I ACa 2267/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego, zasądzając na rzecz powodów 47 762,23 CHF z odsetkami, uwzględniając oświadczenie o potrąceniu złożone przez powodów w osobnym postępowaniu.
Sąd Okręgowy uznał umowę kredytu budowlano-hipotecznego za nieważną z powodu abuzywności klauzul dotyczących denominacji do franka szwajcarskiego i zasądził na rzecz powodów kwotę 50 644,55 CHF. Sąd Apelacyjny, mimo podzielenia części argumentów apelacji pozwanego, zmienił wyrok, uwzględniając oświadczenie powodów o potrąceniu ich wierzytelności z wierzytelnością banku o zwrot kapitału kredytu, zasądzając ostatecznie 47 762,23 CHF. Apelacja pozwanego została oddalona w pozostałej części.
Sprawa dotyczyła umowy kredytu budowlano-hipotecznego denominowanego we franku szwajcarskim, zawartej w 2005 roku. Sąd Okręgowy uznał umowę za nieważną z powodu abuzywności klauzul dotyczących denominacji i sposobu ustalania kursów walut, zasądzając na rzecz powodów kwotę 50 644,55 CHF. Sąd Okręgowy podkreślił brak rzetelnych informacji o ryzyku kursowym przekazanych powodom przez bank oraz jednostronne ustalanie kursów przez bank. Sąd Apelacyjny, rozpoznając apelację pozwanego, podzielił część jego argumentów dotyczących nieważności umowy na podstawie art. 353(1) k.c., jednakże uznał, że abuzywność klauzul przeliczeniowych stanowiła podstawę do ich wyeliminowania na podstawie art. 385(1) k.c. Kluczową zmianę w rozstrzygnięciu wniosło oświadczenie powodów o potrąceniu ich wierzytelności z wierzytelnością banku o zwrot kapitału kredytu, złożone w osobnym postępowaniu. Po uwzględnieniu tego potrącenia, Sąd Apelacyjny zasądził na rzecz powodów kwotę 47 762,23 CHF z odsetkami, oddalając apelację pozwanego w pozostałej części. Sąd Apelacyjny szczegółowo analizował zarzuty apelacji dotyczące naruszenia przepisów prawa procesowego i materialnego, w tym kwestie abuzywności klauzul, obowiązku informacyjnego banku, interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy, a także zarzutu zatrzymania i potrącenia. W odniesieniu do zarzutu zatrzymania, Sąd Apelacyjny uznał go za bezzasadny, wskazując na możliwość potrącenia jako skuteczniejszy środek ochrony w przypadku świadczeń pieniężnych oraz na wytyczne TSUE ograniczające możliwość stosowania prawa zatrzymania w sprawach konsumenckich. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego nastąpiło z uwzględnieniem wyniku sprawy.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, klauzule dotyczące denominacji i sposobu ustalania kursów walut były abuzywne, co w kontekście braku indywidualnego uzgodnienia i rażącego naruszenia interesów konsumenta, doprowadziło do nieważności umowy.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny uznał, że bank nie wypełnił należycie obowiązku informacyjnego, nie przedstawił rzetelnie ryzyka kursowego, a klauzule dotyczące ustalania kursów walut były niejednoznaczne i jednostronne, co naruszało dobre obyczaje i rażąco interesy konsumentów. Brak indywidualnego uzgodnienia tych klauzul potwierdzał ich abuzywny charakter.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku
Strona wygrywająca
powodowie
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| G. P. | osoba_fizyczna | powód |
| K. P. | osoba_fizyczna | powód |
| Bank (...) spółka akcyjna w G. | spółka | pozwany |
Przepisy (28)
Główne
k.c. art. 385¹
Kodeks cywilny
Dotyczy oceny klauzul umownych pod kątem abuzywności, naruszenia dobrych obyczajów i rażącego naruszenia interesów konsumenta.
PrBank art. 69
Ustawa Prawo bankowe
Określa essentialia negotii umowy kredytu bankowego, w tym wymogi dotyczące umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż polska.
PrBank art. 69 § ust. 1
Ustawa Prawo bankowe
PrBank art. 69 § ust. 2
Ustawa Prawo bankowe
PrBank art. 69 § ust. 2 pkt 4a
Ustawa Prawo bankowe
Pomocnicze
k.c. art. 353¹
Kodeks cywilny
k.c. art. 58 § § 1
Kodeks cywilny
k.c. art. 58 § § 2
Kodeks cywilny
k.c. art. 385²
Kodeks cywilny
k.c. art. 405
Kodeks cywilny
k.c. art. 410
Kodeks cywilny
k.c. art. 481
Kodeks cywilny
k.c. art. 496
Kodeks cywilny
k.c. art. 497
Kodeks cywilny
k.c. art. 498
Kodeks cywilny
k.c. art. 499
Kodeks cywilny
k.c. art. 189
Kodeks cywilny
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 231
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 286
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 386 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 385
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 387 § § 2¹
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 100
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 391 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
u.k.s.c. art. 113 § ust. 1
Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
R.MS.22.10.2015 art. 2 § ust. 7
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych
R.MS.22.10.2015 art. 10 § ust. 1 pkt 2
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych
Argumenty
Skuteczne argumenty
Abuzywność klauzul denominacyjnych i sposobu ustalania kursów walut. Naruszenie obowiązku informacyjnego banku. Brak indywidualnego uzgodnienia klauzul umownych. Skuteczne oświadczenie o potrąceniu wierzytelności.
Odrzucone argumenty
Umowa kredytu denominowanego jest ważna i zgodna z prawem. Klauzule denominacyjne nie są abuzywne. Bank wypełnił obowiązek informacyjny. Zarzut zatrzymania był zasadny. Brak interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy.
Godne uwagi sformułowania
nieograniczone ryzyko kursowe jednostronne ustalanie kursów przez bank brak rzetelnych informacji o ryzyku kursowym umowa adhezyjna zasada lojalności kontraktowej przewaga informacyjna banku potrącenie wierzytelności
Skład orzekający
Edyta Buczkowska-Żuk
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Potwierdzenie abuzywności klauzul denominacyjnych i indeksacyjnych w umowach kredytowych, znaczenie oświadczenia o potrąceniu w kontekście rozliczeń z bankiem, ograniczenia stosowania zarzutu zatrzymania w sprawach konsumenckich."
Ograniczenia: Konkretne rozstrzygnięcie zależy od indywidualnych okoliczności sprawy i treści umowy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy popularnego tematu kredytów frankowych, a rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego uwzględnia złożone oświadczenie o potrąceniu, co jest istotne dla praktyki prawniczej i osób posiadających podobne kredyty.
“Sąd Apelacyjny zmienia wyrok ws. kredytu CHF: potrącenie kluczem do rozliczenia z bankiem!”
Dane finansowe
zwrot nadpłaconych rat kredytu: 47 762,23 CHF
Sektor
bankowość
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 2267/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 sierpnia 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Edyta Buczkowska-Żuk Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Kaźmierczak po rozpoznaniu w dniu 7 sierpnia 2024 r. w Szczecinie na rozprawie sprawy z powództwa G. P. i K. P. przeciwko Bankowi (...) spółce akcyjnej w G. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 30 maja 2023 r. sygn. akt I C 581/21 I. zmienia punkt drugi zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w G. na rzecz powodów G. P. i K. P. łącznie kwotę 47762,23 (czterdzieści siedem tysięcy siedemset sześćdziesiąt dwa 23/100) franków szwajcarskich z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 lutego 2024 r. do dnia zapłaty, a powództwo o zapłatę w pozostałej części oddala; II. oddala apelację w pozostałej części; III. zasądza od pozwanego na rzecz każdego z powodów po 4050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Edyta Buczkowska-Żuk Sygn. akt I ACa 2267/23 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 30 maja 2023 r. wydanym w sprawie I C 581/21, Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim w pkt I ustalił, że nie istnieje pomiędzy powodami G. P. i K. P. a pozwanym Bank (...) Spółką Akcyjną w G. stosunek prawny wynikający z umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) z 9 maja 2005 r. w związku z nieważnością tej umowy; w pkt II zasądził od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w G. na rzecz powodów G. P. i K. P. łącznie kwotę 50644,55 franków szwajcarskich (pięćdziesiąt tysięcy sześćset czterdzieści cztery franki szwajcarskie i pięćdziesiąt pięć centymów) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od 28 sierpnia 2020 r. do dnia zapłaty, w pkt III zasądził od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 12291 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty oraz dalszą kwotę 2743 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty oraz w pkt IV kosztami sądowymi obciążył pozwanego i nakazał ściągnąć od niego na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim kwotę 3511,42 zł tytułem brakującej części kosztów sądowych. Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane w oparciu o następujący stan faktyczny. W 2005 r. powodowie postanowili rozpocząć budowę domu. Ponieważ nie dysponowali odpowiednimi środkami zdecydowali, że będą ją finansować z kredytu. Właściwej oferty kredytu powodowie poszukiwali w kilki bankach. Ostatecznie to Bank (...) Spółka Akcyjna w K. przedstawił im ofertę kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego, która powodowie przyjęli. Oferowany kredyt przedstawiono powodom jako kredyt o niższym oprocentowaniu w stosunku do kredytów czysto złotowych. Na temat franka szwajcarskiego przekazano powodom, że jest najbardziej stabilną waluta na świecie. Powodów zachęcano do przyjęcia oferty jako najlepszego dla nich rozwiązania. Jednocześnie wskazano, że kredyt będzie wypłacony w złotych i spłacany w złotych. Powodowie otrzymali wzór umowy, ale nie rozumieli jego zapisów. Zwrócili się o wyjaśnienie ich do banku. Powodom nie przekazano informacji na temat kursów franka szwajcarskiego w przeszłości. Nie przeprowadzono też z ich udziałem symulacji mającej na celu pokazania jak będą zachowywać się takie parametry kredytu jak saldo i rata w zależności od podstawionego kursu franka szwajcarskiego. Powodom nie przekazano w banku rzetelnych informacji na temat ryzyka kursowego, ustalania kursów przez bank, ustalania przez bank tabel kursowych, spreadu. Powodom nie wskazano potrzeby zabezpieczenia się przed ryzykiem kursowym. W celu uzyskania kredytu powodowie złożyli w banku kredytującym wniosek kredytowy na druku przygotowanym przez bank. Wskazali w nim, że wnioskują o kredyt w kwocie 277000 zł w walucie CHF. Kwota wskazana w złotych odpowiadała kwocie 105550 CHF. 9 maja 2005 r. powodowie podpisali z Bankiem (...) Spółką Akcyjną w K. umowę kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) . Na mocy powyższej umowy bank udzielił powodom na warunkach określonych w umowie oraz Regulaminie kredytowania osób fizycznych w Banku (...) SA nie objętych ustawą o kredycie konsumenckim, kredytu w wysokości 104548,03 CHF, a powodowie zobowiązali się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami umowy (§ 2 ust. 1 umowy). Kredyt został udzielony na okres od 9 maja 2005 r. do 2 maja 2035 r. (§ 2 ust. 2 umowy). Kredyt przeznaczony był na budowę domu jednorodzinnego w G. i spłatę kredytu na zakup działki budowlanej (§ 2 ust. 4). Zabezpieczenie spłaty kredytu była między innymi hipoteka (§ 7 ust. 1 pkt a umowy). Wypłata kredytu miała nastąpić na podstawie wniosku kredytobiorcy (§ 5 ust. 1 i 2). Wypłata kredytu miała nastąpić zgodnie z harmonogramem wypłat stanowiącym załącznik nr 2 do umowy kredytu po spełnieniu warunków, o których mowa w tym załączniku. Kredyt miał być spłacany w równych ratach miesięcznych - obejmujących kapitał i odsetki, przy czym w miarę spłaty zadłużenia udział odsetek w racie kredytu miał maleć, a kapitał wzrastać (tzw. raty annuitetowe) (§ 9 ust. 6 umowy). Spłata zadłużenia z tytułu kredytu miała odbywać się poprzez potrącanie przez bank bezpośrednio z rachunku kredytobiorcy należności na poczet spłaty zadłużenia w wysokości i terminach wynikających z umowy (§ 9 ust. 8 umowy). Załącznik nr 7 do umowy stron miał następującą treść: 1. W związku z zaciągnięciem kredytu walutowego, Kredytobiorca oświadcza, że jest mu znane oraz wyjaśniona przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka. 2. Jednocześnie Kredytobiorca przyjmuje do wiadomości, że: 1) prowizja bankowa od kredytu walutowego, naliczana jest w walucie kredytu i pobierana w złotych po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku w dniu zapłaty prowizji, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) SA ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku, 2) kwota kredytu kub transzy kredytu wypłacona jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub transzy kredytu, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) SA ogłoszoną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku.”. 3) kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku w dniu dokonania spłaty, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) SA ogłoszoną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku. 3. Kredytobiorca wyraża zgodę na wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego w PLN. Do przeliczenia kwoty waluty należy stosować kurs średni NBP waluty kredytu obowiązujący w dniu wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego. Kredyt został wypłacony w pięciu transzach. Na wskazane przez powodów w dyspozycjach wypłaty rachunki bankowe, przelane zostały następujące środki pieniężne: - 12 maja 2005 r. kwota 94440,64 zł, co stanowiło kwotę 35855,82 CHF, - 27 czerwca 2005 r. kwota 20008,62 zł, co stanowiło kwotę 7790,00 CHF, - 3 sierpnia 2005 r. kwota 30004,65, co stanowiło kwotę 11700,00 CHF, - 23 sierpnia 2005 r. kwota 75128,60 zł, co stanowiło kwotę 29,575,86 CHF, - 10 października 2005 r. kwota 48526,15 zł, co stanowiło kwotę 19.626,35 CHF. W toku wykonywania umowy strony podpisały Aneks nr (...) do umowy kredytu. Jego przedmiotem była zmiana sposobu spłaty kredytu na spłatę w walucie udzielonego kredytu na wniosek powodów. Zmieniono także zapisy dotyczące postępowania w razie nieterminowej spłaty oraz harmonogramu spłat. Równowartość wszystkich środków, które powodowie wpłacili w związku z kwestionowaną umową kredytu na dzień 3 grudnia 2019 r. wynosiła 54309,64 zł i 57514,55 franków szwajcarskich. Strona powodowa - działając za pośrednictwem pełnomocnika wnioskiem z 20 kwietnia 2020 r. wniosła do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku wniosek o zawezwanie do próby ugodowej. Sprawie nadano sygnaturę I Co 177/20. Do zawarcia ugody nie doszło z uwagi na brak stawiennictwa pozwanego. Jak wynika z treści wniosku o zawezwanie do próby ugodowej powodowie powołali się na nieważność i bezskuteczność umowy kredytu i wskazali na wielkość kwot świadczonych nienależnie (256423,21 zł albo 54309,64 zł i 57514,55 CHF) i zakres możliwej ugody. Pozwany przesłał powodom oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania opatrzone datą 25 kwietnia 2023 r. Zostały odebrane przez powodów 27 kwietnia 2023 r. Bank, który udzielił kredytu jest poprzednikiem prawnym pozwanego banku. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne w całości z uwagi na fakt, że wskazana umowa jest nieważna z powodu jej sprzeczności z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, zasadami współżycia społecznego oraz art. 69 ust. 1 Prawa bankowego . Ponadto zawiera ona szereg postanowień abuzywnych, które nie mogą być zastąpione jakimikolwiek innymi regulacjami prawnymi. Dokonując w pierwszej kolejności oceny dowodów w sprawie Sąd Okręgowy wskazał, że nie znalazł podstaw do kwestionowania zgodności powołanych przy ustaleniach faktycznych dokumentów z rzeczywistym stanem rzeczy, dlatego uznał je za wiarygodne źródło dowodowe. Zeznania świadków Sąd Okręgowy ocenił jako nieprzydatne dla ustalenia konkretnego postępowania personelu banku względem kredytobiorców w warunkach niniejszej sprawy. Zasadnym w ocenie Sądu I instancji był także pominięcie wniosków wypływających z opinii biegłego, albowiem nie przyczyniły się do ustalenia okoliczności relewantnych w kontekście niniejszej sprawy. Istotny walor dowodowy został natomiast przyznany przez Sąd Okręgowy zeznaniom powodów, które zostały przez ten Sąd ocenione jako szczegółowe, wyczerpujące i spójne. Przechodząc do rozważań nad zasadnością wywiedzionych przez stronę powodową żądań Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności podkreślił, że stwierdzić należy, iż samo wprowadzenie do umowy kredytu bankowego postanowień dotyczących indeksacji kredytu mieści się, co do zasady, w granicach swobody umów i nie stanowi naruszenia przepisów ustawy. Mieściło się także w tych granicach także w dacie zawarcia spornej umowy. W art. 69 ust. 2 Prawa bankowego wskazano, jakie niezbędne (obligatoryjne) postanowienia powinny być ujawnione w umowie kredytu bankowego. Natomiast umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że powodowie posiadali interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie, gdyż z tego stosunku wynikają jeszcze inne dalej idące skutki. Dodatkowo Sąd I instancji wskazał także, że za posiadaniem interesu prawnego w ustaleniu nieważności powyższej umowy przemawiał również fakt, że jej zabezpieczeniem jest hipoteka ustanowiona na nieruchomości. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. Zdaniem Sądu Okręgowego jest to niewątpliwe sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, co stanowi przekroczenie zasady swobody umów określonej w art. 353 1 k.c. , narusza ustawę i skutkuje nieważnością powyższej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. Sąd Okręgowy nie miał także wątpliwości, że sprzeczne z zasadami współżycia społecznego było narażenie powodów na nieograniczone ryzyko kursowe. W szczególności nie pouczono ich faktycznie o możliwych skutkach drastycznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Z pewnością strona pozwana jako profesjonalista musiała też wiedzieć jak dalece na względnie niski kurs CHF w chwili zawarcia umowy miały wpływ, np. działania administracyjne banku centralnego Szwajcarii. W ocenie Sądu Okręgowego sposób prezentacji kredytu denominowanego do CHF przez przedstawiciela banku był skierowany na przekonanie powodów, że jest to oferta bardzo korzystna, a frank szwajcarski jest walutą stabilną. Wskazane przez ten Sąd okoliczności świadczą w jego ocenie o tym, że powyższa umowa kredytu jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, gdyż narusza zasadę uczciwego obrotu oraz lojalności wobec kontrahenta. Powyższa okoliczność także skutkuje jej nieważnością z mocy art. 58 § 2 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego przedmiotowa umowa jest sprzeczna także z przepisem art. 69 ust. 1 Prawa bankowego , gdyż prowadzi do sytuacji, że kredytobiorca ma spłacić kwotę o wiele wyższą niż wykorzystany kredyt z odsetkami i prowizją. Kwota kapitału kredytu do spłaty jest bowiem ustalana przez pozwanego. W efekcie pozwany otrzymuje świadczenie o wiele wyższe niż suma kapitału, odsetek i prowizji, do czego nie ma żadnej podstawy w przepisach prawa. Następnie Sąd I instancji podkreślił, że niezależnie od poczynionych wyżej ustaleń, przemawiających samoistnie za zasadnością powództwa, na wypadek braku podzielenia tych argumentów i tak zachodziłyby przesłanki ustalenia nieważności spornej umowy z powodu abuzywności części jej postanowień. Sporna umowa została zawarta przez przedsiębiorcę (bank kredytujący) z konsumentami (powodami). Sąd Okręgowy wskazał, że w toku postępowania wykazane zostało, że powodowie zawierali umowę jako konsumenci i konsumencko wykorzystywali nieruchomość finansowaną ze spornej umowy kredytu. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że ustęp 2 punkt 2 i 4 załącznika nr 7 do umowy kredytu nie zawierał pełnego opisu mechanizmu określania wysokości kursu, a co za tym idzie – mechanizmu waloryzacji, umożliwiającego powodom samodzielne oszacowanie, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływających z tych postanowień konsekwencji ekonomicznych. Oznacza to, że bank, pozostawił sobie zbyt daleko idącą dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań powodów. Samo sprecyzowanie momentu waloryzacji nie stanowiło zaś wystarczającego zabezpieczenia interesów konsumenta. Bank poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty szwajcarskiej uzyskał zatem prawo do jednostronnego decydowania o wysokości zadłużenia powodów, wprowadzając jednocześnie dodatkowe obciążenie kredytobiorców wynikające ze stosowania różnych kursów walutowych przy uruchamianiu kredytu i przy jego spłacie. Powyższe wnioski wyprowadzone zostały przy uwzględnieniu wykładni dyrektywy 93/13 prezentowanej w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dalej Sąd I instancji wskazał, że definiowane w preambule do dyrektywy 93/12 pojęcie dobrej wiary tworzy podstawę do wykładni klauzuli dobrych obyczajów przepisu art. 385 1 k.c. , jako transponującego do systemu krajowego regulację art. 3 dyrektywy 93/13, na co wskazuje także sposób rozumienia tego pojęcia w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Z kolei pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako skutku zastosowania warunku umownego. W świetle przepisów dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje również wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi. Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy, ale z perspektywy czasu orzekania. W tym kontekście uznaje się, że regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy objęte są takie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy. Uwzględniając jednocześnie to, że fundamentalne znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu w niniejszej sprawie miała ocena charakteru prawnego wskazanych wyżej postanowień umowy zawartych w załączniku nr 7, kierując się zasadą wykładni zgodnej, Sąd Okręgowy uwzględnił także wnioski wynikające z wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r., wydanego w sprawie C - 19/20, w którym TSUE stanowczo podkreśla cel dyrektywy 93/13, jakim jest przywrócenie rzeczywistej równowagi pomiędzy stronami umowy i utrzymanie w mocy umowy bez zmian innych postanowień, niż wynikające ze zniesienia nieuczciwych warunków. W tym kontekście na szczególne podkreślenie zasługują te stwierdzenia TSUE, z których wynika, że wprawdzie przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, żeby uznany za nieuczciwy warunek został częściowo utrzymany w mocy poprzez usunięcie elementów przesądzających o jego nieuczciwym charakterze, ale tylko w przypadku, gdyby to usunięcie sprowadzało się do mającej wpływ na istotę tych warunków zmiany ich treści (pkt 70) oraz, że dyrektywa 93/13 nie wymaga, aby sąd krajowy wyłączył z umowy, oprócz warunku uznanego za nieuczciwy, warunki, które nie zostały za takie uznane. TSUE wyraźnie wskazał, że celem zamierzonym przez tę dyrektywę jest ochrona konsumenta i przywrócenie równowagi pomiędzy stronami poprzez wyłączenie zastosowania warunków uznanych za nieuczciwe przy jednoczesnym zachowaniu, co do zasady, ważności pozostałych warunków umowy (pkt 72) i jeżeli ta ostatnia przesłanka jest spełniona, konkretna umowa może, a nawet powinna, zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, zostać utrzymana w mocy, pod warunkiem, że zgodnie z przepisami prawa krajowego takie utrzymanie w mocy umowy bez nieuczciwych postanowień jest prawnie możliwe, co musi zostać zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia. Nie można również pominąć tezy TSUE, z której wprost wynika kompetencja sądu krajowego do usunięcia abuzywnego elementu klauzuli indeksacyjnej w przypadku stwierdzenia, że stanowił on zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych (pkt 71). Jak wskazał Sąd Okręgowy, stanowisko takie znajduje również odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Z materiału dowodowego nie wynika, by bank kredytujący przed zawarciem umowy (wykonując obowiązki informacyjne) przedstawił rzetelnie perspektywę znacznych wahań kursu waluty przyjętej za podstawę przeliczenia świadczenia. Poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że powodowie są świadomi ryzyka kursowego, nie pozwala przyjąć, by powodowie mogli zakładać, że w przyszłości dojdzie do gwałtownych, radykalnych zmian kursowych, w wyniku czego drastycznie wzrośnie wartość ich świadczenia na rzecz banku, a tym samym, że oferowany im produkt finansowy jest wysoce ryzykowny i nie jest dla nich korzystny. Zaakcentować trzeba w tym miejscu, że spoczywający na banku obowiązek informacyjny, wynikający z treści zawartej umowy kredytowej oraz ze szczególnej pozycji i roli banku jako instytucji zaufania publicznego, tudzież podmiotu wysoce profesjonalnego o szczególnej strukturze i umiejscowieniu także w systemie prawa, miał charakter kwalifikowany i nie można go było ograniczać do umożliwienia klientom zapoznania się z wszelkimi aspektami dokonywanych z nimi czynności bankowych, a konieczne było przekazanie pozytywnej wiedzy, uwzględniającej kontekst gospodarczy i okres spłaty kredytu, co do możliwych zagrożeń, przykładowo, że utrzymujący się na niskim poziomie od dłuższego czasu kurs franka szwajcarskiego może ulec znacznemu podwyższeniu i przedstawieniu symulacji obciążeń klientów spłatami pożyczki przy założeniu, że wzrost ten będzie bardzo gwałtowny w zestawienie z obciążeniami, które występowałyby w przypadku zwarcia klasycznej umowy kredytowej w walucie polskiej. Niezbędnym było również uświadomienie powodom, jakie konsekwencje wywoła powierzenie bankowi uprawnienia do samodzielnego określania kursu waluty szwajcarskiej. Nie dopełniając tych obowiązków, bank nadużył i wykorzystał zaufanie jego kontrahentów, nijako obciążając powodów obowiązkiem świadomego i krytycznego podejścia do jego oferty przedsiębiorcy i pomijając to, że nawet fakt posiadania wiedzy i doświadczeń w związku z kształtowaniem się kursów walut obcych, nie zmienia konsumenckiego statusu kredytobiorców (por. wyrok TSUE wydany w sprawie C-110/14). Powyższa postawa banku pozostaje zatem w sprzeczności z zasadą lojalności kontraktowej i tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy, sprowadzające się do wykorzystania przewagi informacyjnej na etapie zawarcia umowy, jako dotykające istotnie życiowych interesów konsumentów, musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów. Sąd Okręgowy wskazał także, że nie sposób nie dostrzec, że nie przedstawiono żadnych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, że bank kredytujący mógł racjonalnie przewidywać, że powodowie po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziliby zgodę w drodze indywidulanych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. Nie można było zatem uznać, że powodowie świadomie przyjęli klauzulę ryzyka walutowego w sytuacji braku odpowiedniej informacji o takim ryzyku. Sąd Okręgowy uznał również, że sporna umowa kredytu była typową umową adhezyjną podkreślając, że możliwość wyboru waluty kredytu lub waluty spełnienia świadczenia nie jest tożsama z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego rodzaju produktu bankowego (to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej) od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie, powodowie wyrażając wolę zawarcia umowy kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego, nie mieli już wpływu na kształt poszczególnych postanowień umowy uznanych za niedozwolone klauzule umowne. Za indywidualnie uzgodnione można uznać bowiem jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Te zaś okoliczności nie zostały wykazane. Nie można w szczególności przyjąć, że powodowie świadomie przyjęli klauzulę ryzyka walutowego w sytuacji braku odpowiedniej informacji o takim ryzyku, a brak indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych w tym zakresie, wynika już z samego sposobu zawarcia spornej umowy, opartej o treść stosowanego przez bank wzorca umowy. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego. Nie nastręcza większych problemów ocena, że formularz umowy był to gotowy wzorzec umowny, podobny do wielu umów, zawieranych w analogicznych sprawach. Następnie Sąd Okręgowy podkreślił, że nowelizacja prawa bankowego i uchwalenie tzw. ustawy antyspreadowej nie niwelowało abuzywności omawianego postanowienia umownego dotyczącego wypłaty czy spłaty kredytu. Za trafnością powyższego rozumowania i brakiem wpływu późniejszego wyżej wskazanego porozumienia na kwestię abuzywności pierwotnej umowy przemawia art. 4 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Przytaczając szeroko poglądy wyrażone przez TSUE oraz Sąd Najwyższy, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że wykładnia zgodna z dokonywaną przez TSUE wykładnią prawa unijnego, wymaga w realiach niniejszej sprawy w pierwszej kolejności pominięcia wniosków wynikających z zastosowania art. 385 1 § 2 k.c. Zasady wykładni zgodnej, dokonywanej przy uwzględnieniu opisanych wyżej rozstrzygnięć prejudycjalnych TSUE skutkują bowiem tym, że umowa zawierająca klauzule abuzywne w kształcie objętym sporem w niniejszej sprawie powinna być uznana za nieważną w całości, skoro powodowie jako konsumenci nie wyrazili woli utrzymania umowy w mocy. Oświadczenie o pozostawieniu w mocy umowy ma bowiem w swej istocie prawnej walor konwalidujący czynność prawną, a jego brak nakazuje zastosować do umowy kredytu normę art. 58 § 1 k.c. W kontekście rozpatrywanej sprawy, kluczowym dla jej rozstrzygnięcia pozostawało również to, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019 r. (II CSK 483/18), że obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, gdyż skutki ekonomiczne stwierdzenia nieważności umowy mogą być dla niego dotkliwe. W tym zakresie decydujące było zatem w świetle przedstawionych poglądów judykatury stanowisko kredytobiorców. Strona powodowa, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, w sposób jednoznaczny powoływała się na nieważność umowy zawartej z pozwanym bankiem, co oznaczało, że powodowie wykluczali możliwość zastosowania rozwiązania polegającego na zastąpieniu postanowień uznanych za abuzywne ustawowymi przepisami dyspozytywnymi, zwłaszcza, że brak jest odpowiednich przepisów określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytowych. Dochodzenie roszczenia w niniejszej sprawie oraz stanowiska prezentowane w pismach procesowych, uznać więc należało za wystarczający przejaw świadomej woli powodów wyeliminowania z obrotu prawnego umowy z uwagi na zawarte w niej postanowienie uznane za niedozwolone. W sposób jednoznaczny zostało to zaś wyrażone w oświadczeniach powodów, którzy po pouczeniu przez sąd, wskazali, że są świadomi możliwych konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy kredytowej, podtrzymując wolę unieważnienia umowy (protokół rozprawy z 17 marca 2022 r. k. 715 verte), co powodowie potwierdzili na piśmie. W rezultacie kierując się stanowiskiem konsumentów, Sąd Okręgowy uznał, że powodowie, mając czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i świadomość skutków, jakie wiążą się z utrzymaniem w mocy pozostałych postanowień umownych, wybrali dla siebie rozwiązanie najkorzystniejsze. Wprawdzie norma art. 385 1 k.c. nie przewiduje sankcji nieważności, jednak sytuacja prawna wynikająca ze stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej musi być oceniana w świetle przepisów prawa krajowego interpretowanych zgodnie z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 ze zmianami). W myśli tej normy, Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W oparciu więc o przepisy art. 58 § 1 k.c. i art. 385 1 k.c. oceniać należy, czy po wyeliminowaniu klauzuli uznanej za abuzywną możliwe jest dalsze obowiązywanie umowy. Tak też rozstrzygać trzeba tę kwestię zwłaszcza przy przyjęciu, że klauzula abuzywna o treści objętej sporem w niniejszej sprawie jest postanowieniem określającym główne świadczenie stron umowy, jak przyjmuje to, odwołując się do wykładni zaprezentowanej w orzecznictwie TSUE, Sąd Najwyższy w poza cytowanym wyżej wyrokiem z 11 grudnia 2019, także w orzeczeniach z 7 listopada 2019 r., (IV CSK 13/19, LEX nr 2741776), z 4 kwietnia 2019 r., (III CSK 159/17, LEX nr 2642144) i z 9 maja 2019 r., (I CSK 242/18, LEX nr 2690299). Eliminacja klauzuli określającej główne świadczenie stron wpływa bowiem istotnie na treść stosunku zobowiązaniowego, co powoduje konieczność oceny następstw prawnych utrzymania w mocy umowy w pozostałej części. Odnosząc powyższe wywody prawne do okoliczności przedmiotowej sprawy, wobec zaistnienia opisanych wyżej przesłanek skutkujących uznaniem postanowienia określającego wysokość zobowiązania powodów za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c. oraz przy uwzględnieniu znaczenia tych postanowień jako wpływających w sposób istotny na treść obowiązku świadczenia należnego kredytodawcy tytułem zwrotu kredytu oraz stanowczego, świadomego, konsekwentnego żądania powodów wywodzonego z nieważności umowy, potwierdzonego oświadczeniami złożonymi w toku postępowania sądowego, Sąd Okręgowy przyjął, że brak jest podstawy do utrzymania umowy w mocy z pominięciem klauzul walutowych. Biorąc pod uwagę charakter prawny wpływu abuzywności klauzul na dalsze utrzymanie umowy, element woli i interesów konsumentów oraz kwestię sankcjonowania wadliwych praktyk przedsiębiorcy posługującego się w swojej praktyce klauzulą abuzywną, sąd w realiach niniejszej sprawy nie dostrzegł takich okoliczności, które z uwagi na ochronę konsumentów przemawiałyby za utrzymaniem umowy w mocy bez postanowień spornych. Kluczowym dla rozstrzygnięcia pozostawało bowiem, że obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych jest pomyślane jako przejaw ochrony interesu konsumenta. Z uwagi na nieważność umowy kredytu, dla ostatecznego rozliczenia stron zastosowanie znalazły przepisy art. 405 - 410 k.c. W najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi już żadnych wątpliwości zagadnienie, że jeżeli w następstwie zastosowania przedstawionych reguł umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna), świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Odnosząc się do treści art. 411 pkt 1 k.c. , Sąd Okręgowy wskazał, że w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, brak podstaw do przyjęcia, że przed udaniem się do swojego pełnomocnika, powodowie mieli świadomość, że umowa kredytu zawarta z poprzednikiem prawnym pozwanego zawiera postanowienia niedozwolone skutkujące nieważnością tej czynności prawnej, a tym samym nieistnieniem ich zobowiązania do spełnienia świadczeń wynikającej z przedmiotowej umowy. Co do możliwości zastosowania w sprawie art. 411 pkt 2 k.c. Sąd Okręgowy stwierdził z kolei, że nie odpowiada zasadom współżycia społecznego spełnienie świadczenia na rzecz banku przez konsumenta nieświadomego abuzywności postanowień umownych. Odnośnie art. 411 pkt 4 k.c. wskazał natomiast, że przepis ten normuje przypadki, gdy zobowiązanie istnieje i dochodzi do przedwczesnego świadczenia z tego zobowiązania, a zatem brak podstaw do twierdzenia, że spełniane świadczenie jest nienależne. Równowartość wszystkich środków, które powodowie wpłacili w związku z kwestionowaną umową kredytu na 3 grudnia 2019 r. wynosiła 54309,64 zł i 57514,55 franków szwajcarskich. Z uwagi na nieważność spornej umowy kredytu, na podstawie powołanych przepisów Sąd Okręgowy uznał, że powodowie mogli domagać się zwrotu kwoty wskazanej w pozwie. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 k.c. , zgodnie z żądaniem pozwu. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko, że żądanie ustalenia nieważności umowy nie ulega przedawnieniu. Ponadto w świetle najnowszego orzecznictwa TSUE (vide: wyrok z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, Legalis nr 2581726) oraz Sądu Najwyższego (uchwała z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, Legalis nr 2563899), nie doszło do przedawnienia roszczeń powodów. Należy bowiem wskazać, że całość wiedzy o tych uprawnieniach powodów należy wiązać dopiero z udaniem się do kancelarii pełnomocnika celem uzyskania porady prawnej co do możliwej wadliwości spornej umowy i podjęcia decyzji o wystąpieniu z pozwem a najdalej z pouczeniem dokonanym przez sąd w toku niniejszego postępowania. Tym samym termin przedawnienia określony w art. 118 k.c. z pewnością nie upłynął. Ponadto nawet gdyby upłynął wówczas zachodziłyby przesłanki wynikające z art. 117 1 § 2 pkt 3 k.c. Sąd Okręgowy nie znalazł powodów do zakwalifikowania roszczenia powodów w niniejszym procesie jako nadużycia prawa przez konsumenta na podstawie art. 5 k.c. Odnosząc się do podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania Sąd Okręgowy wskazał, że że prawo zatrzymania (ius retentionis) kwalifikowane jest w nauce prawa cywilnego jako środek zabezpieczenia roszczenia. W przypadku norm art. 461 k.c. i art. 496 k.c. uprawnienie do kreacji takiego zabezpieczenia wynika z ustawy i wymaga (jednostronnego) oświadczenia woli dłużnika posiadającego zarazem wierzytelność w stosunku do osoby, na rzecz której ma spełnić świadczenie. Dłużnik składając takie oświadczenie może zatem odmówić spełnienia świadczenia do czasu zaspokojenia lub zabezpieczenia własnego roszczenia (roszczenia zabezpieczanego). Wykonanie tego uprawnienia przez pozwanego w procesie stanowi zarzut dylatoryjny. W przypadku skutecznego powołania się na zarzut zatrzymania sąd uwzględniając powództwo uzależnia wykonanie wyroku od zabezpieczenia lub zaspokojenia roszczenia pozwanego zabezpieczanego retencyjnie. Celem tego uprawnienia jest umocnienie własnej wierzytelności dłużnika (uzyskanie swoistego zabezpieczenia tej wierzytelności). W przypadku normy art. 496 k.c. w związku z art. 497 k.c. uprawnienie to ma zabezpieczyć wykonanie obowiązku zwrotu co do zasady różnorodzajowych świadczeń w przypadku odstąpienia rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. W judykaturze dostrzega się, że zarzut zatrzymania w procesie ma podwójny (materialnoprawny i procesowy) charakter. Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego (wyrok Sądu Najwyższego z 26 czerwca 2003 r., V CKN 417/01). Retencjonista podnosząc w procesie zarzut zatrzymania jest zobowiązany do wykazania przesłanek uprawniających go do odmowy spełnienia dochodzonego pozwem roszczenia do czasu uzyskania zabezpieczenia lub zaspokojenia własnej pretensji. Musi zatem wykazać nie tylko istnienie obowiązku zwrotu świadczenia wynikającego z umowy wzajemnej, ale także zindywidualizować własne (zabezpieczane) roszczenie. Wykazać powinien więc w procesie jego istnienie (w przypadku roszczeń pieniężnych także wysokość). Sąd dokonuje oceny istnienia tego prawa w granicach wytyczanych przez zarzut podniesiony przez stronę. Jak wskazano, w wyroku uzależnia się obowiązek spełnienia zasądzonego świadczenia od zabezpieczenia lub zaspokojenia zindywidualizowanego roszczenia pozwanego. Roszczenie to musi być zatem opisane w sposób umożliwiający ocenę, na etapie postępowania egzekucyjnego, spełnienia przesłanki wykonalności wyroku ( art. 786 k.p.c. ). W płaszczyźnie aksjologicznej nauka tradycyjnie osadza prawo zatrzymania w kontekście zasad słuszności, przyjmując tradycyjnie, że w przypadku, gdy dwie osoby mają w stosunku do siebie roszczenia pozostające w określonym przez ustawę związku, powinny mieć równą (porównywalną) sytuację, jeśli chodzi o możliwość (szanse, nakład czasu i kosztów) zaspokojenia tych roszczeń. Stąd też wywodzi się, że sprzeczne z zasadami słuszności jest, gdy któraś ze stron jest zobowiązana do świadczenia wcześniejszego, bez uzyskania zaspokojenia lub przynajmniej zabezpieczenia własnego roszczenia (por. np. R. Longchamps de Berrier, Dzieła wybrane. Tom II. Uzasadnienie projektu kodeksu zobowiązań z uwzględnieniem ostatecznego tekstu kodeksu [red. P. Zakrzewski, J Misztal – Konecka], Lublin 2020, s. 275). Skorzystanie z prawa zatrzymania zmierzać ma zatem do zachowania faktycznej równowagi (jeśli chodzi o zabezpieczenie słusznych interesów) między osobami zobowiązanymi nawzajem do spełnienia świadczenia. Wykonanie uprawnienia retencyjnego jako prawa podmiotowego podlega niewątpliwie ocenie w kontekście normy art. 5 k.c. co do zgodności z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i zasadami współżycia społecznego. Przy ocenie w tej płaszczyźnie należy brać pod uwagę opisane argumenty aksjologiczne, które uzasadniają wprowadzenie uprawnienia retencyjnego do systemu prawa cywilnego. Nie będzie więc zgodne z społeczno-gospodarczym celem tego prawa jego wykorzystanie w celu jedynie odwleczenia w czasie spełnienia świadczenia przez dłużnika (retencjonistę), czy wręcz doprowadzenia do sytuacji, gdy wierzyciel będzie musiał ponosić dodatkowe (zbędne z perspektywy ochrony wierzytelności należnej retencjoniście) koszty związane z uzyskaniem zaspokojenia roszczenia. W obecnym stanie prawnym w sprawach konsumenckich ocena zarzutu retencyjnego wymaga także uwzględnienia wzorców wykładni opartych o normę art. 7 Dyrektywy 93/13 i wywodzonego stąd obowiązku zapewnienia efektywności ochrony praw konsumenta. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na przyjęty w doktrynie pogląd, w myśl którego prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji, gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Istnienie prawa do potrącenia uznaje się za wykluczające ze swej istoty potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis (por. np. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Warszawa 1999, s. 86). Pogląd taki wyrażano także pod rządami analogicznej regulacji kodeksu zobowiązań (por. np. L. Peiper, Kodeks zobowiązań, Komentarz, 1934 s. 273). Zatem konstrukcyjnie ustawowe prawo zatrzymania postrzegane jest jako instrument prawny posiadający swoiste funkcje, które muszą być lokowane w kontekście całości systemu prawnego. Jako takie nie powinno być wykorzystywane wówczas, gdy dłużnikowi zobowiązanemu do świadczenia przysługuje inny efektywny środek prawny, w całości zabezpieczający możliwość zachowania faktycznej równowagi między stronami wzajemnie zobowiązanymi do świadczenia. Takim środkiem niewątpliwie jest istnienie możliwości dokonania potrącenia, które spowoduje skutek egzekucyjny w stosunku do roszczenia retencjonisty (zgodnie z art. 498 § 2 k.c. umorzy obie wierzytelności do wartości wierzytelności niższej). Ten aspekt musi być uwzględniany przy ocenie celowości powołania się na prawo zatrzymania w kontekście jurydycznym jaki wynika z art. 5 k.c. Z uwagi na jednorodzajowość zobowiązań pozwany ma możliwość doprowadzenia do umorzenia wzajemnych zobowiązań przez wykorzystanie instytucji potrącenia. Niezależnie od powyższego, należy zwrócić uwagę na kontekst prawny tworzony przez normę art. 7 Dyrektywy 93/13. Wymaganie zapewnienia skutecznego środka ochrony (art. 7 Dyrektywy) w orzecznictwie TSUE wiąże się z obowiązkiem takiej wykładni norm prawa krajowego, które eliminować będą nadmierne (nieproporcjonalne) przeszkody w dochodzeniu przez konsumenta jego roszczeń wobec przedsiębiorcy (zniechęcać będą w efekcie konsumenta do dochodzenia lub obrony jego praw – por. np. wyrok TSUE z 16 lipca 2020 r., C-224/19, CY przeciwko CAIXABANK SA.). Przyjmuje się, że „obowiązek zapewnienia przez państwa członkowskie skuteczności praw, jakie jednostki wywodzą z dyrektywy 93/13 w odniesieniu do stosowania nieuczciwych warunków umów, wiąże się z wymogiem zapewnienia ochrony sądowej, ustanowionym także w 47 karty, jakiego sąd krajowy musi przestrzegać”. W tym kontekście dostrzec należy, że uwzględnienie zarzutu zatrzymania w niniejszej sprawie powodowałoby istotne dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w prawo do dokonania potrącenia) utrudnienia proceduralne dla konsumenta w celu uzyskania rzeczywistej ochrony jego prawa. Konsument musiałby najpierw zaoferować lub zabezpieczyć spełnienie świadczenia kondykcyjnego wobec banku. Mogłoby to wymagać poczynienia dodatkowego (złożone i wymagające istotnego zaangażowania finansowego oraz nakładu czasu) działania (np. zaciągnąć kolejne zobowiązanie, dokonać przesunięć majątkowych, itp.) dla wykonania obowiązku zabezpieczanego przez uprawnienie retencyjne. Na etapie postępowania wykonawczego należałoby wykazywać fakt zaspokojenia lub odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń pozwanego. W tym kontekście powstają dodatkowe (powiązane z istotnymi kosztami i wymagające nakładu czasu) wymagania proceduralne obciążające konsumenta, które osłabiają istotnie efektywność ochrony prawnej udzielonej w wyroku, mogąc zniechęcać konsumenta do podjęcia ochrony praw i utrudniać uzyskanie celu Dyrektywy 93/13 i jako takie popadać w sprzeczność z celem regulacji unijnej. W tej sytuacji Sąd Okręgowy nie uwzględnił zarzutu zatrzymania. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w punkcie III sentencji na podstawie art. 98 k.p.c. związku z art. 108 § 1 k.p.c. O kosztach sądowych (obejmujących wynagrodzenie biegłego) przy uwzględnieniu wyniku postępowania, Sąd Okręgowy orzekł na podstawie przepisu art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. nr 167 poz. 1398 ze zm.). Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodziła się strona pozwana, która w apelacji z dnia 11 sierpnia 2023 r. zaskarżyła wydane orzeczenie w całości, skarżonemu wyrokowi zarzucając: 1.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 353 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe) w zw. z art. 58 § 1 i § 3 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, art. 69 ust. 2 pkt. 4a Prawa bankowego polegające na jego zastosowaniu, a także art. 58 § 2 k.c. poprzez jego zastosowanie i nieprawidłowe przyjęcie, że Umowa Kredytu jest nieważna z uwagi na: a.
nieokreśloność świadczenia wynikającą z rzekomej możliwości jednostronnego i dowolnego określenia świadczenia powoda przez Bank, a także obciążenia Kredytobiorcę ryzykiem kursowym; b.
naruszenie przez Bank obowiązku informacyjnego, co narusza zasady współżycia społecznego; c.
brak objęcia przez strony konsensem elementów przedmiotowo istotnych umowy; mimo, iż (i) Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. przesądził, że abuzywność wiąże się z sankcją bezskuteczności zawieszonej, (ii) konstrukcja umowy kredytu denominowanego i sposób określenia w nich świadczenia Kredytobiorcy zostały zaakceptowane w Ustawie antyspreadowej, a w dacie zawarcia umowy nie obowiązywał art. 69 ust. 2 pkt. 4a Prawa bankowego , (iii) rzekome naruszenie obowiązków informacyjnych nie może być uznane za naruszenie zasad współżycia społecznego 2.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 385 1 § 1 i § 3 k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG polegające na jego błędnej wykładni w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy - Prawo bankowe (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe) i błędnym przyjęciu, że: a.
klauzula denominacyjna (§ 2 ust. 1) może być badana pod kątem abuzywności z powołaniem na abuzywność postanowień pomocniczych dot. Tabeli Kursów Walut Obcych (Załącznik nr 7) - mimo, iż określa ona główne świadczenie stron i jest ona jednoznaczna, jako że powód na podstawie udzielonych mu informacji był w stanie oszacować istotne konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy, a nadto sama klauzula denominacyjna i waluta kredytu zostały indywidualnie uzgodnione; b.
Bank nie sprecyzował sposobu ustalania kursu CHF oraz prawo Banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi kryteriami świadczy o braku przejrzystości warunku dot. denominacji (klauzuli ryzyka) - a tym samym nieuwzględnieniu charakteru umowy o kredyt powiązany z walutą obcą oraz kryteriów wskazanych w ust. 2 Załącznika do Dyrektywy 93/13, a także tego, że polski ustawodawca przewidział w art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego , że banki mogą posługiwać się własnymi Tabelami Kursowymi, c.
klauzula denominacyjna pozostawiała Bankowi całkowitą swobodę w ustalaniu wysokości zobowiązania kredytobiorcy - mimo, że umowa wprost wskazuje kwotę kredytu jako 104.548,03 CHF (denominacja), zatem umowa jest wykonalna nawet bez postanowień dot. kursu wymiany, zaś ewentualna wypłata / spłata kredytu dot. wyłącznie etapu wykonania umowy, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia Umowy Kredytu kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając jego interesy i to w sposób rażący - mimo że postanowienia te oceniane na dzień zawarcia Umowy Kredytu przesłanek tych nie spełniają; 3.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 358 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe polegające na ich błędnym zastosowaniu oraz art. 385 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię - w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez nieuzupełnienie luki powstałej wskutek uznania postanowień za abuzywne za pomocą wskaźnika o charakterze dyspozytywnym, jakim w dacie zawarcia Umowy był kurs średni NBP, korzystający z domniemania uczciwości jako odzwierciedlający normę ustawową z art. 358 § 2 k.c. ; 4.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. - Prawo bankowe (dalej: Ustawa antyspreadowa) i w zw. z art. 3852 k.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie stanu wprowadzonego Ustawą antyspreadowa przy ocenie celowości stosowania przez Sąd sankcji (i to nieważności) dla zachęcenia banków do umieszczania w umowach kredytu postanowień dotyczących ustalania kursów walut w sytuacji, gdy obowiązek taki wynika już z ww. ustawy, wypełniając cele Dyrektywy 93/13; 5.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 58 § 1 i § 2 k.c. polegające na jego zastosowaniu, a także art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe ) polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji: a.
nieprawidłowym przyjęciu, że wypełnienie przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c. stanowi jednocześnie naruszenie art. 58 § 1 i § 2 k.c. i prowadzi do nieważności bezwzględnej - mimo, że abuzywność postanowienia wiąże się z sankcją bezskuteczności zawieszonej; b.
błędnym uznaniu, że stwierdzona abuzywność postanowień powinna skutkować nieważnością (trwałą bezskuteczności) umowy - mimo, nie jest to proporcjonalne wobec stwierdzonego naruszenia, a umowa nawet bez postanowień uznanych za abuzywne, oceniana wg kryteriów obiektywnych, może trwać nadal; 6.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód ma interes prawny w dochodzeniu powództwa o ustalenie, że stosunek prawny nie istnieje - pomimo, iż wyrok ustalający nie rozstrzygnie ostatecznie sporu między stronami, przy czym nawet hipotetyczne uznanie kwestionowanych postanowień za abuzywne nie implikuje przyjęcia, że skutkiem jest nieważność umowy; 7.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. , polegające na ich błędnym zastosowaniu i nieprawidłowym przyjęciu, iż świadczenia spełnione przez powoda na rzecz Banku stanowiły świadczenie nienależne, mimo że znajdowały one podstawę w łączącym strony stosunku prawnym; 8.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 481 § 2 w zw. z § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od kwoty 50.644,55 CHF. w sytuacji gdy regulacja art. 481 § 1 i 2 k.c. dotyczy świadczeń pieniężnych wyrażonych w walucie polskiej (stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych), a zatem brak jest jakichkolwiek podstaw do uwzględnienia tak sformułowanego roszczenia odsetkowego dla waluty obcej (CHF) albowiem funkcję waloryzacyjną odsetek za opóźnienie w tym wypadku spełnia wyrażenie świadczenia w samej walucie obcej, która to jest weryfikowana średnim kursem NBP, a zatem wierzycielowi przysługuje prawo do skorzystania z uprawnienia stypizowanego w art. 358 § 3 k.c. i dochodzenia następnie odsetek za opóźnienie w trybie art. 481 § 1 i 2 k.c. , albo do dochodzenia świadczenia pieniężnego stricte w walucie obcej które per se pełni funkcję waloryzacyjną; 9.
naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 5 k.c. polegające na ich niezastosowaniu i nieuwzględnieniu podniesionego przez pozwanego zarzutu prawa zatrzymania, podczas gdy (i) w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 przesądzono, iż rozliczenie uznanej za nieważną (trwale bezskuteczną) umowy kredytu z uwagi na klauzule abuzywne następuje w oparciu o tzw. teorię dwóch kondykcji, a Bankowi przysługuje dla ochrony jego interesów prawo zatrzymania; (ii) skorzystanie z prawa zatrzymania nie jest wyłączone gdy dana wierzytelność uzyskała przymiot potrącalności - a w konsekwencji naruszenie art. 481 § 1 k.c. polegające na jego błędnym zastosowaniu i bezzasadnym zasądzeniu od pozwanego na rzecz powoda odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie, mimo skutecznego skorzystania przez Bank z zarzutu zatrzymania; 10.
naruszenie przepisów postępowania, które mogą mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: a. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 231 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego polegającego na (i) zmarginalizowaniu zeznań świadka J. N. i R. C. ; (ii) zmarginalizowaniu znaczenia opinii biegłego A. Z. ; (iii) zmarginalizowaniu znaczenia dokumentów złożonych do akt sprawy tj.; Karty wniosku kredytowego, Umowy Kredytu, Wniosku Kredytowego, Aneksu nr (...) do Umowy Kredytu z dnia 3 sierpnia 2009 r., listy pytań i odpowiedzi p. M. C. -pracownika Banku odpowiedzialnego za tworzenie Tabel Kursowych, wydruków ze strony internetowej Banku obrazujące jego zobowiązania w CHF - i dania wiary powodowi, mimo że powód miał interes procesowy w przedstawianiu siebie jako osoby niezorientowanej; b. art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 1-5 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. polegające na rzeczywistym pominięciu dowodu z uzupełniającej opinii biegłego (bez wydawania w tym zakresie odrębnego postanowienia) w celu wykazania faktów, mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięci niniejszej sprawy, wskazanych w piśmie z dnia 16 stycznia 2023 r.; co w konsekwencji doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, iż: Bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny; zapisy umowy nie były negocjowane; Bank zapewnił sobie uprawnienie do dowolnego kształtowania kwoty kredytu oraz kształtował kursy w swojej Tabeli w sposób dowolny; zostały naruszone dobre obyczaje i rażąco naruszone interesy powoda, a także niepoczynienia istotnych ustaleń faktycznych, m.in. co do: (i) skutków dla powoda uznania Umowy kredytu za nieważną i tego, czy będą one dla niego dotkliwe; (ii) braku naruszenia interesów powoda kwestionowanymi postanowieniami umownym; które to naruszenia miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w tym w szczególności dla dokonania prawidłowej oceny, czy kwestionowane przez powoda klauzule mogą zostać uznane za postanowienia niedozwolone, a w dalszej kolejności - do błędnego wniosku, że umowa kredytu jest nieważna; Wskazując na powyższe zarzuty, pozwany wniósł o: 1.
uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim w całości i przekazanie temu Sądowi sprawy do ponownego rozpoznania w całości, wraz z pozostawieniem temu Sądowi orzeczenia co do kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego - o zasądzenie, których według norm przepisanych w postępowaniu apelacyjnym od powoda na rzecz pozwanego wnoszę. ewentualnie, o: 2.
zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim w całości poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych z uwzględnieniem uiszczonej opłaty skarbowej od złożonego dokumentu pełnomocnictwa oraz odsetek ustawowych za opóźnienie w przypadku opóźnienia w zapłacie; Pozwany wniósł także o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto, w związku z zarzutem naruszenia prawa procesowego na podstawie art. 162 § 3 k.p.c. , na podstawie art. 380 k.p.c. , pozwany wniósł o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia o pominięciu (oddaleniu) dowodu z uzupełniającej opinii biegłego poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie ww. dowodu przez Sąd II instancji celem wykazania faktów wskazanych przez pozwanego w piśmie z dnia 16 stycznia 2023 r. Jednocześnie pozwany wskazał, iż z uwagi na brak wydania przez Sąd I instancji postanowienia w przedmiocie pominięcia dowodu z uzupełniającej opinii biegłego, pełnomocnik pozwanego został pozbawiony możliwości zwrócenia uwagi Sądu na uchybienie przepisom postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu rozprawy w trybie art. 162 § 1 k.p.c. W odpowiedzi na apelację z dnia 11 grudnia 2023 r strona powodowa wniosła o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej, zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od uprawomocnienia się orzeczenia którym je zasądzono do dnia zapłaty oraz o pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenie przez Sąd II instancji dowodu z opinii biegłego. Sąd Apelacyjny uzupełniająco ustalił co następuje: Między stronami niniejszego postępowania toczy się przed Sądem Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim postępowanie o sygn. akt I C 1828/23 zainicjowane przez Bank (...) S.A. i mające za przedmiot zwrot udostępnionego powodom w ramach kwestionowanej umowy kapitału kredytu W piśmie z dnia 5 lutego 2024 r. powodowie powołując się na nieważność stosunku prawnego łączącego strony postępowania, złożyli pozwanemu oświadczenie o dokonaniu potrącenia przysługujących wobec pozwanego należności w następującej kolejności: 3.
Najpierw wierzytelności nieobjęte żądaniem w przedmiotowej sprawie tj. 54.309,64 zł z tytułu rat kredytu nienależnie świadczonych w okresie od 12 maja 2005 roku do 4 maja 2010 roku oraz 27.352,41 CHF z tytułu rat kredytu nienależnie świadczonych w okresie od 3 stycznia 2020 r. do dnia 4 stycznia 2024 r., przeliczone na kwotę 126.477,54 PLN po kursie średnim NBP z dnia jej potrącenia 4.
następnie wierzytelności objęte żądaniem zasądzenia od Banku w procesie sądowym tj. a.
w pierwszej kolejności skapitalizowane odsetki ustawowe za opóźnienie tj. 16.004,58 CHF liczone za okres od 28 sierpnia 2020 r. do 5 lutego 2024 r. od kwoty wierzytelności dochodzonej wobec Banku w procesie sądowym z tytułu nieważności umowy kredytu, a wyrażonej w walucie CHF – odsetki te zostały przeliczone na kwotę 74.005,17 PLN po kursie średnim NBP z dnia potrącenia b.
na sam koniec wierzytelności dochodzone w procesie sądowym z tytułu nieważności umowy tj. 50.644,55 CHF przeliczone na kwotę 234.180,39 PLN po kursie średnim NBP z dnia potrącenia. Tak wskazane wierzytelności powodowie (pozwani na gruncie ww. procesu) potrącili we wskazanej wyżej kolejności z wierzytelnością Banku o zwrot kwoty nominalnie odpowiadającej kwocie wypłaconego kapitału kredytu tj. 268.108,66 PLN. Dalej wskazali, iż wskutek potrącenia wierzytelności wzajemnie umorzyły się do wysokości wierzytelności niższej. Oświadczenie zostało doręczone pozwanemu. Bezsporne, nadto dowód: odpis odpowiedzi na pozew (k. 986 – 993v.), oświadczenie powodów (k. 994), koperta (k. 995 – 995v.), tabela kursowa NBP z dnia 28.08.2020 r. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja wywiedziona przez pozwanego, pomimo podzielenia niektórych jej argumentów, nie zasługiwała na uwzględnienie, a zmiana wyroku Sądu I instancji wynikała jedynie ze złożonego przez stronę powodową oświadczenia o potrąceniu w osobnym postępowaniu. Na wstępie wskazać należy, iż postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c. , sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, Sąd Najwyższy stwierdził, iż sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji między innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07, OSN 2008/6/55). Innymi słowy, sąd apelacyjny - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów - może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować. Mając na uwadze powyższe oraz dokonując ponownej, merytorycznej oceny zasadności żądania pozwu przez pryzmat materiału dowodowego, który został zgromadzony w aktach sprawy, w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów dotyczących naruszenia prawa procesowego, gdyż dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny stanowić może podstawę dla rozstrzygnięcia żądań zgłoszonych w niniejszej sprawie. Podkreślenia wymaga bowiem to, iż prawidłowość zastosowania lub wykładni przepisów prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne zatem zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (por. wyrok SN z dnia 26 marca 1997 r. II CKN 60/97). Powyższe rodzi konieczność rozpoznania w pierwszym rzędzie zmierzających do zakwestionowania stanu faktycznego zarzutów naruszenia prawa procesowego (por. wyrok SN z dnia 7 marca 1997 r. II CKN 18/97). I tak, w pierwszej kolejności omówienia wymaga zarzut obrazy art. 189 k.p.c. W tym kontekście Sąd Apelacyjny zaznacza, że wbrew stanowisku strony pozwanej, samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda (wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia), przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Teza ta będzie aktualna zwłaszcza w tych sytuacjach, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego zważywszy na jego nieważność ex tunc. W przypadku, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego), sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Będzie tak zwłaszcza, gdy to pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów. W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi (dążącemu do wykazania, że nie jest on zobowiązany do świadczenia – a zwłaszcza, że kredytodawca nie ma prawa obliczać wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul umownych dotyczących przeliczania wartości świadczenia) interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, w świetle którego jest on dłużnikiem pozwanego. W realiach niniejszej sprawy powodowie, według treści zawartej umowy kredytu, nie wykonali zobowiązania zwrotu świadczenia, albowiem pozwany w dalszym ciągu traktuje ich jako swojego dłużnika (kredytobiorcę). W związku z powyższym wyrok ustalający nieważność umowy kredytu samoistnie przesądza o treści obowiązków powodów względem pozwanego, wywodzonych z tej umowy (a zatem wywoła skutek prewencyjny, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powodowie mieliby być pozywani o zapłatę długu wynikającego z umowy kredytowej). Już tylko ta kwestia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie pozwala na przyjęcie, by zasadnie zarzucono Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 189 k.p.c. Ponadto, uznanie zasadności żądań kredytobiorców o zasądzenie zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu zobowiązań zawartych w kwestionowanej umowie, z uwagi na przesłankową nieważność umowy, nie eliminowało poważnych wątpliwości co do obowiązywania spornej umowy, a to dlatego, że powództwo o zapłatę nie mogło dotyczyć przyszłych zobowiązań, obciążających powodów na podstawie spornej umowy. Skoro zatem ewidentnym celem powodów w niniejszym postępowaniu było doprowadzenie do podważenia ważności przedmiotowej umowy, a tym samym zakwestionowania podstaw prawnych zarówno dla spełnionych już świadczeń tytułem uiszczenia rat kredytowych, jak i dla rat, których termin płatności jeszcze nie nastąpił, to wyrok zasądzający zwrot zrealizowanych świadczeń, nie zakończyłby ostatecznie powstałego między stronami sporu. Zwrócenia uwagi wymaga również dominująca w orzecznictwie Sądu Najwyższego wykładnia art. 365 k.p.c. , zgodnie z którą moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (por. wyrok SN z 13 marca 2008, III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por. wyroki SN z 15 listopada 2007, II CSK 347/07 i z 19 października 2012, V CSK 485/11). Zasądzenie świadczenia, do spełnienia którego pozwany jest zobowiązany ze względu na stwierdzenie nieważności spornej umowy, nie wyczerpałoby więc interesu prawnego powodów, zagrożonych możliwością żądania przez bank dalszych świadczeń z tytułu spłaty kredytów i w tym zakresie nadal utrzymywałby się stan niepewności prawnej, co w obiektywny sposób usprawiedliwiało potrzebę domagania się przez powodów jednoznacznego przesądzenia kwestii ważności przedmiotowej umowy. Za chybione Sąd Apelacyjny uznał te wywody apelacji, które kwestionowały zasadność pominięcia przez Sąd Okręgowy dowodu z uzupełniającej opinii biegłego. Stosownie do treści art. 286 k.p.c. Sąd może zażądać ustnego lub pisemnego uzupełnienia opinii lub jej wyjaśnienia, a także dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. Środki te służą usunięciu wątpliwości nasuwających się w związku z treścią opinii i mogą zostać zastosowane wówczas, gdy złożona opinia jest niezupełna lub niejasna. Nie można także zapominać, że potrzeba powołania biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego przekonania strony, że wiedza fachowa biegłego danej specjalności jest konieczna dla wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy – por. uzasadnienia wyroków SA w Szczecinie z 30 listopada 2017 r., III APa 9/17, SA w Lublinie z 3 października 2019 r., III AUa 1029/18 czy SA w Białymstoku z 25 maja 2018 r., I AGa 85/18. Skarżący podnosi w apelacji w pierwszej kolejności, że dowód z uzupełniającej opinii biegłego został pominięty bez wydawania w tym zakresie odrębnego postanowienia, co pozostaje w oczywistej sprzeczności z aktami sprawy – vide postanowienie z dnia 13 lutego 2023 r., k. 822. Dodatkowo skarżący podnosi, że dowód ten miał na celu wykazanie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, wskazanych w piśmie z dnia 16 stycznia 2023 r. W kontekście powyższych twierdzeń wskazania wymaga, że dla oceny kwestionowanych przez powodów klauzul przeliczeniowych istotne jest – z punktu widzenia żądania o ustalenie nieważności umowy – czy w świetle treści umowy konsument znał mechanizm ustalania kursów w obowiązującej w banku Tabeli kursowej. Sam zaś sposób ustalania kursów walut obcych oraz rzetelność przyjętego przez bank wzorca szacowania wartości walut w toku wykonywania umowy, pozostaje zatem bez wpływu na ocenę klauzuli jako niedozwolonej. Tym bardziej na tą ocenę wpływu nie mają inne teoretyczne i oderwane od realiów niniejszej sprawy tezy dowodowe dotyczące kwestii szeroko pojętych kredytów frankowych oraz hipotetyczne scenariusze w których spłata kredytu jest dokonywana w oparciu o inny przelicznik niż wskazany w łączącej strony umowie. Sąd odwoławczy w pełni więc podziela stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym dowód ten jest nieistotny dla ustalenia okoliczności istotnych z punktu widzenia ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Z powyższych względów wniosek ten został również pominięty w postępowaniu apelacyjnym. Pozwany zdaje się nie dostrzegać, że wyznaczaną przez treść powództwa oś sporu między stronami i podstawę do formułowania zarzutów o nieważności tej czynności prawnej stanowił sposób konstrukcji poszczególnych postanowień analizowanej umowy kredytowej, a nie ekonomiczne aspekty ustalania kursów przez pozwany bank. Przedmiotowa ocena poszczególnych zapisów umów może być natomiast dokonana bez udziału biegłego, na podstawie analizy samej treści umowy. Z treści art. 385 2 k.c. wprost wynika, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zasady wykładni zgodnej z prawem europejskim wymagają, by norma ta była wykładana w kontekście treści art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13. Norma ta stanowi zaś, że nie naruszając przepisów art. 7 , nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Zatem obojętne pozostaje to, w jaki sposób po zawarciu umowy, w toku jej wykonywania, przedsiębiorca (w niniejszej sprawie pozwany bank) wykorzystywał klauzulę uznaną ab initio za nieuczciwą. Abuzywność postanowień umownych ocenia się bowiem według stanu na dzień zawierania umowy, a więc zdarzenia, które wystąpiły później pozbawione są jakiejkolwiek doniosłości procesowej. Konsument jest natomiast uprawniony do powoływania się w każdym czasie na zastosowanie w umowie niedozwolonych klauzul umownych i wynikający stąd zarzut nieważności czynności prawnej, a rozstrzygnięcie, czy sporne postanowienia umowne rażąco naruszają interesy powodów jest zastrzeżone do wyłącznej kompetencji sądu orzekającego. Ponadto w świetle konsekwentnego stanowiska powodów, w tym oświadczeń powodów złożonych na sądowych formularzach (k. 842 – 849) oraz podczas rozprawy w dniu 17 marca 2023 r. (k. 715v.), nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego także i to, że powodowie są świadomi konsekwencji uznania abuzywności postanowień umownych, a co za tym idzie – nieważności umów, zwłaszcza w zakresie konieczności dokonania pomiędzy stronami rozliczeń świadczeń uzyskanych w wyniku umowy, a także potencjalnego ryzyka wystąpienia przez pozwaną z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału i pomimo tej świadomości podtrzymali żądania stwierdzenia nieważności umowy. W tej sytuacji za zbędne należało uznać przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego celem dokonywania hipotetycznych przeliczeń świadczeń spełnianych przez powodów przy założeniu zastosowania określonych kursów waluty objętej klauzulą waloryzacyjną. Przechodząc dalej, pozwany sformułował zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 231 k.p.c. , skutkujących poczynieniem przez Sąd Okręgowy błędnych ustaleń faktycznych. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. , sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W orzecznictwie przyjmuje się, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby na podstawie tego materiału dowodowego w równym stopniu dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. np. wyrok SA w Warszawie z 30 marca 2021 r., V ACa 73/21, LEX nr 3174770; wyrok SA w Lublinie z 10 lutego 2021 r., III AUa 635/20, LEX nr 3147549; wyrok SA w Szczecinie z 29 października 2020 r., I AGa 91/19, LEX nr 3118248). Sąd odwoławczy ma ograniczone możliwości ingerencji w ustalenia faktyczne poczynione przez sąd pierwszej instancji na podstawie dowodów osobowych. Ewentualna zmiana tychże ustaleń może być dokonywana zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego z zeznań świadków i przesłuchania stron oraz oczywistej błędności oceny tegoż materiału (tak wyrok SA w Szczecinie z 28 października 2020 r., I ACa 153/20, LEX nr 3120508 oraz powołane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego). W ocenie Sądu Apelacyjnego, apelacja pozwanego nie zawiera jednak tego rodzaju zarzutów, które odpowiadałyby powyższym kryteriom prawnym i w związku z tym nie mogła doprowadzić do korekty zaskarżonego wyroku w oczekiwany przez skarżącego sposób. Sąd odwoławczy dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne co do okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (tj. treści umowy kredytowej z dnia 9 maja 2005 r. nr (...)- (...) ), świadczeń stron z niej wynikających, okoliczności, które towarzyszyły jej zawarciu oraz sposobu jej wykonania), zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania ( art. 387 § 21 k.p.c. ). W zdefiniowanym wyżej obszarze Sąd I instancji przeprowadził bowiem prawidłowo postępowanie dowodowe, w żaden sposób nie uchybiając przepisom prawa procesowego. Argumentacja tego Sądu odnośnie oceny dowodów jest kompletna i zindywidualizowana, uwzględnia wszystkie dowody przeprowadzone w sprawie, które poddane zostały odpowiedniej weryfikacji na tle całokształtu zgromadzonego materiału procesowego, a nadto zawiera logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski, co pozwala na jej pełną aprobatę. Nie ma zatem podstaw, by podważać adekwatność dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń co do treści przeprowadzonych dowodów. W ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. apelujący zarzucił Sądowi Okręgowemu dowolną ocenę materiału dowodowego, która polegała m.in. na zmarginalizowaniu zeznań świadków J. N. i R. C. i uznaniu ich zeznań za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Sadu Apelacyjnego zarzut ten nie zasługuje w żadnej mierze na uwzględnienie. Zeznania świadków okazały się bowiem rzeczywiście mało przydatne do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Świadkowie ci mówili raczej ogólnie o procedurach zawierania tego rodzaju umów i o praktykach z tym związanych, nie potrafili oni jednak odnieść się do konkretnego przypadku powodów, albowiem nie pamiętali okoliczności związanych z zawieraniem umowy. Świadek J. N. zeznała, że była doradcą w banku (...) i uczestniczyła w spotkaniach z klientami banku. Nie przypominała sobie jednak powodów i zawarcia z nimi umowy kredytu. Również świadek R. C. nie kojarzyła powodów i zawartej z nimi umowy kredytu. Jak zeznała, była zatrudniona na stanowisku menadżerskim, a szczegóły oferty były omawiane najczęściej przez doradcę kredytowego. Zatem wbrew podniesionemu zarzutowi zeznania tych świadków nie mają odpowiedniej mocy dowodowej w niniejszej sprawie. Nie można przyjąć, że z ogólnikowych relacji na temat praktyk w sprawie przedstawiania w banku kredytującym informacji w sprawie szczegółów oraz ryzyk związanych z zaciąganiem kredytów indeksowanych do walut obcych, można dokonywać ustaleń faktycznych, na podstawie art. 231 k.p.c. , w sprawie konkretnych czynności dotyczących wskazanych osób, zaciągających wszak indywidualny kredyt. Pozwany zarzuca wyrokowi Sądowi I instancji brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego i dowolną ocenę dowodów również poprzez zmarginalizowanie znaczenia dokumentów złożonych do akt sprawy, m.in. Umowy Kredytu wraz z załącznikami, wniosku kredytowego, karty wniosku kredytowego czy też aneksu do umowy. Zarzut ten na uwzględnienie nie zasługiwał. Sąd odwoławczy zauważa, że dowody te nie pozwalają na poczynienie odmiennych niż przyjęte przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych związanych z zakresem udzielonej powodom informacji dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu. Wskazać w tym miejscu należy, że ocena umowy pod kątem abuzywności ich zapisów winna być dokonywana zarówno na płaszczyźnie wyczerpującej informacji o ryzyku kursowym, a także kształtowania jej zapisów z uwzględnieniem zasady równowagi stron i jej zachwianiu w sytuacji, gdy jedna z nich (bank) gwarantuje sobie prawo do jednostronnego wpływu na zakres zobowiązania drugiej (konsumenta) poprzez kształtowanie tabeli kursowej. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne i ich ocenę prawną w zakresie pozyskania przez powodów informacji dotyczących ryzyka związanego z zawieraną umową, oraz uzależnienia wysokości wypłaconego kredytu i wysokości rat od tabeli kursowej banku. Podkreślenia wymaga, iż pozwany nie przedstawił dowodów na to, jaki był rzeczywisty zakres udzielonych powodom informacji. Skarżący powołał się także na to, że Sąd oparł swoje ustalenia głównie w oparciu o zeznania powodów niejako marginalizując pozostałe dowody. Nie można jednak zgodzić się z taką oceną. Zeznania powodów okazały się wartościowe z uwagi na to, że pamiętali oni okoliczności związane z zawarciem spornej umowy, a odmawianie im wiarygodności z tego tylko powodu, że zostały złożone przez osoby zainteresowane rozstrzygnięciem sprawy jest w świetle art. 299 k.p.c. niezasadne. W tym stanie rzeczy brak jest podstaw, by postawić Sądowi Okręgowemu zarzut, iż dokonał oceny dowodów z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego, czy też logiki. Wskazać należy, co istotne w tej sprawie, że z zeznań powodów wynika, że kredyt został przedstawiony jako najbardziej korzystny. Z ich przesłuchania nie wynika, by byli oni w pełni świadomi skali ryzyka walutowego związanego z zawartą umową i by w tym zakresie otrzymali wymaganą ze strony banku informację. Wprost przeciwnie z zeznań powodów wynika, że omawiając produkt bankowy doradca kredytowy nie wyjaśnił, że z kredytem tego typu wiąże się nieograniczone ryzyko kursowe polegające na zmianie wysokości salda zadłużenia oraz poszczególnych rat spłaty przy zmianie wartości waluty indeksacyjnej. Sposób ustalania kursów walut w Tabeli banku nie były omawiane z powodami, jak również nie została im zwrócona uwaga, iż wypłata i spłata kredytu będą następować w oparciu o dwa różne kursy waluty obcej. Bank nie zaoferował powodom wyczerpujących danych na potrzeby weryfikacji poziomu stabilności tej waluty, mającego wpływ na wysokość zobowiązania. Realizacja obowiązków informacyjnych (w tym dot. ryzyka kursowego, danych historycznych, symulacji na przyszłość) nie wyczerpała zapotrzebowania kredytobiorców na rzetelny komplet informacji w przedmiocie zaoferowanego produktu. Już tylko uzupełniająco Sąd Apelacyjny zauważa, iż gdyby nawet założyć, że powodom udzielono informacje o ryzyku walutowym w sposób wynikający z twierdzeń strony pozwanej, to i tak należałoby przyjąć, że zakres tych informacji nie był wystarczający dla podjęcia przez powodów świadomych i rozważnych decyzji. W tym celu konieczne byłoby przekazanie konsumentom rzetelnych informacji o nieograniczonym ryzyku kursowym, jego możliwej skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania powodów w całym okresie kredytowania. Nie sposób zatem uznać, że bank wypełnił ciążący na nim obowiązek informacyjny. Natomiast odnosząc się do prawidłowości oceny Sądu Okręgowego, że uprawnienie pozwanego do ustalania kursów tabelarycznych nie doznaje żadnych ograniczeń, wskazać należy, iż w umowie nie zostały określone, ani też ujawnione zasady, na jakich pozwany ustala wartość walut podawanych każdego dnia w tabelach kursów. Brak jakiejkolwiek informacji czy odesłania do źródła jej uzyskania na temat sposobu kształtowania kursu. W tym miejscu wskazać zatem należy, że uwarunkowania rynkowe, które mają wpływ na wyliczenie kursu walut, nie zmieniają takiego stanu rzeczy, że mimo stosowania powszechnie przez banki i podmioty trudniące się wymianą walut takich samych zobiektywizowanych reguł, kursy walut ustalane są przez nie na różnym poziomie. Świadczy to o tym, iż pozwany bank miał dowolność w ustalaniu kursu walut. Czynność ta dokonywana jest też jednostronnie, bez określonych jasno kryteriów, na co wskazał Sąd pierwszej instancji w swoim uzasadnieniu. Świadczy to o tym, iż pozwany bank miał dowolność w ustalaniu kursu walut, chociaż nie pozostaje to w całkowitym oderwaniu od uwarunkowań rynkowych. Za chybiony należy uznać także zarzut dotyczący tego, że Sąd nieprawidłowo ustalił, że postanowienia umowy nie podlegały indywidualnym negocjacjom. Z zeznań powodów wynika, że nie mieli możliwości negocjowania jakichkolwiek jej postanowień. Apelujący wskazując na możliwość negocjacji postanowień umownych, wskazał, że sam rodzaj kredytu i jego waluta były indywidualnie uzgodnione: powód miał bowiem możliwość wyboru kredytu w PLN lub też w innej walucie; mógł również zarówno przy zawieraniu Umowy Kredytu, jak i na każdym etapie jej wykonywania, uzgodnić z Bankiem, że kredyt będzie spłacany bezpośrednio w CHF. Argumentował, że nie sam fakt modyfikacji określonej klauzuli ma istotne znaczenie, lecz możliwość dokonania takiej zmiany i faktycznego wpływu na treść postanowienia. Apelujący wskazując na możliwość negocjacji postanowień umownych wskazał na treść karty wniosku kredytowego, w której w punkcie IX znajduje się proponowane przez klienta modyfikacje w umowie. Ze skarżącym nie sposób się zgodzić. Ciężar udowodnienia, że sporne postanowienia zostały indywidualnie uzgodnione spoczywa na pozwanym banku, który winien wykazać, że wskazane postanowienia zostały wypracowane w drodze wspólnych negocjacji. Powołanie się na treść wniosku kredytowego temu nie odpowiada. Sporna umowa była typową umową adhezyjną, a pozwany bank nie wykazał, aby było inaczej. Nie ma także racji skarżący, że Sąd niewłaściwie ustalił, że zostały naruszone dobre obyczaje i rażąco naruszono interesy powoda. W tym zakresie należy wskazać przede wszystkim, że kwestia ta jest przedmiotem oceny prawnomaterialnej, a nie ustaleń faktycznych. Antycypując dalsze wywody, Sąd Apelacyjny podziela ocenę Sądu pierwszej instancji umotywowaną orzecznictwem Sądu Najwyższego, że postanowienia umowy lub wzorca ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w stosunku do złotych bez wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron. Ponadto, zdaniem Sądu Apelacyjnego właściwa jest konstatacja, że skonstruowanie przez bank umowy zawierającej postanowienia niedozwolone niewątpliwie rażąco narusza interes konsumenta. Reasumując, Sąd odwoławczy uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. 235 2 § 1 pkt 1 – 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. , przyjmując jednocześnie, iż skarżący nie wykazał błędów, które w świetle art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 231 k.p.c. podważałyby zaprezentowaną przez Sąd Okręgowy ocenę dowodów, zamiast tego ograniczając się do przedstawienia własnej, alternatywnej wersji oceny dowodów, co zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą nie mogło doprowadzić do podważenia ustalonego stanu faktycznego. Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, warto podkreślić, że w zasadzie wszystkie postawione przez pozwany bank zarzuty były już poddane wielokrotnej analizie na gruncie podobnych spraw. Ich ocena jako bezzasadnych jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowana. Ani okoliczności rozpoznawanej sprawy, ani argumentacja strony skarżącej nie dały podstaw do odejścia od utrwalonej linii orzeczniczej, stąd też argumentacja zamieszczona w dalszej części uzasadnienia stanowi powtórzenie, podtrzymanie i co najwyżej rozwinięcie tez wypracowanych już w orzecznictwie, które skarżący bezskutecznie próbował podważyć. W tym miejscu Sąd Apelacyjny odsyła przykładowo do swoich wyroków z 24 czerwca 2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412; z 28 kwietnia 2022r., I ACa 811/21; z 29 kwietnia 2022 r., I ACa 701/21, z 18 listopada 2022 r., I ACa 362/22, z 20 grudnia 2022r. I ACa 491/22, z 20 grudnia 2022r. I ACa 529/22, zastrzegając jednocześnie, że stanowią one jedynie jedne z wielu orzeczeń dotyczących nieważności umów kredytów waloryzowanych do franka szwajcarskiego z uwagi na nienależyte wypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych oraz abuzywność klauzul umownych. Sąd rozpoznający apelację w niniejszej sprawie podziela wyrażone w tych sprawach poglądy w zakresie zbieżnym z zakresem argumentacji Sądu I instancji, przedstawioną w nich analizę orzecznictwa europejskiego i sądów polskich, w związku z czym w niniejszym uzasadnieniu w sposób obszerny znalazły się również tezy zaczerpnięte z uzasadnień wskazanych orzeczeń. Przypominająco wskazać należy, że z art. 385 1 § 1 k.c. wynika, iż badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Przede wszystkim należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art. 385 1 § 1 zdania drugiego k.c. nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c. Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedopuszczalne (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1.
musi wystąpić przesłanka pozytywna z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c. , a mianowicie naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2.
nie może wystąpić przesłanka negatywna z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c. , to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3.
nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c. , czyli określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Zaakcentowania wymaga również, że możliwość zawierania kredytów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej jest obecnie powszechnie aprobowana w judykaturze. Tym samym nie można uznać, że wprowadzenie do umowy kredytu mechanizmu indeksacji sumy zadłużenia i każdej z rat do waluty obcej miałoby samo przez się prowadzić do nieważności umownych postanowień indeksacyjnych, czy też całej umowy. Sama klauzula indeksacji kredytu do waluty obcej (abstrahując w tym momencie od konkretnego ukształtowania takiej klauzuli w danej umowie co do jej treści, w tym odnośnie związanego z nią ryzyka kursowego), jest dopuszczalna w świetle zasady swobody umów unormowanej w art. 353 1 k.c. Takie stanowisko wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego, niezależnie od tego czy chodzi o umowy zawarte przed zmianą treści art. 69 ustawy Prawo bankowe , czy też po jego nowelizacji, w ramach której dodano art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego , stanowiący, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności – w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo – odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Sąd odwoławczy nie podzielił zatem stanowiska Sądu I instancji odnośnie nieważności umowy na podstawie art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. uznając, że umowa kredytu nie jest sprzeczna ani z ustawą ani z zasadami współżycia społecznego, ani też nie miała na celu obejścia ustawy. Była odmianą umowy kredytu uregulowanej w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego . Na dopuszczalność zawierania umów indeksowanych czy denominowanych walutą obcą wskazywał wielokrotnie Sąd Najwyższy. Umowa zawarta między stronami określała kwotę i walutę kredytu, zasady i termin spłaty, wysokość odsetek i przewidywała oprocentowanie oraz harmonogram spłat. Umowa kredytu, w tym również umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej, została uregulowana w rozdziale 5 ustawy Prawo bankowe . Jest to umowa nazwana, której essentialia negotii zostały określone w ustawie. Zgodnie z zasadą swobodą umów strony mogą ułożyć łączący je stosunek prawny, w tym kredytowy, według swego uznania. Nie było więc przeszkód, aby strony określiły taki sposób waloryzacji kwoty udzielonego kredytu, jak poprzez porównanie jej do wartości innej waluty, w tym wypadku CHF. Nie sprzeciwia się temu ani ustawa, ani zasady współżycia społecznego, ani natura umowy kredytu. Do elementów przedmiotowo istotnych wskazanych w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego należy zobowiązanie banku do oddania do dyspozycji kredytobiorcy, na czas oznaczony w umowie, określonej kwoty środków pieniężnych, z przeznaczeniem na ustalony cel, zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z kredytu na warunkach określonych w umowie i do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, w oznaczonych terminach spłaty oraz do zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Dodatkowo w odniesieniu do kredytów indeksowanych oraz denominowanych przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a dodany ustawą z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy Prawo bankowe ( Dz. U. z 2011r. Nr 165, poz. 984) wprowadza dodatkowe elementy w postaci wskazania innej waluty niż polska oraz obowiązek wskazania zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu walut, na podstawie którego obliczana jest wartość kredytu, transz i rat oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty lub spłaty kredytu. Umowa kredytu zawarta z powodami zawierała wszystkie te elementy, co przeczy ich tezie o jej sprzeczności z ustawą; nadto wprowadzenie do systemu prawnego zacytowanych wyżej przepisów dodatkowo potwierdza dopuszczalność zawierania umów kredytu indeksowanego do waluty obcej. W odniesieniu do kredytów zawartych w okresie wcześniejszym, jak umowa będąca podstawą sporu, ich ważność potwierdza w istocie art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw . Nadto w dacie zawarcia umowy kredytu podstawę prawną działania Banku stanowiła ustawa Prawo dewizowe , w oparciu o którą banki mogły udzielać kredytów i pożyczek w walutach obcych bez uzyskiwania dodatkowych zezwoleń. Wyjaśnić należy, że konstrukcję kredytu taką, jaką zawarły strony, dopuścił w swym orzecznictwie także Sąd Najwyższy. Już w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14, wskazano, że umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną. W art. 69 ust. 2 prawa bankowego ujęto, jakie niezbędne (obligatoryjne) postanowienia powinny być zawsze ujawnione w umowie kredytu. Nie wszystkie z tych elementów stanowią essentialia negotii umowy kredytowej. Elementów konstrukcyjnych tej umowy należy poszukiwać w treści art. 69 ust. 1 Prawa bankowego . Oznacza to, że - używając skondensowanej formuły - bank zobowiązuje się do wydania określonej sumy pieniężnej, a kredytobiorca - do zwrotu wykorzystanej sumy kredytu i zapłacenia odsetek kapitałowych. Sąd Najwyższy stwierdził w uzasadnieniu powołanego wyroku, że umowa kredytu indeksowanego mieści się w ramach konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant. Również w doktrynie nie ma wątpliwości co do tego, że istnieje możliwość zastosowania indeksacji jako sposobu wyrażenia wysokości zobowiązania (zob. Z. Ofiarski: Komentarz do art. 69 ustawy Prawo bankowe, System Informacji Prawnej LEX). Podobne zapatrywanie wyrażane jest również w orzecznictwie sądów powszechnych (np. wyrok Sąd Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 czerwca 2017 r., I ACa 456/16). Zdaniem Sądu odwoławczego, umowa kredytu zawarta przez strony odpowiada definicji umowy kredytu indeksowanego wypracowanej w orzecznictwie i w doktrynie, mieści się w konstrukcji ogólnej kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant ( art. 3531 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego ), wobec czego twierdzenia o nieważności umowy z uwagi na sprzeczność z prawem pozostawały - w ocenie Sądu - pozbawione podstaw. Sąd podzielił stanowisko, iż należy rozróżnić zarzuty wywodzone w oparciu o art. 58 § 2 k.c. od zarzutów związanych z zastosowaniem klauzul abuzywnych z tego względu, iż do oceny tych ostatnich może dojść jedynie w sytuacji ważności umowy w świetle art. 58 k.c. Gdyby miało być inaczej, nie byłoby podstaw do ustanowienia regulacji szczególnej, jaką pozostaje art. 385 1 i n. k.c. Tym samym, w razie podzielenia argumentów o abuzywności postanowień umownych, ich konsekwencji należy poszukiwać w art. 385 1 k.c. , odwołującym się do zakresu związania konsumenta poszczególnymi postanowieniami umownymi, nie zaś do art. 58 k.c. Sąd Okręgowy zasadnie zatem przyjął, że zawarte w przedmiotowej umowie klauzule przeliczeniowe kształtowały prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy ( art. 385 1 § 1 k.c. ), co ostatecznie doprowadziło do potraktowania tych postanowień umownych jako niedozwolonych. Przede wszystkim zaznaczenia wymaga, że kwestia posiadanego przez powodów statusu konsumenta w rozumieniu art. 22 (
1) k.c. nie jest kwestionowana przez pozwanego w apelacji. W związku z powyższym zwrócić należy uwagę na to, że w aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano (istotne dla wykładni i zastosowania prawa materialnego także w niniejszej sprawie) rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13). Ze względu na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30 z późn. zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, Sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w tych rozstrzygnięciach. Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr 2. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (por. np. wyroki ETS z 13.03.1997 r., C-197/96, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:1997:155; z 13.07.2000 r., C-160/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:2000:410; z 18.01.2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35 wyrok z 5.10.2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, Pfeiffer i inni przeciwko Deutsches Rotes Kreuz, Kreisverband Waldshut eV, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany w dalszym toku niniejszego wywodu mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd, stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego. Uwzględniając zatem wiążącą sądy polskie wykładnię przepisów dyrektywy 93/13, wynikającą z judykatów TSUE wydanych na tle umów kredytu zawierających ryzyko kursowe (walutowe), zgodzić należy się z Sądem I instancji, że abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się przede wszystkim w tym, iż kredytujący bank, narzucając postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat z tytułu spłaty kredytu. Wskazać należy, że powodowie, zgodnie z § 9 pkt 9 umowy oraz treścią załącznika nr 7 do umowy zobowiązani byli dokonywać spłat kredytu w złotych polskich, przy czym przeliczenie rat wyrażonej w CHF miało być dokonywane po kursie sprzedaży waluty obowiązującym w banku w dniu dokonywania spłaty, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) SA ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalenia kursów walut obowiązujących w banku. Nie mieli zatem możliwości spłaty kredytu w walucie obcej. Zadysponowanie wypłaty kredytu w walucie polskiej przez powodów nie uchyla abuzywności postanowienia polecającego stosować mechanizm przeliczenia wartości kredytu przy zastosowaniu kursu kupna waluty zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) SA ., której mechanizm ustalania nie był znany powodom. Sposób przeliczenia kredytu i zobowiązania powodów nie jest precyzyjny i klarowny, a zawiera jedynie datę i rodzaj kursu, w żaden sposób nie precyzując, jak działa mechanizm wyliczania kursu „obowiązującego w Tabeli kursów walut”. To w tym właśnie w sposobie przeliczenia kredytu i rat upatrywać należy naruszenia zasady dobrych obyczajów oraz sprzeczności z interesem powodów jako konsumentów. Odnosząc się do powyższej wadliwości klauzul przeliczeniowych, Sąd Apelacyjny wskazuje, że posługiwanie się przez pozwanego po pierwsze kursami kupna/sprzedaży CHF ustalanymi jednostronnie przez bank, pochodzącymi z jego Tabeli kursów, po drugie zaś różnymi kursami dla różnych przeliczeń, o czym stanowią poszczególne zapisy umowy i załącznika nr 7 pozostaje rażąco sprzeczne z interesem powodów - konsumentów oraz dobrymi obyczajami. Kursy kupna i sprzedaży walut (dewiz) ustalane były przez bank, który nie wskazał ani w samej umowie kredytu, ani w jej załącznikach metody wyliczania tych kursów, poddającej się weryfikacji. Sąd odwoławczy zauważa, że posłużenie się przez strony konstrukcją klauzuli waloryzacyjnej, w tym walutowej, pozostaje dopuszczalne i jest szeroko stosowane w praktyce banków ze względu przede wszystkim na potrzebę ograniczenia niekorzystnych dla obu stron skutków zmiany wartości pieniądza polskiego, w którym kredyt zostaje udzielony, a nawet bywa spłacany w ratach przeliczanych przy wykorzystaniu bieżącego notowania złotego do innej waluty. Wykorzystywane są zwykle w tym celu waluty stabilniejsze niż złoty, mniej podatne na trendy występujące w koniunkturze gospodarczej, wpływające na procesy inflacyjne pojawiające się od wielu lat w gospodarce krajowej. W orzecznictwie akcentuje się przy tym, że kredyty bankowe udzielane konsumentom ukierunkowanym na pozyskanie środków pieniężnych na sfinansowanie zakupu dóbr zaspakajających podstawowe potrzeby człowieka nie powinny przybierać postaci spekulacyjnej, umożliwiającej bankom większe znacznie zyski niż to wynika z ryzyka zmienności kursów walut stosowanych w różnych odmianach waloryzowania ich wysokości, w tym ich indeksacji do franka szwajcarskiego. Przeciwko spekulacyjnemu charakterowi tych kredytów zostały w szczególności wprowadzone postanowienia dyrektywy 93/13, obowiązek respektowania których spoczywa też na bankach i przejawia się w konieczności zapewnienia konsumentom ochrony co najmniej w zakresie, który w tej dyrektywie został przewidziany i jest egzekwowany przez TSUE oraz sądy państw członkowskich. Zastosowanie walutowych klauzul indeksacyjnych powinno więc opierać się na takim ich zapisaniu, by zmienność kursu waluty obcej została wyznaczona przez element zewnętrzny i możliwie obiektywny w stosunku do stron umowy tego rodzaju, określany przez instytucje finansowe spełniające kryteria bezstronnego działania w stosunku do banku udzielającego takiego kredytu. Jak wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu ar. 385 1 k.c. (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Zamieszczenie w umowie takiej klauzuli nie może zostać uznane za działanie pozostające w granicach swobody umów z art. 353 1 k.c. , lecz za rażące przekroczenie tej granicy. Z zakwestionowanych postanowień wynika, że przeliczanie raty kredytu miało odbywać według tabeli kursowej banku. W dacie uruchomienia kredytu bank stosował kurs kupna waluty według Tabeli kursów z tego dnia, zaś w dacie spłaty rat kapitałowo-odsetkowych stosował kurs sprzedaży waluty według Tabeli kursów z tego dnia. Zastosowanie innego kursu dla przeliczenia kredytu uruchamianego – kursu kupna oraz innego kursu dla przeliczenia kredytu spłacanego – kursu sprzedaży prowadzi do uzyskania przez Bank dodatkowej korzyści finansowej wynikłej z różnicy między tymi kursami. Na tym polega istota tzw. spreadu walutowego. Redagując w taki sposób postanowienia umowne, bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. W żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Bank jako instytucja finansowa - w przeciwieństwie do konsumentów - dysponuje profesjonalną wiedzą na temat funkcjonowania rynku walutowego, pozycji franka szwajcarskiego, istotnych wskaźników makro- i mikroekonomicznych wpływających na kurs złotego do innych walut. Wzrost kursu CHF powodował jednocześnie wzrost kwoty głównej kredytu (zadłużenia z tytułu kapitału), a przez to wzrost kapitałowej części raty, dodatkowo zaś istotnie podwyższał odsetki i marżę (prowizję) należną bankowi, które naliczane były nie od wyjściowego kursu kupna, lecz od aktualnego na dzień spłaty raty kursu sprzedaży CHF. W efekcie powodowie nie tylko spłacali kapitał wyższy o kilkadziesiąt procent w stosunku do wysokości zaciągniętego kredytu, ale dodatkowo płacili odsetki naliczone od takiej wyższej podstawy, a nie od kwoty rzeczywiście przekazanej mu przez bank do korzystania. Zastrzegając sobie prawo posługiwania się własnymi tabelami kursowymi, bank dodatkowo mógł zwiększać swoje zyski, ustalając kurs powyżej kursu kantorowego. Tymczasem przy tak dużych kwotach zobowiązania nawet groszowe różnice na kursie CHF przynosiły bankowi istotne dodatkowe korzyści. Nadto zgodzić trzeba się z argumentacją, że bank przyznał sobie prawo do arbitralnego decydowania o wysokości rat, które powodowie mieli spłacać. Wbrew zaś odmiennym twierdzeniom pozwanego, Sąd odwoławczy uznał, że klauzule ryzyka wymiany nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym dla konsumenta językiem - w znaczeniu nadanym tym pojęciom przez art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. Oceniając postanowienie umowne, należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (wyroki TSUE z dnia 14 marca 2013 r. C-415/11 oraz z dnia 26 stycznia 2017 r., C-421/14). Postanowienie umowne jest ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami wtedy, gdy za jego pomocą przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki w sposób, który jest wyrazem nielojalności polegającej na nieuwzględnieniu słusznych interesów konsumenta. Rażąco narusza interesy konsumenta postanowienie powodujące znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Taka sytuacja z przyczyn opisanych powyżej miała miejsce w niniejszej sprawie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego kwestionowane jako abuzywne postanowienia umowne regulujące przeliczanie kwoty kredytu i rat kredytu oraz wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN, w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF nie są postanowieniami dodatkowymi, lecz określają główne świadczenie powodów. Z utrwalonego już orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wynika, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, w tym wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 44). Wykładnia literalna i celowościowa norm z art. 69 ust. 1 i 2 PrBank wskazuje, iż już w momencie zawarcia umowy kwota zobowiązania kredytowego powinna zostać wyraźnie oznaczona w treści umowy (zob. w szczególności art. 69 ust. 2 pkt 2). Nie powinno budzić zatem wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorcy. Klauzula denominacyjna służyła ustaleniu ostatecznej wartości świadczenia banku na rzecz kredytobiorcy (bank wypłacić miał świadczenie w PLN o wartości ustalanej według kursu obowiązującego w dniu wypłaty) i świadczenia kredytobiorcy (wartość raty ustalana była według kursu obowiązującego w dniu spłaty). Z perspektywy określenia wartości świadczenia kredytobiorcy, klauzula denominacyjna miała służyć określeniu wysokości raty, która następnie była przeliczana na PLN według kursu obowiązującego w chwili świadczenia. Nie można przyjmować, że kredyt objęty sporem był kredytem walutowym (w którym zarówno świadczenie kredytodawcy jak i kredytobiorcy oznaczone było w walucie obcej). Wskazać należy, że klauzule spreadowe były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego), odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę), traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 3851 k.c. (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, Legalis nr 1892834, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, Legalis nr 1966950, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, Legalis nr 2277328). Zaznaczyć trzeba, że klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia wypłaconego przez bank kredytobiorcy w walucie krajowej na walutę obcą przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez bank w dacie wypłaty środków, będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art. 385 1 k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób ( art. 385 1 zdanie ostatnie k.c. ). Wyjaśniono bowiem w judykaturze, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł kontrahent oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (zob. uzasadnienie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Niewątpliwie w sprawie niniejszej nie było to możliwe. W umowie nie przedstawiono mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe poczynienie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości czy też weryfikacji zgodności z umową sposobu ustalenia kursu (a w konsekwencji ustalenia wartości świadczenia obciążającego kredytobiorcę). Zapisy umowy były zatem niejednoznaczne. Odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z aktualnego orzecznictwa TSUE, nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Pozwany, jako strona, na której - stosownie do art. 6 k.c. - spoczywał ciężar dowodu, powinien zatem wykazać w niniejszej sprawie, jakie konkretnie dane udostępnił powodom przed zawarciem umowy kredytu indeksowanego do waluty CHF, jak również jaki zakres informacji, dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zaciąganego zobowiązania (a pośrednio na stan jej interesów finansowych w wyniku wykonania umowy), odpowiadał wiedzy posiadanej przez bank w chwili zawierania umowy. Dopiero taki materiał procesowy mógł otwierać podstawę do oceny, czy dane te z perspektywy wzorca konsumenta rozsądnego i uważnego, były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w związku z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13. W niniejszej sprawie nie przedstawiono żadnego dowodu, który obrazowałby sposób przekazania takich informacji ani możliwość ich właściwego zrozumienia przez powodów. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany nie zaoferował materiału dowodowego, który pozwalałby na przyjęcie, że klauzule dotyczące omawianych kwestii zostały sporządzone z zachowaniem wymaganych wzorców przejrzystości, tj. że powodowie zostali należycie poinformowani o ryzyku walutowym związanym z zaciąganym zobowiązaniem. W tej sytuacji nie sposób przyjąć, by powodowie mogli zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał, zwłaszcza, że z materiału procesowego nie wynika, by sam kredytodawca w chwili udzielenia kredytu miał świadomość (zakładał), że istnieje realne ryzyko gwałtownych i radykalnych zmian kursowych, w skali jaka wystąpiła w rzeczywistości (a zatem by przewidywał, że wskutek przyszłych niespodziewanych procesów na rynku walutowym dojdzie do istotnych zmian, jeśli chodzi o kurs PLN do CHF). Nadto, zaakcentować należy, że spoczywający na banku obowiązek informacyjny, wynikający z treści zawartej umowy kredytowej oraz ze szczególnej pozycji i roli banku, jako instytucji zaufania publicznego, tudzież podmiotu wysoce profesjonalnego o szczególnej strukturze i umiejscowieniu także w systemie prawa, miał charakter kwalifikowany i nie można go było ograniczać do umożliwienia klientom zapoznania się z wszelkimi aspektami dokonywanych z nimi czynności bankowych, a konieczne było przekazanie pozytywnej wiedzy, uwzględniającej kontekst gospodarczy i okres spłaty kredytu, co do możliwych zagrożeń, przykładowo, że utrzymujący się na niskim poziomie od dłuższego czasu kurs franka szwajcarskiego może ulec nieograniczonemu podwyższeniu, czy też przedstawienie symulacji obciążeń klientów spłatami kredytu (przy założeniu, że wzrost ten będzie bardzo gwałtowny) w zestawieniu z obciążeniami, jakie występowałyby w przypadku zwarcia klasycznej umowy kredytowej w walucie polskiej. Niezbędnym było również uświadomienie powodom, jakie konsekwencje wywoła powierzenie bankowi uprawnienia do samodzielnego wyznaczania kursu waluty CHF w zakresie marży. Nie dopełniając tych obowiązków, bank nadużył i wykorzystał zaufanie powodów jako jego kontrahentów, obciążając ich obowiązkiem świadomego i krytycznego podejścia do oferty banku. Taka postawa banku, wykorzystująca przewagę informacyjną na etapie zawierania umowy, pozostaje – zdaniem Sądu Apelacyjnego – w sprzeczności z zasadą lojalności kontraktowej i jako dotykająca życiowych interesów konsumentów musi być uznana za naruszająca klauzulę dobrych obyczajów. Sąd Apelacyjny zwraca przy tym uwagę, że już samo porównanie skutków ekonomicznych obowiązywania kwestionowanych postanowień umownych prowadzi do przyjęcia, iż w realiach niniejszej sprawy doszło do naruszenia równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (por. wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 r., C-229/19). Jak wskazuje się w judykaturze europejskiej, warunki umowy kredytu denominowanego/indeksacyjnego, powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (por. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie przedstawiono natomiast żadnych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, że pozwany mógł racjonalnie przewidywać, iż powodowie, po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziliby zgodę w drodze indywidualnych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. Tymczasem w przypadku klauzul nakładających na konsumenta ryzyko niekorzystnych zmian kursowych (a więc zarówno klauzuli denominacyjnej, jak i indeksacyjnej) przedsiębiorca powinien przedstawić dokładne i wyczerpujące informacje co do ryzyka kursowego, pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania umowy (por. postanowienie TSEU z 6 grudnia 2021 r., C-670/20). W okolicznościach niniejszej sprawy nie można przyjąć, że powodowie świadomie przyjęli klauzulę ryzyka walutowego w sytuacji braku odpowiedniej informacji o takim ryzyku. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że ukształtowana przez bank treść umowy kredytowej i niewypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych o możliwej, rażącej dysproporcji świadczeń, przemawia za przyjęciem abuzywnego charakteru zawartej w umowie klauzuli indeksacyjnej z uwagi na jej sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów powodów. Za spełnioną należało także uznać przesłankę w postaci braku indywidualnego uzgodnienia zawartych w łączącej strony umowie klauzul waloryzacyjnych. W tym kontekście Sąd Apelacyjny wyjaśnia, że ustalenie dotyczące braku możności negocjowania poszczególnych postanowień umowy odnosić należy do treści art. 385 1 § 3 i 4 k.c. (odczytywanych w kontekście jurydycznej treści normy art. 3 ust 2 zd. 3 Dyrektywy 93/13/EWG, zgodnie z którym jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim). Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego wcześniej na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art. 385 1 k.c. interpretowany w kontekście art. 3-6 Dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania powinien przedstawić fakty i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul. Przypomnieć też należy, że zgodnie z art. 3 ust. 2 zdanie drugie Dyrektywy 93/13, fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Tak jest niewątpliwie w niniejszej sprawie, która dotyczy umowy kredytu adresowanej do nieokreślonego kręgu konsumentów i opartej o sformatowane wcześniej postanowienia. Dokonując interpretacji normy art. 3 Dyrektywy 93/13, w judykaturze TSUE wyjaśniono też, że jej brzmienie powoduje, iż sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie stanowiącej, iż na jej mocy tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane (por. np. postanowienie TSUE z 24 października 2019, C-211/17, Dz.U.UE.C 2020, nr 45, poz. 8). W realiach niniejszej sprawy skarżący nie prezentuje żadnych twierdzeń, z których wynikałoby, że powodowie posiadali rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych. Co więcej, na co zwrócono uwagę powyżej, przesłuchanie strony powodowej nie pozostawia wątpliwości, że przedmiotowa umowa kredytu jest typową umową adhezyjną. Powodowie wprost zeznali, że nie negocjowali żadnych postanowień umowy. Wbrew błędnemu przekonaniu pozwanego, możliwość wyboru rodzaju kredytu, waluty, w jakiej kredyt został udzielony, czy waluty spełnienia świadczenia, nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego rodzaju produktu bankowego (to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej) od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie powodowie, wyrażając wolę zawarcia umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego, nie mieli wpływu na kształt poszczególnych postanowień umowy uznanych za niedozwolone klauzule umowne. Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości, mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna. Zdaniem Sadu Apelacyjnego, bezprawności klauzuli walutowej nie znosi art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 r. Ustawa ta weszła bowiem w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono również, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego , w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a . Nie mogą natomiast stanowić argumentu, że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.). Pogląd taki znalazł również potwierdzenie w powoływanym już wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20), w którym między innymi wskazano, że „wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego”. Uwzględniając powyższą argumentację prawną, Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 385 1 k.c. Nadto, chybione były te zarzuty apelującego, w których podważał on wpływ klauzuli przeliczeniowej na ważność umowy. Zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w PLN, w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta, stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy. Stanowisko to jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowane (por. np. wyroki z 24.06.2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412; z 29.07.2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560; z 23.11.2021 r., I ACa 590/21; z 20.12.2021 r., I ACa 605/21; z 20.12.2021 r., I ACa 705/21; z 22 marca 2022 r., I ACa 324/20, czy z 7 kwietnia 2022 r., I ACa 599/21). Wprawdzie w świetle art. 385 1 § 2 k.c. , jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jeżeli jednak eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. W świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jak wynika z pkt 1 sentencji wyroku TSUE z 3 października 2019 r., C-260/18 wydanego w sprawie Kamila i Justyny Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. W świetle uzasadnienia wyroku SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 52 i z 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). W uzasadnieniu wcześniejszego wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, SN również wskazał że choć w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczało się uzupełnianie niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c. , to obecnie dominuje zasługujący na podzielenie pogląd, że art. 385 (
1) § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego . Reasumując, Sąd Najwyższy podzielił stanowisko wyrażone w swoim wyroku z 29 października 2019 r., IV CSK 308/18, co do dwóch możliwości rozstrzygnięcia: 1. stwierdzenia nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego; 2. przyjęcia, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Dalej Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Wzywając stronę umowy - kredytobiorcę - konsumenta do zajęcia stanowiska sąd powinien poinformować go - mając już ustalone okoliczności faktyczne sprawy i dokonaną jej ocenę prawną - o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy, a konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 lutego 2013 r., C 472/11, Banif Plus Bank Zrt przeciwko Csabie Csipailowi, pkt 31, 35, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 27/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Dotychczasową linię orzeczniczą kontynuują tezy wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 29.04.2021 r., C-19/20, I.W. I R.W. przeciwko Bank BPH S.A., LEX nr 3166094, o czym wobec treści art. 20 zdania piątego statutu TSUE świadczy wydanie tego rozstrzygnięcia bez opinii rzecznika generalnego (zob. R. Maruszkin, Wyrok w sprawie frankowiczów: komu przyniósł korzyść? Omówienie wyroku TS z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank BPH), LEX nr 151384562). W pkt 85 powyższego wyroku Trybunał Sprawiedliwości wyraźnie wskazał, że jeżeli sąd krajowy uzna, iż zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego go prawa krajowego utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu (zob. wyrok z dnia 3 października 2019 r., Dziubak, C-260/18, EU:C:2019:819, pkt 43). W przedmiotowym postępowaniu powodowie, reprezentowani przez zawodowego pełnomocnika, w sposób jednoznaczny powoływali się na nieważność umowy zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego, co oznaczało, iż wykluczyli możliwość zastosowania rozwiązania polegającego na zastąpieniu postanowień uznanych za abuzywne ustawowymi przepisami dyspozytywnymi, zwłaszcza, że brak jest odpowiednich przepisów określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytowych. Nadto, Sąd Okręgowy na rozprawie w dniu 17 marca 2023 r. pouczył powodów o skutkach ustalenia nieważności umowy, po czym złożyli oni oświadczenie, że są świadomi skutków, jakie pociąga za sobą dochodzone przez nich roszczenia. Oświadczenie to zostało przez nich złożone także pisemnie na specjalnie przygotowanym formularzu (k. 842 – 849). Stanowisko to strona powodowa podtrzymała na etapie postępowania apelacyjnego, konsekwentnie domagając się oddalenia apelacji banku. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powyższe postępowanie strony powodowej stanowi wystarczający przejaw świadomej jej woli wyeliminowania z obrotu prawnego umowy kredytu z uwagi na zawarte w niej postanowienia uznane za niedozwolone. Reasumując, Sąd Apelacyjny uznał, że powodowie, mając czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i świadomość skutków, jakie wiążą się z utrzymaniem w mocy pozostałych postanowień umownych, wybrali dla siebie rozwiązanie najkorzystniejsze. Nie można przy tym pomijać orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w dniu 18 listopada 2021 r., odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Rejonowego dla Warszawy - Woli w Warszawie, stwierdził, że artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Trybunał wskazał również, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron (wyrok TSUE z 18 listopada 2021, sygn. C-212/20). Stosownie więc do tego stanowiska, przepisy kodeksu cywilnego normujący reguły wykładni oświadczeń woli, nie mogą służyć do naprawiania nieuczciwego postanowienia umownego. Skoro abuzywna okazała się cała klauzula przeliczeniowa, to nie było podstaw do wyeliminowania powstałej w ten sposób luki za pomocą przywołanych przez skarżącego regulacji prawnych. Odwołując się do wyżej cytowanego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego w sprawie C 260/18, wskazać bowiem należy, iż art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Nie można zatem zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych, do których należy art. 358 § 2 k.c. , tym bardziej, że przepis ten w obecnym kształcie wszedł w życie po zawarciu spornej umowy kredytu, a ponadto dotyczy wykonania zobowiązań, których przedmiotem od samego początku była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, natomiast analizowana umowa zakładała odwołanie do kursu waluty obcej jedynie dla potrzeb jej waloryzacji, co również czyniłoby chybionym zarzut naruszenia tego przepisu poprzez jego niezastosowanie. Biorąc pod uwagę charakter prawny wpływu abuzywności klauzul na dalsze utrzymanie umowy, element woli i interesów konsumenta oraz kwestię sankcjonowania wadliwych praktyk przedsiębiorcy posługującego się w swojej praktyce klauzulą abuzywną, Sąd odwoławczy w realiach niniejszej sprawy nie dostrzegł takich okoliczności, które z uwagi na ochronę powodów jako konsumentów przemawiałyby za utrzymaniem umowy w mocy bez postanowienia spornego. Kluczowym dla rozstrzygnięcia pozostawało bowiem, że obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako przejaw ochrony interesu konsumenta. Odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. , Sąd Apelacyjny akcentuje, że w nauce prawa przedstawia się różne poglądy dotyczące wzajemnego stosunku roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych przez dwie strony (wzajemnie) w wykonaniu nieważnej umowy. Dyskusja sprowadza się przede wszystkim do (istotnej dla oceny żądania powództwa) kwestii czy w przypadku przeciwstawnych roszczeń (kondykcji) o zwrot świadczeń spełnionych w warunkach o których mowa w art. 410 § 2 k.c. stosować należy normę art. 405 k.c. i oceniać, który z podmiotów uzyskujących nienależne świadczenie ostatecznie jest wzbogacony w wyniku obustronnego wykonania nieważnej umowy. W myśl tej teorii jedynie podmiot wzbogacony (w granicach wzbogacenia) ma obowiązek zwrotu kontrahentowi. Pogląd odwołujący się do teorii salda, w istocie (ujmując rzecz najogólniej) powoduje zatem swoiste uproszczenie rozliczeń między stronami. Pogląd przeciwny (teoria niezależnych świadczeń kondykcyjnych) z kolei zakłada, że każde z roszczeń podlega zwrotowi niezależnie od tego, czy dłużnik (accipiens) pozostaje wzbogacony, a ewentualne sposoby uwzględnienia istnienia przeciwstawnych roszczeń we wzajemnych rozliczeniach powinny opierać się o mechanizm potrącenia (ustawowy lub umowny). Niezbędne jest zatem złożenie oświadczenia o potrąceniu zgodnie z art. 499 lub dokonanie umownej kompensaty roszczeń (a zatem rozporządzenie prawem do żądania zwrotu świadczenia przez wierzyciela). Taka też wykładnia dominuje w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W ostatnim okresie taką wykładnię prawa przyjęto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, zapadłym w sprawie dotyczącej rozliczeń na tle nieważnej umowy kredytowej, gdzie Sąd Najwyższy, odnosząc się do kwestii ewentualnych wzajemnych rozliczeń stron umowy kredytowej w przypadku stwierdzenia jej nieważności, wskazał, że stwierdzenie, iż świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Sąd Najwyższy uznał, że ewentualnie odmienne stanowisko w tej kwestii jest sprzeczne z „panującą niepodzielnie” w doktrynie teorią dwu kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, zgodnie z którym w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. Dla zobrazowania wcześniejszych wypowiedzi judykatury Sąd powołał wyroki SN z 24 listopada 2011 r., I CSK 66/11, z 9 sierpnia 2012 r., V CSK 372/11, z 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, z 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, z 29 listopada 2016 r., I CSK 798/15 i z 11 maja 2017 r., II CSK 541/16. W rezultacie stwierdził, że nadpłata świadczenia wynikająca z abuzywności klauzul nie może być zrównana z dobrowolną, przedterminową spłatą, powtarzając pogląd wyrażony przez Sądu Najwyższego w wyroku z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18. Za przyjęciem koncepcji rozliczenia wzajemnych roszczeń w myśl teorii dwóch kondykcji przemawia wreszcie powoływany w judykaturze argument dotyczący wykładni prawa polskiego zgodnie z prawem europejskim. W cytowanym orzeczeniu z 11 grudnia 2019r. Sąd Najwyższy wziął uwagę to, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. , oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Sąd Najwyższy wskazał przy tym, że interpretacja ta jest w pełni zgodna z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z którego również wynika, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 13/93, warunek umowny, którego nieuczciwy charakter stwierdzono, należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, wobec czego stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku, uzasadniając w szczególności prawo do zwrotu korzyści nienależnie nabytych przez przedsiębiorcę - ze szkodą dla konsumenta - w oparciu o ten warunek (por. wyroki z 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, pkt 61-66; z 31 maja 2018 r., C-483/16, pkt 34 i 53; z 14 marca 2019 r., C-118/17, pkt 41 i 44). Podzielając te argumenty jurydyczne, Sąd Apelacyjny wskazuje, że skoro zawarta przez strony procesu umowa uznana została za nieważną, to strona powodowa może dochodzić zwrotu wpłaconych na rzecz pozwanego wpłat wynikających z tejże umowy. Świadczenia spełniane tytułem zwrotu kredytu nie mogą być przez sąd zaliczone na poczet roszczenia pozwanego o zwrot swojego świadczenia. Spełniane były bowiem w wykonaniu nieważnej umowy (a ze względu na nieważność czynności prawnej powstał umowny obowiązek zwrotu kredytu). W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał roszczenie strony powodowej o zwrot wpłaconych dotychczas na rzecz pozwanego banku rat kredytowych za uzasadnione. Z powyższych przyczyn sąd pierwszej instancji co do zasady, według stanu faktycznego istniejącego w dacie zamknięcia rozprawy przez ten sąd, prawidłowo uwzględnił powództwo o zapłatę. W toku postępowania apelacyjnego nastąpiła jednakże zmiana okoliczności faktycznych mająca wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Pozwany powołał się bowiem na fakt, iż powodowie dokonali potrącenia przysługujących im roszczeń o zapłatę dochodzonych w niniejszej sprawie z przysługującą pozwanemu wierzytelnością o zwrot kapitału w kwocie 268.108,66 zł. Sąd Apelacyjny w tym kontekście zauważa, iż z formalnoprawnego punktu widzenia inna jest sytuacja, w której pozwany w obronie swojego stanowiska zgłasza zarzut potrącenia, a inna gdy formułowany jest zarzut wygaśnięcia wierzytelności na skutek dokonanego poza procesem potrącenia. Umorzenie długu przez potrącenie traktowane jest w doktrynie i orzecznictwie, jako sposób wygaszenia stosunku zobowiązaniowego, równoważny ze spełnieniem świadczenia (por. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z 20 listopada 1987 r., III CZP 69/87, OSNCP 1989, Nr 4, poz. 64 i wyrok Sądu Najwyższego z 9 września 2015 r., IV CSK 653/14, niepubl.). Oświadczenie o potrąceniu, o jakim mowa w art. 499 k.c. jest czynnością materialnoprawną, prowadzącą przy zaistnieniu przesłanek określonych w art. 498 § 1 k.c. do odpowiedniego umorzenia wzajemnych wierzytelności, natomiast zarzut potrącenia jest czynnością procesową, polegającą na żądaniu oddalenia powództwa w całości lub w części z powołaniem się na okoliczność, że roszczenie objęte żądaniem pozwu wygasło wskutek potrącenia. Oświadczenie o potrąceniu stanowi zatem materialnoprawną podstawę zarzutu potrącenia. W przedmiotowej sprawie pozwany nie zgłosił zarzutu potrącenia, a jedynie powołał się na okoliczność złożenia takiego oświadczenia przez powodów. Stosownie do przepisu art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Ponadto w myśl art. 499 k.c. potrącenia dokonuje się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. W niniejszej sprawie wysokość wypłaconego powodom kapitału kredytu była niesporna, zaś wysokość wierzytelności powodów prawidłowo ustalił Sąd I instancji. Poza sporem pozostawało, iż powodowie złożyli oświadczenie o potrąceniu w dniu 5 lutego 2024 roku oraz treści tego oświadczenia nadto, że doszło ono do wiadomości pozwanego. Obie wierzytelności były wymagalne, co więcej obie strony wytoczyły wobec siebie powództwa o zapłatę nienależnych świadczeń wynikających z nieważności stosunku prawnego będącego przedmiotem sporu w przedmiotowym postępowaniu. Sąd Odwoławczy uznał, iż złożone przez powodów oświadczenie materialnoprawne o potrąceniu wywołało skutek prawny, spełnione zostały bowiem przesłanki z art. 498 § 1 k.c. Treść oświadczenia materialnoprawnego powodów i wskazany w nim zakres potrącenia był dla Sądu Apelacyjnego wiążący. Jako, że część kwot przedstawionych do potrącenia była wyrażona w walucie franka szwajcarskiego, Sąd przy dokonywaniu stosownych przeliczeń kierował się kursem średnim tej waluty wskazanym w tabeli nr (...) z dnia dokonania potrącenia tj. 5 lutego 2024 r. Po przeliczeniu wskazanych w oświadczeniu kwot na walutę CHF zgodnie z obowiązującym w dniu potrącenia kursem waluty CHF ogłoszonym przez NBP i potrąceniu wierzytelności niższej tj. wierzytelności banku o kwotę wypłaconego kredytobiorcom kapitału kredytu o wskazane w pkt 1 i 2 oświadczenia wierzytelności kredytobiorców, do zapłaty na rzecz powodów pozostała kwota 47.762,23 CHF. Stąd powództwo o zapłatę kwoty 50.644,55 CHF wraz z należnymi odsetkami za opóźnienie należało uznać na dzień zamknięcia rozprawy apelacyjnej za niezasadne i podlegało ono oddaleniu. Tym samym wyrok należało zmienić w punkcie I w ten sposób, iż zasądzić od pozwanego na rzecz powodów kwotę 47.762,23 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następującego po dniu dokonania potrącenia tj. 6 lutego 2024 r. Odnosząc się natomiast do zarzutów dotyczących żądania odsetkowego, którego zasadność pozwany zakwestionował w apelacji, Sąd odwoławczy wskazuje, że brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, by art. 481 § 1 i 2 k.c. znajdował zastosowanie jedynie do świadczeń wyrażonych w walucie polskiej. Wniosku takiego nie sposób wyprowadzić z treści przytoczonego przepisu, próżno doszukiwać się również poglądu akceptującego takie zapatrywanie wśród orzecznictwa sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego, jak również wśród przedstawicieli doktryny prawa. Nie wynika to także z powołanego przez skarżącego art. 358 k.c. Sąd Okręgowy w stanie faktycznym istniejącym na moment zamknięcia rozprawy w I instancji prawidłowo uwzględnił zawarte w pozwie roszczenie odsetkowe kierując się przy tym treścią przepisu art. 481 § 1 k.c. , wobec czego brak było podstaw do jego zmiany na etapie postępowania odwoławczego w sposób postulowany przez skarżącego. Roszczenie odsetkowe podlegało zmianie natomiast na skutek ww. oświadczenia o dokonaniu potrącenia, w sposób wyżej opisany. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zarzutu naruszenia przepisów art. 496 w zw. z art. 497 w zw. z art. 5 k.c. Poddając ten zarzut ocenie przez pryzmat przywołanych przez skarżącego przepisów wskazać należy, że prawo zatrzymania zostało pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia (tak wyroki SA w Katowicach z 15.06.2022 r., I ACa 712/21 i z 26.05.2022 r., I ACa 134/21 oraz SA w Poznaniu z 13.01.2020 r., I ACa 1205/18. „Skorzystanie z prawa zatrzymania nie powoduje wygaśnięcia obowiązku zwrotu świadczenia, lecz stwarza możliwość wstrzymania się z wykonaniem tej powinności” (tak M. Gutowski [red.], Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022, teza 1 do art. 496). Uwzględnienie zarzutu zatrzymania zgłoszonego w toku postępowania skutkuje zawarciem w wyroku zastrzeżenia, iż spełnienie przez pozwanego świadczenia będzie uzależnione od jednoczesnego spełniania świadczenia wzajemnego przez powoda lub zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot świadczenia (vide wyrok SA w Szczecinie z 8.06.2021 r., I ACa 645/20). Prawo zatrzymania dotyczy wyłącznie świadczeń z umów wzajemnych. W świetle art. 487 § 2 k.c. umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. Część judykatury odmawia umowie kredytu charakteru wzajemnego (np. wyroki SA w Warszawie z 4.12.2019 r., I ACa 442/18 i z 13.03.2019 r., I ACa 681/18). Sąd Apelacyjny w Szczecinie w niniejszym składzie przychyla się jednak do stanowiska, że umowa kredytu jest umową wzajemną (zob. wyroki SA w Szczecinie z 09.03.2022 r., I ACa 901/21; SA w Warszawie z 22.10.2020 r., I ACa 709/19 i SA w Łodzi z 16.06.2020 r., I ACa 362/19). Dopuszczalne jest też podniesienie zarzutu zatrzymania w sposób ewentualny. Na gruncie zarzutu potrącenia w orzecznictwie wyjaśniono już, że dopuszczalne jest dokonanie przez pozwanego w toku postępowania potrącenia swej wzajemnej wierzytelności w sposób ewentualny, to jest tylko na wypadek gdyby objęta żądaniem pozwu wierzytelność została przez sąd uznana za uzasadnioną. Tego typu działanie nie stanowi bowiem zakazanego potrącenia pod warunkiem (por. wyrok SA w Szczecinie z 29.12.2014 r., I ACa 168/14; uzasadnienie uchwały SN z 25.07.2019 r., III CZP 18/19; postanowienie SN z 9.08.2016 r., II CZ 83/16; wyrok SN z 14.06.2013 r., V CSK 389/12; wyrok SN z 9.11.2011 r., II CSK 70/11). Poglądy te należy zastosować odpowiednio do prawa zatrzymania. Tym samym podniesiony przez pozwanego zarzut zatrzymania nie zasługiwał na uwzględnienie również z tej przyczyny, że prawo zatrzymania można wykonać jedynie wówczas, gdy świadczenia wzajemne stron są różnorodzajowe. W przypadku, gdy (tak jak w rozpoznawanej sprawie) obie strony są zobowiązane do spełnienia świadczeń pieniężnych, a zatem świadczeń o charakterze jednorodnym, nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego. Każdej ze stron, będącej zarazem dłużnikiem i wierzycielem drugiej strony, przysługuje dalej idące uprawnienie w postaci potrącenia ( art. 498 i nast. k.c. ), prowadzącego do umorzenia wierzytelności. W tej sytuacji należało uznać, iż skorzystanie z prawa zatrzymania nastąpiło w sposób sprzeczny z ratio legis normy prawnej zawartej w art. 496 k.c. , przez co nie może być uznane za skuteczne (tak m.in. wyroki SA w Szczecinie z 28 czerwca 2022 r., I ACa 128/22. oraz z 8 czerwca 2021 r., I ACa 645/20). Pozostaje bowiem sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa ( art. 5 k.c. ). W obecnym stanie prawnym w sprawach konsumenckich ocena zarzutu retencyjnego wymaga także uwzględnienia wzorców wykładni opartych o normę art. 7 Dyrektywy 93/13 i wywodzonego stąd obowiązku zapewnienia efektywności ochrony praw konsumenta. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na przyjęty w nauce pogląd, w myśl którego prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji, gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Istnienie prawa do dokonania potrącenia uznaje się bowiem za wykluczające ze swej istoty potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis (por. np. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym Warszawa 1999, s. 86). Pogląd taki wyrażano także pod rządami analogicznej regulacji kodeksu zobowiązań (por. np. L. Peiper Kodeks zobowiązań, Komentarz, 1934 s. 273). Dostrzec przy tym należy i to, że TSUE w wyroku z 14 grudnia 2023 r., C-28/22, stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w sytuacji, gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania świadczenia po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych mu w wykonaniu tej umowy (teza 87). Tymczasem w prawie krajowym ugruntowany jest pogląd, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia (tak m.in. wyrok SN z 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14). Stanowi to niewątpliwie immanentny wyróżnik prawa zatrzymania w jego kodeksowym ujęciu, definiujący jego istotę. Bez tego skutku, zastosowanie w tzw. „sprawie frankowej” prawa zatrzymania nie będzie zatem odpowiadać instytucji przewidzianej w art. 496 k.c. Z tego względu, uwzględniając dotychczasowe niejednolite stanowisko judykatury w zakresie dopuszczalności uwzględniania zarzutu prawa zatrzymania w tego rodzaju sprawach, przychylić się należy do poglądu, że konsekwencją ww. wyroku TSUE jest wyłączenie możliwości skutecznego powoływania się przez banki na tego rodzaju zarzut w takich sprawach, jak przedmiotowa. W tym miejscu przywołać należy postanowienie Trybunału Sprawiedliwości z dnia 8 maja 2024 r. C-424/22 w którym definitywnie rozstrzygnięto kwestię skuteczności podnoszenia przez bank w sprawach konsumenckich zarzutu zatrzymania. Trybunał orzekł, że: artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że: stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. Uzupełniająco Sąd Apelacyjny wskazuje, że w zakresie nieomówionym w niniejszym uzasadnieniu, aprobuje oceny prawne Sądu Okręgowego w całości i przyjmuje je za własne, stosownie do art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c. W tym miejscu przypomnieć należy, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd odwoławczy odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (vide postanowienie SN z 11 lutego 2021 r., I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo). Sąd nie ma obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska co do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla tego rozstrzygnięcia (zob. wyroki SA w Szczecinie z 19.01.2021 r., I ACa 505/19; z 14.03.2019 r., I ACa 795/18; z 4.07.2018 r., I ACa 638/17 i z 30.05.2018 r., I AGa 115/18, a także wyrok SN z 29.10.1998 r., II UKN 282/98). Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (postanowienie SN z 17.11.2020 r., I UK 437/19). Powyższe ma szczególne znaczenie w sprawach dotyczących kredytów waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego, gdzie objętość wnoszonych przez banki apelacji często wykracza ponad rzeczywistą, podyktowaną koniecznością ochrony interesów skarżącego potrzebę, nie przekładając się jednak na zasadność zawartej w nich argumentacji. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w pkt I wyroku zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w pkt II wyroku oddalił apelację w pozostałej części jako bezzasadną, zgodnie z art. 385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło zgodnie z art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Zmiana wyroku w zakresie żądania zapłaty była spowodowana jedynie złożeniem przez powodów oświadczenia o potrąceniu na gruncie odrębnego postępowania toczącego się pomiędzy kredytobiorcami a bankiem, natomiast na gruncie roszczenia o ustalenie nieważności przedmiotowej umowy pozwany przegrał sprawę w całości. Tym samym zasadnym było obciążenie pozwanego w całości kosztami postępowania apelacyjnego, na które złożyły się jedynie koszty zastępstwa procesowego w kwocie po 4.050,00 zł, ustalone stosownie do § 2 ust. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Edyta Buczkowska-ŻukPotrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI