I ACa 1495/13
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny oddalił apelację powoda, uznając, że szpital nie ponosi odpowiedzialności za jego upadek z rusztowania, gdyż personel medyczny dochował należytej staranności, a zachowanie pacjenta było nieprzewidywalne.
Powód domagał się zadośćuczynienia i ustalenia odpowiedzialności szpitala za upadek z rusztowania, twierdząc, że zaniedbano mu należytą opiekę. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając brak winy personelu medycznego. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda, podzielając ustalenia sądu pierwszej instancji co do braku zaniedbań personelu i nieprzewidywalności zachowania pacjenta, co wyklucza odpowiedzialność szpitala na podstawie art. 430 k.c.
Powód T. S. (1) dochodził od szpitala zadośćuczynienia za upadek z rusztowania, który miał miejsce podczas jego pobytu na oddziale kardiologii. Twierdził, że personel medyczny nie zapewnił mu właściwej opieki, co doprowadziło do wypadku. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając, że personel dochował należytej staranności, a zachowanie powoda było nieprzewidywalne. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację powoda, podzielając stanowisko sądu pierwszej instancji. Sąd uznał, że stan zdrowia powoda, mimo okresowych zaburzeń świadomości, nie dawał podstaw do wnioskowania o możliwości podjęcia przez niego działań agresywnych lub próby ucieczki. Personel medyczny zapewnił mu opiekę adekwatną do jego stanu, w tym zgodę na samodzielne wizyty w toalecie pod asystą pielęgniarską. Zachowanie powoda, polegające na odepchnięciu pielęgniarki, zabraniu klamki od okna i zejściu po rusztowaniu, było nieprzewidywalne i nie mogło zostać zapobieżone przez personel. Brak winy personelu medycznego wyklucza odpowiedzialność szpitala na podstawie art. 430 k.c. Sąd Apelacyjny oddalił również wniosek powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii psychiatrycznej przed sądem drugiej instancji jako spóźniony. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto na art. 102 k.p.c. ze względu na trudną sytuację finansową powoda.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, szpital nie ponosi odpowiedzialności, jeśli personel dochował należytej staranności, a zachowanie pacjenta było nieprzewidywalne i nie mogło zostać zapobieżone.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że personel medyczny zapewnił pacjentowi opiekę zgodną z jego stanem zdrowia, a jego nagłe i nieprzewidywalne zachowanie, które doprowadziło do upadku, wyklucza winę personelu i tym samym odpowiedzialność szpitala na podstawie art. 430 k.c.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
pozwany
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| T. S. (1) | osoba_fizyczna | powód |
| Zespól (...) w K. - Szpital Specjalistyczny im. (...) w K. | instytucja | pozwany |
Przepisy (7)
Główne
k.c. art. 430
Kodeks cywilny
Podstawa odpowiedzialności szpitala za szkody wyrządzone przez jego personel. Wymaga wykazania winy osoby, której powierzono wykonanie czynności.
Pomocnicze
k.p.c. art. 102
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada słuszności w rozstrzyganiu o kosztach postępowania, dopuszczająca odstępstwo od zasady obciążania strony przegrywającej kosztami w szczególnie uzasadnionych wypadkach.
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada swobodnej oceny dowodów przez sąd.
k.p.c. art. 162
Kodeks postępowania cywilnego
Obowiązek zgłaszania zastrzeżeń do czynności procesowych sądu w celu zachowania prawa do ich kwestionowania w środkach odwoławczych.
k.p.c. art. 381
Kodeks postępowania cywilnego
Możliwość przeprowadzenia nowych dowodów lub uzupełnienia postępowania dowodowego w postępowaniu apelacyjnym, z uwzględnieniem spóźnienia wniosku.
k.p.c. art. 385
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa prawna oddalenia apelacji.
k.p.c. art. 391 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zakres rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Personel medyczny dochował należytej staranności w opiece nad pacjentem. Zachowanie pacjenta było nieprzewidywalne i nie mogło zostać zapobieżone przez personel. Brak winy personelu medycznego wyklucza odpowiedzialność szpitala na podstawie art. 430 k.c. Wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii psychiatrycznej w postępowaniu apelacyjnym był spóźniony.
Odrzucone argumenty
Personel medyczny nie zapewnił właściwej opieki i nadzoru nad pacjentem. Stan zdrowia pacjenta po zatrzymaniu akcji serca i niedotlenieniu mózgu wymagał zastosowania środków zapobiegających jego samodzielnemu poruszaniu się. Sąd pierwszej instancji błędnie ocenił dowody i oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii psychiatrycznej.
Godne uwagi sformułowania
zachowanie powoda, którego personel szpitala nie był w stanie przewidzieć ani mu zapobiec brak zawinienia po stronie osób opiekujących się powodem nie można przy tym uznać , że przy wydawaniu wyroku doszło do naruszenia innych norm procesowych dotyczących sposobu gromadzenia materiału dowodowego nie można przy tym uznawać , że wina ta ... polega na zaniechaniu trwałego jego unieruchomienia w okresie leczenia na Oddziale. Mogłoby ono wprawdzie rzeczywiście zapobiec powstaniu sytuacji prowadzącej do wypadku ale ... groziłoby by pogorszeniem jego stanu zdrowia
Skład orzekający
Hanna Nowicka de Poraj
przewodniczący
Maria Kus-Trybek
sędzia
Grzegorz Krężołek
sędzia (sprawozdawca)
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja art. 430 k.c. w kontekście odpowiedzialności szpitala za zachowanie pacjenta, a także zasady postępowania dowodowego w sprawach cywilnych."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i stanu zdrowia pacjenta. Orzeczenie opiera się na braku winy personelu, co jest kluczowe dla oceny odpowiedzialności.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa pokazuje złożoność oceny odpowiedzialności za szkody medyczne, gdzie kluczowe jest ustalenie winy personelu i przewidywalności zachowania pacjenta. Jest to interesujące dla prawników specjalizujących się w prawie medycznym i cywilnym.
“Czy szpital odpowiada za pacjenta, który sam postanowił zejść z rusztowania? Sąd Apelacyjny wyjaśnia.”
Dane finansowe
WPS: 400 000 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 1495/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 stycznia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Hanna Nowicka de Poraj Sędziowie: SSA Maria Kus-Trybek SSA Grzegorz Krężołek (spr.) Protokolant: st. prot. sądowy Marta Matys po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2014 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa T. S. (1) przeciwko Zespołowi (...) w K. - Szpitalowi Specjalistycznemu im. (...) w K. o zadośćuczynienie i ustalenie na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 29 sierpnia 2013 r. sygn. akt I C 674/11 1. oddala apelację; 2. nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Sygn. akt : I ACa 1495/13 UZASADNIENIE T. S. (1) w pozwie skierowanym przeciwko Zespołowi (...) . (...) w K. domagał się zasądzenia tytułem zadośćuczynienia kwoty 400 000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 18 stycznia 2011r do dnia zapłaty oraz ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za szkody jakie mogą ujawnić się w jego zdrowiu przyszłości , w związku z wypadkiem jaki miał miejsce w dniu 23 lipca 2009r na terenie szpitala. Wniósł również o obciążenie strony przeciwnej kosztami procesu. Uzasadniając zgłoszone żądanie wskazał , że w dniu 19 lipca 2009r został , w związku z przebytą zapaścią , umieszczony na Oddziale Intensywnej Terapii w szpitalu w K. . Po odzyskaniu stabilności oddechowej przeniesiono go na Oddział Kardiologii. W tym czasie stwierdzono u niego dezorientację , co do czasu i miejsca , spowolniałość , zaburzenia krótkotrwałej pamięci, a także okresy pobudzenia. W ramach leczenia podawano mu leki psychotropowe i relanium. W dniu 23 lipca 2009r około piątej rano udał się samodzielnie do toalety. Z nieznanych przyczyn skierował się w kierunku przeciwnym i za pomocą pozyskanej klamki otworzył okno , a następnie zaczął schodzić po rusztowaniu znajdującym się na zewnątrz budynku. Podczas schodzenia spadł z wysokości pierwszego piętra. W wyniku upadku doznał złamania gałęzi lewej kości łonowej , obrażeń mogących odpowiadać kompresyjnemu złamaniu kręgów Th 11 i 12 .Stwierdzono u niego krwawienia w przestrzeni podpajęczynówkowej , małe krwiaki śródmózgowe w płatach czołowym i skroniowym, a także liczne zasinienia w obrębie tułowia i kończyn. Uskarżał się także na bóle w okolicy miednicy , brzucha i pleców. W dniu 7 sierpnia 2009r został wypisany ze szpitala na wlane żądanie. Twierdził , iż nadal pozostaje pod opieka neurologa. Występują u niego zasłabnięcia i zachwiania równowagi. Zdaniem powoda upadek nastąpił w następstwie zaniedbania pracowników strony pozwanej , którzy nie zapewnili mu właściwej opieki , w tym w szczególności, przy jego stanie zdrowia nie zapobiegli swobodnemu poruszaniu się po terenie szpitala bez wymaganego nadzoru z ich strony. Twierdził , że jego stan w dniu zdarzenia wykluczał możliwość przyczynienia się do upadku. W następstwie tych zaniechań doszło nie tylko do wypadku ale także do pogorszenia stanu zdrowia , prowadzącego do ograniczenia jego zdolności do pracy zarobkowej. Zakres obrażeń ciała oraz długotrwałość cierpień z nimi związanych uzasadnia przyznanie mu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wymiarze dochodzonym pozwem oraz ustalenia odpowiedzialności szpitala na przyszłość za szkody jakie mogą ujawnić się w jego zdrowiu , pozostając w zawiązku z wypadkiem. Odpowiadając na pozew strona pozwana domagała się oddalenia powództwa w całości oraz obciążenia T. S. (1) kosztami postępowania. W swoim stanowisku procesowym przyznała , że w dniu 19 lipca 2009r powód został przyjęty do szpitala z objawami zatrzymania krążenia. Po krótkim pobycie na Oddziale Intensywnej Terapii został przeniesiony na Oddział Kardiologiczny na monitorowaną salę R o wzmożonym nadzorze . Kontakt z pacjentem był utrudniony. Był spowolniały , okresami bez logicznego kontaktu. Podawano mu środki psychotropowe i uspokajające. Po poprawie stanu zdrowia, w trzeciej dobie pobytu , otrzymał zgodne lekarza na samodzielne udawanie się do toalety w asyście pielęgniarskiej. Podczas dyżuru nocnego około 5 rano na swoja prośbę poszedł się do toalety w asyście pielęgniarki M. G. . Podczas powrotu wykorzystując swoja przewagę fizyczną nad pielęgniarką wyrwał jej klamkę przeznaczoną m. in do otwierania okien , otworzył jedno z nich i zaczął schodzi po rusztowaniu znajdującym na zewnątrz budynku, spadając z niego na wysokości pierwszego piętra. Po upadku , spowodowanym zachowaniem powoda , którego personel szpitala nie był w stanie przewidzieć ani mu zapobiec , T. S. (1) uskarżał się na ból pleców i brzucha . Został objęty specjalistyczną diagnostyką oraz leczeniem , będąc konsultowany neurologicznie , chirurgicznie oraz radiologicznie. W ocenie strony pozwanej nadzór jakim został objęty powód z uwagi na swój stan zdrowia był właściwy. Nie wymagał on zastosowania wobec niego szczególnych środków izolacyjnych czy prowadzących do unieruchomienia w okresie leczenia. Zwracała także uwagę , że mające miejsce już uprzednio wizyty powoda w toalecie odbywane także w asyście personelu pielęgniarskiego nie były połączone z zachowaniami pacjenta , które mogły budzić obawy , iż może on przedsięwziąć działanie , które ostatecznie doprowadziło do jego upadku z rusztowania. Wyrokiem z dnia 29 sierpnia 2013r Sąd Okręgowy w Kielcach oddalił powództwo w całości , nie obciążając T. S. (1) kosztami procesu należnymi stronie przeciwnej. Sąd I instancji ustalił następujące fakty istotne dla rozstrzygnięcia : W dniu 19 lipca 2009r powód został przyjęty do (...) Szpitala im. (...) . (...) w K. wobec nagłego zatrzymania akcji serca z migotaniem komór, na odział Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Po zaintubowaniu i wdrożeniu wspomagania oddychania respiratorem podjęto leczenie , które po dwóch dniach przyniosło poprawę zdrowia pacjenta. Został przeniesiony na Oddział Kardiologii , na monitorowana salę R o wzmożonym nadzorze kardiologicznym. W pierwszym okresie pobytu na niej zachowywał się niespokojnie , chciał opuścić szpital. Podawano mu w małych dawkach, na zlecenie lekarza, środki uspokajające. W dniu 22 lipca na jego prośbę usunięto mu cewnik, a lekarz zezwolił na samodzielne wizyty w toalecie , dokąd mógł się udawać w asyście pielęgniarskiej. Sala na której powód przebywał mieści się na czwartym piętrze budynku szpitala, składa się z sześciu łóżek oddzielonych od siebie punktem pielęgniarskim umiejscowionym na środku. Toaleta znajduje się naprzeciwko sali i sąsiaduje z brudownikiem. W oknach sal chorych oraz w drzwiach toalety nie było klamek, a były one przechowywane przez pielęgniarki. W dniu 23 lipca 2009r około 5 rano dyżur na sali gdzie przebywał T. S. (1) dyżur pełniły dwie z nich M. G. i I. Z. . Na swoją prośbę powód udał się do toalety w drodze do której towarzyszyła mu M. G. , która zabrała klamkę od okna w brudowniku , który zamierzała przewietrzyć. W drodze powrotnej powód - mężczyzna liczący niemal dwa metry wzrostu - wykorzystując przewagę fizyczną nad pielęgniarką , w niespodziewany przez nikogo sposób, odepchnął ją i odbierając klamkę , pobiegł w kierunku przeciwnym i pokonując około 8 metrów otworzył okno w sali sąsiadującej z salą R i zaczął schodzić po rusztowaniu znajdującym się na zewnątrz budynku. Pielęgniarka, alarmując koleżankę , pobiegła za nim ale nie zdołała go powstrzymać. Schodząc po rusztowaniu , na wysokości pierwszego pietra powód spadł. Zaalarmowano lekarza dyżurnego pielęgniarkę oddziałową, a następnie ochronę i policję. Telefonicznie powiadomiono ordynatora oddziału. W następstwie upadku T. S. (1) doznał złamania gałęzi lewej kości łonowej oraz zmian mogących świadczyć o kompresyjnym złamaniu kręgów TH 11 i 12 . Stwierdzono małe krwiaki w obrębie lewego i prawnego płata czołowego i skroniowego mózgu a także krwawienie w przestrzeni podpajęczynówkowej. Miał zasinienia tułowia i kończyn. Uskarżał się na bóle głowy , brzucha , miednicy i pleców. Podjęto niezwłocznie leczenie tych objawów , a w dniu 31 lipca 2009r powoda przeniesiono na Oddział Chirurgiczny. Objęto go konsultacjami: psychiatryczną i neurologiczną. Przeprowadzone dwukrotnie badanie tomograficzne potwierdziło proces wchłaniania się krwiaków śródmózgowych. W procesie dalszego leczenia stan pacjenta systematycznie się poprawiał i 7 sierpnia 2009r został on wypisany ze szpitala na własna prośbę. Z dalszych ustaleń Sądu I instancji wynika , że występujące okresowo zaburzenia świadomości powoda w były wynikiem nagłego zatrzymania akcji serca , przy czym miały one charakter falujący i dynamiczny , przejawiający się zmianami zachowania od okresów tzw. „przejaśnień „ po głębsze zaburzenia świadomości, podczas których kontakt z nim był utrudniony , a sam pacjent splątany i nielogiczny w swoich zachowaniach, nadmiernie pobudzony w zachowaniach, nie zorientowany co do miejsca i czasu. Tym nie mniej brak było podstaw do wnioskowania o możliwości podjęcia przez niego działań agresywnych wobec siebie czy osób mających z nim bezpośredni kontakt. Nie wymagał on zatem , w okresie pobytu u strony pozwanej , stosowania dodatkowych ograniczeń w zakresie poruszania się czy tym bardziej całkowitego unieruchomienia , którego zastosowanie było przeciwskazane z uwagi na jego stan zdrowia po stwierdzonym zatrzymaniu akcji serca. U strony pozwanej obowiązuje procedura stosowania wobec pacjentów ograniczeń i izolacji . Dotyczy ona osób z zaburzeniami psychicznymi , będących pod wpływem alkoholu lub substancji psychoaktywnych, które w tym stanie dopuszczają się zamachu na swoje lub innych albo też których zachowania w sposób gwałtowny prowadzą do niszczenia przedmiotów znajdujących się w ich otoczeniu. Sąd I instancji ustalił również , że orzeczeniem (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności w K. z dnia 31 sierpnia 2009r T. S. (1) został zaliczony do osób o znacznym stopniu niepełnosprawności na okres roku , podczas którego nie był on zdolny do pracy. Po jego upływie decyzją lekarza orzecznika ZUS z 28 marca 2011r przyznano powodowi świadczenie rehabilitacyjne z uwagi na ogólny stan zdrowia. Okres uzyskiwania tego świadczenia zakończył się 3 października 2011r. Po wypadku przez okres dwóch lat powód korzystał z konsultacji neurologicznych , skarżąc się na bóle głowy i okresowe omdlenia. Przed wypadkiem pracował jako wartownik konwojów z uprawnieniami do noszenia broni. Po nim prowadził wraz z żoną działalność handlową, a w latach 2011 i 2012r pracował dorywczo w agencji ochrony (...) w K. . Następnie w latach 2012 i 2013 był zatrudniony w firmie zajmującej wykonawstwem instalacji . elektrycznych. Obecnie , po przebytym kolejnym wypadku , korzysta ze zwolnienia lekarskiego. Rozważania prawne rozpoczął Sąd I instancji od stwierdzenia , że ewentualną podstawą normatywną odpowiedzialności strony pozwanej za krzywdę jakiej , w konsekwencji następstw wypadku z 23 lipca 2009r doznał T. S. (1) jest przepis art. 430 kc Analizując przesłanki przypisania stronie powodowej tej odpowiedzialności uznał , że powód , mimo ciążącego na nim , w tym zakresie obowiązku, nie sprostał ich wykazaniu. Zdaniem Sądu Okręgowego, w szczególności , brak jest podstaw do przyjęcia , że personel medyczny opiekujący się powodem w dniu zdarzenia nie dopełnił swoich obowiązków w zakresie nadzoru nad pacjentem. Nie mógł przewidzieć jego nagłego zachowania , które doprowadziło w ostatecznym swoim wyniku do upadku z rusztowania tym bardziej , że stan zdrowia pacjenta oraz sposób jego dotychczasowego zachowania nie dawał podstaw do przewiadywania , że nastąpi u niego eskalacja agresji , użycie siły wobec pielęgniarki i próba opuszczenia budynku szpitala w sposób , który doprowadził do upadku. Brak zawinienia po stronie osób opiekujących się powodem , stanowiącego warunek odpowiedzialności deliktowej szpitala za twierdzoną przez T. S. krzywdę tę odpowiedzialność wyklucza. W ocenie Sądu powód nie wykazał także nie istnienia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy sposobem sprawowania opieki nad nim w szpitalu a szkodą jakiej doznał. Stosując w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu normę art. 102 kpc Sąd I instancji uznał , że aktualna sytuacja osobista i dochodowa powoda usprawiedliwia jej zastosowanie tym bardziej , iż mógł on być subiektywnie przekonany o zasadności zgłoszonych roszczeń. W apelacji od tego orzeczenia , zaskarżając je w całości, powód domagał się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Środek odwoławczy został oparty na następujących zarzutach : - naruszenia prawa materialnego a to art. 430 kc poprzez dokonanie jego błędnej wykładni wobec przyjęcia , że pracownicy strony pozwanej sprawujący opiekę nad powodem w dniu zdarzenia dochowali należytej staranności w zapewnieniu mu bezpieczeństwa mimo , że w ówczesnym stanie zdrowia T. S. (1) , nie dopełnili swoich obowiązków w tym zakresie czego konsekwencją był wypadek. - naruszenia normy procesowej art. 233 §1 kpc , w sposób mający wpływ na wynik sprawy. Realizacji tego zarzutu upatrywał powód w przyjęciu wersji zdarzeń o niskim stopniu prawdopodobieństwa. W uzasadnieniu środka odwoławczego T. S. (1) poddał krytyce stanowisko prawne Sądu Okręgowego uznając , ze sposób sprawowania opieki nad nim w okresie leczenia go na Oddziale Kardiologicznym Szpitala nie był właściwy. Oto bowiem znając jego stan zdrowia po przebytym zatrzymaniu akcji serca oraz związanym z nim niedotlenieniu mózgu , personel medyczny po pierwsze nie powinien był pozwolić na samodzielne jego poruszanie się oraz przewidzieć możliwość takiego zachowania się jakie było jego udziałem w dniu 23 sierpnia 2009r. Nie przedsięwzięcie odpowiednich środków mogących je uniemożliwić decyduje o przypisaniu jego członkom winy , która rodzi odpowiedzialność szpitala za doznaną przez niego krzywdę. W ocenie powoda o nietrafności rozstrzygnięcia Sądu I instancji świadczy także nie przeprowadzenie wnioskowanego przezeń w ramach postępowania rozpoznawczego dowodu z opinii z zakresu psychiatrii , którą miał przeprowadzić specjalistyczny Instytut - (...) - Szpital im. (...) w Ł. . Opracowanie to miało posłużyć wyjaśnieniu czy w ówczesnym stanie zdrowia powód mógł pokierować swoim postępowaniem oraz czy w związku z tym sposób zapewnienia bezpieczeństwa pacjentowi był odpowiedni. Przeprowadzone przed Sądem I instancji opinie nie udzieliły , w jego ocenie , jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Wniosek o dopuszczenie tego dowodu apelujący złożył w apelacji , domagając się jego przeprowadzenia przez Sąd II instancji. Odpowiadając na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie , jako pozbawionej usprawiedliwionych podstaw oraz obciążenie powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Rozpoznając apelację Sąd Apelacyjny rozważył : Środek odwoławczy T. S. (1) nie jest zasadny i podlega oddaleniu. W szczególności nie może być uznany za trafny żaden z zarzutów na jakich został on oparty. Jak wynika z pisemnych motywów apelacji zarzut procesowy naruszenia art. 233 §1 kpc powód utożsamia jedynie z faktem nie przeprowadzenia przez Sąd I instancji wnioskowanego przez niego dowodu z zakresu psychiatrii , która miał przeprowadzić Instytut przez niego wskazany. Zdaniem T. S. (1) oddalenie tego wniosku spowodowało , że jako to ujął Sąd oparł rozstrzygniecie na „ wersji zdarzenia o małym stopniu prawdopodobieństwa”. W treści uzasadnienia omawianego zarzutu tego stwierdzenia autor apelacji szerzej nie rozwinął , a w szczególności nie wskazał w jaki sposób w jego ocenie norma art. 233 §1 kpc została , wobec oddalenia złożonego przez wniosku dowodowego naruszona. W uzasadnieniu apelacji nie znajdujemy żadnej argumentacji , która miałaby służyć zakwestionowaniu sposobu przeprowadzenia przez Sąd Okręgowy oceny dowodów oparciu o którą skonstruowana została podstawa faktyczna rozstrzygnięcia . To zaniechanie samo przez się stanowi podstawę do wyrażenia oceny , iż zarzut ten nie jest uzasadniony. Ma ona tę konsekwencję , że ustalenia te , jako niewadliwe , Sąd II instancji przyjmuje za własne. Nie można przy tym uznać , że przy wydawaniu wyroku doszło do naruszenia innych norm procesowych dotyczących sposobu gromadzenia materiału dowodowego, który jak można domniemać powód uznaje za niepełny , w następstwie nie prowadzenia dowodu z opinii z zakresu psychiatrii , mającego być przeprowadzonym przez Instytut wskazany przez autora apelacji. Tak motywowany zarzut nie jest trafny dlatego , że jak wynika z motywów orzeczenia poddanego kontroli instancyjnej , Sąd I instancji miał podstawę do jego oddalenia wobec poprawnie uzasadnionego w nich uznania tego wniosku za zbędny i prowadzący jedynie do nadmiernego wydłużenia czasu trwania postępowania , w sytuacji gdy dotąd przeprowadzone opinie , w tym psychiatryczna , są kompletne , przekonujące oraz w pełni przydatne dla poczynienia ustaleń istotnych dla wydania rozstrzygnięcia o roszczeniach zgłoszonych przez powoda. Po wtóre zarzut apelacyjny zbudowany w oparciu o kwestionowanie decyzji procesowej Sądu I instancji o oddaleniu kolejnego wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii z zakresu psychiatrii jest nietrafny dlatego , że decyzja ta , jak wynika z akt sprawy / por. protokół rozprawy z dnia 29 sierpnia 2013r k. 591 v akt/ nie spotkała się z zarzutem, , obecnego na niej profesjonalnego pełnomocnika powoda , opartym na art. 162 kpc . Zgodnie z utrwalonym już stanowiskiem Sądu Najwyższego , ukształtowanym na tle wykładni tej normy zaniechanie tego rodzaju eliminuje możliwość dokonywania przez Sąd II instancji oceny poprawności decyzji Sądu instancji niższej o oddaleniu wniosku dowodowego , negacja poprawności której jest podstawą zarzutu środka odwoławczego naruszenia przepisów postępowania. / por. bliżej w tej kwestii judykaty SN z 12 stycznia 2007r , sygn.. IV CSK 340/06 oraz z dnia 3 czerwca 2009r , sygn.. IV CSK 96/09 , obydwa powołane za zbiorem Lex nr 395263 i nr 511990/ W konsekwencji wniosek powoda o przeprowadzenie tego dowodu przed Sądem II instancji został oddalony , w uznaniu , iż jest on spóźniony w rozumieniu art 381 kpc . Chybiony jest również zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 430 kc. Na wstępie należy wskazać , że powód nietrafnie identyfikuje go z dokonaniem nieprawidłowej wykładni normy art. 430 kc albowiem motywy jakimi posługuje się by go uzasadnić jednoznacznie wskazują , że wady tej upatruje on w jej nietrafnym niezastosowaniu przez Sąd mimo , istnienia ku temu , w jego ocenie , dostatecznych podstaw faktycznych. Uważa on bowiem , że personel (...) Szpitala im. (...) . (...) w K. poprzez brak właściwego nadzoru nad nim jako pacjentem zawinił powstanie uszczerbku jakiego doznał na skutek upadku z rusztowania. Nie może budzić wątpliwości , że odpowiedzialność strony pozwanej za szkodę jakiej doznał T. S. (1) w następstwie upadku w dniu 23 sierpnia 2009r oparta jest na zasadzie ryzyka , przy czym domagający się wyrównania szkody jest obowiązany udowodnić w sporze spełnienie wszystkich przesłanek wskazanych w normie art. 430 kc , których kumulatywna realizacja decyduje o jej powstaniu. / por. w teju kwestii , jedynie dla przykładu stanowisko M. Safjana w : Kodeks Cywilny komentarz t. 1 s. 1008-1009 , wydawnictwo CH Beck 1999 r/ Jedną z nich jest wina osoby [ osób ] , której [ którym ] Zakład Opieki Zdrowotnej - (...) Szpital im. (...) . (...) w K. powierzył wykonywanie czynności medycznych i opiekuńczych nad pacjentami Oddziału Kardiologicznego , w którym w czasie istotnym z punktu widzenia rozstrzygnięcia, przebywał powód. Wbrew odmiennemu stanowisku prezentowanemu w motywach apelacji opieka i nadzór sprawowany nad powodem wówczas , trafnie został oceniony przez Sąd I instancji jako taki , który wyklucza możliwość przypisania tym osobom zawinienia , prowadzącego , w ostatecznym wyniku szkody jakiej doznał apelujący. Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika , ze stan zdrowia pacjenta po przeniesieniu go na Oddział Kardiologii i w jego ramach salę o wzmożonym nadzorze kardiologicznym był w krótkim czasie na tle dobry , że mimo okresowych zaburzeń logicznego kontaktu z powodem pozwalał mu na samodzielne poruszanie się po sali , pacjent poddał się perswazji w zakresie samodzielnego spożywania posiłków , poddawał się dobrowolnie stosowanej terapii. Wobec jego próśb , stan ten , w ocenie lekarza pozwalał na to by zdjąć mu uprzednio założony cewnik i samodzielne , chociaż w asyście pielęgniarskiej, korzystanie z toalety. Mimo , że T. S. (1) przeszedł uprzednio zatrzymanie akcji serca oraz związane z nim czasowe niedotlenienie mózgu nic nie wskazywało , iż może nastąpić u niego reakcja w postaci agresji z użyciem siły fizycznej bądź zachowa się on w inny nie kontrolowany sposób. Zatem nie było wskazań medycznych do tego by uniemożliwiać mu wstawanie z łóżka czy samodzielne wizyty w toalecie , a tym bardziej by stosować wobec niego szczególne środki ograniczające swobodę tym bardziej , że trwałe unieruchomienie na łóżku mogło go narazić na pogorszenie stanu zdrowia , którą to potencjalną konsekwencję zgodnie potwierdzają przeprowadzone w sprawie opinie : neurologiczna , kardiologiczna i psychiatryczna / por k. 438, 462 i 525 akt/ Zatem należy podzielić zapatrywanie Sądu I instancji zgodnie z którym tego rodzaju opieka i nadzór jaki został zapewniony powodowi przez personel medyczny i pielęgniarski Oddziału Kardiologicznego szpitala był prawidłowy , adekwatny do jego ówczesnego stanu zdrowia . Tego , w jaki sposób zachowa się powód, gwałtowanie odpychając pielęgniarkę , zabierając jej klamkę do otwarcia okna , przebiegając przez część korytarza oraz przez otwarte uprzednio okno wychodząc na zewnątrz , przy wykorzystaniu rusztowania nikt nie był w stanie przewidzieć ani temu zachowaniu zapobiec. Tym bardziej ,że sam pacjent nie sygnalizował swoim uprzednim sposobem postępowania symptomów takiego , przyszłego , zupełnie niekontrolowanego przez siebie zachowania. Nie można przy tym uznawać ,że wina ta , identyfikowana przez apelującego z brakiem odpowiedniej staranności w podejmowanych przez personel czynnościach opieki nad powodem , polega na zaniechaniu trwałego jego unieruchomienia w okresie leczenia na Oddziale. Mogłoby ono wprawdzie rzeczywiście zapobiec powstaniu sytuacji prowadzącej do wypadku ale , o czym była już mowa , groziłoby by pogorszeniem jego stanu zdrowia , pozostając przy tym w całkowitej sprzeczności z manifestowaną wolą samego T. S. (1) . Brak winy personelu medycznego i pielęgniarskiego pracującego na Oddziale Kardiologii strony pozwanej jest wystarczającą podstawą do stwierdzenia , że nie odpowiada ona za szkodę jakiej doznał powód i zbędne było dla podjęcia rozstrzygnięcia przez Sąd Okręgowy prowadzenie analizy rozmiaru uszczerbku jakiego doznał powód w następstwie upadku w tym w szczególności uszczerbku wyrównywanego przez przyznanie zadośćuczynienia , które było dochodzone pozwem. Odpowiedzialność strony pozwanej za szkodę jakiej doznał powód jest wyłączona także dlatego , że T. S. (1) nie zdołał wykazać także tego , iż pomiędzy sposobem sprawowania opieki nad nim jako pacjentem, a doznanym przez niego uszczerbkiem istnieje normalny związek przyczynowy. Nie można bowiem uznać , iż normalnym następstwem zgody przez lekarza prowadzącego na wyjścia przez pacjenta do toalety pod nadzorem pielęgniarki było , przy wykorzystaniu siły fizycznej wobec niej, wyjście pacjenta przez okno i wywołujący szkodę upadek z rusztowania okalającego część budynku szpitalnego. Z podanych wyżej przyczyn , w uznaniu apelacji za niezasadną Sąd Apelacyjny orzekł o jej oddaleniu , na podstawie art. 385 kpc . Sąd II instancji zdecydował o nie obciążaniu powoda kosztami postępowania odwoławczego należnymi stronie przeciwnej uznając ,że charakter sprawy jak również aktualnie jego trudna sytuacja finansowa daje podstawę do skorzystania przezeń z dobrodziejstwa opartej na zasadzie słuszności normy art. 102 kpc w zw z art. 391 §1 kpc .
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI