I ACa 1070/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację banku, potwierdzając nieważność umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem CHF z powodu abuzywnych klauzul dotyczących przeliczeń walutowych.
Powódka E. L. domagała się ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego z Bankiem (...) S.A. oraz zwrotu wpłaconych środków. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu uznał umowę za nieważną z powodu abuzywnych klauzul dotyczących przeliczeń walutowych i zasądził na rzecz powódki zwrot wpłaconych rat oraz opłat. Bank wniósł apelację, zarzucając m.in. naruszenie przepisów o klauzulach niedozwolonych. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację, podzielając ustalenia i rozważania Sądu Okręgowego.
Sprawa dotyczyła umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem CHF, zawartej w 2008 roku między konsumentką E. L. a Bankiem (...) S.A. Powódka domagała się ustalenia nieważności umowy oraz zwrotu uiszczonych rat i opłat, argumentując, że umowa zawiera niedozwolone postanowienia umowne (klauzule abuzywne). Sąd Okręgowy w Nowym Sączu uznał umowę za nieważną, zasądził na rzecz powódki zwrot wpłaconych środków oraz oddalił powództwo w pozostałej części. Bank złożył apelację, kwestionując m.in. ocenę klauzul jako abuzywnych i zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i prawa materialnego. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację banku. Sąd uznał, że klauzule dotyczące przeliczeń walutowych były niedozwolone, ponieważ nie pozwalały konsumentowi na jednoznaczne ustalenie wysokości swojego zobowiązania i naruszały jego interesy. Sąd podkreślił, że bank jednostronnie ustalał kursy walut, co było sprzeczne z naturą stosunku obligacyjnego i dobrymi obyczajami. Po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień, umowa nie mogła dalej funkcjonować, a jej nieważność była konsekwencją braku możliwości zastąpienia wadliwych klauzul przepisami prawa krajowego bez zgody konsumenta. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że umowa była nieważna z powodu abuzywności klauzul indeksacyjnych, które nie zostały indywidualnie uzgodnione i rażąco naruszały interesy konsumenta. Sąd odrzucił zarzuty apelacji banku, w tym dotyczące naruszenia przepisów proceduralnych, oceny dowodów oraz prawa materialnego, w tym zarzutu przedawnienia i prawa zatrzymania. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego nastąpiło zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Tak, postanowienia umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, które pozwalają bankowi na jednostronne ustalanie kursu waluty, są niedozwolonymi postanowieniami umownymi, jeśli nie zostały indywidualnie uzgodnione i kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że klauzule dotyczące przeliczeń walutowych w umowie kredytu indeksowanego kursem CHF były abuzywne, ponieważ bank jednostronnie ustalał kursy walut, co nie pozwalało konsumentowi na jednoznaczne określenie wysokości zobowiązania i naruszało jego interesy. Brak indywidualnego uzgodnienia tych klauzul oraz ich niejednoznaczność w kontekście mechanizmu waloryzacji sprawiły, że nie wiążą one konsumenta.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
E. L.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| E. L. | osoba_fizyczna | powódka |
| Bank (...) S.A. w W. | spółka | pozwany |
Przepisy (7)
Główne
k.c. art. 385[1]
Kodeks cywilny
Niedozwolone postanowienia umowne. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Pomocnicze
k.c. art. 353[1]
Kodeks cywilny
Granice swobody umów, wyklucza akceptację sytuacji, w której skonkretyzowanie zobowiązania kredytobiorcy wobec banku z tytułu spłaty kredytu zostałoby pozostawione w umowie jednej ze stron.
k.c. art. 405
Kodeks cywilny
Bezzasadne wzbogacenie. Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a jeżeli nie jest to możliwe, do zwrotu jej wartości.
k.c. art. 410
Kodeks cywilny
Przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w zakresie, w jakim przepisy o zobowiązaniach z umów bezpodstawnych nie stanowią inaczej. Świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna, która stanowiła podstawę jego spełnienia, była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
k.c. art. 189
Kodeks cywilny
Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.
k.c. art. 496
Kodeks cywilny
Prawo zatrzymania. Jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot.
pr. bank. art. 69
Ustawa - Prawo bankowe
Umowa kredytu bankowego. Bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowa zawiera niedozwolone postanowienia umowne dotyczące przeliczeń walutowych. Postanowienia te nie zostały indywidualnie uzgodnione i rażąco naruszają interesy konsumenta. Po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul umowa nie może funkcjonować. Konsument ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy.
Odrzucone argumenty
Umowa nie zawiera niedozwolonych postanowień umownych. Postanowienia dotyczące przeliczeń walutowych zostały sformułowane jednoznacznie. Umowa może funkcjonować po wyeliminowaniu wadliwych postanowień. Zarzut przedawnienia roszczeń. Zarzut prawa zatrzymania.
Godne uwagi sformułowania
Postanowienia umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, które pozwalają bankowi na jednostronne ustalanie kursu waluty, są niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień umowa nie może się ostać. Konsument ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu. Prawo zatrzymania nie może być skuteczne w sprawie o zwrot świadczeń na podstawie nieważnej umowy kredytu.
Skład orzekający
Wojciech Żukowski
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Potwierdzenie nieważności umów kredytów hipotecznych indeksowanych kursem CHF z powodu abuzywnych klauzul dotyczących przeliczeń walutowych, ochrona konsumenta przed jednostronnym ustalaniem kursów przez bank."
Ograniczenia: Dotyczy umów zawartych przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej lub umów o podobnej konstrukcji.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu abuzywnych klauzul w umowach kredytów frankowych, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie wśród konsumentów i prawników.
“Bank przegrywa w sądzie: umowa kredytu frankowego nieważna przez abuzywne klauzule!”
Dane finansowe
WPS: 49 201,4 PLN
zwrot wpłaconych rat: 57 564,7 PLN
zwrot wpłaconych rat: 31 579,28 CHF
zwrot opłat okołokredytowych: 8363,3 PLN
Sektor
bankowość
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 1070/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 lipca 2025 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wojciech Żukowski Protokolant: Madelaine Touahri po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2025 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa E. L. przeciwko Bank (...) S.A. w W. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 3 stycznia 2024 r. sygn. akt I C 471/23 1. oddala apelację, 2. tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 8100 zł (osiem tysięcy sto złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty. Sygn. akt I ACa 1070/24 UZASADNIENIE Powódka E. L. domagała się ustalenia, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) (...) zawarta między nią i Bank (...) SA w W. jest nieważna oraz zasądzenia od pozwanego banku na jej rzecz kwot 49.201,40 PLN i 31.579,28 CHF tytułem zwrotu uiszczonych rat kredytu oraz kwoty 8.363,30 PLN tytułem zwrotu opłat okołokredytowych. Uzasadniając żądanie podała, że 4 lipca 2008 r. zawarła z pozwanym bankiem umowę o kredyt hipoteczny. Umowa zawierała niedozwolone postanowienia umowne, po których wyeliminowaniu nie może się ona ostać w obrocie prawnym. Kwoty dochodzone przez powódkę to suma wszystkich świadczeń, jakie powódka poniosła na rzecz pozwanego banku. Pozwany bank w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa (k.101). Zaprzeczył by sporna umowa zawierała postanowienia abuzywne. Bank zarzucił bezzasadność żądania zwrotu kosztów ubezpieczenia pomostowego i dodatkowych kosztów związanych z zawarciem i wykonaniem umowy, oraz brak interesu prawnego powódki w dochodzeniu ustalenia. Podniósł także zarzut przedawnienia (k. 220). Na rozprawie 20 grudnia 2023 r. (k. 326) bank zgłosił zarzut zatrzymania. Wyrokiem z dnia 3 stycznia 2024 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu: I. ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) (...) jaką zawarła E. L. z Bankiem (...) S.A. w W. 4 lipca 2008 r. jest nieważna, II. zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. w W. na rzecz powódki E. L. kwoty 57.564,70 PLN (pięćdziesiąt siedem tysięcy pięćset sześćdziesiąt cztery złote i siedemdziesiąt groszy) oraz 31.579,28 CHF (trzydzieści jeden tysięcy pięćset siedemdziesiąt dziewięć franków szwajcarskich i dwadzieścia osiem centymów) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 21 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty, III. w pozostałej części powództwo oddalił, IV. zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. w W. na rzecz powódki E. L. kwotę 11.817 PLN (jedenaście tysięcy osiemset siedemnaście złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty. Sąd Okręgowy ustalił, że W 2008 r. powódka poszukiwała finansowania na zakup mieszkania. Była stanu wolnego i osiągała dochody w PLN. W takiej też walucie poszukiwała finansowania. Starała się o kredyt w PLN, ale w banku uzyskała informację, że do zaciągnięcia kredytu w polskiej walucie nie ma zdolności kredytowej. Zaproponowano jej kredyt indeksowany kursem CFH. We wniosku kredytowym jako kwotę kredytu powódka wskazała 110.000 PLN, a walutę kredytu CHF. Podpisała także druk pełnomocnictwa dla banku do przystąpienia do ubezpieczenia na życie. W treści pełnomocnictwa wyraziła zgodę „aby przy pobraniu środków Pieniężnach z rachunku bankowego prowadzonego w banku, bank stosował kursy zgodnie z obowiązująca w banku tabelą kursów”. 30 maja 2008 r. powódka podpisała druk o nazwie „Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej na zmiennej stopie procentowej”. Treści druku zawarto informację występowaniu ryzyka kursowego ryzyka zmiany stóp procentowych. W druku zawarto także informację o ile wzrośnie rata kredytu w przypadku gdy kurs franka zwiększy się o 14,22%. Na końcu zawarto oświadczenie: „oświadczam że zapoznałam się z powyższą informacją oraz że w pierwszej kolejności przedstawiono mi ofertę kredytu w PLN, z której rezygnuję”. 4 lipca 2008 r. powódka zawarła z Bankiem (...) SA w W. umowę o Kredyt Hipoteczny NR (...) (...) . Kwotę kredytu wskazano na 110.400 PLN. Kredyt miał być indeksowany do CHF „po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w banku w dniu uruchomienia kredytu. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy bank wysyła do kredytobiorcy pismo informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w CHF oraz jego równowartości w PLN zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo-odsetkowej” (§ 2 pkt 1 umowy). Celem kredytu był zakup nieruchomości na rynku wtórnym. W § 7 ustalającym zasady spłaty kredytu kredytobiorca zobowiązał się „spłacić kwotę kredytu w CHF ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z (...) Banku (...) SA ”. Integralną częścią umowy był „Regulamin kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) SA ”. W postanowieniach dotyczących spłaty pożyczki wskazano (§ 8 pkt 3 regulaminu), że „w przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku (...) z dnia spłaty”. Rozdział 7 Regulaminu regulował sposób przewalutowania wskazując, iż następuje ono „na podstawie obowiązującej w Banku (...) walut Obcych”. Kredyt został wypłacony powódce w PLN na podstawie złożonych przez nią dyspozycji wypłaty. W dniu 9 stycznia 2015 r. strony podpisały aneks do umowy kredytu, którym wprowadzono nowy harmonogram spłaty pożyczki, która miała być spłacana w CHF. Od zawarcia umowy powódka na rzecz banku uiściła 49.201,40 PLN i 31.579,28 CHF tytułem rat kapitałowo odsetkowych oraz 8.363,30 PLN tytułem innych opłat, w tym składek ubezpieczenia na życie. Pismem z dnia 15 marca 2023 r. powódka wezwała bank do zapłaty uiszczonych przez nią na rzecz banku kwot na podstawie zawartej umowy kredytu. Uzasadniając żądanie powołała się na nieważność umowy wynikającą z zawarcia w niej niedozwolonych klauzul umownych. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. - Dopuszczalne jest zawieranie umów o kredyt w walucie obcej (denominowany) oraz w walucie krajowej z indeksacją do waluty obcej (indeksowany). Umowa kredytu walutowego (indeksowanego lub denominowanego) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant ( art. 353 [1] k.c. w związku z art. 69 pr. bank. – tak SN w sprawie V CSK 382/18). - Powódka przy podpisywaniu umowy działała jako konsument. - Dopuszczalność zawierania umów o kredyt walutowy (denominowany czy indeksowany) nie oznacza per se, że będąca przedmiotem niniejszego sporu umowa jest skuteczna. - Strony umowy mogą dowolnie ułożyć swój stosunek prawny byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku prawnego, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego (art. 353[1] k.c. ). - Oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone (a więc w konsekwencji czy umowa może nadal obowiązywać) dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy i sposób jej wykonywania czy wykonania nie może mieć wpływu na tę ocenę (uchwała SN w sprawie III CZP 29/17). - Sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 1 k.c. (uchwała SN z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, wyrok SN 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22). - Wskazane w pozwie postanowienia spornej umowy dotyczące zasad ustalania kursu CHF/PLN i PLN/CHF powodują, że sporna umowa jako sprzeczna z istotą stosunku obligacyjnego musiała zostać uznana za trwale bezskuteczną (nieważną) pod warunkiem, że kredytobiorca po uzyskaniu informacji o skutkach uznania umowy zgłosi takie żądanie; to zaś musi być poprzedzone poinformowaniem konsumenta o konsekwencjach prawnych jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności takiej umowy (wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20). - Po wyeliminowaniu wskazanych postanowień umowy mających jednocześnie abuzywny charakter, sporna umowa nie może funkcjonować bo straci swój charakter (tak SN w sprawie II CSKP 293/22). - Brak jest możliwości zastąpienia wskazanych w pozwie abuzywnych postanowień umowy przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do sytuacji gdy strony wyrażą na to zgodę, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca (tak TSUE w wyroku z 8 września 2022 r., C-81/21). - Stwierdzenie trwałej nieskuteczności umowy powoduje, że kwoty jakie strony w jej wykonaniu (czy, jak w przypadku niniejszej sprawy, częściowym wykonaniu) sobie świadczyły stanowią nienależne świadczenie. - Świadczenia stron są od siebie niezależne i nie można w procesie o zapłatę ze strony banku czy też w procesie o zapłatę ze strony kredytobiorcy dokonywać ich kompensacji (rozliczenie stron odbywa się przy przyjęciu teorii dwóch kondykcji, a nie teorii salda). Strony w swych obszernych pismach procesowych powołały się na szeroki dorobek judykatury. Brak jest potrzeby ustosunkowywania się do wszystkich powołanych przez strony orzeczeń i twierdzeń. Dotyczą one zresztą w zdecydowanej większości kwestii skutków uznania postanowień umowy za abuzywne i potencjalnej możliwości dalszego funkcjonowania umowy, w tym potencjalnej możliwości zastąpienia abuzywnych postanowień umowy innymi czy też możliwości funkcjonowania tej umowy bez potrzeby uzupełniania luk powstałych po usunięciu klauzul abuzywnych. Każda ze stron, przywołując określone judykaty starała się w ten sposób uzasadnić poprawność swego stanowiska. Omawianie ich nie jest potrzebne tak z uwagi na wskazaną dezaktualizację ich części, jak i przyjętą materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia. Sąd odnosi się do argumentów stron prowadzących do rozstrzygnięcia i nie ma powodów by odnosić się do wszystkich obszernie powołanych przez strony stanowisk i poglądów, Sąd odnosi się do istotnych i potrzebnych do rozstrzygnięcia, a nie wszystkich podniesionych w sprawie zarzutów. Stosując analogię można wskazać na treść art. 227 k.p.c. dotyczącego przedmiotu dowodu, także w rozważaniach i argumentacji granicą jest istotność dla rozstrzygnięcia sprawy (tak Sąd Apelacyjny w Krakowie w uzasadnieniu wyroku wydanego w sprawie I ACa 585/17). W judykaturze szeroko przyjmowano przed nowelizacją prawa bankowego z 2011 r. tzw. ustawą antyspreadową dopuszczalność zawierania kredytów walutowych, czy to denominowanych czy indeksowanych do waluty obcej; brak potrzeby szerszego rozwijania tej kwestii. Ustawa antyspreadowa tylko potwierdziła ten stan rzeczy, w swym zamyśle miała uratować zawarte wcześniej umowy kredytów walutowych. Taki jednak jej cel nie może, bo i nie jest w stanie, przesądzić, że wszystkie takie zawarte umowy pozostają ważne. Umowy te podlegają bowiem nadal ocenie z punktu widzenia ich ważności na gruncie bezwzględnie obowiązujących norm prawa cywilnego. Na marginesie: także wejście w życie ustawy antyspreadowej nie zmienia w niniejszej sprawie oceny sytuacji. Nie można w szczególności uznać, że skoro taka ustawa weszła w życie, to wszystkie kredyty walutowe są ważne i należy do nich - zgodnie z art. 4 tej ustawy - stosować nowe regulacje. Dotyczy to bowiem umów, które zostały zawarte w sposób ważny (nie wadliwy), ocena danej umowy jako nieważnej (trwale bezskutecznej) nie pozwala na zastosowanie do niej wskazanej ustawy, ponieważ umowa taka nie istnieje. Reasumując: nie można a priori przyjąć założenia, że zawierane przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej umowy o kredyt walutowy są nieważne tylko z tego powodu, że prawo bankowe wprost nie przewidywało ich funkcjonowania. Istotą wszelkich stosunków obligacyjnych, w tym w szczególności umów, jest ich konsensualny charakter. Stosunek obligacyjny jest oparty na zgodnej woli stron, w zakresie jego powstania, jego głównych postanowień, które muszą być sprecyzowane w stopniu umożliwiającym obu stronom przypisanie woli i zamiaru dokonania danej czynności na uzgodnionych warunkach lub choćby na zasadach zaproponowanych przez stronę (w tym ekonomicznie silniejszą) ale zaakceptowanych przez drugą (nawet słabszą, w tym konsumenta). Wskazana wyżej natura stosunku obligacyjnego wyklucza tym samym uznanie, że by doszło do zawarcia umowy wystarczy złożenie przez jedną ze stron oświadczenia woli stanowiącego zgodę na jednostronnie ustalone przez drugą stronę warunki dotyczące postanowień głównych umowy w sytuacji gdy te są dla niej niekorzystne i strona ta nie ma na nie żadnego wpływu. Dotyczy to także umów o kredyt. Natura stosunku obligacyjnego wyznacza granice swobody zawierania umów, które są chronione przez wskazywany wyżej art. 353 [1] k.c. Wyrażona w tym przepisie zasada w odniesieniu do kredytów udzielanych przez banki wyklucza akceptację takiej sytuacji, w której skonkretyzowanie zobowiązania kredytobiorcy wobec banku z tytułu spłaty kredytu, czyli w zakresie rat kapitałowo odsetkowych, zostałoby pozostawione w umowie jednej ze stron, zwłaszcza bankowi, z racji jego statusu i silniejszej pozycji w relacji z klientem banku. Z oczywistego powodu to klient banku zabiega o przyznanie określonego kredytu, a nie odwrotnie. Konsensualność umowy o kredyt oznacza, że by doszło do jej zawarcia muszą zostać uzgodnione i zaakceptowane przez strony jej przedmiotowo istotne postanowienia. Jednym z nich jest wysokość kwoty udzielonego kredytu, czyli wielkość zobowiązania kredytobiorcy wobec banku albo w sposób kwotowy, albo przez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu jego waloryzacji, w tym walutą obcą. Reasumując: umowa kredytu ma charakter konsensualny wtedy gdy wszystkie jej przedmiotowo istotne postanowienia są ustalone przez strony albo w sposób pewny, albo w odniesieniu do czynników zewnętrznych, na które nie ma wpływu żadna ze stron. Sytuacja w niniejszej sprawie przedstawia się odmiennie. Bank udzielił powódce kredytu „nominowanego do waluty CHF wg kursu kupna CHF obowiązującego w banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz - w przypadku wypłaty kredytu w transzach kredyt jest wypłacany w złotych polskich zgodnie z § 3 ust 2 umowy” (§ 2). Zgodnie z § 3 pkt 2 umowy „kredyt wypłacany jest w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty na CHF wg kursu walut dla CHF ustalanego przez bank i obowiązującego w banku w dniu wypłaty środków”. Jak już wskazywano, możliwe było zawarcie ważnej umowy o kredyt w PLN, indeksowany CHF. Tyle tylko, że kredytobiorca powinien w dacie zawierania umowy wiedzieć jaka jest wysokość jego zobowiązania; jeżeli nie wprost (kwotowo) to co najmniej znać obiektywne i niezależne od woli stron kryteria ustalenia wysokości tego zobowiązania. W niniejszej sprawie tak nie było. Bank przeliczył wypłaconą powódce kwotę według ustalanych wyłącznie przez siebie reguł (tabela kursów). Strony zawarły umowę kredytu, ale to tylko bank decydował jaką ostatecznie kwotę wyrażoną w CHF kredytobiorca będzie winny bankowi, tylko on ustalał sposób przeliczenia. Tak więc to wyłącznie bank ustalał jakie jest początkowe saldo zadłużenia powódki (przeliczając kwotę udzielonego w PLN kredytu na CHF według tabeli). Przytoczona umowa dawała bankowi taką możliwość; nigdzie bowiem nie wskazywała w jaki sposób bank oblicza kursy walut. Nie ma znaczenia fakt, że bank tego nie robił bowiem (co już wspomniano) przedmiotem oceny jest treść umowy, a nie sposób jej wykonania; a ocena tej treści wypada (pod kątem zasady konsensualności) negatywnie. Nie mają więc znaczenia twierdzenia banku, że kurs był ustalany według kryteriów rynkowych, a nie dowolnie. O ile nawet byłaby to prawda, o tyle nie ma wpływu na ocenę charakteru umowy. Na jej podstawie nie było jakiegokolwiek kryterium ograniczającego bank w ustalaniu kursu przeliczenia PLN/CHF czy CHF/PLN. Dokonując oceny poprawności umowy pod kątem jej konsensualności (tak samo zresztą pod kątem abuzywności) Sąd bada (co już wskazywano) samą treść umowy, a nie sposób jej wykonywania. Różnica między kursem kupna i kursem sprzedaży mogła dawać bankowi dodatkowy dochód kosztem kredytobiorców, którego skali ci w dniu podpisywania umowy nie mogli przewidzieć. Bank powołuje się na fakt, że kurs przeliczenia był znany kredytobiorcy. Fakt ten nie ma żadnego znaczenia bowiem istotą zarzutu jest to, że kredytobiorca nie miał żadnej możliwości weryfikacji sposobu jego ustalania, a zatem i ustalania wysokości zadłużenia (czyli ustalenia ile ostatecznie PLN jest winny bankowi; zależało to od przyjmowanego przez bank kursu przewalutowania). Oczywistym jest, że bank musi kierować się wyliczeniami opartymi na notowaniach kursowych na rynku krajowym i międzynarodowym, lecz w kwestionowanej umowie ani regulaminie nie zostały zawarte żadne gwarancje prawne, które byłyby skuteczne w relacjach pomiędzy bankiem, a kredytobiorcami związane ze spłacaniem kredytu. Banki, w tym pozwany w niniejszej sprawie, często podnosiły, że tabele kursów walut czy sposób przewalutowania są ustalane na podstawie określonych kryteriów i bank nie może ich kształtować dowolnie oraz, że sposób wykonywania umowy nie był dla kredytobiorców niekorzystny. Nie ma to znaczenia w sprawie ponieważ nie zmienia to oceny, że reguły obliczania wysokości zobowiązania kredytobiorcy ustala tylko jedna ze stron umowy. Tymczasem sposób wykonania umowy nie może stanowić podstawy rozstrzygnięcia o jej ważności. Nie może liczyć się więc jedynie dobra wola banku. W tym zakresie zapisy spornej umowy trudno uznać za zgodne z naturą stosunku obligacyjnego, mimo, że ich zastosowanie w okresie obowiązywania umowy nie było jedynym, ani nawet głównym elementem kształtującym fizyczny poziom zadłużenia pozwanego (główne znaczenie miała zmiana kursu CHF, co jednak nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia). Przy ocenie ważności umowy, którą to ocenę można było przeprowadzić już w dniu jej podpisania i w każdej następnej chwili, należy brać pod uwagę wyłącznie jej postanowienia, nie zaś późniejszy, czyli nieznany w dniu jej podpisania sposób jej wykonywania. To z kolei powoduje, że wiele twierdzeń i zarzutów obu stron w sprawie jest bezprzedmiotowe i bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, o czym już wspominano. Stąd nie ma potrzeby szczegółowego się do nich ustosunkowania. Powódka jest konsumentem. To nie budziło w sprawie wątpliwości. Zawarte w umowie postanowienia (w szczegółowo wskazane w pozwie) wprowadzające indeksację i określające jej zasady, a to sposób wyliczenia wysokjośći zobowiązania kredytobiorcy - są abuzywne, a zatem nieskuteczne. Zgodnie z art. 385 [1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne); nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z art. 385 [1] § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które: - zawarte zostały w umowach z konsumentami, - nie zostały uzgodnione indywidualnie, - kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, - rażąco naruszają jego interesy, - przy czym ocena abuzywności nie dotyczy głównych świadczeń stron, chyba, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie: - ocena dotyczy umowy zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, - postanowienia umowy nie zostały uzgodnione indywidualnie (bank tego nie wykazał – art. 385 [1] § 4 k.c. ), - postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, - kwestionowane postanowienia dotyczące ustalania kursów walut zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny i dotyczą głównych świadczeń stron. Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez konsumenta postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika z samego charakteru zawartej umowy - opartej o treść stosowanego przez bank wzorca umownego. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości oprocentowania. Wpływ konsumenta musiałby mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. W świetle nowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego klauzule umowne, regulujące przeliczenie na walutę obcą są co do zasady uznawane z określające główne świadczenia stron (tak wyroki z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19). Oznacza to, że klauzule te nie podlegają kontroli pod kątem abuzywności wyłącznie wówczas, gdy sformułowane zostały w sposób jednoznaczny. Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Interpretując art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 w podobnym kontekście TSUE uznał, że "wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne" (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 75). Inaczej rzecz ujmując, jednoznaczność postanowienia umownego to w tym kontekście także możliwość ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego przy wykorzystaniu zobiektywizowanego kryterium przeciętnego konsumenta. Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne w tym sensie mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia konsumenta. W niniejszej sprawie postanowienia dotyczące przeliczania PLN/CHF przy wypłacie kredytu i CHF/PLN przy spłacie rat nie zostały wyrażone w sposób jednoznaczny; podlegają więc ocenie pod kątem abuzywności. W orzecznictwie TSUE wyjaśniono, iż wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W przypadku zakwestionowanych w pozwie postanowień spornej umowy tak nie jest. Konsument nie był w stanie samodzielnie ustalić wysokości swego zobowiązania. Oceniane postanowienia umowne sprzeczne były z dobrymi obyczajami. W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również - w stosunkach z konsumentami - do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi. Dobre obyczaje stanowią przykład klauzuli generalnej, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści czynności prawnej w świetle norm pozaprawnych. Chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez dobre obyczaje należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Dokonując oceny rażącego naruszenia interesu konsumenta należy mieć na uwadze przepisy dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. W ich świetle w pełni znajdują uzasadnienie twierdzenia, iż rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Jednak nie wyczerpuje to zakresu, w którym może dojść do naruszenia interesów konsumenta. Chodzi bowiem nie tylko o interesy ekonomiczne, ale też związane ze zdrowiem konsumenta, jego czasem zbędnie traconym, dezorganizacją toku życia, doznaniem przykrości, zawodu, wprowadzenia w błąd, nierzetelności traktowania. O ile ustawodawca posłużył się w art. 385 [1] k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co może wskazywać na ograniczenie treści stosowania przepisów do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron, to w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji konieczność wykładni art. 385 [1] k.c. w świetle wymogów dyrektywy rodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenie jego niedozwolonego charakteru. Tradycyjne stopniowanie, w którym za rażące uznaje się sytuacje skrajne, nadzwyczajne, ustąpić musi konieczności odnoszenia się jedynie do znamienia znaczącej nierównowagi, jako wypełniającej już kryteria rażącego naruszenia. Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Postanowienia podobne (co do zasady działania) do ocenianych w tej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). Wyjaśniono, że postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalania kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Podstawą przyjęcia, że postanowienia przewidujące indeksację kredytu rażąco naruszają interesy kredytobiorcy - konsumenta jest nierównomierne rozłożenie pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z zastrzeżenia indeksacji kredytu, tj. wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom - bez zagwarantowania w umowie jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez konsumenta. Skutkiem wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej jest nierównomierne rozłożenie ryzyka ponoszonego przez strony w związku z zawarciem umowy. Przy czym podstawą analizy rozłożenia ryzyka może być jedynie treść łączącej strony umowy, nie zaś sposób finansowania przez bank prowadzonej działalności kredytowej. Bank udzielając kredytu w określonej w PLN wysokości ryzykuje - poza ryzykiem wynikającym z samego zawarcia umowy i potencjalnej możliwości niespłacenia kredytu - stratę jedynie kwoty, która została wypłacona konsumentowi. Strata taka może nastąpić w przypadku radykalnego spadku wartości waluty wskazanej jako waluta indeksacji. Jest to przy tym - biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną oraz proces spłacania kredytu - ryzyko teoretyczne. Utrata całej wyrażonej w PLN wartości udzielonego kredytu nastąpiłaby tylko w przypadku spadku niemalże do zera wartości waluty indeksacji, która nastąpiłaby niezwłocznie po wypłaceniu kredytu. W przypadku nastąpienia takiego zdarzenia w innym momencie wykonywania umowy, bank zyskałby już w ramach następującej z czasem ratalnej spłaty zadłużenia przynajmniej część zainwestowanego kapitału. Sytuacja konsumenta przedstawia się zupełnie inaczej. Nie tylko wysokość jego zobowiązania po przeliczeniu na złote polskie może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość (wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty indeksacji), ale też może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy. Ostatecznie za abuzywne należało uznać postanowienia umowy dotyczące przeliczania kwoty kredytu udzielonego w PLN na CHF i CHF na PLN przy spłacie rat, a wskazane w pozwie. W sprawie w udziałem konsumenta, a niniejsza sprawa do takich należy, konieczne jest wzięcie pod uwagę unormowań regulujących obrót konsumencki i chroniących konsumenta, a w zasadzie mających zapewnić równowagę stron stosunku obligacyjnego. Zagadnienie to zostało omówione w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 (mającej moc zasady prawnej), w którym szeroko podsumowano dotychczasowy dorobek orzecznictwa krajowego i unijnego. W uzasadnieniu uchwały omówiono skutki uznania postanowień umownych za abuzywne, ale także skutki stwierdzenia nieważności umowy z udziałem konsumenta oraz możliwości dokonania przez sąd takiego uznania, a także różnice w tym zakresie z umowami nie zawieranymi z konsumentami. Podsumowując w skrócie rozważania poczynione w uzasadnieniu wskazanej uchwały SN i przenosząc je na grunt niniejszej sprawy: - upadek umowy może nieść negatywne konsekwencje dla konsumenta, chociażby w postaci konieczności rozliczenia z przedsiębiorcą dotychczas poczynionych przez strony świadczeń, - stwierdzenie przez sąd upadku umowy konsumenckiej musi być poprzedzone (inaczej niż w przypadku obrotu nie konsumenckiego, gdzie stwierdzenia nieważności sąd dokonuje sam, w ramach dokonywanej subsumpcji) uzyskaniem od konsumenta wyraźnej zgody na taki skutek; konsument ma bowiem prawo zrezygnować z przysługującej mu ochrony, czy to w postaci stwierdzenia abuzywności postanowień umownych, czy też żądania uznania umowy za nieważną, - powyższe powoduje, że upadek umowy nie następuje od samego początku i z mocy prawa tylko zależy od konsumenta, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu; - uznanie postanowień umowy za abuzywne czy też stwierdzenie nieważności umowy nie ma charakteru deklaratywnego lecz konstytutywny. W niniejszej sprawie to sam konsument wniósł o stwierdzenie nieważności umowy. Stanowisko to powtórzył także po pouczeniu go przez Sąd o skutkach upadku umowy. Powódka działała z fachowym pełnomocnikiem. Sąd uznał więc, że brak podstawy do odmowy stwierdzenia nieważności umowy z uwagi na stanowisko konsumenta. Po usunięciu abuzywnych postanowień umowy dalszy jej byt zależy od tego czy może ona funkcjonować bez usuniętych postanowień. W przypadku negatywnej odpowiedzi umowa taka nie może pozostawać w obrocie prawnym. Nie ma także możliwości zastąpienia usuniętych postanowień innymi, w tym przepisami dyspozytywnymi jeżeli takiej woli nie wyrazi konsument (tak TSUE w wyroku z 9 września 2022 r., C-80/21). W niniejszej sprawie po usunięciu z treści umowy postanowień dotyczących zasad przeliczania PLN do CHF (przy wypłacie transz kredytu) umowa nie może się ostać. Brak także zgody konsumenta (powoda) na zastąpienie abuzywnych postanowień regulacjami dyspozytywnymi. TSUE w wyroku z 9 września 2022 r., C-80/21 wskazał: „Wyjątkowa możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie tego nieuczciwego warunku zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany”. Dalej Trybunał wskazał, że możliwość ta zależy od zgody konsumenta, której w niniejszej sprawie nie ma (pomimo pouczenia Sądu). To zamyka podnoszoną przez bank kwestię zastąpienia uznanych za sprzeczne z naturą stosunku obligacyjnego postanowień umowy (a więc i abuzywnych) przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. W rozpoznawanej sprawie takiej możliwości - zgodnie z przytoczonym wyżej poglądem, który Sąd podziela – brak. Nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny (trwale bezskuteczny na korzyść konsumenta). W wyroku z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 TSUE stwierdził, że oczywistym jest, że „z art. 6 ust 1 dyrektywy nie wynika, że stwierdzenie nieuczciwego charakteru pierwotnego warunku umownego miałoby co do zasady skutek w postaci unieważnienia umowy, jeśli zmiana tego warunku pozwala na przywrócenie równowagi między obowiązkami i prawami tych stron wynikającymi z umowy i na usunięcie wady obciążającej ten warunek”. Sąd w niniejszej sprawie podziela ten pogląd. Oczywistym jest, że stwierdzenie nieuczciwego charakteru postanowienia umowy nie powoduje automatycznie upadku umowy; teza taka nie wyklucza jednak sytuacji, w których stwierdzenie takiego (abuzywnego) postanowienia powoduje upadek umowy. W pkt 4 przytoczonego wyroku TSUE wprost stwierdził, że „skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą, a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy”. Tak właśnie postąpił Sąd w niniejszej sprawie, to jest dokonał oceny kwestionowanej umowy. Uznanie spornej umowy za nieważną powoduje sytuację, w której obie strony dokonały sobie nawzajem świadczeń bez podstawy prawnej. W uchwale z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21, mającej moc zasady prawnej) SN stwierdził: „jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy ( art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. ). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa stała się trwale bezskuteczna”. Umowa staje się trwale bezskuteczna od momentu gdy konsument należycie poinformowany przez sąd w toku procedowania sprawy wyraził zgodę na stwierdzenie nieważności umowy. Jak wskazał Sąd Najwyższy „kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa stała się trwale bezskuteczna”. Powódka została pouczona przez Sąd o konsekwencjach upadku umowy na rozprawie. Kwoty zasądzone na rzecz powódki od banku to kwoty jakie powódka faktycznie uiściła w wykonaniu umowy uznanej ostatecznie za nieważną. Nie było potrzeby (jak zrobiła to powódka w pozwie) wyszczególniać kwoty zapłacone tytułem rat i te zapłacone na innej podstawie. Po upadku podstawy prawnej tych świadczeń (upadku umowy) podstawą rozliczeń (jak już wskazano) są przepisy o nienależnym świadczeniu. Sąd nie podzielił zarzutu przedawnienia zgłoszonego przez Bank. Kwestionowany stosunek prawny dotyczył umowy kredytu uznanej za nieważną; do roszczeń o zapłatę stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. W cytowanej uchwale z 6 maja 2021 roku III CZP 6/21 SN analizował kwestię przedawnienia roszczeń banku z tytułu wypłaconych kwot kredytu w związku z bezskutecznością niedozwolonych postanowień umownych. SN uznał, że kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. W ocenie Sądu nie można inaczej traktować konsumenta, co do którego wymagalność jego roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia również należy łączyć z potwierdzeniem lub nie bezskutecznych postanowień umownych. Zatem mając na uwadze, że w cyt. orzeczeniu SN uzależniał możliwość zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa stała się trwale bezskuteczna, to tą trwałą bezskuteczność można liczyć dopiero (najwcześniej) od momentu złożenia pozwu. Także TSUE w sprawie C-776/19 stwierdził, że żaden termin przedawnienia nie może zacząć biec przeciwko konsumentowi, dopóki kredytobiorca nie dowie się o wadliwości swojej umowy. Roszczenie powodów (tak jak i roszczenie banku) nie jest więc przedawnione. W tzw. sprawach frankowych banki nie mogą skutecznie powoływać się na prawo zatrzymania zgodnie z art. 496 k.c. Przepis ten stanowi, że jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Przepis ten nie ma zastosowania w sprawach o ustalenie nieważności umowy kredytu. Zgodnie z art. 497 k.c. przepis ten ( art. 496 k.c. ) ma zastosowanie także w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. W judykaturze i doktrynie wyrażono pogląd, że umowa kredytu nie jest umową wzajemną. Sąd w niniejszej sprawie pogląd ten podziela. Prawo zatrzymania ma charakter rzeczowy i jest związany z rzeczą, przez co nie może dotyczyć rzeczy oznaczonej co do gatunku, jaką jest pieniądz. W ocenie Sądu prawo zatrzymania nie może prowadzić do spełnienia świadczenia, mając na uwadze, że co do zasady ma pełnić funkcję zabezpieczającą. Należy także uznać, że zarzut zatrzymania wygasa lub w ogóle nie powstaje, jeżeli strona składająca oświadczenie jest chroniona w inny sposób – tu bank nadal ma jeszcze wpisaną hipotekę. Konstrukcyjnie ustawowe prawo zatrzymania postrzegane jest jako instrument prawny posiadający swoiste funkcje, które muszą być lokowane w kontekście całości systemu prawnego. Jako takie nie powinno być wykorzystywane wówczas, gdy dłużnikowi zobowiązanemu do świadczenia przysługuje inny efektywny środek prawny w całości zabezpieczający możliwość zachowania faktycznej równowagi między stronami wzajemnie zobowiązanymi do świadczenia. Takim środkiem niewątpliwie jest istnienie możliwości wykonania prawa potrącenia, które spowoduje skutek egzekucyjny w stosunku do roszczenia retencjonisty (zgodnie z art. 498 § 2 k.c. umorzy obie wierzytelności do wartości wierzytelności niższej). Skutek prawny jest w tym przypadku dalej idący, niż mający jedynie walor zabezpieczający skutek wykonania uprawnienia retencyjnego. Pozwala bowiem na uzyskanie zaspokojenia roszczenia, a nie tylko jego zabezpieczenia. Dodatkowo: prawo zatrzymania przeczy opisanej wyżej i zastosowanej w niniejszej sprawie konstrukcji ochrony konsumenta. Jeżeli zastosowano by w sprawie prawo zatrzymania, odpowiednio do tego konstruując wyrok, to konsument mający prawomocny wyrok zasądzający na jego rzecz określoną kwotę nie mógłby jej skutecznie domagać się od banku dopóki nie zaoferowałby bankowi świadczenia wynikającego z udzielonego kredytu. Tak więc po spłacie nominalnie całego kredytu musiałby znaleźć środki w wysokości co najmniej uzyskanego kredytu by móc zaoferować je bankowi, by ten z kolei wywiązał się z obowiązku zapłaty zasądzonej od niego kwoty. W zdecydowanej większości przypadków uzyskanie przez konsumenta (mającego zwykle nieruchomość obciążoną hipoteką na rzecz pozwanego banku) jest to niemożliwe. Ochrona udzielana konsumentowi w sprawie o ustalenie nieważności umowy kredytu i o zapłatę stawałaby się wtedy (to jest przy uwzględnieniu skuteczności zarzutu zatrzymania) iluzoryczna. Rozwiązaniem korzystnym dla obu stron procesu i nie powodującym kosztów jest dokonanie po prawomocności wyroku ustalającego nieważność umowy skutecznego potrącenia. Podstawą procesowo prawną wystąpienia z żądaniem ustalenia nieważności umowy kredytu jest art. 189 k.p.c. stanowiący, że powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Norma taka oznacza, że warunkiem dalszego merytorycznego prowadzenia sprawy, to znaczy przystąpienia do badania czy sporna umowa jest nieważna (jak chcą tego powodowie) czy nie, poprzedzać musi ustalenie, że powodowie mają interes prawny w dochodzeniu takiego ustalenia. Interes prawny można rozumieć jaklo obiektywną konieczność ochrony określonej sfery prawnej powoda. Zgodnie z powszechnym stanowiskiem judykatury, interes prawny istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stosunku prawnego lub prawa. Może on wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda jak i z potrzeby zapobieżenia temu zagrożeniu. Skuteczne powołanie się na interes prawny wymaga wykazania, że oczekiwane rozstrzygnięcie wywoła takie skutki w stosunkach między stronami, w następstwie których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie, a tym samym zostanie wyeliminowane ryzyko naruszenia w przyszłości ich praw (np. wyrok SN z 15 marca 2002 r., II CKN 919/99, uchwała SN z 13 marca 2014 r., III CZP 121/13, wyrok SN z 18 marca 2011 r., III CSK 127/10). Kredytobiorcy posiadają interes prawny w ustaleniu nieważności umowy o kredyt. Nie posiadają bowiem innej drogi umożliwiającej im pełną ochronę ich praw, a interesu tego nie zrealizuje powództwo o zapłatę. W judykaturze i doktrynie przyjmuje się, że interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nie istnieje w tych sytuacjach kiedy uprawnionemu przysługuje dalej idące żądanie. Klasycznym przykładem jest brak interesu w ustalaniu istnienia stosunku prawnego jeżeli zainteresowanemu przysługuje możliwość wystąpienia z powództwem o zapłatę, a więc żądaniem dalej idącym. W niniejszej sprawie samo żądanie zapłaty nie realizuje interesu kredytobiorcy. Temu bowiem zależy nie tylko na zaspokojeniu interesu ekonomicznego, ale przede wszystkim na zniwelowaniu stanu niepewności prawnej między stronami. Ze spornej umowy wynika nie tylko zobowiązanie pieniężne kredytobiorcy, ale także obowiązek utrzymywania zabezpieczenia w postaci hipoteki, ubezpieczenia nieruchomości i kosztów obsługi kredytu (opłaty za prowadzenie rachunku), a także obowiązki informacyjne względem banku. Jedynie więc wyrok ustalający nieważność umowy może usunąć wskazany stan niepewności; tylko on także może być podstawą do wykreślenia hipoteki będącej zabezpieczeniem wykonania umowy. Podobne stanowisko zajął SN w wyroku z 2 lutego 2015 r., V CSK 640/14 wskazując, że powód zachowuje interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie stosunku prawnego, mimo przysługującego mu powództwa o świadczenie lub mimo wytoczenia przeciwko niemu takiego powództwa przez stronę przeciwną na podstawie spornego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne. W takim wypadku tylko powództwo o ustalenie tego stosunku prawnego może w definitywny sposób rozstrzygnąć niepewną sytuację powoda i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w sposób pełny zaspokoić jego interes prawny. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej kredytobiorcy, przyjąć należy, że kredytobiorca ten ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. , co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się (co już wskazano wyżej) do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej kredytobiorcy. W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (podobnie Sąd Apelacyjny w Szczecnie w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510, por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r. V ACa 127/21). Roszczenie o zwrot zapłaconych przez kredytobiorcę bez podstawy prawnej kwot jest roszczeniem bezterminowym, a zatem jego wymagalność zależy od wezwania dłużnika do zapłaty ( art. 455 k.c. ). W sprawie dotyczącej tzw. kredytu frankowego kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna; trwała bezskuteczność umowy datuje się najwcześniej na moment kiedy prawidłowo pouczony przez sąd konsument złoży oświadczenie, iż wyraża zgodę na upadek umowy. To nastąpiło w niniejszej sprawie na rozprawie 720 grudnia 2023 r. Wymagalność roszczenia konsumenta to najwcześniej dzień po tej dacie. Wysokość odsetek wynika zaś z art. 481 § 1 i 2 k.c. Powódka wygrała sprawę w zasadzie w całości, a zatem zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 k.p.c. kosztami postępowania należało obciążyć przegranego pozwanego. Na koszty zasądzone w pkt IV wyroku złożyły się opłata od pozwu (1000 zł) opłata od pełnomocnictwa oraz koszty zastępstwa procesowego powódki obliczone na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia MS z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie pkt I, II i IV oraz zarzucając naruszenie: - art. 232 zd. 1 k.p.c. , art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 6 k.c. - art. 235 [2] § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 277 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. - art. 235 [2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 271 k.p.c. - art. 316 § 1 k.p.c. - art. 385 [1] § 1 k.c. - art. 385 [1] § 1 k.c. w zw. z art. 385 [1] § 3 k.c. - art. 385 [1] § 1 k.c. - art. 385 [1] § 1 k.c. w zw. z art. 385 [1] § 3 k.c. - art. 385 [2] k.c. w zw. z art. 385 [1] § 1 k.c. - art. 353 [1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. - art. 56 k.c. oraz art. 65 k.c. - art. 41 ustawy - prawo wekslowe - art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. oraz art. 409 k.c. - art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. - art. 189 k.p.c. - art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy o rachunkowości - art. 506 § 1 k.c. - art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. Z powołaniem się na powyższe zarzuty wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o oddalenie apelacji i o zasądzenie od strony pozwane kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja okazała się bezzasadna. Podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. jest nietrafny z tej przyczyny, że w istocie odnosi się do kwestii możliwości zastosowania do stosunku prawnego pomiędzy stronami wskazanych w apelacji przepisów prawa, a to art. 358 § 2 k.c. Kwestia ta zatem podlega rozważeniu przy ocenie zarzutów naruszenia tych przepisów, a nie w ramach zarzutu naruszenia art. 316 k.p.c. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 316 k.p.c. Jako trafną należy ocenić decyzję Sądu I instancji o oddaleniu wniosku o przesłuchanie świadka S. M. oraz świadków M. R. i A. M. (poprzednio D. ) co do okoliczności wykraczających poza zakres faktów, które miały miejsce w związku z zawieraniem umowy z powódką. Okoliczności te, o których świadkowie mieliby zeznawać nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Przekonania świadków co do abstrakcyjnej możliwości negocjowania umowy oraz treści zasad i procedur obowiązujących w banku przy zawieraniu umów kredytu, w szczególności co do zakresu informowania kredytobiorcy o konsekwencjach zawieranych umów, obiektywnie nie mają znaczenia w sprawie. Istotne w niej jest bowiem to, jak faktycznie zrealizowano w stosunku do powódki obowiązki informacyjne, a nie to, jakie procedury i przepisy regulowały to zagadnienie u strony pozwanej. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 235 [2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 271 k.p.c. Zarzut naruszenia art. 235 [2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 271 k.p.c. w zakresie dotyczącym świadków A. M. (poprzednio D. ) oraz M. R. odniósł skutek tylko o tyle, że dowód ten przeprowadzono w postępowaniu apelacyjnym, ale wyłącznie na okoliczności dotyczące zawierania umowy z powódką, albowiem tylko te okoliczności mają znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie. Wszelako w oparciu o zeznania świadków A. M. (poprzednio D. ) i M. R. nie można było poczynić ustaleń faktycznych. Świadkowie nie pamiętali bowiem okoliczności zawarcia umowy z powódką. Nie ma podstaw do kwestionowania trafności decyzji Sądu I instancji o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wnioskowane przez stronę pozwaną. Skoro podstawą rozstrzygnięcia w sprawie jest ocena postanowień umownych jako niedozwolonych (których oceny w tym względzie dokonuje się według stanu z chwili zawierania umowy), ustalanie okoliczności powołanych w tezie dowodowej wniosku o opinię biegłego, które nie wykazują rzeczowego związku z brzmieniem i sensem prawnym konkretnych kwestionowanych postanowień umowy, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia. Zasady finansowania, uruchamiania i spłaty kredytu indeksowanego nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia. Kwestia, czy na banku ciążyło ryzyko ma charakter kwestii prawnej, a nie faktycznej i nie musi być ustalana w drodze opinii biegłego. Natomiast o tym czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy istnienie ekonomicznych uwarunkowań wykorzystywania tej kompetencji. Z tego względu badanie „rynkowego” charakteru kursów ustalanych w tabeli bankowej było zbędne dla rozstrzygnięcia. Zauważyć nadto należy, że pokrzywdzenie powódki będące skutkiem powiązania rozmiaru świadczeń należnych od powódki na rzecz strony pozwanej z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki jest – wobec powszechnie znanego wzrostu tego kursu od czasu zawarcia umowy – oczywiste i jako takie nie wymaga dowodu. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 235 [2] § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 277 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji. Zawarte w apelacji zarzuty odnoszące się do kwestii czy w dacie zawarcia umowy obowiązywał przepis nakładający na banki obowiązki informacyjne w zakresie ryzyka kursowego nie wykazują związku ze stosowaniem przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. Są to bowiem zagadnienia ze sfery ocen prawnych dokonywanych w oparciu o przepisy prawa materialnego, a nie skonkretyzowane elementy stanu faktycznego ustalonego przez sąd. Natomiast ocena prawidłowości ocen prawnych dokonanych przez Sąd I instancji będzie przedmiotem rozważań w ramach odniesienia się do podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego. Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powódki. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących przebiegu zawierania spornej umowy na tych zeznaniach. Powódka niewątpliwie ma wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nią umowy. W konfrontacji z zeznaniami powódki nie może odnieść skutku powoływanie się na zapisy zawarte w dokumencie „symulacja kosztów kredytu”, albowiem z treści tego dokumentu nie wynika aby poinformowano powódkę o możliwości i konsekwencjach zmiany kursu franka szwajcarskiego tak znacznej, jaka się faktycznie w toku wykonywania umowy zrealizowała. Poczynienie ustaleń faktycznych co do zakresu faktycznie udzielonych pouczeń w oparciu o zeznania powoda nie narusza zakazu prowadzenia dowodu przeciwko i ponad osnowie dokumentu. Fakt, że powódka była zainteresowana pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy nie jest wystarczający dla podważenia wiarygodności jego zeznań. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach. Nietrafne są zarzuty apelacji odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy ekonomiczne uwarunkowania wykorzystywania tej kompetencji, w szczególności mogący w tym zakresie istnieć stan konkurencji pomiędzy instytucjami finansowymi. Dlatego badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne. Dla oceny treści stosunku prawnego pomiędzy stronami nie ma również znaczenia kwestia czy strona pozwana jest podmiotem podlegającym szczególnemu nadzorowi. Nawet gdyby w związku z tą okolicznością stronę pozwaną miałyby wskutek nadużycia swobody kształtowania kursów waluty spotkać jakieś sankcje, w niczym nie zmieniałoby to faktu, że do umowy zostały wprowadzone postanowienia zastrzegające na rzecz strony pozwanej nadmierny zakres swobody w tym zakresie. Nie wyłącza to również dopuszczalności oceny takich postanowień umownych w kontekście uregulowań o niedozwolonych postanowieniach umownych. Wbrew tezom lansowanym w apelacji strony pozwanej w ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powódka mogłaby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na nią przedmiotową umową. Zupełnie zaś z postępowania dowodowego nie wynika aby postanowienia dotyczące powiązania zakresu zobowiązania powódki z kursem franka szwajcarskiego w jakimkolwiek zakresie podlegały negocjacjom. Wręcz przeciwnie, mamy tutaj do czynienia z typowym przykładem umowy z góry przygotowanej przez przedsiębiorcę, co do której konsument może podjąć w zasadzie jedynie decyzję o tym, czy ją zawrze, czy nie zawrze. Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powódki o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powódki o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powódce uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powódce, w szczególności te zawarte w powoływanych w apelacji dokumentach, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powódce rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powódkę należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Nie ma w tym zakresie znaczenia powszechnie znany fakt, że kursy walut obcych są zmienne. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne jest bowiem to, czy zwrócono powódce należycie uwagę na możliwość nieograniczonego wzrostu kursu zastosowanej waluty, bez związku z utratą siły nabywczej złotego polskiego i konsekwencje jakie znaczny wzrost kursu będzie miał dla rozmiaru zobowiązań powódki określonych w złotych polskich. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 232 zd. 1 k.p.c. , art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 6 k.c. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 04.07.2008 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania wysokości zobowiązania kredytobiorczyni do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorczyni wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorczyni kredyt, wynosił 2,0663 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,54 zł. Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorczyni z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powódce, taką walutę wypłacono i w takiej walucie kredyt miał być spłacany. Zamiarem kredytobiorczyni było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorczyni w złotych polskich. Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorczyni. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358 [2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357 [1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357 [1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357 [1] § 1 k.c. oraz art. 358 [2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powódka nie opierała powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357 [1] § 1 k.c. oraz art. 358 [2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie powódki tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorczyni naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357 [1] § 1 k.c. , jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi. W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne ( art. 32 ust. 1 Konstytucji RP ) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powódce na możliwość podjęcia próby ochrony jej interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357 [1] § 1 k.c. lub art. 358 [2] § 3 k.c. Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP . Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385 [1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385 [1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorczyni jest konsumentem w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22 [1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorczynię działalnością gospodarczą lub zawodową. Postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 6, § 7 ust. 1, § 9 ust. 3 umowy oraz § 1 i § 2 aneksu do umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powódka miała faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. miała możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby miała faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu jej zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powódki na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385 [1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powódkę rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powódka takiego wyboru dokonała. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powódki z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385 [1] § 1 w zw. z art. 385 [1] § 3 k.c. Kwestionowane przez kredytobiorczynię postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani ma być kredytobiorczyni. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385 [1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorczyni przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357 [1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385 [1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385 [1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385 [1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385 [1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 6, § 7 ust. 1, § 9 ust. 3 umowy oraz § 1 i § 2 aneksu do umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorczyni w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorczyni obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385 [1] § 1 zd. 2 k.c. , mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385 [1] § 1 zd. 1 k.c. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorczyni informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Kredytobiorczyni nie przedstawiono jednak danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono jej również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorczyni miała być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jej zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono jej uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorczyni rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte w Informacji dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej na zmiennej stopie procentowej nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorczyni została pouczona o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła. Sąd I instancji wskazał na to, że umowa uprawniała bank do jednostronnego ustalania kursów walut i jej postanowienia są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron.. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powódki nie nadużyje. Braku ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorczyni polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorczynię na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385 [1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385 [1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem jego zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385 [1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,0663 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,54 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powódka – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będącej osobą fizyczną kredytobiorczyni. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorczyni mogła od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie go spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ją ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem jej zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorczyni na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385 [1] k.c. Zarazem postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 6, § 7 ust. 1, § 9 ust. 3 umowy oraz § 1 i § 2 aneksu do umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorczyni. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorczyni kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorczyni, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorczyni powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorczyni byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385 [1] § 1 k.c. oraz nietrafny jest zarzut naruszenia art. 385 [1] § 1 w zw. z art. 385 [1] § 3 k.c. Nietrafny jest również zarzut naruszenia art. 385 [2] k.c. w zw. z art. 385 [1] § 1 k.c. Nietrafnie twierdzi również apelująca jakoby dokonując zmiany rachunku bankowego w 2015 r. kredytobiorczyni dokonała nowacji umowy kredytu konwalidując klauzulę abuzywną. Zmiana rachunku bankowego w niczym nie zmieniła bowiem w zakresie nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego kredytobiorczynię z mocy spornej umowy. Nadto podkreślić należy, że zgodnie z art. 506 § 2 k.c. w razie wątpliwości poczytuje się, że zmiana treści dotychczasowego zobowiązania nie stanowi odnowienia. Nie ma natomiast w realiach niniejszej sprawy żadnych podstaw do zinterpretowania zmiany rachunku bankowego jako ujawnienia przez konsumenta woli odnowienia zobowiązania. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 506 § 1 k.c. Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 6, § 7 ust. 1, § 9 ust. 3 umowy oraz § 1 i § 2 aneksu do umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 [1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c. , podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorczyni. Zarazem kredytobiorczyni, również po zwróceniu jej uwagi na potencjalne konsekwencje prawne stąd wynikające (pouczenie, k. 325), konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowała stanowisko, iż wolą jej jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna (oświadczenie, k. 325). Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorczyni na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorczyni jest obowiązana do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolniony zostaje od wysoce negatywnych dla jej interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji jej świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorczyni miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 6 ust. 3 umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c. ), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powódki poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385 [1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorczyni w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorczynią taką umowę kredytu. W szczególności nie wynika z materiału dowodowego ani z twierdzeń stron aby bank oferował konsumentom zawieranie umów kredytu w złotych polskich bez klauzul wiążących rozmiar zobowiązania konsumentów z frankiem szwajcarskim ale z zastosowaniem oprocentowania opartego na stawce bazowej LIBOR. W braku możliwości utrzymania umowy w mocy z powyższych powodów umowę tę należy potraktować jako nieważną, a zatem niewiążącą dla obu stron umowy. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385 [1] § 1 k.c. oraz nietrafny jest zarzut naruszenia art. 353 [1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65, art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 56 oraz art. 65 k.c. Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorczyni nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorczyni w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl. i art. 24 ust. 3 ustawy o NBP. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych ma jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 2 i ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta. Nietrafne są zatem zarzuty naruszenia art. 358 § 2 k.c. art. 41 pr. weksl. oraz art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank. Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorczyni w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieważność umowy kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powódki istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorczyni nadal pozostawałaby zobowiązana w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieważność umowy kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie zasądzające na rzecz kredytobiorczyni zwrot spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Nieważność umowy kredytu oznacza, że spełnione na jej podstawie świadczenia mają charakter świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Skoro zaś kredytobiorczyni spełniła na rzecz banku świadczenia pieniężne w postaci spłat udzielonego kredytu, to z mocy art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu tych świadczeń na rzecz kredytobiorczyni. Podkreślić zarazem należy, że w takiej sytuacji konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy ( art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. ) (por. uchwała SN z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 oraz pkt 3 uchwały całej Izby Cywilnej SN z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22). Taka wykładnia przepisów jawi się jako zgodna z treścią odnośnych przepisów Kodeksu cywilnego , w szczególności art. 496 k.c. który pozostaje w związku z uregulowaniem z art. 494 k.c. przewidującym na wypadek odstąpienia od umowy wzajemnej powstanie po obu stronach zobowiązań do zwrotu tego, co na podstawie umowy wzajemnej od drugiej strony otrzymały. Natomiast art. 496 k.c. , którego założeniem jest istnienie dwóch niezależnych wierzytelności, stosuje się odpowiednio w wypadku nieważności umowy wzajemnej ( art. 497 k.c. ). Nie można natomiast dostrzec dostatecznych racji po temu, aby stanowisko przedstawione w wyroku TSUE z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) stanowiło podstawę do przyjęcia, że w razie uznania umowy zawierającą niedozwolone postanowienia umowne za nieważną należy określić saldo rozliczeń między stronami i uwzględnić roszczenie tylko tej strony, która pozostaje wzbogacona, po rozliczeniu wszystkich roszczeń stron o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie tej umowy. Istotne znaczenie ma okoliczność, że powyższe rozstrzygnięcie TSUE zostało wydane w realiach szczególnego wypadku, w którym konsument nie dochodził pełnej sumy świadczeń spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy ale żądał i uzyskał zasądzenie jedynie części tej kwoty, ale następnie został pozwany przez bank o zwrot całej kwoty wypłaconego mu na podstawie nieważnej umowy kredytu (por. tezy 19-21 uzasadnienia wyroku z 19 czerwca 2025 r.). Nie należy rozstrzygnięcia wydanego w związku z takim specyficznym stanem faktycznym pochopnie stosować w sytuacji z jaką mamy do czynienia w niniejszej sprawie, w której sama powódka występuje z roszczeniem o zwrot większej sumy aniżeli różnica pomiędzy sumą jej świadczeń a sumą świadczeń banku i – jak wynika ze złożonego w toku sprawy oświadczenia (k. 325) - nie dostrzega zagrożenia dla swoich interesów w tym, że bank może w stosunku do niej wystąpić z roszczeniem o zwrot wypłaconego kredytu. Podkreślić w tym kontekście należy, że z orzecznictwa TSUE wynika, że skutkiem stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego powinno być co do zasady przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku zaś obowiązek wyłączenia przez sąd krajowy nieuczciwego warunku umownego nakazującego zapłatę kwot, które okazują się nienależne, wiąże się co do zasady z odpowiednim skutkiem restytucyjnym dotyczącym tych kwot. (wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r., Gutiérrez Naranjo i in., C‑154/15, C‑307/15 i C‑308/15, pkt 6, wyrok z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21, teza 57). Natomiast niezgodne z celami Dyrektywy 93/13 jest ograniczenie obowiązku przedsiębiorców zwrotu kwot nienależnie pobranych od konsumenta na podstawie nieuczciwych warunków (wyrok z dnia 16 marca 2023 r., C-6/22, teza 30). Nadto z wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. (C-28/22) jednoznacznie wynika, że Trybunał nie upatruje niezgodności z celami Dyrektywy 93/13 tego, że konsumentowi i przedsiębiorcy przysługują samodzielne roszczenia o zwrot świadczeń a jedynie niezgodności takiej upatruje w niekorzystnej dla konsumenta asymetrii sytuacji przedsiębiorcy i konsumenta w kontekście rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia tych roszczeń. Wymowne w tym kontekście jest, że Trybunał wypowiedział się w orzeczeniu z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) wyłącznie co do rozmiaru dochodzenia roszczenia przez przedsiębiorcę, nie odnosząc się do zakresu w jakim uprawniony do dochodzenia roszczenia restytucyjnego miałby być konsument i w ogóle nie analizując sytuacji – jaka ma miejsce w niniejszej sprawie – w której sam konsument dochodzi całości spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy świadczeń i nie upatruje zagrożenia dla swoich interesów w tym, że przedsiębiorca może w stosunku do niego skierować roszczenie o zwrot całej wypłaconej na podstawie nieważnej umowy kredytu. Nie ma zatem podstaw do uznania aby w realiach niniejszej sprawy roszczenie o zapłatę dochodzone przez powódkę w niniejszej sprawie miało podlegać - bez dokonania przez którąkolwiek ze stron skutecznego potrącenia - redukcji o kwotę, którą na podstawie nieważnej umowy kredytu wypłacił bank. Zważyć nadto należy, że uregulowanie zawarte w art. 411 pkt 1 k.c. , zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, nie stoi na przeszkodzie istnieniu zobowiązania strony pozwanej do zwrotu kredytobiorczyni spełnionych świadczeń. W realiach niniejszej sprawy spełnienie przez kredytobiorczynię jej świadczeń nastąpiło w oparciu o umowę, która ostatecznie okazała się w całości nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej takiego rodzaju niedozwolonych postanowień umownych, których eliminacja uniemożliwia utrzymanie umowy w mocy. Zatem kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu kredytobiorczyni spełnionych na jej rzecz świadczeń jako nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Aby taki skutek prawny nastąpił kredytobiorczyni nie musiała składać oświadczenia, że spełnienie przez nią świadczeń z tytułu rat kredytu następuje z zastrzeżeniem zwrotu, gdyż wymóg taki istnieje w wypadku świadomego spełniania nieistniejącego zobowiązania, ale nie znajduje on zastosowania w wypadku spełniania świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej, co ma miejsce w realiach niniejszej sprawy ( art. 411 pkt 1 k.c. ). Nie ma również podstaw do uznania, że kredytobiorczyni nie może żądać zwrotu spełnionych świadczeń gdyż ich spełnienie miało czynić zadość zasadom współżycia społecznego ( art. 411 pkt 2 k.c. ). Nie można bowiem uznać, że spełnienie przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy nieważnej z tej przyczyny, że wprowadzono do niej niedozwolone postanowienia umowne, czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Zarazem strona pozwana nie wykazała aby bezproduktywnie (a nie np. na zaspokojenie innych ciążących na niej zobowiązań) zużyła otrzymane świadczenia, a dopiero w takiej sytuacji zachodziłaby podstawa do zastosowania art. 409 k.c. Nie ma w końcu podstaw do uznania aby spłacając raty kredytu w sposób przewidziany nieważną umową powódka zarazem dokonywała zaspokojenia roszczenia strony pozwanej o zwrot nienależnie – wobec nieważności umowy – wypłaconego kapitału kredytu. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby wpłaty dokonywane przez powódkę następowały z zamiarem zaspokojenia wierzytelności strony pozwanej o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy. Nietrafne są zatem zarzuty naruszenia art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. oraz art. 409 k.c. Wskazać zarazem należy, że umowa ubezpieczenia, której składki pobierała strona pozwana od powódki, niewątpliwie pozostawała w ścisłym związku z zawarciem spornej umowy kredytu. Nie wynika z ustalonego stanu faktycznego aby z umowy tej wynikały jakiekolwiek dalej idące korzyści po stronie powódki. Z tego względu nie można uznać aby w sytuacji nieważności umowy kredytu uiszczenie składek wiązało się z jakimikolwiek korzyściami po stronie powódki. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. Nie mógł odnieść skutku zarzut zatrzymania podniesiony w rozprawie z dnia 20.12.2023 r. (k. 326). Jak to bowiem wyjaśniono w postanowieniu TSUE z dnia 8 maja 2024 r. (C-424/22) artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 496 w zw. z art. 497 k.c. Nietrafny również okazał się zarzut naruszenia art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art..455 k.c. w zw. z art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy o rachunkowości podniesiony w apelacji strony pozwanej. Świadczenie pieniężne podlegające zasądzeniu na rzecz powódki wynika z zobowiązania, do którego stosuje się prawo polskie. Strona pozwana nie powołuje żadnych okoliczności, które mogłyby przemawiać, że do zobowiązania, z którego świadczenie zasądzono na rzecz powódki stosuje się prawo obce. Zgodnie zaś z art. 481 § 1 k.c. obowiązek zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie powstaje w wypadku opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego, zaś ustawa w żaden sposób nie różnicuje tutaj świadczeń w walucie polskiej i w walucie obcej. W tym stanie rzeczy uznać należy, że przy określeniu wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w zwrocie nienależnego świadczenia wyrażonego w walucie obcej należy zastosować stopę odsetek ustawowych za opóźnienie określoną w art. 481 k.c. Natomiast przepisy o rachunkowości nie są przepisami, które określałyby treść stosunków prywatnoprawnych, nawet jeżeli stosunki te są źródłem operacji gospodarczych ujawnianych w księgach rachunkowych. Zatem z przepisów tych nie wynikają żadne modyfikacje sposobu zasądzenia odsetek za opóźnienie od wierzytelności w walucie obcej. Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w pkt 1 sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c. Na zasądzone w pkt 2 sentencji, na zasadzie art. 98 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. , od przegrywającej strony pozwanej na rzecz wygrywającej powódki koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 ze zm.).
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI