I ACa 1477/14

Sąd Apelacyjny w WarszawieWarszawa2015-04-09
SAOSGospodarczenieuczciwa konkurencjaWysokaapelacyjny
nieuczciwa konkurencjaopłaty półkowedostawcysieci handloweumowynarzucanie warunkówpozycja dominującaochrona konsumentówprawo handlowe

Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego, uznając pobierane przez niego od dostawcy opłaty za usługi marketingowe i promocyjne za niedozwolone praktyki zwalczania nieuczciwej konkurencji.

Spółka z o.o. pozwała spółkę akcyjną o zapłatę ponad 1,9 mln zł, twierdząc, że pobierane przez pozwanego opłaty za usługi marketingowe i promocyjne były w rzeczywistości ukrytymi opłatami za dopuszczenie towaru do sprzedaży, co stanowiło czyn nieuczciwej konkurencji. Sąd Okręgowy zasądził większość dochodzonej kwoty, uznając opłaty za niedozwolone. Pozwany złożył apelację, która została oddalona przez Sąd Apelacyjny. Sąd uznał, że opłaty te, mimo umownego nazewnictwa, były narzucone przez silniejszą stronę i nie miały ekwiwalentnego uzasadnienia w świadczonych usługach, utrudniając tym samym dostęp do rynku.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. (powódka) wniosła pozew przeciwko spółce akcyjnej z siedzibą w W. (pozwana) o zapłatę kwoty 1.955.844,76 zł wraz z odsetkami, argumentując, że pozwana jednostronnie narzuciła jej opłaty za fikcyjne usługi reklamowe, promocyjne i marketingowe. Powódka twierdziła, że opłaty te stanowiły ukryte opłaty za dopuszczenie towaru do sprzedaży, co jest czynem nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (u.z.n.k.). Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 1.560.938,62 zł wraz z odsetkami, uznając większość pobranych opłat za niedozwolone. Pozwana wniosła apelację, która została oddalona przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sąd Apelacyjny potwierdził stanowisko Sądu Okręgowego, że opłaty te, mimo umownego nazewnictwa (m.in. premia pieniężna, usługa informacyjna, usługi promocyjno-reklamowe), były w rzeczywistości niedozwolonymi opłatami za przyjęcie towaru do sprzedaży. Sąd podkreślił, że umowy były narzucone przez silniejszą ekonomicznie stronę (pozwaną), a powódka nie miała realnego wpływu na ich treść ani nie otrzymywała ekwiwalentnych świadczeń w zamian za ponoszone koszty. Wartość praktyczna orzeczenia polega na potwierdzeniu, że nawet jeśli opłaty są formalnie ujęte w umowie jako usługi, to ich rzeczywisty charakter i wpływ na pozycję rynkową dostawcy decydują o ich legalności. Sąd uznał, że pobieranie takich opłat stanowi utrudnianie dostępu do rynku i jest sprzeczne z zasadami uczciwej konkurencji.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, pobieranie takich opłat, które są narzucone przez silniejszą ekonomicznie stronę i nie znajdują ekwiwalentnego uzasadnienia w świadczonych usługach, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, ponieważ utrudnia dostawcy dostęp do rynku.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że opłaty te, mimo umownego nazewnictwa (np. premia pieniężna, usługi marketingowe), były w rzeczywistości ukrytymi opłatami za dopuszczenie towaru do sprzedaży. Brak realnego wpływu dostawcy na treść umowy, jednostronne narzucanie warunków przez sieć handlową oraz brak ekwiwalentnych świadczeń ze strony sieci potwierdzają niedozwolony charakter tych opłat. Utrudniają one dostawcy prowadzenie działalności gospodarczej, wpływając negatywnie na jego pozycję ekonomiczną.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

(...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Strony

NazwaTypRola
(...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnościąspółkapowód
(...) spółki akcyjnejspółkapozwany

Przepisy (8)

Główne

u.z.n.k. art. 15 § 1

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

Czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w tym pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży.

u.z.n.k. art. 18 § 1

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

Pokrzywdzonemu przedsiębiorcy przysługuje roszczenie o wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści.

Pomocnicze

k.c. art. 353 § 1

Kodeks cywilny

Zasada swobody umów.

k.c. art. 58 § 2

Kodeks cywilny

Nieważność czynności prawnej sprzecznej z zasadami współżycia społecznego.

k.c. art. 405

Kodeks cywilny

Bezpodstawne wzbogacenie.

k.p.c. art. 479 § 14

Kodeks postępowania cywilnego

Przepisy dotyczące postępowań w sprawach gospodarczych, w tym dotyczące spóźnionych twierdzeń i dowodów.

k.p.c. art. 479 § 14a

Kodeks postępowania cywilnego

Przepisy dotyczące postępowań w sprawach gospodarczych, w tym dotyczące spóźnionych twierdzeń i dowodów.

u.c. art. 3 § 1

Ustawa o cenach

Definicje ceny, marży handlowej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Opłaty pobierane przez pozwanego za usługi marketingowe i promocyjne stanowiły w rzeczywistości niedozwolone opłaty za dopuszczenie towaru do sprzedaży. Umowy były narzucone przez pozwanego, a powódka nie miała realnego wpływu na ich treść. Pozwany nie wykazał, aby świadczył ekwiwalentne usługi w zamian za pobierane opłaty. Pobieranie opłat utrudniało powodowi dostęp do rynku i było sprzeczne z zasadami uczciwej konkurencji.

Odrzucone argumenty

Argumentacja pozwanego, że pobierane opłaty były uzasadnione świadczonymi usługami. Argumentacja pozwanego, że dostęp do rynków zagranicznych uzyskany dzięki współpracy z pozwanym niwelował niedozwolony charakter innych opłat. Argumentacja pozwanego, że opłaty miały charakter rabatu lub były związane z rzeczywistymi kosztami pozwanego. Argumentacja pozwanego, że powód mógł wliczać opłaty w ceny towarów, co czyniło je neutralnymi dla jego sytuacji ekonomicznej.

Godne uwagi sformułowania

wszystkie te płatności były ukrytymi opłatami z tytułu dopuszczenia towaru do sprzedaży w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 16.04.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji utrudnianie dostępu do rynku nie polega na tym, że sprzedawca ma ewentualnie możliwość nawiązania współpracy z innym podmiotem. dodatkowe opłaty podrażają koszty prowadzonej działalności gospodarczej, negatywnie wpływają zarówno na poziom cen, jakie sprzedający może zaoferować, jak i poziom osiąganego zysku nie można mówić o uzgodnieniu warunków umów zgodnie z zasadą swobody zawierania umów (art. 353 1 k.c.) nie sposób uznać, że pozwany wykazał konkretne działania promocyjno-reklamowo-marketingowe, które miały na celu reklamę dostawcy w punktach sprzedaży zamawiającego.

Skład orzekający

Marzena Konsek-Bitkowska

przewodniczący

Ewa Kaniok

sprawozdawca

Tomasz Wojciechowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Potwierdzenie, że jednostronne narzucanie przez sieci handlowe opłat za usługi marketingowe i promocyjne, które nie mają ekwiwalentnego uzasadnienia i utrudniają dostawcom dostęp do rynku, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. Wskazuje na konieczność badania rzeczywistego charakteru opłat, a nie tylko ich umownego nazewnictwa."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej relacji między dużym detalistą a dostawcą towarów, gdzie istnieje znacząca dysproporcja sił kontraktowych. Interpretacja może być stosowana do podobnych relacji w innych sektorach, ale wymaga analizy konkretnych okoliczności faktycznych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu relacji między dużymi sieciami handlowymi a ich dostawcami, gdzie pojawiają się zarzuty o narzucanie niekorzystnych warunków i pobieranie ukrytych opłat. Pokazuje, jak prawo konkurencji chroni mniejszych graczy przed nadużywaniem pozycji rynkowej przez silniejszych.

Czy opłaty za 'usługi marketingowe' w supermarkecie to legalny biznes, czy ukryty haracz dla dostawcy?

Dane finansowe

WPS: 1 955 844,76 PLN

zapłata: 1 560 938,62 PLN

zwrot kosztów procesu: 5600 PLN

Sektor

handel detaliczny

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I ACa 1477/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 kwietnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA Marzena Konsek – Bitkowska Sędzia SA Ewa Kaniok (spr.) Sędzia SO (del.) Tomasz Wojciechowski Protokolant: st. sekr. sąd. Joanna Baranowska po rozpoznaniu w dniu 9 kwietnia 2015 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 21 maja 2014 r. sygn. akt XVI GC 132/11 1. oddala apelację; 2. zasądza od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. kwotę 5.600 zł (pięć tysięcy sześćset złotych) tytułem zwrotu koszów procesu za drugą instancję. Sygn. akt I ACa 1477/14 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 19.11.2010 r. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w B. wniosła o zasądzenie od (...) spółki akcyjnej w W. kwoty 1.955.844,76 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 20.11.2010 r. oraz kosztami procesu. W uzasadnieniu wskazała, że strony łączyły generalne umowy sprzedaży, określające warunki sprzedaży produktów oferowanych przez powódkę do sklepu pozwanej. W ich wykonaniu powódka dostarczała pozwanemu towary, które ten dalej sprzedawał we własnym imieniu finalnemu odbiorcy. Przedmiotem tych umów były także różnorakie płatności na rzecz pozwanej, które obciążały powoda, a przybierały formę opłat z tytułu różnych „usług”. Jakiekolwiek usługi reklamowe, promocyjne i marketingowe, o ile były wykonywanie, miały charakter fikcyjny i nie były wykonywane na rzecz powoda. Opłaty zostały jednostronnie narzucone przez pozwaną. W trakcie negocjacji nie było możliwości rezygnacji z przedmiotowych opłat. Powódka, chcąc zachować swoją pozycję na rynku, nie mogła zrezygnować ze współpracy z pozwaną bez narażania się na ustąpienie pola konkurencji. Wobec jednak narzuconych opłat, zyski powoda były mniejsze niż racjonalnie oczekiwane. W konsekwencji, wszystkie te płatności były ukrytymi opłatami z tytułu dopuszczenia towaru do sprzedaży w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 16.04.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2003 r., nr 153, poz. 1503 ze zm., dalej: u.z.n.k.). Na dochodzoną kwotę składały się dwie kwoty: 1.560.938,62 zł ‑ tytułem zwrotu bezpodstawnie pobranych kwot i 394.906,14 zł ‑ tytułem skapitalizowanych odsetek. W dniu 30.11.2010 r. został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. W sprzeciwie od powyższego nakazu zapłaty pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu. Wyrokiem z dnia 21 maja 2014 roku Sąd Okręgowy w Warszawie w punkcie pierwszym zasądził od (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w B. kwotę 1.560.938,62 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 20 listopada 2010 r. do dnia zapłaty; w punkcie drugim oddalił powództwo w pozostałym zakresie. W punkcie trzecim zasądził od (...) spółka akcyjna w W. na rzecz (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w B. kwotę 82.343,60 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy wskazał, że pozwana i i powódka zawarły umowę o współpracę handlową nr (...) z dnia 19.03.2007 r., na czas nieokreślony. Została ona zmieniona aneksem nr (...) z dnia 25.10.2007 r., obowiązującym od dnia 1.01.2008 r. Następnie strony zawarły umowę o współpracę handlową nr (...) z dnia 20.10.2008 r., na czas nieokreślony. Umowy te zostały zawarte przez (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i Spółka spółkę komandytową w W. (dalej: (...) ). Przedmiotem umów było uregulowanie zasad szeroko rozumianej współpracy handlowej w zakresie dostaw towarów realizowanych przez dostawcę (powoda) do placówek handlowych i magazynu zamawiającego oraz usług świadczonych przez zamawiającego w związku z obrotem tymi towarami. Zgodnie z punktem 2 załączników nr (...) do umów na 2007 r. i 2009 r. zamówienia na dostawy każdy z zamawiających składać miał oddzielnie, stosownie do indywidualnych potrzeb i planów handlowych danego zamawiającego. W 2007 r. zamawiający posiadał prawo zwrotu nadwyżki ilościowej towaru oraz uprawniony był do dokonywania odsprzedaży towarów na rzecz dostawcy, który miał dokonywać odkupu towarów od zamawiającego po bieżących cenach zakupu. Dostawca miał obowiązek odbioru zwracanego towaru. Takiego uprawnienia umownego (...) nie miało w latach kolejnych. W punkcie 14 załącznika (...) do umowy na 2007 r. „Warunki handlowe i płatności” postanowiono, że podpisując załącznik nr (...) do umowy „Porozumienie o warunkach handlowych” dostawca zleca zamawiającemu wykonanie usług określonych w tym załączniku. Wskazano, że usługę uważa się za wykonaną również wówczas, gdy dostawca nie odbierze materiałów będących przedmiotem usługi. Na łączną wartość zamawianych usług w ramach budżetu promocyjnego składało się wynagrodzenie za zlecone przez dostawcę usługi oraz wynagrodzenie za gotowość do ich świadczenia przez zamawiającego. Natomiast w punkcie 23 tego załącznika wskazano, że formą rozliczenia należności zamawiającego z tytułu realizacji umowy jest potrącenie wierzytelności zamawiającego wobec dostawcy z wierzytelnościami dostawcy wobec zamawiającego, a w przypadku, gdy stan rozrachunków uniemożliwiał potrącenie, dostawca był zobowiązany dokonać płatności na rachunek zamawiającego. Analogiczne postanowienia zawarto w punktach 14 i 22 załącznika nr (...) do umowy na 2009 r. Załącznik nr (...) do umowy „Porozumienie o warunkach handlowych” określał usługi, których wykonanie dostawca zlecał zamawiającemu oraz łączną wartość tych usług. W 2008 r. opłata z tytułu usługi (...) 1a i 1b wynosić miała po 3.500,00 zł, usługi (...) ‑ 4,55% obrotu, premia pieniężna okresowa ‑ 2,05% obrotu, zaś rabat promocyjny ‑ nie mniej niż 5%. W 2009 r. stawka budżetu marketingowego wynosiła 4,7% obrotu, opłaty za (...) i (...) oraz premia pieniężna pozostały bez zmian. Natomiast w 2010 r. stawka budżetu marketingowego wynosiła 7,5% obrotu, za (...) ‑ 7,1% obrotu, zaś opłata z tytułu usług (...) 1a i 1b wynosić miała nadal po 3.500,00 zł. W kolejnych latach strony zawarły również porozumienia dotyczące usługi (...) . Dodatkowo w aneksach nr (...) do umowy na 2007 r. strony ustaliły, że dostawca pokryje część kosztów związanych z wynajęciem przez (...) namiotów do ekspozycji rowerów i akcesoriów rowerowych w kwotach – odpowiednio ‑ 100.000,00 zł i 54.000,00 zł, a ich zapłata nastąpi w formie kompensaty z bieżących należności dostawcy w (...) . Analogiczne postanowienie zawarto w aneksie nr (...) do umowy na 2009 r., a opłata ustalona została na kwotę 54.000,00 zł. W załącznikach i aneksach do ww. umów zawarto definicje pojęć zawartych w umowie, jej załącznikach i innych dokumentach do niej się odnoszących, w tym m.in.: 1a) premia pieniężna 1, 2 ‑ wynagrodzenie należne zamawiającemu za wszelkie działania zmierzające do zwiększenia satysfakcji konsumenta, a w konsekwencji do efektywnej sprzedaży towarów dostawcy, mierzone w oparciu o nabycie przez wszystkich zamawiających określonej wartości towarów w danym okresie; 1b) premia pieniężna okresowa ‑ wynagrodzenie należne zamawiającemu za wszelkie działania zmierzające do zwiększenia satysfakcji konsumenta wykonywane przez poszczególnych zamawiających, a w konsekwencji do efektywnej sprzedaży towarów dostawcy, mierzone w oparciu o nabycie określonej wartości towarów w danym okresie; 2a) usługa informacji marketingowej (...) ‑ udostępnienie dostawcy analiz sprzedaży poszczególnych artykułów/grup artykułów dostawcy z podziałem na dowolne okresy i regiony i przedstawienie trendów w ich sprzedaży w odniesieniu do poprzednich okresów, z uwzględnieniem regionalnych różnic, w celu pomocy dostawcy w efektywniejszym planowaniu produkcji/dostaw i osiągnięcia optymalnego ekonomicznego rezultatu; 2b) usługa (...) (od dnia 1.01.2008 r. usługa ta zastąpiła usługę (...) ) ‑ umożliwienie dostawcy korzystania z części P. portalu (...) ( (...) ), pozwalającej dostawcy generować on‑line różnorakie raporty dotyczące artykułów dostawcy sprzedawanych przez (...) handlowe (...) ; w tym celu użytkownik otrzymać miał tzw. Token ‑ urządzenie, które automatycznie generuje kod dostępu do systemu i umożliwia identyfikację i autentyfikację użytkownika; 3) usługa (...) ‑ usługa zarządzania relacjami z klientem zamawiającego, polegająca na opracowaniu projektu koncepcji dostosowania asortymentu pochodzącego od dostawcy do wymagań nowego lokalnego rynku (lokalizacji nowej placówki handlowej zamawiającego), na bazie identyfikacji podstawowych grup klientów oraz czynników najsilniej kształtujących świadomość klientów ( usługa (...) 1a); usługa ta mogła również dotyczyć aktualizacji takiego opracowania, jeżeli parametry uległyby zmianie ( usługa (...) 1b).ł 4a) usługi w ramach budżetu promocyjnego ‑ świadczenia zamawiającego na rzecz dostawcy, które mogły obejmować np. udostępnienie powierzchni w placówkach handlowych zamawiającego do ekspozycji plakatów lub innych materiałów przekazywanych przez dostawcę oraz celem umożliwienia przeprowadzenia przez dostawcę promocji towarów w formie degustacji, prezentacji i animacji, umieszczenie dodatkowej wkładki o produktach/marce dostawcy w gazetce wydawanej przez zamawiającego, umieszczenie informacji o produkcie dostawcy na stałym nośniku reklamy lub w tematycznym katalogu wydawanym przez zamawiającego, dystrybucję materiałów reklamowych dostarczonych przez dostawcę, wyeksponowanie logo/marki towaru dostawcy; 4b) usługi reklamowe ‑ świadczenia zamawiającego na rzecz dostawcy, obejmujące szeroki wachlarz działań zmierzających do kreowania wizerunku marki i/lub aktualnego postrzegania firmy dostawcy, jak również określenie poszczególnych stadiów w budowaniu nowego wizerunku firmy/marki dostawcy, a obejmować mogły: plan promocji gazetkowych i innych, reklamę w gazetce, drukowanie informacyjnych gazetek wydawanych przez zamawiających z produktami/markami dostawcy, dystrybucję tych gazetek, inne formy reklamujące produkt i/lub markę dostawcy; 4c) zarządzanie budżetem marketingowym (od dnia 1.01.2008 r. usługa ta zastąpiła usługi reklamowe i promocyjne) ‑ usługa wykonywana przez zamawiającego w związku z posiadanym przez niego doświadczeniem dotyczącym rynku zbytu towarów oferowanych przez dostawcę, preferencji/zachowań klientów zamawiających, posiadanymi informacjami o obecnej sytuacji na takim rynku, a także wiedzą o aktualnym postrzeganiu firmy dostawcy oraz wizerunku jego marki, polegająca na zarządzaniu portfelem działań promocyjnych (dla wcześniejszego budżetu promocyjnego) oraz portfelem działań reklamowych (dla wcześniejszych usług reklamowych, a dodatkowo umieszczenie logo dostawcy i/lub reklamę jego produktów na stronie internetowej zamawiającego) dostawcy poprzez decyzje o doborze odpowiednich środków marketingowych w celu wspierania promocji i reklamy dostawcy w punktach sprzedaży zamawiającego oraz stosowaniu tych środków. Umowa, co do ogólnej treści, była jednolita dla wszystkich dostawców, była przygotowywana przez dział prawny (...) , a potem (...) . Było jedno spotkanie negocjacyjne w ciągu roku, przy czym było to spotkanie dotyczące głównie asortymentu, który ma być sprzedawany oraz propozycji cenowych. Dopiero później następowały negocjacje związane z usługami, które miały być świadczone. Nie były to negocjacje, było to jedynie zakomunikowanie, jakie usługi będą świadczone i w jakiej wysokości procentowej (...) ma uiścić opłaty. Nie można było zmieniać treści umowy, nie było możliwe zrezygnowanie z którejkolwiek z usług, równało się to z zerwaniem współpracy. (...) czyniło próby, aby zrezygnować z niektórych usług, które wydawały się niezasadne, ale odpowiedź była taka, że jest to kontrakt przygotowany przez centralę i nie ma możliwości ingerencji, zmiany zapisów. W jakimś zakresie (...) mógł negocjować wysokość tych opłat, czasem udało się powodowi obniżyć opłatę o 0,1% w stosunku do wartości podanej przez przedstawiciela (...) , z tym, że co roku opłaty te rosły, niezależnie od tego jaka była koniunktura gospodarcza. Główną kwestią podczas spotkań był więc procent od obrotu. Idąc na negocjacje z (...) przedstawiciel (...) miał określony przez przełożonego poziom procentowy za usługi i założony cel do osiągnięcia w rozmowach z dostawcą. Celem postawionym przed przedstawicielem (...) było uzyskanie estymowanego poziomu opłat. Zasadniczo działy handlowe (...) miały za zadanie podwyższać warunki handlowe, a rolą kupca było to, aby dostosować wytyczne dla całego działu na poszczególnych dostawców. Głównym argumentem przedstawicieli (...) na konieczność ponoszenia przez (...) tych opłat było to, że takie opłaty ponoszą wszyscy dostawcy. Był tylko jeden dostawca w tym dziale, który współpracował z (...) bez ponoszenia opłat, był to dostawca od specjalnych akcji promocyjnych, czynnikiem decydującym była tu bardzo atrakcyjna cena. W tamtym okresie (...) nie mógł wynegocjować współpracy bez dodatkowych warunków handlowych. Zdarzało się, że w trakcie rozmów pomiędzy dostawcą a kupcami sieci dochodziło do uzgodnienia dodatkowych, nieobjętych kontraktem działań promocyjnych. Spółka (...) nie doliczała dodatkowych opłat do cen produktów sprzedawanych do (...) , gdyż najpierw były negocjowane ceny, co odbywało się zwykle pod koniec września lub w październiku, gdy podsumowywano sezon i robiono zamówienie na kolejny rok, zaś opłaty były negocjowane zwykle na przełomie roku. Premia pieniężna był to procent od rocznego obrotu. Powód nie miał z tytułu tej opłaty żadnej korzyści, w jej ramach nie były świadczone usługi, pod uwagę był brany tylko obrót w danym roku kalendarzowym. Gdyby premia pieniężna liczona była jak rabat od poszczególnych cen, to obniżałoby to wartość zrealizowanego obrotu, co powodowałoby, że opłaty byłyby niższe o procent tej premii. Decyzję o takim sposobie rozliczania premii pieniężnej podjął zarząd (...) . Usługa (...) polegała na udostępnieniu dostawcy dostępu do systemu za pomocą tokena, gdzie mógł korzystać z szerokiej gamy raportów w zakresie asortymentu dostarczonego do (...) , np. dotyczących zapasów produktów w poszczególnych sklepach, sprzedaży, poszczególnych promocji, kodów kreskowych produktu, czy numerów zarejestrowanych artykułów. Spółka (...) z tytułu usługi (...) nie odnosiła korzyści, gdyż nie mogła wpływać na sprzedaż do danego sklepu, bo o wielkości i ilości zamówień decydował wyłącznie albo kupiec, jeśli chodzi o zamówienia centralne, albo kierownictwo poszczególnych sklepów, a powód nie mógł dostarczyć towaru bez takiego zamówienia. Wielkość zamówienia była ustalona we wrześniu, a dostawy były realizowane w ciągu całego sezonu rowerowego. Mogło się zdarzyć, że zamówienia ze strony (...) nie były adekwatne do sprzedaży i przedstawiciele (...) mogli reagować, sugerując zwiększenie lub zmniejszenie zamówień. Zdarzały się przypadki, że udało się kierownika sklepu namówić do zwiększonego zamówienia. Do obowiązków pracowników poszczególnych sklepów należy uzupełnianie stanów magazynowych, jak towaru brakuje, bo się sprzedał. Przedstawiciel (...) mógł zadzwonić do kierownika stoiska (...) w danym markecie z pytaniem, jak się sprzedają rowery. Dane od (...) pozwalały jedynie prognozować, ile i jakie modele mogą zostać zwrócone. Zanim weszła usługa (...) , była usługa (...) , w której nie było możliwości generowania raportów drogą elektroniczną i wówczas przedstawiciel (...) ‑ P. W. na każde spotkanie drukował i przekazywał przedstawicielowi (...) raport, który był podstawą bieżącej współpracy, a spotkań było 4 ‑ 5 w roku. Usługa (...) polegała na przekazaniu dostawcy danych dotyczących lokalnych rynków, były to dane, które (...) pozyskiwało ze względu na swoją działalność w trakcie istnienia na rynku lub planowania zaistnienia na nowym rynku. Były to dane zbierane przed otwarciem sklepu lub w trakcie jego istnienia. Często dane te związane były z przebudową sklepu, z tzw. reotwarciem. Przebudowa sklepu wiązała się ze zmianą jego wyglądu i wyposażenia, mogła wiązać się ze zmianą asortymentu. Generalnie spółka (...) płaciła za to, że otwarto nowy sklep, albo że dokonano przebudowy istniejącego, co niekoniecznie przekładało się na zwiększoną liczbę zamówień towaru, Usługi reklamowe, promocyjne i zarządzanie budżetem marketingowym obejmowały szeroko rozumiane działania związane z promocją i reklamą produktów w formie gazetek, z wykorzystaniem Internetu, radiowęzłów w sklepach (...) , dodatkowych ulotek reklamowych, prezentację produktów w sklepach, promocję marki na końcu regału, w ciągach komunikacyjnych, zorganizowanie promocji z udziałem np. hostess. Te działania były ustalane przez kupców (...) , jednak w (...) nie istniał cennik za poszczególne działania usługowe. Wynagrodzenie za akcje promocyjne było ustalane na początku roku i nie było ono korygowane na koniec roku w zależności od ilości akcji. Zdarzało się, że w trakcie rozmów pomiędzy dostawcą a kupcami sieci dochodziło do uzgodnienia dodatkowych, nieobjętych kontraktem działań promocyjnych. Spółka (...) dostarczała do (...) rowery marki A. , była producentem takich towarów, wybranym spośród innych. Znak towarowy (...) jest marką własną grupy (...) i pod taką marką rowery pojawiały się w gazetkach reklamowych, nie pojawiała się nazwa lub logo spółki (...) . Oprócz gazetek, których koszty w całości ponosili dostawcy, na rzecz (...) nie były świadczone inne usługi reklamowe i promocyjne. Jedynie na koniec sezonu była jeszcze wyprzedaż i aby pozbyć się stocków na sklepach, (...) musiało w tym partycypować finansowo przez obniżenie wcześniej ustalonej ceny. Spółka (...) nie miała żadnego wpływu na miejsce umieszczenia w gazetce dostarczonego przez nią towaru, było jej tylko komunikowane, gdzie zdjęcie będzie. (...) musiało podpisywać potwierdzenia wykonania usługi i (...) pilnowało, aby taki podpisany dokument do niego wrócił. Aby dany model roweru znalazł się w gazetce, spółka obniżała jego cenę w stosunku do ceny regularnej. Natomiast w 2000 r. na parkingu na zewnątrz hali pojawiły się namioty. Chodziło o to, aby zabezpieczyć poziom sprzedaży rowerów, która wówczas w najlepszej hali dochodziła do poziomu 9.000 sztuk rocznie. Służyły one do tego, aby (...) mogło mieć masową sprzedaż rowerów, wydzielony serwis, łatwiejszą obsługę klienta, gdyż nie trzeba było chodzić po hali. W tych namiotach były wszystkie rowery wszystkich dostawców, było to stanowisko z rowerami przeniesione z hali. Koszt namiotów ponosili dostawcy rowerów, stosownie do udziałów w sprzedaży w poprzednim sezonie, (...) nie ponosiło żadnej części tych kosztów. Spółka (...) nie miała wpływu na miejsce w hali, gdzie były wyeksponowane dostarczone przez nią rowery. Uruchomiono także serwis rowerowy. Akcje promocyjne służyły realizacji planu. Gdyby plan nie był zrealizowany, a tak bywało, to nadwyżki towarowe, które zostawały po sezonie, były na okres zimowy zwracane do dostawcy. Akcje promocyjne przynosiły skutek w postaci wzrostu sprzedaży towarów (...) , jednak sprzedaż tych towarów powoda w zasadzie nie powodowała kolejnych zamówień. Gdy kończył się okres promocji, to sprzedaż zwykle malała. Przedstawicielowi (...) ‑ P. W. dwukrotnie na spotkanie w siedzibie (...) udało się ściągnąć kupców z Rumunii, Węgier, Ukrainy i Czech w celu zapoznania z ofertą rowerów spółki (...) , aby pozostałe kraje, które są u nas w grupie, mogły skorzystać z tego źródła zakupu. Takie umowy o współpracę zostały podpisane. Przez okres 2 lat około 2.000 sztuk zakontraktowano do Rumunii, zaś po kilkaset sztuk na Węgry i Ukrainę. Współpraca ze spółkami zagranicznymi wiązała się również z opłatą, która była naliczana od obrotów z poszczególnymi rynkami i była opłacana do centrali (...) . W wyniku współpracy z (...) , spółka (...) zawarła umowy ze spółkami z grupy (...) z innych krajów: Rumunii, Chorwacji i Węgier, w związku z czym rowery sprzedawane przez tą spółkę znalazły się w gazetkach tych sieci. W toku współpracy pozwany wystawił na rzecz powoda następujące faktury VAT, uwzględnione w następujących specyfikacjach (...) , z tytułu następujących zdarzeń: I. premia pieniężna okresowa ‑ na łączną kwotę 182.211,14 zł: - fv nr (...) z dnia 31.08.2007 r. za 8/2007 r. na kwotę 3.629,04 zł, potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., - fv nr (...) z dnia 30.09.2007 r. za 9/2007 r. na kwotę 459,13 zł, potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., - fv nr (...) z dnia 29.02.2008 r. za 1-2/2008 r. na kwotę 266,96 zł, potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.03.2008 r. za 3/2008 r. na kwotę 13.809,52 zł, potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 30.04.2008 r. za 4/2008 r. na kwotę 32.024,00 zł, potrącona w przelewie z dnia 19.05.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.05.2008 r. za (...) na kwotę 39.085,65 zł, potrącona w specyfikacji i przelewie z dnia 2.07.2008 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2008 r. za (...) na kwotę 11.349,59 zł, potrącona w przelewie z dnia 28.07.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.07.2008 r. za (...) na kwotę 3.835,84 zł, potrącona w przelewie z dnia 18.08.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.08.2008 r. za (...) na kwotę 704,23 zł, potrącona w piśmie z dnia 30.11.2008 r., - fv nr (...) z dnia 31.03.2009 r. za 1-3/2009 na kwotę 16.550,37 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.04.2009 r. i przelewie z dnia 20.04.2009 r., - fv nr (...) z dnia 30.04.2009 r. za (...) na kwotę 27.483,82 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 18.05.2009 r., - fv nr (...) z dnia 31.05.2009 r. za (...) na kwotę 27.473,51 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 10.06.2009 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2009 r. za (...) na kwotę 7.418,04 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.07.2009 r., z fv korygującą nr (...) z dnia 21.04.2010 r., pomniejszającą tę kwotę o kwotę 1.878,56 zł, tj. do kwoty 5.539,48 zł, II. usługa (...) (do dnia 31.12.2007 r.)/ (...) (od dnia 1.01.2008 r.) ‑ na łączną kwotę 420.939,00 zł: - fv nr (...) z dnia 31.08.2007 r. za 8/2007 r. na kwotę 6.018,89 zł, potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., - fv nr (...) z dnia 30.09.2007 r. za 9/2007 r. na kwotę 761,50 zł, potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., - fv nr (...) z dnia 29.02.2008 r. za 1-2/2008 r. na kwotę 592,52 zł, potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.03.2008 r. za 3/2008 r. na kwotę 30.650,41 zł, potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 30.04.2008 r. za 4/2008 r. na kwotę 71.077,66 zł, potrącona w przelewie z dnia 19.05.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.05.2008 r. za 5/2008 na kwotę 86.751,09 zł, potrącona w specyfikacji i przelewie z dnia 2.07.2008 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2008 r. za 6/2008 na kwotę 25.190,55 zł, potrącona w przelewie z dnia 28.07.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.07.2008 r. za 7/2008 na kwotę 8.513,68 zł, potrącona w przelewie z dnia 18.08.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.08.2008 r. za 8/2008 na kwotę 1.563,05 zł, potrącona w piśmie z dnia 30.11.2008 r., - fv nr (...) z dnia 31.03.2009 r. za 1-3/2009 na kwotę 29.531,06 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.04.2009 r. i przelewie z dnia 20.04.2009 r., - fv nr (...) z dnia 30.04.2009 r. za 4/2009 na kwotę 49.039,75 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 18.05.2009 r., - fv nr (...) z dnia 31.05.2009 r. za 5/2009 na kwotę 49.021,37 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 10.06.2009 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2009 r. za 6/2009 na kwotę 13.236,11 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.07.2009 r., z fv korygującą nr (...) z dnia 19.04.2010 r., pomniejszającą tę kwotę o kwotę 3.351,94 zł, tj. do kwoty 9.884,17 zł, - fv nr (...) z dnia 28.02.2010 r. na kwotę 3.249,23 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 1.04.2010 r. i przelewie z dnia 6.04.2010 r., - fv nr (...) z dnia 31.03.2010 r. na kwotę 12.269,95 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 19.04.2010 r. i przelewie z dnia 21.04.2010 r., - fv nr (...) z dnia 30.04.2010 r. na kwotę 25.113,48 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 20.05.2010 r., - fv nr (...) z dnia 31.05.2010 r. na kwotę 6.792,91 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.06.2010 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2010 r. na kwotę 3.542,55 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 21.07.2010 r. i przelewie z dnia 23.07.2010 r., - fv nr (...) z dnia 31.07.2010 r. na kwotę 1.375,18 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.08.2010 r. i przelewie z dnia 18.08.2010 r., III. usługa (...) ‑ na łączną kwotę 21.350,00 zł: - fv nr (...) z dnia 16.10.2007 r. na kwotę 4.270,00 zł za usługę (...) , potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., - fv nr (...) z dnia 11.03.2008 r. na kwotę 4.270,00 zł za usługę (...) 1b, potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 25.03.2008 r. na kwotę 4.270,00 zł za usługę (...) 1b, potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 8.09.2008 r. na kwotę 4.270,00 zł za usługę (...) , potrącona w piśmie z dnia 30.11.2008 r., - fv nr (...) z dnia 13.10.2008 r. na kwotę 4.270,00 zł za usługę (...) , potrącona w piśmie z dnia 30.11.2008 r., IVa. usługi reklamowe ‑ na łączną kwotę 7.378,66 zł: - fv nr (...) z dnia 31.08.2007 r. za 8/2007 r. na kwotę 6.549,97 zł, potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., - fv nr (...) z dnia 30.09.2007 r. za 9/2007 r. na kwotę 828,69 zł, potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., IVb. usługi promocyjne na łączną kwotę 74.420,00 zł: - fv nr (...) z dnia 31.08.2007 r. na kwotę 61.000,00 zł ‑ za ekspozycję marki firmy we wszystkich halach (...) w sierpniu 2007 r., potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., - fv nr (...) z dnia 20.11.2007 r. na kwotę 13.420,00 zł ‑ za ekspozycję marki firmy na końcówce regału w okresie 1-20.11.2007 r., potrącona pismem z dnia 31.12.2007 r., IVc. usługi promocyjne poza budżetem marketingowym ‑ na łączną kwotę 389.004,32 zł: - fv nr (...) z dnia 27.05.2008 r. na kwotę 36.600,00 zł ‑ za ekspozycję rowerów w namiotach we wszystkich halach poza S. i S. , zgodnie z aneksem nr (...) , potrącona w specyfikacji i przelewie z dnia 2.07.2008 r., - fv nr (...) z dnia 27.05.2008 r. na kwotę 122.000,00 zł ‑ za ekspozycję rowerów w namiotach we wszystkich halach poza S. i S. , zgodnie z aneksem nr (...) , potrącona w specyfikacji i przelewie z dnia 2.07.2008 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2008 r. na kwotę 29.280,00 zł, potrącona w przelewie z dnia 28.07.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 30.06.2008 r. na kwotę 48.800,00 zł, potrącona w przelewie z dnia 28.07.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 17.04.2009 r. na kwotę 102.480,00 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 29.04.2009 r., - fv nr (...) z dnia 30.04.2010 r. na kwotę 36.600,00 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 20.05.2010 r., - fv nr (...) z dnia 31.05.2010 r. na kwotę 3.484,32 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.06.2010 r., - fv nr (...) z dnia 31.05.2010 r. na kwotę 9.760,00 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.06.2010 r., IVd. obciążenie poza kontraktem ‑ na łączną kwotę 36.600,00 zł: - fv nr (...) z dnia 31.12.2007 r. na kwotę 36.600,00 zł ‑ zgodnie z aneksem nr (...) do umowy na 2007 r., potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, IVe. zarządzanie budżetem marketingowym ‑ na łączną kwotę 429.035,50 zł: - fv nr (...) z dnia 29.02.2008 r. za 1-2/2008 r. na kwotę 612,05 zł, potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.03.2008 r. za 3/2008 r. na kwotę 31.660,87 zł, potrącona w przelewie z dnia 22.04.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 30.04.2008 r. za 4/2008 r. na kwotę 73.420,88 zł, potrącona w przelewie z dnia 19.05.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.05.2008 r. za (...) na kwotę 89.611,01 zł, potrącona w specyfikacji i przelewie z dnia 2.07.2008 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2008 r. za (...) na kwotę 26.021,00 zł, potrącona w przelewie z dnia 28.07.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.07.2008 r. za (...) na kwotę 8.794,36 zł, potrącona w przelewie z dnia 18.08.2008 r. i specyfikacji z dnia następnego, - fv nr (...) z dnia 31.08.2008 r. za (...) na kwotę 1.614,58 zł, potrącona w piśmie z dnia 30.11.2008 r., - fv nr (...) z dnia 31.03.2009 r. za 1-3/2009 na kwotę 30.504,61 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.04.2009 r. i przelewie z dnia 20.04.2009 r., - fv nr (...) z dnia 30.04.2009 r. za (...) na kwotę 50.656,45 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 18.05.2009 r., - fv nr (...) z dnia 31.05.2009 r. za (...) na kwotę 50.637,45 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 10.06.2009 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2009 r. za (...) na kwotę 13.672,47 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.07.2009 r., z fv korygującą nr (...) z dnia 19.04.2010 r., pomniejszającą tę kwotę o kwotę 3.462,45 zł, tj. do kwoty 10.210,02 zł, - fv nr (...) z dnia 28.02.2010 r. na kwotę 3.356,34 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 1.04.2010 r. i przelewie z dnia 6.04.2010 r., - fv nr (...) z dnia 31.03.2010 r. na kwotę 13.037,16 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 19.04.2010 r. i przelewie z dnia 21.04.2010 r., - fv nr (...) z dnia 30.04.2010 r. na kwotę 26.528,33 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 20.05.2010 r., - fv nr (...) z dnia 31.05.2010 r. na kwotę 7.175,61 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.06.2010 r., - fv nr (...) z dnia 30.06.2010 r. na kwotę 3.742,13 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 21.07.2010 r. i przelewie z dnia 23.07.2010 r., - fv nr (...) z dnia 31.07.2010 r. na kwotę 1.452,65 zł, potrącona w specyfikacji z dnia 16.08.2010 r. i przelewie z dnia 18.08.2010 r., Pismem z dnia 10.11.2010 r. (...) wezwał (...) do zapłaty kwot objętych ww. fakturami. Ponieważ (...) nie uiściło tej kwoty, (...) wystąpiło z niniejszym powództwem. Sąd Okręgowy wskazał, że powództwo dotyczyło opłat, zwanych ogólnie „opłatami półkowymi”, o jakich mowa w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Zgodnie z tym przepisem, czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w tym pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. Na kwotę dochodzoną pozwem składały się kwoty z tytułu opłat związanych z: 1) premią pieniężną okresową – 182.211,14 zł, 2) usługą (...) (...) k – 420.939,00 zł, 3) usługą (...) – 21.350,00 zł, 4a) usługami reklamowymi – 7.378,66 zł, 4b) usługami promocyjnymi – 74.420,00 zł, 4c) usługami promocyjnymi poza budżetem marketingowym – 389.004,32 zł, 4d) obciążeniem poza kontraktem – 36.600,00 zł, 4e) zarządzaniem budżetem marketingowym – 429.035,50 zł. Suma powyższych kwot daje łącznie 1.560.938,62 zł, a więc kwotę należności głównej dochodzonej pozwem, oprócz niej powód dochodził odsetek (394.906,14 zł) z tytułu nienależnego pobrania kwot składających się na należność główną. Sąd Okręgowy wskazał, że celem uregulowania zawartego w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. było zapobieżenie sytuacji, w której zawarcie umowy dostawy lub sprzedaży jest uzależnione od pieniężnego świadczenia dodatkowego dostawcy, szczególnie w relacjach z silniejszymi przedsiębiorcami, dysponującymi znacznym potencjałem ekonomicznym i silną pozycją kontraktową (por. C. Banasiński, M. Bychowska, Utrudnianie dostępu do rynku poprzez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towarów do sprzedaży (art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k.) , PPH 2008, nr 4, s. 10). Na gruncie tego przepisu zakazane jest zatem pobieranie takich świadczeń, które nie znajdują uzasadnienia w świadczeniach kupującego, innych niż te, których obowiązek wypełnienia wynika z umowy sprzedaży czy dostawy. Umowy łączące strony miały charakter umów sprzedaży, gdyż określały warunki sprzedaży towarów przez powoda do hipermarketów pozwanego, ponadto zawierały postanowienia o innych dodatkowych zobowiązaniach pozwanego wobec dostawcy towarów ‑ co jest dopuszczalne w świetle zasady swobody zawierania umów wyrażonej w art. 353 1 k.c. Sąd Okręgowy wskazał, że „dostęp do rynku”, o jakim mowa jest w powołanym przepisie, rozumiany jest w doktrynie szeroko, tj. jako swoboda wejścia na rynek, wyjścia z niego, a także oferowania na nim swoich towarów i usług. Utrudnianie dostępu do rynku jest zaś utożsamiane z pojęciem „utrudniania prowadzenia działalności gospodarczej” (por. E. Nowińska, M. du Vall, Komentarz do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji , Warszawa 2001, s. 180). Co więcej, przepis art. 15 ust. 1 u.z.n.k. został tak sformułowany, że czyny wymienione w punktach od 1 do 5 stanowią egzemplifikację „utrudniania dostępu do rynku”. Innymi słowy, ustawodawca założył, że czyny te zawsze powodują utrudnianie dostępu do rynku, a tym samym, w przypadku stanu faktycznego objętego hipotezą normy art. 15 ust. 1 pkt 4, nie jest konieczne dowodzenie, że w wyniku tego czynu nastąpiło utrudnienie dostępu do rynku. Nie ma potrzeby „wyznaczania” rynku, gdyż jest nim, w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k., rynek wykreowany pomiędzy stronami transakcji. W świetle tego przepisu bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy sprzedawca mógł zbyć towary innym kupującym, oraz czy zbycie towarów przedsiębiorcy pobierającemu takie opłaty jest mniej czy bardziej opłacalne ekonomicznie dla sprzedającego, niż zbycie innemu przedsiębiorcy. W konsekwencji za chybiony uznał zarzut pozwanego, że powód nie przedstawił dowodów na okoliczność, iż działania pozwanego utrudniały mu dostęp do rynku. Bez znaczenia pozostawała zdaniem sądu okoliczność, że dzięki współpracy z pozwanym powód uzyskał dostęp do rynków innych krajów. Okoliczność ta została potwierdzona zeznaniami świadków M. G. , G. B. i P. W. , jak również przedłożonymi zagranicznymi gazetkami i umowami z zagranicznymi podmiotami. Jak podkreślił świadek M. G. , współpraca ze spółkami zagranicznymi wiązała się również z opłatą, która była naliczana od obrotów z poszczególnymi rynkami i była opłacana do centrali (...) . Zatem działanie pozwanego nie było altruistyczne, ale z tego tytułu pobierane było od powoda określone wynagrodzenie, co samo w sobie powoduje, że można tu mówić o braku znaku równości pomiędzy dostarczaniem towarów do (...) a brakiem utrudniania dostępu do rynku. Podobnie rzecz ma się z wysokością obrotów z zagranicznymi spółkami, w związku z czym oddaleniu podlegały wnioski strony pozwanej o zobowiązanie strony powodowej do złożenia dokumentacji współpracy z SC (...) i dopuszczenie dowodu z zeznań świadka V. H. .W ocenie Sądu Okręgowego dowody te zmierzały do wykazania wysokości obrotów z tą spółką, gdyż zdaniem strony pozwanej, jeżeli z dokumentacji tej wynikałoby, że te obroty były spore, to byłby to dowód na „otwarcie rynku dla powoda”. Tymczasem utrudnianie dostępu do rynku nie polega na tym, że sprzedawca ma ewentualnie możliwość nawiązania współpracy z innym podmiotem. Utrudnianie to odnosi się do możliwości zawierania kontraktów z poszczególnymi podmiotami prowadzącymi sklepy, w tym sieci sklepów, co wpływa na dostęp do finalnego odbiorcy towarów lub usług, będących klientami tej sieci, stanowiących potencjalny rynek sprzedawcy (dostawcy). Jeżeli bowiem kupujący pobiera od sprzedającego dodatkowe, zakazane opłaty, to tym samym stawia go w sytuacji zdecydowanie gorszej od tej, gdyby ustawowo zabronione opłaty nie były pobierane. Taki jest wydźwięk oraz istota powołanego przepisu, gdyż pobieranie dodatkowych opłat wpływa negatywnie na sytuację ekonomiczną sprzedającego, co samo w sobie jest utrudnianiem dostępu do rynku. Porównać należy sytuację sprzedającego (dostawcy), gdy ‑ w celu nawiązania współpracy z kupującym (np. siecią handlową) ‑ jest zobowiązany ponieść dodatkowe opłaty na rzecz kupującego, z sytuacją, gdy opłaty takie nie będą od niego pobierane. Nawet bez dogłębnej analizy ekonomicznej można stwierdzić, że dodatkowe opłaty podrażają koszty prowadzonej działalności gospodarczej, negatywnie wpływają zarówno na poziom cen, jakie sprzedający może zaoferować, jak i poziom osiąganego zysku, co w konsekwencji wpływa negatywnie na dalszą jego działalność. Opłaty takie same w sobie wpływają w sposób negatywny na sytuację ekonomiczną i pozycję rynkową danego przedsiębiorcy, powodując utrudnienie dostępu do rynku, który stanowią odbiorcy danej sieci, nawet jeżeli ‑ w wyniku nawiązania współpracy z inną siecią ‑ sprzedający ma dostęp do odbiorców tejże sieci. Utrudnianie dostępu do rynku to stawianie barier, które nie wynikają ani z rodzaju działalności prowadzonej przez przedsiębiorcę oferującego nabywcom swoje towary albo usługi (strona podaży), ani też z uwarunkowań kształtujących zapotrzebowanie na dany towar albo usługi (strefa popytu), lecz są efektem nieuczciwych działań podejmowanych przez innych przedsiębiorców. Utrudnianie innemu przedsiębiorcy dostępu do rynku nie musi dotyczyć blokowania możliwości wprowadzenia towaru za pośrednictwem innych pośredników, w szczególności przez działania opisane w pozostałych punktach art. 15 ust. 1 u.z.n.k., chociaż może polegać np. na nakłanianiu osób trzecich do niedokonywania zakupów towarów od innych przedsiębiorców. Czynem nieuczciwej konkurencji może być także stwarzanie dodatkowych barier między dostawcą a finalnym nabywcą towaru przez pośrednika, które wykraczają poza stosowaną marżę i ograniczają rentowność działalności prowadzonej przez dostawcę. Jeżeli z przyczyn, które nie są uzasadnione ekonomicznie, dostawca nie może osiągnąć przychodu możliwego w danych warunkach, jego udział w rynku podlega stopniowemu ograniczaniu i może prowadzić do zupełnej eliminacji dostawcy z rynku. W ocenie Sądu Okręgowego stanowisko pozwanego sprowadzało się de facto do tego, że skoro zawarł umowę z powodem, to pozwolił mu na dotarcie do finalnych odbiorców, poszerzył jego rynki zbytu, co miałoby oznaczać, że brak jest spełnienia przesłanki utrudniania dostępu do rynku. Gdyby jednak faktycznie tak było, a więc zawarcie umowy z siecią handlową depenalizowałoby czyn nieuczciwej konkurencji, art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. nie miałby racji bytu, gdyż w zasadzie zawarcie jakiejkolwiek umowy ze sprzedawcą na zakup jego produktów powodowałoby, że uzyskuje on dostęp do rynku. Wydźwięk tego przepisu jest zupełnie inny. Skoro kupujący (w tym przypadku (...) ) pobiera opłaty, które są opłatami niedozwolonymi w rozumieniu tego przepisu, to oznacza to właśnie utrudnianie dostępu do rynku, zwłaszcza w sytuacji, gdy sprzedawca jest niejako „skazany” na sprzedaż za pośrednictwem sieci handlowej. Także jeżeli pozwany zdecydował się umożliwić powodowi rozszerzenie rynku przez umożliwienie swoim działaniem zawarcia umowy z innymi podmiotami, za co pobrane zostało stosowane wynagrodzenie, to pozostaje to bez żadnego wpływu na charakter prawny opłat przez niego pobieranych z innych tytułów, a więc opłat innych niż za umożliwienie nawiązania kontraktów handlowych z podmiotami z innych krajów. Na marginesie Sąd Okręgowy wskazał, że dowody te były spóźnione, a to w związku z treścią art. 479 14 w zw. z art. 479 14a k.p.c. , również w brzmieniu obowiązującym przed dniem 3.05.2012 r. W ocenie Sądu Okręgowego oczywiście nie można wykluczyć, że w wyjątkowych sytuacjach, pobranie innej niż marża handlowa opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży, nie będzie równoznaczne z utrudnianiem dostawcy dostępu od rynku, jednak dowód na tę okoliczność ‑ stosownie do treści art. 6 k.c. ‑ spoczywa na przedsiębiorcy pobierającym tego typu opłaty, a więc w tym przypadku ‑ na pozwanym. W typowej umowie sprzedaży (dostawy) do obowiązków sprzedawcy (dostawcy) należą wyłącznie świadczenia o charakterze niepieniężnym, tzn. przeniesienie na rzecz kupującego (odbiorcy) własności i posiadania rzeczy, natomiast obowiązek świadczenia pieniężnego, czyli zapłaty ceny, obciąża kupującego ( art. 535, 605 k.c. ). Jeżeli więc na sprzedawcę, również w formie tzw. umów promocyjnych, zostają nałożone obowiązki dodatkowych świadczeń pieniężnych, należy domniemywać, że w ten sposób uiszczana jest w rzeczywistości zabroniona opłata za przyjęcie towaru do sprzedaży. Sprzedający korzysta w takim przypadku z ułatwienia dowodowego w wykazywaniu popełnienia przez kupującego czynu niedozwolonej konkurencji, o jakim mowa w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Wystarczające będzie zatem wykazanie przez niego, że, poza obowiązkami wynikającymi z typowej umowy sprzedaży, uiszczał na rzecz kupującego dodatkowe należności w pieniądzu. Sąd Okręgowy podkreslił, że w praktyce działalności gospodarczej strony nigdy nie zastrzegają wprost w umowach opłat należnych za dopuszczenie towaru do sprzedaży, gdyż byłoby to sprzeczne a limine z powołanym przepisem u.z.n.k. Samo formalne istnienie podstawy do pobierania dodatkowych opłat w postaci postanowień uzupełniających umowy zasadniczo nie wyklucza jednak możliwości konstruowania deliktu nieuczciwej konkurencji, ponieważ przyjęte jest w orzecznictwie, że delikt nie musi odnosić się wyłącznie do działań faktycznych, ale może także polegać na zawarciu porozumień w sprawie pobierania odrębnych opłat, odpowiadających warunkom wskazanym w ww. przepisie (por. wyrok SN z dnia 26.01.2006 r., II CK 378/05, „Wokanda” 2006, nr 6, s. 8, wyrok SN z dnia 12.06.2008 r., III CSK 23/08, niepubl.). Sąd Okręgowy wskazał, że samodzielną podstawę dochodzenia zwrotu bezpodstawnie uzyskanych korzyści z tytułu pobrania innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży stanowi art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. Nie ma konieczności odwoływania się do koncepcji nieważności umowy i konsekwencji z tym związanych, gdy istnieje samodzielna podstawa prawna wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Pogląd taki od dawna występował w doktrynie (por. m.in. E. Nowińska, M. du Vall, op.cit. , s. 193, K. Szczepanowska ‑ Kozłowska, Glosa do wyroku SN z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 378/05 , „Glosa” 2007, nr 2, s. 105), a został potwierdzony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 19.08.2009 r. (III CZP 58/09, niepubl.). Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji ma charakter kompleksowy. Zakresem swej regulacji obejmuje przepisy mające na celu zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji w działalności gospodarczej, w czym również zawiera się regulacja odpowiedzialności cywilnej za dokonanie deliktu w postaci czynu nieuczciwej konkurencji. Dopuszczalne jest więc dochodzenie ochrony na podstawie art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k., bez potrzeby sięgania do konstrukcji nieważności umowy. Za taką możliwością wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30.10.1969 r. (II CR 430/69, OSNC 1970, nr 9, poz. 152) na gruncie roszczeń z rękojmi. Sąd Okręgowy wskazał, że przepis art. 18 u.z.n.k. zawiera dokładnie określony katalog roszczeń przysługujących pokrzywdzonemu przedsiębiorcy i stanowi regulację szczególną w stosunku do przepisów kodeksu cywilnego . Jeżeli zatem w tym przepisie, a także w innych przepisach rozdziału trzeciego ustawy, zawarto katalog środków służących ochronie przed skutkami działań nieuczciwej konkurencji, to likwidacja tych skutków powinna następować również według tej regulacji (por. powołaną uchwałę SN z dnia 19.08.2009 r.). W wyroku z dnia 11.05.2007 r. (I CSK 55/07, niepubl.) Sąd Najwyższy wskazał, że odesłanie w art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. do zasad ogólnych dotyczy ogólnych zasad odpowiedzialności odszkodowawczej, takich jak wykazanie powstania i wysokości szkody, związku przyczynowego. Deliktem jest tu czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu ustawy, Sąd zwolniony jest już z rozważań czy taki czyn jest bezprawny. Wykładnia celowościowa tego przepisu przemawia za możliwością pozbawienia podmiotu popełniającego czyn nieuczciwej konkurencji uzyskanych z tego tytułu korzyści, bez potrzeby poszukiwania jakichś innych, ogólnych rozwiązań. Przepis zawiera jedynie odesłanie do „zasad ogólnych” dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia (tj. istnienie przesunięcia majątkowego, okoliczności wyłączające zwrot bezpodstawnie uzyskanych korzyści etc.). Fakt popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji zastępuje przesłankę braku podstawy prawnej, o której mowa w art. 405 k.c. Gdy chodzi zaś o badanie, czy uzyskujący korzyść jest nadal wzbogacony, rozważenia wymaga, czy istniał po jego stronie obowiązek liczenia się z obowiązkiem zwrotu korzyści. Sąd Okręgowy podkreślił, że za słuszny uznać należy pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 26.01.2006 r. (II CK 378/05, niepubl.), że umowy dodatkowe, nakładające obowiązek uiszczenia przez dostawcę opłat za samo wejście do sklepów, pochodzące z tej samej daty co umowy podstawowe należy ocenić jako sprzeczne z art. 15 ust l pkt 4 oraz art. 3 u.z.n.k., a w konsekwencji ‑ z uwagi na treść art. 58 §2 k.c. ‑ nieważne. Niezależnie jednak od przyjętej koncepcji roszczenie powoda oparcie ma w art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k., gdyż również w przypadku uznania postanowień umownych za nieważne na podstawie art. 58 §2 k.c. , świadczenie strony powodowej staje się świadczeniem nienależnym w rozumieniu przepisów u.z.n.k., ale również w rozumieniu art. 410 i n. k.c. W ocenie Sądu Okręgowego, dla oceny zasadności powództwa spółki (...) , znajdującego swoją podstawę w art. 15 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k., istotne zatem było ustalenie okoliczności, w jakich dochodziło do zawierania poszczególnych umów, a przede wszystkim, czy powód miał faktyczny wpływ na ich treść , czy też były one jednostronnie formułowane przez pozwanego i zostały powodowi przez niego narzucone. Sąd Okręgowy wskazał, że z materiału dowodowego wynika jednoznacznie ta ostatnia okoliczność. Świadczą o tym przede wszystkim zeznania świadków M. G. , G. B. i P. W. . Sąd Okręgowy wskazał, że z ich zeznań wynikało, że: - spotkania negocjacyjne dotyczyły głównie asortymentu, który ma być sprzedawany oraz propozycji cenowych, - negocjacje związane z usługami nie były negocjacjami, było to jedynie zakomunikowanie, jakie usługi będą świadczone i w jakiej wysokości procentowej (...) ma uiścić opłaty, - nie można było zmieniać treści umowy, nie było możliwe zrezygnowanie z którejkolwiek z usług, równało się to z zerwaniem współpracy, i chociaż (...) czyniło próby, aby zrezygnować z niektórych usług, to odpowiedź była taka, że jest to kontrakt przygotowany przez centralę i nie ma możliwości zmiany zapisów, - (...) mógł negocjować wysokość opłat, czasem udało się powodowi obniżyć opłatę o 0,1% w stosunku do wartości podanej przez przedstawiciela (...) , - z roku na rok opłaty rosły niezależnie od tego jaka była koniunktura gospodarcza. Z zeznań świadków P. W. i M. K. , wynika, że idąc na negocjacje z powodem przedstawiciel (...) miał określony przez przełożonego poziom procentowy za usługi dla całego działu, założony cel do osiągnięcia w rozmowach z dostawcą tj. uzyskanie estymowanego poziomu opłat. Działy handlowe (...) miały za zadanie podwyższać warunki handlowe, a rolą kupca było dostosować wytyczne dla całego działu na poszczególnych dostawców. Jednocześnie świadek P. W. dodał, że był jeden dostawca, który współpracował z (...) bez ponoszenia opłat, ale był to dostawca od specjalnych akcji promocyjnych, czynnikiem decydującym była tu bardzo atrakcyjna cena. Natomiast w tamtym okresie (...) nie mógł wynegocjować współpracy bez dodatkowych warunków handlowych. Sąd Okręgowy dał zeznaniom tym wiarę, jako że były one logiczne, spójne i konsekwentne, zgodne z materiałem dowodowym zebranym w sprawie i nie zostały podważone przez pozwanego. Nie sposób było dać wiary zeznaniom świadka M. K. w zakresie, w którym zeznała, że można było z umowy wykreślić poszczególne punkty, powód mógł zrezygnować z usług, a wszystko podlegało negocjacjom. Żaden ze świadków nie był w stanie wskazać na jakiekolwiek ustępstwo na rzecz powoda podczas „negocjacji”, poza obniżeniem o jakąś część procenta wskazanej na dany rok sumy dodatkowych opłat. Sąd Okręgowy wskazał, że dodatkowe opłaty, niezależnie od ich formy, były wliczone we współpracę z pozwanym. Z punktu widzenia powoda nieistotna była kwestia rozbicia opłat na poszczególne „usługi”, a ważne było to, ile globalnie musi zapłacić. Natomiast negocjowania wysokości procentu obrotu (w niewielkim zakresie), od którego zależy wysokość wynagrodzenia, nie można uznać za realny wpływ powoda na postanowienia umów. Skoro, pomimo wieloletniej współpracy, ani razu nie udało się zrezygnować z opłat, a strony ostatecznie zakończyły swoją współpracę, to świadczy to jednoznacznie o tym, że negocjacje polegały jedynie na tym, że powód mógł negocjować, aby zwyżka opłat była jak najmniejsza. Tak więc przedmiotowe opłaty zostały narzucone spółce (...) . Gdyby strony faktycznie rozmawiały na partnerskich warunkach, to jest oczywistym, że wraz z upływem lat współpracy, co powinno prowadzić do zacieśnienia więzów handlowych, powód powinien mieć realny wpływ na treść umowy. Tymczasem treść umowy była w zasadzie nienegocjowalna,. W ocenie Sądu Okręgowego brak możliwości negocjacji umowy i objętych nią usług potwierdza również okoliczność, że umowy i ich załączniki zostały sporządzone według wzoru przygotowanego przez pozwanego/ (...) i rokrocznie były właściwie tożsame, z tym wyjątkiem, że zmieniały się nieco nazwy usług. Tak naprawdę kolejne umowy w zasadzie niczym się od siebie nie różniły, definicje pojęć, ich zakres i treść umów były praktycznie identyczne. Oczywistym jest, że możliwe jest posługiwanie się wzorcem umowy, nie oznacza to jednak akceptacji braku realnego wpływu kontrahenta na treść umowy, skoro wiążąca jest zasada określona w art. 353 1 k.c. Umowy, jakie łączyły strony niniejszego procesu, nie mają charakteru umów adhezyjnych, zatem powód powinien mieć realny wpływ na ich treść, a przynajmniej powinny one przynosić mu realne korzyści. A z taką sytuacją w niniejszej sprawie nie mieliśmy do czynienia. Alternatywa była taka ‑ albo powód zawierał umowę o określonej, ustalonej przez pozwanego treści, albo współpraca nie zostałaby nawiązana, ewentualnie kontynuowana. Jest to więc wybór pozorny, który nie ma nic wspólnego z zasadą swobody zawierania umów. Sąd Okręgowy wskazał ponadto, że w jednym z licznych postanowień umów łączących strony znalazło się postanowienie, że podpisując załącznik nr (...) do umowy „Porozumienie o warunkach handlowych” dostawca zleca zamawiającemu wykonanie usług określonych w tym załączniku, przy czym treść i sposób sformułowania tego porozumienia na kolejne lata współpracy jednoznacznie wskazuje, że dostawca nie miał możliwości rezygnacji z którejś z przewidzianym w nim usług np. poprzez ich wykreślenie lub zaznaczenie, które z usług wybiera, a z których rezygnuje. Brak było również fizycznej możliwości wykreślenia z umowy wspomnianego punktu załącznika. Tym samym uzasadnione jest twierdzenie, że powód zmuszony był zaakceptować narzucony przez pozwaną wzór umowy i jej załączników oraz narzucone przez pozwaną warunki współpracy. Sąd Okręgowy wskazał, że usługi, które na rzecz powoda świadczyć miał pozwany, określone zostały w umowie w sposób bardzo ogólny lub w ogóle nie zostały zdefiniowane, a wynagrodzenie za nie odniesione zostało ‑ poza usługami (...) ‑ do wysokości obrotu towarami powoda. W umowach strony nie uzgodniły również wymiaru, w jakim poszczególne usługi mają być świadczone oraz ile konkretnych działań reklamowych czy promocyjnych w danym okresie pozwany zobowiązany był wykonać na rzecz powoda . To natomiast uniemożliwiało określenie zakresu uprawnień i ewentualnych roszczeń przysługujących usługobiorcy. Opłata z tytułu poszczególnych usług przewidzianych w „Porozumieniu o warunkach handlowych” określona została ogólnie za cały pakiet poszczególnych „usług”. Zakres tych ostatnich nie wynikał również z potwierdzeń ich wykonania, albowiem te nie były powodowi doręczane, natomiast jeżeli istniały, nie zostały Sądowi zaoferowane. Postanowienia umów były na tyle nieprecyzyjne, że trudno ustalić jest zakres poszczególnych usług , tym bardziej, że zakresy te nakładały się na siebie i faktycznie za te same czynności (przynajmniej w pewnym zakresie) pozwany miał prawo pobierania opłat. W ocenie Sądu Okręgowego w konsekwencji zostały więc naruszone podstawowe zasady kontraktowania, co musi mieć wpływ na ustalenie charakteru opłat objętych pozwem. Już z samej zasady stosunek na linii sieć handlowa ‑ dostawca, nie charakteryzuje się równością stron. Bezspornie, dostawcy aby się rozwijać, są zainteresowani współpracą z sieciami handlowymi. Współpraca z siecią handlową przynosi im korzyści, gdyż pozwala na zbyt towarów, a więc na obrót i na dotarcie do finalnego odbiorcy. Jest to korzyść oczywista. Nie oznacza to jednak, że sieć może okoliczność tę wykorzystywać i pobierać od dostawców dodatkowe opłaty, które są faktycznie opłatami za przyjęcie towaru do sprzedaży w sklepach danej sieci. Współpraca handlowa winna się odbywać z korzyścią dla obydwu stron. W ocenie Sądu Okręgowego, skoro postanowienia umowne zostały powodowi narzucone, to nie można mówić o uzgodnieniu warunków umów zgodnie z zasadą swobody zawierania umów ( art. 353 1 k.c. ). Sąd Okręgowy wskazał, że bez znaczenia pozostaje np. okoliczność, czy sprzedając towary pozwanemu powód kalkulował tę okoliczność, w tym sensie, że wliczał dodatkowe opłaty do cen oferowanych pozwanemu towarów. Jest to właśnie typowa sytuacja związana z utrudnianiem dostępu do rynku, gdyż takie „wliczanie” wpływa na wysokość cen towarów oferowanych przez (...) , a w konsekwencji ‑ jego sytuację rynkową. Gdyby bowiem nie było dodatkowych opłat, dostawca mógłby zaoferować niższe ceny, co powinno przełożyć się na niższe ceny dla odbiorców końcowych w sklepach pozwanego, a w konsekwencji na zwiększony obrót i zysk. Zatem wymuszenie na dostawcy konieczności ponoszenia dodatkowych opłat przynosi negatywne skutki dla konkurencji i konsumentów, gdyż wymusza wyższe ceny na rynku, które ‑ w przypadku braku takich opłat ‑ byłyby niższe, często nawet znacznie. Jeżeli zysk powoda ustalony byłby na poziomie niższym niż sumaryczna wysokość dodatkowych opłat, to oczywistym jest, że musiały być one kalkulowane, gdyż trudno wymagać od (...) prowadzenia współpracy z (...) z założeniem straty. Natomiast jeżeli zysk powoda ustalony byłby na poziomie wyższym niż wysokość dodatkowych opłat, to brak wliczenia opłat spowodowałby obniżenie założonego przez (...) zysku, co w oczywisty sposób wpływa na jego pozycję rynkową. Nie można jednak zapominać, że tak naprawdę prawidłowa kalkulacja nie była możliwa w momencie dostarczenia towarów pozwanemu w ciągu całego roku, skoro opłaty liczone były od obrotu, który był znany dopiero na koniec danego okresu rozliczeniowego. Sąd Okręgowy wskazał, że jak zeznał świadek P. W. , spółka (...) nie doliczała dodatkowych opłat do cen produktów sprzedawanych do (...) . Najpierw były negocjowane ceny, co odbywało się zwykle pod koniec września lub w październiku, gdy podsumowywano sezon i robiono zamówienie na kolejny rok, zaś opłaty były negocjowane zwykle na przełomie roku. O okoliczności przeciwnej nie świadczy e-mail z dnia 3.10.2007 r., którym przesłana została (...) oferta cenowa (...) na sezon 2008 r. na podstawie przewidywanych zmian w warunkach handlowych, a także po ponownym przeanalizowaniu struktury asortymentu oraz kosztów produkcji, które wzrosły niezależnie od powoda. Jak bowiem wskazano wyżej, oczywistym jest, że powód, nie chcąc funkcjonować ze stratą, musiał w jakiś sposób uwzględniać dodatkowe opłaty, ale nie oznacza to, że w całości doliczał je do cen swoich produktów. Nawet jeżeli powód w jakimś stopniu uwzględniał te opłaty, to pozwany nie wykazał, w jakiej części, w szczególności, że wliczanie dotyczyło całości opłat. Ewentualne doliczanie przez sprzedającego opłat do ceny towaru nie oznacza, że nie mamy do czynienia z bezpodstawnym wzbogaceniem w rozumieniu art. 405 k.c. w zw. z art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. Skoro po nabyciu towaru od powoda pozwany obciążył go niedozwolonymi opłatami, to opłaty te, jako sprzeczne z przepisami ustawy, stanowią wartość bezpodstawnego wzbogacenia. Sąd Okręgowy wskazał, że wszystkie dochodzone pozwem kwoty zostały pobrane przez pozwanego w formie wystawionych przez (...) kompensat kwot wynikających z faktur wystawianych przez (...) (za dostarczany towar) i faktur wystawionych przez (...) (za usługi objęte sporem. Pobranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży może nastąpić w każdy sposób uzyskania równowartości opłaty przez kontrahenta przedsiębiorcy, zarówno przez pomniejszenie swoich należności, jak i poprzez dobrowolną wpłatę dokonaną przez przedsiębiorcę postępującego w myśl zawartej umowy. I. Premia pieniężna okresowa Sąd Okręgowy wskazał, że z tytułu tzw. premii pieniężnej okresowej powód dochodził łącznie kwoty 182.211,14 zł za okresy: sierpień – wrzesień 2007 r., styczeń ‑ sierpień 2008 r. i styczeń ‑ czerwiec 2009 r. W umowach łączących strony można znaleźć następujące definicje premii: - premia pieniężna 1, 2 – wynagrodzenie należne zamawiającemu za wszelkie działania zmierzające do zwiększenia satysfakcji konsumenta, a w konsekwencji do efektywnej sprzedaży towarów dostawcy, mierzone w oparciu o nabycie określonej wartości towarów w danym okresie; - premia pieniężna okresowa – wynagrodzenie należne zamawiającemu za wszelkie działania zmierzające do zwiększenia satysfakcji konsumenta, a w konsekwencji do efektywnej sprzedaży towarów dostawcy, mierzone w oparciu o nabycie określonej wartości towarów w danym okresie. W ocenie Sądu Okręgowego taka definicja premii, w tym premii okresowej, nie pozwala na ich odróżnienie od opłaty pobieranej przez pozwanego tytułem usług promocyjno ‑ reklamowych, które służyć miały wspieraniu sprzedaży towarów dostarczanych przez powoda. Zgodnie z definicją umowną, premie miały zmobilizować pozwanego do intensyfikacji sprzedaży towarów powoda poprzez podjęcie wszelkich możliwych działań zmierzających do zwiększenia sprzedaży towarów nabywanych od (...) . Widać wyraźnie, że takie ujęcie premii pieniężnej wchodziło w zakres omówionych poniżej usług reklamowych, promocyjnych i marketingowych (budżetów). Zatem powód był obciążany kilkukrotnie za to samo, pomijając już nawet kwestię merytorycznej zasadności pobierania spornych opłat. Sąd Okręgowy podkreślił, że chodziło tu o czynności, jakie powinny mieć normalnie miejsce po dostarczeniu towaru do sklepu jako normalne działanie sprzedawcy, tj. wystawienie towaru na półce oraz umożliwienie klientom dostępu do towaru i zapoznania się z nim. Ekspozycja towaru, udzielanie klientom szczegółowych informacji i wyjaśnień co do tych towarów i zapewnienie optymalnego dostępu towarów nabytych od sprzedawcy w sklepach sieci (...) , a takie czynności niewątpliwie zmierzają do zwiększenia sprzedaży, są to normalne działania podmiotu prowadzącego sklep. Celem pozwanego jako sprzedawcy było i jest, zbycie towarów, które nabywa od swoich kontrahentów i czerpanie z tego tytułu zysku, opartego na marży. Jako racjonalnie działający przedsiębiorca pozwany powinien dokonywać takich czynności, które pozwalałyby na jak najszybsze zbycie towarów. Trudno przyjąć, aby pozwany, nabywając towary od swoich dostawców, czynił to po to, aby towary te „zalegały” w jego magazynie, gdyż taka sytuacja powodowałaby nie tylko brak zysku, ale i generowanie strat. Zatem sprzedaż powinna być jak najszybsza. Tymczasem opłata z tytułu premii pieniężnej ‑ zgodnie z definicją umowną ‑ została ustalona w ten sposób, że należała się pozwanemu za takie zwykłe czynności sprzedażowe. Pomijając sklepy producentów, gdzie towary sprzedawane są przez samych wytwórców, sprzedaż odbywa się w ten sposób, że podmiot prowadzący dany sklep nabywa towar od producenta lub hurtownika, do ceny nabycia dolicza swoją marżę i towar ten próbuje jak najszybciej sprzedać. Nie oznacza to jednak, że świadczy on jakiekolwiek usługi na rzecz dostawcy, co najwyżej, jeżeli sprzedaż idzie dobrze, nabywa kolejną partię towaru, czym zwiększa zysk zarówno swój jak i producenta. Nie jest to jednak świadczenie usług, tylko normalny proces sprzedaży towarów. Zatem (...) zostało obciążone opłatą, która obejmować miała ‑ zgodnie z definicją umowną ‑ zwykłe, normalne czynności prowadzącego placówkę handlową. W ocenie Sądu Okręgowego pozwany, zgodnie z zasadami rozkładu ciężaru dowodu, nie wykazał, aby przedmiotowej opłacie odpowiadały jakiekolwiek świadczenia z jego strony. Była to wprost opłata za sprzedaż towarów powoda. Sąd Okręgowy wskazał, że przedmiotowa premia została narzucona powodowi przez pozwanego, a jej wartość ustalona jako procent od obrotu z zamawiającym. Jak zeznali świadkowie M. K. i M. G. premia pieniężna był to procent od rocznego obrotu po przekroczeniu pewnego pułapu obrotu. W jej ramach nie były świadczone usługi. Powód z tego tytułu nie otrzymywał w zamian od (...) świadczenia ekwiwalentnego w jakiejkolwiek postaci, nie mówiąc już o usługach w postaci wskazanej w umowie. W ocenie Sądu Okręgowego już samo to świadczy jednoznacznie, że była to tzw. opłata półkowa. Co więcej, jak wskazuje Sąd Okręgowy, z momentem dostarczenia towarów pozwanemu stawały się one jego własnością. Prowadzi to do konkluzji, że ewentualne działania promocyjno ‑ reklamowe, które miałyby wpływać na „satysfakcję klientów”, byłyby promowaniem towarów pozwanego, a nie promocją przeprowadzaną na rzecz powoda. Sąd Okręgowy wskazał, że pozwana podnosiła, wbrew jasnym postanowieniom umownym, że premie miały charakter rabatu, w szczególności wolumenowego. Zdaniem Sadu Okręgowego, gdyby nawet przyjąć, że przedmiotowa opłata dotyczyła zastrzeżonego w umowie upustu, to tym bardziej należy go potraktować jako niedozwoloną opłatę za przyjęcie towaru do sprzedaży. Nazwa zastosowanej opłaty nie ma znaczenia i nie pozbawia jej charakteru opłaty za wprowadzenie towaru do sklepów pozwanego. Taki „upust” nie ma odniesienia do ceny konkretnego towaru, lecz stanowi dodatkową opłatę związaną z przyjęciem towaru do sprzedaży. Charakterowi tej opłaty jako upustu przeczy sposób jej wyliczenia, który nie polegał na upuście w odniesieniu do kwot fakturowych wystawianych przez powoda, ale określeniu jej jako procentu od obrotu, czyli w zupełnym oderwaniu od ceny. Po drugie, zdaniem Sądu Okręgowego, na podstawie premii pieniężnej powód nie mógł tak naprawdę kalkulować ceny towaru, gdyż w chwili zawarcia umowy żadna ze stron nie znała ostatecznej wielkości obrotu, która była uzależniona od poziomu sprzedaży i decyzji pozwanego co do kolejnych zamówień, a więc okoliczności, na które powód nie miał żadnego wpływu. Pobieranie takiej opłaty post factum oznacza, że na dostawcę zostaje przerzucona finansowa odpowiedzialność za powodzenie lub niepowodzenie działalności gospodarczej sieci (sprzedaży). Szczególnie widoczny jest tu brak wzajemności świadczeń, skoro dopiero po jakimś czasie, a więc po obciążeniu powoda tą opłatą, dowiadywać się on miał, jaki był ostatecznie poziom cen towarów przez niego dostarczanych, gdyby uznać, że mieliśmy tu do czynienia z rabatem, który wpływał na cenę. Powód nie odnosił z tytułu tej opłaty żadnych korzyści, a stanowiła ona jedynie dodatkowe, niezasadne obciążenie finansowe. Po trzecie zdaniem Sądu Okręgowego, korzyść pozwanego dodatkowo powiększały zastrzeżone na jego rzecz rabaty: podstawowy, promocyjny, potransakcyjny, rabaty 1 i 2, czy wreszcie rabat na otwarcie nowej placówki handlowej . Trzeba zauważyć, że tam, gdzie chodziło o rabat, tak to zostało nazwane w umowie przez pozwanego. Niezasadne i niemające oparcia w zapisach umownych było więc stwierdzenie pozwanego, że premia pieniężna był to również rabat. Definicje poszczególnych rabatów zawarte w umowie odwoływały się do ceny, podczas gdy ta opłata z ceną nie miała nic wspólnego. Świadek M. G. zeznał, że premia pieniężna była to kolejna opłata, która obciążała współpracę stron. Pozwany nie wykazał, aby strony rozumiały premię pieniężną jako rabat. Nie wykazał nawet, aby tak rozumiał to pojęcie sam pozwany. Jak bowiem zeznał świadek P. W. , od decyzji o sposobie rozliczania premii pieniężnej jest zarząd. Zatem nawet pracownicy (...) nie byli świadomi, aby premia pieniężna stanowiła rabat, była to po prostu opłata od osiągniętego obrotu. Nie sposób stawiać znaku równości pomiędzy premią pieniężną a rabatem w sytuacji, gdy w umowach łączących strony ich definicje były odmienne, należały się za coś innego, liczone były w inny sposób i konstrukcyjnie obydwie te instytucje były całkowicie odmienne. Po czwarte zdaniem Sądu Okręgowego, zgodzić się należy z poglądem wyrażonym w judykaturze, że w odniesieniu do premii pieniężnych, zarówno w przypadku premii za osiągnięcie określonej wysokości obrotu, jak i premii za utrzymanie i rozwój sieci sprzedaży, trudno mówić o jakimkolwiek ekwiwalentnym świadczeniu ze strony pozwanego na rzecz powoda. Zakładając, że obie strony stosunku zobowiązaniowego osiągają we wzajemnych relacjach handlowych zysk proporcjonalny do wysokości obrotu, nakładanie tylko na jedną z nich obowiązku dodatkowego premiowania za rozwój tych relacji nie znajduje żadnego odpowiednika w świadczeniu drugiej strony. Nie sposób korzyści tej odnosić w szczególności do wolumenu obrotu. Dla istnienia takich korzyści wystarczające jest wykonanie testu i ustalenie, czy premia pieniężna miała jakikolwiek wpływ na obrót (jego wolumen). Niezależnie od tego, czy w umowie zostałyby zawarte postanowienia dotyczące premii pieniężnych, wolumen obrotu między stronami byłby taki sam. Bez znaczenia bowiem dla takiego wolumenu pozostaje opłata, którą sprzedający ma uiścić na rzecz kupującego już po wykonaniu takiego obrotu. Po piąte zdaniem Sądu Okręgowego, jak zauważył świadek P. W. , gdyby premia pieniężna liczona była jak rabat od poszczególnych cen, to obniżałoby to wartość zrealizowanego obrotu, co powodowałoby, że niższe byłyby opłaty o procent tej premii. Jest to bardzo słuszne stwierdzenie. Należy bowiem zauważyć, że rabaty w rozumieniu umowy łączącej strony liczone były od cen, a więc wpływały na poziom obrotów pomiędzy stronami w ten sposób, że po obniżeniu cen towarów w wyniku udzielenia poszczególnych rabatów wartość obrotu (wartość towaru nabywanego przez (...) od (...) ) była niższa. Konsekwencją tego była niższa wartość opłat, jakimi był obciążany powód. Tymczasem skoro premia pieniężna była naliczana post factum , czyli po zrealizowaniu określonego obrotu, od którego była naliczana, to nie miała ona wpływu na ceny, gdyż ich nie obniżała, a więc nie obniżała wartości obrotu. W konsekwencji wyższa była wysokość dodatkowych opłat, którymi był obciążany powód. Gdyby premia pieniężna stanowiła rabat, to pomniejszając ceny produktów, powinna pomniejszać wysokość opłat liczonych jako procent od obrotu. W umowach brak było jednak postanowień tego rodzaju, a więc aby o wartość premii pieniężnej pozwany miał obniżyć wartość obrotu osiągniętego pomiędzy stronami, a dalej ‑ aby obniżyć miał proporcjonalnie do wysokości premii pieniężnej pozostałe opłaty, którymi został obciążony powód. To jednoznacznie świadczy o tym, że wbrew poglądowi przyjętemu przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20.02.2014 r., konstrukcja rabatów i różnego rodzaju opłat naliczanych po zakończeniu roku od osiągniętego obrotu jest całkowicie inna i nie sposób instytucji tych utożsamiać. Po szóste zdaniem Sądu Okręgowego, zgodzić należy się ze stwierdzeniem, że „kto nabywa więcej, płaci mniej”. W praktyce bowiem sprzedający udzielają wyższych rabatów tym kupującym, którzy nabywają większą ilość towaru. Jest to jedna z podstawowych zasad handlu i Sąd Okręgowy jej nie kwestionuje. Jednak taka zasada mogłaby znaleźć zastosowanie jedynie w sytuacji, gdyby kwestie te były ustalone w umowie. Kodeks cywilny w przepisach regulujących umowę sprzedaży nie zawiera pojęcia premia pieniężna, bonus, czy rabat posprzedażowy. Zgodnie z art. 535 k.c. cena należy do istotnych elementów umowy sprzedaży. Natomiast w świetle z art. 536 §1 k.c. cenę można określić przez wskazanie podstaw do jej ustalenia. Co do zasady, zgodne z regułą wyrażoną w ww. przepisie oraz w art. 353 1 k.c. jest stosowanie przy określaniu ceny różnego rodzaju rabatów i upustów. Wskazanie wysokości owych rabatów i upustów musi jednak nastąpić najpóźniej w momencie zawarcia umowy sprzedaży. Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5.07.2001 r. o cenach (Dz. U. z 2013 r., poz. 385), cena jest to wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę. W powiązaniu tego przepisu z przepisami kodeksowymi nie może budzić wątpliwości, że cena jest to wartość znana w momencie, w którym powstaje obowiązek zapłaty. W konsekwencji, najpóźniej w momencie wymagalności ceny ostateczna jej wysokość musi być już ustalona. Zatem wszystkie rabaty (upusty), z punktu widzenia cywilnoprawnego, mogą być naliczane przed tym dniem, a ustalone w umowie. Tymczasem w przypadku premii pieniężnej (czy innych tego rodzaju opłat) jest ona naliczana już po uiszczeniu ceny za towar dostarczany do sklepu. Taki mechanizm nie ma żadnego związku z udzielaniem przez sprzedającego rabatów, a więc opłata ta nie ma charakteru cenotwórczego. Sąd Okręgowy wskazał, że nie można pominąć okoliczności, że pozwany odsprzedawał towary kupione u powoda finalnemu odbiorcy i w związku z tym uzyskiwał dodatkową marżę handlową. Tym samym na tak skonstruowanej transakcji to pozwany korzystał podwójnie. Korzyść pozwanego powiększało dodatkowo zastrzeżone na jego rzecz prawo do zwrotu niesprzedanych towarów. Tak naprawdę pozwany przerzucał na powoda całe ryzyko gospodarcze prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, gdyż nawet nie zagwarantował powodowi określonego poziomu obrotów, a więc że z całą pewnością nabędzie od niego określoną ilość produktów i to nie na tzw. fikcyjnym poziomie, ale na takim, w którym zasada „kto nabywa więcej, płaci mniej” znajdowałaby uzasadnienie. Po siódme zdaniem Sądu Okręgowego, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8.11.2013 r. (I CSK 46/13, niepubl.), wydanym również na tle charakteru prawnego premii pieniężnej, dokładnie tożsamej z premią rozpatrywaną w sprawie I CSK 236/13 (ten sam pozwany podmiot), skoro obowiązek zapłaty premii pieniężnej przewidziany został w razie osiągnięcia jedynie określonego poziomu obrotów, a pozwana spółka nie podejmowała w istocie żadnych działań ukierunkowanych na zwiększenie obrotów z powodem, poza akcją promocyjno-marketingową, za co otrzymała odrębne wynagrodzenie, to okoliczność ta stanowi wystarczającą podstawę do uznania, iż ukształtowana w ten sposób premia pieniężna stanowi w istocie opłatę za utrudnianie dostępu do rynku. Przy wyrażeniu takiej oceny nie dochodzi do naruszenia art. 60 i art. 65 §1 i 2 k.c. , skoro obowiązek zapłaty premii pieniężnej nie został powiązany z jakimkolwiek świadczeniem ze strony pozwanej. Tym samym wzięta jest pod uwagę zasadnicza przesłanka oceny charakteru zastrzeżonej w umowie premii pieniężnej pod kątem deliktu nieuczciwej konkurencji. Strony niewątpliwie mogą ‑ w ramach swobody kontraktowej ( art. 353 1 k.c. ) ‑ zastrzec w umowie spełnienie dodatkowych świadczeń w postaci określonych usług nieobjętych typową umową sprzedaży, jednak ocena ustawowych przesłanek ograniczających tę swobodę musi uwzględniać ryzyko sprzeczności określonego stosunku prawnego z założeniami u.z.n.k., tj. dążeniem do eliminacji niepożądanych zjawisk w działalności gospodarczej, a w szczególności przeciwdziałaniem zachowaniom monopolistycznym, także w płaszczyźnie kontraktowej. Przyjęty przez strony sposób rozliczenia premii, odpowiadający zwyczajowo sposobowi rozliczania upustów cenowych, nie stanowi dostatecznej podstawy do skutecznego zakwestionowania, że świadczenie to w rzeczywistości zostało pobrane za wprowadzenie towarów powoda do sieci handlowej pozwanego. Po ósme zdaniem Sądu Okręgowego, uznanie danej opłaty za tzw. opłatę półkową skutkuje obowiązkiem dokonania stosowanych korekt z punktu widzenia prawa finansowego i podatkowego. Skoro więc premia pieniężna stanowi niedozwoloną opłatę, to obowiązkiem pozwanego będzie wystawienie stosownych korekt, co wpłynie na podstawę opodatkowania. I w tym zakresie zgodzić się należy z uchwałą 7 sędziów NSA z dnia 25.06.2012 r., gdyż faktycznie kwestia obciążenia lub nieobciążenia dostawcy opłatami wpływa na podstawę opodatkowania. Nie sposób jednak z samego tego faktu wyciągać wniosku, jak to uczynił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20.02.2014 r., że jest to dozwolona opłata. W ocenie Sądu Okręgowego nie można uznać, aby interpretacja danej instytucji z punktu widzenia prawa podatkowego decydowała o jej charakterze cywilnoprawnym. Sąd Okręgowy wskazał, że pobierając powyższą opłatę pozwany wykorzystał swoją pozycję na rynku w stosunku do powoda jako dostawcy. Takie działanie (...) było sprzeczne z zasadami obowiązującymi w obrocie kupieckim, zarówno na etapie zawierania, jak i wykonywania umów łączących strony. Marża handlowa jest to różnica między ceną płaconą przez kupującego a ceną uprzednio zapłaconą przez przedsiębiorcę, wynikającą z kosztów i zysku przedsiębiorcy, o czym stanowi o art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o cenach. Chodzi tu zatem o marżę pobieraną przez sprzedawcę towaru, a nie kupującego, czyli nie może to być opłata pobierana przez pozwanego od dostawcy, tj. powoda. Tymczasem pozwany pobierał taką „marżę” właśnie od powoda. W związku z powyższym przedmiotową opłatę w kwocie 182.211,14 zł sąd uznał za tzw. opłatę półkową. II. Usługa (...) / (...) Sąd Okręgowy wskazał, że z tytułu usługi (...) powód dochodził kwoty 420.939,00 zł za okresy: sierpień ‑ wrzesień 2007 r. ( usługa (...) ), styczeń ‑ sierpień 2008 r., styczeń ‑ czerwiec 2009 r. oraz za miesiące luty ‑ lipiec 2010 r. ( usługa (...) ). Dla oceny tych opłat niezwykle istotna była kwestia ustalenia, czemu tak naprawdę służyła usługa (...) (...) k ( usługa (...) zastąpiła z dniem 1.01.2008 r. usługę (...) ). Jak bowiem podniosła strona pozwana, dzięki tej usłudze powód posiadał bieżące informacje dotyczące sprzedaży jego produktów w poszczególnych placówkach pozwanego i na ich podstawie mógł decydować, jaki towar pozwanemu zaoferować, w jakiej cenie i w jakiej ilości. Jak wynikało z treści umów łączących strony, usługa (...) polegała na dostarczaniu powodowi raportów związanych ze sprzedażą produktów dostarczanych przez (...) do (...) , zaś usługa (...) pozwalała na dostęp do takich raportów za pomocą platformy elektronicznej i urządzenia i nazwie token, co potwierdzili słuchani świadkowie. Świadkowie strony pozwanej starali się wykazać, że powód czerpał korzyści z przedmiotowej usługi. Z zeznań świadków M. K. , M. S. , F. K. , ale również P. W. , wynikało, że dzięki usłudze (...) dostawca (w tym przypadku powód) mógł: - sprawdzać stan stocków, czyli zapasów towarów w poszczególnych halach sprzedaży, wybranych lub wszystkich artykułów, - uzyskać informacje o kodach kreskowych produktu i numerach zarejestrowanych artykułów, - planować kolejne dostawy, - planować swoją produkcję, czyli np. dostosować rytm produkcji do rytmu sprzedaży, - ocenić, czy wielkość zapasów w poszczególnych sklepach jest wystarczająca, - skontaktować się z halą, gdy towar się sprzedał, a nie było zamówienia i powołując się na posiadane dane liczbowe, zasugerować zamówienie takiego artykułu, - gdy zamówienia ze strony pozwanego nie były adekwatne do sprzedaży, reagować, sugerując zwiększenie lub zmniejszenie zamówień, - ocenić, jak szybko pozwany sprzedaje towar, - zaniechać oferowania towarów, które gorzej się sprzedawały, - spodziewać się zamówienia, gdy dany artykuł w danej hali dobrze się sprzedawał i odpowiednio sprofilować produkcję, - na przyszłość przygotowywać ofertę dla (...) i innych podmiotów na rynku. Nie negując tych zeznań, a więc że powód (sprzedawca) mógł dzięki tej usłudze śledzić, co dzieje się z dostarczonym przez niego towarem, i „sugerować” zamówienia, wskazać należy, że nie oznacza to, że opłata z tego tytułu była usprawiedliwiona. Nie można tu bowiem mówić o jakiejkolwiek korzyści dla dostawcy. Powód, co prawda, posiadał wiedzę o możliwościach systemu (...) , jednak wiedzy tej nie mógł wykorzystać. Ze zgodnych zeznań świadków wynikało jednoznacznie, że powód nie miał wpływu na wielkość i ilość zamówień, czy termin ich realizacji, decydował o tym przedstawiciel (...) . Bez takiego zamówienia dostawca towaru nie mógł dostarczyć. Co więcej, zgodnie z załącznikiem nr (...) do umowy, nie stanowiła ona przyrzeczenia zamawiającego do nabywania towarów oferowanych przez dostawcę, lecz określała jedynie warunki, jakie miały obowiązywać w przypadku złożenia zamówień przez zamawiającego. Sąd okręgowy wskazał, że do pozwanego należała wyłączna inicjatywa co do tego, czy dany towar zamówić, kiedy go zamówić i w jakich ilościach. Dostawca nie mógł wykorzystać wiedzy o tym, że jego produktów brakuje w danej hali pozwanego lub też jaka jest ich sprzedaż na danym terytorium i zabezpieczyć się na ewentualne zamówienie, skoro inicjatywa co do zamówienia wyjść musiała od pozwanego. Nie decydował również w żaden sposób o przeprowadzanych promocjach. Jak zauważył świadek P. W. , powód mógł wpływać na zamówienia, aby ktoś łaskawie zamówił coś, co się sprzedało. Innymi słowy, nawet jeżeli powód zgłaszał konieczność dokonania zamówienia przez pozwanego, to i tak nie miał na to żadnego wpływu. Jest to tym bardziej istotne, że zamówienia były dokonywane już na początku sezonu i ewentualna sprzedaż produktów w ciągu sezonu nie wpływała na dokonywanie przez (...) kolejnych zamówień. Sąd Okręgowy wskazał, że dane na temat zbytu towarów na rzecz pozwanego powód posiadał na podstawie zamówień płynących z poszczególnych hal (...) lub z jego centrali. Do tego nie były potrzebne żadne raporty. Ponadto świadek G. B. zeznała, że mogła zadzwonić do kierownika stoiska (...) w danym markecie z pytaniem, jak się sprzedają rowery, i chociaż nie były to dane konkretne, to i tak pozwalałyby uzyskać informację na temat sprzedaży rowerów i ich poszczególnych modeli. Nadto zamówienia ze strony (...) i tak dawały (...) informację o zapotrzebowaniu na towar powoda. Informacje w tym przedmiocie uzyskiwał również z ewentualnych zwrotów. Zamówienia i zwroty były wystarczającym źródłem odnośnie do poziomu sprzedaży poszczególnych produktów. Powód nawet nie mógł moderować dostaw w zależności od poziomu sprzedaży, skoro to (...) decydowało o wszystkich dostawach i skierowaniu produktu do konkretnej hali. Ponadto przy określonym w umowie terminie, w jakim musiał wykonać zamówienie, aby nie zostały mu naliczone kary, i tak musiał utrzymywać określony stan towarów u siebie. Ponoszenie opłat z tego tytułu było więc oderwane od „korzyści” wskazywanych przez stronę pozwaną i stanowiło dodatkowe, nieuzasadnione obciążenie kontrahenta. Sąd Okręgowy dał więc wiarę zeznaniom świadka M. G. , że dla powoda z tytułu usługi (...) nie było w zasadzie żadnej korzyści, gdyż były to jedynie dane statystyczne, a powód nie mógł wpływać na sprzedaż do danego sklepu, bo o wielkości i ilości zamówień decydował wyłącznie albo kupiec, jeśli chodzi o zamówienia centralne, albo kierownictwo poszczególnych sklepów. Owszem, jak zeznała świadek G. B. , dane tego rodzaju pozwalały obserwować dynamikę sprzedaży i prognozować zwroty, jednak mając tego rodzaju informacje powód i tak nie mógł ich w żaden sposób wykorzystać. Mógł okoliczności te wziąć pod uwagę przy tworzeniu oferty sprzedaży w kolejnym sezonie, niemniej wówczas i tak posiadałby stosowne informacje w związku z tym, że znał ilość zamówień ze strony (...) w ciągu danego roku, liczbę zwrotów, a także oczekiwania przedstawiciela pozwanego na kolejny sezon. Sad okręgowy wskazał, że usługa ta była korzystna i potrzebna dla pozwanego. Obowiązek śledzenia stanów magazynowych (stocków) w poszczególnych halach należał do pozwanego. Jak zeznali świadkowie M. K. , M. S. i P. W. , do pracowników marketów (...) należy dbanie o stany magazynowe i domawianie towaru, jeżeli ten stan tego wymagał, a więc jeżeli stany magazynowe są niewystarczające ‑ był to wręcz ich obowiązek, a konkretnie kierowników sklepów. Jak zeznał świadek P. W. , sprzedaż towarów powoda w zasadzie nie powodowała kolejnych zamówień, bo nie jest to żółty ser, którego można wyprodukować tonę więcej. To, że towar sprzeda się w krótszym okresie czasu nie ma w zasadzie znaczenia, bo zostaje się bez towaru pod koniec sezonu. Nie sposób zaś dociec do czego była powodowi potrzebna wiedza na temat „kodów kreskowych produktu i numerów zarejestrowanych artykułów”. Gdyby pracownicy pozwanego w sposób prawidłowy wykonywali swoje obowiązki służbowe, to w momencie, gdy stock danego artykułu zmniejszał się do określonego poziomu, powinni byli towar ten domówić u powoda, gdyż z tytułu marży doliczanej do ceny zakupu, pozwany uzyskiwał zysk, gdyby oczywiście możliwe było zwiększenie zamówień, co w przypadku towaru jakim jest rower jest trudne do wykonania. W oparciu o informacje z systemu (...) to pozwany mógł przygotować się do konkretnego okresu i kupić od dostawcy taką ilość towaru, jakiej sprzedaży w oparciu o zgromadzone dane spodziewał się jak również domówić towar, gdy brakowało go na stanie. Sąd Okręgowy wskazał, że kolejną kwestią było określenie wartości przedmiotowej usługi. Pozwany nie tylko nie wykazał korzyści płynących z ww. usługi dla powoda, ale przede wszystkim w żadnej mierze nie udowodnił podstaw dla ustalenia wysokości opłat za te usługi, liczonej jako określony procent od obrotu. Uniemożliwiło to dokonanie oceny, czy była ona ekwiwalentna w stosunku do korzyści powoda, gdyby oczywiście o jakichkolwiek korzyściach można byłoby mówić. Tak wysoko określona opłata (4,55% od całości obrotu) za pozyskiwanie danych generowanych wyłącznie przez system informatyczny, nie wynikała z rzeczywistych kosztów pozwanego ponoszonych celem jej wykonania, a przynajmniej pozwany takiej okoliczności nie wykazał. Były to dane generowane w systemie, gdzie odnotowywane były wszelkie ruchy towaru, a więc czynności te nie wymagały po stronie pracowników pozwanego dodatkowych czynności wykonywanych na rzecz powoda. Były to czynności wykonywane przez nich w ramach ich obowiązków pracowniczych. Wskazany procent wynagrodzenia nie ma uzasadnienia ekonomicznego, tym bardziej, że towar, w stosunku do którego raporty miały być sporządzane, stanowił już własność pozwanego. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że pozwany nie wykazał, pomimo spoczywającego na nim ciężaru dowodu ( art. 6 k.c. ), aby w okresie sierpień ‑ wrzesień 2007 r. dostarczył powodowi jakiekolwiek raporty, a więc aby w ogóle świadczył usługę (...) . O ile bowiem usługa (...) polegała na umożliwieniu dostawcy dostępu do raportów, to usługa (...) polegała na dostarczeniu tychże raportów (pomijając kwestię ich przydatności). Świadek P. W. zeznał co prawda, że na każde spotkanie, których było 4‑5 w ciągu roku, przynosił raporty sprzedaży, gdyż stanowiły one podstawę współpracy, jednak z jego zeznań nie wynikało w żaden sposób, że miało to miejsce w sierpniu i wrześniu 2007 r., których dotyczyły faktury VAT nr (...) . Ponadto w odniesieniu do następujących faktur VAT: - nr (...) z dnia 28.02.2010 r. na kwotę 3.249,23 zł, - nr (...) z dnia 31.03.2010 r. na kwotę 12.269,95 zł, - nr (...) z dnia 30.04.2010 r. na kwotę 25.113,48 zł, - nr (...) z dnia 31.05.2010 r. na kwotę 6.792,91 zł, - nr (...) z dnia 30.06.2010 r. na kwotę 3.542,55 zł, - nr (...) z dnia 31.07.2010 r. na kwotę 1.375,18 zł, brak było wskazania okresów, jakich faktury te dotyczyły. Jedynie z dat wystawienia faktur można wnioskować, że odnosiły się one do okresu luty ‑ lipiec 2010 r. Jednak to pozwany powinien wykazać tę okoliczność, poza tym, że w okresach, których te faktury dotyczyły, były świadczone jakieś usługi na rzecz (...) . Takiego dowodu pozwany nie przeprowadził. Reasumując, Sąd Okręgowy stwierdził, że opłaty za usługę (...) / (...) w łącznej kwocie 420.939,00 zł zostały powodowi narzucone, żadne usługi z nimi związane nie były świadczone, a jeżeli nawet były, to nie przynosiły żadnych korzyści powodowi, a więc nie sposób tu mówić o ekwiwalentności świadczeń. Opłaty te stanowiły więc inne niż marża handlowa opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. III. (...) relacjami z klientem zamawiającego (...) 1 Sąd Okręgowy wskazał, że z tytułu usługi (...) powód dochodził łącznie kwoty 21.350,00 zł, za faktury wystawione w miesiącach: październik 2007 r. (1 faktura), marzec 2008 r. (2 faktury), wrzesień 2008 r. (1 faktura) i październik 2008 r. (1 faktura). Usługa (...) , czyli usługa zarządzania relacjami z klientem zamawiającego, przyjęła w umowie dwie postacie: - usługa (...) 1a – polegała na opracowaniu projektu koncepcji dostosowania asortymentu pochodzącego od dostawcy do wymagań nowego lokalnego rynku (lokalizacji nowej placówki handlowej zamawiającego), na bazie identyfikacji podstawowych grup klientów oraz czynników najsilniej kształtujących świadomość klientów, - usługa (...) 1b – polegała na aktualizacji takiego opracowania, jeżeli parametry uległyby zmianie. Sąd Okręgowy wskazał, że świadek M. G. zeznał, że usługa (...) polegała na otwarciu nowych sklepów lub na remoncie starych sklepów. Powód płacił za to, że otwarto nowy sklep, nie potrafił powiedzieć, na czym ta usługa polegała, jeżeli chodzi o remonty starych sklepów (k. 702). Natomiast świadek M. K. zeznała, że usługa ta polegała na przekazaniu dostawcy danych dotyczących lokalnych rynków, były to dane, które (...) pozyskiwało ze względu na swoją działalność w trakcie istnienia na rynku lub planowania zaistnienia na nowym rynku, a więc zbierane przed otwarciem sklepu lub w trakcie jego istnienia. Dane były przygotowywane przez sieć na podstawie badań rynkowych, potencjału klientów, ich zamożności, preferencji, konkurencji na danym rynku w poszczególnych asortymentach. Często dane te związane były z przebudową sklepu, z tzw. reotwarciem. Przebudowa sklepu wiązała się z dużą zmianą dotyczącą jego wyglądu i wyposażenia, mogła wiązać się ze zmianą asortymentu. Zdaniem Sadu Okręgowego, z materiału dowodowego nie wynikało, aby analizy były udostępniane powodowi. Pozwany okoliczności tej nie wykazał, jak również, aby raportów tych (o ile były przekazane powodowi) dotyczyły poszczególne faktury objęte żądaniem pozwu i jakie dane raporty takie zawierały. W konsekwencji pozwany nie wykazał, aby raporty te miały jakąkolwiek wymierną wartość dla powoda, że mógł on je skutecznie wykorzystać. Generalnie, jak wynikało z zeznań świadka M. K. , chodzić tu miało o różnego rodzaju informacje związane z okolicą, w jakiej powstawała nowa hala (...) lub reorganizowana była stara hala, które według strony pozwanej, powód mógł wykorzystać zarówno we współpracy z nim, jak i poza tą współpracą. Można więc domniemywać, że raport (...) obejmował dane statystyczne w danym roku, a więc np. powierzchnię danego miasta, liczbę jego ludności, ilość punktów sprzedaży, stopę bezrobocia, przeciętną płacę itd., gdyż tego rodzaju informacje wpływają na to, jaki asortyment oferowany jest w sprzedaży i w jakich przedziałach cenowych. Są to generalnie dane powszechnie dostępne, publikowane cyklicznie przez Główny Urząd Statystyczny. Oprócz tego istotne jest określenie głównych konkurentów powoda na rynku, w tym w sieciach handlowych, asortyment dostawcy proponowany do sprzedaży w danej hali pozwanego, lokalizacja asortymentu powoda w hali (zwykle regał) i przybliżona cenę sprzedaży brutto. Tego rodzaju dane albo są znane powodowi (przedsiębiorcy konkurencyjni), albo całkowicie mu zbędne (usytuowanie asortymentu w hali), albo ustalane podczas rozmów (asortyment i cena sprzedaży do (...) ). Innymi słowy, takie raporty nie dają dostawcy żadnych informacji, których nie mógłby uzyskać jako powszechnie dostępnych, lub które były mu przekazywane inną drogą. Nie można więc tu mówić o jakiejkolwiek „cennej wiedzy” z punktu widzenia (...) , zaś pozwany nie wykazał, aby raporty te, o ile w ogóle były udostępnione powodowi, zawierały informacje niedostępne powodowi inną drogą i konieczne dla niego z punktu widzenia prowadzonej działalności gospodarczej, które mógłby wykorzystać. Po drugie zdaniem Sądu Okręgowego, podobnie jak w przypadku usługi (...) , usługa ta nie mogła mieć znaczenia dla powoda przede wszystkim z tego względu, że o zamówieniach konkretnych artykułów do konkretnych sklepów, decydował wyłącznie pozwany. Świadek M. K. zeznała, że jak był otwierany nowy sklep, to o asortymencie, który w nim się znajdzie, decydował kupiec poszczególnej sieci. Powód, nawet gdyby dysponował tego typu danymi, to podobnie jak w przypadku usługi (...) , nie mógł z tej informacji skorzystać, np. przez zwiększenie dostaw określonych towarów czy grup towarów. Ewentualne sugestie powoda mogły, ale nie musiały być przyjęte przez pozwanego, a w każdym razie nie były dla niego w żaden sposób wiążące. To pozwany – badając ewentualnie preferencje klientów ‑ dostosowywał swoją ofertę w halach do potrzeb klientów. To pozwany wybierał ofertę i powód nie miał w tej kwestii nic do powiedzenia. Mógł jedynie zaproponować jakiś towar, ale jeżeli pozwany nie przyjął go do sprzedaży, to żadne raporty mu w tym nie pomogły. W ocenie Sądu Okręgowego świadczy to jednoznacznie, że było to typowa usługa pozorna. Nie można było dać wiary zeznaniom świadka M. K. , że dzięki danym z usługi (...) dostawca mógł wnioskować, jak produkty będą zachowywać się również poza siecią (...) . Taki wniosek powód mógł wysnuć już z tego, jakiego towaru oczekiwał pozwany otwierając nową halę lub przebudowując istniejącą. Natomiast dane takie mogły być zupełnie nieprzydatne na innym rynku, na którym preferencje klientów mogły być zupełnie odmienne. Sąd Okręgowy wskazał, że gdyby nawet teoretycznie przyjąć, że w raporcie znajdowały się faktycznie dane niedostępne innym przedsiębiorcom funkcjonującym na danym rynku, to powstałby problem możliwości wykorzystania takich danych, a więc czy na tym rynku powód mógłby podjąć współpracę z innymi podmiotami niż sieci handlowe, czy nie doszłoby np. do naruszenia zakazu, o jakim mowa w punkcie 3.19 umowy. Po trzecie zdaniem Sądu Okręgowego, opłata ta była typową opłatą półkową, gdyż była związaną wprost z otwarciem nowej hali lub przebudową już istniejącej. Innymi słowy, powód był obciążany kosztami otwarcia nowej hali lub tzw. reotwarcia hali już istniejącej, a więc musiał partycypować w kosztach prowadzenia działalności gospodarczej przez (...) . I to w sytuacji, gdy korzyść z przedmiotowej usługi czerpała wyłącznie strona pozwana. Wyniki badań co do grup potencjalnych klientów, marketów i ich ewentualnych preferencji miały znaczenie właśnie dla (...) i właśnie w takim celu były robione. W oparciu o takie badania to pozwany mógł decydować, czy w danym miejscu otworzyć nowy sklep, a jeżeli tak, to jaki towar od powoda (i innych dostawców) kupić, a z jakiego zrezygnować. Już samo to powoduje uznanie, że opłata ta była całkowicie nienależna. W ocenie Sądu Okręgowego nie ma tu znaczenia, że dzięki nowemu sklepowi powód mógł pozyskać nowych klientów, a więc zwiększyć również swoje obroty i zysk. Gdyby ustawodawca uznał, że możliwe jest pobranie dodatkowych opłat w związku z przyjęciem towaru sprzedawcy do nowego sklepu, to unormowanie zawarte w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. nie miałoby racji bytu. W przypadku opłat za usługi konsultacyjne, które polegały na ustnie (telefonicznie) przekazywanej powodowi informacji co do opłacalności dostarczania przez niego produktów do kolejnej hali sprzedażowej lub dostarczania nowych produktów do już istniejących hal, to taki rodzaj doradztwa nie nosi znamion wykonywania usługi na rzecz kontrahenta, albowiem ocena opłacalności umieszczania towarów w kolejnym sklepie pozwanej nie jest rzeczą dostawcy, który przecież realizuje zamówienia sprzedawcy detalicznego. To ten sprzedawca, oceniając swą siłę gospodarczą na rynku konsumenckim, powinien dobierać asortyment stosownie do warunków popytu na danym terenie, a nie przenosić ryzyko złego oszacowania i nietrafnych prognoz w tej kwestii na producenta będącego jednocześnie dostawcą hurtowym. Opłata z tego tytułu jest więc inną niż marża detaliczna dodatkową opłatą za przyjęcie towaru do sprzedaży. Sąd Okręgowy wskazał, że w konsekwencji należało uznać, że obciążanie powoda tymi opłatami w łącznej kwocie 21.350,00 zł było bezpodstawne i stanowiło czyn nieuczciwej konkurencji, o którym mowa w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Pozwany nie wykazał, aby powód w zamian za te opłaty otrzymywał świadczenia ekwiwalentne. Usługa ta była wykonywana przez pozwanego w jego wyłącznym interesie. IV. Usługi promocyjno ‑ reklamowe i z arządzanie budżetem marketingowym Sąd Okręgowy wskazał, że z tytułu różnego rodzaju usług promocyjno ‑ reklamowych powód dochodził łącznie kwoty 936.438,48 zł, na którą składały się następujące kwoty: - 7.378,66 zł za usługi reklamowe – za okres sierpień – wrzesień 2007 r., - 74.420,00 zł za usługi promocyjne – za faktury VAT wystawione w sierpniu i listopadzie 2007 r. (2 sztuki), - 389.004,32 zł za usługi promocyjne poza budżetem marketingowym – za faktury VAT wystawione w miesiącach: maj i czerwiec 2008 r. (po 2 sztuki), kwiecień 2009 r. (1 sztuka), kwiecień 2010 r. (1 sztuka) i maj 2010 r. (2 sztuki), - 36.600,00 zł za obciążenie poza kontraktem ‑ za fakturę wystawioną w grudniu 2007 r. (1 sztuka), - 429.035,50 zł za zarządzanie budżetem marketingowym ‑ za okresy: styczeń ‑ sierpień 2008 r., styczeń ‑ czerwiec 2009 r. i luty ‑ lipiec 2010 r. W ocenie Sądu Okręgowego przede wszystkim trzeba było zwrócić uwagę na umowną definicję usługi zarządzania budżetem marketingowym. Była to usługa wykonywana przez zamawiającego w związku z posiadanym przez niego doświadczeniem dotyczącym rynku zbytu towarów oferowanych przez dostawcę, preferencji/zachowań klientów zamawiających, posiadanymi informacjami o obecnej sytuacji na takim rynku, a także wiedzą o aktualnym postrzeganiu firmy dostawcy oraz wizerunku jego marki, polegająca na zarządzaniu portfelem działań promocyjnych (np. udostępnianie powierzchni w placówkach handlowych zamawiającego do ekspozycji plakatów lub innych materiałów przekazywanych przez dostawcę oraz celem umożliwienia przeprowadzenia przez dostawcę promocji towarów w formie degustacji, prezentacji i animacji, umieszczenie dodatkowej wkładki o produktach/marce dostawcy w gazetce wydawanej przez zamawiającego, umieszczenie informacji o produkcie dostawcy na stałym nośniku reklamy lub w tematycznym katalogu wydawanym przez zamawiającego, dystrybucja materiałów reklamowych dostarczonych przez dostawcę, wyeksponowanie logo/marki towaru dostawcy) oraz portfelem działań reklamowych (np. przygotowanie planu promocji gazetkowych i innych, reklama w gazetce, drukowanie informacyjnych gazetek wydawanych przez zamawiających z produktami/markami dostawcy, dystrybucja tych gazetek, umieszczenie logo dostawcy i/lub reklama jego produktów na stronie internetowej zamawiającego, inne formy reklamujące produkt i/lub markę dostawcy) dostawcy poprzez decyzje o doborze odpowiednich środków marketingowych w celu wspierania promocji i reklamy dostawcy w punktach sprzedaży zamawiającego oraz stosowaniu tych środków. Od dnia 1.01.2008 r. usługa ta zastąpiła usługi reklamowe i promocyjne, a konkretnie zawierała w sobie usługi zwane przed tym dniem usługami reklamowymi i usługami promocyjnymi ‑ w definicji budżetu marketingowego widać wyraźnie podział na działania promocyjne i reklamowe. Te pierwsze sprowadzały się do udostępnienia powierzchni w halach, ekspozycji w halach materiałów promocyjnych, katalogach i promocji marki dostawcy, te drugie dotyczyły gazetek i promowania logo/marki dostawcy lub jego produktów za pomocą różnego rodzaju środków przekazu. Od dnia 1.01.2008 r. te wszystkie działania mieściły się pod pojęciem „budżetu marketingowego”. Zatem, jak wynikałoby z opisów na fakturach, kwoty 7.378,66 zł, 74.420,00 zł i 429.035,50 zł dotyczyły postanowień umownych w zakresie usług reklamowych i promocyjnych, zaś kwoty 389.004,32 zł i 36.600,00 zł takich usług, ale w zakresie nieobjętym umowami ramowymi. Jak bowiem zeznała świadek M. K. , co do obciążenia poza kontraktem, to zdarzało się, że w trakcie rozmów pomiędzy dostawcą a kupcami sieci dochodziło do uzgodnienia dodatkowych, nie objętych kontraktem działań promocyjnych. Co jednak charakterystyczne, świadek nie potrafiła wskazać, czy takie dodatkowe ustalenia miały miejsce pomiędzy stronami niniejszego procesu. Sąd Okręgowy wskazał, że z zeznań świadków, tj. M. G. , M. K. , M. S. , G. B. i P. W. , wynikało, że: - pozwany wydawał gazetki, w których ukazywały się produkty dostarczane przez powoda, chociaż nie cyklicznie i nie zawsze, - w gazetkach pojawiało się logo o nazwie (...) , nie pojawiało się logo (...) , - od 2000 r. rowery powoda znajdowały się w namiotach poza halą, - w pewnym momencie w (...) uruchomiony został serwis rowerowy, - na koniec sezonu odbywały się wyprzedaże, w których powód partycypował finansowo, - inne usługi promocyjno-reklamowe nie były świadczone przez pozwanego. Odnosząc się do powyższego należy wskazać, że: po pierwsze nie sposób uznać, że pozwany wykazał konkretne działania promocyjno-reklamowo-marketingowe, które miały na celu reklamę dostawcy w punktach sprzedaży zamawiającego. Także z treści faktur wystawianych przez pozwanego z tytułu budżetu marketingowego nie wynika, jakich usług one konkretnie dotyczyły. Twierdzenia pozwanego, że działania te były rzeczywiście wykonywane, miały dowodzić załączone do odpowiedzi na pozew gazetki promocyjne. Oceniając gazetki promocyjne należy zauważyć, że dla poszczególnych okresów objętych sporem pozwany przedłożył gazetki, w których znajdowały się zdjęcia rowerów: - 31.07-13.08.2007 r. – 7 rowerów pod marką A. , - 14-27.08.2007 r. – 6 rowerów pod marką A. , - 11-24.03.2008 r. – 3 rowery pod marką A. , - 25.03-7.04.2008 r. – 3 rowery pod marką A. , - 8-21.04.2008 r. – 1 rower pod marką A. , - 22.04-5.05.2008 r. – 6 rowerów pod marką A. , - 6-19.05.2008 r. – 10 rowerów pod marką A. , - 20.05-2.06.2008 r. – 3 rowery pod marką A. , - 3-16.06.2008 r. – 3 rowery pod marką A. , - 17-30.06.2008 r. – 4 rowery pod marką A. , - 1-14.07.2008 r. – 3 rowery pod marką A. , - 15-28.07.2008 r. – 3 rowery pod marką A. , - 29.07-11.08.2008 r. – 3 rowery pod marką A. , - 12-25.08.2008 r. – 3 rowery pod marką A. , - 10-23.03.2009 r. – 2 rowery pod marką A. , - 24.03-6.04.2009 r. – 2 rowery pod marką A. , - 7-20.04.2009 r. – 3 rowery pod marką A. , - 21.04-4.05.2009 r. – 5 rowerów pod marką A. , - 5-18.05.2009 r.– 4 rowery pod marką A. , - 19.05-1.06.2009 r. – 4 rowery pod marką A. , - 2-15.06.2009 r. – 3 rowery pod marką A. , - 16-29.06.2009 r. – 5 rowerów pod marką A. , - 30.06-13.07.2009 r. – 4 rowery pod marką A. , - 14-27.07.2009 r. – 3 rowery pod marką A. , - 28.07-10.08.2009 r. – 2 rowery pod marką A. , - 11-24.08.2009 r. – 2 rowery pod marką A. , - 25.08-7.09.2009 r. – 2 rowery pod marką A. , - 8-21.09.2009 r. – 3 rowery pod marką A. , - 9-22.03.2010 r. – 1 rower pod marką A. , - 23.03-5.04.2010 r. – 1 rower pod markami A. , - 6-19.04.2010 r. – 1 rower pod marką C. , - 20.04-3.05.2010 r. – 1 rower pod marką A. , - 4-17.05.2010 r. – 6 rowerów pod marką A. , - 18-31.05.2010 r. – 2 rowery pod marką C. , - 1-14.06.2010 r. – 4 rowery pod marką A. , - 15-28.06.2010 r. – 3 rowery pod marką A. , - 29.06-12.07.2010 r. – 1 rower pod marką A. , - 13-26.07.2010 r. – 2 rowery pod marką A. , - 27.07-10.08.2010 r. – 3 rowery pod marką A. . Część gazetek obowiązywała na przełomie miesięcy, a więc rozliczenie powinno nastąpić w drugich miesiącach i tak zostały zakwalifikowane. Pozwany nie przedłożył gazetek co do okresów, których dotyczyły następujące faktury VAT za usługi promocyjno ‑ reklamowe: - fv nr (...) za 9/2007 r. na kwotę 828,69 zł, - fv nr (...) za 1-2/2008 r. na kwotę 612,05 zł, - fv nr (...) za 1-3/2009 na kwotę 30.504,61 zł, - fv nr (...) z dnia 28.02.2010 r. na kwotę 3.356,34 zł. Zatem już chociażby z tego względu roszczenie co do kwot z tych faktur podlegało uwzględnieniu, gdyż pozwany nie wykazał, aby jakakolwiek czynność w tych

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI