I ACa 1150/18
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny w Krakowie zmienił wyrok Sądu Okręgowego, obniżając zasądzone zadośćuczynienie dla rodziców za śmierć dziecka z powodu błędu medycznego.
Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpoznał apelację pozwanego szpitala od wyroku zasądzającego zadośćuczynienie dla rodziców za śmierć dziecka w wyniku błędu medycznego. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, obniżając zasądzone kwoty zadośćuczynienia dla powódki z 300 000 zł do 150 000 zł oraz dla powoda z 200 000 zł do 100 000 zł, uznając pierwotne kwoty za rażąco wygórowane. Utrzymano jednak odpowiedzialność szpitala za błąd medyczny polegający na zbyt późnym wykonaniu cesarskiego cięcia.
Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpoznał sprawę z powództwa J. K. i W. K. przeciwko Zakładowi (...) w P. o zapłatę, przy interwencji ubocznej M. P. (1). Sprawa dotyczyła zadośćuczynienia za śmierć dziecka, które urodziło się martwe w wyniku błędu medycznego popełnionego przez lekarza M. P. (1). Sąd Okręgowy w Kielcach zasądził na rzecz powódki 300 000 zł, a na rzecz powoda 200 000 zł. Pozwany szpital wniósł apelację, kwestionując zarówno zasadę odpowiedzialności, jak i wysokość zasądzonego zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny uznał apelację za częściowo uzasadnioną. Potwierdził odpowiedzialność szpitala na podstawie art. 415 i 430 k.c., wskazując na błąd medyczny polegający na zbyt późnym wykonaniu cesarskiego cięcia, co naraziło dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Sąd Apelacyjny zmienił jednak wyrok Sądu Okręgowego, obniżając zasądzone kwoty zadośćuczynienia do 150 000 zł dla powódki i 100 000 zł dla powoda. Uzasadniono to tym, że pierwotne kwoty były rażąco wygórowane i nieproporcjonalne do doznanej krzywdy, mimo że śmierć dziecka jest zawsze traumatycznym przeżyciem. Sąd wziął pod uwagę, że powodowie mieli już starszą córkę i doczekali się kolejnego dziecka, co złagodziło ich cierpienie. Sąd Apelacyjny oddalił apelację w pozostałej części i zniósł wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, szpital ponosi odpowiedzialność na zasadzie art. 415 i 430 k.c. za błąd medyczny polegający na zbyt późnym wykonaniu cesarskiego cięcia, co naraziło dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że lekarz popełnił błąd medyczny poprzez zbyt późne podjęcie decyzji o cesarskim cięciu, mimo nieprawidłowych zapisów KTG i hipotrofii płodu. Opóźnienie to, zarówno w decyzji, jak i w samym wykonaniu operacji, pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze śmiercią dziecka, pozbawiając je szans na przeżycie. Szpital odpowiada za zawinione działania swojego personelu.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku
Strona wygrywająca
powodowie (częściowo)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| J. K. | osoba_fizyczna | powódka |
| W. K. | osoba_fizyczna | powód |
| Zakład (...) w P. | instytucja | pozwany |
| M. P. (1) | osoba_fizyczna | interwenient uboczny po stronie pozwanej |
Przepisy (13)
Główne
k.c. art. 446 § § 4
Kodeks cywilny
Podstawa do zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego dla najbliższych członków rodziny zmarłego za doznaną krzywdę.
k.c. art. 415
Kodeks cywilny
Podstawa odpowiedzialności deliktowej za szkodę wyrządzoną z winy.
k.c. art. 361
Kodeks cywilny
Zakres obowiązku naprawienia szkody, w tym adekwatny związek przyczynowy.
k.c. art. 481
Kodeks cywilny
Odsetki ustawowe za opóźnienie.
k.p.c. art. 11
Kodeks postępowania cywilnego
Moc wiążąca wyroków skazujących w postępowaniu karnym w postępowaniu cywilnym.
k.p.c. art. 100
Kodeks postępowania cywilnego
Rozstrzygnięcie o kosztach procesu.
Pomocnicze
k.c. art. 430
Kodeks cywilny
Odpowiedzialność placówki medycznej za szkodę wyrządzoną przez podwładnego.
k.p.c. art. 233
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.c. art. 328 § § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Wymogi formalne uzasadnienia orzeczenia.
u.z.l. art. 4
Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty
u.z.l. art. 37
Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty
KEL art. 8
Kodeks etyki lekarskiej
u.k.s.c. art. 113 § ust. 1
Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
Pobieranie nieuiszczonych kosztów sądowych.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Błąd medyczny polegający na zbyt późnym wykonaniu cesarskiego cięcia. Adekwatny związek przyczynowy między błędem medycznym a śmiercią dziecka. Odpowiedzialność szpitala na zasadzie ryzyka za działania personelu.
Odrzucone argumenty
Brak związku przyczynowego między działaniem lekarza a śmiercią dziecka. Zbyt wysoka kwota zasądzonego zadośćuczynienia. Niewłaściwa ocena dowodów przez Sąd Okręgowy. Brak naruszenia zasady bezpośredniości postępowania przez Sąd Okręgowy.
Godne uwagi sformułowania
nadmiernie wygórowane nieproporcjonalne do doznanej krzywdy utrzymane w rozsądnych granicach spełniają funkcję kompensacyjną związek przyczynowy błąd w sztuce medycznej nadmierne wzbogacenie
Skład orzekający
Józef Wąsik
przewodniczący
Teresa Rak
sędzia sprawozdawca
Regina Kurek
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie wysokości zadośćuczynienia za śmierć dziecka w wyniku błędu medycznego, odpowiedzialność szpitala za błędy personelu, znaczenie wyroków karnych w postępowaniu cywilnym."
Ograniczenia: Każda sprawa o błąd medyczny jest indywidualna, a wysokość zadośćuczynienia zależy od konkretnych okoliczności krzywdy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy błędu medycznego, który doprowadził do śmierci dziecka, co jest tematem niezwykle emocjonalnym i społecznym. Pokazuje, jak sąd ocenia odpowiedzialność za takie zdarzenia i jak ustala rekompensatę dla rodziny.
“Błąd lekarza kosztował życie dziecka. Sąd obniżył odszkodowanie, ale potwierdził winę szpitala.”
Dane finansowe
WPS: 600 000 PLN
zadośćuczynienie: 150 000 PLN
zadośćuczynienie: 100 000 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 1150/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 lutego 2019 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Józef Wąsik Sędziowie: SSA Teresa Rak (spr.) SSA Regina Kurek Protokolant: st. sekr. sądowy Beata Zaczyk po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2019 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa J. K. i W. K. przeciwko Zakładowi (...) w P. przy interwencji ubocznej po stronie pozwanej M. P. (1) o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 28 czerwca 2018 r. sygn. akt I C 3214/14 1. prostuje oczywistą niedokładność w komparycji zaskarżonego wyroku w ten sposób, że po słowach: „przeciwko Zakładowi (...) w P. ” wpisuje słowa: „przy interwencji ubocznej po stronie pozwanej M. P. (1) ”; 2. zmienia zaskarżony wyrok poprzez nadanie mu treści: „I. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki J. K. kwotę 150.000 zł (sto pięćdziesiąt tysięcy złotych) z odsetkami ustawowymi od dnia 17 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty; II. oddala powództwo J. K. w pozostałym zakresie; III. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda W. K. kwotę 100.000 zł (sto tysięcy złotych) z odsetkami ustawowymi od dnia 17 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty; IV. oddala powództwo W. K. w pozostałym zakresie; V. nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych: - od powódki z zasądzonego roszczenia kwotę 8.490 zł (osiem tysięcy czterysta dziewięćdziesiąt złotych); - od powoda z zasądzonego roszczenia kwotę 11.313,73 zł (jedenaście tysięcy trzysta trzynaście złotych 73/100); - od pozwanego kwotę 14.168,22 zł (czternaście tysięcy sto sześćdziesiąt osiem złotych 22/100); VI. znosi wzajemnie między stronami koszty zastępstwa procesowego.”; 3. oddala apelację w pozostałej części; 4. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego. SSA Regina Kurek SSA Józef Wąsik SSA Teresa Rak Sygn. akt I ACa 1150/18 UZASADNIENIE Powodowie J. K. oraz W. K. wnieśli o zasądzenie na rzecz każdego z nich od pozwanego Zakładu (...) w P. kwot po 300.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 17 stycznia 2014 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 446 § 4 k.c. , oraz zasądzenia kosztów procesu. Na uzasadnienie podali, że zawinione działanie lekarza M. P. (1) skutkowało śmiercią ich córki. Lekarz błędnie ocenił stan płodu, zbyt późno przeprowadził cesarskie cięcie, co spowodowało, że dziecko urodziło się martwe i nie zdołano przywrócić mu funkcji życiowych. Zdaniem powodów lekarz nie dał dziecku szansy na życie poprzez nieprawidłowe decyzje, powodując tym samym nieodwracalną i niepowetowaną szkodę osobistą po stronie powodów. Przeciwko lekarzowi M. P. (1) toczyło się postępowanie karne i został on prawomocnie skazany i uznany za winnego tego, że 5 listopada 2010 roku w P. , w miejscowym Zespole (...) , pełniąc dyżur lekarski na Oddziale (...) - mając przez to obowiązek opieki nad ciężarną J. K. , pomimo nasilonej hypotrofii płodu i nieprawidłowych zapisów KTG o oscylacji milczącej - doprowadził do zbyt późnego rozwiązania cesarskim cięciem urodzenia jej dziecka, któremu nie zdołano przywrócić funkcji życiowych - czym umyślnie naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, tj. występku z art. 160 § 2 k.k. również w postępowaniu dyscyplinarnym lekarz został uznany winnym. Wskazali powodowie na istnienie związku przyczynowego pomiędzy zaniechaniem lekarza, a śmiercią córki stron. Uzasadniając wysokość żądanego zadośćuczynienia powodowie powołali się na swój mocny emocjonalny związek z poczętym dzieckiem i wiązane z nim plany i nadzieje. Ich cierpienie pogłębiała okoliczność, że przyczyną zgonu dziecka było niedotlenienie, stanowiące skutek zbyt późnego podjęcia decyzji o przeprowadzeniu operacji cesarskiego cięcia, bowiem jak wynika z protokołu z sekcji zwłok wszystkie narządy dziecka były rozwinięte prawidłowo, stosownie do wieku. Śmierć córki nadal wywołuje u powodów silny ból i negatywne konsekwencje. Powódka musiała podjąć specjalistyczną terapię, czuje się samotna, płacze na wspomnienie córki oraz ma problemy ze snem, musi posiłkować się lekami antydepresyjnymi. Również powód do chwili obecnej nie uporał się z tą sytuacją, co rzutuje na jego funkcjonowaniu w codziennym życiu. Na uzasadnienie żądania odsetek powodowie wskazali, że wnioskiem z 4 listopada 2013 r. wystąpili o zawezwanie pozwanego do próby ugodowej, jednakże, podczas postępowania toczącego się przed Sądem Rejonowym w B. pod sygn. (...) , do ugody nie doszło. Posiedzenie w tej sprawie odbyło się 16 stycznia 2014 r. Strona pozwana Zespół (...) w P. wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów oraz o zawiadomienie o toczącej się sprawie (...) S.A. z siedzibą w B. oraz M. P. (1) i zawezwanie ich do udziału w sprawie. Powołując art. 429 kc pozwany zarzucił, iż nie ponosi winy i odpowiedzialności za szkodę, jaka powstała przy wykonywaniu powierzonych M. P. (1) czynności. Obowiązki związane z udzielaniem świadczeń medycznych powierzone zostały osobie mającej do tego odpowiednie kwalifikacje. Podniósł też, że nie można automatycznie uwzględniać winy ustalonej w toku postępowania karnego z przesłankami odpowiedzialności w rozumieniu prawa cywilnego, a sąd cywilny może czynić własne ustalenia w zakresie okoliczności, które nie dotyczą popełnienia przestępstwa, mimo że pozostają w związku z przestępstwem. Ponadto powołując się na rozkład ciężaru dowodu wskazał, że nie zostało w sposób jednoznaczny wykazane, że pomiędzy zachowaniem lekarza a śmiercią córki powodów istnieje bezpośredni związek przyczynowy, bowiem z treści opinii biegłych, powołanych jako dowody, nie można wysnuć jednoznacznego i niepodważalnego stwierdzenia, że opóźnienie w wykonaniu zabiegu cesarskiego cięcia stanowiło jedyną przyczynę śmierci dziecka, a wcześniejsze wykonanie cięcia cesarskiego nie dawało pewności, ani nawet wysokiego prawdopodobieństwa uratowania dziecka. Niezależnie czy zabieg zostałby przeprowadzony wcześniej, tzn. bez zbędnej zwłoki, istniało bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko by zmarło. Zakwestionował też pozwany wysokość dochodzonego przez powodów zadośćuczynienia jako znacznie zawyżoną oraz wskazany przez powodów termin od którego należy naliczać odsetki. W dniu 18 czerwca 2015 roku M. P. (1) zgłosił interwencję uboczną po stronie pozwanego, domagając się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powodów na rzecz interwenienta ubocznego kosztów procesu. Wskazał na brak związku przyczynowego pomiędzy jego zachowaniem, a szkodą w postaci śmierci dziecka. Zwrócił tez uwagę, ze w świetle wyroku karnego nieuprawnione jest przypisywanie mu skutku w postaci śmierci dziecka. Wskazał, że aby mówić o szkodzie w postaci śmierci dziecka, należałoby zbadać czy dziecko powodów przeżyłoby, gdyby cesarskie cięcie zostało wykonane bezzwłocznie po przybyciu powódki do szpitala oraz jakie miało szanse przeżycia po urodzeniu. Zwrócił uwagę, że powodowie żyli w błędnym przekonaniu o prawidłowo rozwijającej się ciąży, zaś o problemach z ciąża powinien był poinformować ich lekarz prowadzący. Zakwestionował też interwenient wysokość dochodzonego zadośćuczynienia, wskazując na jej rażące wygórowanie. Wyrokiem z dnia 28 czerwca 2018 roku Sąd Okręgowy w Kielcach zasądził od Zakładu (...) w P. na rzecz J. K. kwotę 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami od kwoty 250.000 zł od dnia 17 stycznia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. ustawowymi, a od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty ustawowymi za opóźnienie i od kwoty 50.000 zł od dnia 27 marca 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. ustawowymi, a od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty ustawowymi za opóźnienie; oddalił powództwo J. K. w pozostałym zakresie; zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 3.608.50 zł tytułem kosztów procesu; zasądził od Zakładu (...) w P. na rzecz W. K. kwotę 200.000 zł z odsetkami od kwoty 150.000 zł od dnia 17 stycznia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. ustawowymi, a od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty ustawowymi za opóźnienie i od kwoty 50.000 zł od dnia 27 marca 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. ustawowymi, a od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty ustawowymi za opóźnienie; oddalił powództwo W. K. w pozostałym zakresie; zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.202,83 zł tytułem kosztów procesu; nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych: od powoda kwotę 5.661,99 zł z roszczenia zasądzonego na jego rzecz i od strony pozwanej kwotę 28.309,95 zł. Rozstrzygnięcie wydał Sąd w oparciu o następujące ustalenia faktyczne: W 2010 roku powodowie oczekiwali narodzin drugiego dziecka. Ich starsza córka miał wówczas 10 lat. Powodowie świadomie zabiegali o powiększenie rodziny. Oboje wówczas pracowali i byt materialny rodzina miała zapewniony. Posiadanie drugiego dziecka było pragnieniem powodów. W domu powodów został przygotowany pokój dla dziecka, a także przedmioty potrzebne podczas sprawowania opieki nad niemowlęciem, m.in. łóżeczko, wanienka, pampersy. Przez znaczną część ciąży powódka nie pracowała. Kiedy w marcu 2010 roku powódka dowiedziała się, że jest w ciąży zaprzestała prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Powodowie obawiali się bowiem, iż środki chemiczne stosowane w gabinecie kosmetycznym, mogą wpłynąć niekorzystnie na rozwój dziecka. Od kwietnia 2010 r. przez dwa miesiące pracowała jako pracownik biurowy w (...) , a następnie przebywała na zwolnieniu lekarskim, pragnąc zoptymalizować warunki dla rozwoju dziecka. Skarżyła się wyłącznie na złe samopoczucie i ból kręgosłupa. W tym czasie rodzinę utrzymywał powód, pracujący jako ratownik medyczny w pogotowiu ratunkowym w B. . W związku z ciążą powódka do lekarza zgłosiła się w jej ósmym tygodniu, wystąpiło wówczas krwawienie z dróg rodnych. Opiekę nad powódką sprawował lekarz M. P. (1) , który zastosował wobec niej leczenie zachowawcze. Od 14 do 20 maja 2010 roku przebywała w pozwanym szpitalu z powodu zagrażającego poronienia. Poza tą hospitalizacją ciąża przebiegała prawidłowo. Powódka nie paliła papierosów, pozostawała pod stała opieka lekarską, pierwsze ruchy płodu zaczęła odczuwać 9 lipca 2010 roku. Lekarze prowadzącym powódki był dr J. M. , u którego powódka co dwa tygodnie odbywała wizyty kontrolne a także poddawana była badaniom USG (20 sierpnia, 06 września i 04 października 2010 roku). Powód zawoził żonę do lekarza i uczestniczył w rozmowach z lekarzem. W ocenie prowadzącego lekarza ciąża powódki zdawała się nie wykraczać poza ciążę prawidłową. Wyniki badań USG z dnia 20 sierpnia i 06 września 2010 roku były w normie, jednakże w badaniu z 4 października 2010 roku, zauważalna była dysproporcja wieku ciążowego z wielkością płodu 32 tygodnie według ostatniej miesiączki, a 28 -29 tygodni według badania USG). Lekarz poinformował powodów, ze dziecko jest mniejsze niż spodziewana średnia, ale nie zakwalifikował tego jako nieprawidłowości w rozwoju płodu. Ostatnia wizyta kontrolna u dr M. miała miejsce w dniu 3 listopada 2010 r. i wówczas powódka nie została poinformowana o jakichkolwiek zastrzeżeniach co do jej przebiegu. Jednocześnie lekarz poinstruował powódkę, iż w przypadku braku odczuwania ruchów dziecka lub odejścia wód płodowych powinna udać się do szpitala. Postępowanie lekarza prowadzącego nie było prawidłowe zważywszy na widoczną dysproporcję wieku ciążowego z wielkością płodu i prawdopodobnego rozwoju zespołu zahamowania wewnątrzmacicznego wzrastania płodu (IUGR). Już bowiem po badaniu USG z 4 października 2010 r. kiedy zauważono dysproporcję wieku ciążowego z wielkością płodu – 32 tygodnie według ostatniej miesiączki, 28 - 29 tygodni według badania USG – należało brać pod uwagę zespół IUGR i przesłać ciężarną do (...) Poradni (...) celem wykonania specjalistycznych badań USG, zwłaszcza że poprzednio wykonywane badania, tj. 20 sierpnia i 6 września były w normie, bądź należało ją skierować do Szpitala w P. celem ustalenia rozpoznania, dalszego postępowania w ciąży i właściwego leczenia. Nie ma jednak przesłanek medycznych do stwierdzenia, że to nieprawidłowe postępowanie lek. M. naraziło dziecko powódki na bezpośrednie niebezpieczeństwo śmierci. Ustalił Sąd, że w dniu 5 listopada 2010 roku powódka przestała czuć ruchy dziecka. Skontaktowała się telefonicznie z lekarzem prowadzącym, który kazał jej udać się do szpitala. Powódka będącego w pracy męża poinformowała, że pojedzie do szpitala na kontrolę. O godz. 11.50 powódka będąc już u strony pozwanej zgłosiła , że nie czuje ruchów dziecka i poprosiła o zbadanie. Powódkę przyjęła lekarz – rezydent M. C. , która o godzinie 12.50 wykonała u J. K. badanie kardiotokograficzne, trwające 25 minut. W zapisie brak było czynności skurczowej macicy, jednocześnie wynik ten świadczył w początkowej jego fazie o dużym niedotlenieniu płodu, a w drugiej o mniejszym stopniu niedotlenienia. Wykazał bowiem w pierwszej fazie oscylację płodu milczącą, przechodzącą w zmienność znacznie zawężoną, zaś w drugiej części - tj. od 15 do 25 minuty zapisu - rozszerzenie wstęgi oscylacyjnej z zawężonej (od 2 do 5 uderzeń /min) do falującej (od 6 do 25 uderzeń /min). Z uwagi na osłabienie ruchów płodu powódka zastała przyjęta na oddział (...) pozwanego szpitala, a o stanie powódki lekarz-rezydent M. C. zawiadomiła lek. M. P. (1) , który zlecił poddanie powódki szeregowi badań. Planowany termin porodu był na dzień 29 listopada 2010 r, wiek ciąży 36/37 tydzień. Na oddziale (...) w obecności lek. M. P. (1) wykonano powódce badanie USG oraz USG z przepływami Dopplera. W badaniu USG ujawniono znaczne zahamowanie wewnątrzmacicznego wzrastania płodu (IUGR), pozwalając na stwierdzenie: BPD - 86.4mm (co odpowiada 32 tygodniowi ciąży), spodziewanej masy ciała płodu - 2088 g (co opatrzono komentarzem znacznej dystrofii płodu w stosunku do terminu ostatniej miesiączki), pozostającej w normie ilości wód płodowych oraz łożyska w dnie III ( o) dojrzałości. Podczas badania przepływów pępowinowych stwierdzono z kolei, iż wysokooporowe przepływy tętnicze mają charakter przechodzenia w przepływy niskooporowe. Po wykonaniu tych badań powódka została przyjęta na salę porodową od tego czasu opiekę lekarską nad J. K. przejął lek. M. P. (1) , którego polecenia wykonywała położna M. N. . Wdrożono leczenie farmakologiczne (podłączono T. 0,3 mg - 250ml i.v, podano 12 mg D. i.v oraz C. 100 mg i.v.) celem profilaktyki zespołu zaburzeń oddychania oraz podjęto procedury przygotowania do cięcia cesarskiego. Od godziny 13.20 do 14.30 wykonano kolejne badanie KTG, zapis nie był prawidłowy, bowiem przez około 25 minut trwania zapisu występowała oscylacja falująca (6-10 uderzeń /minutę), przez około 5 minut oscylacja zawężona (2-5 uderzeń/min ), natomiast, przez początkowe 4 minuty oscylacja milcząca (poniżej 2 uderzeń / minutę). W całym zapisie brak było także czynności skurczowej macicy. O godz. 14:30 i 14:40 dokonano pomiarów tętna kolejno 128 i 120). O godz. 14:40, u powódki stwierdzono podłużne główkowe położenie płodu, ASP /+/, ok. 140/min oraz zachowane wody płodowe. Powódka zgłasza, że czuje ruchy płodu i brak było czynności porodowej. Następnie wykonano badanie położnicze z pomiarami miednicy, zapisem tętna płodu (132/min.), ze stwierdzeniem części pochwowej zachowanej, rozwarciem na 1 palec oraz główką płodu balotującą nad wchodem miednicy małej. Od godz. 14.55 do 15.40 wykonano kolejny zapis KTG. Wynik był całkowicie nieprawidłowy, gdyż występowała w nim głównie oscylacja milcząca (przez 30 minut zapisu amplituda < 2 uderzeń /min), zaś przez około 4 - 5 minut trwania zapisu oscylacja zawężona (2 - 5 uderzeń /min), dalej brak było czynności skurczowej macicy. Lek. M. P. (1) zapoznał się z wynikiem i go oznakował podpisem i pieczęcią. O godzinie 16 wobec stwierdzenia oscylacji zawężonej oraz braku czynności skurczowej lekarz zakwalifikował powódkę do cesarskiego cięcia wskazując na brak czynności skurczowej. Nie podjął jednak decyzji o natychmiastowym zakończeniu ciąży w drodze cesarskiego cięcia. Poinformował też jedynego dyżurującego w szpitalu anestezjologa o możliwości późniejszej potrzeby jego uczestnictwa w zabiegu cesarskiego cięcia. Do godz. 15.30 anestezjolog reanimował innego pacjenta. Wdrożone postępowanie diagnostyczne i leczenie w tym wykonane badania (USG, badanie dopplerowskie), wykonane zapisy KTG, każdy o odpowiednim czasie zapisu, a nawet większość podanych powódce leków były prawidłowymi działaniami. Jednak zachowanie lek. M. P. (1) , polegające na odwlekaniu decyzji o natychmiastowym rozwiązaniu ciąży powódki w drodze cesarskiego cięcia było całkowicie wadliwe. Lekarz dokonał błędnej analizy zapisów KTG i nie uwzględnił nasilonej hypotrofii płodu, która sama może stanowić wskazanie do ukończenia ciąży cięciem cesarskim. Zapisy KTG nie były prawidłowe, a cesarskie cięcie powinno być wykonane nawet już po pierwszym zapisie. Ostatecznym zaś czasem wykonania cięcia były godziny 15.00 - 15.40, kiedy to podczas zapisu KTG, niemalże przez cały zapis występowała oscylacja milcząca świadcząca o ciężkim niedotlenieniu płodu. W trakcie tego zapisu, nawet w jego połowie, uwzględniając fakt opóźnionego rozwoju wewnątrzmacicznego, wynoszącego około cztery tygodnie, lek. M. P. (1) winien podjąć decyzję o natychmiastowym wykonaniu cięcia cesarskiego, gdyż od godz. 15:40 dziecko cały czas było bardzo zagrożone, a po godzinie 15:40 proces ten nadal trwał i w związku z tym zagrożenie zwiększało się z każdą minutą. Niewłaściwe były także przerwy w zapisie KTG, powódka powinna być monitorowana cały czas. Kolejny zapis wykonano od godziny 16 do 16.55 i wynik był również całkowicie nieprawidłowy świadczył o ciężkim niedotlenieniu płodu, zwłaszcza płodu hypotroficznego, bowiem, występowała w nim głównie oscylacja milcząca a także oscylacja znacznie zawężona (2 - 4 uderzeń/min ), natomiast, przez około 4 minuty trwania zapisu oscylacja zawężona (2 - 5 uderzeń / min). Nadal brak czynności skurczowej macicy. Ten wynik leż był lekarzowi znany. O godz. 17:00, u powódki odnotowano występujące zawężenie oscylacji, tętno płodu charakteryzowała duża bradykardia, pojedyncze uderzenia tętna i pojedyncze tony serca. Lekarz zdecydował wówczas o natychmiastowym przekazaniu powódki na salę operacyjną powódka w trybie nagłym została przewieziona na salę cięć cesarskich. Do porodu wezwano lekarza anestezjologa oraz lekarza – rezydenta M. C. , która dotarła na salę operacyjną już po wydobyciu noworodka. Powód drogą cesarskiego cięcia odbył się o godz. 17.20 20 i przebiegł bez powikłań, a w opisie w/w zabiegu nie stwierdzono żadnych przyczyn mogących doprowadzić do wewnątrzmacicznego obumarcia płodu, z jednoczesnym prawidłowym zabarwieniem płynu owodniowego (nie stwierdzono zapętlenia pępowiny, wody płodowe opalizowały).Na świat przyszedł noworodek płci żeńskiej wadze 2 300 g, długości 52 cm, oceniony na 0 punktów w skali Apgar. Wobec dziecka podjęto czynności ratunkowe. Dziecko powodów było reanimowane na oczach powódki, która przez cały ten czas żywiła nadzieję, iż jej córka zacznie oddychać. Powódka krzyczała, by lekarze ratowali jej dziecko, była w szoku ponieważ nikt jej o niczym nie poinformował. Zabiegi reanimacyjne zakończono o godz. 18.00 bez powodzenia. Następnie stwierdzono jego martwe urodzenie. Po nieudanej resuscytacji, położna podsunęła córkę do twarzy J. K. , a następnie powiedziała, iż musi ochrzcić ją z wody i zabrała dziecko powodów z sali operacyjnej. Powód dotarł do szpitala o godzinie 18..00, o śmierci dziecka poinformował go dr. Koniusza. Powód był roztrzęsiony, nie rozumiał co się stało. Na wieść o śmierci córki doznał szoku, przepełniały go również ból, uczucie bezradności, poczucie ogromnej krzywdy i straty oraz strach o stan żony. Powodowie pokazano dziecko, a następnie zaprowadzono go do żony. Bezpośrednio po narodzinach martwego dziecka powodowie byli zrozpaczeni. Powódka odczuwała ból związany z przebyta operacją, a jednocześnie odczuwała krzywdę psychiczną wywołaną nieoczekiwaną stratą dziecka, na którą nie była w żaden sposób przygotowana. Powódka była przekonana, że ciąża przebiegała prawidłowo i tak też rozwijało się dziecko. Ból spotęgowany został informacją przekazaną przez lek. M. P. , który zasugerował, że do śmierci dziecka doszło w wyniku jego wad rozwojowych. Lekarz zaznaczył równocześnie, iż przyczynę śmierci dziecka wykaże dopiero sekcja jego zwłok. Powódka przez kilka dni przebywała w szpitalu, krzyczała i pytała, gdzie jest jej dziecko. Matka powódki nie była w stanie jej uspokoić. W szpitalu powódka odbyła krótką rozmowę z psychologiem, ale żal po stracie dziecka był tak świeży, iż nie była ona w stanie skorzystać z udzielonej jej pomocy. Powód cały czas opiekował się żoną. Opuścił żonę wyłącznie celem odbioru zwłok zmarłego dziecka z zakładu medycyny sądowej i organizacji pogrzebu. Po paru dniach, lek. M. P. (1) poinformował powódkę, iż wypisze ją do domu, by opiekę mógł sprawować jej mąż. Matka powódki E. K. , w obawie o stan psychiczny córki, przed jej powrotem do domu usunęła z mieszkania powodów wszystkie przedmioty, które mogły kojarzyć się powódce z jej martwym dzieckiem. Przez kilka tygodni powódka była obolała, leżała w łóżku, patrzyła w ścianę, płakała. Nie wykonywała obowiązków domowych, nawet nie zajmowała się córką. Obiady naprzemiennie gotowały matki powódki i powoda, dzieckiem powodów natomiast również one się zajmowały oraz powód. Powódka nie potrafiła zając się dziesięcioletnią córką, której nikt nie umiał również wytłumaczyć co się stało. W związku ze śmiercią córki powód nie korzystał ze specjalistycznej pomocy psychiatrycznej oraz nie przyjmował leków. Nie miał także odwagi udać się do psychologa. Jednocześnie jednak co dwa, trzy miesiące, powód rozmawiał na temat śmierci córki z dwojgiem znajomych, których spotkał ten sam los, a także z przyjacielem i matką. Po dwóch tygodniach zwolnienia lekarskiego zmuszony był powrócić do pracy. Zaprzestał jednak podejmowania się prac dorywczych, bowiem musiał opiekować się żoną i córką. Od grudnia 2010 do czerwca 2011 z powodu zaburzeń depresyjnych adaptacyjnych powódka korzystała z pomocy lekarza psychiatry, odbyła 12 spotkań z lekarzem psychiatrą w trakcie których początkowo cechowała się obniżonym nastrojem i apetytem, płakała, była mało aktywna, znajdowała się w afekcie depresyjnym oraz zgłaszała problemy ze snem. Powódka przyjmowała też leki, które skutkowały nieznaczną poprawą samopoczucia. Po śmierci dziecka powódka szybko chciała ponownie zajść w ciążę, dlatego psychiatra doradziła powódce odstawienie przyjmowanych lekarstw. Powódka nie była w stanie wznowić aktywności zawodowej. Poczucie niemocy utrzymywało się u powódki przez około 2 lata. Po półrocznym okresie pomocy psychiatrycznej przez kilka kolejnych miesięcy powódka nie wychodziła z domu. Powodowie obwiniali się o śmierć dziecka, zastanawiając się kto popełnił błąd. Zaniedbali obowiązki wobec córki. Po zapoznaniu się z treścią protokołu z sekcji zwłok dziecka, powodowie odkryli, iż przyczyna jego zgonu nie jest znana. Sekcja zwłok ujawniła, że córka powodów dotknięta była wewnątrzmacicznym zahamowaniem wzrostu płodu. Przeprowadzone w dniu 6 listopada u powódki badania wykazały wysokie wartości białka C-reaktywnego (CRP). Z wysokim prawdopodobieństwem pozwala to na przyjęcie, iż przyczyną powikłania ciąży powódki w postaci zespołu zahamowania wewnątrzmacicznego wzrastania płodu, mogła być tocząca się od jakiegoś czasu infekcja o trudnym do zdefiniowania punkcie wyjścia, w czasie hospitalizacji dotycząca także z pewnością narządu rodnego. Infekcja ta stanowiła przyczynę wewnątrzmacicznego obumarcia, którego bezpośrednią przyczyną było postępujące niedotlenienie. Takie założenie potwierdziło badanie anatomopatologiczne płodu, w którym stwierdzono hypotrofię płodu, niedotlenienie wewnątrzmaciczne z aspiracją płynu owodniowego, niedodmę częściową płuc, poszerzenie prawego przedsionka, wybroczyny krwawe podopłucnowe i podnasierdziowe, przekrwienie bierne mózgu i narządów wewnętrznych, zwyrodnienie wodniczkowe hepatocytów, przetrwały przewód tętniczy Botalla, otwarty otwór międzyprzedsionkowy oraz stan po reanimacji. W protokole sekcji zwłok zawarta została informacja na temat masy ciała dziecka ( 2220 g) oraz długości noworodka ( 58 cm), a za przyczynę zgonu uznano niedotlenienie wewnątrzmaciczne z następową niewydolnością oddechową. W badaniu makroskopowym łożyska i błon płodowych oraz pępowiny odnotowano: „Łożysko średnicy 14 cm z pępowiną długości 50cm. Płyta kosmkowa na przekroju ze słabo odgraniczonymi obszarami o bledszej barwie oraz pojedyncze wylewy krwawe”. Ustalił nadto Sąd, że wyrokiem z dnia 9 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy w B. uznał M. P. (1) za winnego tego, że w dniu 5 listopada 2010 roku w P. w miejscowym Zespole (...) , pełniąc dyżur lekarski na Oddziale (...) - mając przez to obowiązek opieki nad ciężarną J. K. , pomimo nasilonej hipotrofii płodu i nieprawidłowych zapisów KTG o oscylacji milczącej - doprowadził do zbyt późnego rozwiązania cesarskim cięciem urodzenia jej dziecka, któremu nie zdołano przywrócić funkcji życiowych - czym umyślnie naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, tj. występku z art. 160 § 2 kk . Apelacja oskarżonego od tego wyroku została uznana za oczywiście bezzasadną. Ponadto orzeczeniem Sądu Lekarskiego (...) Izby Lekarskiej w K. z 29 października 2013 roku, sygn. akt (...) , lekarz M. P. (1) został uznany za winnego popełnienia przewinienia zawodowego, stanowiącego naruszenie art. 8 KEL, polegającego na tym, że w dniu 05.11.2010 roku w Zespole (...) w P. nie podjął próby rozwiązania ciąży cesarskim cięciem u pacjentki J. K. w momencie, gdy wyniki badań wskazywały na stan zagrożenia życia. W konsekwencji odwołań wniesionych przez pokrzywdzoną oraz obrońcę obwinionego lekarza od w/w orzeczenia, orzeczeniem z dnia 21 lutego 2014 r., Naczelny Sąd Lekarski utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie Sądu I instancji. Narodziny martwego dziecka miały wpływ na tryb życia powodów. Przed 5 listopada 2010 r. powodowie aktywnie spędzali czas, jeżdżąc na spływy kajakowe i zwiedzając region. Mieli wielu znajomych, z którymi utrzymywali kontakty towarzyskie. Pozwana była osobą wesołą. Natomiast po narodzinach martwego dziecka wielu znajomych odsunęło się od małżonków K. , ponieważ nie wiedzieli w jaki sposób mogą im pomóc oraz nie chcieli przyjeżdżać do powodów z własnymi dziećmi. Powódka przez to czuła się odepchnięta i nie spotykała się z innymi ludźmi. Powodowie zamknęli się w sobie i przez okres około dwóch lat po śmierci dziecka nie prowadzili życia towarzyskiego. Po pewnym czasie, za namowa siostry powódka założyła sobie konto na portalu społecznościowym (...) . Z czasem powódka zaczęła interesować się ręcznym wykonywaniem świec. Powód chcąc pomóc żonie w realizacji jej pasji, razem z jej ojcem wykonał urządzenie potrzebne do produkcji świec, a następnie w 2012 r. działalność gospodarczą poświęconą ich wytwarzaniu. Dzięki temu powódka znalazła zajęcie, które sprawiało jej dużo satysfakcji, a nadto zaczęła odzyskiwać kontakt z innymi ludźmi. W 2014 r. powódka ponownie zaszła w ciążę. Powodowie byli z tej przyczyny bardzo szczęśliwi, ale powódka bała się. W czasie ciąży pozostawała pod opieką dwóch lekarzy ginekologów oraz Kliniki (...) w R. . Poinformowała lekarzy że jej druga ciąża zakończyła się śmiercią dziecka z powodu zespołu (...) . Trzecia ciąża była systematycznie, co dwa miesiące, monitorowana. Do aktywności zawodowej powódka powróciła 01 kwietnia 2015 roku, a obecnie nie pracuje, pozostając zarejestrowaną jako osoba bezrobotna. Trzecie dziecko stron urodziło się (...) w 39 tygodniu ciąży. Powódka ma 40 lat, jest technikiem kosmetykiem, Obecnie nie leczy się psychiatrycznie oraz nie przyjmuje leków. Nie pracuje, zajmuje się domem i dziećmi. Pozwany ma 44 lata, jest ratownikiem medycznym. Aktualnie, powód prowadzi także działalność gospodarczą zajmującą się produkcją świec. Do dziś powodowie systematycznie odwiedzają grób swojego dziecka. Powódka za każdym razem nadal przeżywa śmierć córki, towarzyszą jej uczucia głębokiej przykrości oraz straty. Podobnie, uczucie cierpienia po stracie dziecka narasta niekiedy także w powodzie. Jednocześnie, aktualnie małżonkowie K. są dobrym, szczęśliwym małżeństwem, ponieważ ponownie zostali rodzicami. Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie niebudzących wątpliwości i nie kwestionowanych przez strony dowodów z dokumentów. W oparciu o te dowody Sad ustalił legitymację czynna powodów, przyczyny zgonu ich córki, okoliczności zdarzenia, które wywołało szkodę oraz związek pomiędzy czynnościami medycznymi a wyrządzoną szkodą. Ustalił też, że w związku z przedmiotowym zdarzeniem toczyło się postępowanie karne oraz postępowanie przez Sądem Lekarskim i jaki był ich wynik. Ustalił nadto jak przebiegała ciąża powódki, w szczególności czy była ona powikłana oraz jak przebiegał pobyt powódki w pozwanym szpitalu. Podstawa ustaleń faktycznych były też opinie Medycyny Sądowej (...) - pisemna i ustna, opracowane w toku postępowania karnego. Wskazał Sąd, że co prawda opinie zostały sporządzone na potrzeby innego postępowania, jednakże jest to dowód z dokumentu i jako taki mogły stanowić podstawę do poczynienia ustaleń w przedmiocie okoliczności zdarzenia szkodowego, przyczyn zgonu córki powodów oraz związku pomiędzy czynnościami medycznymi a wyrządzoną szkodą. Stwierdził Sąd brak przesłanek do kwestionowania mocy dowodowej tego dokumentu, nie był też kwestionowany przez strony i strony nie sprzeciwiały się wykorzystaniu wymienionych opinii w niniejszym postępowaniu, a nadto opinie te stanowiły podstawę do poczynienia ustaleń w toku postępowania karnego i wydania wyroku skazującego w stosunku do M. P. (1) . Wskazując na treść wyroku karnego jaki zapadł w sprawie przeciwko M. P. (1) Sąd wskazał na przepis art. 11 kpc stanowiący o zakresie mocy wiążącej wyroków karnych. Istota mocy wiążącej określona we wskazanym przepisie oznacza, że sąd rozpoznający sprawę cywilną musi przyjąć, że skazany popełnił przestępstwo przypisane mu wyrokiem karnym. Celem jest uniknięcie konieczności prowadzenia postępowania dowodowego w dwóch odrębnych postępowaniach sądowych w celu ustalenia tych samych faktów, a w konsekwencji możliwości wydania sprzecznych rozstrzygnięć w sprawach karnych i cywilnych na podstawie tych samych faktów. Ustalenie faktu popełnienia przestępstwa przez sąd karny wyklucza możliwość dowodzenia okoliczności sprzecznych z tymi, które ustalił sąd karny. Opinii biegłego dr n. med. M. T. z dnia 18 marca 2016 roku Sąd odmówił wiary, wskazując, że pozostaje ona w całkowitej sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym, a przede wszystkim, z dowodami w postaci dokumentów (m.in. opinią Katedry Medycyny Sądowej (...) oraz orzeczeniami (...) Sądu Lekarskiego w K. z dnia 29.10.2013 roku oraz (...) Rady Lekarskiej z dnia 21.02.2014 roku ), a także wiążącymi tut. Sąd wyrokami Sądu Rejonowego w B. , w sprawie (...) oraz Sądu Okręgowego w K. z dnia 1.04.2014 roku w sprawie (...) . Na podstawie opinii biegłego sądowego - lekarza medycyny, pediatry neonatologa H. S. z dnia 10 czerwca 2017 roku oraz jej opinii uzupełniającej Sąd dokonał ustaleń w przedmiocie czy wcześniejsze podjęcie decyzji o wykonaniu w dniu 5 listopada 2010 r. w pozwanym Zakładzie (...) zabiegu cesarskiego cięcia pozwalałoby na przyjęcie, iż dziecko powodów urodziłoby się żywe i jakie ewentualnie były szanse na jego przeżycie. Za wiarygodne uznał Sąd zeznania św. E. K. – matki powódki, która czynnie przed i po 5 listopada 2010 roku uczestniczyła w życiu stron. Na podstawie zeznań świadka J. M. Sąd dokonał ustaleń co do przebiegu ciąży powódki, jej leczenia oraz zdiagnozowanych w trakcie ciąży nieprawidłowości. Świadkowie złożyli zeznania spójne wewnętrznie, logiczne, konsekwentne, korespondujące z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, zwłaszcza zaś z dowodami z dokumentów. Zeznania świadka M. C. dały podstawę do ustalenia okoliczności związanych z przyjęciem powódki do pozwanego szpitala, stanu zdrowia powódki w chwili przyjęcia i organizacji szpitala w zakresie podejmowania zabiegów. Nie dał Sąd Wiery temu świadkowi, że powódka paliła papierosy. W tym zakresie zeznania te były sprzeczne z pozostałymi dowodami. Zeznania stron uznał Sąd za wiarygodne w częściach w jakich korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, roszczenia powodów za usprawiedliwione co do zasady, z tym że żądanie powoda oceniła jako wygórowane. Zwrócił Sąd uwagę, stan faktyczny w znacznej części był niesporny, a to co do przebiegu leczenia powódki w pozwanym szpitalu, czynności podejmowanych przez lekarza M. P. (1) , a także okoliczności narodzin martwego dziecka stron. Odmiennie jednak strony oceniały prawidłowość postępowania wobec powódki. Szkoda na osobie w warunkach błędu w sztuce medycznej jest specyficzną postacią deliktu prawa cywilnego, którego zaistnienie wymaga spełnienia przesłanek odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego ( art. 415 k.c. ), to jest szkody, winy i adekwatnego związku przyczynowego. Lekarzowi można przypisać winę w przypadku wystąpienia jednocześnie obiektywnej i subiektywnej niewłaściwości postępowania. Element obiektywny łączy się z naruszeniem zasad wynikających z wiedzy medycznej i doświadczenia, a w jego ramach mieści się tzw. błąd lekarski, przez który rozumie się naruszenie obowiązujących lekarza reguł postępowania, oceniane w kontekście nauki i praktyki medycznej. Element subiektywny odnosi się natomiast do zachowania przez lekarza staranności, ocenianej pod kątem odpowiedniego standardu postępowania przy przyjęciu kryterium wysokiego poziomu staranności każdego lekarza jako jego staranności zawodowej. Odnosząc się do zarzutu interwenienta, że nie można na pozwanego przerzucić całej odpowiedzialności za wynik ciąży powódki, bowiem lekarz prowadzący powinien był należycie informować powodów o jej nieprawidłowym przebiegu, stwierdził Sąd, że postępowanie lekarza J. M. było przedmiotem analizy w trakcie postępowania karnego, prowadzonego w związku z martwym narodzeniem dziecka powodów. Prokuratura (...) w P. zwróciła się do biegłych o wyjaśnienie tej kwestii i w pisemnej opinii Katedra Medycyny Sądowej (...) zaopiniowała, iż postępowanie lekarza J. M. , sprawującego opiekę nad ciążą J. K. nie było prawidłowe w świetle możliwej do zauważenia dysproporcji wieku ciążowego z wielkością płodu i prawdopodobnego rozwoju zespołu zahamowania wewnątrzmacicznego wzrastania płodu (IUGR). Po zauważeniu dysproporcji wielu ciążowego z wielkością płodu należało brać pod uwagę zespół (...) i przesłać ciężarną do (...) Poradni (...) celem wykonania specjalistycznych badań lub skierować ją do szpitala celem ustalenia rozpoznania, dalszego postępowania w ciąży i właściwego leczenia. W opinii stwierdzono jednak brak przesłanek by nieprawidłowe postępowanie lekarza prowadzącego podczas sprawowania opieki nad ciążą naraziło dziecko ciężarnej powódki na bezpośrednie niebezpieczeństwo śmierci. Ostatecznie w sprawie (...) to oskarżony M. P. (1) został uznany za winnego tego, że w dniu 5 listopada 2010 roku w P. , w miejscowym Zespole (...) , pełniąc dyżur lekarski na Oddziale G. - Położniczym - mając przez to obowiązek opieki nad ciężarną J. K. , pomimo nasilonej hipotrofii płodu i nieprawidłowych zapisów KTG o oscylacji milczącej - doprowadził do zbyt późnego rozwiązania cesarskim cięciem urodzenia jej dziecka, któremu nie zdołano przywrócić funkcji życiowych - czym umyślnie naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, tj. występku z art. 160 § 2 kk . Również Sąd Lekarski uznał M. P. (1) za winnego popełnienia przewinienia zawodowego, stanowiącego naruszenie art. 8 KEL. Podkreślił Sąd nadto, że zgodnie z art. 11 k.p.c. , ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Zasada prejudykatu jest bezwzględnie obowiązująca w stosunku do sprawcy przestępstwa skazanego w procesie karnym. Wyrok karny wyklucza możliwość prowadzenia przez sąd cywilny postępowania dowodowego w zakresie okoliczności faktycznych, które stanowiły podstawę skazania w sprawie karnej. Moc wiążąca wyroku karnego oznacza, że w sprawie cywilnej niedopuszczalne jest dokonywanie jakichkolwiek własnych ustaleń co do okoliczności, którymi sąd jest związany w postępowaniu cywilnym. Sąd rozpoznając sprawę cywilną musi przyjąć, że skazany popełnił przestępstwo przypisane mu wyrokiem karnym. Pozwany natomiast nie może bronić się zarzutem, że nie popełnił przestępstwa, za które wcześniej został skazany prawomocnym wyrokiem wydanym w postępowaniu karnym. Związanie dotyczy ustalonych w sentencji wyroku karnego znamion przestępstwa, a także okoliczności jego popełnienia. Nie można też kwestionować, że M. P. (1) naruszył zasady etyki lekarskiej, o czym orzekł z kolei (...) Sąd Lekarski (...) oraz (...) Sąd Lekarski. Pomimo nasilonej hipotrofii płodu i nieprawidłowych zapisów KTG o oscylacji milczącej, doprowadził do zbyt późnego rozwiązania cesarskim cięciem urodzenia dziecka powódki - któremu nie zdołano przywrócić funkcji życiowych – czym umyślnie naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Za czyn ten M. P. (1) został prawomocnie skazany, jego wina nie może więc budzić wątpliwości. Rozważając odpowiedzialność pozwanego szpitala w świetle art. 429 i 430 kc , Sąd wskazał, że zgodnie z art. 430 kc placówka medyczna zawsze będzie ponosiła odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez lekarza, jako podwładnego, jeżeli działanie lub zaniechanie lekarza będzie zawinione. Placówka medyczna ponosi więc odpowiedzialność w przypadku winy podwładnego, rozumianej zgodnie z treścią art. 415 k.c. i nie jest wymagane wykazanie przez poszkodowanego winy po stronie placówki medycznej, gdyż odpowiada ona na zasadzie ryzyka w sposób bezwzględny. Placówka medyczna ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez jej personel, którego zachowanie musi być obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione, gdyż obowiązkiem każdego członka personelu medycznego jest dołożenie należytej staranności w procesie leczenia pacjenta. Przesłankami pozytywnymi odpowiedzialności zwierzchnika są: powierzenie wykonania czynności na jego rachunek osobie podlegającej jego kierownictwu, zawinione zachowanie podwładnego, szkoda osoby trzeciej wynikająca z działania osoby podlegającej kierownictwu, związek przyczynowy między zachowaniem powierzającego a szkodą. Przyjęcie odpowiedzialności publicznego zakładu opieki zdrowotnej na podstawie art. 430 k.c. wymaga zatem uprzedniego stwierdzenia, iż pracownik zakładu wyrządził szkodę w sposób zawiniony i odpowiada z tego tytułu na zasadach ogólnych ( art. 415 k.c. ). Powołując art. 4 i 37 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty Sąd Okręgowy podkreślił, że lekarz dopuścił się błędu w sztuce medycznej, albowiem nie podjął właściwych i niezbędnych dla zachowania zdrowia i życia dziecka pacjentki czynności, co było wynikiem niedołożenia przez niego należytej staranności. Należyta staranność to taka, która jest ogólnie wymagana w stosunkach danego rodzaju ( art. 355 kc ). Niedochowanie należytej staranności jest utożsamiane z niedbalstwem, w przypadku powódki niezachowanie należytej staranności skutkowało zbyt późnym podjęciem decyzji o wykonaniu zabiegu cesarskiego cięcia, skutkującym z kolei narodzinami martwego dziecka powodów. W dniu 5 listopada 2010 r. w pozwanym szpitalu zastosowano wobec powódki prawidłowe postępowanie diagnostyczne i leczenie, w tym wykonano badanie USG oraz badanie dopplerowskie. Podczas badania USG stwierdzono 32 tydzień ciąży, a spodziewaną masę płodu oszacowano na 2088g, co opatrzono komentarzem jako „znaczną dystrofię płodu w stosunku do terminu ostatniej miesiączki, ilość wód płodowych w normie, łożysko w dnie 111° dojrzałości”). Stwierdzono znaczne zahamowanie wewnątrzmacicznego wzrastania płodu (IUGR), co oznacza niemożność prawidłowego rozwoju płodu w jamie macicy, którego masa ciała jest oceniana badaniem USG poniżej 10% dla danego wieku ciążowego lub masa urodzeniowa dziecka urodzonego w terminie wynosi poniżej 2500g. IUGR powoduje 8-krotny (800%) wzrost śmiertelności okołoporodowej noworodków. Czynniki ryzyka wystąpienia IUGR są liczne. Do najczęstszych należą: palenie papierosów w ciąży powyżej 10 sztuk dziennie ( powoduje 7-krotny wzrost ryzyka ), uzależnienie od alkoholu, nadciśnienie przewlekłe i ciążowe, choroby nerek, niewydolność łożyska – najczęstsza przyczyna oraz choroby infekcyjne zwłaszcza dotyczące narządu rodnego – bardzo częsta przyczyna. W rozpoznaniu zespołu IUGR podstawowe znaczenie odgrywa badanie USG, ale nie badanie pojedyncze. Postępowanie w ciąży powikłanej IUGR polega na: ustaleniu rozpoznania, identyfikacji czynników ryzyka, właściwym nadzorze nad stanem płodu i optymalnym czasie ukończenia ciąży po stwierdzeniu zagrożenia życia płodu i ocenie szans życia pozamacicznego. Rozpoznanie IUGR oznacza, że dziecko w łonie matki rozwija się nieprawidłowo, najczęściej jest w stanie przewlekłego niedotlenienia, które jest często następstwem niewydolności łożyska, dlatego większość przypadków ciąży powikłanej IUGR jest rozwiązywana cięciem cesarskim. Ponadto, IUGR jest wskazaniem do prowadzenia ciągłego zapisu KTG, który często jest nieprawidłowy i wskazuje na śródporodową dekompensację krążenia płodu oraz występowania oscylacji milczącej i deceleracji późnych. IUGR o takim nasileniu jak w przypadku dziecka powódki, rozpoznane w 36/37 tygodniu ciąży jest przyczyną zwiększonej zachorowalności płodów i często może stać się przyczyną wewnątrzmacicznego obumarcia płodu. Ustalenie przyczyny dystrofii płodu u powódki jest trudne, jednakże analiza wyników badań pozwoliła z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że przyczyną była infekcja wewnątrzmaciczna. Podejmowane wobec powódki działania lecznicze, w tym badanie dopplerowskie przepływów naczyniowych były prawidłowe. Na jej podstawie, u powódki rozpoznano dystrofię płodu w stosunku do terminu ostatniej miesiączki, ujawniając tym samym znaczne zahamowanie wewnątrzmacicznego wzrastania płodu (IUGR). W dniu 5 listopada 2010 r. wykonano u powódki 5 zapisów KTG, każdy o odpowiednim czasie zapisu, co również było działaniem prawidłowym. Wadliwe działanie lekarza M. P. (1) polegało na nieprawidłowej analizie wykonanych zapisów KTG i nie uwzględnieniu nasilonej hypotrofii płodu, która sama może stanowić wskazanie do ukończenia ciąży cięciem cesarskim, a tym bardziej stanowi takie wskazanie przy nieprawidłowych zapisach KTG. Wszystkie zapisy KTG były nieprawidłowe, a wykonanie cesarskiego cięcia winno nastąpić już po pierwszym zapisie KTG, zaś ostatecznym terminem były godziny do 15.40, bowiem zapis wykonywany do tego momentu był całkiem patologiczny z oscylacją milczącą. Najpóźniej w trakcie tego zapisu powinna była zostać podjęta decyzja o wykonaniu cięcia cesarskiego. Podstawą do takiej decyzji było zagrożenie życia dziecka, o czym przesądzała oscylacja milcząca na zapisie KTG. Cesarskie cięcie winno być wykonane w trybie nagłym czyli najszybciej jak to tylko możliwe. Dziecko cały czas było zagrożone, a po godzinie 15.40 zagrożenie to zwiększało się z każdą minutą. Nieprawidłowe było przerywanie zapisów KTG. Powódka winna być monitorowana cały czas bez odłączania od aparatu KTG. Wskazał Sąd, że w tzw „procesach lekarskich”, ustalenie w sposób pewny związku przyczynowego pomiędzy postępowaniem lekarza a powstałą szkodą jest najczęściej niemożliwe, w większości wypadków można mówić tylko o prawdopodobieństwie wysokiego stopnia. W sprawach o naprawienie szkody wywołanej błędem medycznym wykazanie przez poszkodowanego pacjenta przesłanek odpowiedzialności zakładu opieki zdrowotnej jest – ze względu na właściwość wchodzących w grę procesów biologicznych - zadaniem ogromnie trudnym, a niekiedy wręcz niewykonalnym. W tego rodzaju sprawach istnienie związku przyczynowego między zdarzeniem sprawczym z reguły nie może być absolutnie pewne, dlatego wymaganie całkowitej pewności w tym względzie jest nierealne. Orzecznictwo stoi na stanowisku, że w przypadku procesów lekarskich z tytułu błędu w sztuce lekarskiej wystarczy wykazanie wysokiego stopnia prawdopodobieństwa pomiędzy działaniem (zaniechaniem sprawcy) a powstałą szkodą. Wskazał również Sąd Okręgowy, że przez praktykę sądową wykształcony został dowód prima facie i ma on zastosowanie szczególnie w sprawach, w których udowodnienie okoliczności faktycznych jest niezwykle trudne (szkody lekarskie). Dowód ten dotyczy okoliczności, które wskazują na istnienie związku przyczynowo - skutkowego między określonymi zdarzeniami. Podstawę ustalenia takiego związku stanowi przekonanie sądu, oparte na doświadczeniu życiowym oraz wiedzy, że w typowym przebiegu zdarzeń, które po sobie nastąpiły, związek taki zwykle występuje. W niniejszej sprawie dowód prima facie działa przeciwko pozwanemu, pozwany zaś nie przeprowadził dowodu, że w konkretnych okolicznościach sprawy założony związek przyczynowo - skutkowy nie zachodzi. Nie wykazał zwłaszcza pozwany, że martwe urodzenie córki powodów nastąpiłoby także wówczas, gdyby leczenie było prawidłowe. Zwrócił też Sąd uwagę, że rozkład ciężaru dowodu nie może być rozumiany w taki sposób, że zawsze, bez względu na okoliczności sprawy, spoczywa on na powodzie. Jeśli powód wykazał fakty przemawiające za zasadnością powództwa, to stronę pozwana obciąża wykazanie ekscepcji i faktów uzasadniających, jej zdaniem, oddalenie powództwa. W ocenie Sądu pierwszej instancji całokształt dowodów, ze szczególnym uwzględnieniem dowodu z dokumentu w postaci opinii pisemnej i ustnej Uniwersytetu (...) wskazuje, że źródłem szkody powodów było wadliwe działanie lekarza M. P. (1) . Pomiędzy nieprawidłowym działaniem M. P. (1) , a szkodą powodów w postaci urodzenia martwego dziecka, zdaniem Sądu, zachodzi adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 kc. Co prawda lekarz nie został prawomocnie skazany za spowodowanie śmierci dziecka powodów czy też narodzenia się dziecka martwego. Jednakże wcześniejsze wykonanie cesarskiego cięcia dawało szansę na urodzenie się dziecka żywego. Zwrócił przy tym Sąd uwagę, że nawet gdyby dziecko urodziło się żywe nie było pewności co do jego przeżycia, jednak prawdopodobieństwo urodzenia dziecka żywego zachodziło, a im wcześniej cesarskie cięcie zostałoby wykonane, to tym większe byłyby nie tylko szanse jego żywego urodzenia, ale i prawdopodobieństwo jego przeżycia. Tymczasem działanie lekarza, nie dokładającego należytej staranności oraz działanie sprzecznie ze wskazaniami wiedzy i sztuki lekarskiej doprowadziło do tego, że wydobycie córki powodów w drodze cesarskiego cięcia nastąpiło zbyt późno (po upływie ok. 1 godziny i 40 minut od ostatecznego czasu wykonania cesarskiego cięcia), wskutek czego na świat przyszło martwe dziecko. Waga urodzeniowa dziecka wynosiła 2.300 g, czyli nie odbiegała znacząco na niekorzyść od wagi dzieci rodzących się niekiedy o czasie, lecz z niższą masą urodzeniową. Martwe urodzenie nie dawało też żadnych szans lekarzowi neonatologowi na podjęcie jakichkolwiek działań zmierzających do ratowania zdrowia i życia dziecka, bowiem lekarz ma większe szanse działania, jeśli dziecko rodzi się z jakimikolwiek oznakami życia. Ponadto zespół IUGR ma różne stopnie i przy tym zespole noworodek z nawet donoszonej ciąży może mieć wagę np. 1000 g i wówczas stopień zespołu IUGR jest znaczny, a szanse takiego dziecka na czy to przeżycie, czy prawidłowy rozwój oczywiście mniejsze. Córka powodów natomiast miała wagę urodzeniową 2.300 g, a więc stosunkowo dużą, co w ocenie Sądu wskazuje na to, że szanse przeżycia dziecka mimo zespołu IUGR, leczenia i rozwoju dziecka były duże. Należało zatem uznać, że zaistniały wszystkie przesłanki odpowiedzialności placówki medycznej, pozwany zatem jest zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia. Pozwany szpital i interwenient kwestionowali także wysokość dochodzonego przez powodów zadośćuczynienia. Jako podstawę zasądzenia zadośćuczynienia powołał Sąd przepis art. 446 § 4 k.c , który w przypadku śmierci poszkodowanego przewiduje możliwość przyznania najbliższym członkom rodziny odpowiedniej sumy zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę czyli za szkodę niemajątkową. Krzywda polega na ujemnych przeżyciach poszkodowanego związanych z cierpieniem fizycznym, psychicznym lub moralnym. Na wysokość zadośćuczynienia (rozmiar krzywdy) mają wpływ takie okoliczności jak: dramatyzm doznań bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rola jaką w rodzinie pełniła osoba zmarła, rodzaj i intensywność więzi łączącej poszkodowanego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci, stopień w jakim bliscy zmarłego będą umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek poszkodowanego. Jest to wyliczenie przykładowe. Celem zadośćuczynienia jest zrekompensowanie krzywdy – nie tylko bólu i cierpienia spowodowanego śmiercią osoby bliskiej, ale przede wszystkim przedwczesnej utraty członka rodziny i poczucia osamotnienia, rozciągającego się na całe życie osób bliskich. Roszczenie na ma celu także złagodzenie cierpienia wywołanego utratą osoby bliskiej oraz pomóc w przezwyciężeniu przykrych doznań. Zadośćuczynienie obejmuje wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które z dużym prawdopodobieństwem wystąpią w przyszłości. Wysokość zadośćuczynienia powinna być ekonomicznie odczuwalna, ale utrzymana w rozsądnych granicach, a więc nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i prowadzić do wzbogacenia pokrzywdzonego przez niezasadne czerpanie korzyści. Wysokość zadośćuczynienia powinna być „odpowiednia” w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego - utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Należy przy tym mieć na względzie , że celem jest wyłącznie złagodzenie krzywdy. Martwo narodzona M. K. była drugim dzieckiem powodów. Do nawiązania silnej więzi pomiędzy powodami, a ich dzieckiem doszło już w okresie rozwoju płodu. Powodowie dążyli do powiększenia rodziny i było to ich największym pragnieniem. Narodzin dziecka oczekiwali i przygotowywali się na ten moment. Zwrócił Sąd uwagę, że w przypadku śmierci dziecka w tym także nienarodzonego, prawdopodobieństwo istnienia więzi emocjonalnej między rodzicami a dzieckiem jest stosunkowo wysokie i wynika z istoty rodzicielstwa. Martwe urodzenie dziecka było dla powodów bardzo silnym przeżyciem. Na krzywdę matki składały się początkowe uczucia lęku, rozpaczy, bólu oraz utraconej nadziei, jakich doznała ona obserwując czterdziestominutową, bezskuteczną akcję reanimacyjną swojego dziecka. Powódka nie była przygotowana na śmierć dziecka, gdyż ciąża przebiegała bez większych zarzutów, a powodowie nie byli świadomi, iż ich dziecko nie rozwija się w pełni prawidłowo. Bezpośrednio po zdarzeniu powódka odczuwała dodatkowo ból fizyczny związany z przebytym cesarskim cięciem, nie mogła się ruszać oraz przyjmowała leki znieczulające. Przez kilka tygodni powódka była obolała, leżała w łóżku, patrzyła w ścianę, często płakała oraz zaniedbała obowiązki domowe. Przez kilka miesięcy, powódka wymagała również opieki i pomocy innych osób nie będąc w stanie powrócić do normalnego funkcjonowania. Przez pół roku, J. K. leczyła się także psychiatrycznie z powodu zaburzeń depresyjnych adaptacyjnych. Miała obniżony nastrój, płakała, była mało aktywna, miała problemy ze snem. Powódka próbowała wrócić do normalnego funkcjonowania, ale nie była w stanie podjąć aktywności zawodowej. Dopiero w 2012 roku, najpierw hobbistycznie, zaczęła zajmować się wytwarzaniem ręcznie rzeźbionych świec. Poczucie niemocy utrzymywało się u powódki przez około dwa lata. U powoda narodzenie się martwego dziecka spowodowało szok, poczucie bezsilności, strach o stan współmałżonki, a następnie poczucie ogromnej straty. Powód był zrozpaczony, ale wobec konieczności przejęcia wszystkich obowiązków domowych oraz podjęcia opieki nad żoną, szybciej powrócił do normalnego trybu funkcjonowania. Nie chcąc okazywać swojej słabości przy żonie i dziecku, powód nie korzystał z pomocy psychiatry ani psychologa, a jedynie, na temat śmierci córki rozmawiał ze znajomymi. Mimo starań, powód korzystał z pomocy matki i teściowej. Po okresie dwutygodniowego zwolnienia lekarskiego, powrócił także do pracy zawodowej, ograniczając jednak zakres podejmowanych prac dorywczych. Rozmiar krzywdy powódki był większy niż krzywda powoda. Sugestia lekarza spowodowała też, okresowo u powodów poczucie winy. Do dziś powodowie systematycznie odwiedzają grób córki. Powódka nadal przeżywa jej śmierć i za każdym razem gdy udaje się na cmentarz towarzyszą jej uczucia głębokiej przykrości oraz straty. Uczucie cierpienia po stracie dziecka odczuwa tez niekiedy powód. Powodowie są dobrym i szczęśliwym małżeństwem, w czerwcu 2015 r. ponownie zostali rodzicami. Uznał Sąd, że rozmiar krzywdy każdego z powodów, uzasadnia przyznanie na rzecz J. K. zadośćuczynienia w kwocie 300.000 zł, zaś na rzecz W. K. w kwocie 200.000 zł. Kwoty te w ocenie Sądu są w pełni adekwatne do rozmiaru cierpień powodów oraz udowodnionego uszczerbku w postaci krzywdy z tytułu śmierci dziecka oraz wprost proporcjonalne do straty jaka odczuli na skutek śmierci córki. Utrata dziecka to dla każdego rodzica dramat. Ustalając zadośćuczynienie miał tez Sąd na uwadze okoliczności śmierci dziecka, tj. jej martwe narodzenie będące konsekwencją nieprawidłowego działania lekarza, a także fakt, że M. K. była długo wyczekiwanym, drugim dzieckiem powodów. Obecnie cierpienie powodów uległo pewnemu złagodzeniu, a od czasu, kiedy w czerwcu 2015 r. powódka urodziła drugą dziecko powodowie tworzą udane, szczęśliwe małżeństwo, jednakże powodowie nadal nie są pogodzeni ze śmiercią dziecka. Rozerwanie więzi między rodzicami, a dzieckiem przez śmierć dziecka stanowi dolegliwość psychiczną, której skutki rozciągają się na całe życie osób bliskich. Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę jest tylko pewnym surogatem, bo nie da się inaczej krzywdy naprawić. Przyznając wyższe zadośćuczynienie na rzecz powódki Sąd miał na uwadze, że ogół ujemnych następstw, stanowiących bezpośrednią konsekwencję śmierci dziecka, był znacznie większy niż u powoda. To powódka od rana tego dnia przepełniona była strachem o stan swojego dziecka, a następnie obserwowała bezowocne próby ratowania. Ponadto powódka wymagała leczenia psychiatrycznego i długo nie była w stanie wrócić do normalnego funkcjonowania. Ponadto więź matki z nienarodzonym dzieckiem, z uwagi na jego rozwój w organizmie matki jest znacznie silniejsza aniżeli więź, jaka w tym czasie, wytworzyć się może pomiędzy dzieckiem a ojcem. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. , z uwzględnieniem zmiany tego przepisu dokonanej z dniem 01 stycznia 2016 roku (odsetki ustawowe za opóźnienie). Odsetki należą się poszkodowanemu już od chwili zgłoszenia roszczenia o zapłatę odszkodowania. Od tej bowiem chwili obowiązek spełnienia świadczenia odszkodowawczego staje się wymagalny ( art. 455 kc ). Powodowie wnieśli o zasądzenie odsetek od dnia 17 stycznia 2014 r. i Sąd uznał ten termin początkowy naliczania odsetek za uzasadniony co do tej części żądanych i uwzględnionych roszczeń powodów, które zostały zgłoszone pozwanemu przed zainicjowaniem niniejszego postępowania. We wniosku o zawezwanie do próby ugodowej powódka bowiem domagała się kwoty 250.000 zł, a powód 150.000 zł. Posiedzenie w przedmiocie rozpatrzenia powyższego wniosku powodów odbyło się w dniu 16 stycznia 2014 roku, co uzasadniało, naliczanie odsetek od w/w kwot począwszy od dnia następnego. Od pozostałych kwot – zgłoszonych dopiero w niniejszym postępowaniu – odsetki należało zasądzić od dnia 27 marca 2015 r. (następującego po dniu doręczenia pozwu). Dalej idące żądania powodów Sąd oddalił jako nieuzasadnione. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc . Roszczenie główne powódki uwzględnione zostało w 100%. Na koszty procesu poniesione przez J. K. składały się połowa kosztów zastępstwa procesowego, tj. 3600 zł (na podstawie § 6 pkt 7 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu) oraz połowa uiszczonej opłaty skarbowej od złożonego dokumentu pełnomocnictwa, tj. 8,50 zł. Powództwo W. K. uwzględnił Sąd w 2/3 częściach, oddalając je w pozostałym zakresie. Na koszty procesu poniesione przez W. K. złożyły się także połowa kosztów zastępstwa procesowego, tj. 3600 zł oraz połowa uiszczonej opłaty skarbowej od złożonego dokumentu pełnomocnictwa, tj. 8,50 zł. Z uwagi na wynik procesu powód winien zwrócić pozwanemu 1/3 3 poniesionych przez niego kosztów procesu, tj. 1.202,83 zł. Tymczasem, pozwany winien zwrócić W. K. kwotę 2.405,66 zł, odpowiadającą 2/3 poniesionych przez niego kosztów. Po wzajemnym skompensowaniu poniesionych kosztów procesu, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz W. K. kwotę 1.202,83 zł. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych mając na uwadze wynik procesu Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych: od powoda kwotę 5 661,99 zł z roszczenia zasądzonego na jego rzecz i od pozwanego kwotę 28 309,95 zł. Nieuiszczone koszty to kwota łączna 33.971,95 zł i uległy one rozdzieleniu stosownie do wyniku sprawy. Apelację od wyroku wniósł pozwany Szpital. Zaskarżając wyrok w zakresie w jakim Sąd powództwo uwzględnił i obciążył pozwanego kosztami procesu zarzucił: - naruszenie przepisów mających istotny wpływ na treść orzeczenia, a to: a/ art. 235 § 1 kpc w zw. z art. 210 § 3 kpc poprzez naruszenie zasady bezpośredniości postępowania przejawiające się pominięciem dowodu z opinii biegłego z zakresu ginekologii i położnictwa sporządzonej w toku toczącego się postępowania, a oparcie się na dokumentach sporządzonych w toku postępowania karnego – w tym przede wszystkim na opinii Katedry Medycyny (...) przygotowanej na potrzeby postępowania prowadzonego przez Prokuraturę (...) w P. , b/ art. 11 kpc poprzez nieprawidłowe zastosowanie przejawiające się w bezrefleksyjnym przyjęciu winy M. P. (1) , powołując się na orzeczenie (...) Sądu Lekarskiego w K. z dnia 29 października 2013 r. oraz orzeczeniu (...) Rady Lekarskiej z dnia 21 lutego 2014 r. oraz uznaniem, że sąd może nie czynić innych ustaleń z uwagi na wyroku karne wydane w sprawie (...) SR w B. , X Zamiejscowego Wydziału Karnego oraz SO w K. w sprawie (...) , c/ art. 233 § 1 kpc poprzez dowolne, a nie swobodne uznanie, że śmierć dziecka powodów nastąpiła w wyniku działania lekarza M. P. (1) , gdy tymczasem z materiału dowodowego wynika, że śmierć dziecka nastąpiła w wyniku przewlekłego niedotlenienia wewnątrzmacicznego w związku z infekcją, która dotknęła powódkę, nie była zaś bezpośrednim następstwem zaniechania szybszego zakończenia ciąży cięciem cesarskim, d/ art. 233 § 1 kpc poprzez dowolne, pozbawione racjonalnych podstaw oraz przeczące logicznemu rozumowaniu wnioskowanie, że odpowiedzialność za śmierć dziecka ponosi pozwany i nie uwzględnienie, że śmierć dziecka nastąpiła w konsekwencji wystąpienia infekcji, powodującej również wewnątrzmaciczne zahamowanie wzrostu płodu, e/ art. 233 § 1 kpc poprzez nieuzasadnione pozbawienie przymiotu wiarygodności zeznań św. M. C. , mimo braku podstaw do ich kwestionowania, a przyjęcie w znacznej części za wiarygodne wyjaśnień powodów, mimo że ich wyjaśnienia były sprzeczne ze złożonymi w postępowaniu karnym, a nadto miały służyć przedstawieniu w jak najlepszym świetle swego postepowania, a obarczyć odpowiedzialnością interwenienta ubocznego i pozwanego, jak również nie ustosunkowanie się do wszystkich zgłoszonych dowodów oraz nie dopuszczenie dowodu z zeznań świadka M. P. (1) , który był obecny w trakcie zabiegu i to jego zachowanie było poddawane ocenie, f/ art. 328 § 2 kpc poprzez sporządzenie uzasadnienia, które nie odpowiada wymaganiom przepisów prawa, z uwagi na jego wewnętrzną sprzeczność, brak logicznego ciągu myślowego wniosków i istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji z elementami ustaleń faktycznych zawartych w poszczególnych częściach uzasadnienia, - naruszenie prawa materialnego w postaci: a/ art. 446 § 4 kc w zw. z art. 415 kc , w zw. z art. 361 § 1 kc poprzez nieprawidłowe zastosowanie i przyjęcie, że pomiędzy działaniem lekarza M. P. (1) , a skutkiem w postaci śmierci dziecka powodów istnieje adekwatny związek przyczynowy, b/ art. 446 § 4 kc poprzez uznanie, że kwoty odpowiednio 300.000 zł dla powódki i 200.000 zł dla powoda są kwotami odpowiednimi, nie zaś znacznie wygórowanymi, prowadzącymi do wzbogacenia powodów, c/ art. 481 kc poprzez przyjęcie, że odsetki przysługują od daty wezwania do zapłaty, nie zaś od daty wyrokowania, - sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, a zwłaszcza przyjęcie, że pozwany ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka związanego z działaniami lekarza M. P. (1) ,, a nie uwzględnieniem w rozstrzygnięciu wpływu występującego zespołu IUGR na stan dziecka i jego szanse przeżycia. Wniósł pozwany o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa we wskazanym zakresie oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postepowania odwoławczego. Po rozpoznaniu apelacji Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja strony pozwanej jest częściowo uzasadniona. Spór w niniejszej sprawie dotyczy tak zasady odpowiedzialności jak i wysokości zadośćuczynienia. W pierwszej kolejności rozstrzygnięcia zatem wymaga czy pozwany Szpital ponosi co do zasady ponosi odpowiedzialność za krzywdę jakiej doznali powodowie na skutek śmierci ich dziecka. Na wstępie zaś należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego kwestionujących ocenę dowodów i ustalenia faktyczne, dopiero bowiem prawidłowo ustalony stan faktyczny poprzedzony niewadliwą w rozumieniu art., 233 kpc oceną dowodów może stanowić podstawę do zastosowania prawa materialnego i dokonania oceny prawnej. Art. 233 kpc statuuje zasadę swobodnej oceny dowodów, wedle której sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają przepisy prawa procesowego, zasady doświadczenia życiowego i reguły logicznego rozumowania. Dlatego też skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 kpc wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest wystarczające natomiast przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak np. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 6 listopada 1998 r. II CKN 4/98 – niepublikowane). Dokonując oceny dowodów zgodnie z regułami zakreślonymi w art. 233 § 1 kpc sąd winien wyprowadzić z zebranego materiału dowodowego logiczne wnioski, musi uwzględnić zasady określone przez prawo procesowe określone w przepisach art. 227 – 234 kpc oraz dominujące poglądy na stosowanie prawa. Dokonując oceny swobodnej sąd wykorzystuje własne przekonania, wiedzę, doświadczenie życiowe, uwzględnia zasady procedury i zasady logiki. Dowody winien sąd oceniać bezstronnie, racjonalnie, wszechstronnie. W odniesieniu do każdego dowodu winien Sąd ocenić jego wiarygodność, odnosząc się także do pozostałego materiału dowodowego. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, które Sąd Apelacyjny w pełni popiera i akceptuje, do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (wyrok SN z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05). Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może polegać na tym, iż Sąd z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów przyjął za wiarygodny określony dowód lub też odmówił wiarygodności konkretnemu dowodowi. Strona, która podnosi taki zarzut musi przy tym wykazać, o jaki konkretnie dowód chodzi i na czym polega przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów (wyrok SN z dnia 10 listopada 2005 r., V CK 332/05). Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu (wyrok SN z dnia 8 kwietnia 2009 r., II PK 261/08). Strona podnosząca zarzut wadliwej oceny dowodów powinna wykazać, że przy ocenie wiarygodności i mocy dowodowej konkretnego dowodu, na podstawie którego sąd dokonał ustalenia faktycznego, przekroczono granice swobodnej oceny dowodów, a nadto, iż miało to istotny wpływ na wynik sprawy. Nie wystarczające jest zaprezentowanie własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego (por.: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Podnosząc w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. strona musi więc wykazać, jakich dowodów sąd nie ocenił lub ocenił wadliwie, jakie fakty pominął i jaki wpływ na pominięcie faktów czy dowodów miało na treść orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2002 r., sygn. akt II CKN 916/00). Tylko ocena rażąco błędna lub oczywiście sprzeczna z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Oznacza to, że apelujący nie może domagać się dokonania innej oceny materiału dowodowego w sprawie tylko na tej podstawie, że w jego zdaniem Sąd powinien dać wiarę jego argumentom. Mając na uwadze powyższe uwagi Sąd Apelacyjny stwierdza, że podnoszone zarzuty naruszenia art. 233 § 1 kpc są nieuzasadnione i nie mogą odnieść zamierzonego skutku. Sąd Okręgowy szczegółowo odniósł się do poszczególnych dowodów i w odniesieniu do każdego z nich dokonał szczegółowej analizy na tle innych dowodów. Wskazał też w odniesieniu do każdego z dowodów, czy uznaje go za wiarygodne źródło do dokonania ustaleń, czy też wiary odmawia i z jakich przyczyn. Odmowa wiarygodności dotyczyła przede wszystkim opinii biegłego dr M. T. , o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia, przy czym w tym miejscu wskazać należy, że Sąd Apelacyjny ocenę tego dowodu podziela. Ocena dokonana przez Sąd pierwszej instancji spełnia wszystkie wymogi oceny swobodnej i nie sposób Sądowi zarzucić braku logiki w wyciąganiu wniosków i sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego. Tylko zaś w takim przypadku Sąd drugiej instancji mógłby dokonać oceny odmiennej. Również uzasadnienie Sądu pierwszej instancji jest jasne, kompletne i wewnętrznie spójne. Podkreślenia też wymaga, że poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania i wymóg też również jest spełniony. Sąd oceniając cały materiał dowodowy może wysnuć wnioski o prawdziwości faktów, uznać spośród kilku równorzędnych dowodów niektóre tylko za przekonujące odnosząc to do pozostałych dowodów Dokonując oceny ustaleń stanu faktycznego według powyżej opisanych kryteriów, w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy poczynił logiczne ustalenia w granicach swobodnej, a nie dowolnej oceny i Sąd Apelacyjny ustalenia te podziela, uznając je za własne. Zatem zarówno zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. , to jest sprzeczności istotnych ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego materiału dowodowego w sprawie, jak i zarzut błędów w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia, mających wpływ na jego treść, okazał się bezzasadny. Odnosząc się do poszczególnych zarzutów dotyczących postępowania dowodowego i przeprowadzonej oceny dowodów Sąd Apelacyjny nie podziela zarzutu, że Sąd pierwszej instancji naruszył zasadę bezpośredniości postępowania czyniąc ustalenia z pominięciem dopuszczonego i przeprowadzonego w toku niniejszego postępowania dowodu z opinii biegłego z zakresu ginekologii i położnictwa dr M. T. , a opierając się na dokumentach sporządzonych w toku postępowania karnego – w tym przede wszystkim na opinii Katedry Medycyny (...) . Podziela Sąd ocenę, że opinia biegłego dr M. T. pozostaje w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym i to nie tylko z opinią opracowaną w postępowaniu karnym przez Katedrę Medycyny (...) , ale także z opinią biegłej lekarz neonatolog, opracowaną na potrzeby niniejszego postępowania. Biegły T. postawił wniosek, że nawet gdyby decyzja o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia została podjęta wcześniej, to i tak z dużym prawdopodobieństwem doszłoby do skutku w postaci wewnątrzmacicznego obumarcia płodu lub jego zgonu bezpośrednio po wydobyciu. Z opinii CM wynika natomiast, że zdecydowanie cesarskie cięcie powinno zostać wykonane wcześniej, a wskazaniem była z jednej strony stwierdzona wówczas dysproporcja pomiędzy wiekiem płodu liczonym od ostatniej miesiączki, a wiekiem stwierdzonym podczas badania USG, z drugiej zaś nieprawidłowe zapisy KTG. Przy czym biegli zwrócili uwagę, że w zasadzie wszystkie zapisy, począwszy od najwcześniejszego były nieprawidłowe, bowiem występowała w nich oscylacja falująca zawężona, a w zapisach z godz. 14.55 – 15.40 i 16.00 – 16.50 głównie oscylacja milcząca, co oznaczało ciężkie niedotlenienie płodu. Biegli podkreślili, że wcześniejsze wykonanie cesarskiego cięcia nie dawało pewności ani nawet wysokiego prawdopodobieństwa uratowania dziecka, ale dawało taką szansę. Również biegła lekarz neonatolog H. S. wypowiedziała się na temat szans przeżycia dziecka w przypadku wcześniejszego wykonania cesarskiego cięcia. Zwróciła przy tym uwagę, że zespół IUGR może mieć różne stopnie, zaś w rozpatrywanym przypadku zespół ten był graniczny, dziecko w 36 tygodniu ciąży ważyło bowiem w chwili urodzenia ponad 2000 gramów. Porównała biegła, że dziecko, które w 37 tygodniu ciąży urodziłoby się z wagą 1000 gramów ma znacznie mniejsze szanse przeżycia niż dziecko z wagą 2000 gramów. Ponadto im wcześniej dziecko zostałoby wydobyte tym większe byłyby szanse na jego przeżycie. Zwróciła też biegła uwagę, że w protokole sekcji zwłok nie znalazła zapisów o jakichkolwiek uszkodzeniach narządów. Zwrócić też należy uwagę, że prawidłowość postępowania lekarza M. P. (1) , który podejmował decyzję o rozwiązaniu ciąży powódki była również oceniana w postępowaniu karnym oraz postępowaniu dyscyplinarnym przez Sądem Lekarskim. I w obu tych postępowaniach uznano nieprawidłowe postępowanie lekarza polegające przede wszystkim na zbyt późnym rozwiązaniu ciąży cesarskim cięciem, co doprowadziło do narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. W świetle tych wszystkich dowodów nie sposób więc podzielić wniosków płynących z opinii biegłego dr M. T. , że wcześniejsze przeprowadzenie cesarskiego cięcia w zasadzie pozostawało bez wpływu na ostateczny rezultat w postaci martwego urodzenia dziecka. W istocie też opinia (...) opracowana została na potrzeby innego postępowania, a to postępowania karnego, jednakże mogła w niniejszym postępowaniu być wykorzystana jako dowód z dokumentu prywatnego. Również Sąd Apelacyjny nie znalazł powodu by kwestionować wartość dowodową tego dokumentu, który nie był również kwestionowany przez strony, a ponadto został przyjęty przez sąd w postępowaniu karnym za podstawę ustaleń. Nieuzasadniony jest również zarzut naruszenia art. 11 kpc , polegającego na przyjęciu winy M. P. (1) , powołując się na orzeczenie (...) Sądu Lekarskiego w K. z dnia 29 października 2013 r. oraz orzeczeniu (...) Rady Lekarskiej z dnia 21 lutego 2014 r. oraz uznaniem, że sąd może nie czynić innych ustaleń z uwagi na wyroki karne wydane w sprawie (...) SR w B. oraz SO w K. w sprawie (...) . Oczywiście, że przepis art. 11 kpc nie ma zastosowania do wyroków sądów lekarskich, stanowi on bowiem o związaniu sądu w postępowaniu cywilnym ustaleniami wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa, jednakże Sąd Okręgowy nie powołał wyroków Sądów Lekarskich w aspekcie związania na gruncie powołanego przepisu. Lekarz M. P. (1) został zaś prawomocnie uznany winnym tego, że w dniu 5 listopada 2010 roku w P. pełniąc dyżur na Oddziale (...) miejscowego (...) , mając przez to obowiązek opieki nad ciężarną J. K. , pomimo nasilonej hipotrofii płodu i nieprawidłowych zapisów KTG o oscylacji milczącej- doprowadził do zbyt późnego rozwiązania cesarskim cięciem urodzenia jej dziecka, któremu nie zdołano przywrócić funkcji życiowych – czym umyślnie naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Skoro więc istotą zarzucanego w tym postępowaniu oskarżonemu nieprawidłowego postępowania, które w efekcie doprowadziło do narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia było zbyt późne wykonanie cesarskiego cięcia, to nie może być wątpliwości, że sąd cywilny związany jest ustaleniem, że cesarskie cięcie wykonane zostało za późno, a to oznacza, że w niniejszym postępowaniu Sąd w tym zakresie nie może poczynić ustaleń odmiennych. Ustalenia Sądów Lekarskich, że M. P. (1) popełnił przewinienie zawodowe polegające na tym, że nie podjął próby rozwiązania ciąży cesarskim cięciem u powódki w momencie, gdy wyniki wskazywały na stan zagrożenia życia, jak już wskazano nie wiążą sądu, jednakże są kolejnym argumentem przemawiającym za oceną, że cesarskie cięcie wykonane zostało za późno z narażeniem dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia. Oczywiście, że nie można stwierdzić, że śmierć dziecka nastąpiła w wyniku działania lekarza M. P. (1) i Sąd takiego uzasadnienia nie zawarł, nie może jednak budzić wątpliwości, że już wcześniej, choćby na podstawie nieprawidłowych zapisów KTG lekarz powinien był wysnuć wniosek o niedotlenieniu dziecka i zagrożeniu jego życia stąd wynikającego, co powinno było skutkować decyzją o wykonaniu cesarskiego cięcia wcześniej niż to nastąpiło, co dawałoby dziecku przynajmniej szanse na przeżycie. W tamtym czasie lekarz nie miał przecież żadnych informacji co było przyczyną niedotlenienia, a zwłaszcza że mogła to być infekcja wewnątrzmaciczna powódki. Wskazać też należy, że niezależnie od spóźnionej decyzji lekarza, to nawet już po jej podjęciu około godziny 16, operacja przeprowadzona została dopiero o godzinie 17.20, co spowodowane było tym, że wcześniej anestezjolog był zajęty przy innym pacjencie. Ta okoliczność zaś w całości obciąża pozwany Szpital, odpowiada on bowiem za prawidłową organizację pracy, w tym za zapewnienie możliwości natychmiastowego przeprowadzenia operacji w sytuacjach zagrożenia życia, co miało miejsce w niniejszym przypadku. Jak już wyżej wskazano śmierć dziecka była wynikiem niewydolności oddechowej spowodowanej niedotlenieniem, jednakże wcześniejsze jego wydobycie stwarzało szanse na jego przeżycie. Wykonanie zaś operacji dopiero w momencie gdy akcja serca dziecka już praktycznie ustała takich szans pozbawiło. Odnosząc się zaś do wewnątrzmacicznego zahamowania wzrostu płodu, należy jeszcze raz wskazać za biegłą lekarz neonatolog H. S. , że im wcześniej dziecko zostałoby wydobyte tym miałoby większe szanse na przeżycie. Oceniła też biegła, z uwagi na wagę dziecka, że zespół ten był graniczny. Jeszcze raz należy podkreślić, że wówczas na podstawie wyniku badania USG można było tylko wnioskować o ewentualnym wystąpieniu zahamowania rozwoju dziecka, ale nie o jego przyczynie. Twierdzenia o infekcji pojawiły się przecież dopiero po porodzie na podstawie wyników wykonanych u powódki badań. Podziela też Sąd Apelacyjny ocenę zeznań świadka M. C. . Sąd nie dał jej wiary w jednym tylko fragmencie, a mianowicie co do twierdzenia, że powódka w ciąży paliła papierosy. Zeznania te pozostają w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym, a ponadto nie mają w zasadzie znaczenia dla rozstrzygnięcia. Jest bowiem powszechnie wiadome, że palenie papierosów nie jest korzystne dla rozwoju płodu, jednakże przedmiotem oceny była przede wszystkim okoliczność czy cesarskie cięcie przeprowadzono we właściwym czasie, takim który stwarzał dziecku szanse na przeżycie. Nie podziela Sąd również zarzutu, że błędem było niedopuszczenie dowodu z zeznań interwenienta ubocznego. Oczywiście, że uczestniczył on w zdarzeniach w dniu 5 listopada 2010 roku, jednakże przebieg podejmowanych wobec powódki czynności od chwili przyjęcia jej do szpitala do momentu wykonania cesarskiego cięcia i przeprowadzenia bezskutecznej reanimacji dziecka ustalony został w sposób nie budzący wątpliwości przede wszystkim na podstawie dokumentów. Okoliczność zaś, że decyzję o cesarskim cięciu podjęto za późno przesądzona została ustaleniami prawomocnego wyroku skazującego. Nie może też budzić wątpliwości, że samo opóźnienie wykonania operacji już po podjęciu decyzji o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia również obciąża stronę pozwaną. W konsekwencji należało uznać, że istnieją podstawy do przypisania stronie pozwanej odpowiedzialności na podstawie art. 415 kc i 430 kc. Nie znajduje Sąd również podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 328 § 2 kpc poprzez sporządzenie uzasadnienia, które nie odpowiada wymaganiom przepisów prawa, z uwagi na jego wewnętrzną sprzeczność i brak logicznego ciągu myślowego wniosków. Sąd takich wad uzasadnienia nie stwierdził. Wręcz przeciwnie uzasadnienie zawiera wszystkie wymagane przez powołany przepis elementy. Wywód Sądu jest logiczny i pozwalający prześledzenie drogi wnioskowania. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 kpc mógłby zaś odnieść skutek tylko wtedy gdyby uzasadnienie zawierało tego rodzaju braki, że niemożliwe byłoby ustalenie na jakiej podstawie faktycznej i prawnej oparł Sąd rozstrzygnięcie, co skutkowałoby brakiem możliwości kontroli instancyjnej, zaś uzasadnienie, do którego kierowane są zarzutu tego rodzaju brakami absolutnie nie jest obarczone. Odnosząc się z kolei do zarzutów naruszenia prawa materialnego Sąd Apelacyjny podziela zarzut naruszenia art. 446 § 4 kc , ale tylko w aspekcie wysokości przyznanego powodom zadośćuczynienia. Nie znajduje natomiast żadnych podstaw do przyjęcia, że Sąd pierwszej instancji wadliwie przyjął, że w ogóle istnieją podstawy do jego zastosowania, a w szczególności by nie było podstawy do przyjęcia, że istnieje adekwatny związek przyczynowy pomiędzy działaniem lekarza, a skutkiem w postaci śmierci dziecka. Działanie to, a raczej zaniechanie, to niepodjęcie we właściwym czasie decyzji o rozwiązaniu ciąży cesarskim cięciem. Jak już wyżej wskazano fakt, że lekarz M. P. (1) zbyt późno zdecydował o przeprowadzeniu operacji cesarskiego cięcia w świetle prawomocnego wyroku karnego powołanego wyżej nie może budzić wątpliwości i nie podlega dyskusji, wobec związania w tym zakresie ustaleniami prawomocnego wyroku skazującego ( art. 11 kpc ). Rozważenia zatem wymaga czy to opóźnienie pozostaje w związku przyczynowym ze śmiercią dziecka. Sąd Apelacyjny podziela w tej kwestii ocenę i rozważania Sądu Okręgowego. Przede wszystkim nie mogło zostać skutecznie zakwestionowane, że lekarz M. P. (1) zbyt późną decyzją o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia umyślnie naraził dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Oczywiście narażenie na takie niebezpieczeństwo nie musi skutkować utratą życia, w tym przypadku jednakże taki skutek nastąpił. Jak wynika z ustaleń Sądu wszystkie zapisy KTG jakie wykonano ciężarnej powódce były nieprawidłowe i świadczyły o niedotlenieniu dziecka, co więcej każdy następny zapis był bardziej patologiczny od poprzedniego z czego nawet bez wiedzy specjalnej można wysnuć wniosek, że stan dziecka pogarszał się. Jak wynika z opinii, już pierwszy zapis w połączeniu ze stwierdzonym w badaniu USG zahamowaniem rozwoju płodu uzasadniał wykonanie cesarskiego cięcia, operację tę natomiast przeprowadzono dopiero kilka godzin później i to jeszcze po decyzji lekarza o jej wykonaniu o godzinie 16.00 z dodatkowym znaczącym opóźnieniem z powodu braku anestezjologa. Wówczas już stan dziecka był tak zły, że nie dawał szans przeżycia. Wcześniejsze wykonanie cesarskiego cięcia jak stwierdzili biegli co prawda nie gwarantowało żywego urodzenia i przeżycia dziecka, jednakże taką szansę dawało. Z opinii biegłej lekarza neonatologa można też wysnuć wniosek, że szanse na przeżycie zwiększała waga urodzeniowa dziecka, która przekraczała 2000 g oraz fakt, że w sekcji zwłok nie stwierdzono nieprawidłowości w rozwoju dziecka. W ocenie Sądu należy więc uznać, że spóźniona decyzja o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia i jeszcze późniejsze jego wykonanie pozostaje w związku przyczynowym ze skutkiem w postaci śmierci dziecka. Dysponując zapisami KTG świadczącymi o niedotlenieniu dziecka i jego coraz większej niewydolności oddechowej przeprowadzono cesarskie cięcie dopiero w momencie kiedy tętno charakteryzowała duża bradykardia, pojedyncze uderzenia tętna i pojedyncze tony serca. W takich okolicznościach dziecko pozbawione zostało szans na przeżycie. Podziela Sąd też uwagi Sądu Okręgowego dotyczące swego rodzaju „trudności” dowodowych w sprawach lekarskich i tzw dowodu prima facie . Dowód taki dotyczy okoliczności, które wskazują na istnienie związku przyczynowego pomiędzy określonymi zdarzeniami. Wnioskowanie sądu opiera się w takim przypadku na doświadczeniu życiowym i wiedzy, że w typowym przebiegu zdarzeń następujących po sobie taki związek występuje. W niniejszym przypadku doświadczenie życiowe pozwala na wniosek o istnieniu związku przyczynowego pomiędzy tak późnym wykonaniem cesarskiego cięcia, że na skutek niewydolności oddechowej spowodowanej niedotlenieniem akcja serca już praktycznie ustała, a śmiercią dziecka. Jeszcze raz należy podkreślić, że niewydolność oddechowa nie wystąpiła nagle, a postępowała przez kilka godzin, co znajdowało swój wyraz w zapisach KTG. Dowód prima facie działa w tym przepadku przeciwko stronie pozwanej, na niej więc spoczywał obowiązek udowodnienia, że w konkretnych okolicznościach związek taki jednak nie zachodzi. Strona pozwana zaś obowiązkowi temu nie sprostała. Musiałaby bowiem wykazać, że nawet w przypadku prawidłowego postępowania, tu znacznie wcześniejszego przeprowadzenia cesarskiego cięcia M. K. i tak urodziłaby się martwa, a to wykazane nie zostało. Prawidłowo zatem Sąd uznał, że co do zasady istnieją podstawy do zastosowania przepisu art. 446 § 4 kc. Pozostałe przesłanki jego zastosowania, a to najbliższe pokrewieństwo pomiędzy zmarłą M. K. , a powodami oraz doznanie przez powodów krzywdy wywołanej śmiercią dziecka nie było kwestionowane. W ocenie Sądu Apelacyjnego doszło natomiast do naruszenia wymienionego przepisu przy ustaleniu wysokości należnego powodom zadośćuczynienia. Zgodnie z art. 446 § 4 kc sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy zadośćuczynienie może być przyznane tylko wtedy kiedy wystąpiła szkoda niemajątkowa czyli krzywda. Wystąpienie zaś krzywdy u powodów już tylko z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego nie może budzić wątpliwości, strata dziecka jest bowiem zawsze dla rodziców przeżyciem traumatycznym, powodującym ból, cierpienie, pozostawiającym ślad na całe dalsze życie. Pozwany samego faktu krzywdy powodów zresztą nie kwestionował, natomiast niezależnie od kwestionowania zasady odpowiedzialności, twierdził także, że zadośćuczynienie jakie przyznał Sąd na rzecz każdego z powodów jest rażąco wygórowane i prowadzi do wzbogacenia powodów. Rozważenia zatem wymaga czy na gruncie prawidłowych ustaleń faktycznych, zwłaszcza co do zakresu doznanej prze każdego z powodów krzywdy przyznane kwoty zadośćuczynień są odpowiednie w rozumieniu wymienionego przepisu i są w stanie krzywdę tę zrekompensować, przy czym już na wstępie należy zaznaczyć, że zróżnicowanie zadośćuczynienia powódki i powoda jest ze wszech miar w okolicznościach niniejszej sprawy uzasadnione, bowiem krzywdę powódki należy ocenić jako większą niż krzywda powoda. Celem art. 446 § 4 kc jest złagodzenie krzywdy doznanej na skutek szkody niemajątkowej. Art. 446 § 4 kc (tak jak i inne przepisy przewidujące możliwość przyznania zadośćuczynienia) nie zawiera kryteriów jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. W przepisie mowa jest tylko o przyznaniu odpowiedniej sumy. Ustalenie tej sumy powinno zatem nastąpić przy uwzględnieniu wszystkich istotnych okoliczności, a przede wszystkim rozmiaru doznanej krzywdy. Kryteria jakimi powinien się kierować Sąd określając kwotę zadośćuczynienia formułowane są na tle orzecznictwa i mają one uwzględniać przede wszystkim wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rolę w rodzinie pełnioną przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej (np. nerwicy, depresji), stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał znaleźć się w nowej rzeczywistości i ją zaakceptować, wiek pokrzywdzonego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011 r., III CSK 279/10, niepubl., z dnia 10 maja 2012 r., IV CSK 416/11, LEX nr 1212823). Przede wszystkim jednak należy mieć na uwadze, że celem zadośćuczynienia jest złagodzenie krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Zadośćuczynienie musi spełniać zwłaszcza rolę kompensacyjną, a z tym wiąże się, że jego wartość musi być ekonomicznie odczuwalna, ale z drugiej strony nie nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa. Innymi słowy wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach. Należy też podkreślić, że określenie wysokości zadośćuczynienia jest przede wszystkim uprawnieniem sądu pierwszej instancji i w świetle utrwalonego stanowiska sąd drugiej instancji może korygować wysokość zadośćuczynienia tylko wówczas, gdy zadośćuczynienie jest niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie, albo jeżeli Sąd pierwszej instancji przyznał je w rozmiarze mniejszym, niż usprawiedliwiony wynikiem postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1970 r., sygn. akt: III PRN 39/70, OSNCP 1971, z. 3, poz. 53 oraz uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2002 r., sygn. akt: V CKN 527/00, OSNC 2001, z. 3, poz. 42). W niniejszej sprawie uwzględniając powyższe uwagi Sąd Apelacyjny uznał, że pomimo doznania niewątpliwej krzywdy, która została szczegółowo opisana przez Sąd pierwszej instancji i której zakresu Sąd Apelacyjny nie kwestionuje, przyznane każdemu z powodów zadośćuczynienie jest rażąco zawyżone w stosunku do zakresu krzywdy, nie jest utrzymane w rozsądnych granicach i prowadziłoby do nieuzasadnionego wzbogacenia powodów. Krzywdę należy rozumieć jako cierpienie psychiczne związane z utratą osoby, z którą pokrzywdzony miał silnie rozbudowaną więź emocjonalną bądź której brak jest dotkliwie odczuwany. Nie budzi wątpliwości fakt, że śmierć dziecka należy do kategorii najdotkliwszych przeżyć emocjonalnych, jest sprzeczna z naturalnym porządkiem. Powodowie utracili córkę, której narodzin wyczekiwali i z którą, pomimo że jeszcze nie była dzieckiem narodzonym odczuwali już silna więź emocjonalna. Powodowie zostali pozbawieni obcowania z dzieckiem, wychowywania go i nawiązania jeszcze głębszych więzi, jakie z reguły łączą rodziców i dzieci. Śmierć córki spowodowała, że powodowie czuli się osamotnieni i dalej pomimo upływu wielu już lat odczuwają ból i stratę. Na pewien czas powodowie wycofali się z życia, stracili energię życiową, zwłaszcza powódka. Podkreślenia jednak wymaga, że powodowie w chwili tego tragicznego dla nich zdarzenia mili już starszą córkę, a nadto kilka lat później doczekali się kolejnego dziecka, co spowodowało, że znowu są szczęśliwą rodziną. Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i mierniki ich oceny muszą być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego. Zawodzą wszelkie porównania z innymi sprawami i mechaniczne przenoszenie dokonanej w nich oceny krzywdy, nawet przy podobnych obrażeniach i sytuacji osobistej. Uwzględniając powyższe uwagi Sąd Apelacyjny uznał, że odpowiednimi, adekwatnymi do rozmiary krzywdy powodów zadośćuczynieniami są kwoty: 150.000 zł dla powódki i 100.000 zł dla powoda. Uwzględniają one wszystkie aspekty doznanej przez każdego z powodów krzywdy i spełniają funkcję kompensacyjną. Jednocześnie są utrzymane w rozsądnych granicach. Jak już wskazano każda krzywda ma charakter indywidualny, zatem tak też musi być rozważana wysokość zadośćuczynienia. Zatem sumy zasądzone z tytułu zadośćuczynienia w podobnych sprawach mogą jedynie dawać wskazówki orientacyjne, zapobiegając powstawaniu rażących dysproporcji, nie stanowią natomiast dodatkowego kryterium miarkowania. Jednocześnie wielokrotnie Sąd Najwyższy przypominał, że oceniając wysokość zadośćuczynienia należy oderwać się od statusu materialnego pokrzywdzonego, ale wyrażając jego wysokość w pieniądzu można odwołać się do stopy życiowej społeczeństwa, która pośrednio może rzutować na umiarkowany wymiar zadośćuczynienia, bez względu na status społeczny i materialny pokrzywdzonego. Przesłanka "przeciętnej stopy życiowej" społeczeństwa ma charakter uzupełniający i ogranicza wysokość zadośćuczynienia tak, by jego przyznanie nie prowadziło do wzbogacenia osoby uprawnionej, nie może jednak pozbawiać zadośćuczynienia jego zasadniczej funkcji kompensacyjnej i eliminować innych czynników kształtujących jego rozmiar. Zadośćuczynienie przyznawana na podstawie art. 446 § 4 k.c nie jest zależne od pogorszenia sytuacji materialnej osoby uprawnionej i poniesienia przez nią szkody majątkowej, a jego celem jest kompensacja krzywdy, a więc złagodzenie cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią osoby najbliższej, a zatem zerwaniem więzi rodzinnych z nią i pomoc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym jego sytuacji.(tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 maja 2015 roku V CSK 493/14, LEX nr 1751292). Celem zadośćuczynienia przewidzianego w art. 446 § 4 k.c jest kompensacja doznanej krzywdy, a więc złagodzenie cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią osoby najbliższej i pomoc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym jego sytuacji. Zadośćuczynienie to odzwierciedla w formie pieniężnej rozmiar krzywdy, która nie zależy od statusu materialnego pokrzywdzonego. W ocenie Sądu Apelacyjnego zadośćuczynienie na poziomie 150.000 zł i 100.000 zł odpowiednio dla powódki i powoda spełnia właśnie funkcję kompensacyjną, jest ekonomicznie odczuwalne, a nie prowadzi do nadmiernego wzbogacenia się powodów. Zadośćuczynienie ma zrekompensować krzywdę nie powinno jednak prowadzić do nadmiernego wzbogacenia, a tak z pewnością by się stało, gdyby Sąd przyjął za odpowiednie zadośćuczynienie ustalone przez Sad Okręgowy. Jak już wskazano niedopuszczalne są wszelkie mechaniczne porównania nawet w sytuacjach podobnych. Porównanie z sumami zasądzanymi w innych podobnych sprawach ma jedynie na celu zapobieżenie rażącym dysproporcjom. Uwzględniając to, wskazać należy, że zadośćuczynienie zasądzone przez Sąd Okręgowy właśnie rażąco odbiegało od żądań zgłaszanych, a zwłaszcza zasądzanych w sprawach podobnych. Mówiąc o sprawach podobnych Sąd uwzględniał te sprawy, gdzie rodzice dochodzili zadośćuczynienia za śmierć dziecka spowodowaną czynem niedozwolonym, przy czym w przeważającej ilości przypadków chodziło o śmierć dziecka już żyjącego, które z rodzicami przebywało, co w ocenie Sądu z reguły prowadzi do pogłębienia się więzi z dzieckiem, a wiec w przypadku jego śmierci do jeszcze większej krzywdy. Kwoty zasądzone przez Sąd Apelacyjny ta nadmierną rozbieżność natomiast niwelują. W tym więc zakresie wyrok należało zmienić i oddalić powództwo ponad kwoty 150.000 zł dla powódki i 100.000 zł dla powoda. Za nieuzasadniony należy uznać też zarzut naruszenia art. 481 § 1 kc określający kiedy wierzycielowi należą się odsetki w przypadku opóźnienia się dłużnika ze spełnieniem świadczenia. Powodowie żądali zasądzenia odsetek od dnia 17 stycznia 2014 roku i należy podzielić stanowisko Sądu Okręgowego, że już wtedy roszczenia powodów były wymagalne, bowiem wcześniej powodowie wezwali stronę pozwaną do zapłaty kierując wniosek o zawezwanie do próby ugodowej. Posiedzenie w tej sprawie odbyło się 16 stycznia 2014 roku. zgodnie z art.. 455 kc jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Zgłoszone w tym wniosku kwoty były niższe niż ostatecznie zasądzone, co oznacza, że od wskazanej daty odsetki są należne od całości zasądzonych kwot. Obniżenie kwot zadośćuczynienia spowodowało również konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach. Podstawę rozstrzygnięcia stanowił art. 100 kpc , przy czym przy rozliczeniu kosztów uwzględnił Sąd, że powódka wygrała sprawę w połowie, pozwany zaś wygrał w 1/3, a uległ w 2/3. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny zmienił częściowo zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 kpc , a w pozostałym zakresie apelację pozwanego jako nieuzasadniona oddalił. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc . SSA Regina Kurek SSA Józef Wąsik SSA Teresa Rak
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI