I ACa 1598/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny oddalił apelację banku, utrzymując w mocy wyrok Sądu Okręgowego stwierdzający nieważność umowy kredytu indeksowanego do CHF z powodu abuzywnych klauzul waloryzacyjnych.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił apelację pozwanego banku, potwierdzając wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie, który ustalił nieważność umowy kredytu indeksowanego do CHF z 2006 roku oraz zasądził od banku na rzecz konsumenta kwotę 75.478,94 zł. Sąd uznał klauzule indeksacyjne za abuzywne, rażąco naruszające interesy konsumenta i sprzeczne z dobrymi obyczajami, co skutkowało nieważnością całej umowy. Apelacja banku, kwestionująca m.in. pominięcie dowodu z opinii biegłego i ocenę zeznań powoda, została uznana za bezzasadną.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie, który stwierdził nieważność umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego (CHF) zawartej w 2006 roku między konsumentem a pozwanym bankiem. Sąd Okręgowy uznał klauzule indeksacyjne za abuzywne, rażąco naruszające interesy konsumenta i sprzeczne z dobrymi obyczajami, co skutkowało nieważnością całej umowy. Sąd zasądził od banku na rzecz konsumenta kwotę 75.478,94 zł tytułem zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia. Pozwany bank wniósł apelację, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego oraz dowolną ocenę materiału dowodowego, a także naruszenie prawa materialnego, w tym art. 189 k.p.c. i art. 385¹ k.c. Sąd Apelacyjny oddalił apelację, podzielając ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu Okręgowego. Sąd odwoławczy podkreślił, że bank nie wykazał, aby konsument został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach ryzyka walutowego, a klauzule indeksacyjne nie były indywidualnie negocjowane. Sąd uznał, że brak przejrzystości postanowień dotyczących głównego świadczenia stron, asymetryczny rozkład ryzyka oraz wykorzystanie przez bank przewagi kontraktowej i naruszenie obowiązków informacyjnych uzasadniają uznanie klauzul za abuzywne, co w konsekwencji prowadzi do nieważności całej umowy. Sąd odwoławczy oddalił również zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, uznając, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, w tym zeznania powoda, a pominięcie dowodu z opinii biegłego było uzasadnione. Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powoda zwrot kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, klauzule indeksacyjne w umowie kredytu konsumenckiego, które nie są indywidualnie uzgodnione, nie są przejrzyste i rażąco naruszają interesy konsumenta, są abuzywne i prowadzą do nieważności całej umowy.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że bank nie wykazał, aby konsument został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o ryzyku walutowym. Klauzule nie były negocjowane, a ich stosowanie prowadziło do asymetrycznego rozkładu ryzyka na niekorzyść konsumenta, co narusza dobre obyczaje i interesy konsumenta. Brak przejrzystości mechanizmu ustalania kursów walut oraz wykorzystanie przez bank przewagi kontraktowej uzasadniają uznanie klauzul za abuzywne.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
powód
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| R. S. (1) | osoba_fizyczna | powód |
| Bank (...) spółce akcyjnej w W. | spółka | pozwany |
Przepisy (9)
Główne
k.p.c. art. 189
Kodeks postępowania cywilnego
Ustalenie nieważności umowy kredytu jako sposób ochrony interesu prawnego konsumenta.
k.c. art. 385¹
Kodeks cywilny
Definicja i skutki stosowania niedozwolonych postanowień umownych (klauzul abuzywnych) w umowach z konsumentami.
k.c. art. 58
Kodeks cywilny
Nieważność czynności prawnej dotkniętej nieważnością w całości lub części.
Pomocnicze
k.c. art. 410
Kodeks cywilny
Bezpodstawne wzbogacenie jako podstawa zwrotu nienależnego świadczenia.
k.c. art. 405
Kodeks cywilny
Obowiązek zwrotu wzbogacenia.
P.b. art. 69
Prawo bankowe
Czynność prawna banku polegająca na udzielaniu kredytu.
k.c. art. 353¹
Kodeks cywilny
Zasada swobody umów.
k.c. art. 233
Kodeks cywilny
Ocena dowodów przez sąd.
k.p.c. art. 378
Kodeks postępowania cywilnego
Zakres rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Niejednoznaczność i brak przejrzystości klauzul indeksacyjnych. Brak indywidualnego uzgodnienia klauzul umownych. Rażące naruszenie interesów konsumenta i sprzeczność z dobrymi obyczajami. Niewystarczające poinformowanie konsumenta o ryzyku walutowym. Asymetryczny rozkład ryzyka kursowego na niekorzyść konsumenta. Wykorzystanie przez bank przewagi kontraktowej i naruszenie obowiązków informacyjnych.
Odrzucone argumenty
Umowa kredytu indeksowanego do CHF jest dopuszczalna i zgodna z prawem. Kursy walut stosowane przez bank miały charakter rynkowy i były zgodne z przepisami. Konsument miał możliwość negocjowania warunków umowy. Sąd pierwszej instancji błędnie ocenił materiał dowodowy i pominął istotne dowody. Powód nie miał interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy.
Godne uwagi sformułowania
klauzule indeksacyjne nie były indywidualnie uzgodnione brak przejrzystości postanowień dotyczących głównego świadczenia stron asymetryczny rozkład ryzyka kursowego na niekorzyść konsumenta bank nie wykazał, aby konsument został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach ryzyka walutowego
Skład orzekający
Edyta Buczkowska-Żuk
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Potwierdzenie abuzywności klauzul indeksacyjnych w umowach kredytów frankowych i konsekwencji w postaci nieważności umowy. Ugruntowanie stanowiska TSUE i SN w zakresie ochrony konsumentów w sporach z bankami."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy konkretnego stanu faktycznego i treści umowy. Interpretacja klauzul abuzywnych może się różnić w zależności od szczegółów umowy i okoliczności jej zawarcia.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu kredytów frankowych i pokazuje, jak sądy stosują prawo UE do ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami bankowymi, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie.
“Bank przegrał sprawę o kredyt frankowy – sąd uznał umowę za nieważną z powodu abuzywnych klauzul!”
Dane finansowe
WPS: 204 679 PLN
zwrot kosztów zastępstwa procesowego: 4050 PLN
Sektor
bankowość
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 1598/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 czerwca 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk Protokolant: sekretarz sądowy Mariusz Zając po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2024 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa R. S. (1) przeciwko Bankowi (...) spółce akcyjnej w W. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 24 kwietnia 2023 r. sygn. akt I C 274/21 I. oddala apelację, II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda 4 050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia o kosztach tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Edyta Buczkowska-Żuk sygn. akt I ACa 1598/23 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w Koszalinie, wyrokiem z 24 kwietnia 2023 r. wydanym w sprawie I C 274/21 ustalił, że umowa kredytu nr (...) zawarta w dniu 30 maja 2006r. pomiędzy stronami, jest nieważna (pkt 1); zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda R. S. (1) kwotę 75.478,94 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 27 listopada 2020r. do dnia zapłaty (pkt 2); zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.560,60 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 5.400 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 8.560,60 zł od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (pkt 3). Powód R. S. (1) wniósł o zasądzenie od pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 75 478,94 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 27.11.2020 r. do dnia zapłaty, a także o ustalenie nieważności umowy kredytu nr (...) z dnia 30 maja 2006 r. (pkt 1-2 pozwu). Ponadto wniósł roszczenie ewentualne (pkt 3.), a także o zwrot kosztów procesu w sposób określony w pkt 4. pozwu oraz o przeprowadzenie zawnioskowanych dowodów. Pozwany Bank (...) S.A w W. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wydanie wyroku Sąd Okręgowy poprzedził ustaleniami faktycznymi, z których wynikało, że: w dniu 30 maja 2006 r. powód R. S. (2) , po pozytywnym rozpatrzeniu jego wniosku z dnia 10 kwietnia 2006 r. o kredyt w kwocie 129 200 zł, zawarł z pozwanym Bankiem (...) S.A. z siedzibą w W. umowę kredytu sporządzoną w dniu 26 maja 2006 r. na w/w kwotę (§ 2 ust. 1 umowy), indeksowanego do waluty CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) S.A. w W. w dniu uruchomienia kredytu lub transzy (§ 2 ust. 2). Zgodnie z § 2 ust. 3 umowy celem kredytu był zakup lokalu mieszkalnego, położonego w C. , przy ul. (...) , objętego księgą wieczystą, która miała być dla niego założona i w której Bank ustanowił zabezpieczenie hipoteczne umowy (§ 2 ust. 5). Okres kredytowania wynosił 360 miesięcy (§ 2 ust. 6). Wypłata środków uzyskanych z kredytu w PLN nastąpiła zgodnie z warunkami określonymi w Regulaminie, na wskazany rachunek bankowy Zbywcy Kredytowanej Nieruchomości (§ 3 umowy). Kredytobiorca zobowiązany był do spłaty kwoty kredytu w CHF, ustaloną zgodnie z § 2 umowy, w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych Banku (...) S.A. (§ 7 ust. 1). Spłata kredytu następowała poprzez bezpośrednie potrącanie przez Bank należnych mu kwot z rachunku kredytobiorcy (§ 7 ust. 3). Kredyt został wypłacony powodowi jednorazowo w dniu 5 czerwca 2006 r. w kwocie 129 200,01 zł (równowartość 52 256,92 CHF; kurs 2,4724). Powód uiścił też 15 wpłat tytułem składek ubezpieczenia na życia w łącznej kwocie 5082,50 zł, a także poniósł opłaty z tytułu ubezpieczenia nieruchomości w kwocie 1750 zł, refinansowania ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w kwocie 929 zł i kosztów ubezpieczenia pomostowego w kwocie 182 zł. Powód spłacał kredyt zgodnie z harmonogramem. Łącznie, od dnia 5 maja 2011 r. do dnia 5 października 2020 r. dokonał spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w wysokości 75 478,94 zł. Pismem z dnia 13 listopada 2020 r. powód złożył reklamację, wzywając pozwanego do zapłaty niezwłocznie kwoty 106.778,73 zł tytułem zwrotu nienależnego świadczenia, po uwzględnieniu wypłaconego przez Bank kapitału, z uwagi na nieważność umowy kredytowej wskutek zawarcia w jej treści niedozwolonych postanowień waloryzacyjnych. W odpowiedzi na powyższe, pismem z dnia 26 listopada 2020 r. pozwany odmówił spełnienia świadczenia. Powód R. S. (1) otrzymane środki z w/w umowy kredytu w całości przeznaczył zgodnie z jej celem, tj. na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Przed zawarciem umowy, poszukując środków finansowych na nabycie lokalu mieszkalnego, zamierzał zbadać swoją zdolność kredytową i w związku z tym udał się do trzech banków, w tym do placówki pozwanego, gdzie przedstawiono mu ofertę kredytu waloryzowanego do CHF, jako najkorzystniejszą w jego przypadku oraz z jednoczesnym zapewnieniem, że to najlepszy kredyt na rynku, bo kurs franka szwajcarskiego jest od lat stały. Zapewniono go, że nie ma czego się obawiać, bo kurs franka szwajcarskiego jest od 30 lat stabilny. Informacje te przekazał powodowi pracownik Banku, przy czym nie okazano mu historycznych kursów banku, ani roli franka szwajcarskiego dla prezentowanej oferty. Powód nie otrzymał projektu umowy do wcześniejszego zapoznania się, która została mu przedstawiona do podpisu w placówce Banku. Postanowienia waloryzacyjne nie były z nim negocjowane. Nie poinformowano go o możliwości jakichkolwiek zmian w treści przedstawionego mu do podpisu wzorca umownego. Nie okazano również powodowi wykresów przedstawiających zależności jego zobowiązania od kursu franka. Procedura zawarcia umowy poprzedzona była zapewnieniami pracownika Banku o stabilności franka szwajcarskiego i braku zagrożenia dla zaciąganego zobowiązania kredytowego. Poprzestano na ogólnikowym omówieniu warunków umowy, w szczególności dotyczących wysokości rat i terminu spłaty. Zawierając umowę powód kierował się zaufaniem do Banku i nie dostrzegał zagrożenia wynikającego z zawarcia w taki sposób umowy. Powód nie pamięta czy otrzymał informację o stosowaniu dwóch różnych kursów walut wykorzystywanych dla przeliczeń oraz w jaki sposób kursy te ustala pozwany Bank. Również nie pamiętał czy informowano go o możliwości spłaty kredytu bezpośrednio we frankach. Kredyt został mu wypłacony w złotych i w tej walucie był przez niego spłacany. Nie wyjaśniono powodowi jak będzie kształtowała się wysokość raty w przypadku wzrostu kursu franka szwajcarskiego. W chwili zawierania umowy działał jako konsument, nie prowadził działalności gospodarczej, z wykształcenia jest ślusarzem – mechanikiem. Przed wystąpieniem na drogę sądową z doniesień medialnych dowiedział się, że został oszukany przez Bank, ponieważ umowa została źle skonstruowana. Do marca 2023 roku spłacił około 103 000 zł. Pouczony na rozprawie o skutkach prawnych związanych ze zgłoszonym roszczeniem i możliwym rozstrzygnięciem, powód oświadczył, że rozumie wszelkie konsekwencje z tym związane i godzi się na nie. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy ocenił, że powództwo w zakresie żądania głównego, tj. o ustalenie nieważności przedmiotowej umowy i o zapłatę, okazało się w całości uzasadnione. Wskazał Sąd Okręgowy, że podstawę prawną żądania o ustalenie nieważności umowy stanowi przepis art. 189 k.p.c. W ocenie Sądu, powód ma w niniejszej sprawie interes prawny w ustaleniu nieważności spornej umowy, albowiem wydanie wyroku w sposób definitywny rozstrzygnie niepewną sytuację prawną powoda i zapobiegnie także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w sposób pełny zaspokoi jego interes prawny. Przesądzenie kwestii nieważności spornej umowy pozwoli bowiem na późniejsze pełne rozliczenie stron, przy uwzględnieniu obowiązujących zasad ochrony konsumenta oraz na wykreślenie hipoteki ustanowionej na nieruchomości nabytej ze środków uzyskanych z ww. kredytu. Sąd miał na uwadze, że w istocie bezsprzeczne było w niniejszej sprawie, że w chwili zawierania umowy o kredyt powód miał status konsumenta, a nadto, że zaciągnięty kredyt w całości był przeznaczony na cele niezwiązane z jakąkolwiek prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Dalej Sąd odwołał się do definicji konsumenta wyrażonej w art. 22 1 k.c. i wskazał, że w związku z konsumenckim charakterem spornej umowy kredytu, wskazać należy, że wydanie rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie wiązało się z koniecznością odniesienia się do dyrektywy Rady UE nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: dyrektywa 93/13), uwzględniając w tym dorobek orzeczniczy TSUE, w szczególności orzeczenia odnoszące się do wykładni art. 4 i 6 dyrektywy 93/13, wydane na tle umów kredytu zawierających ryzyko kursowe (walutowe). Wykładnia prawa unijnego dokonana przez TSUE wiąże z kolei nie tylko w sprawie, w której wydano orzeczenie w trybie prejudycjalnym, lecz jest wiążąca dla wszystkich sądów na terenie Unii Europejskiej w sprawach, w których zastosowanie znajduje, w analogicznych okolicznościach faktycznych, zinterpretowany przez Trybunał Sprawiedliwości przepis prawa unijnego (doktryna acte éclairé). Następnie Sąd odwołał się do treści z art. 58 § 1 k.c. Dalej wskazał, że nie mogło budzić wątpliwości, że mimo braku umiejscowienia w ustawie rodzaju umów kredytu indeksowanego (tj. waloryzowanego lub denominowanego walutą obcą, w tym przypadku frankiem szwajcarskim - CHF) w stanie prawnym obowiązującym w dacie jej zawarcia, były one dopuszczalne. Aktualne orzecznictwo jednoznacznie przyjmuje takie zapatrywanie (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14, OSNC z 2016 r., nr 11, poz. 134, w którego uzasadnieniu została opisana konstrukcja umowy kredytu bankowego indeksowanego, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK19/18). Kolejno Sąd przywołał treść art. 69 prawa bankowego i ocenił, że umowa zawarta przez powoda z pozwanym nie stoi w sprzeczności z art. 69 ustawy Prawo bankowe . W umowie określone bowiem zostały zasady i sposób indeksacji, a zatem zasady i termin spłaty kredytu ( art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego ). Formalnie wiążące strony postanowienia umowy określały zatem, w jaki sposób wykorzystana (w PLN) kwota kredytu podlega przeliczeniu na CHF, a następnie w jaki sposób ustala się wysokość świadczeń kredytobiorcy. Odwołanie się do kursu obowiązującego w banku nie oznacza a priori, że wysokość kwoty, którą mają świadczyć kredytobiorcy nie została ustalona w umowie w sytuacji, w której zgodnie z art. 111 ust.1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe - bank obowiązany jest ogłaszać w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny, stosowane kursy walutowe. Postanowienia umowy pozwalały zatem na ustalenie wysokości świadczenia banku przy pomocy konkretnego elementu koniecznego do ustalenia wysokości świadczenia, tj. kursu walut. W chwili zawierania umowy nie zaistniał zatem przypadek, w którym nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia. Innymi słowy, nie ma obawy, że postanowienia umowy nie pozwolą na ustalenie wysokości świadczenia banku, skoro istnieje ustawowy obowiązek publikowania (a zatem wcześniejszego ustalania) elementu koniecznego do ustalenia wysokości świadczenia, tj. kursu walut. W związku z tym klauzula indeksacyjna, zawarta w umowie nie jest sprzeczna z istotą umowy kredytu, a mechanizm indeksacji kredytu do kursów walut stosowanych przez pozwany Bank, sam przez się nie prowadzi do nieważności umowy. Stwierdził Sąd Okręgowy, że umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego cechujące się określonymi zasadami ustalania świadczeń stron mieszczą się zatem w granicach zasady swobody umów, wyrażonej w art. 353 1 k.c. Zawarta przez strony umowa kredytu, stanowiąc klasyczną umowę kredytu nominowanego do CHF, w której kwota wykorzystanego w złotych kredytu została przeliczona na walutę obcą w celu ustalenia wysokości świadczeń kredytobiorcy, jest i była prawnie dopuszczalna, zawierając wszystkie elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu bankowego. Jest to jedna z wykształconych w obrocie odmian takiej umowy, zawierająca modyfikację w zakresie określenia wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a także sposobu obliczania wysokości odsetek podlegających zapłacie wraz ze zwrotem wykorzystanego kredytu. Wskazał Sąd Okręgowy, że zawarta przez strony umowa stanowi umowę kredytu, a w konsekwencji mieści się w katalogu czynności bankowych zawartym w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo bankowe . Nie można jej również uznać za nieważną z uwagi na nieokreślenie świadczenia. Wysokość świadczenia banku została wskazana wprost, gdyż umowa zawierała określenie kwoty kredytu wyrażonej liczbowo i w złotych polskich. Nie może zatem być mowy o nieokreśleniu kwoty kredytu i naruszeniu art. 69 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo bankowe . Po rozważeniu argumentów powoda, w tym w oparciu o przedłożone dowody z dokumentów oraz dowód z przesłuchania go w charakterze strony, ocenione zgodnie z zasadami określonymi w art. 233 § 1 k.p.c. , Sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że zawarte w spornej umowie kredytu postanowienia określające sposoby wyliczenia kwoty kredytu podlegającej spłacie i wysokości jego rat są abuzywne (niedozwolone), a tym samym nie można uznać ich za wiążące w odniesieniu do powoda. W związku z tym, prowadzi to do uznania nieważności umowy, gdyż zakwestionowane postanowienia określają główne świadczenia stron i bez nich nie sposób mówić o jej realizowaniu jako stosunku prawnego zawartego pomiędzy równorzędnymi partnerami. Przypomniał Sąd Okręgowy, że zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie o sygn. akt II CSK 19/18, postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. W celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które - w braku odmiennej umowy - wynikałoby z przepisów prawa. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Unormowania zawarte w art. 385 1 – 385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy ( art. 58, art. 353 1 czy art. 388 k.c. ), gdyż są one rezultatem stosowanych w polskim prawie postanowień dyrektywy 93/13. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 13 czerwca 2016 r. w sprawie C-377/14).) Następnie Sąd odwołał się do orzecznictwa TSUE, w tym wyroków z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 i z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17. Sąd podzielił stanowisko strony powodowej o braku indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez nią postanowień umownych dotyczących indeksacji, gdyż przesłanka ta wynika już z samego sposobu zawarcia spornej umowy – opartej o treść stosowanego przez Bank wzorca umowy. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego. Ponadto formularz umowy był gotowym wzorcem umownym, podobnym do wielu umów, zawieranych w analogicznych sprawach z udziałem pozwanego Banku funkcjonujących w obrocie. Wpływ konsumenta na treść umowy musi rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie przybierać jedynie czysto teoretyczną możliwość wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy, bez wskazania także jak należy to zrobić, aby odmiennie zredagować przedłożony projekt umowy. Pozwany Bank nie wykazał, aby powód w jakikolwiek sposób realnie mógł wpłynąć na postanowienia umowy, zwłaszcza dotyczące indeksacji, a więc najbardziej istotne dla niego w wykreowanym długoterminowym stosunku zobowiązaniowym. Sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule indeksacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały z nim indywidualnie uzgodnione i omówione. Zeznania powoda w charakterze strony wskazywały na to, że powód, nawet jeśli miał świadomość ryzyka walutowego, to był jednak zapewniany o atrakcyjności tego produktu bankowego, na który się zdecydował i który miał być dla niego wyjątkowo korzystny. Wskazano mu, że oferowany kredyt jest bezpieczny, gdyż przyjęta waluta indeksacji od wielu lat jest stabilna, nie mając zatem większego wpływu na wysokość jego zobowiązania. To zadecydowało o podpisaniu przez powoda umowy, co uczynił, działając w pełnym zaufaniu do Banku i uzyskanych informacji. Można zatem przyjąć, że oświadczenia o ww. ryzyku walutowym odnoszącym się do zawartej umowy należy traktować jako konieczną formalność dla obu stron umowy kredytowej, bez której nie doszłoby w ogóle do jej zawarcia. Tak też należałoby tłumaczyć treść § 5 ust. 4 umowy, z którego wynika, że kredytobiorca otrzymał pismo informujące o kredytach indeksowanych kursem waluty obcej i zapoznał się z nim. Co istotne, wszelkie ryzyko z tego tytułu ponosił tylko kredytobiorca, zatem nie sposób uznać, że przedłożone mu do podpisu gotowe dokumenty stanowiły uczciwe poinformowanie, że rozłożenie tego ryzyka jest przerzucone tylko na niego, a Bank w ten sposób zabezpieczył swoje interesy, jeśli nie wykazano, że uczyniono to z należytą starannością, tj. tak, aby konsument zrozumiał skalę ryzyka, jakie taką umową bierze na siebie w długoterminowym obowiązywaniu umowy. Poza tym, pozwany nie zdołał wykazać na ile informacja ta przedstawiała realne konsekwencje związane z ryzykiem walutowym, na które został narażony powód zawierając tego rodzaju umowę, jaki był poziom jej szczegółowości, jak również czy było to sformułowane w sposób dla niego przystępny i zrozumiały. Powód podczas przesłuchania w sprawie konsekwentnie wskazywał, że pracownicy pozwanego przekonywali o korzyściach i bezpieczeństwie oferty kredytu indeksowanego do CHF, stąd też trudno przyjąć, aby omawiane informacje nie były inne niż standardowe czy przedstawione ogólnikowo. Żaden bowiem racjonalny konsument ubiegający się o kredyt hipoteczny zaciągany na wiele lat, znając pełnię ryzyka walutowego i jego możliwe konsekwencje w postaci nieograniczonej możliwości wzrostu jego zobowiązania wskutek wzrostu kursu waluty indeksacji, nie godziłby się na jego podpisanie. Powód też tak twierdził podczas przesłuchania do w charakterze strony przez sądem. W ocenie Sądu pierwszej instancji, to bank (jako wyspecjalizowany przedsiębiorca) ma zastosować jednoznaczne postanowienia umowne i nie jest rolą konsumenta upominać się, czy zadawać pytania co do treści łączącego strony stosunku. To bank, przede wszystkim, jest obowiązany do niestosowania klauzul abuzywnych jako silniejsza strona kontraktu. Konsument ma prawo wystąpić z roszczeniem opartym na art. 385 1 § 1 k.c. wtedy, kiedy kurs jest dla niego niekorzystny i zrozumiałe jest, że w sytuacji, w której kurs jest korzystny, konsument z prawa tego nie korzysta, natomiast ma prawo domagać się ochrony przed sądem wówczas, gdy drastycznie się zmienia, oddziałując bezpośrednio na wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Dalej Sąd wskazał, że oceniając proces zawierania przedmiotowej umowy nie sposób ustalić, aby powód został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Oświadczenia składane na etapie zawierania umowy ograniczały się jedynie do ogólnikowych stwierdzeń; wręcz zapewniano go o braku jakiegokolwiek ryzyka ekonomicznego w związku z jej zawarciem z uwagi na stabilność waluty. Sąd podkreślił, że nie istnieje żaden pisemny dokument przedstawiony powodowi w chwili zawierania umowy, który obrazowałby rzeczywiste skutki wzrostu kursu waluty przy uwzględnieniu parametrów (wysokości kredytu, stopy oprocentowania) konkretnej umowy zawieranej przez strony, bądź też obrazował historyczne wahania kursów waluty w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. Z zeznań powoda wynika, że Bank takich informacji nie udzielał, względnie były one lakoniczne i niezrozumiałe albo bagatelizowane, jako niemające znaczenia na wysokość kosztów kredytu, co okazało się oczywiście nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Z kolei pozwanemu nie udało się wykazać, aby udzielane informacje spełniały kryteria przytoczone wcześniej, a wynikające m.in. z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości w zakresie ochrony konsumenta. Przy czym, nie chodzi tylko o ogólną wiedzę, że kursy walut zmieniają się, co jest wiedzą dość powszechną, ale o uwidocznienie, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływających z umowy konsekwencji ekonomicznych, w tym przyjęcia przez kredytobiorców ryzyka kursowego, które może okazać się dla nich trudne do udźwignięcia w przypadku gwałtownej zmiany waluty. Istotne jest również spełnienie przez oferenta kredytu wszelkich obowiązków informacyjnych, a przedstawienie konsumentowi jakichkolwiek informacji musi się odbywać w warunkach umożliwiających spokojne, niezakłócone zapoznanie się z nimi oraz swobodne ich przeanalizowanie. Z pewnością nie spełnia tego wymogu przedłożenie konsumentowi do podpisu pakietu dokumentów bez ich omówienia, co stwarza tylko iluzoryczną, a nie rzeczywistą możliwość przyswojenia ich treści. Sąd podkreślił, że w przypadku sporu co do niejednoznaczności postanowień umowy, sąd dokonuje oceny ich treści według ustalonego stanu faktycznego, obejmującego również wszelkie okoliczności związane z zawieraniem umowy. Jeśli analiza treści umowy, wniosku, oświadczeń i innych dokumentów nie pozwala na stwierdzenie, że postanowienia są jednoznaczne, to ciężar wykazania, że udzielone zostały dalsze informacje, których treść może wpłynąć na dokonywaną ocenę, spoczywa na tej stronie, która z faktu udzielenia takich informacji wywodzi skutki prawne ( art. 6 k.c. ). W niniejszej sprawie będzie to pozwany Bank. Zaoferowany przez pozwanego dowód w postaci zeznań świadków A. K. i J. C. , pracowników Banku (k. 333-335v i k. 414-4211v) okazał się zupełnie nieprzydatny z racji tego, że nie pamiętali oni osoby powoda i nie mieli z nim żadnego kontaktu, zaś tezy dowodowe pozwanego dotyczyły ogólnych procedur odnośnie udzielania kredytów frankowych, co w niniejszej sprawie jest obojętne dla rozstrzygnięcia, skoro nie odnosiły się wprost do relacji z powodem i sposobu poinformowania go o cechach kredytu i ryzyku z nim związanym. W toku procesu nie zostały ponadto przedłożone żadne dokumenty, z których wynikałby zakres obowiązków osoby oferującej zawarcie umowy kredytu i zakres przekazywanych przez nią szczegółowych informacji potencjalnemu kredytobiorcy. Ponadto, z licznych tego typu podobnych spraw, Sądowi z urzędu wiadomym jest, że przesłuchiwani w charakterze świadków doradcy lub pracownicy banków (obecnie także sami kwestionujący własne umowy powiązane z walutą CHF) wprost oświadczają, że nie informowali oni potencjalnych kredytobiorców o żadnym ryzyku, względnie umniejszali je wskazując na popularność oferty w odniesieniu do wyjątkowo stabilnej i pewnej waluty CHF, aby nie zniechęcić do proponowanej umowy, a przedkładane kredytobiorcom do podpisu oświadczenia w tym zakresie były przygotowanymi gotowymi wzorcami dokumentów niezbędnymi do zawarcia umowy, zatem bez większej refleksji były przez nich podpisywane. Nie są również jednoznaczne postanowienia dotyczące znajdujących zastosowanie kursów walut – czyli postanowienia wprowadzające ryzyko spreadów walutowych w rozumieniu orzecznictwa TSUE. W tym zakresie Sąd odwołał się do postanowienia z dnia 22 lutego 2018 r., w sprawie C-126/1722. Dalej Sąd wskazał, że w pełni aktualne jest także stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zaprezentowane w wyroku z dnia 3 października 2019 r.w sprawie C-260/18, zgodnie z którym: 1. artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L z 1993 r., Nr 95, s. 29) należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy; 2. artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R. (C 26/13, EU:C:2014:282), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie; 3. artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę; 4. artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. Ocena, czy dany warunek umowny dotyczy głównych świadczeń stron, odbywa się jedynie w celu zbadania dopuszczalności kontroli tego warunku pod kątem potencjalnej abuzywności. Innymi słowy, idąc w ślad za powyższą linią orzeczniczą TSUE, możliwe jest zakwalifikowanie do warunków określających główne świadczenia stron także takich warunków, które nie zostałyby zaliczone do essentialiae negotii danej umowy i które w razie ich usunięcia nie spowodują wątpliwości co do konsensu stron niezbędnego przy jej zawarciu. W ocenie Sądu Okręgowego, klauzulę indeksacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu złotówkowego na walutę obcą) należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się jedynie do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby bowiem do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), ani do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. Odnośnie postanowień zakwalifikowanych do głównych świadczeń umowy wskazał Sąd, że w zakresie w jakim postanowienia te przewidują indeksowanie kredytu kursem CHF nie są one jednoznaczne. Mechanizm indeksacji zastosowany w zawartej między stronami umowie oznacza, że do chwili uruchomienia kredytu kredytobiorca w istocie nie wiedział, jaką kwotę ma zwrócić kredytodawcy. Otrzymać bowiem miał kwotę kredytu wyrażoną w złotych, lecz dopiero po przeliczeniu i zastosowaniu mechanizmu indeksacji do wybranej waluty wymienialnej (tj. CHF) otrzymywał informację o rzeczywistej wysokości zaciągniętego zobowiązania. W odniesieniu do rat odsetkowych nie chodzi natomiast o brak możliwości określenia wysokości raty odsetkowej (niepewność, co do jej wysokości cechuje każdy kredyt o zmiennym oprocentowaniu, nie tylko wyrażony w walucie obcej), lecz o fakt, że na wysokość tej raty wpływa kurs waluty ustalany jednostronnie przez bank (ustalany każdorazowo do kolejnej raty i przeważnie jednorazowo do wypłacanej kwoty). To zaś sprawia, że dla konsumenta niemożliwe jest przewidzenie, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencji ekonomicznych wypływających dla niego z faktu zawarcia umowy. Brak przejrzystości postanowień dotyczących głównego świadczenia stron otwiera możliwość dokonania kontroli, czy nie mają one nieuczciwego charakteru, oceniając kwestionowane postanowienia umowne w świetle pozostałych przesłanek abuzywności, tj. sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta. Należy podkreślić, iż klauzula indeksacyjna zawierająca niejednoznacznie określony poziom ryzyka walutowego niewątpliwie godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego na poziomie informacyjnym, co stanowi o naruszeniu przez tę klauzulę dobrych obyczajów. Abuzywność tego postanowienia, co należy podkreślić, nie polega na samym włączeniu do umowy kredytowej ryzyka kursowego - albowiem jest ono nierozerwalną cechą obrotu walutowego, lecz nieprawidłowe pouczenie o wymiarze tego ryzyka. Dopiero przedstawienie prawidłowego pouczenia niweczy zarzut naruszenia obowiązku informacyjnego przez bank, co w niniejszej sprawie nie nastąpiło. W ocenie Sądu, pozwany Bank, jako przedsiębiorca działający w celu osiągniecia zysku, musiał zdawać sobie sprawę z możliwych konsekwencji wzrostu kursu waluty dla konsumentów, którzy zawarli umowy indeksowane kursem waluty. Klauzula indeksacyjna skutkuje asymetrycznym rozkładem ryzyka związanego z zawarciem umowy – w szczególności ryzyka kursowego, które przenoszone jest na konsumenta samą taką konstrukcją. Po wypłacie kredytu, pozwany Bank miał otrzymać jego zwrot w ratach z umówionymi odsetkami stosownie do harmonogramu spłat. Ewentualny wzrost kursu waluty nie wpłynął przy tym na zwiększenie się świadczenia należnego Bankowi obliczonego w tej walucie. Zgodnie ze znaczeniem postanowień umownych, niezależnie od aktualnego kursu waluty CHF, Bank był w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia spoczywał wyłącznie na konsumencie. To stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów i w ocenie Sądu również świadczy o abuzywności klauzuli indeksacyjnej. W związku z powyższym, niedozwolony charakter mają zarówno postanowienia przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez Bank przy wykonywaniu mechanizmu indeksacji, jak i klauzul indeksacyjnych w całości, a dotyczących zapisów wskazanych przez powoda w zawartej z pozwanym Bankiem w dniu 30 maja 2006 r. umowie, w tym w szczególności § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1. Analiza zgromadzonego w tym zakresie materiału dowodowego, zdaniem Sądu, przemawiała za uznaniem ich za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. i przez to niewiążących z mocą wsteczną (ex tunc). Nie ulega wątpliwości, zdaniem Sądu Okręgowego, że sporną umowę kredytową zawarto z wykorzystaniem wzorca Banku, a sporne klauzule waloryzacyjne nie podlegały modyfikacji, nie były przedmiotem żadnej negocjacji stron. Wybór waluty indeksacji, dokonany przez powoda na etapie składania wniosku kredytowego nie miał żadnego wpływu na sposób jej wykorzystania ustalony w tych zapisach. Tak przedstawiona powodowi umowa w tym zakresie była gotowym produktem, wcześniej opracowanym i stosowanym w obrocie, bez możliwości indywidualnej zmiany czy jakiejkolwiek ingerencji w treść tych postanowień, które zostały jej przedstawione jako jedyne możliwe rozwiązanie, które – odpowiednio zareklamowane – miało być wówczas najlepsze na rynku. Nie ulega wątpliwości, że kilkanaście lat temu wielu pracowników banków i doradców kredytowych, a więc osób posiadających specjalistyczną wiedzę w tym zakresie, także zawierało takie umowy na sfinansowanie transakcji związanych z zakupem nieruchomości. Wskazał Sąd Okręgowy, że zgodnie z postanowieniami umowy (§ 2 ust. 1) kwota kredytu była określona w walucie polskiej, jednakże indeksowanej do waluty obcej CHF, którego wypłata odbyła się w złotych w oparciu o kurs kupna waluty obcej do złotych, według Tabeli Banku. Raty spłaty kredytu pobierane były z rachunku bankowego powoda, prowadzonego w złotych, wskazanego w umowie. Spłata kredytu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej polegała na pobieraniu z tego rachunku wskazanego w umowie, określoną kwotę w PLN, według kursu sprzedaży CHF zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych Banku (...) S.A. obowiązującego w dniu płatności raty kredytu (§ 7 ust. 1 umowy). Nie ulega wątpliwości, że powyższe zapisy są niejednoznaczne i dawały pozwanemu jednostronną swobodę co do decyzji bardzo istotnej dla kredytobiorcy jako konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu. W związku z tym, że umowa została przedstawiona do podpisu powodowi bez możliwości negocjacji tych postanowień i ingerowania w ich treść, uznać należało, że nie miał ona praktycznie żadnego wpływu na ukształtowanie kwestionowanych postanowień, a miało to kluczowe znaczenie w zakresie ustalenia wysokości zobowiązania i jego spłaty. Treść art. 385 ( 1) § 3 k.c. wymaga, aby konsument miał rzeczywisty, a nie tylko iluzoryczny wpływ na treść postanowienia umownego. W jego myśl, nieuzgodnionymi postanowieniami zawartymi w umowie będą takie, które nie były przedmiotem negocjacji stron, zostały przedstawione jako jedyne rozwiązanie, bez możliwości jakiejkolwiek zmiany. Tak też było w przypadku umowy powoda, gdzie wręcz zapewniano go o wyjątkowości i stabilności - z uwagi na wybraną walutę przeliczeniową - proponowanego kredytu. Wzorzec umowy w kontekście spornych klauzul, z którego korzystał pozwany nie podlegał w tej części żadnym zmianom i uzgodnieniom z kredytobiorcami, tym bardziej nie został ukształtowany jako efekt wzajemnych negocjacji. Sąd zaznaczył, że powód w czasie podpisywania umowy, tak jak wielu innych ówczesnych konsumentów, miał pełne zaufanie do Banku i posiadając ograniczone rozeznanie w swoich prawach nawet nie przypuszczał, że oferowane im warunki mogą w jakikolwiek sposób być dla niego niekorzystne i naruszać jego prawa. Podstawą przyjęcia, że postanowienie przewidujące indeksację kredytu rażąco naruszają interesy kredytobiorcy – konsumenta jest nierównomierne rozłożenie pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z zastrzeżenia indeksacji kredytu, tj. wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom – bez zagwarantowania w umowie jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez konsumenta. Skutkiem wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej jest nierównomierne rozłożenie ryzyka ponoszonego przez strony w związku z zawarciem umowy. Przy czym podstawą analizy rozłożenia ryzyka może być jedynie treść łączącej strony umowy, nie zaś sposób finansowania przez bank prowadzonej działalności kredytowej. Konsument w istocie nie dysponuje też, zgodnie z postanowieniami umowy, żadnym instrumentem, który pozwoliłby mu na zmianę sposobu wykonywania umowy wraz z niekorzystnym ukształtowaniem się kursu walut. Dlatego też, mimo że sama konstrukcja indeksacji kredytu nie jest, jak już wskazano, sprzeczna z prawem, jak również nie można ogólnie wykluczyć możliwości jej stosowania w umowach zawieranych z kontrahentami, w przypadku spornych postanowień należało uznać je za niedopuszczalne. Opisana wyżej konstrukcja prowadzi bowiem do wniosku, że następuje rażące naruszenie interesów konsumenta, gdyż brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy. Równocześnie wprowadzenie omawianych postanowień należy uznać za naruszające dobre obyczaje, gdyż następuje z wykorzystaniem przewagi kontraktowej banku, który dysponując nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z indeksacją kredytu, jak również możliwościami zabezpieczenia własnego ryzyka wynikającego z zawarcia umowy, wprowadza do niej postanowienia chroniące przede wszystkim własne interesy, czyniąc to bez udzielenia, na etapie zawierania umowy, odpowiednich informacji i ostrzeżeń kredytobiorcy. Praktyka taka nie jest traktowaniem konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny. Dlatego też podnoszenie przez kredytodawcę zarzutów nadużycia przez kredytobiorców prawa podmiotowego w wytoczonych tego rodzaju powództwach oraz określenie ich żądań jako naruszających normę art. 5 k.c. , w sytuacji, gdy sam bank nie zachował się zgodnie z zasadą „czystych rąk”, ulegając zwykłej chciwości i chęci nadzwyczajnego zysku kosztem kredytobiorców, wprowadzając toksyczny produkt do obrotu prawnego, nie może zyskać akceptacji. Nie ma wątpliwości, że w przypadku kredytu indeksowanego czy denominowanego do CHF, wzrost kursu waluty, nawet jeśli ma charakter obiektywny, niezależny od swobody wyznaczania kursów przez bank, oznacza jednoczesny wzrost wysokości zadłużenia kredytobiorcy (salda kredytu), zapewniając zysk kredytodawcy. Jak już zostało wskazane, powyższych okoliczności nie podważa udzielenie powodowi lakonicznych informacji czy złożenie przez niego oświadczenia o zapoznaniu się z kwestią ryzyka kursowego związanego z zaciąganym kredytem, w sytuacji gdy odbyło się to w sposób uniemożliwiający jakąkolwiek głębszą refleksję, skoro umowa była podpisywana szybko, bez dostatecznego omówienia jej istotnych warunków. Sąd stwierdził, że pozwany Bank nie tylko wykorzystał swoją przewagę kontraktową, ale też nie dopełnił wymaganych od instytucji finansowych obowiązków informacyjnych. Pozwala to na przyjęcie, że zastrzeżenie indeksacji kredytu było sprzeczne z dobrymi obyczajami. A skoro równocześnie rażąco naruszało interesy konsumenta, to stanowiło klauzulę niedozwoloną. Nadto, w ocenie Sądu, postanowienia umowne kwestionowane przez powoda okazały się także sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie można sankcjonować uzależnienia wysokości oraz zwrotu zobowiązania wyłącznie od strony dysponującej kapitałem według jej własnych kryteriów. Godzi to w zasady równowagi kontraktowej oraz przyzwoitości, będące jednymi z fundamentalnych zasad prawidłowego postępowania względem kontrahenta, a tym bardziej mającego status konsumenta wobec drugiej strony. Przyjęcie takiej formuły umożliwiało bowiem pozwanemu dowolną modyfikację wysokości zobowiązania powoda, którzy są konsumentami w tym stosunku, a zatem słabszą stroną zasługującą na większą ochronę ich prawnych interesów, w szeroko rozumiany sposób, zgodnie z przyjętymi dyrektywami prawa wspólnotowego i krajowego. Status konsumenta, a tym samym i ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13/EWG oraz przepisach Kodeksu cywilnego , przysługuje każdej osobie fizycznej dokonującej z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Jak już wykazano, w przedmiotowej sprawie strona powodowa jest objęta tą ochroną i wynikającymi z niej konsekwencjami. Oczywiście, powód nie musiał zawierać tak skonstruowanej umowy w ogóle, ale trudno wyobrazić sobie, aby takie rozumowanie samo w sobie wykluczało możliwość kwestionowania jej zapisów chociażby pod względem uczciwości obrotu, a to przecież stanowi główną broń konsumentów w związku z oferowanymi globalnie usługami czy produktami i konsekwencjami z tego wynikającymi. Istotą współczesnych stosunków społecznych są właśnie kontakty polegające na zawieraniu szeregu umów w życiu codziennym każdego człowieka, a walka o konsumenta i pozyskanie go, często bezpardonowymi metodami, na olbrzymim rynku także usług bankowych stanowi główne źródło dochodów przedsiębiorców (w tym wypadku - banków). Dlatego przyjęte regulacje prawa wspólnotowego i krajowego mają za zadanie chronić konsumenta przed różnymi praktykami, nawet pozornie dopuszczalnymi, ale w rezultacie prowadzącymi do podjęcia przez niego niekorzystnych decyzji majątkowych. Mając powyższe na uwadze, wskazane zapisy musiały zostać uznane jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Dalej Sąd wskazał, że stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege. Jak wynika z art. 385 1 § 2 in fine k.c. , strony są związane umową w pozostałym zakresie. Mając jednakże na uwadze ich zakres, który dotyczył świadczenia głównego i sposobu wykonania zobowiązania, należało ich skutki przeanalizować pod kątem możliwości utrzymania tej umowy, bądź stwierdzenia jej nieważności w całości. Sąd w tym zakresie podzielił pogląd wyrażony w aktualnym orzecznictwie, że w przypadku uznania abuzywności klauzul waloryzacyjnych w umowie kredytu indeksowanego walutą obcą wyłączona zostaje możliwość ustalenia wartości i warunków zobowiązania z uwagi na brak odpowiednika przelicznika do ich określenia – odpowiedniego kursu waluty, a zatem występuje następcza niemożliwość określenia wartości tego zobowiązania i warunków jego spłaty (zob. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344, wyrok SA w Szczecinie z dnia 12 marca 2020 r., I ACa 257/19, LEX nr 2944310, wyrok SA w Warszawie z dnia 12 lutego 2020 r., LEX nr 2977478, wyrok SA w Poznaniu z dnia 13 stycznia 2020 r., LEX nr 2956811). Tym bardziej, że strony w tym zakresie nie były zgodne, nie rozważały przyjęcia uzgodnionych kursów waluty, która mogłaby konwalidować omawianą czynność prawną. Z kolei, pozbawienie w całości w umowie przyjętej zasady waloryzacji w zakresie kapitału kredytu i jego ratalnej spłaty prowadziłoby do zmiany charakteru prawnego tego stosunku obligacyjnego, naruszałoby zasadę swobody umów, a nadto byłoby sprzeczne z jego istotą oraz wolą stron. Jednocześnie trzeba zauważyć, że nie istnieje w obowiązujących przepisach prawa regulacja, która umożliwiłaby ingerencję Sądu w te postanowienia umowne celem zastąpienia ich innymi odpowiednikami, z pominięciem woli stron, w szczególności, że zastosowanie takiego rozwiązania stało się w realiach niniejszej sprawy nieaktualne. Marginalnie należy wskazać, że zastosowania nie znajdował także art. 358 1 § 3 k.c. , z uwagi na zakres i termin jego obowiązywania, ponadto powód spłacił pozwanemu całą kwotę udzielonego mu kredytu na podstawie kwestionowanej umowy, zatem rozważania o jej kontynuowaniu w innym wymiarze są bezprzedmiotowe. W konsekwencji powyższego, zachodziła konieczność uznania nieważności zawartej przez strony umowy w dniu 30 maja 2006 r. w całości, w myśl art. 58 § 1 k.c. Wskazał Sąd Okręgowy, że za takim też przyjęciem opowiada się orzecznictwo TSUE, które wyraźnie dopuszcza możliwość uznania rozszerzonego skutku oceny niedozwolonych postanowień. Wskazuje on bowiem, że waga tych postanowień w sytuacji uznania ich za abuzywne, na kanwie danego przypadku i obowiązujących przepisów krajowych może skutkować zakwestionowaniem całego tak wykreowanego stosunku prawnego. Wykluczenie bowiem umówionej waloryzacji, na podstawie której kredytobiorca korzysta z preferencyjnego oprocentowania, wprowadziłaby jego istotną zmianę, przekształcając go w innego rodzaju zobowiązanie, nie objęte przedmiotem negocjacji między stronami i niezgodne z ich oczekiwaniami, zwłaszcza banku, doprowadzając w efekcie do nierówności kontraktowej, tym razem na rzecz konsumenta (zob. wyrok TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20; wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 oraz m.in. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; wyrok SA w Krakowie z dnia 30 lipca 2020 r., I ACa 99/19, LEX nr 3054130; wyrok SA w Warszawie z dnia 28 listopada 2019 r., V ACa 490/18, LEX nr 2767463; wyrok SA w Warszawie z dnia 20 grudnia 2019 r., XXV C 2120/19, LEX nr 2774422). Zgodnie z powyższym zapatrywaniem zastosowanie będzie miał art. 58 § 3 k.c. , w myśl którego, jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Zdaniem Sądu, strony nie zawarłyby przedmiotowej umowy bez postanowień przewidujących indeksację kredytu wraz z charakterystycznym, korzystnym oprocentowaniem w oparciu o stawkę referencyjną LIBOR. Ponadto wskazał Sąd Okręgowy, że dla oceny kwestii ważności przedmiotowej umowy nie ma znaczenia wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw , która przyznała kredytobiorcom m.in. uprawnienie do spłaty rat kapitałowo-odsetkowych bezpośrednio w walucie waloryzacji. Sąd pierwszej instancji nie znalazł także podstaw, aby powód wskutek stwierdzenia nieważności umowy miałby ponieść jakiekolwiek negatywne tego konsekwencje, na które nie wyrażałby zgody lub których nie byłby świadomy, skoro tego rodzaju roszczenie zostało przez niego sformułowane, a nadto był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika i został pouczony zarówno przez niego, jak i przez Sąd o skutkach podjętych czynności, oświadczając, że rozumie te pouczenia oraz ma świadomość obowiązku zwrotu pozwanemu kwoty wypłaconego mu kapitału w przypadku nieważnienia umowy. Rozumowanie takie jest zgodne także z najnowszym wyrokiem TSUE, w wydanym w dniu 16 marca 2023 r., w sprawie C-6/22, w którym stwierdzono, że ochrona przyznana konsumentom przez prawo UE nie jest ograniczona jedynie do okresu wykonania umowy, lecz obowiązuje również po jej wykonaniu. TSUE orzekł, że w przypadku unieważnienia umowy z powodu nieuczciwego charakteru jednego z jej warunków należy przywrócić sytuację prawną i faktyczną, jaka istniałaby przy braku w umowie klauzuli abuzywnej. Mając powyższe na uwadze, a także wyraźną wolę powoda jako konsumenta, Sąd orzekł jak w punkcie 1. wyroku, tj. uwzględnił żądanie powoda co do ustalenia nieważności spornej umowy od początku i w całości. W świetle powyższego przesądzona została zasada umożliwiająca dokonanie rozliczenia – zwrotu spełnionego przez powoda świadczenia zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Powód w związku z zawartą umową otrzymał od pozwanego 129 200 zł, a spłacił w okresie ostatnich 10 lat przed wniesieniem powództwa łącznie tytułem rat kapitałowo-odsetkowych kwotę 75 478,94 zł (w okresie od 05.05.2011 r. do 05.10.2020 r.). Pozwany nie zakwestionował skutecznie zapłaty przez niego w/w należności, a zatem zasadny był zwrot nienależnych świadczeń z tytułu uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych we wskazanym w pozwie zakresie. Wynikało to także z przedłożonych przez pozwanego do akt sprawy własnych zaświadczeń wraz z udokumentowanymi wpłatami poszczególnych rat kredytu (k. 42-51, k.192-198, k.200-222), a ostatecznie również ze sporządzonej w tym zakresie opinii powołanej biegłej z zakresu bankowości (k. 340-351). W konsekwencji Sąd uznał, że także żądanie główne pozwu w części dotyczącej zasądzenia ww. kwoty jest w całości uzasadnione. Nieważność umowy spowodowała, iż świadczenie uiszczone przez powoda tytułem spłaty wszystkich rat kapitałowo-odsetkowych, dokonanych w złotówkach i odpowiednio przeliczonych przez pozwanego do CHF, było świadczeniem nienależnym. Powód dochodził jednak w niniejszym postępowaniu jedynie zwrotu części tej kwoty, zgodnie z prawem rozdrobnienia roszczenia, a Sąd na zasadzie art. 321 k.p.c. , tak sformułowanym żądaniem był związany. Ponieważ kwota dochodzona pozwem była niższa niż globalne kwoty wszystkich wykazanych wpłat dokonanych przez powoda, bo obejmowała krótszy okres, Sąd uznał powództwo o zapłatę żądanego świadczenia zwrotnego powoda w ww. wysokości, za uzasadnione w całości. Sąd wskazał, że nieważność umowy z dnia 30 maja 2006 r. powodowała, iż stron nie łączył od początku (ex tunc) sporny stosunek prawny, zatem nie istnieje możliwość kreowania w oparciu o niego i w ramach tego stosunku jakichkolwiek żądań. Stwierdzenie nieważności spornej umowy implikuje obowiązek dokonania zwrotu (restytucji) wzajemnych świadczeń pomiędzy stronami, stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Co do zasady, kredytobiorca powinien więc zwrócić Bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału (na co strona powodowa się zgodziła i co oświadczyła przed sądem), a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe i inne opłaty oraz składki. Orzekając o odsetkach od ww. zasądzonej kwoty na zasadzie art. 481 k.c. , Sąd brał pod uwagę, iż roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Zgodnie z regulacją art. 455 k.c. , jeśli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Skoro powód domagał się zasądzenia odsetek po bezskutecznym wezwaniu pozwanego do niezwłocznej zapłaty kwoty 106 778,73 zł (a więc przewyższającej żądanie pozwu) już pismem z dnia 13.11.2020 r., na które pozwany odpowiedział odmownie pismem z dnia 26.11.2020 (k. 37 i n.), to za datę początkową ich naliczania należało przyjąć dzień następny, zgodnie z żądaniem pozwu, tj. 27.11.2020 r. Odsyłając zaś powoda, po złożeniu przez niego reklamacji, na drogę sądową, pozwany powinien był się liczyć z wszelkimi konsekwencjami z tego wynikającymi. W związku z powyższym Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda dochodzoną pozwem kwotę 75 478,94 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 27 listopada 2020 r. do dnia zapłaty, o czym orzekł w punkcie 2. sentencji wyroku. Dalej Sąd wskazał, że dał wiarę dowodom stanowiącym podstawę ustaleń faktycznych, jako spójnym, logicznym, znajdującym wzajemne potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Autentyczność i wiarygodność dokumentów, bądź ich kopii nie była kwestionowana przez strony. Strony dokonały jedynie ich odmiennej oceny, w zależności od podnoszonych twierdzeń i zarzutów. Takie stanowisko stron procesu nie miało wpływu na autentyczność i wiarygodność tych dokumentów. Zastrzec należy jednak, że wprawdzie Sąd nie wykluczył wprost przez pominięcie z materiału dowodowego tych dokumentów, które zostały przedłożone przez strony, zwłaszcza pozwany Bank, celem wsparcia ich stanowisk prawnych, jednakże większość z nich nie miała znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego sprawy; były to dokumenty abstrakcyjne, nie odnoszące się do konkretnych relacji łączących strony (jak np. informacje, oceny, opinie). W tym zakresie Sąd posiłkował się w głównej mierze ugruntowaną oceną podobnych stanów faktycznych dokonaną już przez sądy, zwłaszcza Sąd Najwyższy i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co znalazło wyraz w niniejszym uzasadnieniu. Podstawą ustalenia stanu faktycznego były także okoliczności uznane przez Sąd za bezsporne, bowiem albo zostały przez strony wprost przyznane, bądź też nie zostały zaprzeczone, co zostało przez Sąd ocenione na zasadzie art. 230 k.p.c. Jeśli chodzi o dowód z przesłuchania świadków A. K. i J. C. , to z ich zeznań nie wynika, aby uczestniczyli w procesie zawierania umowy z powodem. Poza tym, zeznania te dotyczyły ogólnych kwestii dotyczących funkcjonowania kredytów waloryzowanych do CHF u pozwanego, jak również stosowanych procedur z tym związanych, które nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie, gdyż nie wiadomo jakie obowiązki informacyjne w rzeczywistości zostały wobec powoda wykonane i czy odbyło się to w sposób dla niego przystępny i zrozumiały, czyli w taki, aby konsument mógł podjąć rozważną decyzję na ich podstawie. W tym znaczeniu okazały się więc nieprzydatne; inna rzecz, że pozwany cofnął ostatecznie wniosek o przesłuchanie świadka J. C. w niniejszej sprawie już po wydaniu postanowienia dowodowego w sprawie. Za wiarygodne natomiast uznał Sąd wyjaśnienia powoda złożone w charakterze strony, jako spontaniczne, logiczne, spójne i nie zawierające sprzeczności, również z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, albowiem pozwany nie wykazał, że względem powoda w/w obowiązki informacyjne zostały zrealizowane. W swoich ustaleniach, w zakresie matematycznego wyliczenia wysokości uiszczonych łącznie przez powoda rat kapitałowo-odsetkowych we wskazanym w pozwie okresie, Sąd oparł się na podstawie zaświadczenia pozwanego Banku, które nie było kwestionowane i nie budziło wątpliwości, a ponadto – na opinii biegłej sądowej A. Z. w zakresie bezsprzecznie potwierdzającym te wyliczenia. Jakkolwiek powód w piśmie z dnia 22 kwietnia 2022 r. (k. 368) wskazywał na różnice między wysokością żądania objętego pozwem a wyliczeniami biegłej, to jednak zupełnie niezasadnie, albowiem nie można ich stwierdzić. Zestawiając bowiem ze sobą te wartości wynika, że ich wysokość jest tożsama, zatem wątpliwości wyartykułowane przez pełnomocnika powoda są niezrozumiale, bądź omyłkowo złożone. Innymi słowy, obliczenia biegłej pokrywały się z wysokością roszczenia dochodzonego w pozwie (w zakresie żądania głównego o zapłatę) i stanowiły podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Sąd pominął dowód z opinii biegłego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew, albowiem nie miał on istotnego znaczenia w sprawie w związku z przyjętym sposobem rozstrzygnięcia sporu, tj. ustaleniem w pierwszej kolejności nieważności umowy, a zatem zmierzał jedynie do przedłużenia postępowania i generowania niepotrzebnych kosztów. Ponadto pozwany sam dostarczył dowód w postaci zaświadczenia i szczegółowego zestawienia świadczeń powoda w postaci dokonanych wyliczeń w oparciu o historię operacji związanych z wykonywaniem umowy i sposobem ich księgowania na wskazanym rachunku. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i § 3 k.p.c. , zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, a na zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.560,60 zł składa się: 1.000 zł - opłaty od pozwu, 5.400 zł - wynagrodzenia pełnomocnika powoda (na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych), 17 zł - opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 2.143,60 zł - wydatków poniesionych na poczet wynagrodzenia biegłej z uiszczonej przez powoda zaliczki (3.500 zł) wraz z odsetkami ustawowymi od kwoty 8.560,60 zł od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, o czym postanowiono w punkcie 3. wyroku. Sąd nie uwzględnił wniosku pełnomocnika powoda o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce, albowiem sprawa należy do kategorii powszechnych już tzw. spraw frankowych, w których orzecznictwo jest już w zasadzie ukształtowane, co umożliwia korzystanie z bogatego jego dorobku przy formułowaniu wniosków, a ponadto zakończyła się po jednej rozprawie. Apelację od wyroku wniósł pozwany bank, który zaskarżył wyrok w całości. Apelujący zarzucił: 1. Naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, a to: a) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. , w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. , poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z dziedziny bankowości oraz rachunkowości na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew, pomimo że rozstrzygnięcie niniejszego sporu wymagało wiadomości specjalnych, w szczególności w zakresie ustalenia czy Bank stosował kursy rynkowe w Tabeli Kursów Walut Obcych, co miałoby istotny wpływ na ocenę abuzywności kwestionowanych przez stronę powodową klauzul przeliczeniowych; b) art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i oparcie się przez Sąd I instancji przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy na zeznaniach strony powodowej, pomimo iż: (i) fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały zaprezentowane w dowodach z dokumentów kredytowych -niekwestionowanych dowodach przez strony postępowania, (ii) wyjaśnienia strony powodowej pozostawały w sprzeczności z niekwestionowanymi przez strony dowodami z ww. dokumentów i zeznaniami świadka A. K. oraz pisemnym oświadczeniem świadka J. C. , (iii) dowód z przesłuchania stron ma charakter jedynie posiłkowy i nie powinien stanowić głównego źródła dowodowego, (iv) zeznania strony powodowej powinny być poddane uważnej, a nie wybiórczej ocenie, z uwagi na bezpośrednie zainteresowanie strony powodowej składającej zeznania, wynikiem rozstrzygnięcia sprawy; c) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną i sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania ocenę materiału dowodowego, a w konsekwencji dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj.: i. poprzez błędne uznanie, że Bank ustalał kurs wymiany walut w sposób całkowicie arbitralny i dowolny, podczas gdy Sąd pominął wniosek dowodowy Banku, który to poprzez dowód z opinii biegłego chciał wykazać, że kurs wymiany walut był kształtowany w oparciu o wskaźniki rynkowe, a Sąd I instancji nie ustalił, że kurs wymiany waluty odbiegał od wskazań rynku; ponadto opinia ta potwierdziłaby rynkowość kursów stosowanych przez Bank oraz że różnica między faktycznie spłacanymi przez powoda ratami a ratami, które byłyby należne przy zastosowaniu kursu NBP w miejsce kursu z Tabeli Banku byłaby marginalna, co tym samym powoduje, że Sąd I instancji nie mógł ustalić, iż doszło do rażącego naruszenia interesów strony powodowej w wyniku stosowania klauzul przeliczeniowych; ii. poprzez błędne uznanie, że Bank w sposób dowolny ustalał wysokość zobowiązania strony powodowej, w sytuacji, w której strona powodowa zgodziła się na treść § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 Umowy Kredytu, co oznacza, że brak jest dowolności i arbitralności w działaniach Banku, a strona powodowa godziła się na mechanizm działania Umowy Kredytu; iii. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i pominięcie w ocenie dowodu z dokumentu: Informacji dla Wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, iż pozwany nie wywiązał się z obowiązku informacyjnego względem strony powodowej, podczas gdy w ww. dokumentach znalazły się informacje o ryzyku zmian kursów walutowych, wpływie tego ryzyka na wysokość raty spłaty, jak i salda zadłużenia oraz przykłady wpływu zmiany kursu waluty na wysokość raty kredytu; (ii) w § 5 ust. 4 Umowy strona powodowa oświadczyła, że otrzymała ww. dokument i zapoznała się z nim; (iii) w § 2 ust. 2 zd. drugie Umowy znalazła się informacja, że „(...) zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu"; iv. poprzez zaniechanie oceny zanonimizowanych Umów kredytu z lat 2005-2008 oraz Regulaminu w wersji R16, co spowodowało błędne ustalenie stanu faktycznego w zakresie faktu, że powód nie miał możliwości negocjowania warunków Umowy; v. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i pominięcie w ocenie dowodu z dokumentu: Regulaminu kredytowania w wersji R31.7, w którym w § 8 ust. 3 doprecyzowano sposób ustalania kursów walut w Tabeli Kursów Walut Obcych (dalej również jako „Tabela Kursów"), co całkowicie wyeliminowało wszelkie wątpliwości co do sposobu ustalania kursów walut w Tabeli Kursów Walut Obcych Banku (które już wcześniej miały charakter obiektywny i rynkowy); - co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że postanowienia Umowy kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a także rażąco naruszają interesy powoda; d) art. 479 43 k.p.c. w zw. z art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2015 poz. 1634) poprzez jego nieprawidłową wykładnię i przyjęcie, że sąd co do zasady nie może odmiennie ocenić określonych postanowień umownych [uznanych za niedozwolone w trybie kontroli abstrakcyjnej - przypis pełnomocnika] i jest zobowiązany do przyjęcia, że postanowienie o takiej treści jak niedozwolone postanowienie umowne spełnia wszystkie określone w przepisach kodeksu cywilnego przesłanki, podczas, gdy przedmiotowa sprawa dotyczy kontroli incydentalnej postanowienia umowy, a nie kontroli abstrakcyjnej wzorca umownego, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ Sąd I instancji w swoich rozważaniach oparł się na wywodach zawartych w orzeczeniu wydanym w toku kontroli abstrakcyjnej wzorca umownego (powołany wpis do rejestru niedozwolonych postanowień umownych, prowadzony przez Prezesa Urzędu Konkurencji i Konsumentów pod pozycją 3179 w oparciu o wyrok SOKiK z dnia 14 grudnia 2010 r., XVII AmC 426/09); Naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: a) art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że powód posiada interes prawny w żądaniu stwierdzenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z Umowy Kredytu, podczas gdy powód nie posiada interesu prawnego w żądaniu ustalenia, gdyż mógł wystąpić z dalej idącym żądaniem o zapłatę, które konsumuje roszczenie o stwierdzenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy; b) art. 58 § 2 k.c. polegające na jego błędnym zastosowaniu i uznaniu umowy kredytu za nieważną ze skutkiem ex tunc z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego poprzez przyznanie sobie przez Bank uprawnienia do kształtowania wysokości zobowiązań powoda, wobec braku ścisłych kryteriów ustalenia wysokości kursów waluty - CHF, przy braku przyznania drugiej stronie umowy instrumentów, które pozwoliłyby na weryfikację prawidłowości ustalanych przez Bank kursów, podczas gdy pozwany dopełnił wszystkich wymaganych przez prawo obowiązków informacyjnych względem powoda, w szczególności w zakresie ryzyka, a dodatkowo niekwestionowana w sprawie okoliczność, że Tabela Kursowa ma charakter rynkowy - wobec funkcjonowania Banku w charakterze Dealera Rynku Pieniężnego NBP na rynku regulowanym podlegającym stałej kontroli Komisji Nadzoru Finansowego - sprawia, że powód nie był poddany dowolnym decyzjom Banku w zakresie wysokości jego świadczenia; c) art. 385 1 § 1 k.c. przez błędną wykładnię i uznanie, że postanowienia zawarte Umowie stanowią niedozwolone postanowienie umowne, podczas gdy ww. postanowienia: (i) zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, (ii) są wynikiem indywidualnych uzgodnień z powodem, (iii) nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami, (iv) nie naruszają interesów powoda w sposób rażący; (v) nie są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego; d) art. 4 w zw. z art. 1 ust 1 lit a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy -Prawo bankowe1 (dalej: „Ustawa antyspreadowa") w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu i nieuwzględnieniu przy rozstrzyganiu zarzutu abuzywności spornych postanowień Umowy kredytu obowiązującego na dzień zamknięcia rozprawy stanu prawnego wprowadzonego Ustawą antyspreadowa, a w konsekwencji błędnym przyjęciu, że wejście w życie tej Ustawy nie zniwelowało dla powoda skutków, z których Sąd z urzędu wywiódł rzekomą abuzywność postanowień indeksacyjnych oraz że możliwe jest nadal kwalifikowanie tych jako niedozwolonych postanowień umownych; e) art. 56 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego w zw. z art. 65 § 2 k.c. polegające na jego błędnym niezastosowaniu i nieuwzględnieniu, że czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz także te wynikające z ustawy oraz określonych zwyczajów, a do tych należy ustalanie przez Bank kursów walut obcych w sposób rynkowy, co prowadzi do wniosku, że sama metodyka ustalania kursów walut nie musiała wynikać wprost z treści Umowy Kredytu, lecz wystarczające było tu przyjęcie, iż panującym zwyczajem rynkowym jest ustalanie przez Bank kursów walut nie na zasadach dowolności, ale na zasadach rynku regulowanego i nadzorowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego, na którym to rynku funkcjonuje pozwany Bank; f) art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (dalej jako „u.p.b.") w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy przez ich błędnym niezastosowaniu skutkującym uznaniem, że nie jest możliwe ich zastosowanie polegające na zastąpieniu przez sąd I instancji z urzędu niedozwolonych postanowień Umowy Kredytu innym mechanizmem wyliczenia kwoty i rat kredytu, w tym w szczególności zastosowanie kursu średniego NBP, podczas gdy proces taki jest odpowiedni dla przywrócenia równowagi kontraktowej stron przy jednoczesnym zachowaniu ważności umowy i służy realizacji celów Dyrektywy oraz jest zgodny z przepisami prawa krajowego oraz orzecznictwem TSUE; g) art. 481 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że powodowi należą się odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot zasądzonych w pkt 2 Wyroku od dnia 27 listopada 2020 roku do dnia zapłaty w sytuacji, gdy termin liczenia odsetek za opóźnienie w realizacji roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń, wynikających z ustalenia nieważności Umowy kredytu, może rozpocząć się w niniejszej sprawie dopiero w momencie powstania stanu trwałej bezskuteczności Umowy, który to stan powstanie dopiero po uprawomocnieniu się wyroku w przedmiotowej sprawie, bowiem aż do tego momentu powód ma prawo do odwołania oświadczenia o skorzystaniu z systemu ochrony konsumentów przewidzianego przez Dyrektywę 93/13 oraz przepisy art. 385 i następne k.c. W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; 2. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o: 1. uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania; 2. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz pozostawienie Sądowi I instancji rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej. Na podstawie art. 382 k.p.c. – wniesiono o dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd II instancji dowodu z opinii biegłego na fakty wskazane w pkt 6 odpowiedzi na pozew. W piśmie z 24 października 2023 r. pozwany bank podniósł zarzut skorzystania przez pozwanego z prawa zatrzymania świadczeń spełnionych przez powoda na rzecz banku, które miałyby podlegać zwrotowi na wypadek stwierdzenia przez Sąd, że umowa kredytu jest nieważna (stale bezskuteczna) – do czasu zaofiarowania przez powoda zwrotu świadczenia spełnionego przez bank na rzecz powoda w postaci zapłaty kwoty 129.200,01 zł, tj. wartości kapitału udostępnionego powodowi na podstawie umowy kredytu. Wniesiono o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu w postaci pisma banku z 22 września 2023 r. – oświadczenia o skorzystaniu przez bank z prawa zatrzymania wraz z pełnomocnictwem oraz zwrotnym potwierdzeniem odbioru przesyłki, celem wykazania faktu skutecznego złożenia przez pozwany bank wobec powoda oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania. (k. 511-518). Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie, o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia orzeczenia do dnia zapłaty, a także o pominięcie wniosków pozwanego o przeprowadzenie dowodów z: opinii biegłego sądowego. Postanowieniem z 21 listopada 2023 r. Sąd Apelacyjny ustalił wartość przedmiotu zaskarżenia na kwotę 204.679 zł. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja wywiedziona przez pozwanego okazała się bezzasadna. Na wstępie wskazać należy, że sąd pierwszej instancji w granicach wniosków stron przeprowadził wszystkie dowody niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy, a następnie poddał je ocenie, mieszczącej się w ramach wyznaczonych dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. i w oparciu o tak zgromadzony i oceniony materiał dowodowy poczynił w badanej sprawie trafne ustalenia faktyczne, które sąd odwoławczy w pełni aprobuje i przyjmuje za własne. Potrzeba uzupełnienia postępowania dowodowego wynikała wyłącznie z zaistnienia po wydaniu zaskarżonego wyroku nowych okoliczności związanych z podniesionym przez pozwanego zarzutem zatrzymania. Sąd odwoławczy ustalając te nowe fakty wziął pod uwagę, że były one w istocie pomiędzy stronami bezsporne, a nadto wynikały z przedłożonych przez strony dokumentów, których autentyczność nie była kwestionowana przez przeciwników procesowych. Sąd pierwszej instancji dokonał także w zasadzie prawidłowej subsumpcji tak ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego. Przed szczegółową analizą zarzutów apelacji zaznaczyć trzeba, że obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, określony w art. 378 § 1 k.p.c. , obejmuje zakaz wykraczania poza wyznaczone w tym przepisie granice oraz nakaz rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany z przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania [vide mająca moc zasady prawnej uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. akt III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55], która jednak w badanej sprawie nie zaistniała. W ocenie sądu odwoławczego nie doszło także do naruszeń wyartykułowanych w apelacji przepisów postępowania mających wpływ na wynik niniejszego procesu. Po pierwsze nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. polegający na pominięciu dowodu z opinii biegłego z dziedziny bankowości oraz rachunkowości na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew. Z treści odpowiedzi na pozew wynika, że powyższy dowód został zawnioskowany na okoliczności związane po pierwsze ze sposobem finansowania przez pozwany bank kredytów walutowych i ponoszonymi przez niego kosztami na ten cel; po drugie, celem wykazania rynkowego charakteru kursów walut stosowanych przez pozwany bank, po trzecie na okoliczność wykazania wysokości świadczeń stron przy założeniu zastosowania do jej wykazania średniego kursu NBP; po czwarte, celem ustalania wysokość wartości i kosztu udostępnienia stronie powodowej kapitału; po piąte na okoliczność wyliczenia hipotetycznej wysokości zobowiązania powoda przy założeniu zaciągnięcia kredytu nieindeksowanego do waluty obcej, po szóste zaś na okoliczność stosowania oprocentowania LIBOR 3M. Sąd odwoławczy podzielił pogląd sądu pierwszej instancji, że powyższe okoliczności nie są istotne dla rozstrzygnięcia niniejszego sporu. Antycypując dalsze wywody wskazać trzeba, że ocena, czy sporne postanowienia umowy rażąco naruszają interesy powoda oraz dobre obyczaje jest zastrzeżona do wyłącznej kompetencji sądu orzekającego. Opinie biegłych nie przesądzają kwestii materialnoprawnych, również wtedy, gdy się do nich odwołają lub używają pojęć prawnych [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2021 roku, II PSK 4/21, LEX nr 3114663]. Rozstrzyganie zagadnień prawnych nie jest bowiem rolą biegłego [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2020 roku, II UK 161/19, LEX nr 3187478]. W rozpoznawanej sprawie wskazać należy w pierwszej kolejności, że zbędne było dokonywanie hipotetycznych przeliczeń świadczeń spełnianych przez kredytobiorców przy założeniu zastosowaniu określonych kursów waluty objętej klauzulą waloryzacyjną w sytuacji uznania przez sąd, że postanowienia umowne w tym zakresie mają charakter abuzywne, zaś konsekwencją takiej kwalifikacji prawnej powyższych postanowień była nieważność całej umowy kredytu. Uprzedzając dalsze rozważania wskazać trzeba bowiem, że sąd odwoławczy zgodził się z poglądem sądu pierwszej instancji, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowień umownych w tym konkretnym wypadku nie ma możliwości zastąpienia ich jakimikolwiek innymi przepisami, w tym art. 358 § 2 k.c. Tym samym bezprzedmiotowe byłoby prowadzenie dowodu na okoliczność przeliczenia świadczeń stron przy zastosowaniu średniego kursu NBP. Także sposób finansowania przez powodowy bank udzielanych kredytów powiązanych z kursem waluty obcej nie ma znaczenia dla oceny zaistnienia przesłanek przewidzianych w art. 385 1 k.c. Również ustalenie podnoszonej przez pozwanego okoliczności, że kursy wymiany walut stosowane przez pozwany bank miały charakter rynkowy, jest nieistotne z punktu widzenia niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Wiąże się to bowiem ze sposobem wykonywania przez pozwanego przewidzianego w umowie uprawnienia do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, natomiast w świetle art. 385 2 k.c. decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według stanu z chwili zawarcia umowy. W tym zakresie trafne są zaś wnioski Sądu Okręgowego, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Z powyższych przyczyn nie było więc podstaw do zmiany wydanego przez sąd pierwszej instancji postanowienia o pominięciu dowodu z opinii biegłego na okoliczności wyspecyfikowane w treści apelacji. Skarżący podniósł także zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. i art. 299 k.p.c. W ocenie skarżącego Sąd naruszył wskazane przepisy poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powoda. Podczas gdy, zdaniem skarżącego fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały zaprezentowane w dowodach z dokumentów kredytowych, ponadto wyjaśnienia strony powodowej pozostawały w sprzeczności z niekwestionowanymi przez strony dowodami z dokumentów i zeznaniami świadka A. K. oraz pisemnym oświadczeniem świadka J. C. . Apelujący zwracał także uwagę, że dowód z przesłuchania stron ma charakter jedynie posiłkowy i nie powinien stanowić głównego źródła dowodowego, a także że zeznania strony powodowej powinny być poddane uważnej ocenie, z uwagi na bezpośrednie zainteresowanie strony powodowej wynikiem rozstrzygnięcia sprawy. Należy wskazać, że w ustalenia poczynione na podstawie dowodów osobowych (zarówno zeznań świadków i stron) sąd odwoławczy ma bardzo ograniczone możliwości ingerencji. Ewentualna zmiana tych ustaleń może mieć miejsce zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego oraz oczywistej błędności jego oceny. Same wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyła ona poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c. , nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska. W postępowaniu drugoinstancyjnym dochodzi bowiem do wyłomu w realizacji zasady bezpośredniości. W doktrynie i orzecznictwie słusznie podkreśla się tymczasem znaczenie bezpośredniego zetknięcia z osobowym źródłem dowodu z punktu widzenia prawidłowej i rzetelnej oceny wartości uzyskanego od niego zeznania. Bezpośredni kontakt składu orzekającego ze świadkiem czy też stroną częstokroć ma zasadnicze znaczenie dla kwestii wiarygodności dowodów, a w następstwie i dla poczynienia takich, a nie innych ustaleń faktycznych (wyrok SN z 13.11.2003 r., IV CK 183/02, LEX nr 164006; uchwała SN (7) z 23.03.1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124, LEX nr 520129226). Na gruncie dowodu z przesłuchania stron ( art. 299 k.p.c. ) wskazuje się ponadto, że sam fakt braku obiektywizmu stron nie może stanowić podstawy do odgórnego, abstrakcyjnego zanegowania celowości przeprowadzenia takiego dowodu. Sąd orzekający ma za to możliwość krytycznej oceny zeznań stron przy uwzględnieniu stopnia ich subiektywizmu (por. np. wyrok SA w Warszawie z 4.11.2020 r., I ACa 449/20, LEX nr 3145136 czy orzeczenie SN z 22.08.1950 r., C 147/50, NP 1951, nr 6, poz. 76, LEX nr 3174886). Aby powyższą ocenę podważyć, skarżący musi wytknąć Sądowi Okręgowemu rażące, oczywiste błędy popełnione przy ocenie tychże zeznań. Tego natomiast apelujący nie zdołał wykazać. Nie sposób zatem uznać, że zeznania powoda doprowadziły Sąd do poczynienia wadliwych ustaleń faktycznych, które przekonały Sąd I instancji o abuzywności spornych postanowień. Podkreślić także należy, że polskie prawo procesowe nie zna instytucji gradacji dowodów. Skoro więc ustawodawca wprowadził do kodeksu postępowania cywilnego tak subiektywny dowód jak zeznania stron procesu, dowód ten, oczywiście przy założeniach wskazanych wyżej, należy traktować tak jak każdy inny dowód procesowy. W przeciwnym razie norma art. 299 k.p.c. byłaby całkowicie zbędna. Wbrew twierdzeniom skarżącego banku na inną ocenę zeznań powoda nie mogły wpływać zeznania przywołanych w apelacji świadków – A. K. oraz J. C. , albowiem jak trafnie zauważył Sąd Okręgowy z ich zeznań nie wynika, aby uczestniczyli w procesie zawierania umowy z powodem. Za chybione uznać trzeba zarzuty dotyczące dowolnej i sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania oceny materiału dowodowego, powiązanych z zarzutem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. mające wpływ na wynik procesu. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji dokonał analizy wszystkich dowodów, w tym wskazanych w apelacji dowodów z dokumentów oraz zeznań, dokonując ich oceny w kontekście całokształtu materiału dowodowego. Wyprowadzone na ich podstawie ustalenia faktyczne nie mogą zostać uznane za dowolne i sprzeczne z doświadczeniem oraz zasadami logiki. Sąd odwoławczy podzielił w szczególności dokonaną przez sąd pierwszej instancji ocenę dowodu z przesłuchania strony powodowej. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że powód jako strona procesu nie jest obiektywnym źródłem dowodowym, a tym samym należy z ostrożnością podchodzić do oceny wiarygodności dowodu z jego przesłuchania. Zaznaczyć jednak należy, że całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, ocenianego także poprzez pryzmat rozkładu ciężaru dowodu wynikającego z art. 6 k.c. nie pozwala zanegować prawdziwości twierdzeń powoda, a tym samym prawidłowości ustaleń sądu pierwszej instancji dotyczących faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy opartych na dowodzie z przesłuchania stron. Dotyczy to w szczególności okoliczności faktycznych związanych z zakresem udzielonej powodowi informacji dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu oraz możliwości indywidualnego uzgodnienia poszczególnych postanowień umownych. Podkreślić trzeba, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym banku. W zakresie ryzyka walutowego wskazać trzeba, że jest oczywiste, że kursy walut są zmienne. Nie oznacza to jednak, że przeciętny konsument ma świadomość wszystkich konsekwencji wynikających z zaciągnięcia zobowiązania, zwłaszcza długoterminowego, powiązanego z kursem waluty obcej. To przedsiębiorca powinien udzielić kredytobiorcy w tym zakresie wszystkich niezbędnych informacji potrzebnych dla zrozumienia istoty ryzyka walutowego związanego z konkretną czynnością prawną. Powinno to polegać w szczególności na: przedstawieniu danych o historycznych kursach waluty obcej za odpowiednio długi czas; wyjaśnieniu, że nie da się jednoznacznie przewidzieć, jak ten kurs będzie się kształtował w przyszłości; sporządzeniu symulacji obrazujących zmianę salda kredytu i poszczególnych rat w przypadku istotnej zmiany kursu waluty obcej. Podkreślić trzeba, że z obowiązku tego nie zwalnia bierność konsumenta, gdyż przedsiębiorca powinien poinformować drugą stronę umowy o wszystkich istotnych elementach wpływających na treść czynności prawnej bez oczekiwania na pytania kredytobiorcy. W niniejszej sprawie na podstawie dowodów przedłożonych przez pozwanego za wykazane uznać należy, że pozwany przed zawarciem umowy kredytu przekazał powodowi dokument „Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”. Wynika z niego niewątpliwe informacja, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej kredytobiorca jest narażony na ryzyko zmiany kursów walutowych oraz że występowanie ryzyka kursowego sprawia, że zarówno rata spłaty jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu przeliczona na waluty polskiej na dany dzień podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. W załączeniu do dokumentu znalazły się historia zmian kursu franka szwajcarskiego do złotego (CHF/PLN) oraz historia zmian stawki referencyjnej LIBOR 3M CHF. Nie oznacza to jednak, że powyższa informacja była wystarczająca dla uzyskania przez powoda odpowiedniego rozeznania co do ryzyka walutowego związanego z zawartą umową kredytu, skoro podawane dane miały charakter przykładowy i nie odnosiły się wprost do treści projektowanej umowy. Ponadto informacje te mogły sugerować, że wahania kursu waluty indeksacyjnej są niewielkie i tym samym ryzyko kursowe nie powinno wpływać istotnie na przyszłą sytuację stron. Tymczasem pozwany bank dysponujący specjalistyczną wiedzą z zakresu zjawisk makroekonomicznych powinien mieć świadomość, że ryzyko walutowe w przypadku zobowiązań długoterminowych jest nieograniczone i przekazać w tym zakresie odpowiednie informacje kredytobiorcy, czego w badanej sprawie nie uczynił. Podobnie nie można uznać za wykazane, że powodowi wyjaśniono inne elementy istotnie wpływające na treść łączącego strony stosunku prawnego. Z samej treści dokumentu wynika, że bank zachęcał klientów do zapoznania się z danymi historycznymi i sporządzanymi przez analityków prognozami dotyczącymi wahań kursu oraz wysokości stawek referencyjnych dla danej waluty, a także do uważnego porównania wysokości miesięcznych rat w PLN i walucie obcej. Tego rodzaju sformułowania nie mogą świadczyć, w ocenie Sądu odwoławczego, o prawidłowym wypełnieniu ciążącego na banku obowiązku informacyjnego. Za wiarygodne uznać należy także twierdzenia powoda, że sporne postanowienia umowne nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione. Antycypując w tym zakresie dalsze wywody wskazać trzeba, że w świetle art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Podkreślić trzeba także, że to na pozwanym spoczywa ciężar dowodu, że doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy stanowiących przedmiot sporu w niniejszej sprawie, albowiem strona powodowa stanowczo temu zaprzeczyła i w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak podstaw do zanegowania wiarygodności twierdzeń powoda w tym zakresie. Za chybione uznać trzeba także zarzuty wiążące naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. z bezpodstawnym przyjęciem, że bank miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji nie badał, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie pozwanego banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem okoliczność ta nie była istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według chwili zawarcia umowy i tym zakresie - jak wskazano wyżej - trafne są wnioski Sądu Okręgowego o tym, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Nawet zakładając, że kursy walut stosowane przez pozwanego miały charakter rynkowy i podlegały kontroli odpowiednich instytucji nadzoru finansowego, nie zmienia to wniosku, że z obiektywnego punktu widzenia postanowienia dotyczące sposobu ustalania tych kursów nie były dla konsumenta transparentne, gdyż nie zawierały jasnych i zrozumiałych dla przeciętnego konsumenta kryteriów ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia zobowiązań stron. W szczególności takie kryteria nie wynikają bowiem ani z § 2 i 7 ust. 1 umowy, ani z § 8 ust. 3 regulaminu w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy. Bez znaczenia pozostają zaś w tej mierze zmiany regulaminów dokonywane w późniejszej dacie. Z tego względu chybiony jest także zarzut dotyczący zasadności skorzystania w tym zakresie z wiedzy biegłego sądowego, albowiem dla oceny spornych transparentności postanowień umownych nie było konieczne odwołanie się do wiedzy specjalistycznej. Dla ustalenia okoliczności istotnych dla rozpoznania sprawy nie mają też znaczenia dowody z innych, zanonimizowanych umów z lat 2005-2008. Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w istotnym zakresie prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. Rozstrzygnięcie w przedmiocie zasadności zarzut naruszenia art. z art. 479 43 k.p.c. w zw. z art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw jest zbędne, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, dlatego że umowa kredytu poddana kontroli incydentalnej prowadzi do wniosku o abuzywności jej postanowień uniemożliwiających jej wykonywanie, w konsekwencji nieważność, co zostanie niżej omówione. Ponadto w żadnym elemencie uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowy nie wyraził poglądu o prejudycjalnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy charakterze wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wydanego w ramach tzw. kontroli abstrakcyjnej, a uznającego dane postanowienie umowne za niedozwolone. Wobec powyższego należało przejść do analizy zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego. W pierwszej kolejności odnieść się należało do zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. Sąd pierwszoinstancyjny uznał trafnie, że strona powodowa ma interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu, mimo że jednocześnie wystąpiła odpowiednio z roszczeniem o zapłatę należności wynikających z tej umowy jako świadczeń nienależnych ( art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. ). Argumentacja przeciwna strony pozwanej zawarta w apelacji jest nieuzasadniona, albowiem sprowadza się do formalistycznego pojmowania interesu prawnego ( art. 189 k.p.c. ) i wąskiego rozumienia stanowiska, że zawsze jeżeli strona może wystąpić z roszczeniem o zasądzenie świadczenia, to przesądza to o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia prawa lub stosunku prawnego. Rozwijając stanowisko zaprezentowane przez Sąd Okręgowy, Sąd Apelacyjny wskazuje, iż wielokrotnie na kanwie niezliczonych już podobnych spraw, potocznie nazywanych „frankowymi” sądy wskazywały, że norma art. 189 k.p.c. kreuje szczególną (niewynikającą z przepisów prawa materialnego) formę ochrony prawnej praw podmiotowych. Jako przyznającej prawo do żądania szczególnej ochrony prawnej, normie tej przypisuje się charakter materialnoprawny. Interes prawny jest zazwyczaj pojmowany jako przesłanka materialnoprawna powództwa o ustalenie [vide np. T Ereciński (red.), Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego , Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze, tom I Warszawa 2004, s 402 - 403 i tam cytowane orzecznictwo]. Co do zasady strona powodowa ma zatem procesowoprawny obowiązek przytoczenia (a następnie materialnoprawny obowiązek udowodnienia) okoliczności faktycznych uzasadniających istnienie po jego stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia (prawa do żądania ochrony przez uzyskanie wyroku ustalającego). Interes prawny postrzega się z jednej strony jako przesłankę, która musi istnieć obiektywnie. Z drugiej zaś strony interes jest przesłanką warunkującą dopiero możliwość dalszego badania w procesie twierdzeń stron co do istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku prawnego. Innymi słowy w przypadku stwierdzenia przez sąd braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia (lub nieistnienia) prawa lub stosunku prawnego, powództwo musi ulec oddaleniu bez oceny zasadności twierdzeń stron procesu co do istnienia prawa objętego żądaniami pozwu. Sąd Apelacyjny co do zasady zgadza się z wykładnią potwierdzaną wielokrotnie w judykaturze, że interes prawny istnieje wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. W orzecznictwie Sądu Najwyższego akcentuje się też, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia, jeżeli powództwo o ustalenie istnienia prawa jest jedynym możliwym środkiem jego ochrony [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 roku, III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101]. Interes prawny istnieje zatem tylko wtedy, gdy powód może uczynić zadość potrzebie ochrony swej sfery prawnej przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Podkreślić należy, że z dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że interes prawny nie istnieje, gdy już jest możliwe wytoczenie powództwa o świadczenie, chyba że ze spornego stosunku prawnego wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 października 1990 roku, I CR 649/90, Lex nr 158145]. Zauważa się jednocześnie, że mimo istnienia prawa do żądania spełnienia świadczenia (wytoczenia powództwa o świadczenie) lub możliwości skorzystania z innego środka ochrony prawnej (np. powództwa o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego) interes prawny nie będzie wykluczony w sytuacji, gdy wyrok uwzględniający takie żądanie nie da pełnej ochrony prawnej dłużnikowi [vide wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2015 roku, III CSK 226/14]. Zatem zarówno w nauce jak i w orzecznictwie akcentuje się konieczność wykazania obiektywnej w świetle przepisów prawa (wywołanej rzeczywistym narażeniem lub zagrożeniem sfery prawnej powoda) potrzeby uzyskania wyroku ustalającego o określonej treści [vide np. H. Dolecki (red.), T. Wiśniewski (red.), Kodeks postępowania cywilnego . Komentarz. Tom I. Artykuły 1-36 , wyd. LEX 2013, komentarz do art. 189 k.p.c. ]. Podkreślić również należy, że interes prawny należy „pojmować szeroko, mając na uwadze także dalsze skutki, które mogą lub już doprowadziły do pozbawienia powoda ochrony prawnej” [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2019 roku, V CSK 23/18, LEX nr 2712226]. Wreszcie też stwierdza się, że zasady, że powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeżeli w danym przypadku możliwe jest jakiekolwiek świadczenie, nie należy pojmować zbyt rygorystycznie. Ocena istnienia interesu prawnego powinna odwoływać się do względów celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady. W tym kontekście interes prawny definiuje się jako potrzebę ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać już przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 roku, I CSK 80/18, LEX nr 2630603]. Już z przedstawionych wypowiedzi judykatury wynika, że samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi wówczas jedynie gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda (wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia), przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Teza ta będzie aktualna zwłaszcza w tych sytuacjach, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego. W przypadku, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego), sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Będzie tak zwłaszcza wówczas, gdy to pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda (np. jak w niniejszej sprawie – pozwany żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi (dążącemu do wykazania, że nie jest on zobowiązany do świadczenia - a zwłaszcza że kredytodawca nie ma prawa obliczać wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul umowach dotyczących przeliczania wartości świadczenia) interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, w świetle którego jest on dłużnikiem pozwanego. Sąd Apelacyjny wskazuje, że w niniejszej sprawie strona powodowa według treści umowy kredytu nie wykonała zobowiązania do zwrotu świadczenia w całości, a pozwany traktuje ją jak swojego dłużnika (kredytobiorców). Wyrok ustalający nieważność umowy kredytu, obok wyroku dotyczącego zasądzenia świadczeń nienależnie spełnionych przez powoda na rzecz pozwanej, samoistnie przesądza zatem o treści obowiązków strony powodowej względem pozwanego wywodzonych z tejże umowy (a zatem wywoła na przykład skutek prewencyjny, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powód miałby być pozywani o zapłatę długu). Nadto z uwagi na to, że umowa kredytu nie została jeszcze wykonana, to znaczy strona powodowa według treści umowy nie spłaciła jeszcze wszystkich rat kredytu, mogła ona w niniejszym procesu zamknąć roszczenie o zapłatę tylko w określonych ramach czasowych, na pewno nie dotyczących okresu po zamknięciu rozprawy ( art. 316 § 1 k.p.c. ). Zatem roszczenie o zapłatę nie wyczerpuje wszy [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI