I ACa 1571/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny oddalił apelację banku, podtrzymując wyrok Sądu Okręgowego stwierdzający nieważność umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF z powodu abuzywnych klauzul.
Powodowie domagali się ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF oraz zapłaty kwoty 115 188,35 zł. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo, uznając umowę za nieważną z powodu abuzywnych klauzul indeksacyjnych i zasądzając dochodzoną kwotę. Bank wniósł apelację, zarzucając m.in. naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego. Sąd Apelacyjny oddalił apelację, podzielając argumentację Sądu Okręgowego co do nieważności umowy i abuzywności klauzul, a także odrzucając zarzut potrącenia.
Sprawa dotyczyła powództwa A. Z. i D. Z. przeciwko (...) Bank S.A. o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego z 2006 roku, indeksowanego do CHF, oraz o zapłatę 115 188,35 zł. Sąd Okręgowy w Koszalinie wyrokiem z 18 maja 2023 r. uwzględnił powództwo, ustalając nieważność umowy i zasądzając dochodzoną kwotę wraz z odsetkami oraz kosztami postępowania. Sąd Okręgowy uznał, że umowa jest nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353¹ k.c. i art. 69 Prawa bankowego, a także z powodu wprowadzenia abuzywnych postanowień, których eliminacja uniemożliwia wykonanie umowy. Sąd wskazał na naruszenie przez bank obowiązków informacyjnych wobec konsumentów oraz na nieuczciwy mechanizm indeksacji, który przerzucał całe ryzyko walutowe na kredytobiorców. Pozwany bank wniósł apelację, kwestionując nieważność umowy i zarzucając błędy w ocenie dowodów oraz naruszenie przepisów prawa materialnego. Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił apelację, podzielając w całości ustalenia i wnioski Sądu Okręgowego. Sąd Apelacyjny podkreślił, że klauzule indeksacyjne i kursowe w umowie stanowią główne świadczenie stron i zostały uznane za abuzywne, co prowadzi do nieważności całej umowy, zgodnie z orzecznictwem TSUE i SN. Sąd odrzucił również zarzut potrącenia podniesiony przez bank z powodu niewymagalności wierzytelności banku oraz zarzut dotyczący roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, powołując się na orzecznictwo TSUE. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego nastąpiło zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, umowa kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty obcej może zostać uznana za nieważną z powodu abuzywności klauzul dotyczących mechanizmu indeksacji i kursów walut, jeśli naruszają one zasady współżycia społecznego, dobre obyczaje lub prowadzą do rażącej nierównowagi stron, a ich eliminacja uniemożliwia dalsze wykonanie umowy.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że klauzule indeksacyjne i kursowe w umowie kredytu CHF były abuzywne, ponieważ nie zostały indywidualnie negocjowane, nie były przejrzyste, przerzucały całe ryzyko walutowe na konsumenta i prowadziły do nierównowagi stron. Eliminacja tych klauzul uniemożliwiała dalsze wykonanie umowy, co skutkowało jej nieważnością.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
powodowie
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| A. Z. | osoba_fizyczna | powód |
| D. Z. | osoba_fizyczna | powód |
| (...) Bank spółka akcyjna | spółka | pozwany |
Przepisy (13)
Główne
k.c. art. 58 § § 1
Kodeks cywilny
Nieważność umowy z powodu sprzeczności z ustawą lub zasadami współżycia społecznego.
k.c. art. 353¹
Kodeks cywilny
Zasada swobody umów, która nie może jednak naruszać jej właściwości (naturę stosunku prawnego), ani zasad współżycia społecznego.
Pr. bank. art. 69
Prawo bankowe
Definicja i essentialia negotii umowy kredytu bankowego, w tym wymóg określenia kwoty i waluty kredytu oraz zasad spłaty.
k.c. art. 385¹ § § 1 i 3
Kodeks cywilny
Definicja i skutki stosowania niedozwolonych postanowień umownych (klauzul abuzywnych) w umowach z konsumentami.
Pomocnicze
k.c. art. 405
Kodeks cywilny
Przepis dotyczący bezpodstawnego wzbogacenia, stosowany przy rozliczeniach nieważnych umów.
k.c. art. 410 § § 1
Kodeks cywilny
Przepis dotyczący świadczenia nienależnego, stosowany przy rozliczeniach nieważnych umów.
k.c. art. 498
Kodeks cywilny
Instytucja potrącenia wierzytelności.
k.c. art. 455
Kodeks cywilny
Termin spełnienia świadczenia bezterminowego.
k.p.c. art. 189
Kodeks postępowania cywilnego
Interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie.
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.c. art. 327¹ § § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Wymogi dotyczące uzasadnienia wyroku.
k.p.c. art. 378 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zakres rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji.
k.p.c. art. 387 § § 2¹
Kodeks postępowania cywilnego
Wymogi dotyczące uzasadnienia wyroku sądu drugiej instancji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowa kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF jest nieważna z powodu abuzywności klauzul indeksacyjnych i kursowych. Bank naruszył obowiązki informacyjne wobec konsumentów. Mechanizm indeksacji przerzucał całe ryzyko walutowe na konsumenta. Eliminacja abuzywnych klauzul uniemożliwia dalsze wykonanie umowy. Bankowi nie przysługuje wynagrodzenie za korzystanie z kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy.
Odrzucone argumenty
Umowa kredytu jest ważna, a klauzule indeksacyjne nie są abuzywne. Powodowie mieli wiedzę o ryzyku kursowym i świadomie zawarli umowę. Zarzut potrącenia wierzytelności banku był skuteczny. Bank ma prawo do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Brak interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy, skoro dochodzono zapłaty.
Godne uwagi sformułowania
mechanizm indeksacji wprowadził element nadrzędności jednej strony Banku wobec drugiej cały ciężar związany ze zmianą kursów CHF, a więc ciężar okoliczności na które dłużnik nie ma żadnego wpływu, został przerzucony na kredytobiorcę nie jest to mechanizm mający na celu przywrócenie ekonomicznej wartości wierzytelności pozwany zapewnił sobie i tylko dla siebie mechanizm do kształtowania zobowiązania kredytobiorców w sposób im nieznany nieuczciwe postanowienia umowne, których eliminacja prowadzi do niemożności jej wykonania konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia bankom nie przysługuje wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przez kredytobiorcę, choć nieważność zawartej umowy wynika z działania banku
Skład orzekający
Edyta Buczkowska-Żuk
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Potwierdzenie nieważności umów kredytów CHF z powodu abuzywnych klauzul indeksacyjnych i kursowych, brak prawa banku do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy, zasady dotyczące zarzutu potrącenia."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i treści umowy, ale stanowi ważny głos w utrwalającej się linii orzeczniczej dotyczącej kredytów frankowych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu kredytów frankowych i potwierdza utrwaloną linię orzeczniczą w zakresie ochrony konsumentów przed abuzywnymi klauzulami, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie.
“Kredyt CHF nieważny! Sąd Apelacyjny potwierdza: banki nie mogą stosować abuzywnych klauzul i żądać dodatkowych opłat po unieważnieniu umowy.”
Dane finansowe
WPS: 115 188,35 PLN
kwota główna: 115 188,35 PLN
koszty zastępstwa procesowego: 4050 PLN
koszty zastępstwa procesowego: 4050 PLN
Sektor
finanse
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 1571/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 maja 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk Protokolant: st. sekr. sąd. Magdalena Goltsche po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2024 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa A. Z. i D. Z. przeciwko (...) Bank spółce akcyjnej we W. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 18 maja 2023 r. sygn. akt I C 288/22 I. oddala apelację, II. zasądza od pozwanego na rzecz każdego z powodów po 4050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty. Edyta Buczkowska-Żuk Sygn. akt I ACa 1571/23 UZASADNIENIE Powodowie A. Z. i D. Z. wnieśli w dniu 21.04.2022 r. pozew przeciwko pozwanemu (...) Bankowi S.A. we W. o : - ustalenie, że nie istnieje między stronami stosunek prawny wynikający ze zobowiązania umownego wynikającego z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 08.08.2006 r., zawartej między stronami, z powodu nieważności tej umowy, - zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwoty 115 188,35 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do Sądu do dnia zapłaty, - zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów postępowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Ponadto w pozwie zawarto roszczenie ewentualne. Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości. Zaprzeczył wszelkim twierdzeniom powodów zawartym w pozwie kwestionując roszczenie powodów co do zasady i wysokości, zarówno w zakresie roszczenia głównego jak i ewentualnego. Sąd Okręgowy w Koszalinie wyrokiem z dnia 18 maja 2023 r., wydanym w sprawie I C 288/22: w punkcie 1 zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we W. na rzecz powodów A. Z. i D. Z. łącznie kwotę 115 188,33 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 17 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty; w punkcie 2 ustalił, że nie istnieje między stronami stosunek prawny wynikający z nieważnej umowy o kredyt hipoteczny nominowany do CHF o nr (...) , zawartej dnia 08 sierpnia 2006 r. pomiędzy powodami A. Z. i D. Z. a pozwanym (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we W. ; w punkcie 3 oddalił powództwo w pozostałym zakresie; w punkcie 4 zasądził od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 11 834 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w tym kwota 10 800 zł za zastępstwo procesowe wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty. Wydanie wyroku Sąd Okręgowy poprzedził ustaleniami faktycznymi, z których wynikało, że w dniu 20.06.2006 r. powodowie A. Z. i D. Z. – małżeństwo pozostające we wspólności majątkowej, złożyli wniosek kredytowy w (...) Bank z siedzibą we W. Oddziale w K. o przyznanie im kredytu na okres 300 miesięcy w wysokości 99 105,44 zł na sfinansowanie zakupu lokalu mieszkalnego położonego w D. przy ul. (...) do kwoty 96 500 zł, prowizji za udzielenie kredytu w wysokości 1 486,59 zł i kosztów ubezpieczenia kredytu oraz kosztów ubezpieczenia wkładu własnego. Jako walutę kredytu we wniosku wskazali frank szwajcarski – CHF. W dniu 08.08.2006 r. powodowie podpisali umowę kredytu hipotecznego nominowanego do CHF o nr (...) . Umowa ta została oparta o wzorzec umowny, opracowany tylko przez Bank, nie podlegający negocjacji. W umowie tej wskazano, że Bank udziela powodom kredytu w kwocie 99 105,44 zł nominowanego do waluty CHF (franka szwajcarskiego) wg kursu kupna walut dla CHF obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz na sfinansowanie prawa własności do lokalu mieszkalnego wskazanego we wniosku kredytowym oraz na pokrycie prowizji Banku i opłat za ubezpieczenia kredytu i wkładu własnego oraz składki na ubezpieczenie na życie na okres jednego roku od dnia podpisania umowy. W umowie podano, że kredyt jest udzielony na 300 miesięcy. Nadto określono w treści umowy, że informacje o okresie kredytowania, kwocie kredytu w CHF, wysokości kursu ustalonego przez Bank w dniu uruchomienia kredytu, terminach płatności oraz wysokości rat zostaną określone w „Harmonogramie spłat”, który będzie przekazywany kredytobiorcy co 6 miesięcy na kolejne 6 miesięcy, a pierwszy zostanie im przekazany niezwłocznie po uruchomieniu kredytu. W umowie przewidziano, że oprocentowanie kredytu wynosi 3,54% w stosunku rocznym i jest zmienne. Oprocentowanie kredytu równa się stopie bazowej w postaci LIBOR 6m dla CHF oraz stałej marży Banku wynoszącej 1,80% w stosunku rocznym. W § 3 ust. 2 umowy zawarty został zapis, że kredyt wypłacony jest w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłaconej kwoty (czy transzy) na CHF wg kursu kupna waluty dla CHF ustalonego przez Bank i obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków. W ust. 3 podano, że Bank uruchomi kredyt nie później niż w terminie 5 dni roboczych od dnia, w którym kredytobiorca spełni ostatni warunek określony w umowie. W §5 ust. 3, 4 i 5 umowy wskazano, że wysokość rat kapitałowo – odsetkowych zostanie ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na CHF a raty kredytu wraz z należnymi odsetkami płatne są w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość CHF, na podany w umowie rachunek kredytu, zaś kwota wpłat rat w złotych jest przeliczana na CHF wg kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do Banku. Wierzytelność Banku z tytułu spłaty w/w kredytu została zabezpieczona m.in. hipoteką umowną kaucyjną w wysokości 198 210,88 zł na prawie do lokalu mieszkalnym, zakupionego ze środków z kredytu. Jako integralną część powyższej umowy określono m.in. regulamin udzielania kredytów/pożyczek hipotecznych przez (...) Bank S.A. Uruchomienie i wypłata kwoty kredytu, na podstawie powyższej umowy kredytu, została dokonana w dniu 01.09.2006 r. a kwota kredytu 99 105,44 zł została przeliczona (indeksowana) przez pozwany Bank na 40 616,98 CHF wg kursu kupna obowiązującego w pozwanym Banku w wysokości 2,44 zł. Ofertę kredytu indeksowanego do kursu CHF przedstawiono powodom w Oddziale pozwanego Banku w K. jako bardzo atrakcyjną z niskim oprocentowaniem. Umowa kredytu została zawarta w oparciu o wzór umowny opracowany tylko przez pozwany Bank. Ten wzór nie został jednak udostępniony powodom przed dniem 08.08.2006 r. Z umową kredytu powodowie mieli możliwość zapoznania się w dniu umówionym na jej podpisanie i w tym dniu ją podpisali. W tym dniu powodowie nie wiedzieli jaka będzie wysokość ich zobowiązania wobec pozwanego Banku w CHF, tj. po dokonaniu przeliczenia wypłaconej im świadczenia Banku na kwotę w walucie kredytu. Także obsługujący ich przedstawiciel Banku – B. M. nie potrafiła podać powodom wysokości ich zobowiązania w CHF wobec Banku, gdyż nie znała kursu CHF do PLN jaki Bank zastosuje do przeliczenia. Nie informowała także klientów Banku na czym polega mechanizm indeksacji. Od daty zawarcia umowy kredytu do dnia 30.06.2021 r. powodowie, na podstawie powyższej umowy kredytu, przekazali pozwanemu tytułem rat i opłat łącznie kwotę 115 188,35 zł. Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd uznał powództwo główne za zasadne. W ocenie Sądu I instancji w niniejszej sprawie powodowie wykazali, że mają interes prawny w wytoczeniu powództwa z art. 189 k.p.c. Zasadniczym celem dla którego powodowie zdecydowali się na wystąpienie o ochronę swych materialnoprawnych roszczeń do sądu, jest podważenie skuteczności oraz ważności umowy kredytu, a tym samym podstaw prawnych zarówno dla wniesionych już rat kredytowych i innych świadczeń, jak i rat których termin wymagalności jeszcze nie nastąpił. Inaczej rzecz ujmując, w ocenie Sądu I instancji, wyrok w sprawie o zapłatę, definitywnie nie zakończy powstałego między stronami umowy kredytu sporu. Wobec powyższego fakt niepewności stanu prawnego powodujący potrzebę uzyskania ochrony prawnej w niniejszej sprawie Sąd ten uznał za niewątpliwy oraz obiektywny. Nadto, sprawa o ustalenie daje powodom możliwość uzyskania pełnej ochrony w każdej ze sfer umowy, które obiektywnie budzą wątpliwości. Merytoryczne rozpoznanie roszczenia powodów o ustalenie nieważności umowy daje im, co najmniej odpowiedź na pytanie, czy na podstawie omawianej umowy kredytu, powodowie, byli i są nadal obowiązani do określonych świadczeń pieniężnych na rzecz pozwanego, także przez kolejne lata, tj. do końca okresu obowiązywania umowy kredytowej. W pierwszej kolejności, dla oceny roszczenia powodów, Sąd Okręgowy dokonał analizy przepisów obowiązujących w dacie zawarcia zakwestionowanej umowy kredytu. Sąd przywołał treść art. 69 ust. 1 ustawy z 29.08.1997 r. Prawo bankowe . Wskazał, że w niniejszej sprawie, biorąc pod uwagę stan prawny obowiązujący w dniu zawarcia wyżej wskazanej umowy kredytu, dopuszczalne było konstruowanie umów kredytu indeksowanego do waluty obcej. Z ugruntowanego już orzecznictwa sądów wynika, że umowa taka mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant. Następnie Sąd podniósł, że choć umowa kredytu indeksowanego do kursu CHF jest dopuszczalna prawnie, to zawarte w omawianej umowie niektóre postanowienia, w tym określające wierzytelność Banku w CHF i zobowiązanie kredytobiorców, prowadzą do uznania, że umowa ta jest nieważna ( art. 58 k.c. ) jako sprzeczna z art. 353 1 k.c. Zdaniem Sądu I instancji, trafne jest stanowisko powodów, że zawarty w spornej umowie mechanizm indeksacji wprowadził element nadrzędności jednej strony Banku wobec drugiej – kredytobiorców. Mechanizm indeksacyjny, zastosowany w omawianej umowie kredytu, nie służy określeniu na przyszłość wysokości świadczenia zgodnie z jego przyszłą wartością. Celem klauzul przeliczeniowych było bowiem zastosowanie w umowie kredytu innej stawki referencyjnej ( stawki LIBOR) oprocentowania niż w przypadku waluty polskiej. Kredytobiorca mógł otrzymać kredyt na lepszych warunkach niż w złotówkach. Co do zasady stosowanie klauzul waloryzacyjnych w umowach kredytu jest dozwolone. Jednakże stosuje się je głównie w celu uniknięcia skutków zmiany siły nabywczej pieniądza w czasie. W przypadku zaś klauzuli przeliczeniowe (indeksacyjne), zastosowanej w omawianej w sprawie umowie, faktyczna wysokość zadłużenia kredytobiorców, tj. realnie odczuwalny przez nich poziom zadłużenia w złotych, był oderwany od występującej sytuacji rynkowej w Polsce. Nie doszło bowiem, od czasu podpisania umowy do złożenia pozwu, do takiej zmiany siły nabywczej pieniądza, która uzasadniałaby wzrost odczuwalnego w rzeczywistości zobowiązania powodów, co nastąpiło, ale tylko i wyłącznie wskutek zastosowanego mechanizmu indeksacji. Zastosowane bowiem w przedmiotowej umowie klauzule indeksacyjne nie miały na celu urealnienia wierzytelności Banku. Ich celem było zapewnienie Bankowi uzyskania zwrotu wierzytelności bez względu na wahania kursów CHF, gdyż wierzytelność ta a zarazem zobowiązanie powodów wyrażone było w CHF. Zaś cały ciężar związany ze zmianą kursów CHF, a więc ciężar okoliczności na które dłużnik nie ma żadnego wpływu, został przerzucony na kredytobiorcę. Nie jest to więc mechanizm mający na celu przywrócenie ekonomicznej wartości wierzytelności. Według Sądu Okręgowego, w omawianej umowie kredytu, postanowienia dotyczące salda kredytu po indeksacji kredytu do kursu CHF i przeliczenia wpłat rat kredytu z PLN na CHF zostały pozostawione jednostronnej decyzji Banku co oznacza, że pozwany zapewnił sobie i tylko dla siebie mechanizm do kształtowania zobowiązania kredytobiorców w sposób im nieznany a umożliwiający Bankowi osiąganie zysków z umowy w sposób znany tylko jemu. Poprzez bowiem postanowienie umowne na podstawie którego kwota przyznanego kredytu – 99 105,44 zł, jako świadczenie Banku, miała być wyrażona w CHF przy zastosowaniu kursu kupna (niższego) wymiany walut obowiązującego w Banku, pozwany zastrzegł sobie możliwość jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorców. W umowie bowiem nie określono wysokości kursu CHF jaki Bank zastosował do indeksacji wypłaconej kwoty kredytu. Ten kurs nie był znany w dniu zawarcia umowy z powodami, przez co nie mieli oni wiedzy w tym dniu jakiej wysokości będzie ich zobowiązanie wobec Banku w CHF. Także z zeznań świadka B. M. (pracownika pozwanego obsługującego powodów) wynika, że nie wiedziała jaki kurs CHF Bank zastosuje do indeksacji wypłaconego świadczenia. Umowa określiła jedynie wysokość świadczenia Banku bez podania wysokości wierzytelności Banku a zarazem zobowiązania kredytobiorców. Także z innych, związanych z umową, dokumentów, a powstałych do dnia 08.08.2006 r., nie wynika, jakiej wysokości będzie zobowiązanie powodów wobec pozwanego. Z umowy nie wynika przecież, że kredytobiorcy mają zwrócić Bankowi kwotę 99 105,44zł z odsetkami umownymi. Sąd stanął na stanowisku, że w przedmiotowej umowie, ani w żadnym innym dokumencie związanym z umową, nie określono sposobu ustalania kursów CHF, które Bank zastosował do przeliczeń w mechanizmie indeksacji (klauzule kursowe). Także przepisy prawa nie rozstrzygały i nie określają obecnie tej kwestii. W konsekwencji jakikolwiek, a zwłaszcza duży wzrost kursu CHF miałby wpływ na koszty kredytu ponoszone przez kredytobiorców. W omawianej umowie kredytu, zauważalna jest sprzeczność jej postanowień z art. 69 Prawa bankowego . Z punktu 2 ust. 2 art. 69 ustawy Prawo bankowe wprost wynika, że ustalana poprzez przeliczenie kursowe „kwota kredytu” powinna zostać nominalnie oznaczona w takiej umowie już w dacie jej zawarcia, nie zaś w momencie uruchamiania kredytu na wniosek kredytobiorcy, składany po upływie nawet znacznego czasu od jej zawarcia. Nadto w sposób ukryty w umowie przerzucono całe ryzyko, związane ze wzrostem kursu CHF (klauzula ryzyka walutowego) na kredytobiorców - powodów, nie mające nic wspólnego ze spadkiem siły nabywczej pieniądza w którym osiągają dochody, zapewniając Bankowi uzyskanie wierzytelności niezależnie od wahań kursu waluty kredytu, co było nieuczciwe. W przedmiotowej umowie nie została więc określona w sposób pewny kwota kredytu w CHF jako wyrażająca zobowiązanie kredytobiorców. Nadto umowa przewidywała dwukrotne przeliczenie zobowiązania kredytobiorców, bo po raz pierwszy przy uruchomieniu kredytu a drugi raz przy spłacie każdej z rat, które uiszczane były przez kredytobiorców w złotych polskich. Zdaniem Sądu Okręgowego, tak ukształtowany mechanizm indeksacji stwarzał istotną nierównowagę stron umowy kredytu. Tymczasem do istotnych cech poprawnego stosunku zobowiązaniowego należy równouprawnienie stron tego stosunku, czyli brak uprzywilejowania pozycji jednego podmiotu wobec drugiego, zwłaszcza gdy jedna ze stron jest przedsiębiorcą, znającym się na mechanizmach bankowych, a drugą stroną jest konsument, nie zawsze rozumiejący zapisy umów kredytowych, zwłaszcza gdy odnoszą się do waluty obcej. Więc nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowy dawały jednej stronie uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego. W związku z powyższym, Sąd Instancji stanął na stanowisku, że zapis umowy zawarty w § 2 ust. 1, przewidujący określenie kwoty kredytu w CHF dopiero w dniu uruchomienia kredytu, jest sprzeczny z art. 69 ust 1 i 2 prawa bankowego w zakresie obowiązku określenia w umowie kwoty kredytu w powiązaniu z umownym obowiązkiem kredytobiorcy zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w określonych w umowie terminach wraz z odsetkami i prowizjami. Kredytobiorca powinien wiedzieć jaką kwotę dostaje w ramach umowy kredytu i jaką kwotę powinien zwrócić, znając przynajmniej sposób jej ustalenia, ale sposób ten nie może być dowolny i pozostawać wyłącznie do jednostronnego ustalenia Banku. Zdaniem Sądu I instancji, już więc z powyższych powodów, omawiana umowa kredytu jest nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. 353 1 k.c. i art. 69 ust 1 Prawa bankowego i to ex tunc. Następnie Sąd ten wskazał, że nieważność omawianej w sprawie umowy wynika także z wprowadzenia do niej abuzywnych postanowień, których eliminacja prowadzi do niemożności jej wykonania, albowiem brakuje podstaw (przeliczników) do ustalenia zobowiązania powodów w CHF oraz do przeliczenia ich wpłat w PLN na poczet rat wyrażonych w walucie kredytu. To z kolei skutkuje tym, że umowa kredytu przestaje spełniać wymagania wynikające z art. 69 Prawa bankowego . Sąd I instancji uznał, że powodowie niewątpliwie zawarli omawianą umowę kredytu jako konsumenci, gdyż zaciągnięty kredyt był przeznaczony na zakup mieszkania na zaspokojenie potrzeb własnych, a więc na cele nie związane z działalnością gospodarczą. W związku z konsumenckim charakterem spornej umowy kredytu, wskazano, że wydanie rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie wiązało się z koniecznością zastosowania prawa unijnego, w sposób odzwierciedlający przepisy dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, uwzględniając w tym dorobek orzeczniczy TSUE, w szczególności orzeczenia odnoszące się do wykładni art. 4 i 6 dyrektywy 93/13 wydane na tle umów kredytu zawierających ryzyko kursowe. Sąd Okręgowy wskazał, że z materiału zebranego w sprawie wynika, że omawiana umowa kredytu została zawarta w oparciu o wzorzec umowny opracowany tylko przez pozwany Banka a powodowie nie mieli żadnego wpływu na jego treść za wyjątkiem zapisów dotyczących kwoty kredytu w PLN - jako świadczenia Banku, okresu płacenia rat, przedmiotu zabezpieczenia spłaty kredytu w postaci hipoteki. Pozwany nie udowodnił, aby umożliwiono powodom i pouczono ich, czy mogą mieć wpływ i indywidualnie negocjować pozostałe postanowienia, w szczególności kursy CHF stosowane do przeliczeń w mechanizmie indeksacji. Pozwany żadnym dowodem nie wykazał, że było inaczej, czyli, że postanowienia umowy, w szczególności dotyczące klauzuli kursowej i klauzuli walutowej, były indywidualnie z nimi negocjowane. Z samego zaś faktu podpisania umowy kredytu przez kredytobiorców nie można wywodzić, że zrezygnowali z negocjowania postanowień umowy. Następnie Sąd przywołał treść art. 385 1 § 1 i 3 k.c. , wskazując, że pozwany nie obalił domniemania braku indywidualnych uzgodnień postanowień umowy. Nadto uznał, że powodowie nie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Nikt im nie wyjaśnił w jaki sposób Bank tworzy własne kursy CHF, stosowane do realizacji spornej umowy kredytu. Pozwany także nie udowodnił, że kredytobiorcy zostali w sposób jasny i zrozumiały dla przeciętnego konsumenta pouczeni o skutkach wzrostu kursu CHF. W związku z powyższym, zdaniem Sądu I instancji w niniejszej sprawy, niedozwolony charakter mają postanowienia omawianej umowy: - § 2 ust. 1 w zakresie zastosowanie kursu kupna CHF obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia kredytu; - § 2 ust. 2 w zakresie przekazania kredytobiorcom informacji o kwocie kredytu w CHF, wysokości kursu kupna obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia kredytu, wysokościach rat kredytu, po uruchomieniu kredytu; - § 3 ust. 2 w zakresie przewidującym zastosowanie kursu kupna CHF obowiązującego w Banku; - § 5 ust. 3 w całości. Reasumując powyższe, zdaniem Sądu Okręgowego, mechanizm indeksacji w omawianej umowie kredytu, na który składa się klauzula kursowa i klauzula walutowa, nie został opisany w sposób przejrzysty, prostym językiem. Nie jest możliwe, tylko na podstawie tekstu umowy, ustalić skutków działania tego mechanizmu, w przypadku znacznego wzrostu kursu CHF. Także z zeznań świadka B. M. wynika, że nie omawiała z klientami mechanizmu indeksacji. Następnie Sąd podniósł, że wskazane wyżej postanowienia omawianej w sprawie umowy, składające się na mechanizm indeksacji, stanowią element głównego świadczenia stron w rozumieniu art. 385 (
1 ) § 1 k.c. Postanowienia dotyczące indeksacji, zawarte w omawianej umowie, nie ograniczają się bowiem do posiłkowego określenia sposobu określenia wysokości świadczenia powodów w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z mechanizmu indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości wierzytelności Banku w CHF a zarazem zobowiązania powodów. Ponadto, w przypadku umowy w niniejszej sprawie postanowienia zawierające klauzule indeksacyjne nie są jednoznaczne. Mechanizm indeksacji zastosowany w przedmiotowej umowie został tak skonstruowany we wzorcu umownym, że dopiero w dacie uruchomienia kredytu, czyli wypłaty środków w PLN, kredytobiorcy mogli dowiedzieć się jakiej wysokości w CHF będzie ich zobowiązanie wobec Banku, a to z powodu zastosowania jednostronnie ustalanych kursów CHF na dodatek z daty wypłaty kredytu, która nie była znana w dniu podpisania umowy kredytu. Brak zatem w umowie wskazania, na podstawie jakich kryteriów Bank ustalał własne kursy wymiany waluty – CHF, daje podstawy do uznania, że w niniejszej sprawie postanowienia umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 (
1) § 1 k.c. Także jako niejednoznaczne należy ocenić klauzule walutowe, a więc trudno uchwytny, na podstawie tekstu umowy, mechanizm przewidujący przerzucenie całego ryzyka wzrostu kursu CHF tylko na kredytobiorców. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy podniósł, że zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. konsekwencją uznania za abuzywne klauzul denominacyjnych zawartych w przedmiotowej umowie jest, stan niezwiązania powodów, jako konsumentów, zakwestionowanymi postanowieniami. Stosownie do art. 385 1 § 2 k.c. , jeżeli postanowienie umowy zgodnie z jego § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Przepis ten wraz z pozostałymi dotyczącymi nieuczciwych postanowień umownych stanowi implementację do krajowego systemu prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, z uwzględnieniem jej treści podlegał przeto zastosowaniu w sprawie wobec stwierdzenia w umowie zawartej przez strony niedozwolonych postanowień. Wskazano, że mając na uwadze wyżej powołane orzecznictwo TSUE oraz art. 385 1 §1 k.p.c. eliminacja abuzywnych klauzul z umowy skutkuje koniecznością dokonania przez Sąd oceny, czy umowa w pozostałym zakresie może być utrzymana i wykonywana. Jeżeli sąd krajowy uzna, że według obowiązujących przepisów prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że umowa nie może dalej obowiązywać i powinien uznać, że jest nieważna. Sąd I instancji, po ocenie całokształtu materiału dowodowego, w tym w oparciu o dowód z przesłuchania powodów i świadka, doszedł do wniosku, że eliminacja wyżej wskazanych abuzywnych postanowień prowadzi do nieważności umowy, gdyż zakwestionowane postanowienia uniemożliwiają jej wykonanie. Eliminacja ich znosi nie tylko sam mechanizm przeliczeniowy, ale także unicestwia ryzyko, które jest bezpośrednio związane z całym tym mechanizmem, stanowiącym główny przedmiot umowy. Utrzymanie więc umowy kredytu w mocy po wyeliminowaniu z niej wskazanych klauzul niedozwolonych, zniekształciłoby pierwotną wolę stron, a to prawnie jest niedopuszczalne, nie może tego uczynić także sąd w wyroku. Sposób ustalania kursu waluty CHF na potrzeby przeliczeń w mechanizmie indeksacji jest koniecznym elementem tego mechanizmu. Inaczej rzecz ujmując, musi łącznie w umowie występować indeksacja jak i norma określająca kurs waluty indeksacji. Nadto wskaźnik LIBOR, zastosowany w umowie, jest w sposób prawny i finansowy powiązany z całym mechanizmem przeliczeniowym. Więc, bez powiązania kredytu z walutą CHF, oparcie oprocentowania o wskaźnik LIBOR CHF byłoby prawnie i ekonomicznie niemożliwe. W związku z tym tzw. „odfrankowienie”, czyli uznanie, że umowa jest ważna, przy przyjęciu, że kwota kredytu to ta wypłacona w złotych i spłata następuje też w złotych, bez stosowania kursów walut i zastosowaniu wskaźnika LIBOR oraz marży banku określonej w umowie, jest niemożliwe, gdyż tak daleko nastąpiłaby ingerencja w istotę umowy, że nie byłaby to umowa na którą strony, a zwłaszcza Bank, wyraziłyby zgodę. Ponadto stawka LIBOR nie dotyczy waluty PLN, nie była wyznacza w odniesieniu do złotego polskiego, ale jedynie takich 5 walut, tj. CHF, USD, JPY, GBP, EUR. Pozbawienie umowy zapisów indeksacyjnych z jednoczesnym pozostawieniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną LIBOR pozostawałoby w sprzeczności z prawem unijnym, tj. Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z 08.06.2016r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych i zmieniające dyrektywę 2008/48/WE i 2014/17/UE oraz rozporządzenia (UE) nr 596/2014, przewidującym wymóg stosowania stóp procentowych adekwatnych do waluty zobowiązania. Skutki abuzywności klauzul przeliczeniowych uzależnione są od tego, czy nieważność umowy w całości zagraża interesom kredytobiorcy – konsumenta, co dopiero otwiera drogę do zastąpienia niedozwolonych klauzul postanowieniami wynikającymi w przepisów prawa, o ile takowe istnieją i o ile konsument nie sprzeciwił się takiemu zastąpieniu. Przytoczyć tu należy, orzeczenie TSUE w spr. C – 212/20 z 18.11.2021r., wydane w wyniku pytania prejudycjalnego sądu polskiego, z którego wynika, że sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umownego z konsumentem, nie może dokonywać wykładni w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli konsumenta i banku. TSUE uznał bowiem, że inna argumentacja wyłączałaby możliwość zapewnienia konsumentom efektywnej ich ochrony, prowadząc do erozji stosowania prawa konsumenckiego. Zdaniem Sądu I instancji, w przedmiotowej sprawie, nie było możliwe prawnie zastąpienia abuzywnych postanowień umowy jakimikolwiek innymi postanowieniami mogącymi wynikać z przepisów o charakterze dyspozytywnym, bowiem na dzień zawarcia spornej umowy brak było w przepisach prawa polskiego przepisów mogących wypełnić lukę powstałą w wyniku stwierdzenia bezskuteczności postanowień odnoszących się do kursów waluty CHF. Nie jest możliwe zastosowanie art. 358 § 2 k.c. , gdyż nie jest przepis adekwatny do zastąpienia abuzywnych postanowień, w zakresie kursów franka szwajcarskiego. Przede wszystkim przepis ten nie obowiązywał w dacie zawarcia omawianej umowy kredytu. Nadto przepis ten regulującym tylko możliwość spełnienia świadczenia w walucie polskiej w przypadku, w którym przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, i określającym wartość waluty obcej według kursu średniego NBP. Jest tylko ogólną regulacją w przedmiocie zobowiązań wyrażonych w walucie obcej i daje jedynie uprawnienie dłużnika do spełnienia świadczenia w walucie polskiej – jest to tylko możliwość a nie obowiązek. Czyli, § 2 tego przepisu jedynie określa w jaki sposób ma zostać wykonane uprawnienie dłużnika opisane w § 1, o ile dłużnik chce z tego uprawnienia skorzystać. Sytuacja opisana w tym przepisie nie ma miejsca w niniejszej sprawie, gdyż powodowie nie chcieli skorzystać z tego uprawnienia. Sąd wskazał, że krajowy ustawodawca nie wprowadził dotychczas w życie żadnych przepisów powszechnie obowiązujących, na podstawie których, w odniesieniu do umów kredytu denominowanego czy indeksowego do waluty obcej zawartych z konsumentem, Sąd krajowy byłby zobowiązany do zastąpienia tymi przepisami abuzywnych postanowień dotyczących kursów wymiany walut obcych, czyli musiałby zastosować określony w tych przepisach kurs, np. średni kurs NBP. Poza powyższym w niniejszej sprawie Sąd powołał stanowisko wynikające z orzecznictwa europejskiego, że zadaniem sądu krajowego jest wyłącznie wykluczenie stosowania nieuczciwej (abuzywnej) klauzuli, w taki sposób aby nie wywoływała wiążącego dla konsumenta skutku (C-154/15, C 308/15). Sąd krajowy nie jest natomiast władny dokonywać zmiany treści takiej klauzuli. Przepisy dotyczące uznawania klauzul za abuzywne zostały wprowadzone w interesie konsumenta, a więc ich interpretacja i stosowanie powinny dążyć do znalezienia rozwiązania korzystanego dla konsumenta, a umowa może dalej obowiązywać, o ile jest to możliwe. Według Sądu Okręgowego pozwany nie udowodnił, co wyżej wskazano, że omawiana umowa kredytu była z powodami indywidualnie negocjowana, poza kwotą kredytu jako świadczeniem Banku, okresem spłaty kredytu i przedmiotem zabezpieczenia wierzytelności Banku. Ogólna wiedza powodów o zmienności kursów walut obcych i nawet godzenie się na nieznaczną zwyżkę kursu CHF, nie oznacza, że zawierając umowę i dokonując spłaty rat w złotówkach przy zastosowaniu kursów walut ustalanych przez Bank, godzili się na przewidziany w umowie sposób indeksacji. Podsumowując powyższe, Sąd podniósł, że (...) Bank S.A. wprowadzając do omawianej umowy nieuczciwe klauzule umowne, wskazane wyżej, wykorzystał niewiedzę powodów, brak ich doświadczenia jako konsumentów, wywołał błędne przekonanie, że kredyt jest atrakcyjny i korzystny dla nich. Postanowienia umowy, przewidujące indeksację, zostały zaprojektowane w sposób rażąco niesymetryczny, zabezpieczając głównie interesy Banku i jednocześnie godząc w interes kredytobiorców. Ich zastosowanie bowiem prowadziło do przerzucenia w 100% ryzyka walutowego tylko na kredytobiorców. Te klauzule nie zawierały w sobie przejrzystego opisu mechanizmu, dzięki któremu kredytobiorcy mogli samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające z tych postanowień konsekwencje ekonomiczne, czyli ocenić czy są i będą mogli w przyszłości wykonać zobowiązanie – płacąc raty kredytu. W ocenie Sądu zabrakło w umowie stron jakiejkolwiek ochrony kredytobiorców przed nieprzewidywalnym znacznym wzrostem kursu franka szwajcarskiego, który to fakt nastąpił. Bank jednak jako przedsiębiorca powinien stworzyć także dla kredytobiorcy ochronę, dzięki której ryzyko nieprzewidywalnego przez żadną ze stron dużego wzrostu kursu CHF będzie ograniczone do pewnego pułapu wzrostu, po którym będzie np. rozłożone na obie strony. Tymczasem, co wyżej już wskazano, Bank zadbał tylko o swój interes finansowy pozostawiając kredytobiorców, będących konsumentami, stronę słabszą umowy, bez żadnych narzędzi ochronnych, jednocześnie nie dając możliwości indywidualnego negocjowania umowy w części dotyczącej mechanizmu indeksacji. Następnie Sąd podniósł, że sankcja w postaci bezwzględnej nieważności umowy ( art. 58 § 1 i 2 k.c. ) powoduje taki skutek, iż umowę traktuje się tak jakby nigdy nie była zawarta. Konsekwencją takiego rozstrzygnięcia jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń stron umowy. Co do zasady, kredytobiorca powinien więc zwrócić Bankowi otrzymaną kwotę wypłaconą jako kapitał, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, Bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe. Podstawą prawną takich czynności stron jest art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. , które dotyczą tzw. świadczenia nienależnego. Takie rozliczenie stron umowy kredytu, o treści jak w przedmiotowej sprawie, przesądził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, gdzie w uzasadnieniu wskazano, że umowa, która nie może wiązać bez niedozwolonego postanowienia – o czym decydują obiektywne kryteria wynikające z prawa krajowego – jest w całości bezskuteczna, a w konsekwencji konsument i kredytodawca mogą żądać zwrotu świadczeń spełnionych na jej podstawie jako nienależnych ( art. 410 § 1 k.c. ). Roszczenia stron mają charakter odrębny (niezależny), co oznacza, że nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji i konsument może żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem Banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty wypłaconej jako kapitał kredytu. W tej kwestii Sąd Najwyższy potwierdził stanowisko wyrażone także w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku wydanej w sprawie III CZP 11/20. W wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., wydanym w sprawie V CSK 382/18 i w uchwale z dnia 16 lutego 2021 roku, zapadłej w sprawie III CZP 11/20 Sąd Najwyższy, odnosząc się do kwestii ewentualnych wzajemnych rozliczeń stron umowy kredytowej w przypadku stwierdzenia jej nieważności, wskazał, że stwierdzenie, iż świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym, oznacza, że co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Sąd Najwyższy uznał, że ewentualnie odmienne stanowisko w tej kwestii jest sprzeczne z „panującą niepodzielnie” w doktrynie teorią dwóch kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, że w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa, ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo spełnienie świadczenia wypełniało zatem przesłankę zubożenia po stronie powódki. Za przyjęciem koncepcji rozliczenia wzajemnych roszczeń w myśl teorii dwóch kondykcji przemawia też powoływany w judykaturze argument dotyczący wykładni prawa polskiego zgodnie z prawem europejskim. W cytowanym orzeczeniu z dnia 11 grudnia 2019 roku Sąd Najwyższy wziął uwagę to, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. , oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Sąd Najwyższy wskazał przy tym, że interpretacja ta jest w pełni zgodna z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z którego również wynika, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 13/93, warunek umowny, którego nieuczciwy charakter stwierdzono, należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, wobec czego stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku, uzasadniając w szczególności prawo do zwrotu korzyści nienależnie nabytych przez przedsiębiorcę - ze szkodą dla konsumenta - w oparciu o ten warunek. Powyższe stanowisko zostało także podtrzymane w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (IIICZP 6/21), której nadano moc zasady prawnej a w której stwierdzono: „1. Niedozwolone postanowienie umowne ( art. 385 1 § 1 k.c. ) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. 2. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy ( art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. ). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.” Ustalając wysokość nienależnego świadczenia od pozwanego na rzecz powodów, Sąd I instancji oparł się na załączonym do pozwu dokumencie wystawionym przez pozwanego – piśmie 18.06.2021 r. oraz na wydrukach z konta bankowego powodów w zakresie przelewów obejmujących spłaty rat i innych należności. Wynika z nich, że od daty podpisania umowy kredytu do 30.03.2022 r. powodowie przekazali pozwanemu tytułem rat kredytu i innych należności kwotę 115 188,35 zł. Żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności zasądzonej na rzecz powodów kwot znalazło podstawę w art. 455 k.c. i 481 k.c. Powodowie domagali się odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do Sądu do dnia zapłaty. Sąd zasądził te odsetki od dnia 17.08.2022 r., tj. od daty odpowiedzi na pozew do dnia zapłaty. Wprawdzie powodowie wykazali, że wezwali pozwanego do zapłaty kwoty 115 188,35 zł, ale dokonali tego pismem z dnia 14.04.2022 r. i kilka dni później, bo w dniu 21.04.2022 r. złożyli pozew do Sądu. W ten sposób nie dali pozwanemu realnej możliwości oceny żądania powodów. Dlatego też, w tych okolicznościach, mając na uwadze art. 455 k.c. , przewidujący niezwłoczne, ale nie natychmiastowe, spełnienie świadczenia, Sąd uznał, że w opóźnienie w zapłacie powodom żądanej kwoty, pozwany popadł w dacie podjęcia decyzji o odmowie spełnienia świadczenia powodów, co okazał w odpowiedzi na pozew. Kolejno Sąd Okręgowy wskazał, że pozwany Bank, w odpowiedzi na pozew, podniósł zarzut potrącenia wierzytelności dochodzonej przez powodów ze swoją wierzytelnością, która określił na kwotę 157 579,42 zł, wskazując, że obejmuje ona kwotę 96 500 zł - kapitał wypłacony powodom i kwotę 61 079,42 zł – wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału. Sąd pierwszej instancji podniósł, że co do rzekomej wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, wypowiedział się TSUE w orzeczeniu wydanym w wyniku pytania prejudycjalnego sądu polskiego, z dnia 15.06.2023 r. w sprawie C-520/21, że Bankom takie wynagrodzenie nie przysługuje. Orzeczenie to potwierdziło stanowisko Sądu w niniejszej sprawie, albowiem wydając wyrok w dniu 18.05.2023 r. Sąd uznał, że takie wynagrodzenie pozwanemu nie przysługuje. Byłoby ono sprzeczne z istotą ochrony konsumenckiej, czyli stałoby w sprzeczności z odstraszającym wobec banków charakterem Dyrektywy 13/93. Wynika z niej bowiem, że to przedsiębiorca stosujący w umowach niedozwolone klauzule ponosi ryzyko związane z ich wyeliminowaniem i musi się wystrzegać takich zapisów. Gdyby uznać, że bankowi należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przez kredytobiorcę, choć nieważność zawartej umowy wynika z działania banku, bo to bank wzorce umów przygotował, doszłoby do sytuacji, w której bankowi opłacałoby się zawierać umowy niezgodne z prawem, bo nawet w przypadku uznania ich za nieważne i tak zarobiłby. Bank zarabiałby albo na stosowaniu niedozwolonych klauzul umownych albo na wynagrodzeniu, w przypadku uznania umowy za nieważną. W takiej sytuacji kredytobiorca jako konsument nie miałby żadnej ochrony. Odnośnie zarzutu pozwanego potrącenia wierzytelności powodów z wierzytelnością pozwanego w kwocie 96 500 zł, to Sąd mając na uwadze przepis art. 498 k.c. , wskazał, że zarzut potrącenia ukierunkowany jest na wykazanie niezasadności roszczenia dochodzonego przez powoda, co następuje w ten sposób, że pozwany, powołując się na potrącenie swojej wierzytelności jako czynności prawa materialnego, twierdzi, iż roszczenie powoda już nie istnieje, gdyż zostało umorzone. Nadto stan wymagalności wierzytelności oznacza, że upłynął już termin spełnienia świadczenia. Przez wymagalność wierzytelności rozumie się stan, w którym wierzyciel ma prawną możliwość żądania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności, a dłużnik jest obowiązany spełnić świadczenie. W takie sytuacji można dochodzić potrącenia. Dla skuteczności potrącenia wymagana jest czynność materialna w postaci wezwania dłużnika do zapłaty, w przypadku zobowiązania bezterminowego ( art. 455 k.c. ). Pozwany jednak, w niniejszej sprawie nie dokonał tego wezwania bezpośrednio wobec powodów. Dopiero w odpowiedzi na pozew, która została podpisana przez pełnomocnika procesowego upoważnionego do złożenia materialnego zarzutu potrącenia, zarzut ten został podniesiony po raz pierwszy. Jednakże odpowiedź na pozew została doręczona pełnomocnikowi powodów, który jest tylko pełnomocnikiem procesowym ( art. 91 k.p.c. ). Ponadto pozwany, podnosząc zarzut potrącenia w odpowiedzi na pozew, nie wyznaczył powodom terminu na dokonanie rozliczenia czy zapłaty kwoty objętej zarzutem potrącenia, a przecież podstawą prawną tego zarzutu mogą być tylko przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a takie roszczenia jest bezterminowe. Dla wymagalności tego roszczenia, zgodnie z art. 455 k.c. , potrzebne jest więc wezwanie dłużnika i wyznaczenie terminu na dokonanie zapłaty. W związku z powyższym Sąd I instancji orzekł jak w pkt 1 i 2 sentencji wyroku. Oddalenie częściowe powództwa dotyczy odsetek ustawowych za opóźnienie. Ponieważ Sąd uwzględnił powództwo główne o ustalenie i o zapłatę, stąd nie oceniał merytorycznie roszczenia ewentualnego. Sąd Okręgowy podniósł, iż w odpowiedzi na pozew znajdują się w treści zupełnie sprzeczne z wyżej zaprezentowanym poglądem prawnym przez Sąd i powodów. Pozwany w korzystny dla siebie sposób interpretuje orzecznictwo TSUE, a przecież za prawem europejskim, Trybunał podkreśla szeroką ochronę konsumentów w relacji z przedsiębiorcą. Zaakcentował, że przeciętny konsument ma prawo nie rozumieć mechanizmów prawnych, ekonomicznych i finansowych, kredytów indeksowanych do waluty CHF, zawieranych przed 2011 r. Konsument jest chroniony w sposób szczególny przed nadużyciami swobody kontraktowej, toteż postanowienia umowne dopuszczalne w relacji zawodowej, mogą być abuzywne w relacji z konsumentem. Sąd Okręgowy wyżej bardzo szczegółowo przedstawił swoje stanowisko odnośnie zasadności roszczenia powodów, więc odnoszenie się do każdego z zarzutów pozwanego uznał za zbędne. Poza tym od zajęcia przez pozwanego stanowiska w odpowiedzi na pozew zostały wydane w tzw. sprawach frankowych liczne orzeczenia (w tym przez Sąd Najwyższy i TSUE), które nie podzielają linii prawnej Banku zaprezentowanej w niniejszej sprawie. Wydając wyrok Sąd I instancji oparł się na ustaleniach faktycznych, które poczynił w oparciu o zgłoszone przez strony dowody z dokumentów, dowód z zeznań powodów i świadka B. M. , uznając je za wiarygodne. Przy czym z zeznań świadka nie wynika jak przebiegał proces zawarcia spornej umowy kredytu. Świadek tylko ogólnie przekazał w jaki sposób był zobowiązany obsługiwać klientów pozwanego Banku i jakie informację miał im przekazywać. Jednakże z jego zeznań wynika, że nie miał wiedzy o tym w jaki sposób Bank ustalał kursy CHF, które były stosowane do realizacji spornej umowy kredytu. Następnie Sąd podniósł, że wybór przez kredytobiorcę kredytu odnoszącego się do franka szwajcarskiego, nie przesądza o tym, że został on w pełnym zakresie poinformowany o ewentualnych możliwych negatywnych dla niego skutkach zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty CHF. Pozwany miał bowiem wykazać, dla swojej obrony, konkretne okoliczności zawierania umowy kredytu, a nie ogólne procedury przyznawania kredytu osobom fizycznym. Sąd I instancji pominął wniosek dowodowy powodów (zawarty w pozwie) o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sadowego z zakresu rachunkowości, finansów i bankowości, albowiem był on zbędny dla oceny roszczenia powodów, wobec zaprezentowania innych wiarygodnych dowodów. Sąd Okręgowy podkreślił, że w uzasadnieniu wyroku nie ma obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów przywołanych przez strony, w tym do wszystkich argumentów strony pozwanej przytaczanych przeciwko roszczeniu, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy . Ponadto, zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. uznając, że powodowie wygrali proces w 100%, wobec czego zasądził na ich rzecz od pozwanego zwrot poniesionych kosztów postępowania, na które złożyły się: opłata od pozwu – 1000 zł, wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika – 10 800 zł i opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 34 zł. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktów 1, 2 oraz 4 wyroku. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa procesowego, a to: 1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodu ze złożonej w sprawie Odpowiedzi na pozew zawierającej oświadczenie Pozwanego o nadaniu do Powodów wtóropisu Odpowiedzi na pozew zawierającej materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu, a Sąd zupełnie zignorował ten fakt i błędnie przyjął, że Pozwany nie wykazał, aby doręczył Powodom ww. pismo; 2. art. 230 k.p.c. poprzez brak ustalenia w opisie stanu faktycznego okoliczności, że podpisany wtóropis Odpowiedzi na pozew przesłano bezpośrednio do samych Powodów, w sytuacji gdy: a. Pozwany wyraźnie oświadczył, że wtóropis Odpowiedzi na pozew przesłano także do samych Powodów (vide Odpowiedź na pozew in fine); b. Powodowie w toku postępowania nie zaprzeczyli, aby nie został im doręczony wtóropis Odpowiedzi na pozew nadany na ich adres zamieszkania wskazany w pozwie, a zatem Sąd winien był przyjąć, że Powodowie wtóropis Odpowiedzi na pozew zawierającej materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu otrzymali, następnie rozpoznać merytorycznie zarzut potrącenia; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: 3. art. 69 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i nieprawidłowe uznanie, że zawarta pomiędzy stronami Umowa kredytu jest nieważna, z uwagi na fakt, że Umowa jest pozbawiona essentialia negotii, tj. w Umowie nie wskazano kwoty kredytu na dzień jej zawarcia oraz nie ustalono w sposób transparentny wysokości raty kredytowej na etapie podpisywania Umowy, podczas gdy już w samej treści Umowy kredytu wprost wynika, jaka kwota zostanie przeliczona na CHF i w konsekwencji, jaka kwota będzie stanowiła granicę zadłużenia Powoda, a także na jakich zasadach będzie ustalany kurs przy wypłacie i spłacie kredytu; 4) art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i nieprawidłowe uznanie, że konstrukcja Umowy uzależniająca wysokość zobowiązania Powodów od jednostronnej decyzji banku oraz zakładająca obarczenie tylko Powodów ryzykiem wzrostu waluty kursu CHF powoduje nieważność Umowy, w sytuacji gdy Powodowie decydując się na tańszy kredyt winni liczyć się z ryzykiem kursowym, zaś kursy waluty ustalane były przez bank w sposób całkowicie rynkowy i niepozostawiający bankowi jakiejkolwiek dowolności; 5) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. poprzez błędne wyłożenie treści oraz skutków oświadczeń woli stron zawartych w: a. § 2 ust. 1 Umowy (udzielenie kredytu); b. § 3 ust. 2 Umowy (wypłata kredytu); c. § 5 ust. 5 Umowy (spłata kredytu) i niesłuszne wyprowadzenie wniosku, że brak zawarcia w Umowie matematycznego, sztywnego algorytmu wyliczania kursów waluty obcej prowadzi do sytuacji, w której bank miał dowolność w zakresie ustalania świadczenia kredytobiorcy - podczas gdy z prawidłowo wyłożonej Umowy wynika stan przeciwny: - kurs sprzedaży - kluczowy dla kredytobiorcy (gdyż stosowany przez kilkadziesiąt lat przez bank względem klienta) - jest sztywno związany z kursem ustalonym i opublikowanym przez NBP; - kurs kupna - stosowany tylko przy wypłacie kredytu, który klient może zweryfikować na chwilę zawierania Umowy - bank jest zobowiązany ustalić na zwykłym, rzeczywistym, aktualnym rynkowym poziomie i nie ma prawa go „naginać” na niekorzyść konsumenta; 6) art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i niesłuszne przyjęcie, że o sprzeczności z dobrymi obyczajami lub zasadami współżycia społecznego może przesądzać to, że Powoda nie uprzedzono dostatecznie dobitnie o tym, że kursy walut obcych względem złotego mogą się zmieniać i to drastycznie na przestrzeni dekad, w sytuacji gdy nie jest to materia umowna, ani „bankowa”, lub w ogóle w jakikolwiek sposób „profesjonalna”, a absolutnie powszechna wiedza społeczno-ekonomiczna, zaś Pozwany w całym procesie zawierania Umowy zwracał uwagę Powodowi na istnienie ryzyka kursowego; 7) art. 385 1 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, co skutkowało błędnym uznaniem, że na skutek kontroli abuzywności Umowę kredytu uznać należy za nieważną w całości, mimo, że w przypadku ewentualnego usunięcia z treści Umowy klauzul uznanych przez Sąd za abuzywne: a. Umowa w dalszym ciągu posiadałaby wszystkie elementy niezbędne dla odtworzenia treści głównych zobowiązań stron, a jedyna luka dotyczyłaby sposobu wykonania zobowiązania; b. możliwe jest utrzymanie Umowy w pozostałym zakresie w mocy poprzez zastosowanie w miejsce pominiętego postanowienia Umowy innego pozostającego w mocy postanowienia umownego lub powszechnie obowiązującego przepisu prawa; c. możliwość wykonania Umowy istnieje na gruncie art. 69 ust. 3 prawa bankowego w obecnym brzmieniu oraz art. 358 § 2 k.c. albowiem Powód ma możliwość spełnienia świadczenia bezpośrednio w walucie CHF (na mocy art. 69 ust. 3 prawa bankowego ) nie tracąc przy tym uprawnienia do spłaty w walucie PLN ( art. 358 § 2 k.c. ), a w konsekwencji Umowy mogą być wykonywane poprzez spełnienia zobowiązania w walucie obcej lub w walucie PLN; d. w przypadku przyjęcia za abuzywne postanowień dotyczących spłaty kredytu możliwe jest, wobec regulacji art. 358 § 2 k.c. , art. 783 k.p.c. w brzmieniu na dzień zawarcia umowy, art. 8 ustawy z 18 grudnia 1998 r. Prawo dewizowe w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia umowy kredytu oraz art. 24 ust. 2 ustawy o Narodowym Banku Polskim, zastosowanie średniego kursu NBP jako przelicznika waluty obcej; 8) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez oparcie twierdzenia o abuzywności klauzul umownych, na konstatacji, że Bank miał swobodę w zakresie ustalania kursu waluty, w sytuacji gdy: a. brak opisania w umowie sposobu obliczania kursu nie wpływa na to, że Bank był zobowiązany ustalić rzetelnie i wskazać w swej tabeli rynkowy kurs kupna; b. niewłaściwe, nierzetelne ustalenie kursu nie miałoby żadnej podstawy umownej i mieściłoby się w sferze wykonania (nieprawidłowego) umowy, a nie jej treści; c. Bank mógłby „naginać” kursy w swojej tabeli, także wtedy, gdyby w treści umowy wprowadził sztywny algorytm wyliczania kursu, oparty choćby o średni kurs NBP z poprzedniego dnia, czy też kurs opublikowany przez agencję Reutera o konkretnej godzinie; d. wykroczenie przez Bank poza ścisły algorytm, tak samo jak wykroczenie poza zobowiązanie do publikowania w tabeli rzeczywistego aktualnego kursu rynkowego prowadziłoby do powstania po stronie konsumenta dokładnie takiego samego roszczenia o prawidłowe wykonanie umowy; e. transparentność w zakresie wykonywania umowy nie ma nic wspólnego z zawarciem sztywnego algorytmu w treści umowy, lub brakiem takowego, niezależnie od treści umowy, konsument może chronić się przed nadużyciami ze strony banku tylko i wyłącznie porównując kursy z tabeli banku, z kursami rynkowymi albo kursami NBP; 9) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 1 k.c. w zw. z art. 56 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że strony jakiegokolwiek stosunku cywilnoprawnego muszą zawrzeć w treści swojej umowy sposób obliczania wartości wybranego przez nie perse obiektywnego miernika wysokości ich świadczeń pod rygorem nieważności umowy, w sytuacji gdy w rzeczywistości umówienie się na rozliczenie się wg aktualnych kursów kupna/sprzedaży franka szwajcarskiego jest samoistnie w pełni wystarczające do stworzenia w pełni ważnej, jasnej i korzystającej z ochrony prawnej klauzuli waloryzacyjnej - a skutkiem tego było bezpodstawne ustalenie, że umowa jest nieważna bez odwołania do tabeli ogłaszanej przez Bank; 10) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w.zw z art. 498 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez błędną wykładnię zarzutu potrącenia (zawartego na s. 2 i 3. Odpowiedzi na pozew) i niesłuszne przyjęcie, że zarzut potrącenia nie może zostać zgłoszony w sposób ewentualny, w sytuacji gdy w orzecznictwie wypracowana została utrwalona praktyka, zgodnie z którą w pełni dopuszczalne jest dokonanie potrącenia jedynie ewentualnie, tj. tylko na wypadek gdyby objęta żądaniem pozwu wierzytelność, która jest kwestionowana, została uznana przez Sąd za uzasadnioną, a ponadto z uwagi na brak wymagalności wierzytelności Pozwanego i wezwania Powodów do zapłaty, w sytuacji gdy termin zapłaty i początek wymagalności to całkowicie odrębne kategorie prawne i przy kondykcjach termin zapłaty nie ma nic wspólnego z datą wymagalności; 11) art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 498 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że Pozwanemu nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie przez Powodów z kapitału przez wiele lat z uwagi na brak podstawy prawnej dla takiego roszczenia Pozwanego, w sytuacji gdy powyższe roszczenie znajduje podstawę w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, a co więcej Pozwany przedłożył za Odpowiedzią na pozew szczegółowe wyliczenie ww. roszczenia i przedstawił wynikającą z niego wierzytelność do potrącenia, zaś uwzględnienie zarzutu potrącenia pozwoliłoby na całościowe uregulowanie zobowiązań pomiędzy stronami i wykluczyłoby konieczność kolejnego procesu; oraz jedynie z ostrożności procesowej, następujące uchybienie normom procesowym, mające samoistny wpływ na treść sentencji wyroku: 12) art. 189 k.p.c. w zw. z art. 365 § 1 k.p.c. poprzez wydanie wyroku dotyczącego stwierdzenia nieważności Umowy w sytuacji, gdy było to niedopuszczalne, gdyż w ramach tego samego postępowania Powodowie domagali się zasądzenia świadczenia pieniężnego w oparciu właśnie o nieważność Umowy, a wyrok uwzględniający żądanie zapłaty oparty i uzasadniony nieważnością umowy ma moc wiążącego przesądzenia o nieważności Umowy - a zatem brak jest interesu prawnego dla żądania ustalenia. Z powołaniem na powyższe zarzuty, skarżący wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu za I Instancję wg norm prawem przepisanych oraz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za postępowanie odwoławcze, wg norm prawem przepisanych. Nadto, w trybie art. 381 k.p.c. i 382 k.p.c. wniesiono o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci: a. potwierdzenia nadania wtóropisu Odpowiedzi na pozew do Powodów; b. wydruku informacji ze strony Poczty Polskiej, na wykazanie faktu: doręczenia samym Powodom oświadczenia o potrąceniu wierzytelności (zgodnie z oświadczeniem zawartym in flne Odpowiedzi na pozew). Strona powodowa w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej okazała się bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu. W ocenie Sądu odwoławczego wywody Sądu Okręgowego dotyczące kwalifikacji prawnomaterialnej poddanego pod osąd roszczenia, należy co do zasady uznać za trafne. Wskazać należy, że obowiązek sądu drugiej instancji rozpoznania sprawy w granicach apelacji ( art. 378 § 1 k.p.c. ) oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z 31 stycznia 2008, III CZP 49/07), za wyjątkiem tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Nie dostrzegając ich wystąpienia w niniejszej sprawie, a nadto akceptując argumentację materialnoprawną Sądu pierwszej instancji, jak również poczynione przez ten Sąd ustalenia faktyczne (w oparciu o przeprowadzone w sprawie dowody), uznać należało, że zadość wymogowi konstrukcyjnemu uzasadnienia czyni odwołanie się do tej argumentacji, bez potrzeby jej powielania ( art. 387 § 2 1 pkt 1 i 2 k.p.c. ). Sąd odwoławczy zwraca przy tym uwagę, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika jednak konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd drugiej instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (tak uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lutego 2021, I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo). Zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie SN z 17 listopada 2020 r., I UK 437/19). Analiza apelacji prowadzi do wniosku, że w zasadzie wszystkie postawione przez pozwany bank zarzuty o tym charakterze były już na gruncie podobnych spraw poddane wielokrotnej analizie, także w sprawach z udziałem samego pozwanego. Ich ocena jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowana. Argumentacja zamieszczona w dalszej części uzasadnienia stanowi powtórzenie i podtrzymanie w całej rozciągłości dotychczasowej linii orzeczniczej, którą skarżący bezskutecznie próbował podważyć. W tym miejscu Sąd odwoławczy odsyła przykładowo do swoich wyroków z 24.06.2021 r. - I ACa 35/21; z 29.07.2021 r. - I ACa 274/21; z 23.11.2021 r. - I ACa 590/21; z 20.12.2021 r. - I ACa 605/21; z 20.12.2021 r. - I ACa 705/21 czy z 16.02.2022 r. - I ACa 574/21, zastrzegając, że stanowią one jedynie jedne z wielu orzeczeń dotyczących nieważności umów kredytów waloryzowanych do franka szwajcarskiego z uwagi na nienależyte wypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych oraz abuzywność klauzul umownych. Wskazać należy, że podniesione przez skarżącego zarzuty sprowadzają się w znacznej mierze do naruszeń prawa materialnego. Skarżący w ramach zarzutów procesowych podniósł naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 230 k.p.c. , które ograniczył do kwestii związanych ze skutecznością złożenia powodom oświadczenia o potrąceniu. Wskazywał, że Sąd Okręgowy zignorował fakt, że odpowiedź na pozew, w której podniesiony został zarzut potrącenia została przesłana, nie tylko pełnomocnikowi powodów, ale także bezpośrednio samym powodom. W ocenie Sądu Apelacyjnego należy zgodzić się z argumentacją skarżącego dotyczącą tego, iż należy uznać za wykazaną okoliczność doręczenia powodom odpisu odpowiedzi na pozew. Słusznie zauważył pozwany, iż powodowie przed Sądem I instancji nie kwestionowali okoliczności, że korespondencję taką odebrali. Tym samym mając na uwadze art. 230 k.p.c. oraz art. 231 k.p.c. Sąd I instancji winien był uznać, że tak w rzeczywistości było. Na obecnym etapie postępowania okoliczność ta jest pewna, bowiem do apelacji pozwany załączył dowód w postaci potwierdzenia nadania wtóropisu odpowiedzi na pozew do powodów oraz jego doręczenia. Tym niemniej, okoliczność bezpośredniego doręczenia powodom odpowiedzi na pozew, która zawiera oświadczenie o potrąceniu, nie zmienia prawidłowej konstatacji Sądu Okręgowego, że roszczenie pozwanego nie zostało postawione w stan wymagalności, gdyż przed złożeniem oświadczenia o potrąceniu pozwany nie wzywał powodów do spełnienia świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Szerzej w tym zakresie Sąd odwoławczy wypowie się w dalszej części uzasadnienia poświęconej problematyce zarzutu potrącenia. Wskazania wymaga, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być rozważany w kontekście nieustalenia przez Sąd faktów istotnych dla rozstrzygnięcia albo błędnego ustalenia faktów, jednak tych – choć nie wynika to expressis verbis z art. 368 § 1 1 k.p.c. – które są istotne dla rozstrzygnięcia ( art. 227 k.p.c. ). Tymczasem w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 230 k.p.c. pozwany nie kwestionował oceny materiału dowodowego w zakresie ustalonych przez Sąd Okręgowy okoliczności dotyczących zawarcia umowy kredytowej oraz jej treści. W konsekwencji, wobec braku wprost wyartykułowanych (jako elementu konstrukcyjnego apelacji) zarzutów dotyczących naruszeń prawa procesowego w powyższym zakresie, wskazujących na wadliwą – zdaniem skarżącej – ocenę materiału dowodowego przez Sąd I instancji, oraz stanowiących konsekwencję takich uchybień zarzutów błędnych ustaleń faktycznych, poddany pod osąd Sądu Apelacyjnego stan faktyczny kształtować się musiał tak, jak ustalił go Sąd Okręgowy. Sąd odwoławczy w pełni podziela te ustalenia i czyni je częścią własnego uzasadnienia. W ramach zarzutów naruszenia prawa procesowego skarżący wskazał na naruszenia art. 189 k.p.c. w zw. z art. 365 § 1 k.p.c. Na marginesie należy jednak zwrócić uwagę, że choć przepis art. 189 k.p.c. znajduje się w ustawie procesowej, to odkodowana z niego norma prawna stanowi normę prawa materialnego. W przypadku niniejszego sporu kwestia istnienia interesu prawnego po stronie powodowej jest zagadnieniem, które wymaga pierwszorzędnego omówienia. W tym zakresie pozwany wskazał, że brak interesu prawnego w dochodzeniu powództwa o ustalenie determinuje sformułowanie żądania o zasądzenie, a wyrok uwzględniający żądanie zapłaty oparty i uzasadniony nieważnością umowy ma moc wiążącego przesądzenia o nieważności umowy. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda (wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia), przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Teza ta będzie aktualna zwłaszcza w tych sytuacjach, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego zważywszy na jego nieważność ex tunc. W przypadku, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego), sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Będzie tak zwłaszcza, gdy to pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. jak w niniejszej sprawie – żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi (dążącemu do wykazania, że nie jest on zobowiązany do świadczenia) interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, w świetle którego jest on dłużnikiem pozwanego. W realiach niniejszej sprawy powodowie, według treści zawartej umowy kredytu, w dalszym ciągu nie wykonali w całości zobowiązania zaś pozwany traktuje ich jako swojego dłużnika (kredytobiorcę). W związku z powyższym wyrok ustalający nieważność umowy kredytu samoistnie przesądza o treści obowiązków powodów względem pozwanego, wywodzonych z tej umowy (a zatem wywoła skutek prewencyjny, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powodowie mieliby być pozywani o zapłatę długu wynikającego z umowy kredytowej). Już tylko ta kwestia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwala na przyjęcie, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Ponadto, uznanie zasadności żądań kredytobiorcy o zasądzenie zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu zobowiązań zawartych w kwestionowanej umowie, z uwagi na przesłankową nieważność umowy, nie eliminowało poważnych wątpliwości co do obowiązywania spornej umowy, a to dlatego, że powództwo o zapłatę nie mogło dotyczyć przyszłych zobowiązań, obciążających powoda na podstawie spornej umowy. Skoro zaś ewidentnym celem powodów w niniejszym postępowaniu było doprowadzenie do podważenia ważności przedmiotowej umowy, a tym samym zakwestionowania podstaw prawnych zarówno dla spełnionych już świadczeń tytułem uiszczenia rat kredytowych, jak i dla rat, których termin płatności jeszcze nie nastąpił, to wyrok zasądzający zwrot zrealizowanych świadczeń, nie zakończyłby ostatecznie powstałego między stronami sporu. Jednocześnie zaznaczenia wymaga, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje wykładnia art. 365 k.p.c. , zgodnie z którą moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (por. wyrok SN z 13 marca 2008, III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por. wyroki SN z 15 listopada 2007 roku, II CSK 347/07 i z 19 października 2012 roku, V CSK 485/11). Stąd też zasądzenie świadczenia, do spełnienia którego pozwany jest zobowiązany ze względu na stwierdzenie nieważności spornej umowy, nie wyczerpałoby interesu prawnego powodów, zagrożonych możliwością żądania przez bank dalszych świadczeń z tytułu spłaty kredytów i w tym zakresie nadal utrzymywałby się stan niepewności prawnej, co w obiektywny sposób usprawiedliwiało potrzebę domagania się przez powodów jednoznacznego przesądzenia kwestii ważności przedmiotowej umowy. Ustalenie nieważności umowy ma też znaczenie dla bytu prawnego hipoteki, jako prawa akcesoryjnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego podniesiony przez skarżącego zarzut związany z brakiem interesu prawnego po stronie powodowej w żądaniu ustalenia nieważności umowy okazał się bezzasadny. Przechodząc do kolejnych zarzutów sformułowanych przez apelującego należy wskazać, że Sąd Apelacyjny w znacznej mierze podziela ocenę prawną dokonaną przez Sąd Okręgowy. Z uwagi na postulat zwięzłości uzasadnień orzeczeń sądowych nie ma potrzeby szczegółowego powtarzania wywodów Sądu Okręgowego, w tym więc zakresie należało jedynie rozważania Sądu pierwszej instancji w koniecznym zakresie pogłębić i odwołać się do podniesionych przez skarżącego zarzutów. Warto zaznaczyć, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na określonym kursie kupna waluty obcej, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (por. wyroki SN z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 oraz z 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19). W niniejszej sprawie mamy do czynienia z kredytem indeksowanym. Kwota kredytu została bowiem określona w walucie polskiej (§ 2 ust. 1 umowy). Sama możliwość zawierania kredytów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej nie jest kwestionowana. Istota sporu w niniejszej sprawie dotyczy przede wszystkim oceny abuzywności zawartych w analizowanej umowie kredytu postanowień umownych dotyczących sposobu przeliczania świadczeń obu stron z waluty polskiej na walutę objętej mechanizmem indeksacji, czyli franka szwajcarskiego i odwrotnie (a także dotyczących sposobu ustalenia wysokości oprocentowania). Sąd Apelacyjny wskazuje również, że Sąd Okręgowy – w części uzasadnienia dotyczącej analizy umowy w płaszczyźnie norm kreujących ochronę konsumencką – trafnie zakwalifikował roszczenie objęte pozwem i dla jego oceny prawidłowo zastosował powołane przez siebie przepisy prawne. Trafna jest kwalifikacja postanowień dotyczących spreadu walutowego i klauzuli indeksacyjnych jako dotyczących głównego przedmiotu umowy. Jak już wskazano, strona pozwana, na której spoczywał ciężar dowodu, nie przedstawiła w apelacji żadnych argumentów pozwalających na przyjęcie, że klauzule dotyczące tych kwestii zostały sporządzone z zachowaniem wzorców przejrzystości ( art. 4 ust. 2 w zw. z art. 5 Dyrektywy 93/13). Nie wykazano też, by warunki te były negocjowane indywidualnie. Brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest wręcz faktem powszechnie znanym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki (jeśli w ogóle jakikolwiek) wpływ na treść swoich praw i obowiązków. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna. Tym samym kwestionowane przez powodów klauzule przeliczeniowe podlegają ocenie z perspektywy art. 385 1 §1 k.c. , który musi być odczytywany w kontekście art. 3 ust 1 dyrektywy. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Na tle umów kredytowych przyjmuje się obecnie w judykaturze, że za postanowienia umowne dotyczące „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, uznać należy takie, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. W kręgu tym umieszcza się klauzule, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. np. wyroki TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13; z 3 października 2019 r., C-260/18, pkt 44; wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i tam powołane orzecznictwo). Wyjaśnia się też, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową, a waluta krajowa jest walutą spłaty, i powodujące skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, są objęte zakresem tego przepisu, w wypadku gdy warunki te określają istotny element charakteryzujący wspomnianą umowę (por. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Wnioski wynikające z wykładni tej normy stosować należy (zgodnie z zasadami wykładni zgodnej) do interpretacji normy art. 385 1 k.c. (jako normy transponującej do porządku krajowego regulacje dyrektywy). Tym samym, należy raz jeszcze zaakcentować, że klauzula indeksacyjna – podobnie jak wszystkie inne postanowienia umowy i ogólnych warunków kredytowania, odwołujące się do bankowej tabeli kursów walut obcych jako wiążącego dla kredytobiorcy przelicznika wysokości zobowiązania – mają charakter niedozwolony. W rezultacie przyjąć należy, że klauzula dotycząca sposobu ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy trafnie została w niniejszej sprawie uznana za abuzywną. Sąd Apelacyjny za zbędne uznał ponawianie szeroko zaprezentowanej argumentacji Sądu pierwszej instancji w tym zakresie, uznając ją za własną. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zupełnie niezasadnie skarżący powołał się na to, że o sprzeczności z dobrymi obyczajami lub zasadami współżycia społecznego nie może przesądzać to, że powodów dostatecznie dobitnie nie uprzedzono o zmienności kursów walut. W tym zakresie pozwany wskazał na powszechność tej wiedzy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego takie stanowisko nie zasługuje na aprobatę. Na banku ciążył szczególny obowiązek informacyjny, którego nie można sprowadzać do ogólnej wiedzy o zmienności kursów walut. Ciężar udowodnienia faktu, że bank temu obowiązkowi sprostał spoczywał na pozwanym. W ocenie Sądu odwoławczego bank temu obowiązkowi nie sprostał, a kwestionowanie istnienia tego obowiązku i powoływanie się na to, że nie jest to materia umowna, bankowa i profesjonalna jest zupełnie niezasadne w świetle aktualnego orzecznictwa TSUE (por. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., sygn. C-776/19). Na co prawidłowo zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji. W ocenie Sądu Apelacyjnego, bezzasadne okazały się także zarzuty pozwanego w części, w jakiej kwestionuje ocenę prawną Sądu pierwszej instancji, dotyczącą wpływu zastrzeżenia w umowie między stronami klauzuli abuzywnej na ważność umowy. Pozwany bank podnosił w apelacji, że Sąd I instancji niesłusznie wyprowadził wniosek, że brak zawarcia w umowie sztywnego, matematycznego algorytmu wyliczania kursów waluty obcej prowadzi do sytuacji, w której bank miał dowolność w zakresie ustalania świadczenia kredytobiorcy. Podkreślenia wymaga bowiem, że zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w walucie polskiej stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta (por. m.in. wyroki Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 11 lutego 2021 r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510 oraz z 29 lipca 2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560). Sąd Apelacyjny zwraca także uwagę, że klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny (klauzulę waloryzacyjną). Ze względu na ich ścisłe powiązanie nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego. Innymi słowy, wystarczy, że jedna z tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną (tak też Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21, LEX nr 3209709 i powołane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego). Pozwany, negując powyższe stanowisko odwołał się w pierwszej kolejności do poglądu, że abuzywność niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego klauzuli indeksacyjnej nie może powodować nieważności całej umowy, a nieważną klauzulę należy zastąpić poprzez odpowiednie stosowanie przepisu prawa materialnego, w szczególności art. 358 § 2 k.c. ewentualnie w dalszej kolejności, że umowa kredytu może dalej obowiązywać po wyeliminowaniu z niej postanowień uznanych za niedozwolone. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że powyższe stanowisko znajdowało wprawdzie akceptację w szeregu orzeczeń - przede wszystkim sądów powszechnych, jednak zwrócić należy uwagę na to, że aktualnie - także pod wpływem wykładni prawa europejskiego dokonywanej w kolejnych orzeczeniach TSUE - w judykaturze Sądu Najwyższego na tle spraw analogicznych do obecnie rozpoznawanej i występujących w nich (tożsamych z objętymi rozstrzyganym sporem) zagadnień prawnych, doszło do istotnej korekty wykładni prawa. Przedstawia się obecnie (obszernie umotywowane prawnie) oceny prawne, odmienne od przyjmowanych we wcześniejszym orzecznictwie. Uwzględniono w praktyce judykacyjnej zwłaszcza argumenty wynikające z ustabilizowanego orzecznictwa TSUE przyjmując konieczność dokonywania wykładni prawa polskiego w zgodzie z wnioskami, jakie wyprowadza Trybunał z konsumenckiego prawa europejskiego. W tym kontekście zwrócić należy uwagę na to, że w aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano (istotne dla wykładni i zastosowania prawa materialnego także w niniejszej sprawie) rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Ze względu na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 roku Nr 90, poz. 864/30 ze zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, Sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w tych rozstrzygnięciach. Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr 2. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (vide np. wyroki ETS z 13.03.1997 r., C-197/96, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:1997:155; z 13.07.2000 roku, C-160/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:2000:410; z 18.01.2001 roku, C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35 wyrok z 5.10.2004 roku w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, Pfeiffer i inni przeciwko Deutsches Rotes Kreuz, Kreisverband Waldshut eV, EU:C:2004:584) obowiązek dokonywania przez sąd wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany w dalszym toku niniejszego wywodu mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego. Obecnie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prezentuje się ukształtowaną wykładnię dyrektywy 93/13/EWG istotnie wpływającą na sposób i kierunki wykładni prawa krajowego (przepisów k.c. ) dotyczącego skutków stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego zawartego w umowie z konsumentem. Spośród aktualnych wypowiedzi judykacyjnych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w pierwszej kolejności Sąd Okręgowy trafnie zwrócił uwagę na wyrok z dnia 14 marca 2019 roku, Dunai v. Erste Bank Hungary ZRT. C-118/17. Przyjęto w tym orzeczeniu, że przepis art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. Wywód ten stanowi ponowienie poglądów prezentowanych wcześniej w orzecznictwie i posiadających ugruntowana motywację prawną. Istotne jest jednak stwierdzenie przez Trybunał w cytowanym wyżej wyroku, że jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy także w przypadku, gdy prawo krajowe sankcji nieważności nie przewiduje. Z kolei w wyroku z dnia 3 października 2019 roku, w sprawie o sygn. C -260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił jednak, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Odwołując się do wcześniejszych swoich orzeczeń Trybunał stwierdził, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (podobną argumentację zawarto w powołanym wyżej wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 14 marca 2019 roku, Dunai, C 118/17, EU:C:2019:207, pkt 48, 52 prezentując tam także wcześniejsze orzecznictwo). Podkreślić trzeba, że do odmiennych wniosków nie prowadzi analiza wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31 marca 2022 roku, w sprawie C-472/20. Trybunał Sprawiedliwości przypomniał w tym orzeczeniu, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku. Podkreślił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zmierza do zastąpienia formalnej równowagi praw i obowiązków kontrahentów równowagą materialną, która przywraca równość stron. Jeśli chodzi o wpływ, jaki ma na ważność umowy ustalenie, iż zawarto w niej warunki mające nieuczciwy charakter, należy podkreślić, że zgodnie z art. 6 ust. 1 in fine dyrektywy 93/13 taka „umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”. W takim kontekście sąd krajowy, który stwierdza, że zawarte w umowie warunki mają nieuczciwy charakter, jest zobowiązany zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, z jednej strony do wyciągnięcia wszelkich konsekwencji, jakie wynikają stąd zgodnie z prawem krajowym, tak aby owe warunki nie były wiążące dla konsumenta, a z drugiej strony do dokonania oceny, czy omawiana umowa może nadal obowiązywać po wyłączeniu z niej tych nieuczciwych warunków. Realizowany przez prawodawcę Unii w dyrektywie 93/13 cel polega bowiem na przywróceniu równowagi między stronami umowy przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy umowy jako całości, a nie na unieważnieniu wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki. Trybunał Sprawiedliwości w tym wyroku przypomniał, że wielokrotnie orzekał, że o ile do państw członkowskich należy określenie za pomocą prawa krajowego szczegółowych zasad w ramach, których następuje stwierdzenie nieuczciwego charakteru warunku znajdującego się w umowie i w ramach których urzeczywistniają się konkretne skutki tego stwierdzenia, o tyle jednak takie stwierdzenie powinno umożliwić przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej konsument znajdowałby się w braku takiego nieuczciwego warunku, uzasadniając w szczególności prawo do zwrotu nienależnie nabytych przez przedsiębiorcę ze szkodą dla konsumenta korzyści wskutek wspomnianego nieuczciwego warunku umownego. Ponadto, jeśli sąd krajowy uzna, że rozpatrywana umowa kredytowa nie może, zgodnie z prawem umów, nadal być prawnie wiążąca po usunięciu danych nieuczciwych warunków, a przy tym nie istnieje żaden przepis prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym ani przepis znajdujący zastosowanie w wypadku osiągnięcia przez strony umowy porozumienia umożliwiającego zastąpienie tych warunków, należy uznać, że jeżeli konsument nie wyraził woli utrzymania w mocy nieuczciwych warunków umownych, a unieważnienie umowy narażałoby tego konsumenta na szczególnie szkodliwe konsekwencje, to wysoki poziom ochrony konsumentów, jaki powinien zostać zapewniony zgodnie z dyrektywą 93/13 wymaga, aby dla przywrócenia rzeczywistej równowagi między wzajemnymi prawami i obowiązkami stron umowy sąd krajowy podjął, z pełnym uwzględnieniem prawa krajowego, wszelkie niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć unieważnienie danej umowy kredytu, w szczególności ze względu na natychmiastową wymagalność wierzytelności przysługującej przedsiębiorcy wobec konsumenta. Z powyższych rozważań wynika, że zważywszy na charakter umowy kredytu, jeżeli sąd krajowy uzna, że nie jest możliwe przywrócenie stronom sytuacji, w jakiej znajdowałyby się, gdyby umowa ta nie została zawarta, do niego należy zapewnienie, że konsument znajdzie się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał. W sytuacji takiej interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. W badanej sprawie uznać trzeba, że wyeliminowanie uznanych za abuzywne klauzul powoduje „upadek” całej umowy. Jak zauważył Trybunał w orzeczeniu C 260/18, wprawdzie dopuszczalne jest, aby sąd krajowy zaradził unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mającego zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości: z dnia 30 kwietnia 2014 roku, C 26/13, EU:C:2014:282, pkt 81; a także wyrok Trybunału Sprawiedliwości: z dnia 26 marca 2019 roku, C 70/17 i C 179/17, EU:C:2019:250, pkt 59]. Niemniej art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyrażono stanowczy pogląd, iż nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych, do których należą wskazane w apelacji art. 56 k.c. i art. 65 k.c. Z tego względu w badanej sprawie nie ma także zastosowania art. 358 § 2 k.c. w obecnym brzmieniu. Do wniosku tego prowadzi także fakt, że przepis też w aktualnym kształcie wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 roku i tym samym nie może mieć zastosowania do analizowanej umowy, która została zawarta przed ta datą. Ponadto art. 358 § 2 k.c. dotyczy wykonania zobowiązań, których przedmiotem od samego początku była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, natomiast w rozpoznawanej sprawie walutą zobowiązania była waluta polska, zaś waluta obca stanowiła jedynie podstawę indeksacji świadczeń stron. Wszystko powyższe czyni chybionym zarzut naruszenia tego przepisu poprzez jego niezastosowanie. Możliwość zastąpienia spornej klauzuli jakimikolwiek przepisami o charakterze ogólnym, w tym art. 358 § 2 k.c. nie wynika także z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 2 września 2021 roku, sygnatura akt C-932/19 JZ przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt. i in. , gdyż zapadło ono na tle odmiennego stanu prawnego. Mianowicie ustawodawca węgierski, w przeciwieństwie do ustawodawcy polskiego, niedozwolone postanowienia umowne dotknięte nieważnością zastąpił (co do zasady) przez postanowienia przewidujące stosowanie zarówno w odniesieniu do uruchomienia środków, jak i do ich spłaty (w tym spłaty rat i wszystkich kosztów, opłat i prowizji określonych w walucie obcej) urzędowego kursu wymiany ustalonego przez narodowy bank (Węgier), przy czym wprowadzone w ten sposób przepisy obowiązywały z mocą wsteczną. Podkreślić trzeba, że strony nie przewidziały w analizowanej umowie postanowień dyspozytywnych w zakresie kursu przeliczenia złotego na walutę obcą i brak podstaw do dokonywania w tym zakresie postulowanej przez pozwanego wykładni umowy. W tym zakresie zwrócić należy uwagę na treść wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18 listopada 2021 roku w sprawie C-212/20, w którym wskazano, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron, co czyni chybionym zawarty w apelacji zarzut naruszenia art. 65 k.c. Na marginesie należy dodać, że żadne reguły wykładni umowy zawartej przez strony nie uzasadniają twierdzenia, że zgodnym zamiarem i wolą stron było objęte ustalenie sposobu określania kursów walut dla potrzeb wyliczenia świadczeń stron jako kursów rynkowych, a tym bardziej jako średniego kursu Narodowego Banku Polskiego. W ocenie sądu odwoławczego brak również podstaw do wprowadzenia do umowy jako podstawy przeliczenia świadczeń średniego kursu Narodowego Banku Polskiego w oparciu o przepis art. 24 ust. 3 ustawy o Narodowym Banku Polskim, gdyż reguluje on jedynie kompetencje powyższego organu do ogłaszania bieżących kursów walut oraz kursów innych wartości dewizowych, natomiast stosowanie tak ustalonych kursów w obrocie prawnym następuje na podstawie bądź woli stron wyrażonej w treści czynności prawnej bądź na mocy przepisu szczególnego ustawy. Z powyższych względów ww. zarzut był chybiony. W ocenie Sądu Apelacyjnego chybione jest powoływanie się na treść art. 8 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku – Prawo dewizowe , albowiem w dacie zawarcie umowy obowiązywała ustawa z dnia 27 lipca 2002 roku – Prawo dewizowe . Brak również podstaw do stosowania w badanej sprawie powołanego w apelacji art. 783 k.p.c. , albowiem przepis ten odsyła do kursu średniego NBP jedynie dla potrzeb postępowania egzekucyjnego. Także wzgląd na przywołany w apelacji przepis art. 69 ust. 3 ustawy – Prawo bankowe nie może prowadzić od odmiennych wniosków, gdyż nie normuje on zasad ustalania wysokości świadczeń indeksowanych kursem waluty obcej, a jedynie przyznaje kredytobiorcy uprawnienie do spełnienia świadczenia w walucie obcej. Wyczerpując ostatecznie tę kwestię wskazać trzeba, że chybione byłoby także odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w związku z art. 69 ust. 2 pkt. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym od dnia 26 sierpnia 2011 roku. Ustawa ta weszła w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego , w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a . Nie mogą natomiast stanowić argumentu. że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie [vide wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, LEX nr 2642144.]. Taki skutek zachodziłby tylko wówczas, gdyby konsument świadomie podjął decyzję o zastąpieniu niedozwolonego postanowienia umownego w drodze aneksu do umowy, co zakłada, że w tej dacie był świadomy niewiążącego charakteru abuzywnej klauzuli i wynikających z niego konsekwencji [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 roku w sprawie C-19/20], co w niniejszej sprawie nie zostało wykazane. Konkludując, uznać trzeba, że uznane za niedozwolone postanowienia umowne zawarte w umowie kredytu zawartej przez strony co do zasady nie wiążą strony i nie mogą być zastąpione przez żadne regulacje prawne. Pogląd taki jest obecnie powszechnie przyjmowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w którym wskazuje się, że uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby bowiem zbyt daleko modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienia umowne [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 2022 roku, I CSK 2314/22 i wskazane tam orzeczenia] W związku z tym należało ocenić, jakie są konsekwencje tego stanu dla bytu całej umowy kredytu. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego przed wydaniem przywołanych wyżej dwóch orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjmowano, że konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385 1 § 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie [vide uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 roku, III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 roku, III CSK 204/13, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 roku, IV CSK 285/16, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2018 roku II CSK 632/17]. Jednak już po wydaniu rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18 Sąd Najwyższy dokonał istotnej weryfikacji swojego wcześniejszego stanowiska w tym zakresie. W tym kontekście zwrócić należy uwagę na wykładnię prawa w istotnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy zakresie, prezentowaną w orzecznictwie Sądu Najwyższego od 2019 roku [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, czy też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18]. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17 przedstawiono wywód skonkludowany stwierdzeniem, że eliminacja klauzuli indeksacyjnej nie prowadzi do unieważnienia umowy, ani też nie wymaga zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego innym - możliwe jest funkcjonowanie umowy stron również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej. Do ewentualnego zastąpienia kwestionowanych postanowień umownych innymi, musiałoby dojść jedynie wówczas, gdyby po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej nie było możliwe dalsze obowiązywanie umowy, zaś konsument mógłby zostać narażony na szczególnie niekorzystne konsekwencje, choćby w postaci rozwiązania umowy. W wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18 Sąd Najwyższy przedstawił natomiast wykładnię pogłębioną, uwzględniającą wnioski płynące z przedstawionej judykatury TSUE. Sąd Najwyższy przede wszystkim zwrócił uwagę na konieczność weryfikacji dominującego dotychczas w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądu - przywołanego także w apelacji przez pozwanego - że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę nie określają głównych świadczeń stron w rozumieniu art. 385 (
1) § 1 zd. 2 k.c. , lecz kształtują jedynie dodatkowy mechanizm indeksacyjny (waloryzacyjny) tych świadczeń, tj. sposób określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych, co ma na celu zachowanie wartości pieniądza w długim okresie spłaty pożyczki. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że pogląd ten ukształtował się częściowo pod wpływem stanowiska wyrażonego w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 roku, w sprawie C-26/13, Árpád Kásler, Hajnalka Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uchylił się od oceny, czy będące częścią klauzuli indeksacyjnej postanowienie przewidujące spłatę rat w walucie krajowej, których wysokość była obliczana na podstawie kursu sprzedaży franka szwajcarskiego stosowanego przez bank w dniu poprzedzającym dzień wymagalności raty, określa główny przedmiot umowy, pozostawiając tę ocenę sądowi krajowemu. Sąd Najwyższy zwrócił jednak uwagę, że w późniejszym orzecznictwie stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tym względzie zostało doprecyzowane. Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego za punkt wyjścia dla ocen prawnych i wykładni dyrektywy przyjęto stwierdzenie, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu "głównego przedmiotu umowy" w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako "klauzule ryzyka walutowego"), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu. Sąd Najwyższy zauważył zatem, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Zasady te odnosić należy do (w swej istocie identycznej, jeśli chodzi o strukturę i skutki ekonomiczne) konstrukcji używanej w umowach kredytu denominowanego. Sąd Najwyższy dalej wskazał, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia", co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy. Zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do walut . Przypomniano, że w wyroku z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). W ocenie Sądu Najwyższego nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134]. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Również we wcześniejszym wyroku z dnia 27 listopada 2019 roku (II CSK 483/18, Lex nr 2744159) Sąd Najwyższy wskazał, że w świetle judykatury Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza się, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się natomiast uwagę na to, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Wskazuje zatem Sąd Najwyższy, że skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Zdaniem Sądu Najwyższego należy zatem dążyć do osiągnięcia stanu "niezwiązania" konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13.) Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Sąd Najwyższy uznał, że wykluczone jest jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, (aprobowane we wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego) zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. W dalszej kolejności wskazano, że zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana (co podlega ocenie przez sąd orzekający w sprawie). Odwołując się w tym kontekście do przywołanego wyżej rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18 Sąd Najwyższy określił szczegółowy wzorzec postępowania zmierzającego do oceny czy umowa może być utrzymana z pominięciem klauzuli abuzywnej czy też należy stwierdzić jej nieważność. Akcentując to, że wyrok w sprawie C-260/18 dotyczy polskiego sytemu prawnego Sąd Najwyższy wskazał, że Dyrektywa 93/13/EWG nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. W konkretnej sytuacji należy zatem w świetle kryteriów krajowych zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Zwrócił też Sąd Najwyższy uwagę na to, że po raz kolejny w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Odwołując się do wykładni dokonanej przez Trybunał, przyjęto, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Sąd krajowy, na podstawie prawa krajowego zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygania sprawy. Sąd Najwyższy wziął wreszcie pod uwagę odpowiedź na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną. Trybunał uznał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. Do sądu krajowego zatem należy, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień. Wobec tych argumentów i odwołując się do wcześniejszych swoich wypowiedzi orzeczniczych Sąd Najwyższy odrzucił możliwość przyjęcia, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia dotyczącego przeliczania świadczenia, umowa kredytu podlega uzupełnieniu przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Sąd Najwyższy uznał, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji rozstrzygnięcie powinno polegać na rozpatrzeniu w istocie jedynie dwóch możliwości. W pierwszej kolejności poddane musi być ocenie stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga możliwość to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Sąd Najwyższy zaznaczył, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. W określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Sąd powinien uzyskać więc stanowisko strony procesu (kredytobiorcy - konsumenta) poprzedzone poinformowaniem jej o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy. Po przedstawieniu tych informacji, konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. W świetle powyższego przede wszystkim od świadomego wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu. Kredytobiorca może więc domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości. To konsument decyduje zatem w istocie, które rozwiązanie jest dla niego - w jego ocenie - najkorzystniejsze. Zwraca Sąd Najwyższy też uwagę na to, że dalsze obowiązywanie umowy, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, wobec czego jeżeli on nie uznaje takiego rozwiązania za korzystne dla niego, to może domagać się unieważnienia umowy kredytowej w całości. Przyjąć należy więc, że wykładnia - zgodna z dokonywaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wykładnią prawa unijnego - powoduje, że umowa zawierająca klauzulę abuzywną w kształcie objętym sporem w niniejszej sprawie będzie uznana za nieważną w całości, chyba że konsument (powód) oświadczy wyraźnie (po uświadomieniu skutków każdego z wariantów rozstrzygnięcia), iż wyraża wolę utrzymania umowy w mocy. Oświadczenie zatem ma w swej istocie prawnej walor konwalidujący czynność prawną, a jego brak nakazuje zastosować do umowy kredytu normę art. 58 § 1 k.c. Taki wniosek prawny wynika z wywodu zawartego w cytowanym wyżej uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego w sprawie II CSK 483/18, gdzie uwzględniono zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. Wprawdzie norma art. 385 1 k.c. nie przewiduje sankcji nieważności, jednak sytuacja prawna wynikająca ze stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej musi być oceniana w świetle przepisów prawa krajowego interpretowanych zgodnie (w kontekście) z normą art. 6 Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. W myśli tej normy, Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Wykładnia ta została rozwinięta w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 (III CZP 6/21), w której stwierdzono m. in., że niedozwolone postanowienie umowne ( art. 385 1 § 1 k.c. ) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte nieważnością. Konsument jednak w sposób wolny i świadomy (mając odpowiedni zasób informacji o skutkach prawnych i ekonomicznych nieważności klauzuli) może udzielić następczo zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. W tym kontekście zatem przyjmuje się że sankcją abuzywności klauzuli jest jej bezskuteczność zawieszona. W świetle powyższego, to przede wszystkim od świadomego (opartego o rzetelną i adekwatną do charakteru i znaczenia podejmowanej decyzji a więc zapewniającą równowagę informacyjną wiedzę) wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu. Konsument może więc domagać się utrzymania umowy kredytu (poprzez swoje oświadczenie woli „sanując” nieważność klauzuli abuzywnej) albo odmówić zgody na jej obowiązywanie. Nie jest też wykluczone zastąpienie za zgodą konsumenta klauzuli abuzywnej poprzez (odpowiednie) zastosowanie normy prawnej. To konsument jednak w sposób świadomy i wolny musi zdecydować, które rozwiązanie jest dla niego najkorzystniejsze. Oświadczenie o pozostawieniu w mocy umowy ma zatem w swej istocie prawnej walor konwalidujący czynność prawną, a jego brak (w sytuacji gdy umowa nie może obowiązywać bez klauzuli) nakazuje zastosować do umowy kredytu normę art. 58 § 1 k.c. (taki wniosek prawny wynika z wywodu zawartego w cytowanym wyżej uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 6/21). Brak zgody powoduje, że sąd stosując prawo materialne stwierdzić powinien, że klauzula nie wiąże konsumenta. Sąd musi zatem zdecydować, czy umowa może obowiązywać dalej bez klauzuli czy też należy ustalić jej nieważność. W przytoczonych orzeczeniach zwraca się uwagę na to, że dalsze obowiązywanie umowy, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, wobec czego, jeżeli on nie uznaje takiego rozwiązania za korzystne dla niego, to może domagać się unieważnienia umowy w całości. Z kolei w judykaturze Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie podkreślano, że decyzja sądu musi uwzględniać interes konsumenta w tym znaczeniu, że orzeczenie powinno przywracać rzeczywistą równość stron umowy. Chodzi tu (jak już akcentowano wyżej) o równość pojmowaną materialnie (a zatem o skutek, w którym zniwelowane zostaną następstwa przewagi informacyjnej i organizacyjnej przedsiębiorcy na etapie zawierania umowy. Wreszcie podkreśla się opisany na wstępie rozważań aspekt skutku wyroku w płaszczyźnie publicznoprawnej. W tej płaszczyźnie uwzględniać zatem sąd powinien kwestię zapewnienia skuteczności środka ochrony prawnej w rozumieniu art. 7 Dyrektywy 93/133 oraz uzyskanie opisanego wyżej tzw. skutku odstraszającego (zniechęcającego). Przypomnieć należy, że w świetle przytoczonych wyżej wypowiedzi orzecznictwa, konieczne jest zastosowanie prawa, by przedsiębiorca stosujący nieuczciwą klauzulę, nie czerpał z tego tytułu jakichkolwiek korzyści. Zaprzeczeniem tego byłoby w myśli przywołanych poglądów judykatury, rozstrzygnięcie prowadzące do sytuacji, w której doszłoby do wyeliminowania „zniechęcającego skutku” wywieranego na przedsiębiorców, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców” [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20, wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 26 marca 2019 roku, C-70/17, LEX nr 2636811]. W tym kontekście wzorzec stosowania prawa więc musi uwzględniać zasadniczo indywidualny interes konsumenta, a równolegle zmierzać do wypełnienia publicznych celów regulacji wywodzonych z przytoczonych na wstępie norm traktatowych. W odniesieniu do klauzul określających główny przedmiot umowy w rozumieniu art. 385 1 k.c. ocenić należy więc (jeśli konsument odmówi zgody na ich obowiązywanie), czy ze względu na ich znaczenie (wpływ na treść praw i obowiązków stron), umowa po ich wyeliminowaniu może nadal obwiązywać i czy trwanie umowy pozostaje w zgodzie ze słusznym interesem konsumenta. W konkretnej sytuacji należy zatem w świetle kryteriów wyznaczanych przez prawo krajowe zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Podkreślić trzeba także, że w cytowanym wyżej wyroku z dnia 27 listopada 2019 (I CSK 483/18) Sąd Najwyższy odwołując się do judykatury Trybunału Sprawiedliwości zwrócił też uwagę na to, że sąd, na podstawie prawa krajowego zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygania sprawy. Do sądu krajowego zatem należy, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień. Stanowisko takie potwierdzono też w kolejnych orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20, LEX nr 3166094]. W oparciu więc o normę art. 58 k.c. w związku z art. 6 ust 12 Dyrektywy 93/13 oceniać należy, czy po wyeliminowaniu klauzuli uznanej za abuzywną możliwe jest dalsze obowiązywanie umowy. Tak też rozstrzygać trzeba tę kwestię zwłaszcza przy przyjęciu, że (jak to wyjaśniono wyżej) klauzula abuzywna o treści objętej sporem w niniejszej sprawie jest postanowieniem określającym główne świadczenie stron umowy W realiach sprawy (jak wyjaśniono wyżej) obie inkryminowane (powiązane ze sobą ściśle) klauzule (spreadowa i indeksacyjna) dotyczą głównego przedmiotu umowy. Eliminacja z treści umowy opisanych klauzul wpływa w niniejszej sprawie istotnie na treść stosunku zobowiązaniowego. Klauzula indeksacyjna w swej istocie stanowi element konstrukcyjny umowy, który decydował o ukształtowaniu innych jej istotnych elementów (zwłaszcza wyborze mechanizmu ustalania zmiennego oprocentowania). Kwestia ta z kolei odróżniała istotnie kredyt zawarty według wzorca objętego sporem od innych ofert rynkowych pozwanego banku i decydowała o jego atrakcyjności dla konsumentów. Wyeliminowanie tej klauzuli w istocie powodowałoby, że wbrew woli stron umowa kredytu zobowiązywałaby powodów do zwrotu kwoty wypłaconej im przez bank w walucie polskiej oprocentowanej jednak stosownie do przyjętego w umowie mechanizmu zmiennej stopy ustalanej o w oparciu o wskaźnik LIBOR. Niewątpliwie umowa taka różni się istotnie jeśli chodzi o wzajemne zobowiązania i praw stron) od umowy ukształtowanej przez pozwanego przy wykorzystaniu klauzuli abuzywnej. To powoduje, że ponowić należy ocenę sądu pierwszej instancji co do nieistnienia możliwości utrzymania umowy w mocy bez zakwestionowanego warunku umownego (art. 6 ust. 1 Dyrektywy). Analogicznie należy oceniać wpływ usunięcia z umowy klauzuli „spreadowej”. Pozwany przedsiębiorca zakładał bowiem że wykorzystując tę klauzulę uzyska dodatkową korzyść (odpowiadającą różnicy między kursem według którego przeliczono świadczenie w momencie wypłaty i kursem według którego miała być ustala wartość w walucie polskiej świadczenia kredytobiorców z tytułu zwrotu kredytu. Zarazem usunięcie klauzuli spreadowej powoduje, że w istocie (wobec opisanej wyżej niemożności zastąpienia tej klauzuli np. poprzez zastosowanie średniego kursu ogłaszanego przez NBP i brak normy dyspozytywnej znajdującej zastosowanie w przypadku zaniechania określenia w umowie takiej klauzuli) umowa zawierająca mechanizm waloryzacyjny nie mogłaby być wykonana. Opisane argumenty prowadzą do wniosku, że po stwierdzeniu, iż którakolwiek z opisanych klauzul (lub obie z nich) nie wiąże konsumenta, nie jest możliwe utrzymanie w mocy umowy kredytu poddanego pod osąd w niniejszej sprawie. Za takim stanowiskiem przemawia także wzgląd na treść art. 69 ustawy Prawo bankowe . Z powyższego przepisu wynika, że do konstytutywnych dla umowy kredytu elementów należy określenie kwoty i waluty kredytu oraz zasad spłaty kredytu. Po wyłączeniu z umowy zawartej przez powodów z pozwanym postanowień uznanych za abuzywne, odnoszących się do obliczenia wysokości kwoty zobowiązania, która według umowy miała być ustalana we frankach szwajcarskich, nie jest możliwe określenie kwoty kredytu, ani wysokości świadczeń pozwanych, a zatem wykluczone staje się oznaczanie wysokości zobowiązania, a także zasad jego spłaty. Uznanie omawianych tu zapisów za określające główne świadczenia stron oznaczało w tej sytuacji, iż wobec ich wyeliminowania pozostała część umowy nie może funkcjonować w obrocie prawnym, gdyż nie ma jak ustalić sposobu jej wykonania, a przez to nie spełniałaby ona wymogów umowy kredytu przewidzianych w art. 69 ustawy Prawo bankowe . W związku z tym taka umowa byłaby ukształtowana w sposób sprzeciwiający się ustawie, naruszając tym samym przepis art. 353 1 k.c. , co w konsekwencji zdaniem sądu odwoławczego prowadzi do nieważności całej umowy w oparciu o art. 58 § 1 k.c. Takie stanowisko dominuje aktualnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 10 maja 2022 roku, II CSKP 285/22 wprost wskazano, że w wyeliminowanie abuzywnych klauzul ryzyka walutowego nie prowadzi do utrzymania w mocy umowy kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR [vide także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2022 roku, II CSKP 382/22; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022 roku, I CSK 3520/22; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022 roku, I CSK 3032/22; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022 roku, I CSK 3200/22; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022 roku, I CSK 3127/22]. Odmienne stanowisko prezentowane w orzecznictwie [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2022 roku, II CSKP 412/22] uznać należy za odosobnione i nie zasługujące na aprobatę z przyczyn omówionych wyżej. Jak wskazano bowiem wyżej – z przywołanych już wypowiedzi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, że sąd przed rozstrzygnięciem o ważności umowy powinien uzyskać więc stanowisko strony procesu (kredytobiorcy – konsumenta), co powinno zostać poprzedzone ustaleniem, czy kredytobiorca dysponuje wiedzą o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej ewentualnie o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy. Tylko świadomy konsument może bowiem skutecznie oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. W okolicznościach niniejszej sprawy nie budzi jednak wątpliwości, że strona powodowa w toku postępowania rozpoznawczego domagała się uznania spornej umowy za nieważną. Powodowie sprzeciwiali się także utrzymania umowy po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej. Takie stanowisko podtrzymali także w czasie przesłuchania przed sądem pierwszej instancji. Stwierdzić zatem należy, że powodowie świadomi skutków przesądzenia nieważności umowy, konsekwentnie domagali się uwzględnienia powództwa w ostatecznym kształcie, powołując się na bezskuteczność wobec nich klauzul przeliczeniowych i nie godząc się na utrzymanie umowy kredytu w obrocie gospodarczym w pozostałym zakresie. W toku postępowania apelacyjnego nie zaistniały żadne zdarzenia, które mogłyby tą ocenę zmienić. Oceniając zatem sprawę w świetle wzorca przyjętego w orzecznictwie, stwierdzić należy, że do chwili wyrokowania przez Sąd Apelacyjny nie przedstawiono w toku sporu żadnych argumentów dotyczących interesów konsumenta (powodów), które przemawiałyby za decyzją o utrzymaniu umowy w mocy bez postanowień spornych. Nie wynika z materiału procesowego zwłaszcza to, by sytuacja majątkowa (życiowa) powodów, oceniana w świetle ich słusznych interesów, sprzeciwiała się (w kontekście obowiązku jednorazowego zwrotu świadczenia uzyskanego w wyniku nieważnej umowy kredytu) stwierdzeniu nieważności umowy (nakazywała zatem utrzymanie umowy w mocy). Biorąc pod uwagę charakter prawny oceny wpływu abuzywności klauzuli na dalsze utrzymanie umowy, element woli i interesów konsumenta oraz kwestię sankcjonowania wadliwych praktyk przedsiębiorcy posługującego się w swojej praktyce klauzulą abuzywną), jako decydujące w sprawie wziąć należało zatem pod uwagę stanowisko konsumenta. Skoro więc jednoznacznie zgodne z wolą konsumenta, jest, by stwierdzono nieważność umowy niezależnie od konsekwencji ekonomicznych takiej decyzji (od obowiązku rozliczenia się z pozwanym i aktualizacji zwrotu świadczenia), to przyjąć należy, że żądania pozwu w tej płaszczyźnie były uzasadnione. Uwzględniając zatem przedstawione wyżej wywody Trybunału zawarte w uzasadnieniu powołanego orzeczenia dla wykładni przepisów prawa krajowego, Sąd Apelacyjny podobnie jak Sąd Okręgowy stanął zatem na stanowisku, że wobec uznania spornych postanowień za abuzywne (i opisanego ich znaczenia dla określenia świadczeń stron wynikających z umowy) oraz oświadczenia konsumentów poddanego ocenie według opisanych wzorców konieczne stało się przesądzenie na podstawie art. 58 § 1 k.c. (interpretowanego w zgodzie z postanowieniami art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG), że zawarta przez strony umowa kredytu jest nieważna w całości. Z powyższych przyczyn za prawidłowe uznać należy orzeczenie Sądu pierwszej instancji ustalające nieważność umowy kredytu łączącej strony, co czyni apelację pozwanego skierowaną przeciwko temu rozstrzygnięciu bezzasadną. Podkreślenia wymaga, że Sąd I instancji prawidłowo zastosował normy prawa związane z ważnością umowy, gdzie następnie przeszedł do rozstrzygnięcia opierającego się na zasądzeniu kwoty pieniężnej na rzecz powodów. W tym zakresie Sąd pierwszej instancji prawidłowo zastosował normy odkodowane z przepisów art. 405 k.c. i 410 k.c. i właściwie dla rozliczenia wzajemnych świadczeń spełnianych na podstawie nieważnej umowy zastosował teorię dwóch kondykcji. Następnie należy wskazać, że niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 498 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Zdaniem skarżącego Sąd dokonał błędnej wykładni zarzutu potrącenia i niesłusznie przyjął, że oświadczenie o potrąceniu zostało złożone w sposób ewentualny oraz że przedstawione do potrącenia wierzytelności nie były wymagalne. Potrącenie jest instytucją prawa materialnego, czynnością materialnoprawną, której celem jest doprowadzenie do wygaśnięcia wzajemnych zobowiązań ( art. 498 k.c. ), drogą jednostronnego oświadczenia materialnoprawnego wywołującego skutek prawny, niezależnie od woli uprawnionego do wierzytelności objętej potrąceniem, od chwili złożenia go w taki sposób, ażeby druga strona mogła się zapoznać z jego treścią ( art. 499 k.c. , 61 k.c. ). Do takiego oświadczenia mają zastosowanie ogólne zasady co do sposobu i chwili złożenia oświadczenia woli wskazane w art. 60 i 61 k.c. Jego skuteczność następuje z chwilą złożenia oświadczenia drugiej stronie, co z mocy art. 62 §1 k.c. oznacza dotarcie oświadczenia do adresata w taki sposób, że mógł on się zapoznać z jego treścią (wyrok SN z dnia 6 maja 2005 r., II CK 690/2004). Jak zostało już wyartykułowane przy ocenie zarzutów naruszenia prawa procesowego, powodowie otrzymali odpis odpowiedzi na pozew, która zawierała w sobie oświadczenie o potrąceniu. Jednakże z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że nieuwzględnienie zarzutu potrącenia było wynikiem oceny, że przedstawiona do potrącenia wierzytelność nie jest wymagalna, którą to ocenę Sąd odwoławczy popiera w całości. Stosownie do art. 498 k.c. potrącenie może być skutecznie dokonane, jeżeli łącznie spełnione są następujące przesłanki: wierzytelności są wzajemne, co oznacza, że każda ze stron jest wierzycielem drugiej i jednocześnie jej dłużnikiem, są jednorodzajowe, wymagalne oraz zaskarżalne co oznacza, że mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Dodać w tym miejscu należy, że w zakresie przesłanki wymagalności, zgodnie z przeważającymi poglądami doktryny i orzecznictwa, przesłanka ta odnosi się jedynie do wierzytelności przysługującej wierzycielowi składającemu oświadczenie woli o potrąceniu. Abstrahując od oceny czy złożone powodom oświadczenie było ewentualne, zauważenia wymaga, że przeszkodą do uznania skuteczności oświadczenia w przedmiocie potrącenia dokonanego w odpowiedzi na pozew była niewymagalność roszczenia przysługującego pozwanemu, a co za tym idzie nie istniała możliwość jej potrącenia. Przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu nie zawierają regulacji co do sposobu określenia momentu aktualizacji roszczenia kondycyjnego i ustalenia terminu spełnienia świadczenia przez wzbogaconego. W judykaturze nie ma wątpliwości co do tego, że termin spełnienia świadczenia z tego tytułu określać należy zgodnie z zasadami wyrażonymi w art. 455 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 8 czerwca 2017 r., V CSK 577/16, wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2014 r., V CSK 421/13). Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, dłużnik powinien spełnić świadczenie niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela do wykonania zobowiązania, co oznacza, że powinien to uczynić po dojściu do jego wiadomości wezwania wierzyciela do spełnienia świadczenia. Spełnienie świadczenia niezwłocznie w rozumieniu art. 455 k.c. nie oznacza jednak uiszczenia dochodzonej kwoty natychmiast, lecz stanowi nakaz świadczenia bez nieuzasadnionego (okolicznościami) zwlekania. Świadczenie powinno być spełnione w terminie realnym w okolicznościach sprawy. Przy jego ustaleniu należy uwzględnić okoliczności miejsca, czasu, rodzaju i rozmiaru świadczenia (lokując je w kontekście ocenianych w sposób zobiektywizowany możliwości ekonomicznych i organizacyjnych dłużnika). Termin ustalony stosownie do art. 455 k.c. powinien uwzględniać okres niezbędny dla podjęcia czynności związanych z weryfikacją żądania i organizacją procesu spełnienia świadczenia (a zatem w przypadku świadczenia pieniężnego - zapewnieniem lub pozyskaniem środków niezbędnych dla wykonania obowiązku dłużnika). W tym stanie rzeczy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie można uznać, że złożenie oświadczenia o potrąceniu może zastąpić, bądź zawierać w sobie wezwanie dłużnika do zapłaty w odniesieniu do zobowiązań bezterminowych. Konkluzja ta prowadzi do odrzucenia oświadczenia pozwanego zawartego w odpowiedzi na pozew, jako prowadzącego do umorzenia wierzytelności. Pismem tym pozwany złożył oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności, przy czym wierzytelność ta, wobec braku uprzedniego wezwania do jej spełnienia, pozostawała niewymagalna. Nie doszło zatem, na etapie wyrokowania przez Sąd Apelacyjny, do umorzenia wzajemnych wierzytelności stron. W tym więc zakresie rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego było prawidłowe, a podniesiony przez skarżącego zarzut okazał się chybiony. Nie zasługiwał również na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 498 § 1 k.c. Zdaniem apelującego Sąd dokonał błędnej wykładni uznając, iż pozwanemu nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie przez powodów z kapitału z uwagi na brak podstawy prawnej dla takiego roszczenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego roszczenie takie nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach i nie ma żadnego uzasadnienia. Wskazania wymaga, że artykuł 6 ust. 1 i artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w przypadku uznania, że umowa kredytu zawarte przez konsumenta i bank jest od początku nieważna z powodu zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, bank, oprócz zwrotu pieniędzy zapłaconych na podstawie tej umowy oraz ewentualnie odsetek ustawowych za opóźnienie, może w następstwie takiego uznania domagać się od konsumenta dodatkowych świadczeń, gdyż mogłoby to zniechęcić konsumentów do wykonywania praw przyznanych im w powyższej dyrektywie. Takie też stanowisko wynika wprost z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 czerwca 2023 roku w sprawie C -520/21. Mając powyższe na względzie Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. apelację oddalił. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło zgodnie z wyrażoną w art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Pozwany przegrał w całości postępowanie wywołane wywiedzioną przez siebie apelacją od wyroku Sądu Okręgowego. W tym stanie rzeczy obowiązany jest zwrócić powodom całość poniesionych przez nich kosztów tego postępowania, na które składa się wynagrodzenie reprezentującego ich radcy prawnego, ustalone na zasadzie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych na kwotę 8 100 zł (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Z uwagi na to, że powodowie byli w procesie reprezentowani przez jednego pełnomocnika, to należną im kwotę podzielono proporcjonalnie i zasądzono po 4 050 zł na rzecz każdego z powodów. SSA Edyta Buczkowska-ŻukPotrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI