I ACa 1663/22
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny oddalił apelację Stowarzyszenia (...) od wyroku Sądu Okręgowego, uznając, że komunikaty o promocjach pozwanej spółki nie wprowadzały konsumentów w błąd.
Stowarzyszenie (...) pozwało spółkę (...) S.A. o nakazanie publikacji przeprosin i zapłaty na cel społeczny, zarzucając stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych polegających na wprowadzających w błąd komunikatach o promocjach. Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda, uznając, że komunikaty o promocjach, mimo użycia sformułowania "na wszystko", zawierały odniesienia do regulaminu, który jasno precyzował zakres promocji (tylko towary w regularnych cenach), co w połączeniu z powszechną wiedzą konsumentów o zasadach promocji i brakiem istotnego zniekształcenia zachowania konsumenta, nie stanowiło nieuczciwej praktyki rynkowej.
Stowarzyszenie (...) wniosło pozew przeciwko (...) S.A. domagając się nakazania publikacji ogłoszenia o nieuczciwej praktyce rynkowej oraz zapłaty 25.000 zł na cel społeczny. Powód zarzucił pozwanej, że w grudniu 2016 r. i 2019 r. stosowała wprowadzające w błąd komunikaty o promocjach na swojej stronie internetowej, sugerując, że promocja "na wszystko" obejmuje wszystkie towary, podczas gdy w rzeczywistości dotyczyła tylko towarów w regularnych cenach detalicznych. Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił powództwo. Stowarzyszenie wniosło apelację, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych, naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę dowodów, naruszenie art. 4 i 13 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz art. 76 Konstytucji RP. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację. Sąd uznał, że komunikaty o promocjach, mimo sformułowania "na wszystko", zawierały odniesienia do regulaminu promocji (np. "sprawdź regulamin", "szczegóły w regulaminie"). Regulaminy te, dostępne dla konsumenta, jasno precyzowały, że promocja dotyczy towarów w regularnych cenach detalicznych. Sąd podkreślił, że "przeciętny konsument" (rozumiany jako osoba dostatecznie poinformowana, uważna, ostrożna i rozsądnie krytyczna) powinien zapoznać się z regulaminem, co pozwoliłoby mu na podjęcie świadomej decyzji. Sąd stwierdził, że takie działanie nie stanowiło nieuczciwej praktyki rynkowej wprowadzającej w błąd ani nie było sprzeczne z dobrymi obyczajami w istotny sposób zniekształcające zachowanie konsumenta. W konsekwencji, apelacja została oddalona. Sąd odstąpił od obciążania powódki kosztami postępowania apelacyjnego na podstawie art. 102 k.p.c.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli "przeciętny konsument" zapozna się z regulaminem, który jasno określa warunki promocji, a sama praktyka nie zniekształca w istotny sposób jego zachowania rynkowego.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że odniesienie do regulaminu, który jasno precyzował zakres promocji (tylko towary w regularnych cenach), w połączeniu z powszechną wiedzą konsumentów o zasadach promocji i brakiem istotnego zniekształcenia zachowania konsumenta, wyklucza uznanie praktyki za wprowadzającą w błąd.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
pozwanego ((...) S.A.)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Stowarzyszenie (...) | instytucja | powód |
| (...) S.A. | spółka | pozwany |
Przepisy (11)
Główne
p.n.p.r. art. 4 § 1
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta.
p.n.p.r. art. 5 § 1
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
Praktykę rynkową uznaje się za działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął.
p.n.p.r. art. 6 § 1
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
Praktyką wprowadzającą w błąd może być zaniechanie przedsiębiorcy, które występuje wtedy, gdy pomija się istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powoduje się lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął.
Pomocnicze
p.n.p.r. art. 4 § 2
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową.
p.n.p.r. art. 13
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
Ciężar dowodu, że dana praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd spoczywa na przedsiębiorcy.
k.p.c. art. 233 § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Ocena dowodów jest swobodna, ale musi być zgodna z zasadami logiki, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów.
k.p.c. art. 385
Kodeks postępowania cywilnego
Sąd apelacyjny oddala apelację, jeśli jest bezzasadna.
k.p.c. art. 102
Kodeks postępowania cywilnego
W wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej wyższą lub niższą kwotę niż według norm przepisanych lub w ogóle nie obciążyć jej kosztami.
k.p.c. art. 391 § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Sąd drugiej instancji na podstawie art. 102 k.p.c. może odstąpić od obciążania strony kosztami.
k.c. art. 6
Kodeks cywilny
Ciężar dowodu spoczywa na osobie, która z określonego faktu wywodzi skutki prawne.
Konstytucja RP art. 76
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i licencjobiorców oraz dążą do zapewnienia im bezpieczeństwa, ochrony prywatności i informacji oraz ochrony przed zagrożeniami dla ich zdrowia, wolności i majątku.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Komunikaty o promocjach, mimo sformułowania "na wszystko", zawierały odniesienia do regulaminu, który jasno precyzował zakres promocji (tylko towary w regularnych cenach). Przeciętny konsument, jako osoba uważna i rozsądnie krytyczna, powinien zapoznać się z regulaminem promocji, co pozwoliłoby mu na podjęcie świadomej decyzji. Brak istotnego zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta.
Odrzucone argumenty
Komunikaty o promocjach były wprowadzające w błąd, ponieważ sugerowały objęcie promocją wszystkich towarów, podczas gdy dotyczyła ona tylko towarów w regularnych cenach. Naruszenie art. 4 i 13 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Naruszenie art. 76 Konstytucji RP.
Godne uwagi sformułowania
przeciętny konsument, to osoba dostatecznie dobrze poinformowana, uważna, ostrożna i rozsądnie krytyczna nie sposób pominąć także wymienionych ostatnio sformułowań odnoszących się do regulaminu promocji zadaniem tych sformułowań było zwrócenie uwagi odbiorcy, że należy zapoznać się z regulaminem promocji przeciętny konsument, obcując praktycznie na co dzień z reklamą, jest osobą uważną, „wyczuloną” na to jak działa przekaz reklamowy w handlu obowiązuje najczęściej reguła, iż „promocje się ze sobą nie łączą”
Skład orzekający
Wiesław Grajdura
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia \"przeciętnego konsumenta\" w kontekście promocji, znaczenie regulaminów promocji i odsyłaczy do nich w komunikatach marketingowych, ocena nieuczciwych praktyk rynkowych."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego, gdzie istniały odniesienia do regulaminu. Może być mniej przydatne w przypadkach braku takich odniesień.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy powszechnego zjawiska promocji w handlu internetowym i interpretacji komunikatów marketingowych pod kątem wprowadzania w błąd. Jest to ciekawe dla prawników zajmujących się ochroną konsumentów i prawem handlowym.
“Czy "promocja na wszystko" może być pułapką? Sąd wyjaśnia, kiedy reklama jest uczciwa.”
Dane finansowe
WPS: 25 000 PLN
Sektor
e-commerce
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 1663/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 lipca 2025 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO (del.) Wiesław Grajdura po rozpoznaniu w dniu 8 lipca 2025 r. w Krakowie na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa Stowarzyszenia (...) we W. przeciwko (...) S.A. w K. o nakazanie określonego zachowania i zapłatę na skutek apelacji strony powodowej od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22 czerwca 2022 r., sygn. akt I C 1640/21 I.
oddala apelację; II.
oddala wniosek strony pozwanej o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego wobec odstąpienia od obciążania strony powodowej tymi kosztami. Sygn. akt I ACa 1663/22 UZASADNIENIE wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 lipca 2025 r. W pozwie skierowanym przeciwko stronie pozwanej, (...) Spółce Akcyjnej w siedzibą w K. strona powodowa, Stowarzyszenie (...) z siedzibą we W. wniosła o: 1)
nakazanie pozwanej, aby w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku zamieściła w dziennikach o charakterze ogólnopolskim: Gazeta (...) , (...) , Dziennik (...) ogłoszenie o następującej treści: Niniejszym spółka (...) S.A. informuje, że w grudniu 2016 roku zastosowała nieuczciwą praktykę rynkową polegającą na prezentowaniu na swojej stronie internetowej komunikatu wprowadzającego w błąd konsumentów odnośnie dostępnej promocji. Pomimo zamieszczenia informacji o treści „ (...) ” promocją nie są objęte wszystkie towary dostępne w ofercie sklepu internetowego, a jedynie te w regularnych cenach detalicznych. W grudniu 2019 roku spółka (...) S.A. ponownie zastosowała takie praktyki na stronie internetowej (...) przy okazji promocji pod nazwą „ (...) ”. Działanie to stanowi złamanie obowiązujących przepisów i jest wysoce mylące dla konsumentów, których zainteresowała oferta spółki. Wskutek interwencji Stowarzyszenia (...) spółka zaniechała stosowania tej praktyki. Spółka (...) S.A. przeprasza wszystkich klientów za zaistniała sytuację ”. Ogłoszenie powinno być zamieszczone w wydaniu poniedziałkowym, na stronie 3., czcionką minimum 11; 2)
nakazanie pozwanej zamieszczenia ogłoszenia o treści jak wyżej na swojej głównej stronie internetowej w formie okna pop-up (wyskakujące okno) w terminie 14. dni od dnia ogłoszenia wyroku i utrzymywania go przez okres 30. dni; 3)
zasądzenie od pozwanego kwoty 25.000,00 zł na cel społeczny związany z ochroną konsumentów – na prowadzony projekt nieodpłatnej pomocy prawnej w postępowaniach sądowych, który dedykowany jest konsumentom na etapie kierowania spraw przeciwko przedsiębiorcom do sądu oraz w przypadkach, gdy to konsumenci są pozywani przez przedsiębiorców oraz na projekt przeciwdziałania nieuczciwym praktykom rynkowym; 4)
zasądzenie na rzecz strony powodowej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, w wysokości wskazanej w spisie kosztów. Powyższe żądanie w zakresie wskazanym w punktach 1. i. 2. zostało doprecyzowane przez stronę powodową w piśmie z dnia 08.03.2022 r. W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie od strony powodowej na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy w Krakowie wyrokiem z dnia 22 czerwca 2022 r. oddalił powództwo i obciążył stronę powodową kosztami procesu. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona powodowa, zaskarżając go w całości. Apelujący zarzucił Sądowi I instancji: 1.
mający wpływ na treść zaskarżonego wyroku błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, a polegający na uznaniu, że treść prezentowanego przez pozwanego przekazu reklamowego nie mogła wprowadzać w błąd oraz że była zgodna ze stanem faktycznym, 2.
naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że treść zapisu umieszczonego przez pozwanego na stronie internetowej sklepu pozwanego jest jednoznaczna i nie wprowadza lub nie może wprowadzać konsumentów w błąd, co oznacza, że pozwana nie stosowała nieuczciwych praktyk rynkowych wskazanych w treści pozwu i w związku z powyższym brak jest podstaw do uwzględnienia powództwa, w sytuacji, gdy zastosowana nieuczciwych praktyk doszło i konsumenci mogli zostać wprowadzeni w błąd, 3.
naruszenie art. 4 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym poprzez błędne przyjęcie, że działania pozwanej w postaci zamieszczania wskazanych w pozwie zapisów na stronie internetowej sklepu internetowego przybierających postać wprowadzającej w błąd informacji o promocji, nie są działaniami nieuczciwymi, wprowadzającymi konsumentów w błąd w sytuacji, gdy nieuczciwość tych działań i zamiar pozwanego dotyczący wprowadzenia konsumentów w błąd są oczywiste, 4.
naruszenie art. 13 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym poprzez jego pominięcie w sytuacji, gdy to na stronie powodowej ciążył obowiązek wykazania w pierwszej kolejności istnienia nieuczciwej praktyki rynkowej strony pozwanej, zaś na pozwanej spoczywał ciężar dowodu, że dana praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd, 5.
naruszenie art. 76 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez jego niezastosowanie i dopuszczenie do sytuacji, w której przedsiębiorcy mogą wprowadzać w błąd konsumentów. Wskazując na powyższe zarzuty, strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz obciążenie strony pozwanej kosztami procesu w obu instancjach. W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: apelacja okazała się niezasadna. Jeśli chodzi o zarzuty naruszenia prawa procesowego, w zasadzie ograniczyły się one do wytknięcia popełnionych, zdaniem apelującego, przez Sąd I instancji błędów w sferze kształtowania podstawy faktycznej wyroku i dokonywania oceny dowodów ( art. 233 § 1 k.p.c. ). Analizując te zarzuty wskazać wpierw trzeba, że ramy swobodnej oceny dowodów – zgodnie z wielokrotnie prezentowanym stanowiskiem Sądu Najwyższego – wyznaczane są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i, ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego, przy możliwej do skontrolowania poprawności rozumowania sądu. Dlatego też dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. niezbędne jest wykazanie – przy użyciu argumentów jurydycznych – że Sąd I instancji naruszył ustanowione w nim zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów, a więc że uchybił podstawowym regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów oraz że naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Za niewystarczające należy zaś uznać zaprezentowanie przez skarżącego stanu faktycznego wynikającego z odmiennego od Sądu I instancji przekonania o doniosłości (wadze) poszczególnych dowodów. Uznać zatem należy, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w powołanym przepisie, choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Jak wynika z lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Okręgowy ustalił zaistnienie określonych faktów, które uznał za istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, w sposób szczegółowy, opierając te ustalenia na wielu dowodach zaoferowanych przez strony i niewadliwie ocenionych. W gruncie rzeczy zarzuty apelującego, choć z powołaniem się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. czy błąd w ustaleniach faktycznych, w swej istocie dotyczyły nie tyle faktów przyjętych przez Sąd Okręgowy za podstawę faktyczną wyroku, ile wniosków jurydycznych i zastosowania prawa materialnego przez ten Sąd. Z tego też względu Sąd Apelacyjny odniesie się do zarzutów sformułowanych jako naruszenie prawa procesowego w dalszej części uzasadnienia, czyniąc rozważania co do prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Obejmie to w szczególności kwestię tego, czy wymowa dokumentacji zdjęciowej przedłożonej przez powódkę jest, jak twierdzi skarżąca, jednoznaczna i nie daje podstawy do formułowania takich wniosków i ocen, jakich dokonał Sąd I instancji. W konkluzji należy zatem stwierdzić, że Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjmuje je za podstawę faktyczną także swojego wyroku. Jeśli chodzi o analizę mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa materialnego, na wstępie wskazać trzeba, że strona powodowa wywodziła swoje roszczenia z przepisów ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2023 r. poz.845; dalej jako: „p.n.p.r.” albo „ustawa”). Katalog tych roszczeń został zamieszczony w art. 12 ustawy. Przepis ten w ust. 1 wyraźnie warunkuje powstanie określonego roszczenia od stwierdzenia, że w konkretnym przypadku doszło do „dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej” (verba legis). Kluczowe dla stosowania przepisów ustawy jest więc pojęcie „nieuczciwa praktyka rynkowa”. Zostało ono zdefiniowane w art. 4 p.n.p.r. Zgodnie z ust.1 tego artykułu, praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. W art. 4 ust. 2 ustawy określono, że za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową, a także stosowanie sprzecznego z prawem kodeksu dobrych praktyk. Taka regulacja oznacza, że ustawodawca uznał, iż dla zakwalifikowania danego zachowania przedsiębiorcy jako będącego nieuczciwą praktyką rynkową konieczne jest kumulatywne spełnienie dwóch warunków: sprzeczność z dobrymi obyczajami i doprowadzenie do zniekształcenia w istotny sposób lub choćby stworzenie możliwości takiego zniekształcenia w zakresie zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta. Niezależnie od tego ustawodawca wprost uznał, że definicję nieuczciwej praktyki rynkowej wypełnia praktyka rynkowa wprowadzająca w błąd oraz agresywna praktyka rynkowa. W tym jednak wypadku zawarł w ustawie definicje zarówno praktyki rynkowej wprowadzającej w błąd, jak i agresywnej praktyki rynkowej. I tak, zgodnie z art. 5 ust. 1 p.n.p.r., praktykę rynkową uznaje się za działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Praktyką wprowadzającą w błąd może być też zaniechanie przedsiębiorcy, które występuje wtedy, gdy pomija się istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powoduje się lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął (art. 6 ust. 1 p.n.p.r.). Z kolei wedle treści art. 8 ust. 1 ustawy, praktykę rynkową uznaje się za agresywną, jeżeli przez niedopuszczalny nacisk w znaczny sposób ogranicza lub może ograniczyć swobodę wyboru przeciętnego konsumenta lub jego zachowanie względem produktu, i tym samym powoduje lub może powodować podjęcie przez niego decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Powyższe rozróżnienie na ogólną definicję nieuczciwej praktyki rynkowej (art. 4 ust. 1 p.n.p.r.) i jej szczególne (kwalifikowane) postacie – działanie lub zaniechanie wprowadzające w błąd (art. 5 ust. 1 i art. 6 ust.1 ustawy) oraz agresywna praktyka rynkowa (art. 8 ust. 1 p.n.p.r.) – jest istotne m.in. z tego względu, że w świetle art. 13 p.n.p.r., do którego odwołuje się wprost w zarzutach apelacyjnych powódka, ciężar dowodu, że dana praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd spoczywa na przedsiębiorcy, któremu zarzuca się stosowanie nieuczciwej praktyki rynkowej. Oznacza to, że w procesie, gdy podstawą roszczenia jest twierdzenie, iż nieuczciwa praktyka rynkowa polega na działaniu lub zaniechaniu wprowadzającym w błąd, ciężar dowodu, że taka sytuacja nie wystąpiła spoczywa na przedsiębiorcy. Jeśli jednak roszczenie wyprowadzane jest z twierdzenia o zaistnieniu nieuczciwej praktyki rynkowej, która nie przybiera postaci działania lub zaniechania wprowadzającego w błąd, obowiązuje ogólna reguła dowodowa, obciążająca procesem dowodzenia tego, kto występuje z roszczeniem ( art. 6 k.c. ). Lektura uzasadnienia pozwu w tej sprawie wiedzie do wniosku, że strona powodowa wywodziła swoje roszczenia z twierdzenia, że dwa konkretne zachowania strony pozwanej (z grudnia 2016 r. i z grudnia 2019 r.) stanowiły przejaw działania wprowadzającego konsumentów w błąd. Jeśli więc chodzi o aspekt dowodowy, to istotnie jest tak, że to strona pozwana powinna była dowieść, że kwestionowana praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd. Wyraźne odwołanie się w podstawie powództwa do konkretnych dwóch przypadków zachowań strony pozwanej i przydanie im w twierdzeniach uzasadniających żądania pozwu cech praktyki rynkowej wprowadzającej w błąd nie zwalnia jednak sądu od oceny, czy zachowania te, nawet jeśli nie były wprowadzającymi w błąd, nie wypełniły definicji ustawowej nieuczciwej praktyki rynkowej z art. 4 ust. 1 p.n.p.r., a to wedle zasady, że to sąd zna i stosuje właściwe przepisy prawa materialnego i w tym zakresie nie jest związany twierdzeniami powoda. Pozostając zatem zarówno na gruncie ogólnej definicji nieuczciwych praktyk rynkowych, jak i jej szczególnej (kwalifikowanej) postaci, tj. praktyki wprowadzającej w błąd, zauważyć należy, że ustawa nie definiuje konstytuującego nieuczciwą praktykę rynkową z art. 4 ust. 1 p.n.p.r. pojęcia „istotnego zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta”. Sięgając do art. 2 lit. e Dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (Dz.U. UE L nr 149, str. 22), której implementację do krajowego porządku prawnego stanowi analizowana ustawa, wyjaśniającego niemal tożsame pojęcie „istotnego zniekształcenia zachowania gospodarczego konsumentów”, należy przyjąć, że istotne zniekształcenie zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta oznacza wykorzystywanie praktyki rynkowej w celu znacznego ograniczenia zdolności konsumenta do podjęcia świadomej decyzji i skłonienia go tym samym do podjęcia decyzji dotyczącej transakcji, której w innej sytuacji by nie podjął. Poddając w pierwszej kolejności analizie i ocenie to, czy zarzucone zachowania pozwanej spółki powinny być uznane za działanie (zaniechanie) wprowadzające w błąd, jak utrzymywała strona powodowa, stwierdzić należy, co następuje. Kwalifikacja praktyki, jako wprowadzającej w błąd, opiera się na ustaleniu, że w wyniku jej stosowania naruszone zostało prawo konsumenta do podjęcia w pełni świadomego wyboru rynkowego. Interpretując pojęcie praktyki wprowadzającej w błąd należy zatem stwierdzić, że jest to każda praktyka, która w jakikolwiek sposób, w tym również przez swoją formę, wywołuje skutek w postaci co najmniej możliwości wprowadzenia w błąd „przeciętnego konsumenta”, do którego jest skierowana lub dociera, i która ze względu na swoją zwodniczą naturę może zniekształcić jego zachowanie rynkowe (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2011 r., VI ACa 694/10). Dla prawidłowej oceny zakwestionowanych w pozwie praktyk rynkowych stosowanych przez pozwanego, a zwłaszcza ich wpływu na zachowania rynkowe konsumenta, konieczne jest uwzględnienie cech adresata analizowanej praktyki, którego ustawa określa jako „przeciętnego konsumenta”. W oparciu o definicję zawartą w art. 2 pkt 8 p.n.p.r. należy przyjąć, że przeciętny konsument, to osoba dostatecznie dobrze poinformowana, uważna, ostrożna i rozsądnie krytyczna. Jak wskazuje się trafnie w orzecznictwie, wzorzec ten nie może być definiowany w oderwaniu od konkretnych warunków ustalonych w sprawie oraz od realiów środowiskowych. Oceny zakresu informacji oraz poziomu uwagi i ostrożności dokonuje się bowiem z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie na przykład jak: wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa. Dalej, istotne dla oceny, czy dane zachowanie jest działaniem wprowadzającym w błąd albo zachowaniem wprowadzającym w błąd jest uwzględnienie wszystkich elementów konkretnego zachowania (praktyki), czego wprost wymaga odpowiednio art. 5 ust. 4 i art. 6 ust. 5 p.n.p.r. To zaś oznacza, że dla właściwej kwalifikacji danego zachowania konieczne jest dokonanie jego oceny jako pewnej całości, jak i oceny poszczególnych jego elementów osobno. W obu przypadkach na całość komunikatów umieszczonych na stronie internetowej pozwanej spółki składała się przede wszystkim informacja o istniejącej promocji, która (ta promocja) polegała na tym, że druga sztuka towaru była gratis (grudzień 2016 r.) albo w cenie 50% (grudzień 2019 r.). Po wtóre w komunikatach była też informacja: „na wszystko”, która dla powódki była kluczowa dla stwierdzenia, że mamy do czynienia z nieuczciwą praktyką wprowadzającą konsumenta w błąd wobec treści regulaminu promocji, z którego z kolei wynikało, iż anonsowana promocja odnosi się tylko do towarów o regularnej cenie, a więc tych, które w ramach innej promocji (obniżki) nie zostały już przecenione. W związku z tym trzeba uwypuklić, że „w skład” zakwestionowanych komunikatów informacyjnych wchodziły też wyrażenia: w pierwszym przypadku: „sprawdź regulamin”, które było podkreślone, a w drugim przypadku: „szczegóły w regulaminie”. Jeśli więc, zgodnie z nakazem ustawowym, przy dokonywaniu oceny, czy mamy do czynienia z praktyką (komunikatami) wprowadzającą w błąd należy mieć na względzie wszystkie elementy owej praktyki, tj. tych komunikatów, to nie sposób pominąć także wymienionych ostatnio sformułowań odnoszących się do regulaminu promocji. W obu przypadkach „zadaniem” tych sformułowań było zwrócenie uwagi odbiorcy, że należy zapoznać się z regulaminem promocji, gdzie znajdują się szczegóły jej dotyczące. Tak więc „przeciętny konsument”, z perspektywy którego dokonujemy oceny treści komunikatu, a więc osoba uważna, ostrożna i rozsądnie krytyczna, powinna wiedzieć, że zwrócenie w treści komunikatu uwagi na regulamin promocji musi mieć znaczenie dla uzyskania pełnej wiedzy o jej warunkach, że jest wręcz niezbędne dla podjęcia finalnej decyzji o skorzystaniu z promocji bądź nie. Gdyby taki uważny i rozsądny konsument skorzystał na etapie podejmowania decyzji z tej wskazówki o konieczności zapoznania się z regulaminem promocji (ta konieczność wynika z użycia słowa „sprawdź” czy w drugim przypadku słowa „szczegóły”), to sięgnąwszy do tychże regulaminów od razu dowiedziałby się, że promocja dotyczy towarów o regularnej cenie sprzedaży. W obu regulaminach taka informacja pojawia się już na początku, w pierwszym czy trzecim punkcie regulaminu; jest przy tym jasna i jednoznaczna. Oceniając zatem osobo ten element komunikatu, do którego on odsyła (regulamin), należy stwierdzić, że ów składnik komunikatu o promocji, tj. regulamin jest bardzo przejrzysty co do kluczowej informacji o zakresie promocji i został umieszczony w regulaminie już na początku. W ten sposób regulamin doprecyzowuje sformułowanie „na wszystko”, odnosząc je rzeczywiście do wszystkich towarów, ale z określonej grupy, tj. towarów o regularnej cenie, nieprzecenionych w ramach innej promocji. Regulamin zatem nie pozostaje w sprzeczności z komunikatem, jak utrzymuje apelujący, ale go uzupełnia, uszczegóławia i doprecyzowuje. O tym, że regulaminy pełnią taką właśnie rolę, także gdy chodzi o różnego rodzaju promocje, istnieje powszechna wiedza wśród konsumentów, którzy już od wielu lat spotykają się na co dzień z wieloma akcjami promocyjnymi, które są realizowane powszechnie i z dużą częstotliwością we wszelakich mediach, w tym zwłaszcza tak szeroko dostępnych jak Internet. Już choćby z tego względu przeciętny konsument, obcując praktycznie na co dzień z reklamą, jest osobą uważną, „wyczuloną” na to jak działa przekaz reklamowy; jest więc świadom tego, że w procesie podejmowania decyzji o zakupie towaru „na promocji” powinien, jako standard postępowania, zapoznać się z regulaminem promocji, do czego oba analizowane w ramach tego procesu komunikaty nie tylko zachęcają, ale praktycznie obligują. Zresztą, powszechnie wiadomym jest także i to, że w handlu obowiązuje najczęściej reguła, iż „promocje się ze sobą nie łączą”, co z pewnością jest znane również przeciętnemu konsumentowi z uwagi na częstotliwość spotykania się z takim właśnie podejściem sprzedawców różnych towarów. Z opisanych wyżej względów umieszczenie w komunikatach informacji „na wszystko” nie może być uznane za wprowadzające w błąd konsumenta wobec towarzyszącej tej informacji jasnej i jednoznacznej wskazówce, że należy zapoznać się z regulaminem. Nie ma przy tym istotnego znaczenia, to że informacja o regulaminie została napisana inaczej niż wyrażenie „na wszystko”, czemu odpowiednio dużo miejsca poświecił w uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji i nie ma aktualnie potrzeby, by tę trafną argumentację tu powielać. Kwestionowana przez stronę powodową praktyka rynkowa pozwanego nie może być więc uznana za działanie czy zaniechanie wprowadzające w błąd także dlatego, że działanie to (zaniechanie) nie powodowało ani nie mogło spowodować podjęcia przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Zapoznając się bowiem ze wszystkimi elementami komunikatu reklamowego, w tym także ze wskazówką o konieczności zapoznania się z regulaminem promocji, uważny i rozsądnie działający konsument otrzymywał informację, że przy podejmowaniu decyzji o skorzystaniu z promocji należy sięgnąć do regulaminu, który reguluje szczegóły promocji. Czyniąc to, a było to bardzo łatwe, bo regulamin był dostępny od razu po „kliknięciu” w wyrażenie „sprawdź regulamin” czy „szczegóły w regulaminie”, konsument od razu po lekturze pierwszych kilku zdań regulaminu dowiadywał się, jaki jest zakres promocji i w ten sposób, wyposażony w jasną i kompletną wiedzę o warunkach promocji, mógł podjąć świadomą decyzję co do tego, czy, a jeśli tak, to w jaki sposób i na jakich warunkach dokona zakupu konkretnego towaru. Należy zatem stwierdzić, że poprzez przedstawienie kopii zrzutów z ekranu komunikatów zamieszczonych na stronie internetowej pozwanej spółki (scil. sklepów internetowych przez nią prowadzonych), treści regulaminów promocji oraz zeznania świadka strona pozwana wykazała, iż kwestionowana przez powódkę praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd. Nie można też stwierdzić, aby była to praktyka nieuczciwa w rozumieniu art. 4 p.n.p.r., a więc sprzeczna z dobrymi obyczajami i zarazem w istotny sposób zniekształcająca lub mogąca zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta. W konkluzji należy więc dojść do wniosku, że zawarte w apelacji zarzuty o naruszeniu przez Sąd Okręgowy wskazanych tam przepisów prawa materialnego, w tym także Konstytucji RP okazały się niezasadne, co finalnie musiało prowadzić do oddalenia apelacji na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd na zasadzie art. 102 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. odstąpił od obciążania powódki kosztami procesu należnymi stronie pozwanej, dlatego wniosek tej ostatniej o zasądzenie tych kosztów, zawarty w odpowiedzi na apelację, został oddalony.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI