z obowiązkiem takiej wykładni norm prawa krajowego, które eliminować będą nadmierne (nieproporcjonalne) przeszkody w dochodzeniu przez konsumenta jego roszczeń wobec przedsiębiorcy (zniechęcać będą w efekcie konsumenta do dochodzenia lub obrony jego praw – por. np. wyrok TSUE z 16.07.2020 r., C-224/19). Uwzględnienie zarzutu zatrzymania w niniejszej sprawie powodowałoby dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w prawo do dokonania potrącenia) znaczące utrudnienia proceduralne dla konsumentów w celu uzyskania rzeczywistej ochrony ich prawa (wyegzekwowania wyroku). Powód, w celu uzyskania zaspokojenia własnego roszczenia, musiałby poczynić dodatkowe (złożone i wymagające istotnego zaangażowania finansowego oraz nakładu czasu) działania (np. zaciągnąć kolejne zobowiązanie, dokonać przesunięć majątkowych, itp.) dla wykonania obowiązku zabezpieczanego przez uprawnienie retencyjne. Musiałby bowiem wykazać w postępowaniu wykonawczym fakt zaspokojenia lub odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń pozwanego. W tym kontekście powstają dodatkowe (powiązane z istotnymi kosztami i wymagające nakładu czasu) wymagania proceduralne obciążające konsumenta, które osłabiają istotnie efektywność ochrony prawnej udzielonej w wyroku, mogąc zniechęcać ich do podjęcia ochrony praw i utrudniać uzyskanie celu dyrektywy 93/13, a przez to popadać w sprzeczność z celem powyższej regulacji unijnej. Mając zatem na uwadze, że prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji nie obaliły zarzuty zgłoszone przez pozwanego w apelacji oraz że Sąd odwoławczy nie stwierdził uchybień, które winien brać pod uwagę z urzędu – na podstawie przepisu art. 385 k.p.c. – wywiedziona w sprawie apelacja została oddalona jako bezzasadna. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z wynikającą z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. regułą odpowiedzialności za wynik procesu. Wobec oddalenia apelacji należało uznać stronę pozwaną za przegrywającą postępowanie odwoławcze zobowiązaną w związku z tym do zwrotu powodowi kosztów tego postępowania. Na zasądzone koszty instancji odwoławczej składało się wyłącznie wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika powoda, którego wysokość ustalono zgodnie z treścią § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.). SSA Edyta Buczkowska-Żuk

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI